problemy z nastolatkami - Netkobiety.pl

Witaj na Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone przez kobiety dla aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Porozmawiasz na takie tematy jak : miłość, związki, psychologia, edukacja, finanse, religia, zdrowie i uroda...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!

 

#1 2011-11-01 20:58:34

ktoskalubcoska@interia.pl
Niewinne początki
Zarejestrowany: 2011-11-01
Posty: 1

problemy z nastolatkami

witajcie !! potrzebuję pomocy nie potrafię poradzić sobie z moją 16 i  15 letnią córka .Często zastanawiam się gdzie popełniliśmy błąd, nie były rozpieszczane, uczyłam je porządku wpajałam zasady dobrego człowieka. Przez 13 lat nie pracowałam zajmowałam się dziewczynkami a dziś nie jestem w stanie się z nimi dogada, nie były łatwymi dziećmi , często dochodziło między nimi do spięć no ale jak to między dziećmi .Nie tolerowaliśmy kar co najwyżej zamkniecie w osobnych pokojach  na kilka chwil bo jak nie wypościć dziecka z pokoju skoro to przez szparkę wysuwa kartkę z rysunkiem i słowami  przepraszam mamusiu . Dziś kiedy są nastolatkami nie potrafimy ze sobą żyć , ciągle kłótnie awantury nawet dochodzi do wyzwisk co ogromnie mnie boli.. młodsza jest pyskata ale w miarę grzeczna większy problem mam ze starszą córką  z nią już na żaden sposób nie mogę się dogadać.   Jest buntownicza nie słucha się , ignoruje prośby moje i mego męża,jest nie zdyscyplinowana, nie obowiązkowa ,leniwa nic jej się nie chce robić , nie chce ze mną rozmawiać kłoci się tylko i wyzywa mnie od psycholek i krzyczy lecz się nie nienawidzę cie , a ja  chce by posprzątała swój w którym kurzu jest że można rysować palcem, porozrzucane ciuchy , skarpetki papierki książki totalny bałagan .w żaden sposób nie mogę do niej dotrzeć nie dociera do niej nic żadne argumenty.N ie jesteśmy surowi dla niej chce gdzieś wyjść wychodzi tyle że nie przychodzi na umówioną przez nas godz. , na ile nas stać to ma nie docenia tego że ciężko pracujemy by jej kupić jakiegoś ciucha o którego oczywiście nie dba .mam tego dość nie mam siły z nią walczyć jest nie znośna poradźcie co robić!!!!!!!!

Offline

 

#2 2011-11-01 22:48:20

dayzi
Przyjaciółka Forum
Zarejestrowany: 2011-01-29
Posty: 900

Re: problemy z nastolatkami

Zamiast się tu wymądrzać polecę Ci lekturę „Toksyczni rodzice”, Susan Forward

warto poczytać smile


Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie. Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczyny.

Offline

 

#3 2011-11-01 23:30:39

enya
Przyjaciółka Forum
Zarejestrowany: 2010-05-31
Posty: 995

Re: problemy z nastolatkami

Wydaje mi się, że nie ma nic gorszego dla nastolatki jak słuchać tekstów, że jest leniwa, bałaganiara itp. Nastolatki mają duzo problemów często same ze sobą, doświadczają też czegoś podobnego do depresji, a takie teksty je jeszcze bardziej dobijają gdyż są dla nich oznaką totalnej ignorancji ze strony rodziców i zwykłą krytyką.

Z jednej strony chcą być dorosłe i irytuje je, że rodzice ciągle wtrącaja sie w ich pokój, to jak wygląda. Z drugej strony moga uważać, że mają większe problemy niż "durny pokój" do posprzatania. A z drugiej strony mogą oczekiwać, że rodzice powinni bardziej im ufac co do tego, że mają świadomość tego co jest właściwe.

Myślę, że rodzice zamiast ględzić i krytykować powinni mówić spokojnie o swoich wymaganiach i być konsekwentni. Powinni też bardziej zachęcać niż tylko mówić o tym co nastoltek zrobił źle.

Nastolatek z jednej strony chce być dorosły i nie chce aby rodzice się wtrącali, o wszytsko czepiali, jednak z drugiej strony oczekuje wciąż od rodziców wsparcia, akceptacji, zrozumienia. Może nawet pochwał, poczucia, że rodzice są z nich zadowoleni.

