Bez konkretnej przyczyny - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Bez konkretnej przyczyny

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 33 ]

Temat: Bez konkretnej przyczyny

Witam i błagam o pomoc.Byliśmy w związku prawie rok ja jestem po rozstaniu z poprzednią partnerką 3 lata a majo MIŁOŚĆ 1,5 r. Mamy po 2 dzieci z poprzednich związków,lecz tylko jej dzieci mieszkają z nami.Układało nam się bardzo dobrze nie było między nami żadnych kłótni dogadywaliśmy się zawsze,wiadomo były między nami ciche dni podczas których mało się odzywaliśmy do siebie.Ja zmieniłem pracę żeby dopasować się do jej grafiku pracy bym mógł odwozić dzieci,i je odbierać ze szkoły i przecz kola.Starałem się jak tylko mogłem.10tego miesiąca miała być nasza rocznica zaplanowałem że kupię pierścionek i się jej oświadczę w obecności jej mamy.Lecz mój plan spalił się w tym tygodniu.Ten tydzień należał właśnie do tych cichych ale miałem jej to wynagrodzić w niedługim czasie, aż tu w środę dostaje esa że musimy poważnie porozmawiać.Nie sądziłem że jak wrócę do domu i siądę do rozmowy to usłyszę te słowa.Myślałam tydzień czasu nad tym i muszę ci powiedzieć że między nami KONIEC.Mnie normalnie zamurowało,pytam się ale dlaczego KOCHANIE co się stało,a ona mi na to wygasło uczucie które do ciebie czułam i koniec.Lecz ja w to niewierze od środy błagam ją żeby zmieniła zdanie ale bez skutku.Nie wiem może to jest związane z tym że po prostu za dużo problemów ma na głowie,nie dawno dowiedziała się że jej mama jest śmiertelnie chora i nie potrafi z tym się ogarnąć nie mam pojęcia.Ja ją wciąż bardzo mocno KOCHAM i nie dopuszczam myśli ze ja bez niej mógłbym żyć dalej.Dlatego zwracam się z prośbo do was o POMOC PROSZĘ WAS POMÓŻCIE MI ODZYSKAĆ MOJE KOCHANIE

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Bez konkretnej przyczyny

A co mamy radzić? skoro piszesz ze wszytsko bylo okay oprocz czasem cichszych dni? Nie mam pojecia czemu wygaslo jej uczucie. Ty pomysl?

3

Odp: Bez konkretnej przyczyny

moze sprobuj powiedziec jej, ze szanujesz jej decyzje i ze klamalbys, gdybys powiedzial, ze nie masz nadziei, ze bedziecie razem, ale np z racji tego,ze byliscie ze soba tyle czasu, chcesz,zeby wiedziala,ze moze na ciebie liczyc.

4

Odp: Bez konkretnej przyczyny

i porozmawiaj z nia szczerze, powiedz,ze powinna wyjasnic, czemu chciala odejsc.
moze byl jej zle, a mama byla tylko punktem zapalnym. zamknela sie w sobie. moze kiedys nie mogla na ciebie liczyc i wpadla w panike,ze teraz tez nie bedzie mogla?

5

Odp: Bez konkretnej przyczyny

hej jestem z chłopakiem od 2lat mamy wspolnie dziecko prwie kazdego dnia zneca sie na demna fizycznie jak i psychicznie juz nie raz chodzilam cala pobita i obolala przez niego wzywalam na niego juz nie raz policje mowil ze sie zmieni ale to nic nie poskutkowalo dalej jest tak samo wiele razy dostaje od niego jezeli nie mam pieniedzy na papierosy dla niego.W domu musze wszystko robic a ten tylko sobie siedzi przed komputerem prosze o pomoc bo juz dluzej nie dam rady tak zyc

