nieśmiałość i niedoświadczenie - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » nieśmiałość i niedoświadczenie

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 21 ]

Temat: nieśmiałość i niedoświadczenie

Witam.
Jestem na forum nowy i chciałbym pogadać o swoich problemach jeśli chodzi o znalezienie dziewczyny.
Mam 18 lat, mieszkam w dużym mieście. Od kilku lat mam problem, ponieważ nie mogę sobie znaleść dziewczyny. Myślę, że wynika to z mojej nieśmiałości i braku umiejętności jeśli chodzi o poznawanie nowych kobiet.
Jestem chudy i małomówny. Nie przepadam za chodzeniem po różnych zabawach itp.
Poradźcie mi jak to zmienić. Być odważnym wobec dziewczyn i umieć z nimi rozmawiać.

Zobacz podobne tematy :

2 Ostatnio edytowany przez Kiedyś_Misiak (2011-10-23 19:07:19)

Odp: nieśmiałość i niedoświadczenie

Po pierwsze to dziewczyna to również człowiek a nie żadne narzędzie do zabijania wink więc nie masz się co obawiać w rozmowie z nią, że Cię zje itp. Sam kiedyś się bałem i byłem nieśmiały wobec dziewczyn, ale powoli jest coraz lepiej.
Ja również nie przepadam za chodzeniem po różnych zabawach i z tym bardzo dobrze mi się żyje, Tobie powinno również wink masz taki a nie inny charakter.
No i najważniejsze nigdy, ale to przenigdy nie rozmawiaj z nowo poznaną dziewczyną jak potencjalną partnerką wobec której masz plany bo wtedy właśnie pojawiają się pustki w głowie i objawia się nieśmiałość, najpierw ją poznaj, rozmawiaj po koleżeńsku etc. Staraj się rozmawiać jak z jakimś dobrym kumplem czy koleżanką którą znasz już x lat wink . Reszta w dużej mierze zależy od Ciebie na ile weźmiesz się w garść i przemożesz aby nawet w sklepie z jakąś młodą ekspedientką po prostu podczas zakupów porozmawiać i zobaczysz, że strasznie łatwo to przychodzi i ciężko zakończyć temat.

3

Odp: nieśmiałość i niedoświadczenie
nieśmiałychłop napisał/a:

Witam.
Jestem na forum nowy i chciałbym pogadać o swoich problemach jeśli chodzi o znalezienie dziewczyny.
Mam 18 lat, mieszkam w dużym mieście. Od kilku lat mam problem, ponieważ nie mogę sobie znaleść dziewczyny. Myślę, że wynika to z mojej nieśmiałości i braku umiejętności jeśli chodzi o poznawanie nowych kobiet.
Jestem chudy i małomówny. Nie przepadam za chodzeniem po różnych zabawach itp.
Poradźcie mi jak to zmienić. Być odważnym wobec dziewczyn i umieć z nimi rozmawiać.

Stary zastanów się dobrze czego szukasz to po pierwsze.

Ja mam 26 lat i też nie mam dziewczyny. Nie nie jestem paskudny dałbym sobie 6.5/10 jestem odpowiedzialny co więcej ubzdurałem sobie, że będę się kochał tylko z tą Jedną jedyną i wiesz co, guzik to dziewczyny obchodzi.

Jak jesteś paskudny to też mam złe wieści poniżej 5/10 przestajesz dla kobiet istnieć chyba, że masz portfel grubości encyklopedii ale to raczej miłości nie znajdziesz.

Jak jesteś nieśmiały to twoje szanse są bliskie zeru absolutnemu ponieważ zostaniesz zaklasyfikowany jako "frajer".

Jak nie chodziłeś po zabawach to nie chodź element kobiecy w 90%, który tam przebywa raczej nie szuka miłości.