Offline

 

#4 2011-11-01 23:40:29

Wielokropek
Moderator
Wiek: 56
Zarejestrowany: 2011-03-01
Posty: 16497

Re: problemy z nastolatkami

Przeczytaj niezwykle pomocną książkę: "Jak mówić żeby dzieci nas słuchały, jak słuchać żeby dzieci do nas mówiły"- Adele Faber, Elanie Mazlish.

Twoje córki są w okresie buntu. Sprzeciwianie się rodzicom jest naturalnym w tym wieku i niezbędnym do ich rozwoju, choć trudnym do zniesienia przez rodziców.

Napisałaś, że jedna z córek ignoruje wasze prośby.
Prośba zakłada dwie odpowiedzi: tak lub nie. Ot, niespodzianka.

Trzymam kciuki i życzę cierpliwości.


Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.

Online

 

#5 2011-11-02 22:53:20

edyta28
Zbanowany
Zarejestrowany: 2011-11-02
Posty: 2

Re: problemy z nastolatkami

BUNT NASTOLATKA

Bycie nastolatkiem jest trudnym doświadczeniem zarówno dla samego nastolatka, jak i dla rodzica. Burza hormonów powoduje ogromne zamieszanie i prowadzi do niezwykłej zmienności nastrojów. Młodzi ludzie są niezwykle drażliwi, łatwo ich czymś zranić, albo wywołać nieadekwatną (zwykle zbyt silną) do sytuacji złość. Jest to rezultat kształtowania się tożsamości młodego człowieka i poszukiwanie odpowiedzi na pytanie:  „Co się ze mną dzieje? Kim jestem? Co  chcę w życiu osiągnąć?”. Zbuntowanym nastolatkom wydaje się, że znają antidotum na zło tego świata, nie potrafią jednak dostosować się do zakazów i norm oraz wywiązać się z dodatkowych zajęć, szczególnie związanych z obowiązkami domowymi.

Co w takiej sytuacji robi zazwyczaj rodzic?

1) szukają winy w sobie („Skąd ten bunt? Czy popełniliśmy jakiś błąd? Chyba byliśmy kiepskimi rodzicami” – myślą)
2) podkręcają poziom dyscypliny („Od dzisiaj szlaban na wszystkie wyjścia!” – krzyczą). 
Rodzice nie zdają sobie sprawy, że ich nastoletnie dzieci testują granice. To "przepoczwarzenie" się w niezależną jednostkę jest naturalnym etapem rozwoju. Jeśli rodzice to rozumieją, łatwiej będzie im i ich dziecku przejść przez ten trudny czas. Bunt zaczyna się wcześnie, ale między 10. a 18. rokiem życia dziecka rodzice mają jeszcze czas na to, by wychować je na odpowiedzialnego dorosłego człowieka. Trzeba więc tak ustalać granice wolności, by mieć możliwość je poszerzać.
Bunt nastolatka pomaga młodej osobie zdobyć niezależność, często na przekór wszystkiemu. Dojrzewające dzieci chcą mieć więcej wolności i zaufania. Często kwestionują to, co do tej pory znały i budują swoją niezależność wobec autorytetów.


Skrajne emocje, awantury, płacz, niekończące się dyskusje albo absolutny brak rozmów nastolatka  z rodzicami – takim  przejawom nie da się zapobiec. Da się jednak tak ułożyć sobie stosunki z dzieckiem, żeby nie stracić z nim kontaktu.


W żadnym wypadku rodzice nie powinni ośmieszać gustu nastolatka, niech słucha muzyki, jaka mu się podoba. Kontrowersyjny kolor ścian w pokoju? Proszę bardzo. Nieustanny bałagan w pokoju? Ale przecież wcale nie trzeba tam wchodzić! To, że powinniśmy okazywać swojemu dojrzewającemu dziecku akceptację, nie oznacza też oddawania pola. Walka powinna przybierać formę negocjacji, ponieważ to rodzice są stroną wytyczającą granice. – Co więcej dzieci potrzebują tego oporu z naszej strony. Granice stabilizują ich zachowanie. Uspokajają. Dają poczucie bezpieczeństwa


Rodzice powinni być konsekwentni i wspierać się nawzajem w swoich decyzjach, gdyż nastolatki posiadają genialną umiejętność manipulowania rodzicami.  Rodzicu, jeśli popełnisz błąd w stosunku do dziecka, nie obawiaj się do tego przyznać. Ale jeżeli rodzice uważają, że ich decyzje są słuszne, nie powinni ustępować nawet pod wpływem najbardziej przejmującej nastolatkowej histerii.

