Negatywne emocje - jak je opanować? - Netkobiety.pl

Witaj na Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone przez kobiety dla aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Porozmawiasz na takie tematy jak : miłość, związki, psychologia, edukacja, finanse, religia, zdrowie i uroda...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!

 

#1 2011-10-26 09:39:17

Gladys
Przyjaciółka Forum
Wiek: 25
Zarejestrowany: 2011-06-08
Posty: 968

Negatywne emocje - jak je opanować?

Mam chyba wielki problem...otóż nie panuję całkowicie nad emocjami,wybucham,wywołuję kłótnie  ,niestety mój związek na tym cierpi...mój facet jest przeciwnością mnie,mało rozmowny,podczas kłótni ja mowie on milczy ,zawsze jest to spowodowane tym iż on coś powie ja mylnie zrozumiem,na swój negatywny sposób i zaraz szał .nerwy pretensje ...oczywiście za chwile zrozumiem o co jemu chodziło ale jest już za pózno ....on jest wkurzony,i nie odzywa się do mnie nawet przez parę dni jedynie oficjalnie. moje przeprosiny i obietnice chyba nic nie dają...od teraz postanowiłam że koniec z tym!! ale czy on to zrozumie i uwierzy...on też nie jest idealny ma wiele wad i również nie potrafi tego zmienić mówi że taki już jest i koniec ...najgorsze że podczas tej kłótni nie wyjaśni mi ,nie odpowiada na moje pytania a to jeszcze bardziej wznieca wszystko...co robić? jeszcze parę takich akcji i będzie miał dość pewnie a tego by nie chciała...

Offline

 

#2 2011-10-26 11:20:59

mominka1
Przyjaciółka Forum
Wiek: po 20 przed 30;)
Zarejestrowany: 2011-10-07
Posty: 706

Re: Negatywne emocje - jak je opanować?

hej, ja mam ten sam problem, tyle że mój facet jest ok... Kilka razy w miesiącu się pokłucimy przez głupotę obwiniam go o wszystko,np ostanio z 1.5 tyg temu jak każe mu nie pisać to nie pisze... wtedy się odzywam po 1 dni i mam żale że mu nie zależy... My dużo rozmawiamy on wie bardzo dobrze że ciężko przeżywam moje napiecie przedmiesiączkowe i jajeczkowanie, mam to na piśmie od ginekologa..., rozumie to ale czasem brak mu sił, pisze że nie wie co ma robić, że on chyba się nie nadaje dla mnie, że nie chce innej w życiu ale też nie chce mnie ranić i wkurzać, że to nie ma sensu, aczkolwiek rozmawiamy o ślubie, dzieciach, zareczynach... Wiem że mu ciężko ale bardzo się kochamy i jak przetrfaliśmy ponad 2 lata to przetrwamy całe życie.
Ostatnio udaje mi sie opanowywać ale i tak dość czesto zdarzają sie kłótnie.
nie wiem czy Ty masz podobnie ale jak tak to żadne tabletki na uspokojenie nie pomogą bo to nie rzadna nerwica tylko hormony buzują...


Najlepiej jest milczeć

Offline

 

#3 2011-10-26 11:48:38

Gladys
Przyjaciółka Forum
Wiek: 25
Zarejestrowany: 2011-06-08
Posty: 968

Re: Negatywne emocje - jak je opanować?

nerwica bardzo prawdopodobna bo raz już taka diagnozę wystawili mi lekarze i nawet chcieli wysłać do kliniki nerwic...bo mam z tego powodu problemy z odżywianiem i żołądkiem.ale nie chciałam i uważałam że jest mi to nie potrzebne.pobrałam trochę leków na uspokojenie ale odstawiłam nic to chyba nie dało,a jak już to w małym stopniu( wszystko to z powodu choroby jaką przeszłam) .do tego mam PCO i inne problemy stad też huśtawka nastrojów itp. widzę że masz troszkę odmienną sytuację a nawet bardzo.mój się nie garnie do ślubu ,zresztą jeszcze tego nie wymagam od niego bo jesteśmy ze sobą od roku i kilku miesięcy ,w tym jedno rozstanie...on jest ciężkim człowiekiem,zamkniętym w sobie swoim świecie ,pewnie gdyby nie wyjeżdżał w delegację bo tak jest ok 3 miesięcy i widujemy się co dwa tyg na weekend albo parę dni ,gdyby tu był pewnie nie było by tych kłótni bo jak jest przy mnie jest cudownie ...wystarczy i jego obecność ,nie rozmawiamy zbyt wiele ale mamy dobry kontakt dogadujemy się ,a jak wyjeżdża i jest tam no to własnie mi wtedy za to że jego nie ma potrzeba rozmów ,a on taki jest jak jest i nie umie nie lubi,tylko proste zwięzłe komunikaty ogólnie spyta się zainteresuje co u mnie opowie trochę co u niego ,pożartujemy czasem trochę,poflirtujemy albo się pokłócimy,nie dzwoni nie rozmawiamy,jeśli już bardzo rzadko.twierdzi że muszę wymienić tel bo się nie dogadamy bo słabo mnie słyszy...ostatnio też stwierdził ze brakuje mu rozrywek tam ,miał na myśli gre...facet 27 lat smile ale mnie to nie dziwi bo u mnie nawet ojciec jak jest w domu gra na xbox cały dzień tongue i że musi laptop przystosowany do tego sobie kupić a ja że wtedy to już wcale nie będzie miał dla mnie czasu a on że oczywiście nie,i się śmiał ale pozniej ta rozmowa nabrała przeze mnie innych wymiarów i zrobiła się mega afera.....chyba muszę się z tym pogodzić skoro chcę być z tym facetem że nie jest rozmowny ,że mam mu pozwalać i nie zabraniać jego ulubionych zajęć jak te gry ,nie mam takiego zamiaru ale żeby w jego świecie było też ważne miejsce dla mnie....a Ty nie masz się co matrwić MOMINKA smile kocha Cie ,a to że czasem są jakieś spory to normalne ważne że rozmawiacie ,wyjaśniacie sobie i jest ok,watro jednak panować nad soba przemyśleć każde słowo pare razy i uważać na wykonywany ruch bo im też ciężko z nami jak takie jesteśmy nam ze sobą wtedy też ....

Offline

 

#4 2011-10-26 12:05:04

mominka1
Przyjaciółka Forum
Wiek: po 20 przed 30;)
Zarejestrowany: 2011-10-07
Posty: 706

Re: Negatywne emocje - jak je opanować?

Noo masz racje, my się czesto spotykaliśmy, niemalże codziennie ale ostatnio własnie ma nową prace która mi z poczatku nie odpowiadała własnieze względu na godziny a okazało się że zostaje jeszcze dłużej jak sie ugadał z szefem...i też mi jest ciężko że widujemy się rzadziej, marudzę mu ale staram się opanować, pisze że mi cięzko z tym, że mam nerwa bo było źle a teraz jest gorzej itd, on mnie uspokaja że pogada z szefem itd, Ja nie wyobrażam sobie życia bez niego i nie chce psuć mu humoru ale też nie potrafie trzymać jakiś problemów w sobie bo nie raz próbowałam a potem była ogromna afera i wszystkie brudy wywlekałam:O także teraz mam taktyke że na bieżąco pomału i spokojnie;) tylko nie wiem ile on jeszcze bedzie chciał moich pretensji słuchać...
Emilko99 co do tej nerwicy, skoro tabletki nie pomagają to nie nerwica bo u mnie tez z poczatku to było to ale stwierdziła że się pomyliła z diagnozą no i że musze sama sobie poukładać wszystko, byle by nie na siłe tylko po małym kroczku:)


Najlepiej jest milczeć

Offline

 

