ciągle kocham byłego - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » ciągle kocham byłego

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 8 ]

Temat: ciągle kocham byłego

Hej, kobietki:)
Piszę do Was, bo już sobie nie radzę.
Chodzi o to, że 7 miesiecy temu zostawil mnie chlopak. Byl to najlepszy mezczyzna, jakiego moglam sobie wyobrazic - wszyscy powtarzali mi, jak on dookola opowiada, ze mnie kocha, pierwszy raz darzy kogos tak wielkim uczuciem i ze mam szczescie. Ale to do mnie nie docieralo. Klocilismy sie po kilka razy dziennie, zawsze ja inicjowalam te klotnie. Z glupich powodow: ze sie nie spojrzal, ze on na pewno oprocz mnie kocha ta i tamta. Boze, co mi sie stalo, nie potrafie teraz siebie zrozumiec. Byłam bardzo zazdrosna i zaborcza. Nie mogl zrobic nic bez mojej zgody i wiedzy. Miliony razy on mowil, ze nie wytrzyma, ze to go przerasta, bo nie jest w stanie bardziej mi udowadniac tego, co do mnie czuje. A i tak zawsze jest zle. Ja obiecywalam poprawe, ale nigdy nic sie nie zmienialo. Mowil, ze mimo wszystko nigdy nie bedzie potrafil mnie zostawic, wiec ja w to wierzylam i brnelam dalej w te moje chore akcje. Az miarka sie przebrala. Zaczal coraz czesciej spotykac sie ze swoja przyjaciolka, dobrze sie dogadywali. Zostawil mnie po roku bycia razem. Jednak ona go nie chciala, bo zrobil sie casanova. W sumie, zaczal podrywac wszystko, co sie rusza i jest kobieta. Wiem, ze to uczuciowy chlopak, nigdy taki nie byl. Ale na sile szukal kobiety, ktora go zrozumie. Ktora ja niestety juz nie bylam. Na prozno blagalam, ponizalam sie w jego oczach - byl nieugiety. Nie odpisywal. Raz tylko powiedzial stanowczo, ze nigdy nie bedziemy juz razem, ze nie kocha. To nie byl ten sam czlowiek, ktorego znalam juz kilka lat. Wiele razy zalil mi sie, ze zawodzil sie na kobietach. A teraz to on odtracil mnie. Mielismy pare przygod na wspolnych imprezach, ale zawsze pozniej tlumaczyl znajomym, ze byl pijany i tego nie chcial. A ja od 7 miesiecy placze za nim i nie jestem w stanie wyobrazic sobie bycia z kims innym. Kocham go całą sobą. Nikt nie jest w stanie mi pomoc, wszyscy mowia "spojrz, jak on sie wzgledem Ciebie zachowal po rozstaniu", ale ja wiem, jaka jest prawda i ile on zniosl upokorzen z mojej strony... To juz siodmy miesiac, a ja nadal kocham tak samo, a moze i mocniej. Nie jestem w stanie znosic juz tego bolu, tego, ze to moja wina. Ciagle placze. Zrobilabym wszystko, zeby wrocil, ale on nie chce. Wiem, ze on ostatnio zaczal sie spotykac z kims, kto "moze byc kims waznym". Ból nie do opisania. Najgorsze, jesli ona okaze sie dobra kobieta. Ta, ktora ja byc nie potrafilam. Ostatnio na jednej z tych imprez dobrze nam sie gadalo, bo staralam nie zachowywac sie jak idiotka. To stwierdzil, ze mnie LUBI. Niestety, tylko lubi. Ze miedzy nami za duzo sie zdarzylo i podtrzymuje swoja decyzje, ze nigdy nie bedziemy razem.
A ja tak nie potrafie. On jest dla mnie całym światem.
Powiedzcie, co zrobic, bo dusze sie z tego bolu, nie moge mu tego mowic po raz setny, bo on i tak nie chce ze mna byc. A wtedy tylko wychodze na byłą, która jest wariatką i w dodatku go ciągle nęka.
Z góry dziękuję za jakąkolwiek sensowną odpowiedz, bo znajomi tez nie wiedza, co ze mna zrobic...