Być odważnym wobec dziewczyn, hmmm to akurat prościzna patrz na kobiety jak na LUDZI nie jak na kawał mięsa i niech duża głowa Cię prowadzi wtedy sobie swobodnie porozmawiasz i nie będzie to problem. Co więcej zaczniesz widzieć z kim rozmawiasz oraz zapamiętasz twarz tej osoby, a nie rozmiar biustu i kształt tyłka.

Odp: nieśmiałość i niedoświadczenie

boję się, że jak do nich lub do niej podejdę mnie wyśmieje. Poza tym nie wiem jak zacząć rozmowę...

5

Odp: nieśmiałość i niedoświadczenie
krewzalewa napisał/a:

Być odważnym wobec dziewczyn, hmmm to akurat prościzna patrz na kobiety jak na LUDZI nie jak na kawał mięsa i niech duża głowa Cię prowadzi wtedy sobie swobodnie porozmawiasz i nie będzie to problem. Co więcej zaczniesz widzieć z kim rozmawiasz oraz zapamiętasz twarz tej osoby, a nie rozmiar biustu i kształt tyłka.

Nie zgwałcą Cię poza tym umrzesz jak się odezwiesz. No chyba, wylecisz z jakimś durnym tekstem. Albo spróbujesz rozmawiać o fizyce kwantowej lub informatyce to wtedy kosmitą już na pewno zostaniesz.

A gdzie ty w ogóle chcesz rozmawiać z tymi dziewczynami: szkole, autobusie, pracy, klubie?

6

Odp: nieśmiałość i niedoświadczenie

To kobiece forum?


Ja już stwierdziłem że będę się rzadziej odzywał.

7

Odp: nieśmiałość i niedoświadczenie

Przyjdzie odpowiedni czas a na pewno sobie kogoś znajdziesz. Nie szukaj na siłę bo wtedy będzie jeszcze gorzej. Kobiety nie gryzą, ale rzeczywiście potrafią być niemiłe więc zawsze lepiej zaczepić jakąś, gdy jest sama aniżeli w grupie. Poza tym szukając dziewczyny nie staraj się mierzyć zbyt wysoko bo wtedy najczęściej dochodzi do rozczarowań. Poza tym nie słuchaj uwag w stylu, że jeśli nie wyglądasz jak model nie masz szans u kobiet. BZDURA! Przecież nie każda dziewczyna wygląda jak chodzący ideał. Głowa do góry i bez zamartwiania się.

8 Ostatnio edytowany przez młody-stary (2011-10-24 18:20:58)

Odp: nieśmiałość i niedoświadczenie
nieśmiałychłop napisał/a:

Witam.
Jestem na forum nowy i chciałbym pogadać o swoich problemach jeśli chodzi o znalezienie dziewczyny.
Mam 18 lat, mieszkam w dużym mieście. Od kilku lat mam problem, ponieważ nie mogę sobie znaleść dziewczyny. Myślę, że wynika to z mojej nieśmiałości i braku umiejętności jeśli chodzi o poznawanie nowych kobiet.
Jestem chudy i małomówny. Nie przepadam za chodzeniem po różnych zabawach itp.
Poradźcie mi jak to zmienić. Być odważnym wobec dziewczyn i umieć z nimi rozmawiać.

Też jestem chudy i co?
Mam 28 lat i też jestem sam.
Jednak myślę, że nim się z kimś zwiażę chciałbym nieco, ż etka powiem niezobowiązująco się poseksić.
Też na początku wydawało mi się, tak WYDAWAŁO, że mam problemy z trafieniem na kobietę co się mną zainteresuje.
Lecz to okazała się nie prawda.
A nieśmiałość..trochę bez sensu, jak tu słusznie zauważono - kobieta to też człowiek.


Paweł24, kobiet nadal jest tu więcej niż facetów..poza tym jedyne co cię tu trzyma to kobiety?
Poza tym sam tu zajrzałeś a rozmowy poważne między dwiema płciami bywają ciekawsze..
Nadal jest to kobiece forum, gdyż problemy facetów tutaj są poruszane i tak sporadycznie.