6

Odp: Bez konkretnej przyczyny
Elwira999999 napisał/a:

hej jestem z chłopakiem od 2lat mamy wspolnie dziecko prwie kazdego dnia zneca sie na demna fizycznie jak i psychicznie juz nie raz chodzilam cala pobita i obolala przez niego wzywalam na niego juz nie raz policje mowil ze sie zmieni ale to nic nie poskutkowalo dalej jest tak samo wiele razy dostaje od niego jezeli nie mam pieniedzy na papierosy dla niego.W domu musze wszystko robic a ten tylko sobie siedzi przed komputerem prosze o pomoc bo juz dluzej nie dam rady tak zyc

Koniecznie odejdź od tego tyrana. To nie są żarty, jeżeli znęca się nad Tobą fizycznie, szkoda życia dzielenie go z takim niewdzięcznikiem. I nie zasłaniaj się tym, że macie razem dziecko. Musisz się postawić, być twarda i tyle.

7

Odp: Bez konkretnej przyczyny
ODRZUCONY napisał/a:

Witam i błagam o pomoc.Byliśmy w związku prawie rok ja jestem po rozstaniu z poprzednią partnerką 3 lata a majo MIŁOŚĆ 1,5 r. Mamy po 2 dzieci z poprzednich związków,lecz tylko jej dzieci mieszkają z nami.Układało nam się bardzo dobrze nie było między nami żadnych kłótni dogadywaliśmy się zawsze,wiadomo były między nami ciche dni podczas których mało się odzywaliśmy do siebie.Ja zmieniłem pracę żeby dopasować się do jej grafiku pracy bym mógł odwozić dzieci,i je odbierać ze szkoły i przecz kola.Starałem się jak tylko mogłem.10tego miesiąca miała być nasza rocznica zaplanowałem że kupię pierścionek i się jej oświadczę w obecności jej mamy.Lecz mój plan spalił się w tym tygodniu.Ten tydzień należał właśnie do tych cichych ale miałem jej to wynagrodzić w niedługim czasie, aż tu w środę dostaje esa że musimy poważnie porozmawiać.Nie sądziłem że jak wrócę do domu i siądę do rozmowy to usłyszę te słowa.Myślałam tydzień czasu nad tym i muszę ci powiedzieć że między nami KONIEC.Mnie normalnie zamurowało,pytam się ale dlaczego KOCHANIE co się stało,a ona mi na to wygasło uczucie które do ciebie czułam i koniec.Lecz ja w to niewierze od środy błagam ją żeby zmieniła zdanie ale bez skutku.Nie wiem morze to jest związane z tym że po prostu za dużo problemów ma na głowie,nie dawno dowiedziała się że jej mama jest śmiertelnie chora i nie potrafi z tym się ogarnąć nie mam pojęcia.Ja ją wciąż bardzo mocno KOCHAM i nie dopuszczam myśli ze ja bez niej mógłbym żyć dalej.Dlatego zwracam się z prośbo do was o POMOC PROSZĘ WAS POMÓŻCIE MI ODZYSKAĆ MOJE KOCHANIE

Może naprawdę jej uczucie wygasło.. ? Wiem, że to smutne, ale tak czasem bywa, może musisz odsunąć się w kąt, aby partnerka zrozumiała jak wiele dla niej znaczyłeś? Może Cię jeszcze nie doceniła?
Sama nie wiem co Ci radzić, miałam podobną sytuację z moim chłopakiem, zostawił mnie, nie walczyłam o niego, nie chciałam się narzucać, to nie w moim stylu.. Zresztą.. "nie, to nie", kochałam go nadal.. Ku mojemu zaskoczeniu kiedyś zaprosił mnie na rozmowę, w której powiedział, że to wszystko było tylko jego złudzeniem i zachwianiem, że nadal mnie kocha i bardzo za mną tęskni. Obecnie jesteśmy razem i nie dostrzegam by kochał mnie mniej niż ja jego..