#5 2011-10-26 15:43:48

Gladys
Przyjaciółka Forum
Wiek: 25
Zarejestrowany: 2011-06-08
Posty: 968

Re: Negatywne emocje - jak je opanować?

no tak ja miałam rozmowę z panią psycholog i stwierdziła że to nie musi być nerwica ,miałam początki depresji i brałam antydepresanty,i nie powinnam chyba odstawiać sama bo lekarz przepisała mi leki na następne miesiące brałam bardzo małe dawki  ,pózniej zrezygnowałam bo czułam że sie uzależniam. To widzę mamy identyczny problem ,z tym że Twój mężczyzna Cie wspiera a mój wkurza na mnie za to i foch okropny.ja jestem zwolenniczką rozmowy ,nie krzyczę na niego jak rozmawiamy i jest tutaj jak mamy problem.mówie do niego najdelikatniej jak tylko potrafię spokojnie i powoli trochę się otwiera ale mało .problem pod dywan ;/ przemilczeć najlepiej .jemu ciężko mówić o uczuciach,nie słyszę słowa kocham nawet nie wiem czy to czuje do mnie.aczkolwiek pokazuje mi w inny sposób jak jesteśmy razem dba o mnie bardzo.stara się widzę sam pierwszy przytula całuje i w ogóle ,widzę te uczucia w nim ale nie słysze i to też problem dla mnie...jego siostry tez powiedziały że ja to mam ciężki orzech do zgryzienia ,że on zawsze taki był zamknięty i pewnie przez ten czas co z nim jestem znam go lepiej jak one smile i że przy mnie się zmienił na plus.kocham go bardzo mocno i pragnę tylko poczuć się najważniejsza ,kochana...Ty to czujesz ,gdybym ja to wiedziała to pewnie nie było by problemów w naszym związku ... jest wszystko wspaniale jak  nie zaczynam rozmowy o NAS ,problemach i jak się jego czepiam albo zabraniam .ciężko mi się z nim dogadać.i sama nie wiem czemu on ze mną jest...

Offline

 

#6 2011-10-26 16:05:16

mominka1
Przyjaciółka Forum
Wiek: po 20 przed 30;)
Zarejestrowany: 2011-10-07
Posty: 706

Re: Negatywne emocje - jak je opanować?

odpowiedz jest prosta jest z Toba bo Cię kocha, bo mu zależy i czuje że Ty sie starasz jak możesz. Wiesz to może dziwne ale ja nigdy nie powiedziałam do mojego chłopaka że go kocham, na gg przez smsy pisze mu to ciągle ale mam taka blokade żeby to powiedzieć... Może dlatego że jak zakochałam sie pierwszy raz i powiedziałam chłopakowi "kocham cie" to czułam że przez to własnie mnie zdradzał bo czuł się pewny że go kocham i nie zostawie.
Nie wiem czemu ale nie umiem tego powiedzieć choć nie raz to planowałam;o jak sie kochamy mam ochote mu powiedzieć jaki jest dla mnie ważny ale nie potrafie...
Może Twoj chłopak ma ten sam problem, albo podoby, to wcale nie oznacza że Cie nie kocha.
Skoro wytrzymuje te Twoje humory znaczy że jestes dla niego kimś ważnym.


Najlepiej jest milczeć

Offline

 

#7 2011-10-26 16:35:09

Gladys
Przyjaciółka Forum
Wiek: 25
Zarejestrowany: 2011-06-08
Posty: 968

Re: Negatywne emocje - jak je opanować?

kurczę dziękuję ,bo ja właśnie dołuję się tym że mnie nie kocha tylko jest ze mną bo jest,kiedyś mi to powiedział /mówil ale zaraz pózniej mieliśmy kryzys wiele kłótni i zaczął mieć wątpliwości co do uczuć i sie po jakimś czasie rozstaliśmy bo chyba mnie nie kochał i nie chciał ze mną być,po niedługim czasie szukał kontaktu i chciał wrocić ,wróciliśmy na chwile ale to był zły moment i pózniej również czasem troszkę rozmawialiśmy mówił ze myśli o nie ciągle ,ja kazałam jemu przestać bo myśli a nie chce ze mną być.no ale los tak chciał że połączył przypadkowo nas ponownie z jego inicjatywy i tak jesteśmy sobie już kawałek czasu smile była taka sytuacja na początku jak wróciliśmy że przez tel bo był w tej delegacji powiedział że mnie kocha...ja byłam wtedy na weselu u kuzynki ,byłam taka szczęśliwa...powiedziałam że jak wróci za tydz ma na żywo to powiedzieć a on że tak tak...no i nie usłyszałam...raz się jego o to spytałam to dziwnie zareagował nic nie powiedział więc więcej już nie pytałam o nic...sama nie wiem co o tym myśleć o co mu chodzi .to bardzo prawdopodobne że nie potrafi tego powiedzieć on taki jest ale było tyle pięknych momentów że mógł się odważyć...ale coś w tym jest znosi to wszystko moje humory ,nieraz bez powodu foch i on to znosi przytula mnie wtedy i pyta o co chodzi ...a wcześniej też robił focha bo nie czuł sie winny a teraz super reaguję tak jak chcę ,to moja forma zwrócenia uwagi jego na mnie ale to zły pomysł bo jego to jednak denerwuję jak się pózniej okazuje...kurde rozpisałam się tongue Mam nadzieję że jest jak mówisz bardzo bym tego chciała...mogę Tobie doradzić żebyś powiedziała to swojemu ukochanemu,może nie mówila tego za często ale raz na jakiś czas w wyjątkowej chwili powiedz że go kochasz ja wiem jak się tego pragnie z całego serca i tylko czeka na to słowo...nie masz się czego obawiać to tylko wpłynie pozytywnie na Was.dobrze że chociaż piszesz to ,wiem że tak oczy ciężko mówić,ja swojemu też nie mówię ale tylko dlatego że i on mi nie .

Offline

 

#8 2011-10-26 17:01:28

mominka1
Przyjaciółka Forum
Wiek: po 20 przed 30;)
Zarejestrowany: 2011-10-07
Posty: 706

Re: Negatywne emocje - jak je opanować?

hehe ja też fochuje, i jak tak milcze a on dopytuje sie co znowu zrobił zle itd to ja sobie myśle że jestem głupia ale dalej to ciągne, to jest mega wkurzające i wkurzam się sama na siebie. Ostatnio miałam focha bo zapytałam sie o coś a on w tym czasie słuchał mojego ojca i sobie wkreciłam że mnie olał... Oczywiście bardziej to zdramatyzowałam i w ogole, on też czasem ma dość tego że robie z igły widły, jak sie denerwuje to boli mnie brzuch i po takiej kłutni jak sie już pogodzimy powiem mu że boli mnie brzuch to on stwierdza:"to przezemnie, przepraszam" mi serce pęka bo wiem że to moja wina ale czasem nie potrafie odstapić i jak zaczne go obwiniać to do końca. W ogole jak mam napiecie to łzy mi ciekną po nocach czasem sie użalam nad sobą a czasem sobie myśle że go bardzo kocham i mam ogromne szczęscie że go mam. Chciałabym powiedzieć mu w oczy że go bardzo kocham ale nie umiem po prostu blokuje się w środku.
Cieszę się że mnie rozumiesz:) mogłabym tak pisać i pisać co nawywijałam ale mi jest bardzo głupio za te chore jazdy...