9

Odp: nieśmiałość i niedoświadczenie
Lusia*M* napisał/a:

Poza tym nie słuchaj uwag w stylu, że jeśli nie wyglądasz jak model nie masz szans u kobiet. BZDURA!

Przecież nikt nigdy tak nie powiedział. (tej uwagi)

10

Odp: nieśmiałość i niedoświadczenie

Taaa, tyle, że, dziwnym trafem, większość męskich problemów na tym forum sprowadza się do "nikt mnie nie chce". A ja uważam, że ten fakt to wyłącznie wina samych zainteresowanych. Znam/znałam kilku takich co "nikt ich nie chciał". Kiedy kobieta widzi lub słyszy, że facet uważa się za ostatnią pierdołę to sama przestaje go postrzegać jako faceta. Znałam kilku facetów naprawdę brzydkich, którzy potrafili tak namieszać w głowie, że kilka nocy rozmyślałam, zamiast spać smile Ale każdy z nich miał wysokie poczucie własnej wartości, a przynajmniej taką pozę pokazywał światu. Z kolei znam kilku bardzo przystojnych i interesujących facetów, którzy nie mieli i nie mają żadnego zainteresowania wśród kobiet. Powód - totalny brak poczucia własnej wartości.

11 Ostatnio edytowany przez młody-stary (2011-10-24 18:26:13)

Odp: nieśmiałość i niedoświadczenie

Mógłbym napisać nieco w podobnym tonie, że większość kobiecych problemów to - facet ma mnie w nosie.
Może dlatego, że tak pozwalacie się siebie traktować?
Vinnga, zgadzam się z tym, ze jak myślimy o sobie tak bywamy postrzegani.
Dlatego cały czas jestem przekonany o swojej atrakcyjnosci i faktycznie to się potwierdza.
big_smile

Więc wydaje mi się, że jestem sam w sumie z własnego wyboru.
Miałem wiele okazji, lecz po prostu z nich nie skorzystałem.
wink

Niemniej masochizm niektórych kobiet mnie zastanawia i chyba mam prawo uważać, że wybieranie nieodpowiednich facetów jest niesprawiedliwe, kiedy wielu takich jak..ja - gotowych do bycia z kimś?

12 Ostatnio edytowany przez Paweł24 (2011-10-24 18:46:13)

Odp: nieśmiałość i niedoświadczenie
vinnga napisał/a:

Taaa, tyle, że, dziwnym trafem, większość męskich problemów na tym forum sprowadza się do "nikt mnie nie chce". A ja uważam, że ten fakt to wyłącznie wina samych zainteresowanych. Znam/znałam kilku takich co "nikt ich nie chciał". Kiedy kobieta widzi lub słyszy, że facet uważa się za ostatnią pierdołę to sama przestaje go postrzegać jako faceta. Znałam kilku facetów naprawdę brzydkich, którzy potrafili tak namieszać w głowie, że kilka nocy rozmyślałam, zamiast spać smile Ale każdy z nich miał wysokie poczucie własnej wartości, a przynajmniej taką pozę pokazywał światu. Z kolei znam kilku bardzo przystojnych i interesujących facetów, którzy nie mieli i nie mają żadnego zainteresowania wśród kobiet. Powód - totalny brak poczucia własnej wartości.

Co ja myślę o powyższym to pisałem wielokrotnie na tym forum i się nie będę powtarzał. Jako moderatorka chyba czytałaś.
Moja odpowiedź jest pewnie do przewidzenia.

młody-stary napisał/a:

Vinnga, zgadzam się z tym, ze jak myślimy o sobie tak bywamy postrzegani.
Dlatego cały czas jestem przekonany o swojej atrakcyjnosci i faktycznie to się potwierdza.

młody-stary napisał/a:

z wyjątkiem ludzi co jednak ogólnie za dobrze nie wyglądają i nie cchą tego widzieć a zuporem maniaka uważają, że wyglądają ok - w tym wypadku faktycznie mogą narazić się na pośmiewisko

pośmiewisko??????????????????????? Przecież powinno się to potwierdzić a ty o pośmiewisku mówisz...

