Niezalezna kobieta ??? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Niezalezna kobieta ???

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 25 ]

Temat: Niezalezna kobieta ???

Witam serdecznie, pisze bo wydaje mi sie ze mam problem z ktorym nie potrafie sobie poradzic, a mianowice...od jakiegos czasu spotykam sie z kobieta na ktorej bardzo mi zalezy ona ma 26 lat ja mam 28 niby wszystko jest ok poza tym ze ona stara sie byc niezalezna...co przez to rozumiem hmmm np to ze w ogole nie liczy sie z moim zdanie mowiac ze ona i tak bedac w zwiazku bedzie robic co chce wiem ze kazdy potrzebuje swobody ale zeby odrazu stwierdzac fakt ze bez wzgledu na to co ja powiem ona i tak zrobi to na co bedzie miala ochote, chodzi tu np o wychodzenie na imprezy wydaje mi sie ze ona nie potrafi zrezygnowac ograniczyc spotkan wyjsc do lub ze znajomymi, nawet rozmawialismy na ten temat, ona twierdzi ze to nic zlego jesli ona sonie wyjdzie sama do znajomych czy do klubu sie rozerwac wszystko bylo by ok tylko czy wychodzenie co weekend jest dobre dodam jeszcze ze po rozmowie doszlismy do wniosku ze chcemy cos zrobic razem wyjechac gdzies na wakacje ale na to potrzebne sa srodki finansowe zdecydowalismy ze oboje zrobimy kilka nadgodzin i co...??? Oczywiscie ja pisze sie na wszystkie nadgodziny a ona no coz...bo jest parapetowka na ktora ona chce isc i bez wzgledu na to czy ja chce isc czy nie ona tam pojdzie bo jesli ja ide do pracy to ona nie chce siedziec sama w domu...kolejna sprawa jest to ze wydaje mi sie ze ona trzyma mnie na dystans...poczawszy od glupich telefonow, konczywszy na okazywaniu uczuc nie wspominajac ze pracujemy w jednym miejscu rzadko sie widujac ona przechodzi obok mnie obojetnie przy czym kiedy jest zapytana dlaczego tak jest odpowiada ze nie potrzebuje zadnych plotek hmmm nie wiem co myslec nie wiem czy kobieta na ktorej mi zalezy moze dac mi poczucie milosci...prosze o pomoc, czy to ja sfiksowalem czy moze z nia jest cos nie tak, niechcial bym aby moja kobieta zawsze robila co jej sie zywnie podoba bedac w zwiazku na ktorym rzekomo jej zalezy...pozdrawiam i czekam na odp

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Niezalezna kobieta ???

Twoja dziewczyna myli pojęcia. To jest zwyczajny egoizm, nie niezależność. Wszystko robi tak, żeby jej było wygodnie a z Tobą się nie liczy. Swoją drogą- życie z kimś takim musi być strasznie męczące.
Musisz ją wziąć na stronę i spytać co jest grane. Strasznie głupie to jej zachowanie.
Że w pracy jest obojętna, to to jeszcze rozumiem, chociaż nie trzeba się sobie od razu rzucać na szyję, ale udawać, że się nie znacie to też nie bardzo.

3

Odp: Niezalezna kobieta ???