Powód edycji-reklama

Ostatnio edytowany przez apoteoza (2011-11-02 23:12:59)

Offline

 

#6 2011-11-03 00:30:33

kaisa_malene
Przyjaciółka Forum
Wiek: 24
Zarejestrowany: 2011-08-01
Posty: 2020

Re: problemy z nastolatkami

Pamiętam jak się żarłam z moją mamą... Właśnie dlatego, że ciągle mi się wtrącała, ustawiała mnie po swojemu i rozkazywała. A ja chciałam sama, po swojemu, móc o czymś decydować i mieć na coś wpływ. Inaczej mówiąc: być jak dorosła. Nie chodzi o to, że nie posprzątałabym pokoju, bo tak zdecydowałam. I tak bym posprzątała, ale chciałam, by była to moja decyzja, a nie mojej mamy. Chciałam sama poczuwać się do obowiązku, a nie być ciągle pouczana. Myślę, że bardzo wielu rodziców popełnia ten błąd i zupełnie nie rozumie w tym względzie swoich dzieci.

Offline

 

#7 2011-11-14 18:40:15

mona350
Niewinne początki
Zarejestrowany: 2011-11-14
Posty: 5

Re: problemy z nastolatkami

piszę bo borykam się ze strasznym problemem . mam 17 letnią córkę w domu . od 8 miesięcy spotyka się z mackiem . to naprawdę grzeczna dziewczyna . ale odkąd go poznała nie ma jej w ogóle w domu . wraca ze szkoły ,zje obiad i po godzinie już jej nie ma aż do 21 . ostatnio prawie w ogóle się nie widujemy . męża szlak trafia że jej nie widue i ciągle się kłócą a ja mam tego dość .sama już nie wiem czy tak powinno być żeby tyle czasu spędzała u maćka czy może coś powinniśmy z tym zrobić . proszę o poradę

Offline

 

#8 2011-11-14 18:53:03

Wielokropek
Moderator
Wiek: 56
Zarejestrowany: 2011-03-01
Posty: 16497

Re: problemy z nastolatkami

Prawie dorosłą osoba czas kilka godzin dziennie spędza ze swym chłopakiem. Tatusiowi tej dziewczyny ta sytuacja nie pasuje. Chciałby częściej widzieć córkę w domu. Dlaczego? Co tatuś chciałby, by córka w tym czasie robiła? Jak spędzała czas?


Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.

Online

 

#9 2011-11-14 19:16:13

mona350
Niewinne początki
Zarejestrowany: 2011-11-14
Posty: 5

Re: problemy z nastolatkami

caly czas się zastanawiam- bo czasy się zmieniają -czy to jest takie normalne a my staroświeccy . może powinna choć trochę wypełniać domowe obowiązki lub chociaż z nami porozmawiać .

Offline

 

#10 2011-11-14 19:23:02

Wielokropek
Moderator
Wiek: 56
Zarejestrowany: 2011-03-01
Posty: 16497

Re: problemy z nastolatkami

Rozumiem, że pretensje do córki, początkowo przypisane Twemu mężowi, są również Twoimi.
Wypełnianie obowiązków domowych - dla mnie bez dyskusji. Pytanie brzmi: czy córka miała jakiekolwiek i przestała je wypełniać? Czy też wypełnia je mimo pobytu u chłopaka?

Kolejną sprawą jest rozmowa. O czym ona miałaby z wami porozmawiać? Atmosfera pretensji, krzyków, utarczek nie sprzyja rozmowie, powoduje jedynie chęć ucieczki z takiego miejsca i od takich osób. I Twoja córka potrzeby rozmowy na razie nie ma, za to Ty - bardzo. Co chciałabyś od niej usłyszeć? CO chciałabyś jej powiedzieć? Jaki miałby być ukryty cel tej rozmowy, tzn. co córka miałaby zrobić na skutek tejże rozmowy?


Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.

Online

 

#11 2011-11-14 19:29:47

mona350
Niewinne początki
Zarejestrowany: 2011-11-14
Posty: 5

Re: problemy z nastolatkami

właśnie o to chodzi że robi to ma robić ale ja ciągle się zastanawiam czy przypadkiem jej w ten sposób nie tracimy . czy powinniśmy przyzwyczaić się do takiej sytuacji ?

Offline

 

#12 2011-11-14 19:39:52

Wielokropek
Moderator
Wiek: 56
Zarejestrowany: 2011-03-01
Posty: 16497

Re: problemy z nastolatkami

17-letnia kobieta wypełnia wszystkie swoje obowiązki, pojawia się w domu po szkole, wychodzi popołudniami, mówiąc dokąd idzie i wraca do domu o 21-ej. Możecie być dumni, ze tak dobrze wychowaliście córkę.