13

Odp: nieśmiałość i niedoświadczenie

Pawełku, nie do końca znam Twoje poglądy, bo nie jestem moderatorką Twoich ulubionych działów smile Zresztą gdybym znała - nie byłby to dobry znak dla Ciebie, bo by znaczyło, że jesteś pod moją obserwacją tongue

Wygląd jest kwestią subiektywną. Nie ma chyba osoby (z wyjątkiem tych zniekształconych przez choroby czy wypadki), które obiektywnie można byłoby ocenić jako mało atrakcyjnie fizycznie. Cała reszta - dla jednych paskuda, dla innych - ma w sobie coś. I tyle, Mi np nie podobają się faceci o urodach modeli. Są dla mnie totalnie aseksualni. Za to reszta - bez różnicy. Na dłuuugiej liście facetów, którzy kiedykolwiek wzbudzili moje zainteresowanie jest i malutki (jakieś 155 cm), diabelnie inteligentny brzydalek (ale co z tego, że brzydalek, jak przez kilka tygodni piszczałam przyjaciółce, że ja chcę do niego), ponad 2-metrowy chudzielec, też obiektywnie patrząc - brzydki (ale przez x czasu biegałam po klubach, gdzie on akurat grał, żeby się na niego pogapić i chwilę porozmawiać), miłośnik piwa z brzuszyskiem ważącym chyba więcej ode mnie (a wcale chudzina nie jestem), który był jakiś taki strasznie cieplutki... Natomiast z drugiej strony jest np. bardzo przystojny (ja to nazywam mroczną urodą) facet, który jest święcie przekonany, że jest brzydki i ze żadna dziewczyna go nie zechce. Szybko doszłam do wniosku, że ja też takiego nie chcę, mimo, że fizycznie - rewelka.

Paweł, jest zasadnicza różnica między wysokim poczuciem własnej wartości a przygłupiastym narcyzem. Oto przykłady wypowiedzi, reakcji faceta z wysokim poczuciem własnej wartości (WPWW) (zdrowym poczuciem!):
- odpowiedź na pytanie dlaczego jesteś sam: "bo tak mi wygodniej", "nie ma to jak życie singla", "a gdzie ja znajdę czas na dziewczynę w moim zajętym życiu?"
Facet o niskim poczuciu własnej wartości by powiedział "bo żadna mnie nie chce", albo "nigdy mi się nie układało z kobietami", albo "zawsze byłem zbyt nieśmiały".
- jeśli facet z WPWW, jeśli wygląda inaczej niż reszta tłumu twierdzi, że to jest jego niepowtarzalny styl i że jemu tak wygodnie. Z własnych fizycznych niedoskonałości będzie żartował (np. "chude rączki, ale pracowite" )Facet z niskim poczuciem własnej wartości (NPWW) będzie twierdził, że on tak zawsze wygląda, ale się tego wstydzi, chciałby wyglądać inaczej, ale nie wie jak
- w rozmowie będzie wtrącał "koleżanka mi powiedziała", "moje koleżanki" itp - w ten sposób delikatnie podkreśla, że jest osobą lubianą w towarzystwie
- nigdy nie powie wprost, że jest super extra fantastyczny. On to daje do zrozumienia między wierszami. I między wierszami widać, że nie wstydzi się swojego wyglądu, tego co mówi, swojego światopoglądu. Ma swoje zdanie i umie je (kulturalnie) wyrażać.

Przygłupiasty narcyz natomiast będzie twierdził, że jest naj, naj, naj (wprost, bo inaczej nie umie, a ponieważ nikt sam nie chce powiedzieć, że jest naj, naj, naj, więc przy każdej okazji sam musi to podkreślić). Przerywa dziewczynie, żeby opowiedzieć anegdotkę, jaki to on jest super i jak rozwiązał kiedyś podobny problem, obraża się, kiedy ktoś krytykuje jego koszulę (bo on uważa, że jest naj, naj), opowiada idiotyczne dowcipy i nie reaguje na to, że nikt się nie śmieje, w jego wypowiedziach najczęściej pada słowo "ja", zasadniczo bardzo ciężko powiedzieć coś między jego wypowiedziami...