Tez tak mysle, najgorsze jest to ze ile kroc zaczynam temat ona urywa go twierdzac ze zdania nie zmieni i ze sie czepiam, dodam jeszcze ze nie chce zrobic zniej kury domowej ale wydaje mi sie ze zwiazek dwojga ludzi wymaga pewnych wyzeczen, mam na mysli ciagle wychodzenie spotykanie sie ze znajomymi, ja w koncu tez chcialbym usiasc z nia w domu i najzwyczajniej gapic sie w tv a jesli wychodze do pracy niechcialbym zeby ona wiecznie sama chodzila na imprezy wydaje mi sie ze jest cos znia nie tak, kiedy sie poznawalismy ona mowila ze robi tak bo jest sama ale jak juz bedzie z kims to sie zmieni i co ??? Nie zmienia sie...dodam jeszcze ze wydaje mi sie ze na poczatku tworzenia jakiegos zwiazku osoby zainteresowane powinny spedzac ze soba maksymalna ilosc czasu aby sie lepiej poznac, zdobyc zaufanie...dla niej to przesada...ile razy powtarzam jej slowa o tym ze miala zmienic swoje zachowanie odpowiada ze nic takiego nie robila...czasami mam ochode odwrocic sie i wyjsc, odejsc i czekac az zmieni sie jej podejscie do naszego zwiazku...ale czy to pomoze??? Ona chyba jest zbyt dumna zeby pierwsza wyciagnac reke gdy cos jest nie tak...chyba ma zbyt wiele meskich hormonow hmmm

4

Odp: Niezalezna kobieta ???

O tym wszystkim musisz jej powiedzieć. I jeśli wtedy nie zmieni podejścia, to zastanów się, czy związek z osobą, która kompletnie się z Tobą nie liczy i w ogóle Cię nie słucha ma sens. Prędzej czy później sytuacja zrobi się tak upierdliwa, że wybuchniesz i odejdziesz. Bo nikt normalny chyba by tego nie wytrzymał.
Pomyśl, co jeszcze możesz zrobić, bo w końcu coś do niej dotarło. O kompromisach tu już nie będę pisać, skoro ona nie bardzo wie, co to oznacza.

Odp: Niezalezna kobieta ???

To co prezentuje soba twoja dziewczyna to nie jest niezaleznosc w zwiazku. Mam wrazenie, ze jestes dla niej taka deska ratunkowa. Zauwaza cie jak cos od ciebie chce, albo nie ma sie z kim spotkac. Takie moje zdanie przynajmniej. Bedac z druga osoba, owszem trzeba miec swoje wlasne zycie, ale trzeba rowniez znalezc wspolny czas. Nie mozecie siedziec ze soba 24 godziny na dobe i patrzec sobie w oczy, bo to jest przesada. Jednak twoja dziewczyna przesadza i to ostro.
Dlatego zacznij myslec o sobie, a nie o "was", bo jej i tak widocznie nie zalezy.

6

Odp: Niezalezna kobieta ???

I takich odpowiedzi wlasnie sie balem grrrr ludzilem sie ze byc moze ja mam bledne wrazenie lub ze nie wiem nic o zwiazkach damsko meskich ale widze ze nie tylko ja mam takie zdanie hmmm co robic...ona niby mowi ze jej zalezy i w ogole ostatnio po spotkaniu z kolezankami bedac delikatnie wstawiona napisala do mnie smsa mowiac ze jestem facetem z ktorym mogla by sobie ulozyc zycie ale niestety wydaje mi sie to goloslowne po tym jak mowi ze bedzie robic co chce a ze w jej mniemanu wydaje jej sie ze nic zlego nie robi to wmawia mi ze sie czepiam i stwarzam problemy hmmm co robic poczekac jeszcze chwile ??? Sprobowac dalej ??? Czy odposcic ??? Nie chce tak poprostu tego zostawic ale byc moze to jest spowodowane zauroczeniem heh zle kobiety rowniez pociagaja mezczyzn jak i zli mezczyznie pociagaja kobiety problem polega na tym ze ja nie chce zlej kobiety i rowniez na tym ze wydaje mi sie ze ona ma potencjal na naprawde swietna partnerke tylko ze ona chyba nie chce byc "zdominowana"

Odp: Niezalezna kobieta ???