Rozumiem, że przeraża Cię syndrom opuszczonego gniazda.
Cóż... Pora zająć się własnym życiem, własnymi sprawami i pozwolić córce żyć własnym życiem. Gdy nie pozwolicie, to również pójdzie swoja droga, ale wówczas utracicie ją. Właśnie wówczas. Teraz nic nie tracicie, ale jesteście na drodze zerwania z córką dobrych kontaktów.

Przeczytałam uważnie Twój post. Nie ma w nim ani jednej niepokojącej informacji. Pozytywnych - co niemiara.

Nie odpowiedziałaś na zdana przeze mnie pytania. Szkoda....

Przeczytaj jeszcze to:

Khalil Gibran napisał:

(...)Wasze dzieci nie są waszymi dziećmi,
Są synami i córkami Życia, które pragnie istnieć.
Rodzą się dzięki wam, lecz nie z was,
I chociaż z wami przebywają, nie należą do was.

Możecie obdarzyć je waszą miłością, lecz nie waszymi myślami.
Albowiem mają swoje własne myśli.
Możecie dać schronienie ciałom ich, ale nie duszom.
Albowiem ich dusze zamieszkują dom jutra, do którego nie możecie wstąpić nawet w snach.
Możecie usiłować upodobnić się do nich, lecz nie starajcie się, aby one stały się do was podobne.
Albowiem miłość nie cofa się wstecz ani nie ociąga się, by pozostać w dniu wczorajszym.
Jesteście łukami, z których wystrzelono wasze dzieci jak żywe strzały.
Łucznik dostrzega cel na drodze do nieskończoności i napina was Swą mocą, aby Jego strzały pomknęły szybko i daleko.
Niech napięcie dłonią Łucznika napełni was radością;
Albowiem Ten, który kocha lecącą strzałę, nie mniej miłuje nieruchomość łuku.(...)


Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.

Online

 

#13 2011-11-14 19:54:20

mona350
Niewinne początki
Zarejestrowany: 2011-11-14
Posty: 5

Re: problemy z nastolatkami

bardzo dziękuję za te podpowiedzi a moje wątpliwości powstały na skutek kłotni ocja z córką . chocby wczoraj . ojciec strasznie był zły bo przez weekend widzieliśmy ją tylko rano w sobotę i w niedzielę a potem chwilkę po 23 jak wracała . darł się że może już całkiem się wyprowadzi. do mnie ma pretensje że nie jestem za nim ale ja mu tłumaczę ze onna nic złego nie robi . po takich akcjach nie mogę spać i myślę że może faktycznie mąż ma rację że może nie powinno tak być . kiedy słucham dziecka wiem że on czepia się niepotrzebnie . zawsze jestem między młotem i kowadłem . i nie wiem jak postępować żeby było dobrze. ja tęsknię za nią i chyba też trochę bym chciała żeby chociaz jednego dnia pobyła w domu dłużej ale czy nie zachowuję się samolubnie

Offline

 

#14 2011-11-14 20:00:56

Wielokropek
Moderator
Wiek: 56
Zarejestrowany: 2011-03-01
Posty: 16497

Re: problemy z nastolatkami

Prosty komunikat do córki: kiedy długo nie ma Cię w domu, to tęsknię. Zastanów się też, jak możesz lepiej czas jej pobytu zagospodarować, tzn. co z nią chcesz zrobić. Bo czasami dziecko traktujemy jak kolejny mebel, ma być w mieszkaniu. Pomyśl, czy nie masz podobnie.

Nie wchodź między wódkę a zakąskę, nie bierz żadnej strony. To konflikt miedzy Twoim mężem a Twoją (i jego) córką. Możesz, gdy kłótnia dopiero w zarodku, oznajmić: "za chwilę będzie draka, nie chcę być jej świadkiem" i wyjść, nawet z domu. Nie będzie publiczności, przedstawienie szybko się skończy.


Z mężem na temat jego zachowania względem córki porozmawiaj, gdy jej nie będzie w domu. Córka nie robi niczego złego! Uprzedź też swego męża o negatywnych konsekwencjach jego słów o wyrzuceniu córki z domu. Wasza córka jest wspaniałą dziewczyna, pamiętaj o tym. Nie pozwól wmówić sobie niczego innego.

Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2011-11-14 20:22:59)


Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.