Najlepiej jest milczeć

Offline

 

#9 2011-10-26 17:21:38

Gladys
Przyjaciółka Forum
Wiek: 25
Zarejestrowany: 2011-06-08
Posty: 968

Re: Negatywne emocje - jak je opanować?

spokojnie pisz chętnie posłucham big_smile jest bardzo wyrozumiały,masz szczęście ja nie czuję się szczęśliwa tak jakbym chciała.widać że Cię bardzo kocha ,mój jak jest w pracy potrafi napisać dwa smsy rano i pózniej do wieczora już nic czasem jeszcze jeden w południe w czasie przerwy .wydaję mi się że wcześniej częściej znajdywał czas i się odzywał.więc muszę zawsze czekać na niego do 19 albo i pozniej ;/ ehh czekam tylko aż wróci w ten weekend tak bardzo tęsknie on też ...kocha jego jak wariatka ,a z tymi fochami to muszę skończyć ostatnio jak przyjechał na weekend to oczywiście ostatniego dnia musiałam z 3 fochy walnąć w ciągu dnia bo coś tam mi się przypomniało...on dzielnie znosił ,ale ja odstawiłam na koniec szopkę i tak wyjechał nie odzywał sie do mnie długo cały tydz prawie był dziwny i zły za te fochy i wszystko...pogodziliśmy się i znowu coś...ja czuję że przez to nasz związek podupada i jak to się nie skończy to rozleci się...on każde słowo waży a ja gada jak najęta zaraz wszystko wywalam jemu na raz pózniej to już pewnie mnie nie słucha ahh my kobiety chciałabym być często obojętna i mieć gdzieś wszystko i tak samo walnąc focha jak on nie odzywać sie z 2 dni ale nie potrafię tak...chyba musimy ciężko nad sobą popracować ale np mój facet też powinien w wielu kwestiach ale chyba nic z tym nie robi...ale mam ciężki związek...jak nie zmieni się nic to rozstaniemy się bo nikt tego nie wytrzyma...

Offline

 

#10 2011-10-26 18:59:16

mominka1
Przyjaciółka Forum
Wiek: po 20 przed 30;)
Zarejestrowany: 2011-10-07
Posty: 706

Re: Negatywne emocje - jak je opanować?

ja też nie potrafie zerwac kontaktu dłużej jak 1 dzień;o zawsze ja pierwsza sie odzywam w ciche dni, pisze sms przeważnie"co robisz" i tak piszemy kłucimy sie jeszcze ja wymiekam on tez i zgoda. Raz jak cos odwaliłam on ze mna zerwał, wył tel... to było ponad rok temu, ja sie martwiłam że cos mu sie stało to pojechałam do niego, zażądałam rozmowy, nadal twierdził że nie chce być ze mna bo czuł że on mi nie odpowiada i przez niego sie denerwuje i źle czuje... Ja byłam załamana dosłownie, świat mi się walił... myślałam, dobra nie bede nalegać, ale zapytałam czy mnie kocha on że tak, zapytałam czy nie chce mnie już nigdy widzieć a on nic, zwiesił głowe i łzy mu poleciały to dalej gadałam że bedzie dobrze, po co zrywać jak się kochamy, w końcu sie zgodził jeszcze raz spróbować.
Po tym incydencie ciągle było mi źle że tak łatwo był gotów mnie zostawić... ale on postanowił że już nigdy tak nie zrobi i postawił wszystko na jedna karte, obiecał że mnie nigdy nie zostawi. Potem ja z nim zerwałam ale trwało to 1 dzień bo o głupote, chyba żeby on zobaczył jak to jest...


Najlepiej jest milczeć

Offline

 

#11 2011-10-27 10:09:07

Gladys
Przyjaciółka Forum
Wiek: 25
Zarejestrowany: 2011-06-08
Posty: 968

Re: Negatywne emocje - jak je opanować?

Zazdroszczę Tobie smile też bym chciała żeby mój tak mi mówił że chciałby spędzić ze mną resztę życia...kiedyś mi to powiedział ale to było dawno i na początku jak wyznaliśmy sobie miłość i był ten piękny okres w naszym związku to tak żartobliwie do mnie żonko...a jak dopytywałam się to mówił że widzi mnie w przyszłości w tej roli ale tak za jakieś 4-5 lat tongue  pozniej niestety za dużo o tym mówiłam i zaczął się denerwować i chyba trochę wystraszył.Wiem że teraz nie planuję i w najbliższej przyszłości również nie...nie wiem czemu boi się tego bardzo ,pewnie odpowiedzialności itp a może już mnie nie wyobraża sobie na tym miejscu...a ja chciałabym...nie teraz ale np za 2 lata ,chciałabym chociaż słyszeć o tym ,jakieś plany mieć ale on milczy...jest trochę mimo wieku niedojrzały i trochę egoistyczny ;/ a ja marzę już o pięknym weselu ,nas przed ołtarzem...ale nie zmuszę tego czlowieka,chcę żeby sam tego bardzo chciał...ja też juz o tym wcale nie mówię i chyba muszę zdystansować się do tego związku bo mi bardziej zależy a to już jest nie dobrze...bo jestem na przegranej.a Wy ile jesteście razem i kiedy planujecie ślub? ja ze swoim jestem rok i 3 miesiące w tym przerwa ale wiem że to ten ...od początku wiedziałam smile

Offline

 

#12 2011-10-27 14:39:39

radeko
Net-Facet
Wiek: 33
Zarejestrowany: 2011-10-27
Posty: 24

Re: Negatywne emocje - jak je opanować?

EmiLka99 napisał:

Mam chyba wielki problem...otóż nie panuję całkowicie nad emocjami,wybucham,wywołuję kłótnie  ,niestety mój związek na tym cierpi...mój facet jest przeciwnością mnie,mało rozmowny,podczas kłótni ja mowie on milczy ,zawsze jest to spowodowane tym iż on coś powie ja mylnie zrozumiem,na swój negatywny sposób i zaraz szał .nerwy pretensje ...oczywiście za chwile zrozumiem o co jemu chodziło ale jest już za pózno ....on jest wkurzony,i nie odzywa się do mnie nawet przez parę dni jedynie oficjalnie. moje przeprosiny i obietnice chyba nic nie dają...od teraz postanowiłam że koniec z tym!! ale czy on to zrozumie i uwierzy...on też nie jest idealny ma wiele wad i również nie potrafi tego zmienić mówi że taki już jest i koniec ...najgorsze że podczas tej kłótni nie wyjaśni mi ,nie odpowiada na moje pytania a to jeszcze bardziej wznieca wszystko...co robić? jeszcze parę takich akcji i będzie miał dość pewnie a tego by nie chciała...

Witajcie. Jeżeli chodzi o emocje to sprawa wygląda tak. System nerwowy u ludzi jest podzielony na centralny i na autonomiczny system nerwowy. Autonomiczny jest podzielony na parasympatyczny (przywspółczulny) i sympatyczny (współczulny) system nerwowy. Lewy i prawy sympatyczny system nerwowy używamy w naszych fizycznych, umysłowych i emocjonalnych aktywnościach. Na poziomie subtelnym, lewy i prawy kanał manifestuje się na sympatycznym systemie nerwowym, zaś środkowy (centralny) kanał na parasympatycznym systemie nerwowym.

to tyle teorii smile
wiecej mozna poczytac wpisujac w google slowa: sahaja yoga

emocje odkładają się na lewym kanale a kończą w baloniku po prawej stronie głowy zwanym superego, gdy balonik jest za duży wpadamy w depresję
podobnie jest po prawej stronie, gdzie nasza agresja odkłada się w baloniku po lewej stronie głowy zwanym ego

nasze ciało ma możliwość samoregulacji obu kanałów dzięki środkowemu kanałowi, można to osiągnąć poprzez medytację, wtedy niejako wszystko to co zebraliśmy niefajnego na obu kanałach zostaje wyrzucone.

Bardzo często na zajęciach z medytacji obserwuje tego typu problemy u kobiet, wbrew pozorom można jest dość szybko zniwelować. Aby przerwać to błędne koło stresu, depresji, wybuchów emocji itp. polecam medytację, jak na razie to jedyna metoda jaką znam, która po prostu działa. Oczywiście chemia/leki mogą też na chwilę pomóc, ale warto sięgnąć do źródeł problemu a nie leczyć tylko objawy.

