Sex bez zobowiązań - wejść w to? - Netkobiety.pl

Witaj na Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone przez kobiety dla aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Porozmawiasz na takie tematy jak : miłość, związki, psychologia, edukacja, finanse, religia, zdrowie i uroda...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!

 

#1 2011-09-29 03:42:52

karlav
Do zakochania jeden krok
Wiek: 24
Zarejestrowany: 2010-08-21
Posty: 42

Sex bez zobowiązań - wejść w to?

Kochane:)
Opisałam już swoją historię w poprzednim poście dlatego nie będę się teraz rozwodzić. W skrócie-rok temu rozpadł się mój 4 letni związek. Przez ostatni rok spotykałam się z byłym na sex i nie tylko, zachowywaliśmy się jak para ale oficjalnie nie byliśmy razem. Miałam nadzieję, że zmieni się na lepsze ale niestety łudziłam się. W końcu przejrzałam na oczy i postanowiłam zerwać kontakt. Okłamywał mnie, wykorzystywał, to że cały czas coś do niego czułam a na końcu zachował się jak typowy drań. Bardzo to przeżyłam bo miałam go za swojego przyjaciela a zawiodłam się na nim we wszystkich możliwych obszarach. Od ok 4 miesięcy nie mamy ze sobą kontaktu. Miesiąc temu poznałam na imprezie mężczyznę. Nawiązaliśmy kontakt, okazało się że jesteśmy na podobnym etapie życia. Kilka miesięcy wcześniej rozpadł się jego 5 letni związek. Jesteśmy sami, mamy podobne poczucie humoru, trochę podobne zainteresowania. To inteligentny 30 paroletni mężczyzna, starszy ode mnie ponad 10 lat, bardzo młodo wyglądający. Taki facet z klasą, i do tego przystojny. Umówiliśmy się już 4 razy, z naszych rozmów wynika, że mamy podobne temperamenty sexualne i lubimy podobne rzeczy. Rozmawialiśmy o sexie ale powiedziałam, że sex w grę nie wchodzi- myślałam że chce mnie wykorzystać na jeden numerek i tyle. Ale przez to, że dużo rozmawiamy poznałam bardziej jego sytuacje i powody dla, których nie chce stałego związku... i musze przyznać, że go rozumiem bo ja obecnie też nie pragnę stałej relacji. Myślałam po rozstaniu z ex, że nie jestem w stanie nic poczuć do innego mężczyzny i okazało się to nieprawdą. Polubiłam go i on też uważa, ze jestem inteligentna i zabawna. Zaczęłam się zastanawiać nad jego propozycją ponieważ kobieta i mężczyzna mają taką samą pozycję w takiej relacji. Nie jest to wyrwanie laski na sex i papa ale głębsza relacja gdzie dwoje dorosłych ludzi decyduje się na sex, który sprawia im przyjemność a do tego miło spędzają ze sobą czas. Chcę Was się poradzić co myślicie o takiej relacji? Czy weszłybyście w to na moim miejscu? Nadal się zastanawiam. Całowaliśmy się, i przytulaliśmy i iskrzy między nami. Szczerze mówiąc nie wiem co zrobić.

Offline

 

#2 2011-09-29 09:05:35

marena7
Przyjaciółka Forum
Wiek: 58
Zarejestrowany: 2010-12-20
Posty: 1389

Re: Sex bez zobowiązań - wejść w to?

Karlav, już raz byłaś w takiej sytuacji. Spotykałas się z byłym na seks i miałas nadzieję, że coś z tego będzie. I owszem, był seks, nie było związku. Wyszłaś z tej upokorzającej Ciebie relacji i co?  Teraz znowu chcesz to powtórzyć z innym mężczyzną? A co będzie jesli się zakochasz w kimś, kto chce od Ciebie tylko seksu? Jasne, może i on się zakocha. Może. Mężczyzni jednak bardzo łatwo oddzielają seks od miłości, dla kobiet to nie takie proste. Jesteś taka młoda, daj sobie szansę na przeżycie romantycznej historii, zaczynającej się zakochaniem, a nie seksem.

Offline

 

#3 2011-09-29 09:07:38

vinnga
Moderator
Wiek: nie wiem kiedy zrobilo się 30 ;)
Zarejestrowany: 2010-01-19
Posty: 13811

Re: Sex bez zobowiązań - wejść w to?

Nie weszłabym w to NA TWOIM MIEJSCU. Mówi Ci to wielka zwolenniczka seksu bez zobowiązań. W sytuacji, którą opisałaś nie będziesz z nim na równej pozycji. Z prostego powodu - Twoje rozważania wynikają stąd, że Ty chciałabyś jakiejś relacji z nim, on zaproponował taką, więc chcesz się zgodzić bo nie widzisz szansy na inną. To nie jest równa pozycja. To jest gra na jego zasadach. W tej grze szybciutko staniesz się stroną poszkodowaną, zabujaną po uszy i nie mogącą liczyć na odwzajemnienie uczucia.