14 Ostatnio edytowany przez młody-stary (2011-10-24 19:31:29)

Odp: nieśmiałość i niedoświadczenie

Ja pisałem o popularnych obowiązujących ogólnych kanonach.
Poza tym warto chyba wiedzieć gdzie i co pokazać.
Np. puszyści bardziej będą atrakcyjniw krajach afrykańskich, natomiast stety lub niestety w Europie raczej człowiek nie chce na nich patrzeć.
Tak samo chudzi w krajach afrykańskich są nieatrakcyjni.
Zgadzam się, ze to kwestia gustu.
Niemniej nadal uważam, że przesadnie chudy czy przesadnie puszysty to osoba co nie potrafi o siebie zadbać.
Ja niestety mam niedowagę, lecz..i tak nie wyglądam aż tak chudo jak Ania Rubik.
Ona dla mnie wygląda jak anorektyczka.
Żadna przesada nie jest dobra i wydaje mi się, że najatrakcyjnejsi są ludzie pomiędzy.
Czyli nie szkielety, lecz też nie kule..
Poza tym chodziło mi też o to, że np.  osoby z krzywymi nogami uwypuklają je zamiast zakryć.
Jeśli wiem, ze się coś nei podoba lub jest nieakceptowanet o muszę się liczyć ze złośliwymi komentarzami.
Ok, może przesadzam, lecz ludzie są złośliwi i tyle.
W sumie tu jest pewna sprzeczność - człowiek nagi akceptuje swoje ciało, człowiek nagi co powinien mieć świadomosć, że dla większości ludzi jest nieatrakcyjny chyba nie ma się czym chwalić choć nadal powinien siebie akceptować.
Chyba nie wiem jak to pogodzić.
Może zadbać o siebie i dzięki temu nie mieć sobie nic do zarzucenia?
Wszak wiele piękności potrafi się mocno spalić na słońcu mając w nosie, że keidys mogą mieć zmarszczki o raku skóry nie wspominając.
Chodzi mi w sumie o to, że należy siebie akceptować, lecz też być nieco samokrytycznym i starać się jednak lepiej wyglądać i zdrowiej żyć - choćby dla siebie samego.
Niestety niektórzy - moze włąśnie ci narcyzi) - nie widzą żadnych minusów u siebie i potem nie przyjmuja do wiadomości gdy np. ukochanej coś przeszkadza.
A zadbany facet jest pewniejszy siebie, tak ja zadbana kobieta.
To jest dobry krok do pokonania nieśmiałości.

15 Ostatnio edytowany przez Paweł24 (2011-10-24 20:27:30)

Odp: nieśmiałość i niedoświadczenie

Jesteście w stanie napisać wszystko tylko nie to że zwyczajnie są ludzie brzydcy i przez to nie mają partnerów.
A taka jest banalna prawda.

16

Odp: nieśmiałość i niedoświadczenie

I dlatego od czasu do czasu widuję brzydkich lduzi z partnerami a jedna brzydka miała wiecej razy w życiu seks niż ja choć uznawany jestem przez wiele osób za przystojnego.
wink

17 Ostatnio edytowany przez Paweł24 (2011-10-24 20:35:33)

Odp: nieśmiałość i niedoświadczenie
młody-stary napisał/a:

jedna brzydka miała wiecej razy w życiu seks niż ja choć uznawany jestem przez wiele osób za przystojnego.

To może oszpeć się jakoś, wtedy będziesz mieć takie powodzenie jak ona.