Dzisiejsza nauka nie patrzy na istotę ludzką holistycznie. Dam przykład: kobiety, które czują się niepewnie w związkach mają w sobie dużo strachu, co powoduje uszkodzenie na poziomie energetycznym środkowego centrum energetycznego serca a co w rezultacie może doprowadzić do raka piersi. Oczywiście żaden z lekarzy tych faktów nie powiąże ale tak jest.

serdecznie pozdrawiam
Radek


"Nie możecie poznać sensu swojego życia, jeśli nie jesteście połączeni z siłą, która was stworzyła" – Shri Mataji

Offline

 

#13 2011-10-27 14:49:36

Gladys
Przyjaciółka Forum
Wiek: 25
Zarejestrowany: 2011-06-08
Posty: 968

Re: Negatywne emocje - jak je opanować?

dziękuję za poświęcenie  czasu na mój wątek smile zwrócę uwagę na Twoje rady i może w przyszłości się przekonam do tych sposobów

Offline

 

#14 2011-10-27 14:57:29

Gladys
Przyjaciółka Forum
Wiek: 25
Zarejestrowany: 2011-06-08
Posty: 968

Re: Negatywne emocje - jak je opanować?

Ale  tak zastanawiając się... nie chcę udawać potulnej ,spokojnej ,zgadzającej się na wszystko partnerki... to nie ja!! mam temperament ,może i wybucham czasem oraz nerwy biorą górę ale po prostu wypowiadam swoje pragnienia i to czego  oczekuję od partnera ,pewnie w zły sposób to robię....czuję że nie byłabym sobą,oczywiście mogę starać się zniwelować te fochy bezpodstawne, i panować nad nerwami i słowami,najpierw dobrze pomyśleć,ale chyba mam prawo wyrażania również nie zadowolenia ,sprzeciwiać się gdy uważam to za słuszne oraz wypowiadania własnych potrzeb

Offline

 

#15 2011-10-27 15:26:26

mominka1
Przyjaciółka Forum
Wiek: po 20 przed 30;)
Zarejestrowany: 2011-10-07
Posty: 706

Re: Negatywne emocje - jak je opanować?

Jasne że masz prawo a nawet obowiązek bo nie można w ziązku ukrywać że ci jest źle np, ja zawsze wszystko z grubej rury wywalam;) moj to docenia choć nie raz sie wkurza że nie myśle o nim dobrze tylko źle i przez to są kłutnie;) No my jesteśmy razem 2 lata i teraz bd 3mies, nie planujemy nic ale czasto gadaliśmy o ślubie, tak po cichu czekałam na zaręczyny ale przestaliśmy o tym gadać, myślałam"a może na urodziny moje mi się oświadczy" ale nie... dostałam biżuterie;) no ostatnio jego rodzice go namawiaja i moj ojciec mu marudził:D to on mnie sie pytał czy ja bym chciała bo on się czuje że wszyscy tego chcą tylko on nie... a ja że oczywiście za szybko bo nie mamy nawet tyle kasy na wesele, no i tam pozartowaliśmy, a raz wpasł mi w oko pierścionek jak byłam z matką u jubilera zmiejszyć łańcuszek:D to mu pisze ze pokaże mu jaki ma mi kupić pierścionek:D a on że super bo on by miał z tym problem i by się bał że mi sie nie spodoba;) no i mu pokazałam ale takie przybliżone wzory:P pytał czy dziś ma sie oswiadczyć a ja ze nie bo ja chce z zaskoczenia hehe:D a on że rozumie;P tylko że z 2 dni później spowodowałam kłótnie dość ostra;) i nie wiem co dalej a ja mam 22 lata on 22.5tongue  a Wy?
A to wesele chciałabym mieć też tak za 2 lata, ale najlepiej to bym wolała sam ślub bo za weselami nie przepadam... i sie boje jak to bedzie bo nie lubie tańców itp;(
Nie ciągnie mnie tak do ślubu jak do macieżyństwa, bardzo chciałabym mieć już dzidziusia, jakoś tak mi tego brakuje już. Ale od początku mówie mojemu że nie chce wpadki, że wole wziąć ślub szybciej i się nie martwić, nie chce żeby moje dziecko pomyślało że było powodem ślubu, chce żeby myślało że powodem ślubu była miłość a on jest jej owocem:) no więc chce dziecko po ślubie i uważamy żeby nie wpaść:) choć wiem że w tych czasach to normalne już i powszechne.
Wow jak się rozpisałam:0


Najlepiej jest milczeć

Offline

 

#16 2011-10-27 15:46:03

Gladys
Przyjaciółka Forum
Wiek: 25
Zarejestrowany: 2011-06-08
Posty: 968

Re: Negatywne emocje - jak je opanować?

hehe pisz Kochana ,miło się czyta smile bo widzę podobieństwo.Ja nie lubiłam wesel bo w sumie nigdy nie chodziłam ale jak już byłam i zobaczyłam to spodobało mi się smile mnie akurat było by stać już na wystawne wesele...tzn moich rodziców:P są dosyć zamożni a on wręcz przeciwnie ...ale też ja z pewnych względów nie pracuję ,mam pewne problemy do ogarnięcia i dlatego na ten moment nie chcę ale w przyszłości tak i z NIM...a jeśli chodzi o dzidzię to i ja bym chciała smile jakoś przy nim instynkt mi się włączył.może dlatego że jest pierwszym z którym odbyłam taki prawdziwy stosunek ...on chyba tak trochę też by chciał widać czasem:) i nawet zdarzyło mu się ostatnio podczas jak się kochaliśmy dojść we mnie...co prawda miałam nie płodne ,robimy to prawie cały czas bez zabezpieczenia,mówi nieraz o koledze który stara się długo o dzieciaka z żoną  albo jak już mają ...sama nie wiem po co mi to mówi tongue więc jakbyśmy wpadli to zły by nie był smile ja tym bardziej.a jesteśmy w wieku on 27.5  a ja 23 za chwilę smile także ja czuję ze tak za 2-3 lata właśnie chciałabym założyć rodzinkę:) a on chyba po 30 .akurat by tak wszyło .a jego rodzice siostry lubią mnie ,zwłaszcza jego mama i babcia szczególnie za mną przepadają ,także względy mam i jak byliśmy niedawno na ślubie jego siostry to tak na mnie i na niego  patrzyli jego rodzice i mama cały czas i się uśmiechała że wiedziałam o co chodzi big_smile  i jeszcze najlepsze jego bliscy znajomi(koledzy) zwracali się do mnie per narzeczona /żona big_smile haha a mój wystraszony haha tongue nic nie mówił .A z tym pierścionkiem to na pewno chcę Cię zaskoczyć ,bo tylko wtedy jest najlepszy efekt big_smile myślę że jak się przestaję całkiem o tym mówić to oni prędzej się domyślą smile bo takie dopytywanie może przynieść odwrotny skutek jak u mnie było smile

Offline

 

#17 2011-10-27 15:56:34

mominka1
Przyjaciółka Forum
Wiek: po 20 przed 30;)
Zarejestrowany: 2011-10-07
Posty: 706

Re: Negatywne emocje - jak je opanować?

oj to starszy jest troszke, może to i dobrze bo szybciej się zdecyduje ze względu na wiek;) mój mówi że do 30 musi mnieć dzieciaka choc jednego bo to już ten wiek by był;) Pewnie jakbyśmy mieli pieniądze to planowalibyśmy już, ale ja nie mogę znaleźć pracy od 2 lat, on pracuje ale sporo wydaje na paliwo i auto, ale twierdzi że zaczyna odkładać, moj ojciec tez mówił nam że odkłada na nasze wesele:D
A ja też byłam na weselu niecałe 2 miesiące temu u brata:D a tak to nie chodziłam wcale;) A brat z bratową też wpadke mieli i zaraz się ruszył z zareczynami slub itd:D a byli juz 4 lata i czas najwyższy ale on się ociągał;) a ona jest w moim wieku i bardzo cieszyła sie na dzidziusia i  ślub, a teraz ich bobasek ma 5 mies i strasznie słodki jest więc im zazdroszcze i czasem mi się humor psuje po ich wizycie...
A wracając do nerwów moich i wybuchów emocji;) to nie wiem skad się biorą bo nie mam problemów żadnych dużych, może jak znajdę prace to mi przejdzie...
A Ty, Emilko masz jakieś zmartwienia? może to własnie chęć założenia rodziny? jak myślisz?