8

Odp: Bez konkretnej przyczyny

jezeli jej mama jest chora moze ja to wszytsko przeroslo i w skutek tego mowi ze juz cos wygaslo nie naciskaj na nia badz po prostu przy niej pokaz ze moze na Cb liczyc moze jakos razem przejdziecie przez to trzymam kciuki

9

Odp: Bez konkretnej przyczyny

Witam powiedziałem że szanuję jej decyzję dziś nawet przeprowadziłem z nią rozmowę lecz powiedziałem że nie chcę odpowiedzi tylko żeby mnie wysłuchała i przemyślała to sama  powiedziałem że może na mnie liczyć w każdej chwili i o każdej porze dnia i nocy że zawszę jej pomogę i że zawsze będę wsparciem dla niej wystarczy tylko dać znać i że zawsze będę  o nią  walczył czy to za tydzień czy za miesiąc czy za kilka lat moje uczucie do niej nigdy nie wygaśnie.Nigdy nie dałem jej do zrozumienia że nie morze na mnie liczyć zawsze byłem jak tego potrzebowała zawsze starałem zapewnić jej wszystko i być kiedy tego potrzebowała.

10

Odp: Bez konkretnej przyczyny

A teraz odsun sie i czekaj na sygnal od niej. Miej jednak swiadomosc, ze kazda prosba i pomoc moze byc tylko... prosba i niczym wiecej.
Nie dzwon do niej z wyrazami milosci, nie wspominaj, ze czekasz az wroci, bo to nic nie da. Badz przy niej jako przyjaciel i nie oczekuj niczego. Jesli nie mozesz z jakiegos powodu jej pomoc to przepros lub zaproponuj inny termin, chyba, ze jest to cos niecierpiacego zwloki. Nie zmieniaj swojego zycia pod jej zycie-musisz teraz byc dla siebie a pozniej dla innych.

11

Odp: Bez konkretnej przyczyny

Witam wiem co czujesz ja też niedawno usłyszałam te słowa od mojego męża praktyczne w 12 rocznice ślubu.Mam zamiar walczyć nie będę już płakać ale pędę mu przypominać jak bardzo sie kochaliśmy że nic jeszce tak powaznego sie nie stało żeby rozstać sie na zawsze bo na to zawsze jest czas,a na danie sobie 2 szansy tylko teraz.Boli cholernie ale mam nadzieje że on też coś czuje i w końcu sie opamięta.Jak możesz pisz co dalej w twojej sprawie,bedę trzymać kciuki.pozdrawiam

12

Odp: Bez konkretnej przyczyny

Dalszy ciąg mojej historii właśnie dziś się dowiedziałem że ona wróciła do swojego byłego męża zapytałem się jej dlaczego tłumaczy się tym że dla dzieci zapytałem się czy będzie szczęśliwa nie dała żadnej odpowiedzi zapytałem się cz mnie kocha tylko szczerze nie odpowiedziała ale dała się przytulić i pocałować w szyję powiedziałem jej że i tak poczekam na nią i wiem że i ona o tym wie że my będziemy razem i jeszcze raz ją przytuliłem i wyszedłem z domu mówiąc do zobaczenia KOCHANIE widziałem w jej oczach lżę nie pisałem do niej ani nie dzwoniłem wiem że jest w pracy ale wieczorem napiszę eska na dobranoc a rano następnego na dzień dobry tak jak to robiłem wcześniej  nie wiem czy robię dobrze czy powinienem dać jej troszkę spokoju ale mną tak serce kieruje

13

Odp: Bez konkretnej przyczyny

Przykro mi że moje przypuszczenia oazały się prawdziw , nie zdążyłam Ci o tym powiedzieć ale to bez znaczenia,Nie wiem czego Ci życzyć wiem,że podle sie czjesz.Ja też mylałam że nie moze być jeszcze gorzej a tu proszę mąż po pracy owiadcza że wczwartek umówił sie z kolegami i jadą do miasta (36km od domy)żeyby sie zapawićBeznadzieja,chyaba moja walka jest jak walka z wiatrakami i w moim przypadku sie nie uda.A czy ona od męża odeszła do ciebie?

