Dziecko byłoby naszym dopełnieniem, a teraz...nie mam już nic. - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MOJA NIESAMOWITA HISTORIA » Dziecko byłoby naszym dopełnieniem, a teraz...nie mam już nic.

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 9 ]

Temat: Dziecko byłoby naszym dopełnieniem, a teraz...nie mam już nic.

Kochani moi, jestem tutaj nowa i trochę nieśmiała w poruszaniu się po forum. Czuję jednak potrzebę zwolnienia się z tego ciężaru, który katuje moją duszę co dnia.

Zastanawiam się, co ja najlepszego narobiłam, jak mogłam być tak ślepa, naiwna, po prostu głupia..ale od początku.

Męża poznałam gdy oboje mieliśmy po 18 lat i cieszyliśmy się wolnością zadurzonych nastolatków. Mieszkaliśmy w różnych rejonach Polski- dzieliło nas 200km, ale nasz związek przetrwał 10 lat "tzw. chodzenia" i dwa lata temu zostaliśmy małżeństwem. Mój mąż jest wiecznie zajętym, zakręconym technicznie człowiekiem, bardzo rzadko bywa w domu...Ja jako osoba uznająca siebie za ambitną i "nie wiszącą na barkach męża kobietę" próbowałam sobie zapełnić czas bez niego- sama. Myślałam sobie, że dobrze, że takie ma pasje, że się realizuje, że kocha swoje cudeńka samochodowe. Ja starałam się cieszyć samotnością poprzez wyszukiwanie coraz to nowych, poza pracą  zajęć- nauki języków obcych, aerobików, tańca itp. W pewnym momencie pomyślałam, że najwyższy czas na dziecko. Bałam się trochę, bo czułam się niezwykle samotna, bałam się, że sobie sama nie poradzę, bo mieszkamy za granicą, a cała rodzina w Polsce. Przyjaciół też żadnych nie mamy, martwiłam się, jak to będzie całkiem samej z dzieckiem- tak właśnie się czułam mając męża przy sobie- sama. Postanowiłam jednak delikatnie  zacząć starać się o dziecko, bo wiedziałam, że mój mąż jeszcze teraz dzieci nie chce. Nie była to łatwa sprawa, ale czułam, że mój zegar tyka. Po roku takich  starań poszłam sama do lekarza, bo coś nie dawało mi spokoju. Zbiegło się to również z wizytą mojego teścia i ciągłych nagabywań, kiedy pojawi się dziecko. Chciało mi się płakać, bo pytanie było kierowane do mnie, tak jakbym ja sama miała sobie to dziecko z kapusty wyjąć. Lekarz potwierdził, że nie mam owulacji i skierował na dalsze badania. W ich wyniku zaszło podejrzenie, że przechodzę wczesną menopauzę... WCZESNA MENOPAUZA W WIEKU 30 LAT I BRAK MOŻLIWOŚCI ZAJŚCIA W CIĄŻE no bo niby jak. Tylko, że dla mnie to by oznaczało brak- jakiejkolwiek możliwości..życia..Tak naprawdę jeszcze nie zaczęłam żyć pełną życia w związku małżeńskim, jeszcze się tym wszystkim nie nacieszyłam! A tu coś takiego..ja nawet nie wiem, jak poukładać to co do tej pory robiłam- pracę, marzenia..relację z bliskimi- co ja im powiem, ze się zestarzałam i nie będzie dziecka...
Najgorsze są noce i to potworne zderzenie z rzeczywistością, że to dzieje się naprawdę... i co dalej ??

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Dziecko byłoby naszym dopełnieniem, a teraz...nie mam już nic.

naturalwonder - nie załamuj się te  badania jeszcze niczego nie potwierdziły a jedynie jak dobrze zrozumiałam "zaszło podejrzenie" a to jeszcze nie 100% diagnoza-  przede wszystkim to zmień lekarza- zawsze lepiej jeśli skonsultujesz się z innym lekarzem , zacznij brać leki takie jak np. Agnucaston ( lek podobno ziołowy) , wybierz się tez do endokrynologa, nie bazuj jedynie na jednym badaniu i jednym lekarzu.

3

Odp: Dziecko byłoby naszym dopełnieniem, a teraz...nie mam już nic.

Przede wszystkim zrób wszystkie możliwe badania aby już na sto procent określić jak to jest bo podejrzenie też nie oznacza pełnej diagnozy . Jeśli rzeczywiście potwierdzi się to podejrzenie porozmawiaj o tym na początku z mężem jak on się zapatruje na tą sprawę bo być może należy do grona tych panów którzy nie chcą mieć dziecka więc jemu to nie będzie przeszkadzało. Nie musisz mówić rodzinie dlaczego nie macie dzieci to wasza intymna sprawa . Jednak zanim popadniesz w czarną rozpacz to zrób wszystkie nie zbędne wyniki to podstawa a podejrzenie nie jest diagnozą.

Odp: Dziecko byłoby naszym dopełnieniem, a teraz...nie mam już nic.

Oj koniecznie skonsultuj ta diagnoze z innymi lekarzami. Nie raz i nie dwa slyszalam o blednej diagnozie jakiegos konowala. Na pocieszenie Ci powiem, ze mojej kolezance lekarz nie dawal zadnych szans na ciaze z powodu zlej budowy narzadów rodnych. Ona sie uparla, walczyla dlugie lata, a kiedy juz sie poddala i pogodzila z bezdzietnoscia okazalo sie, ze jest w ciazy smile Malenstwo urodzi sie w lutym 2012 roku. I widzisz... zycie jest piekne w swej nieprzewidywalnosci. Zycze Ci takiego prezentu od zycia. A co do tłumaczenia bezdzietnosci - NIKOMU NIC nie musisz tłumaczyc... Pozdrawiam serdecznie

5

Odp: Dziecko byłoby naszym dopełnieniem, a teraz...nie mam już nic.

To tylko podejrzenie, nic pewnego. Nie upadaj na duchu!

6

Odp: Dziecko byłoby naszym dopełnieniem, a teraz...nie mam już nic.

Poczekaj na diagnoze bo przeciez sa zastrzyki na przywrocenie owulacji nie zalamuj sie wszystko sie ulozy:))

7 Ostatnio edytowany przez jablonka (2011-10-21 19:57:18)

Odp: Dziecko byłoby naszym dopełnieniem, a teraz...nie mam już nic.

hej.........zyczeCI KOCHANA...BYS MOGLA CIESZYC SIE MACIEZYNSTWEM...WIERZE,ZEE TAK BEDZIE...

POZDRAWIAM.

8

Odp: Dziecko byłoby naszym dopełnieniem, a teraz...nie mam już nic.

mimo wszystko trzeba próbować i mieć nadzieje, bywa że los nas zaskakuje grunt to myśleć pozytywnie

Posty [ 9 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MOJA NIESAMOWITA HISTORIA » Dziecko byłoby naszym dopełnieniem, a teraz...nie mam już nic.

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024