Najlepiej jest milczeć

Offline

 

#18 2011-10-27 16:28:19

Gladys
Przyjaciółka Forum
Wiek: 25
Zarejestrowany: 2011-06-08
Posty: 968

Re: Negatywne emocje - jak je opanować?

mam wiele zmartwień,problemy zdrowotne,i właśnie te w związku ,mam chyba za dużo czasu na myślenie dlatego chciałabym pracować ale też z tym ciężko jest.właśnie też myślalam że skoro ma tyle lat to już czas najwyższy big_smile  ale on tak oczywiście nie myśli uważa że jest jeszcze bardzo młody.Mój pracuję ,jest dosyć zaradny ,(niestety w rocznej delegacji teraz ;/ ) aczkolwiek ma pewne problemy finansowe ,troszkę pożyczonych pieniążków z przeszłości gdyż miał poważne złamanie nogi ...i musiał zawiesić działalność którą prowadził.niedawno jak zażartowałam po ślubie jego siostry że teraz on tylko został kawaler a on spytał się "co już chcesz żebym Ci się oświadczył? smile" a ja że teraz nie ...ale kiedyś...a on że na razie nie póki nie pozałatwia wszystkiego,chodziło mu o te długi. widzisz wpadka czasem jest budująca i przyspieszająca pewne sprawy i wychodzi na plus smile i zazdroszczę Tobie że masz w rodzince dzidzię big_smile też bym chciała bo dawno nie miałam styczności z takim bobasem. a Jeśli chodzi o te kłótnie...to czasem jest ok dla związku takie małe spięcie...ożywa to wszystko smile może stąd masz te wybuchy smile mi czasem i kłótni brakuje tongue ale takiej nie wielkiej .Myślę własnie że potrzebujemy zajęcia ,wtedy nam nie będą do głowy przychodziły złe myśli smile

Offline

 

#19 2011-10-27 19:03:54

zyleta69
Słodka Czarodziejka
Wiek: 21
Zarejestrowany: 2011-10-21
Posty: 155

Re: Negatywne emocje - jak je opanować?

hej:)
wydaje mi sie ze mam podobnie jak Emilka;p
mój facet jest kierowca ciężarówki, więc tez sie rzadko spotykamy...ehhh, nienawidze jego pracy!
kiedy jest w trasie, bardzo często sa kłótnie, wyrzuty...jak wraca oczywiście nie uciekam od fochów, tylko dąże do tego żeby z nim sczerze pogadac, no ale on tez nie jestzbyt rozmowny, zawsze ma mało do powiedzenia,a ja odwrotnie gadam, gadam nie moge przestac czasami, moze to taka natura facetow?!hmm?
kiedys go przycisnelam i powiedzialam ze ja nie bede za nim latala, starala sie bo tego nie docenia!zapytal czy chce go zostawic, powiedzialam ze nie, i odwrocilam pytanie bo niewidzialam zeby on jakos specjalnie sie staral i wtedy powiedzial mi ze nigdy mmnie nie zostawi, cieplo na sercu sie zrobilo, no i co z tego? jak ciagle te piepszone uczucie ze mu nie zalezy, i fochy i dąsy!
dodam ze jestem z nim 10 miesiecy, komplementow prawie wgl nie slysze, wiem przykre!powiedzial mi ze nie jest wylewny i ze romantykiem tez nie jest1
boje sie tylko o to bo od listopada wyjezdzam na pół roku, niewiem czy nasz zwiazek to przetrwa, ehh...


...będzie co ma być!

Offline

 

#20 2011-10-27 19:31:19

Gladys
Przyjaciółka Forum
Wiek: 25
Zarejestrowany: 2011-06-08
Posty: 968

Re: Negatywne emocje - jak je opanować?

ooo proszę to identyczna sytuacja big_smile taką mają naturę!!! akurat Ci których kochamy ...ja od początku od niego nic nie słyszałam tylko sama się nieraz pytałam jak od okazji wyglądam i też mu to wyrzucam,że nie mówi co czuje nic miłego ,dołujące to jest .kiedyś mi powiedział że czemu on ma mi to mówić jak sam też chciałby nieraz usłyszeć...jeśli się kochacie to wytrzymacie!! ale będziecie podczas tego czasu się widywać? hmmm skoro nie wyraża słownie tego wszystkiego a okazuję Tobie uczucia na inne sposoby to myślę że nie ma się co martwić,nie każdy jest taki wylewny ,miałam faceta który mówił mi co chwile i aż mnie to wkurzało pózniej.A i jeszcze jedno,najgorsze że w około faceci mówią mi że jestem atrakcyjna,jak tylko się ruszę np do klubu ( nie chodzę ale ostatnio wybrałyśmy się na panieński siostry mojego mężczyzny ,także miałam obstawe dwóch sióstr big_smile) to podrywali mnie co chwila,i to przystojni faceci...zwłaszcza jeden .one to widziały i odganiały go ,ja zresztą również smile i co lepsze znały jego...zrobiły mi z nim zdjęcie jak się dosiadł tongue jako dowód zbrodni tongue oczywiście mój to zobaczył i wkurzył się ale przeszło mu....myślę że przydało się takie coś żeby zobaczył że mam powodzenie,robię specjalnie nie raz jemu różne takie sytuację żeby poczuł lekką zazdrość...A więc ...w około doceniają nasze piękno a ten którego kochamy nie sad albo nie umieją...to boli i np ja wpada w kompleksy ;/ wiem że nie jestem jego ideałem...chodz bardzo bym chciała...

Offline

 

#21 2011-10-28 09:59:15

zyleta69
Słodka Czarodziejka
Wiek: 21
Zarejestrowany: 2011-10-21
Posty: 155

Re: Negatywne emocje - jak je opanować?

hmm...w sumie wyjeżdżam nad morze, na północ Polski, a mieszkam w centrum, mam jeszcze szkołe do której chodze zaocznie czyli co dwa tygodnie, więc postaram sie byc w domu ale wiesz jak to jest z kierowca, on nigdy niewie kiedy przyjedzie, jest tak ze w trasie tydzien a w domu 2-3 dni, no zalezy...trudno powiedziec czy bedziemy sie widywali;/
w tej chwili siedze w domu, nie pracuje i tak jak wczesniej wspomialas, przychodza nam rozne głupie mysli do głowy, moze jak wyjade(na szkółke policyjna) to moje mysli nie beda skoncentrowane tylko na nim, ale rowniez i na nauce, dodam ze mieszkam na wsi, nie ejst to jakas wiocha zabiota dechami, ale nie mam tu kolezanek od serca..wole trzymac sie na poboczu od nich.dlatego tez siedze w domu, i mysle...mysle...i mysle...
wiesz najgorsze jest to ze ja u niego tez nigdy nie widzialam cienia zazdrosci, a na pytanie czy nie bedzie zazdrosny jak pojde na szkolke a tam wiekszosc facetow, odpowiedzial ze mi ufa;p he...
czasami mysle zeby wrzucic na luz, olac go, wtedy zobacze czy bedzie sie staral...
w sumie rzadko sie zdarza zebym jako pierwsza sie odezwala przez telefon, to on wychodzi z inicjatywa i pisze, dzwoni.
dzieci nie mamy;p he...ale wspólnego psa sie dorobiliśmy;p hehe

przepraszam ze tak nabałaganiłam w tym poście;p


...będzie co ma być!