14

Odp: Bez konkretnej przyczyny

chodzi mi czy wczeniej jak rozstała sie z mężem to dla ciebie?
Nie pisz posta pod postem, użyj opcji edytuj smile
Moderatorka-apoteoza

15

Odp: Bez konkretnej przyczyny

witam tak tak twierdziła że jak by mnie nie poznała to by nie miała sił żeby to zrobić.Ja wiem że to zrobiła ze względu na dzieci bo one strasznie za nim tęskniły przez cały czas a ona dla dzieci zrobiła by wszystko no i zrobiła ale wiem że jest z przymusu a nie z miłości z nim bo jak się spytałem czy go s powrotem pokochała to nic nie odpowiedziała tylko milczała to ja zmieniłem  temat rozmowy bo wiedziałem że ją to boli  dziś powiedziałem jej że jak by coś się działo to żeby dała znać ja jej zawszę pomogę spytałem się czy omówimy się na jakąś kawkę czy piwko odpowiedziała że oczywiście,Powiedzcie czy to dobrze wróży

16

Odp: Bez konkretnej przyczyny

Nie wiem co ci powiedzieć,a dlaczego ona odeszła wczeniej od męża zdradzał ją albo krzywdził i w końcu powiedziała pas.

17

Odp: Bez konkretnej przyczyny

wiem tylko tyle że miała już dosyć ciągłego siedzenia w domu wypominania kłótni i też niby wygasło między nimi

18

Odp: Bez konkretnej przyczyny

tak sie czesto dzieje w małżeństwie,ale kiedy się sprawę przemysli to w wielu przypadkach sie wraca,mój maż czuje teraz to co ona czuła odchodząć do ciebie,i też chce odejć mam nadzieję że kidys wróci tak jak ona wróciła.Wiem że to cię nie pociesza,nie wiem czy jej mąż zasłuzył na to żeby wróciła ale wiem że ja tak,a takie przypadki jak ten dają mi nadzieję,Nie znaczy to ze nie jest mi żal Ciebie.Mylę jednak że oni mają pierszeństo powinienes dać tej rodzinie spokuj jeżeli będzie jej żle to sama wróci a jeżeli ty ciągle będziesz się pojawiał to bedzie jej ciężko może podjąć pochopną decyzję,i nawet jak wróci to może znów uciec ona musi sama podjąć ta decyzję.Jak mój mąż będzie chciał do mnie wrócić to mam nadzieję że nikt nie będzie mu w tym przeszkadzał bo pękło by mi serce.Bez urazy.

19

Odp: Bez konkretnej przyczyny

Tak wiem o tym i nie przeszkadzam jej tylko powiedziałem że jak coś by się stało to ja na nią czekam i czekać będę zawsze poprosiłem ją żebyśmy zostali przyjaciółmi zgodziła się zarazie musi mi to wystarczyć ale powiedzcie mi czy aż tak ona może poświęcać się dla dzieci i żyć z przymusu z nim bo ona go nie kocha jest tylko dla dzieci

morze - zbiornik wodny
może - partykuła nadająca wypowiedzi odcień przypuszczenia.
"może pojedziemy nad morze?"
moderatorka-apoteoza

20

Odp: Bez konkretnej przyczyny

moje słowa sprwią ci bół ale nie wiem czy powiedziała ci prawdę czy wybrała mniejsze zło żeby cie nie ranić,choć złudne dawanie nadzieii jest gorsze od najgorszej prawdy.Wydaje mi się ze jesli go nie kocha to wróci na dłuzszą mete im sie nie uda bez miłosci.albo go zostawi albo on ją nie da sie tak udawać

21

Odp: Bez konkretnej przyczyny
ODRZUCONY napisał/a:

Tak wiem o tym i nie przeszkadzam jej tylko powiedziałem że jak coś by się stało to ja na nią czekam i czekać będę zawsze poprosiłem ją żebyśmy zostali przyjaciółmi zgodziła się zarazie musi mi to wystarczyć ale powiedzcie mi czy aż tak ona morze poświęcać się dla dzieci i żyć z przymusu z nim bo ona go nie kocha jest tylko dla dzieci