W zwiazku wcale nie chodzi o dominacje, tylko o partnerstwo.
Nie zrozum mnie zle, wcale nie mu, ze ona nie powinna chodzic sama na imprezy, bo dlaczego nie. Ja chodze sama, poniewaz moj chlopak pracuje jako ochroniarz w klubach i na koncertach, wiec w weekendy zawsze pracuje. Jednak gdyby nie pracowal, to pewnie spedzalibysmy ten czas razem. Co probuje powiedziec to, ze twoja dziewczyna nie zna umiaru. Tutaj nie chodzi o to abys byla dla niej na kazde zawolanie, a ona sobie bedzie robic co chce.
Nie wiem jak dla ciebie, ale mnie osobiscie same slowa nie wystarcza. Jezeli cos nie jest poparte czynami, a w tym wypadku nie jest, to wcale nie ma to najmniejszego znaczenia.
Bedac na twoim miejscu porozmawialabym z nia i powiedziala co mnie boli. Jezeli nie mialoby to zadnego wplywu na to jak ona sie zachowuje, to ewakuacja natychmiastowa jest wskazana. No chyba, ze podoba ci sie bycie facetem, ktory siedzi w domu caly czas i czeka, az jego dziewczyna/narzeczona/zona w koncu zdecyduje sie pojawic.

8

Odp: Niezalezna kobieta ???

Dzieki wielkie za odp i dobre rady jak tylko nadarzy sie okazja a nadarzy sie szybko bo jak wstanie smile to sprobuje z nia porozmawiac choc i tak wiem ze skonczy sie to klotnia bo nawet kiedy staram sie pogadac ona uwaza ze to atak na nia w zwiazku z czym kazda taka proba podjecia tematu konczy sie fiaskiem ale jesli po dzisiejszej rozmowie klutni nie zobacze zadnych efektow w najblizszym czasie zmuszony bede odejsc...a tego bym nie chcial a jeszcze jedno...co w przypadku kontry pod tyt. - chcesz mnie zmieniac na sile ??? Nie mysl sobie ze bede robila tak jak chcesz ??? Strasznie mnie to irytuje i czesto takie odpowiedzi doprowadzaja mnie do szalu jak sobie z tym poradzic ???

9 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2011-11-02 16:48:15)

Odp: Niezalezna kobieta ???

Niezależność w związku a problem trzymania w złotej klatce. Tak widzę ten problem.

Moim zdaniem oboje przesadzacie.
Ona, bo chce robić wszystko nie biorąc Ciebie w ogóle pod uwagę (moim zdaniem będąc w związku można samemu iść na imprezę, na którą partner nie chce/nie może iść).
Ty, bo chcesz spędzić życie z nią na kanapie lub na wyłącznie wspólnych imprezach, czyli do końca życia za rączkę.


BartCorby napisał/a:

(...)co w przypadku kontry pod tyt. - chcesz mnie zmieniac na sile ??? Nie mysl sobie ze bede robila tak jak chcesz ??? Strasznie mnie to irytuje i czesto takie odpowiedzi doprowadzaja mnie do szalu jak sobie z tym poradzic ???

Cóż, najbardziej złości fakt odkrycia tajemnych marzeń i manipulacji.
Gdyby nie było w tych stwierdzeniach prawdy, wzruszyłbyś ramionami i obojętnie przeszedł nad nimi do porządku dziennego.
A ona, bezczelna, odkryła Twoje karty! Skandal!

10

Odp: Niezalezna kobieta ???