Offline

 

#22 2011-10-28 10:05:43

zyleta69
Słodka Czarodziejka
Wiek: 21
Zarejestrowany: 2011-10-21
Posty: 155

Re: Negatywne emocje - jak je opanować?

aha niewiem Emilka jak Ty, ale np bylam w związku z facetem ktory mi we wszytskim ulegal, to mnie wkurzalo, mega!!!
bylam na tyle słaba psychicznie ze dostał ode mnie pare razy z otwartej reki...wiem, wiem zołza ze mnie! dlatego powiedzialam nigdy wiecej!


...będzie co ma być!

Offline

 

#23 2011-10-28 11:11:08

mominka1
Przyjaciółka Forum
Wiek: po 20 przed 30;)
Zarejestrowany: 2011-10-07
Posty: 706

Re: Negatywne emocje - jak je opanować?

emilko moj chłopak też mi nie mówi zbyt wiele;) Ja też na początku naszego związku miałam od groma kolegów i niejeden mnie podrywal a on się wkurzał dzwonił do nich i mówił żeby się odwalił itp;) miałam problem z moim byłym bo twierdził że mnie kocha i nie odpuści i na jednej imprezie łaził za mna a ja z moim M nie byłam parą tak "oficjalnie" i on nie wiedział o co chodzi;/ ale to nas zbliżyło, wtedy poczułam że coś nas łączy, jak tamten za mną biegał głaskał po ramieniu to moj M pierwszy raz złapał mnie za rękę... zrobiło mi się tak ciepło na sercu... że zapomniałam co ten były odstawia;) i zaimponował mnie tym że okazał mega spokój i opanowanie, inny by się rzucił do bicia a on był taki dojżały:) No i jeszcze długo ten były mnie nachodził... to było okropne... jakiś psychol z niego się zrobił;/ ale dziś jest w miare spokó po 2 latach pisze tylko sam do siebie na moje gg co u niego a ja mu w ogole nie odpisuje:D
No wracając do komplementów to mój mi mówi "ślicznie wyglądasz" a mi głupio a ja że przecież zawsze ślicznie wyglądam i to nic nowego;) a on że wie;) Mówi mi że mam ładne oczy pomalowane, a jak nie mówi to sama pytam czy ładne mam cienie itp;)
A co pomaga, musicie mówić o takich historiach, że kobiety potrzebują wiele uczuć, wiele komplementów żeby czuły się docenione i dobrze w związku:)
Ja mojemu łumacze co to znaczy napięcie, jakie to okropne, co to jest okres itd, jak jest dla mnie nie miły mówie żeby nie traktował mnie jak swoich kolegów bo ja jestem kobietą a on o tym zapomina, że jestem delikatna i wrażliwa i nie może do mnie się zwracać tak oschło...smile i tak od poczatku praktycznie i chyba pomogło bo od ponad roku nie podniusł na mnie głosu:)

zyleta69 ja mieszkam na północy;) a co do bicia w policzek ja też to robie ale chyba nigdy tak na poważnie... bije go palcem w brzuch jak mnie denerwuje i mówie że zasłużył, po policzku też, a on powiedział że woli "wpierdol" niż focha;) i jak mam focha to mówi "spuść mi wpierdol porządnie ale coś powiedz" no ale jak ja zaczne to nie umiem skończyć... dopiero jak mam dość tej ciszy albo kłutni to wtedy próbuje się dogadać.
Mój dziś idzie na imprezę firmową, nie bedzie tam żadnych kobiet bo tylko pracownicy;) pytał czy może przyjść z dziewczyną ale szef zaznaczył że to tylko dla pracowników;)-chyba ich nie stać;P ale w sumie nawet nie mam ochoty tam iść, w ogole nie widziałam go już 4 dni;( bo pracuje od 8 do 18 i potem nie opłaca się na pół godzine żeby przyjechał do mnie... no i szkoda kasy na dojazd ale tego mi nie powie;) dziś się zobaczymy chyba bo ta impreza o 21 u mnie w mieście więc napewno wpadnie pogadać, no i weekend ma wolny:)
Emilko a wy z chłopakiem rozmawiacie o takich sprawach że np. łatwo Cię czymś urazić, że jak powie coś nie tak to Cię to może zaboleć a on sobie spawy nie zdaje?


Najlepiej jest milczeć

Offline

 

#24 2011-10-28 13:19:48

Gladys
Przyjaciółka Forum
Wiek: 25
Zarejestrowany: 2011-06-08
Posty: 968

Re: Negatywne emocje - jak je opanować?

Oj dziewczyny widzę że mamy baaardzo dużo wspólnego big_smile aż jestem zaskoczona .Żyleta(może poproszę o imiona będzie mi łatwiej smile ) ja mam dokładnie jak Ty, siedzę dużo w domu i myślę tongue i również do niego pierwsza nie napisze nie zadzwonię,też mieszkam w nie wielkiej miejscowości i nie mam praktycznie nikogo tutaj .większość koleżanek powyjeżdżała poukładały sobie życie i tak to się rozleciało...nie mam za bardzo  nawet z kim wyskoczyć pogadać ,i jak mam problem również.powoli odnawiam kontakty z dawnymi znajomymi smile i też jestem z centralno północnej polski.a szkoła policyjna no no big_smile też miałam takie chęci ale niestety zdrowie mi nie pozwala sad ale świetny wybór ,na miejscu faceta była bym zazdrosna...może on jest ale nie okazuje tak jak mój smile a jak już tam będziesz to smsy będą się sypały i telefony big_smile a jeśli chodzi o to co mówiłaś  Mominka to również miałam taką sytuacje z bylym z ktorym byłam 2 lata pierwszy mój poważny związek,ale to z mojej strony jednak nie była miłość...starał się o mnie długo jeszcze ,co gorsza wszyscy w domu byli za nim i mnie wkurzali bo bracia zapraszali jego ,przyłaził do mnie ,nie kazałam im odstawiać takich szopek,fakt strasznie mnie kochał...i również na dyskotece spotkalam go przypadkiem i bawiłam się z  nieznanym mi chłopakiem,tańczyliśmy a on podbił i afere był kompletnie pijany wyzwał mnie od najgorszych...i chciał bić tego niewinnego kolesia ;/ odciągneli go znajomi jego ,masakra...ale nigdy nie uderzyłam faceta,chyba że biliśmy się na żarty i niechcący ktoś dostał albo walnął o coś.A wracając jeszcze do byłego...nie wiem czemu ten chlopak nie zrobił mi nigdy krzywdy był nawet za dobry,ale mam takie do niego obrzydzenie,wstręt jak do nikogo...może dlatego że z chorobo mi się kojarzy...którą przechodziłam przy nim..sni mi się nieraz po nocach i to jest koszmar ;/ kurde jakbyśmy mieszkały blisko siebie to byśmy miały o czym rozmawiać przy kawce smile

Offline

 

#25 2011-10-28 13:45:40

mominka1
Przyjaciółka Forum
Wiek: po 20 przed 30;)
Zarejestrowany: 2011-10-07
Posty: 706

Re: Negatywne emocje - jak je opanować?

