W sferze uczuć nie ma ekspertów. To nie matematyka, gdzie można policzyć, wyciągnąć przed nawias, dodać, odjąć i zawsze jakiś wynik się uzyska. W uczuciach takich reguł brak. Z jednej strony to dobrze, bo ludzie byliby jak maszyny, zimni i wyrachowani (oczywiście są tacy ludzie w naszej rzeczywistości). A z drugiej strony, zapewne zapobiegłoby to wielu nieszczęściom (uczuciowym rozterkom).
Ale jest jak jest, ludzie są uczuciowi. Ulegamy emocjom, choć rozum podpowiada nieraz inne, logiczne rozwiązanie. Jesteśmy często bardziej romantyczni niż rozważni. I dostajemy po d...Postanawiamy sobie, że będziemy kierować się tylko rozumem aż przychodzi chwila, gdy słuchamy tylko serca. Kto ma rację, serce czy rozum? Kto nam lepiej podpowiada? Kogo lepiej słuchać? W pewnych kwestiach pewnie lepiej słuchać rozumu (wyważonego, logicznego podpowiadacza). Ale są sytuacje, że rozum zawodzi i serce staje w roli głównego podpowiadacza. Jak na tym wychodzimy?
Ale zależy co....np. SERCE mówi- zostań z nim ( kocham go mimo, że jest chamem, pewnie się zmieni, nie chce być sama itp ) ROZUM mówi - odejdź ( Znajdę lepszego, on przecież nie jest mnie wart, on mi nic nie daje ) Albo odwrotnie : SERCE mówi - odejdź ( ... ) ROZUM - zostań ( mam dzieci i to dla nich, uzależnienie finansowe )
Tak na prawdę nigdy nie będzie wiadomo czym się w życiu kierować. To jest taki matematyczny X. Przynajmniej dla mnie. Nie wiadomo co jest silniejsze czy rozum czy serce.
Gdy byłam młodsza kierowałam się bardziej sercem. Wydawało mi się, że tylko w taki sposób mogę być pewna, że to ten jedyny. Teraz zdecydowanie kieruję się rozumem. Oczywiście moje serce nieco przyśpiesza na widok ukochanej osoby, ale to już nie jest to gdy miałam naście lat
Jakoś opanowałam to moje serducho, tak aby nie zagłuszało rozumu.
Myślę, że powinniśmy brać pod uwagę "argumenty"
zarówno serca jak i rozumu. Wtedy jest duże prawdopodobieństwo, że będziemy z odpowiednią osobą.
Nie ma czegoś takiego jak ''racje'' serca - to tylko taka metafora, ponieważ to nie serce odpowiedzialne jest za nasze myśli i decyzje.
A więc dokonując wyboru nigdy nie kierujemy się sercem, a ''racją'' ośrodka w mózgu odpowiedzialnego za rozsądne myślenie, lub ''racją'' ośrodka w mózgu odpowiedzialnego za uczucia.
Pozdrawiam.