18

Odp: nieśmiałość i niedoświadczenie

1. Dziecko tuż po narodzinach też wszystkiego nie widziało, czy zatem to wszystko nieistnieje?
2. Serio?

A niektórzy znajomi zrobili sobie kiedyś zakład kto prześpi się znajbrzydszą.
Była jedna taka, ze nawet taksowkarz nie chciał jej wpuścić..ale seks był po kilku piwach.
Lecz ta o ktorej napisałem miałą partnerów na trzeźwo.

19 Ostatnio edytowany przez Paweł24 (2011-10-31 18:05:30)

Odp: nieśmiałość i niedoświadczenie
vinnga napisał/a:

Paweł, jest zasadnicza różnica między wysokim poczuciem własnej wartości a przygłupiastym narcyzem. Oto przykłady wypowiedzi, reakcji faceta z wysokim poczuciem własnej wartości (WPWW) (zdrowym poczuciem!):
- odpowiedź na pytanie dlaczego jesteś sam: "bo tak mi wygodniej", "nie ma to jak życie singla", "a gdzie ja znajdę czas na dziewczynę w moim zajętym życiu?"
Facet o niskim poczuciu własnej wartości by powiedział "bo żadna mnie nie chce", albo "nigdy mi się nie układało z kobietami", albo "zawsze byłem zbyt nieśmiały".

A w mojej interpretacji pierwszy facet jest kłamcą a drugi mówi prawdę.

No ale skoro sama mówisz że należy oszukiwać...


vinnga napisał/a:

(...)
Przygłupiasty narcyz natomiast będzie twierdził, że jest naj, naj, naj (wprost, bo inaczej nie umie, a ponieważ nikt sam nie chce powiedzieć, że jest naj, naj, naj, więc przy każdej okazji sam musi to podkreślić). Przerywa dziewczynie, żeby opowiedzieć anegdotkę, jaki to on jest super i jak rozwiązał kiedyś podobny problem, obraża się, kiedy ktoś krytykuje jego koszulę (bo on uważa, że jest naj, naj), opowiada idiotyczne dowcipy i nie reaguje na to, że nikt się nie śmieje, w jego wypowiedziach najczęściej pada słowo "ja", zasadniczo bardzo ciężko powiedzieć coś między jego wypowiedziami...

Też jest facetem o wysokim poczuciu własnej wartości. Tylko że to poczucie swojej wysokiej wartości jest niesłuszne (jest głupi, nie umie opowiadać kawałów...)
Bo nie chodzi o to aby on miał wysokie poczucie własnej wartości, chodzi o to aby on tę wartość miał.
Po prostu kobiety patrzą na to z innej perspektywy. (dla was jest istotne po czym można poznać że dany facet jest wartościowy, a dla nas jak stać się wartościowy).
No i rzeczywiście, prawie zawsze pewny swojej wysokiej wartości facet rzeczywiście ma wysoką wartość (i odwrotnie). Tak samo jak prawie zawsze facet pewny tego że posiada czerwony samochód rzeczywiście posiada czerwony samochód.
Tylko z mojej perspektywy drogą do posiadania czerwonego samochodu nie jest kształtowanie w sobie świadomości że jest się posiadaczem czerwonego samochodu.

vinnga napisał/a:

Natomiast z drugiej strony jest np. bardzo przystojny (ja to nazywam mroczną urodą) facet, który jest święcie przekonany, że jest brzydki i ze żadna dziewczyna go nie zechce (...)mimo, że fizycznie - rewelka.

Ciekaw jestem czy jeśli znowu mi odpowiesz to znowu coś tak absurdalnego jak powyższe.

20 Ostatnio edytowany przez paulina20 (2011-11-02 16:45:43)

Odp: nieśmiałość i niedoświadczenie
Paweł24 napisał/a:

Tylko z mojej perspektywy drogą do posiadania czerwonego samochodu nie jest kształtowanie w sobie świadomości że jest się posiadaczem czerwonego samochodu.