to nie tak, ja bardzo dobrze rozumiem ze ona moze miec ochote wyjsc, ale czy nie wydaje ci sie ze nie powinno sie to odbywac na podstawie - ja ide na impreze a ty jak chcesz to idz do pracy ja i tak pojde bez ciebie bo to moj bardzo dobry kumpel jest i zalezy mi na tym zeby tam wlasnie byc - to parapetowka jest wlasnie on wprowadzil sie tam ze swoja kobieta, nie wiem moze przesadzam ale wydaje mi sie ze gdybym to ja byl na jej miejscu na bank wygladalo by to inaczej, raczej w sposob lagodniejszy i juz napewno nie w sposob oznajmiajacy raczej wolalbym sie skonsultowac ze swoja partnerka anizeli oznajmic ze wychodze a miedzy wiersszami ( a ty rob z tym co chcesz ) i to nie tak ze ja chce spedzic swoje zycie przed przyslowiowym tv poprostu mam takie dni kiedy nie chce nigdzie wychodzic tylko posiedziec z nia a ona nie ma umiaru nie mowie ze powtaza sie to codziennie ale weekendy dodam jeszcze ze zbyt czesto sie nie widujemy bo...oboje pracujemy na noc, mieszkamy osobno, czasami przyjezdzam do niej po pracy, a czasami tylko przed praca na 1h lub 2h wiec chyba normalna rzecza jest to ze chcialbym spedzic z nia czas a nie wiecznie w towarzystwie jej znajomych bo ona nie chce ograniczyc spotkan towazyskich myslac ze straci znajomych, czyz nie jest tak ze kiedy jest sie w zwiazku priorytety sie zmieniaja badz tez powinny sie zmienic, przeciez sa rzeczy wazne i wazniejsze i nie mowie tu o kompletnym zrywaniu znajomosci...tym bardziej ze jej, nasi znajomi pracuja z nami...i jeszcze jedno, obawiam sie rowniez o to ze ona moze poprostu zabija czas tak jak juz wczesniej bylo wspomniane...a czym sie to objawia ? no coz...nie mowi o swoich uczuciach, poza tym ze niby jej zalezy, zadnych glebszych wyznan, nawet w lozku jest raczej bierna, nie inicjuje nic...czeka az ja zaczne co tez jest dla mnie nie do konca fair bo niby dlaczego ja mam ciagle cos zaczynac ? czyz to nie powinno dzialac w obie strony??? jak tak to sobie pisze to bardziej sie przekonuje ze to co jest miedzy nami nie ma wiekszego sensu =/

11 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2011-11-02 17:27:45)

Odp: Niezalezna kobieta ???

Macie zupełnie inne spojrzenia na bycie w związku.

Ona jest osobą niezależną, decyzyjną.

Ty poszukujesz osoby, która uzgadnia z Tobą wszystko, czyli osoby zależnej od Ciebie.

Wiem, że prawda bywa brutalna, ale tak to wygląda z boku, chłodnym, obiektywnym okiem.


Sporo w Tobie pretensji do niej. Dużo ich jest, jak na krótki związek.

12

Odp: Niezalezna kobieta ???

nie szukam osoby zaleznej ode mnie, zgodze sie ze chcialbym aby moja kobieta liczyla sie z moim zdaniem, niezadowoleniem, osoba itd...niechcialbym aby to byl zwiazek w ktorym kazdy robi co chce...tym bardziej ze ja licze sie z nia  pod kazdym wzgledem...staram sie nie robic rzeczy ktore mogly by ja wprowadzic w niepotrzebne zaklopotanie lub  doprowadzic do zazdrosci, to chyba nie jest dobre dla zwiazku a i wydaje mi sie ze wspolne podejmowanie decyzji zbliza do siebie, ale moge sie mylic...

13

Odp: Niezalezna kobieta ???

Wspólne podejmowanie decyzji dotyczące spraw was obojga jest jak najbardziej słuszne.
I Ty doskonale wiesz o tym.
A ja temu nie oponuję.
I Ty też o tym wiesz.

Problem leży gdzie indziej.
I Ty doskonale wiesz o tym.
Chcesz, byście ustalali wspólnie jej wyjścia.
I też wiesz, że czasami niechętnie wyrażałbyś na to swą zgodę.
A wszystko to pod płaszczykiem związku partnerskiego.

14

Odp: Niezalezna kobieta ???

jak juz wczesniej powiedzialem, ja nie mam problemu, jesli chce isc to niech idzie, ale niech sie to nie staje nagminne i moglo by to wygladac na zasadzie partnerskiego porozumienia...poza tym jaki zwiazek ma szanse na przetrwanie jesli kazdy bedzie robil co chce bez wzgledu na to co partner/partnerka o tym mysli?
moze masz jakas sugestie, pomysl na rozwiazanie lub pomoc w rozwiazaniu wedlug mnie nie banalnego problemu ??? bede dozgonnie wdzieczny

15

Odp: Niezalezna kobieta ???