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: ciągle kocham byłego

Wiem, co czujesz. Też chyba wyszłam na "napastliwą i niezrównoważoną byłą", chociaż myślałam, że mnie to nigdy nie spotka. Też nie byłam cudowną osobą w związku, często się kłóciliśmy. W tej chwili wiem, że mogłam dac z siebie więcej. Z jednej streony widzę to, jak on mnie potraktował, bawił się, robił niepotrzebne nadzieje. Ale z drugiej czuję się wszystkiemu winna. Że to ja, swoim zachowanie rozwaliłam ten związek i całkowicie, poprzez błędy które popełniałam przez ślepą miłość od razu po rozstaniu, zniszczyłam sobie szansę na powrót. Doprowadziłam wcześniejszym zachowaniem właściwie do tego, że działam na niego jak płachta na byka. Boli mnie to, bo mimo jego ewidentnego złego traktowania, cały czas czuję się winna całemu rozpadowi związku.

Możesz pomyślec, że to jest dobra lekcja, że już nigdy więcej nie zniszczysz związku swoim zachowaniem. Ja się staram...jest ciężko, bo to boli tak bardzo, że czasami wręcz nie potrafię tego bólu znieśc. Ale między nami zbyt dużo się działo, żebyśmy mogli spojrzec sobie w oczy i powiedziec, że jest w porządku między nami, nie ma żalu. Nie jestem wariatką i nie nękałam go, ale on na pewno tak myśli. Ja po prostu czuję się winna tego, że może gdybym mu pozwoliła na to, żeby mnie kochał, to by tak nie wyszło.

Przykro mi, ale ja narazie nie spotkałam jeszcze sensownej odpowiedzi. Wiem, jak okropnie jest czuc się winną za cały bieg wydarzeń, nikt nie potrafi powiedzieć, jak się tego pozbyć.

3

Odp: ciągle kocham byłego
unhappygirl napisał/a:

nie moge mu tego mowic po raz setny, bo on i tak nie chce ze mna byc. A wtedy tylko wychodze na byłą, która jest wariatką i w dodatku go ciągle nęka.

No tego na pewno nie rób... bo go zniechęcisz do siebie...
zyj dalej swoim życiem... jak macie byc razem to będziecie!!!

4

Odp: ciągle kocham byłego

Jeśli po 7 miesiącach od rozstania napisałaś, że "On jest dla mnie całym światem", to znaczy, że nic nie zrozumiałaś przez ten czas.


Napisałaś też, że zrobiłabyś wszystko, by on wrócił.
Zrób coś dla siebie, nie po to, by wrócił.
Odpowiedz sobie na pytanie, czemu go tak źle traktowałaś, dlaczego byłaś zaborcza, gdy byliście razem. Tylko daruj sobie takie kawałki, jak "byłam głupia", "nie wiedziałam, że go stracę", "nie myślałam".
Ta odpowiedź jest ważna dla Ciebie. Jeśli jej nie poznasz, kolejnego partnera potraktujesz w podobny sposób.

Odp: ciągle kocham byłego

Przeczytaj kilka razy uważnie post Wielokropka. Ja dostałam drugą szansę (po 2 latach), ale ją zmarnowałam. A mnie również wydawało się, że wszystko zrozumiałam... Niestety, ale czasem trzeba dostać KILKA razy w tyłek, żeby nauczyć się rozumu i zobaczyć siebie.

6

Odp: ciągle kocham byłego

Czesc kobietki;) mam podobny problem co kolezanka pisała wyzej.
Rok temu zostawiol mnie chlopak ktorego ciagle kocham, kocham nawet bardziej ..Zostawil mnie tak poprostu od bez zadnego powodu z dnia na dzien.. Jest to bardzo dluga historia jaka nas łączyla, i nie mam zadnej mozliwosci bym o nim zapomiała to poprostuy nie ma takiej opcji, mozlowosci, a po dwa kocham go, i nie wyobrazam soibei zwiazku z innym facetem.. Jest ktos chetny do udzuelenia rady? To napisze wiecej całą historie. Pozdrawiam;)

7 Ostatnio edytowany przez pączek w lukrze (2011-11-20 16:49:22)

Odp: ciągle kocham byłego

Myślę, że masz problem głównie dlatego, że sprawa pozostała niewyjaśniona. Wydaje mi się, że jeśli nie masz szans na spotkanie i wyjaśnienie sytuacji (jeśli masz szanse i nie sprawi Ci to bólu, to spróbuj, bo to pomaga- nie mówię tego ze swojego doświadczenia, ale wiele osób, z którymi rozmawiałam traktuje to jako przełom w "godzeniu się z rozstaniem"), to powinnaś popracować z psychoterapeutą, który pomoże Ci zamknąć ten rozdział. Rozstaliście się w niezgodzie? Obiecywał Ci wiele? Może dlatego nosisz w sobie poczucie skrzywdzenia...

Posty [ 8 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » ciągle kocham byłego

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024