jestem kobieta ktora odeszla od meza ''mami synka'' po 3 latach malzenstwa{mamy wspolne dziecko 2 lata}jestesmy w trakcie rozwodu,ja teraz mieszkam z nowym partnerem.co mam dalej robic?
Pytanie a co chcesz dalej robić?Bo nie rozumiem w czym problem ....
Ja chyba też.
Więc moja rada - żyj dalej.
No jak to co masz dalej robic?dokoncz rozwod jak nie zmienilas zdania i ukladaj na nowo zycie z nowym facetem
Rozwinęłaś moją myśl.![]()
mieszkasz z nowym facetem, ukladasz sobie zycie na nowo, wiec cos robisz. rowniez nie rozumiem pytania. synek jest maly, takze napewno latwiej mu bedzie zaakceptowac nowego partnera.
tylko chodzi o to ze to druga moja sprawa rozwodowa a sedzina nie jest za tym zeby nam dac rozwod,bo mamy wspolne male dziecko,chce nas zglosic do poradni malzenskiej.
chce byc z nowym partnerem i ulozyc sobie z nim zycie.tylko on byl przy mnie kiedy na poczatku tego roku zmarl moj starszy synek mial 3 latka.nowy partner zawsze byl dla mnie podpora i umial mnie wysluchac.
nie zabardzo rozumiecie chyba o co mi chodzi ja wiem co mam robic dalej ukladac sobie zycie na nowo z nowym facetem.
aa twoj maz chce tego rozwodu ?
czasem nasze polskie prawo jest nie do zrozumienia. czlowiek chce dobrze, tak jak ty ulozyc sobie zycie na nowo, i nagle znajduje sie ktos kto stoi nagle na przeszkodzie.
bardzo wspolczuje straty dziecka, napewno nawet nie wyobrazam sobie jaki to ogromny bol musial byc dla ciebie. to byla pewnie proba dla twojego obecnego zwiazku, wazne zeby partner byl oparciem w tak trudnych chwilach.