Online

 

#15 2011-11-15 12:44:40

mona350
Niewinne początki
Zarejestrowany: 2011-11-14
Posty: 5

Re: problemy z nastolatkami

CHCIAŁAM PANI BARDZO MOCNO PODZIĘKOWAĆ . JEST PANI BARDZO MĄDRĄ KOBIETĄ . PANI RADY POMOGŁY . DZIŚ RANO PRZECZYTAŁAM MĘŻOWI TO CO PANI NAPISAŁA I STWIERDZIŁ , ŻE JAK DZIECKO WRÓCI ZE SZKOŁY MUSI JĄ PRZEPROSIĆ . JA TEŻ TERAZ JESTEM JUŻ SPOKOJNA . TAK MAMY WSPANIAŁĄ CÓRKĘ .  DZIĘKUJĘ !!!

Offline

 

#16 2011-11-15 12:56:15

Wielokropek
Moderator
Wiek: 56
Zarejestrowany: 2011-03-01
Posty: 16497

Re: problemy z nastolatkami

Gratuluję Tobie (na forum nie "paniujemy") pomysłu pokazania mężowi całego wątku!

Gratuluję mądrości mężowi (przyznać się do błędu przed żoną i własną córką, to sztuka nie lada).

Gratuluję obojgu wspaniałej córki.

Gratuluję córce wspaniałych rodziców.

Cieszę się bardzo. big_smile


Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.

Online

 

#17 2011-11-15 13:19:40

Mussuka
Przyjaciółka Forum
Zarejestrowany: 2011-07-27
Posty: 8842

Re: problemy z nastolatkami

mona350 napisał:

bardzo dziękuję za te podpowiedzi a moje wątpliwości powstały na skutek kłotni ocja z córką . chocby wczoraj . ojciec strasznie był zły bo przez weekend widzieliśmy ją tylko rano w sobotę i w niedzielę a potem chwilkę po 23 jak wracała . darł się że może już całkiem się wyprowadzi. do mnie ma pretensje że nie jestem za nim ale ja mu tłumaczę ze onna nic złego nie robi . po takich akcjach nie mogę spać i myślę że może faktycznie mąż ma rację że może nie powinno tak być . kiedy słucham dziecka wiem że on czepia się niepotrzebnie . zawsze jestem między młotem i kowadłem . i nie wiem jak postępować żeby było dobrze. ja tęsknię za nią i chyba też trochę bym chciała żeby chociaz jednego dnia pobyła w domu dłużej ale czy nie zachowuję się samolubnie

A czy corka nie moze zaprosic czasem swojego chlopaka na caly dzien czy do tej 21-szej do was? Poznalibyscie go, uspokoili sie, ze nie jest to alien z kosmosu, on tez nabralby moze jakiegos zaufania, corce byloby milo, ze ma fajnych rodzicow no i bylaby wiecej w domu.


Nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło  smile

Offline

 

#18 2011-11-15 14:19:24

Olinka
Redaktor Naczelna Forum
Wiek: młoda duchem 40-tka (z haczykiem) ;)
Zarejestrowany: 2009-10-12
Posty: 20224

Re: problemy z nastolatkami

Mussuka napisał:

A czy corka nie moze zaprosic czasem swojego chlopaka na caly dzien czy do tej 21-szej do was? Poznalibyscie go, uspokoili sie, ze nie jest to alien z kosmosu, on tez nabralby moze jakiegos zaufania, corce byloby milo, ze ma fajnych rodzicow no i bylaby wiecej w domu.

Dokładnie o tym samym pomyślałam - dlaczego te spotkania odbywają się zawsze u chłopaka?

Jest to dobre, kompromisowe rozwiązanie, niemniej ważne jest, żeby podczas pobytu Maćka w Waszym domu panowała miła i przyjazna atmosfera, pozbawiona wzajemnych pretensji i wyrzutów oraz abyście dali im dużą swobodę - przede wszystkim nie oczekujcie, że będą Was zabawiać swoim towarzystwem, bez konieczności nie wchodźcie też do pokoju córki, nie wywołujcie jej pod byle pretekstem. Oczywiście możecie wspólnie wypić herbatę, chwilę razem porozmawiać, ale na tym koniec. Niech nie czują za plecami Waszego oddechu i presji, w przeciwnym razie zaczną te wizyty traktować jak zło konieczne.


Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj, a będzie Ci z nami łatwiej smile 

Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz.

Offline

 

 

Ostatnie tematy :

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson

Mapa strony - Archiwum | Kontakt
© www.netkobiety.pl 2007-2013