Ja też bazuję na tym, że "jestesmy przyjaciółmi", bo to jest ta niegasnąca nadzieja na powrót... Znam to doskonale i nie potrafię powiedzieć odejdź, daj mi spokój, nie chcę przyjaźni...chcę, pragnę, chcę wszystkiego co da mi możliwość jego obecności...
Nie jesteś gotowy na rozstanie, ani Gosia, ani ja, bo spadło to na nas nagle, niespodziewanie więc łapiemy sie wszystkiego, by nie stracić ukochanej osoby, ale co mozemy tak naprawde zrobić, jesli ktoś już podjął decyzję...? nie da się kogoś zmusić, jedyne co, to jesli mamy siłę czekać, że może ta druga osoba przemysli, zrozumie i wróci, bo jeszcze kocha, bo tylko sie zachwiała...
Jesli ma wrócić, to wróci tylko kwestia tego jak długo trzeba czekać i czy da się rade zyć nadzieją i bólem... ja sama nie wiem i cierpię...

22 Ostatnio edytowany przez ODRZUCONY (2011-11-09 21:34:02)

Odp: Bez konkretnej przyczyny

Wiem że takich osób jak ja i wy to jest dużo więc trzymajmy się wszyscy razem a zostaniemy wynagrodzeni za naszą męczarnie i bul serc.Wiem że przyjdzie taki dzień że wszyscy razem kiedyś napiszemy ty wreszcie jestem szczęśliwy,szczęśliwa bo jesteśmy znów razem 
                 
Dla Karoliny  prosto z mojego SERCA

Dopóki wiem że twe serce bije
Dopóki w mym sercu miłość do ciebie dżemie
Dopóki myślę śnie marze o tobie KOCHANIE
To żyję
A żyć będę
Bo wiem że przyjdzie taki dzień
Że znów w swe ramiona wpadniemy
I już nigdy
Z nich się nie wyrwiemy
I przez życie pełni MIŁOŚCI  przejdziemy


przepraszam za pisownie ale jak opisuję swoją historie to łzy mi lecą i mam gdzieś ortografię

23

Odp: Bez konkretnej przyczyny

Pięknie to napisałeś, masz duszę i wrażliwe wnętrze...

24

Odp: Bez konkretnej przyczyny

Ja po prostu piszę to co mi  serce dyktuje a takich słów jest w nim mnóstwo jak mi się wszystko ułoży to wszystkie moje wiersze opublikuje i wy się o tym pierwsi dowiecie bo naprawdę jesteście dla mnie wielkim wsparciem  JA teraz częściej kontaktuję się z nią i rozmawiamy dosyć długo nic się nie zmieniło  między nami jak naradzie wiem że jest jej bardzo ciężko wiem że cierpi i ja ją w tym wspieram zrozumiałem dlaczego to zrobiła ja też bym tego pragną  nie mam do niej żalu moje cierpienie tylko umacnia MIŁOŚĆ którą do niej żywię wiem że podołam temu i że zostanę za to wynagrodzony to mi daje siłę żeby żyć dalej bo mam dla KOGO
KOCHAĆ ?
TYLKO SZCZERZE
ZDRADZAĆ
WTO NIE WIERZĘ
MIŁOŚĆ ?
WIECZNA JEST

25

Odp: Bez konkretnej przyczyny

Witajcie dziś porozmawiałem z nią pogadaliśmy o wszystkim pożartowaliśmy pośmialiśmy si było fajnie powiedziałem jej że szanuję jej decyzję i nie mam za to żalu że jeśli tylko będzie chciała wrócić do mnie to zawsze może to zrobić KOCHAM ją bardzo mocno postaram się jej pomagać jeśli tylko będzie potrzebowała tego będzie miała we mnie wsparcie Ja nie będę jej przeszkadzał odsunę się na bok ona sama musi zdecydować czego chce od życia i z kim przejść przez nie. Ja będę czekał na nią tyle ile trzeba wiem że kiedyś wróci do mnie

26

Odp: Bez konkretnej przyczyny

i co ci na to odpowiedziała?