hehe ja też mam mało znajomych, miałam wielu kolegów ale zerwałam kontakt bo moj chłopak byl zazdrosny i sama nie miałam ochoty zadawać się z innymi oprócz mojego, a koleżanke mam tylko jedna taka z którą moge pogadać o wszystkim ale niestety ona pracuje i ma mało czasu... Mój chłopak za nia nie przepada bo ona namawia mnie na imprezy i takie tam, nie ma chłopaka więc ogląda się za chłopakami;) Ale najważniejsze moje szczęście że mi ufa:) ja mu też bo wiem że nie podrywałby żadnej kobiety, z resztą on chyba nie potrafi podrywać:D Tylko często jak jesteśmy na spacerze to jakieś baby się na niego gapią, usmieszki oczka itp;o ja udaje że nie widzę, a on już przestał się patrzeć na kobiety bo go to też denerwuje;P


Najlepiej jest milczeć

Offline

 

#26 2011-10-28 14:53:46

Gladys
Przyjaciółka Forum
Wiek: 25
Zarejestrowany: 2011-06-08
Posty: 968

Re: Negatywne emocje - jak je opanować?

ja ze swoim również nigdy nie miałam sytuacji żeby flirtował,patrzył się albo inne takie tongue zawsze tylko koledzy ,mówił że koleżanek nie ma,a jak są to znajome ,dziewczyny jego kolegów ,także ufff ...nigdy nie przyszedł do niego żaden sms ,telefon. czy jakakolwiek chęć kontaktu ze strony dziewczyn.jedynie ciągle wydzwaniaja koledzy .a u mnie zdarza się że odezwie się jakiś stary znajomy ...i również mam wielu znajomych kolegów niż koleżanek jakoś zawsze tak było...i też już z nimi się nie spotykam bo wiem że nie spodobało by się to mojemu .ehh nie widziałam jego 2 tyg sad ale już jedzie big_smile i może dzisiaj się z nim zobaczę jak przyjedzie w miare wcześnie ...tak się stęskniłam!!!! big_smile szał będzie ,nie mogę się doczekać

Offline

 

#27 2011-10-28 16:51:47

zyleta69
Słodka Czarodziejka
Wiek: 21
Zarejestrowany: 2011-10-21
Posty: 155

Re: Negatywne emocje - jak je opanować?

reasumując...dziewczyny jestesmy atrakcyjne, mamy wielu kolegów:)

czasami tez mam takie wrazenie ze mój Michał nie potrafi podrywac, he;p no ale mnie jakos zdobył;p
w sumie nie jest zły, ale denerwuje mnie to ze nie mowi mi tego co czuje, i tych komplementów;p
moge byc sama na siebie zła, bo powiedzialm mu ze mnie słowa nie przekonuja, tylko czyny;p
jak jest w trasie, ciagle pisze troszczy sie o mnie, jak wraca(juz wraca:)<juupi>)przyjedzie przytuli, pocałuje
mysle ze jego znajomi mnie lubia, no a moi? to bedzie cios! właśnie moich znajomych nie zna;/
nie ejst zwolennikiem imprez, a ja moglabym calymi dniami tanczyc;p
no i wlasnie ...keidys mi powiedzial ze moge chodzic na imprezy tylko zebym wiedziala jak mam sie zachowac, no a teraz stwierdzil ze jednak wolalby zeby nie chodzila bo sie martwi o mnie...he?jak wroci musze  z nim o tym pogadac, bo niewiem co mial na mysli tak mowiac;p
a no i ten moj eks...nienawidze go chociaz tak jak mowila ktoras z was nic mi nie zrobil, byl dobry, ale po prostu nienawidze go za to ze byl we mnie tak zapatrzony, wiem straszne...moja cala rodzina za nim byla i do tej pory go wspominaja, o nieeeee...no a Michał-ojciec stwierdzil ze to tirowiec i tyle, wiem ze go nie lubia, ale chyba przez prace człowieka nie mozna oceniac? moje uczucia i przekonania do niego sa wazniejsze.
dziewczyny ja bede w Słupsku, bede miala przepustki, więc na kawe mozna wyskoczyc razem i poplotkowac;pwink)


...będzie co ma być!

Offline

 

#28 2011-10-28 17:07:32

mominka1
Przyjaciółka Forum
Wiek: po 20 przed 30;)
Zarejestrowany: 2011-10-07
Posty: 706

Re: Negatywne emocje - jak je opanować?

No ja mam z imprezami tak, że z moim już nie chodze bo 2 razy się pokłuciliśmy i stwierdziłam że nie ma co:P Byłam raz z siostra 2 razy z koleżanką bez mojego chłopaka, też mi mówił że mi ufa i że wiem co robie, ale że się martwi i jak coś bedzie nie tak to mam napisać i on w minute bedzie;) zaproponował też że mnie i koleżankę zawiezie na impreze i wcale nie musi wchodzić do srodka, zaczeka w aucie aż bedziemy chciały wracac;) ale mi by serce pękło wiedząc że on czeka w aucie a ja się świetnie bawie z koleżanka...
No ja mieszkam w Wejherowie jak coś;)


Najlepiej jest milczeć

Offline

 

#29 2011-10-29 12:38:33

mominka1
Przyjaciółka Forum
Wiek: po 20 przed 30;)
Zarejestrowany: 2011-10-07
Posty: 706

Re: Negatywne emocje - jak je opanować?

Widzę że Emilka zajęta chłopakiem;)


Najlepiej jest milczeć

Offline

 

#30 2011-10-29 13:21:39

Gladys
Przyjaciółka Forum
Wiek: 25
Zarejestrowany: 2011-06-08
Posty: 968

Re: Negatywne emocje - jak je opanować?

no już nie chłopak a facet tongue a właśnie nie bo wrócił wczoraj po 21 ,mówił że przyjechałby jakbym sama była ale rodzice ,godzina pozna i tak głupio smile a więc czekam na niego dzisiaj ,jak na razie siedzi przed kompem od a wstał o 10:30.myślałam że zobaczymy się tak o 14 ale chyba wcześniej jak o 15 nie...coś mówił jak rozmawialiśmy rano czy u niego czy u mnie będziemy, a o której ... nie mam pojęcia ale ja nie będę się o to pytała sam ma zaproponować godzinę.wkurzę się jak minie 15 a on dalej nic tongue ale już nie będę wróżyła,to że się spotkamy dzisiaj to wiem ale godzina też ważna ,taki stęskniony a jakoś mu nie spieszno ,pewnie siedzi przed ta swoją gierką tongue a jak tam u Ciebie i Twoim smile

Offline

 

#31 2011-10-29 15:07:59

mominka1
Przyjaciółka Forum
Wiek: po 20 przed 30;)
Zarejestrowany: 2011-10-07
Posty: 706

Re: Negatywne emocje - jak je opanować?

Ehh kiepsko... okres mi się spóźnia już tydzień i mam takie napięcie że masakra;/ w ogóle bardzo źle się czuje, pokłóciliśmy się rano o jego prace, wczoraj wieczorem też... a najbardziej zabolało mnie to że napisał że ma już dosyć mojego marudzenia... Przez jego prace jest nam ciężko, miał pracować do 17 ale pracuje nawet 2 godz dłużej, i nie może znaleźć okazji żeby powiedzieć swojemu szefowi że mu to nie odpowiada...
A dziś się nie spotkamy bo się źle czuje... z resztą chyba nie mam ochoty bo mam w głowie tylko same pretensje do niego:-( Kurde dawno się tak źle nie czułam, spóźniony okres, bóle brzucha, głowy, w nocy nie sypiam i wszystko mnie wkurza wokół to chyba też to przesilenie jesienne...
Mam nadzieję, że chociaż wam się jakoś dobrze ułoży:) trzymam kciuki


Najlepiej jest milczeć

Offline

 

#32 2011-10-31 08:45:09

Gladys
Przyjaciółka Forum
Wiek: 25
Zarejestrowany: 2011-06-08
Posty: 968

Re: Negatywne emocje - jak je opanować?