Hey Bart,

Przykro mi ale ona chyba nie do konca dobrze czuje sie w tym zwiazku. Zakochana osoba jak najwiecej czasu chce spedzac z ukochana polowka. Owszem, spotkanie z kolezankami itp, ale i tak teskni sie za ta osoba. Ja jak jestem zakochana nie chowam sie przed tv, tez wychodze, jak najczesciej z nim ale oczywiscie czesto zdarza mi sie to robic samej. Po paru godzinach wrecz biegne do domu zeby znowu go zobaczyc. No nie wiem, ona chyba nie uwaza ze twoje potrzeby sa na tyle wazne zeby zrezygnowac z wlasnych.
A tak na pocieszenie, kiedys bylam z pracoholikiem, to jest dopiero frajda! Nic tylko czekanie w domu, ciagle tylko wymowki za tam nie moze isc bo pracuje, tam na wakacje tez nie, bo w ogrodzie tyle pracy i akurat nie pada. itp.itd ach, nie jest latwo w tym zyciu... Moze umowcie sie ktore dni w tygodniu spedzacie tylko we dwoje a ktore osobno?

16

Odp: Niezalezna kobieta ???

Jedynym rozwiązaniem są rozmowa, która dała takie efekty, jakie dała.

Problem polega na tym, że Ty chcesz ją nakłonić do zmiany myślenia i postępowania. Do zmiany, która będzie odpowiadała Tobie. I szukasz tylko sposobów do jej przekonania. Takie postępowanie jest z góry skazane na niepowodzenie.

Rozwiązaniem są negocjacje i określenie przez was oboje powodów, dla których Ty chcesz siedzieć z nią w domu, ona w tym samym czasie chce wychodzić do znajomych. I odpowiedzenie sobie na pytanie: co zrobić, by pogodzić wasze interesy. Ale przystępując do negocjacji nie możesz mieć w głowie jedynie słusznego, bo Twojego, rozwiązania problemu.

Kolejnym pomysłem, jeśli nie dogadacie się, jest skorzystanie z pomocy mediatora.

17

Odp: Niezalezna kobieta ???

Może być też tak, że zwyczajnie boi się zaangażować. Tu akurat na moim przypadku: im bardziej mi zależało, tym bardziej (podświadomie) odpychałam i rzeczywiście nie widziałam problemu, bo cała moja "niezależność" wydawała mi się taka naturalna. Problem był w tym, że ów związek postrzegałam jako zagrożenie dla mojej niezależności. Im bliżej siebie byliśmy, tym bardziej czułam się jak w potrzasku, z którego z jednej strony chcę się jak najszybciej wydostać, a z drugiej chcę po prostu być z facetem, w którym się zakochałam.

Shitty, didn't work out wink

18

Odp: Niezalezna kobieta ???

raz jeszcze dziekuje za rady, postaram sie to rozwiacac jak najbardziej cywilizowany sposob, jesli rozmowa zakonczy sie kolejna klotnia, awantura czy niepotrzebnym krzykiem nasz zwiazek raczej ulegnie rozpadowi - jak juz wczesniej wspomnialem baaardzo ale to baaaardzo bym tego nie chcial ;( zalezy mi na mojej kobiecie mimo tego ze przez wiekszosc czasu sie klucimy, najgorsze jest to ze kiedy nie poruszamy tematow nas gryzacych tzn weekendowych wszystko jest ok, ona nagle staje sie mila i baaaardzo do zniesienia smile

19

Odp: Niezalezna kobieta ???