27

Odp: Bez konkretnej przyczyny

witaj Gosia nic nie odpowiedziała ani na tak ani na nie tylko prosiła żebym dbał o siebie  ale wyraz jej twarzy dał mi wszystkie odpowiedzi wiem że jeszcze będziemy razem tylko trzeba na to czasu i wszystko się ułoży ja teraz cierpię ale dam rade dla niej

28

Odp: Bez konkretnej przyczyny

Ja czasem jak mówię do mojego męża też wydaje mi sie że ma taką smutna miną i że słucha z uwagą a on mi potem mówi że wcale nie było mu smutno i już nie słucha co mówię bo ciągle zmieniam zdanie,choć ja wcale go nie zmieniam ono jest cały czas takie samo chcę zeby został ze mną ale z miłości nie litości czego on niestety nie może mi na dzień dzisiejszy dać i nie wie czy kiedy kolwiek da.nie wiem co mam zrobić czy dac mu odejśc czy żyć z nim pod jednym dachem ale tylko dla dzieci.,przecież w koncu on zacznie sie umawiac z innymi a ja nie bedę mogła tego znieśc a jak odejdzie to jego kumple zaraz zaczna mu podsyłać chętne go pocieszyć singielki,a on potrzebuje czasu bo może wtety zatęskni ale jak będzie miał pod nos podstawiane to może  nie odmówić.

29 Ostatnio edytowany przez ODRZUCONY (2011-11-16 22:25:24)

Odp: Bez konkretnej przyczyny

Wiem że mnie wysłuchała uważnie wiem że nie jestem jej obojętny wiem że muszę to jakoś wytrzymać że jej nie ma przymnie wiem że tęskni za mną i że jej jest tak samo ciężko powiedziała mi że ma do mnie wielki szacunek i nie mogę tego zniszczyć wiem że ona go zawszę kochała ale ona nie da się traktować tak jak on ją traktował i pewnie po jakimś czasie znowu zacznie a ja wtedy powtórzże jej że wciąż ją KOCHAM i na nią czeka.I tobie Gosia życzę żeby ci się wszystko ułożyło z mężem dąż do tego i na pewno będzie dobrze

30

Odp: Bez konkretnej przyczyny

jesli jest tak jak piszesz to zostaje ci tylko czekać,jak mąż sie nie zmieni i będzie jej żle to odejdzie spewnościa do ciebie.Piszesz że ona go zawsze kochała czyli teraz też go kocha a ciebie?

31

Odp: Bez konkretnej przyczyny

Gosia będę czekał na nią bo naprawdę jest warto jeszcze nikogo tak nie KOCHAŁEM jak ją KOCHAM pytałem się jej czy mnie KOCHA to nic nie odpowiadała ale myślę że dlatego żeby mnie nie skrzywdzić mocniej i wolała powiedzieć że wygasło ale jak i to mówiła to jej sposób mówienia nie był taki jak zawsze ja ją tak znam że wiem kiedy mnie oszukuje a i ona tak samo wiedziała  i dlatego mogę śmiało powiedzieć że mnie KOCHA nadal  wiem że dzieci są najważniejsze i to dla dzieci zrobiła i pewnie że go też jeszcze kocha i chce spróbować naprawić jeśli jej to się uda to też będę się cieszył z tego i wciąż ją KOCHAŁ

32

Odp: Bez konkretnej przyczyny

facet przestan sie ponizac, uzalasz sie  nad soba jak baba , ona i tak juz do Ciebie nie wroci, nikt tutaj nie zna cudownego klucza zeby ci pomoc, jedynei dobre slowo zeby ukoic twoj smutek i zal, ona juz nie wroci a ty co piszesz to sa tylko twoje retrospekcje w glowie ,wyidealizowales ja i zwal ja z tego cokołu, napewnoe nie byla tak doskonala jak piszesz, ty tesknisz za przeszloscia a jej juz nie ma ona jest juz zupelnie kims innym, glowa do gory

Posty [ 33 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Bez konkretnej przyczyny

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024