sad kurde kiepsko ,ale u mnie podobnie sad było wszystko super byliśmy u niego w weekend w niedziele pojechalismy wczesniej do mnie bo ja tak chciałam.zajechaliśmy do sklepu bo głodni ,myślałam że w domu będzie obiad albo coś z czego się upichci co nieco więc nic nie chciałam,on chciał wziąć nugetsy ale odradziłam jemu bo jakoś dziwnie wyglądały ...tak wyszło że nic nie wziął i już wkurzony jakiś dziwny...pojechaliśmy do domu i okazało się że nic nie ma ,więc zaproponowałam mu 10 opcji ,nawet rosół chciałam mu gotować a on że nic nie chce,focha zawalił leżał nie odzywał się do mnie 3 h ponad a jak pytałam go wcześniej czemu taki jest to on że odradziłam mu te nugetsy a chciał je wziąć ...ale powód haha smieszne...i nic innego nie chciał.ok by głodny bo tylko śniadanie jedliśmy ,był przeziębiony i to pewnie przez to narosło wszystko w nim ale bez przesady...ja starałam sie żeby więcej się nie kłócić bo sam tego nie chciał i nie lubi.a stworzył tako debilną akcje...w końcu wstał i mówi że jedzie bo zle się czuje...wkurzyłam się chciałam pogadać powiedziałam mu że brak szacunku że nawet nie poświęci mi chwili na rozmowę ,że ja nie będę przepraszała bo winna nie jestem tylko on ,a on se stał przy drzwiach gotowy do wyjśćia wściekły z tekstem" nie pasuje to zmień sobie czy rób co chcesz" oraz" że na pewno miałabym pretensje jakby chciał wcześniej jechać" i wylazł...nawet cześć nie powiedział ;/ mowiłam mu że mam dość tych kłótni bo w tym miesiącu ciągle coś jest ,a i jeszcze jedno...wiem wiem może nie ok jest grzebać w jego tel ale to zrobiłam,on zresztą też to robi ...i w obrazkach widziałam zrobione parę dni temu zdjęcie piersi tylko jakiejś laski chyba z filmu porno haha stop klatka ....nie wiem co o tym myśleć,nigdy wcześniej nie widziałam czegoś takiego u niego...wykasowałam to odruchowo i chciałam pogadać z nim o tym ale jakoś to że tam zaglądałam to nie fajne ale co tam on też zagląda do mnie więc powiem to jemu bo nie wytrzymam...Czekam teraz aż się odezwie i czy w ogóle,ja pierwsza nie...wczoraj te słowa "nie pasuje znajdz innego " wypowiedział tak jakby tego chciał sad  Człowiek głodny człowiek zły ....mówił że nie przywykł do jedzenia tylko śniadania.ale ja jemu proponowałam ,nie głodziłam go,jak ja jestem u niego to to co mi oferuje jem nie wybrzydzam jak czegoś nie ma.Dzisiaj jeszcze jest w domu i jutro w środę jedzie ,ciekawa jestem co zrobi...A a pro po okresu i też się spóznia co prawda dopiero dzięń,też się zle czuje tongue a Ty się nie przejmuj pewnie przez stres się spóznia też tak miałam ,tydz to jeszcze nie najgorzej więc głowa do góry smile i wiem co czujesz jeśli chodzi o prace sad nie wiem ja to już tracę nadzieje na mój związek z nim...ciagle kłótnie i to o byle co .powtarza się wszystko to co kiedyś sad chciałam dobrze a wyszło jak wyszło

Offline

 

#33 2011-10-31 09:37:21

zyleta69
Słodka Czarodziejka
Wiek: 21
Zarejestrowany: 2011-10-21
Posty: 155

Re: Negatywne emocje - jak je opanować?

mam nadzieje ze bedziesz na tyle silna i pierwsza sie do niego nie odezwiesz po takich słowach!


...będzie co ma być!

Offline

 

#34 2011-10-31 09:39:38

zyleta69
Słodka Czarodziejka
Wiek: 21
Zarejestrowany: 2011-10-21
Posty: 155

Re: Negatywne emocje - jak je opanować?

mój np jak jest najedzony to i tak zawsze sie skusi na zapiekany ryż, dzis do niego jade i lece zrobic mu te danie, bo jego rodzice wyjechali wiec biedaczek umiera z głodu pewnie, hehe:)


...będzie co ma być!

Offline

 

#35 2011-10-31 10:11:30

Gladys
Przyjaciółka Forum
Wiek: 25
Zarejestrowany: 2011-06-08
Posty: 968

Re: Negatywne emocje - jak je opanować?

nie odezwę... kurde jak nie ja mam jakieś akcje to on... nie chcę już więcej !!! koniec z kłótniami,bynajmniej z mojej strony . no cóż po prostu musiał sobie focha strzelić tongue czekam tylko aż się pojawi na gg ,gorzej jak się nie odezwie...ale to już nic na to nie poradzę.jak zależy jemu to napisze, ja jeszcze liczę na to że dzisiaj do mnie przyjedzie i się spotkamy...póki tu jest bo wyjeżdża znowu i będzie za tydz w piątek sad co gorsze ja czuję że te kłotnie oddalają nas od siebie ,nie chcę tego:( No tak zrób jemu jeśli tak to uwielbia smile trzeba wzajemnie o siebie dbać .Ja mam nadzieję że już mojemu dzisiaj przeszło i przeprosi...pozostało czekać sad

Offline

 

#36 2011-11-01 12:57:23

mominka1
Przyjaciółka Forum
Wiek: po 20 przed 30;)
Zarejestrowany: 2011-10-07
Posty: 706

Re: Negatywne emocje - jak je opanować?

Hej, no ja z moim sie spotkałam wczoraj po tygoniu na godzinke bo byłam na próbę w nowej pracy i akurat kończyłam jak on konczyl... ale prędzej zrobiłam coś nie ok w stosunku do niego... on to wyczuł ale ja nie powiedziałam mu nic choć nigdy go jeszcze nie okłamałam;( ale ogolnie normalnie rozmawialiśmy i było ok, dziś pewnie sie spotkamy bo ma wolne, okres już dostałam wczoraj i czuje się jeszcze gorzej.
Emilko Twoj chłopak jest gorszy ode mnie;) hehe jak chciał koniecznie te nugetsy to mógł wziąć czy nie? Skąd miałaś wiedzieć że musi to zjeść bo jak nie to to nic:D
hehe jego zachowanie jest żałosne przyznam i pewnie jak sobie to przemyśli to bedzie mu głupio, i na pewno się nie przyzna:P
Też myśle że on powinien się pierwszy odezwać...


Najlepiej jest milczeć

Offline

 

#37 2011-11-01 13:33:39

Gladys
Przyjaciółka Forum
Wiek: 25
Zarejestrowany: 2011-06-08
Posty: 968

Re: Negatywne emocje - jak je opanować?

przyjechał wczoraj do mnie i ładnie przeprosił oraz obiecał że się nie powtórzy smile także wszystko super ale,dzisiaj też mamy się zobaczyć i jutro jedzie.okres również dostałam smile ale trapi mnie jedno ...zdjęcie tych piersi w jego tel sad to az do niego nie podobne,grzebalam w jego tel bez jego woli i to mnie wstrzymuje ale chyba jemu to powiem dzisiaj bo nie wytrzymam po co to jemu i skąd .jak myślisz?? Widzę że okres również przechodzisz nie najlepiej jak i ja hmm

Offline

 

#38 2011-11-01 17:50:01

mominka1
Przyjaciółka Forum
Wiek: po 20 przed 30;)
Zarejestrowany: 2011-10-07
Posty: 706

Re: Negatywne emocje - jak je opanować?

nie martw sie wszystko bedzie dobrze, widocznie zrozumial swój bład i dlatego się do Ciebie odezwał;)


Najlepiej jest milczeć

Offline

 

 

Ostatnie tematy :

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson

Mapa strony - Archiwum | Kontakt
© www.netkobiety.pl 2007-2013