Ja zastanawiam się czy ona tak naprawdę traktuje Cię poważnie. Bo mam takie wrażenie, że z twoich wypowiedzi wynika, iż ona traktuje cię jak pewien element swojego życia po który sięga kiedy chce, natomiast gdy w jakiś sposób jej się "nudzisz" wszystko zrzuca na swoją niezależność. Nie osądzam jej w żaden sposób, jestem natomiast skłonna twierdzić, że ona nie dorosła jeszcze do prawdziwego związku. Tak jak pisali poprzednicy, związek to relacja oparta na wzajemnym porozumieniu i wyrzeczeniach, jeśli ona uważa, że jej to nie dotyczy to znaczy, że nie wie na czym polega bliska relacja z kimś kogo się kocha. Moim zdaniem jedyne co możesz zrobić to szczerze z nią pogadać i powiedzieć co ci się podoba, a co chciałbyś zmienić nie w niej, ale w waszych relacjach. Jeśli ona nie będzie skłonna do ustępstw to na dłuższą metę to nie zda egzaminu.

20

Odp: Niezalezna kobieta ???

no wlasnie rozmawiac rozmawiac i wiecej rozmawiac !!! to moze byc lekarstwo ale ile mozna walkowac temat w koncu oboje jestesmy doroslymi ludzmi, moze dac nam czas , porozmawiac i pomimo klotni ktora napewno bedzie odczekac jakis czas i poczekac na kolejny przebieg wydazen ?

21

Odp: Niezalezna kobieta ???

Pamiętaj, że każda rozmowa prowadzi do jakiegoś celu, którym najczęściej jest porozumienie i wspólne wyciągnięcie wniosków z danej sytuacji. Jeśli natomiast wy wałkujecie ten temat i za każdym razem kończy się to kłótnią i nadal nic się nie zmienia, to znaczy, że wasza relacja nie jest taka jak być powinna. Jasne możesz czekać i powinieneś dać jej jeszcze trochę czasu jeśli ci naprawdę zależy. Spróbuj jednak przedstawić swoje racje jasno, wyraźnie a przede wszystkim stanowczo i nigdy nie odnoś ich bezpośrednio do niej ale do waszego związku. Po takiej rozmowie nie kłóć się, ale np. wyjdź i zostaw ją samą aby miała czas ochłonąć i poczekaj na reakcje.

22

Odp: Niezalezna kobieta ???

Moge Ci poradzic - poszukaj sobie innej kobiety. Jesli Ona juz tak wyraźnie daje do zrozumienia, że lepiej się czuje bez Ciebie, po co Ci to? Nie wyobrażam sobie pójscia na imprezę bez swojego wybranka, przecież z Toba mieszka, a czasu wolnego nie chce spedzać z Tobą? Daj sobie spokój, to jest następny egzemplarz wychowany na gupawych gazetkach dla nastolatek opisujących jak to nie wolno się dać  zdominować mężczyźnie lub od dzieciństwa wmawiano jej, jaka jest wspaniała i każdy powinien się z nią zgadzać, bo tupnie nóżką. Pracuję ze studentami i widzę takie dziewczątka na codzień. Odpowiedz sobie tylko na pytanie, czy nie jesteś taki jak ona? Dla mnie na Waszym etapie związku każda chwila bez niego (męża już wtedy ) była niepełna, żyłam czasem z nim spędzonym , inni ludzie się nie liczyli, byli mi niepotrzebni.

23

Odp: Niezalezna kobieta ???

Bart, rozmawiales juz z nia?

24

Odp: Niezalezna kobieta ???

Moja odpowiedz pewnie Ci się nie spodoba,ale myślę ,że Twoja dziewczyna zwyczajnie nie angażuje się w Wasz związek.Zastanów się też ,czy Ty zbytnio nie naciskasz. Jeśli uważasz ,że nie,pozostaje Ci traktować ją tak samo.
Mniej wymagań względem niej,więcej miłych wrażeń dla siebie. Jeśli dziewczynie na Tobie zależy i zobaczy ,że Ty również świetnie spędzasz czas bez niej,odmówisz raz ,czy dwa gdy będzie Cię potrzebować,może zrozumie jak mogłeś się czuć. Masz głowę nie od parady,pomyśl jak czasem urozmaicić wspólny czas,wymyśl coś szalonego smile.

Posty [ 25 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Niezalezna kobieta ???

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024