Witam Was drogie netkobiety oraz kilku panów, którzy także odwiedzają to forum.
Założyłam wątek dotyczący choroby jaką jest epilepsja (padaczka - bardziej znana). Szukałam tematu - nie znalazłam.
Zacznę może od siebie. Jestem chora na epi (używam tej nazwy bo "padaczka" brzmi mniej przyjacielsko). Aktualnie mam nawrót choroby i jestem załamana, więc w skrócie chyba potrzebuję wsparcia innych osób, aby znów uwierzyć, że można z tym normalnie żyć.
Od początku: Pierwszy atak dostałam w wieku 18 lat, drugi 3 miesiące później, potem przez ponad 3 lata brałam leki. Najpierw depakine chrono potem orifil. Okazało się że mam małopłytkowość i dodatkowy problem z zdrowiem- wadę wrodzoną. Byłam operowana. Miałam nadzieje, że ta wada była powodem wcześniejszych napadów epi. Brałam leki i nic sie nie działo. Wszyscy chorzy na tą chorobę wiedzą, że atak może sprowokować np: migające światła, niewyspanie, stres i wiele innych czynników. Pod koniec kuracji zmarła moja mama. Wiadomo taka tragedia to dla mnie był wielki stres. Nie dostałam wtedy ataku (może dlatego że dodatkowo przez pierwsze tygodnie po jej śmierci brałam środki uspokajające). Myślałam, że jeśli tamta sytuacja nie doprowadziła mnie do ataku to już nic nie jest w stanie go wywołać. Neurolog zdecydował o odstawieniu leku.
Żyłam normalnie, pracowałam (mój szef nie wiedział o chorobie), wyszłam za mąż, badania krwi były coraz lepsze. Miałam dostać stałą umowę o pracę, rozmawiałam z szefem - był ze mnie zadowolony (pracowałam tam już 2,5 roku). W przyszłym roku mieliśmy z mężem odstawić antykoncepcje i postarać się o dziecko, ale... No właśnie w pracy dostałam kolejny atak, a dokładnie "stan padaczkowy". Lekarz włączył znowu tabletki (prawdopodobnie będę musiała je brać już zawsze). Następnego dnia zadzwonił do mnie szef i stwierdził, że nie podpisze mi kolejnej umowy.
Straciłam prace i lekarze odradzili mi (chwilowo) planowania ciąży.
Rozpisałam się, nie życzę tej choroby nikomu. Ale jeśli jest tu ktoś kto na to choruje, proszę o jakiś znak. Boję się, że nigdy nie będę mogła urodzić zdrowego dziecka.