Poczytaj trochę o działaniu przekonań. Naprawdę. Poczytaj o ludziach, którzy coś osiągnęli - jak do tego doszli (na przykład początki kariery pana Saichiro Hondy). Poczytaj o eksperymentach o wpływie wiary na różne rzeczy.
Ostatnio czytałam o eksperymencie - na studentach medycyny, żeby było śmieszniej. Jednym z nich podano tabletkę z amfetaminą, informując, że to środek uspokajający, drugim barbiturany, mówiąc, że to środek pobudzający. Reakcja fizyczna połowy z nich okazała się zgodna z tym, co im powiedziano - (np. student, który otrzymał amfetaminę, stawał się senny) a więc przeciwna, niż działanie środków, które otrzymali! (Przypuszczam, że była to połowa, która mocniej UWIERZYŁA informatorom.) A skąd się bierze zjawisko placebo?
Czytałam też o zjawisku rozszczepienia osobowości, w którym różne osbowości danego człowieka różniły się między sobą np. kolorem tęczówek, ciśnieniem tętniczym, chorobami (jedna miała cukrzycę, druga nie). Naprawdę nie daje ci to do myślenia? Żródła nie znajdę, bo czytałam o tym w książce.

To jest prosta zależność: myśli->działania->rezultaty. Bez myśli (szczególnie tych rozumianych jako poczucie pewności) nie ma działań. Bez działan trudno o jakieś rezultaty. Czy to nie brzmi logicznie? Jesli nie wierzysz w to, że ejsteś zdolny zdobyć czerwony samochód, to po co w ogóle działać? W efekcie - nigdy go nie zdobędziesz.

Paweł24 napisał/a:
vinnga napisał/a:

Natomiast z drugiej strony jest np. bardzo przystojny (ja to nazywam mroczną urodą) facet, który jest święcie przekonany, że jest brzydki i ze żadna dziewczyna go nie zechce (...)mimo, że fizycznie - rewelka.

Ciekaw jestem czy jeśli znowu mi odpowiesz to znowu coś tak absurdalnego jak powyższe.

Co w tym absurdalnego? Sama znam takie przypadki. (Zabawna rzecz była też ostatnio w Top Model, kiedy jedna z modelek narzekała, że ma ''zniszczone ciało'' i wstydziła się rozebrać big_smile Oczywiście, miała piękną, jędrną skórę i była zgrabna.)

Uważasz, że samoocena ludzi zależy tylko od jednej rzeczy i niczego więcej? Naprawde nasz system poznawczy jest aż tak prosty? Nic, aboslutnie nic innego na niego nie wpływa? Jest jedna, obiektywna prawda i każdy - bez możliwości pomyłki - ją dostrzega? Dlaczego więc na świecie ejst tylu ludzi z róznym zdaniem?

Czy uwazasz, że Jane Fonda w młodości była atrakcyjna? Ona się za taką nie uważała - mimo że obsadzono ją w roli seksbomby, bardzo to przeżywała - wymiotowała i objadała się z nerwów, czuła się jak oszustka, która w każdej chwili może zostać ''zdemaskowana''. Dlaczego? Prawdopodobnie dlatego, że ojciec w dzieciństwie powtarzał jej, że jest brzydka. I mimo że dla wielu ludzi tak nie było, ona nie potrafiła tego dostrzec. Wplątywała sie też w toksyczne relacje z mężczyznami, bo nie czuła się wartościową kobietą. Niezaleznie od tego, jakie miała osiągnięcia zawodowe i jak dobrze wyglądała. Dopiero pod 60tkę zaczęła dojrzewać w tej kwestii. Czytałam o tym w jej biografii.

Paweł24 napisał/a:

Jesteście w stanie napisać wszystko tylko nie to że zwyczajnie są ludzie brzydcy i przez to nie mają partnerów.
A taka jest banalna prawda.

Są też ludzie brzydcy mający partnerów. Są też ludzie marudni/zakompleksieni/nieśmiali i tylko przez to nie mają partnerów. Taka jest banalna prawda. Można ją nagiąć do wszystkiego.

Posty [ 21 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » nieśmiałość i niedoświadczenie

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024