Relacja, jaką sobie wyobrażasz (ja nazywam to koleżeństwem erotycznym) jest dla kobiety dość trudna. W takiej relacji kobieta musi narzucać zasady gry, bo inaczej staje się tylko numerkiem do zaliczenia. W praktyce wygląda to tak: kobieta wymyśla sobie, że nie chce żadnego związku (powód obojętny, ważne, żeby postanowienie było prawdziwe). Kiedy spotyka faceta, z którym iskrzy - stwierdza, że wprawdzie mężczyźni są okropni, ale ten do łóżka może się nadać. I tylko do łóżka. Więc go do łóżka zabiera. Czasem raz, czasem więcej. Potem pojawia się nić przywiązania. Wtedy kobieta stwierdza, że ona się przywiązywać nie lubi, więc seksu z tym osobnikiem więcej nie będzie. Co najwyżej wypad na kawkę czy piwko. Czy odnajdujesz siebie w tym opisie? Jestem pewna, że nie. Takiej relacji nie da się pociągnąć w sposób, że mężczyzna i kobieta występują na równej pozycji. Ty już w tym momencie występujesz w pozycji podporządkowanej, gdyż otrzymałaś propozycję i rozważasz, czy z niej skorzystać (czyli - dopasować się, bo Ty Waszą relację widziałabyś inaczej). No i sam fakt rozważania - kobieta, która potrafi wejść w układ bez zobowiązań nie zastanawia się. Bo nie ma nad czym - przecież to układ bez zobowiązań. Albo się ma do tego predyspozycje, albo nie. A predyspozycje to: ryzykanctwo, zamiłowanie do adrenaliny, silny charakter, absolutna obojętność wobec tego "co ludzie powiedzą", brak oporów moralnych i religijnych, przejściowa lub stała niezdolność do głębszych uczuć. Jakoś mi do tego nie pasujesz...

Offline

 

#4 2011-09-29 09:21:10

Wielokropek
Moderator
Wiek: 56
Zarejestrowany: 2011-03-01
Posty: 15917

Re: Sex bez zobowiązań - wejść w to?

"Na bezrybiu i rak ryba".
To powiedzenie pasuje, jak ulał, do Twej sytuacji.
Nie możesz, bo on nie chce, być w innym związku, to zastanawiasz się nad jego propozycją seksu bez zobowiązań.

Wszystko byłoby dobrze, gdyby nie malutki szczegół: Ty chcesz, by między wami były zobowiązania. Przykład?

karlav napisał:

(...)Myślałam po rozstaniu z ex, że nie jestem w stanie nic poczuć do innego mężczyzny i okazało się to nieprawdą. Polubiłam go i on też uważa, ze jestem inteligentna i zabawna. Zaczęłam się zastanawiać nad jego propozycją ponieważ kobieta i mężczyzna mają taką samą pozycję w takiej relacji. Nie jest to wyrwanie laski na sex i papa ale głębsza relacja gdzie dwoje dorosłych ludzi decyduje się na sex, który sprawia im przyjemność a do tego miło spędzają ze sobą czas. (...)

Decydując się na jego propozycję decydujesz się, że za moment będzie "płacz i zgrzytanie zębów". Po co to Tobie?

Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2011-09-29 09:21:45)


Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.

Online

 

#5 2011-09-29 10:24:37

Teo
Przyjaciółka Forum
Wiek: K: W jakim jesteś wieku? Ja: W swoim :)
Zarejestrowany: 2011-06-17
Posty: 7313

Re: Sex bez zobowiązań - wejść w to?

Nie wchodź w to, dla dobra forumowiczek, bo za kilka miesięcy założysz wątek "miało być bez zobowiązań, ale ja się zaangażowałam!Co mam zrobić, że by go w sobie rozkochać, pomóżcie!!!!"
Seks bez zobowiązań jest dla silnych, obojętnych kobiet. To nie jest to co Ty opisujesz: seks, miłe spędzanie czasu. To podchodzi pod związek. Seks bez zobowiązań to jest wtedy gdy kobieta dzwoni i mówi "wpadaj na numerek", a po wszystkim, gdy się porządnie wybzyka w trybie natychmiastowym wyprasza kochanka, bo ma jeszcze sporo rzeczy do załatwienia. I na pewno NIE MYŚLI o nim. Przypomni sobie o jego istnieniu jak znów poczuje chuć. To jest właśnie seks bez zobowiązań. Ty chcesz stworzyć luźny związek.
Ja to widzę tak, facet przechodzi kryzys wieku średniego i szuka młodej "dupci". Naopowiadał Ci farmazonów dlaczego to on nie chce się wiązać. Związek nie, czyli odpowiedzialność, uczucia itp, ale darmowe ruchanko już jak najbardziej. Jeżeli faceta kobieta nie maltretowała, nie był więziony i zniszczony psychicznie to nie ma czegoś takiego jak "niezdolność do kochania". Miłość sama przychodzi, trzeba tylko chcieć. A on, najwyraźniej nie ma ochoty na zobowiązania tylko chce pobzykać. Ale od pobzykania są dziwki tylko za to trzeba płacić.


Nie jestem nerwowa. Ja tylko żwawo i asertywnie reaguję na pieprzenie głupot.
                                              ~~*~~
"Jeśli chcesz osiągnąć to, czego nigdy nie miałeś, musisz robić to, czego nigdy nie robiłeś."
Moje własne, prywatne - http://babe-zeslal-bog.blogspot.com/

Offline

 

#6 2011-09-29 10:27:48

Wielokropek
Moderator
Wiek: 56
Zarejestrowany: 2011-03-01
Posty: 15917

Re: Sex bez zobowiązań - wejść w to?

Teo napisał:

Nie wchodź w to, dla dobra forumowiczek, bo za kilka miesięcy założysz wątek "miało być bez zobowiązań, ale ja się zaangażowałam!Co mam zrobić, że by go w sobie rozkochać, pomóżcie!!!!"(...)

Wczoraj przeczytałam w jednym z wątków, że takie osoby wielbić trzeba, bo dbają o rozwój forum. tongue


Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.

Online

 

#7 2011-09-29 10:35:58

emiko
Woman In Red
Wiek: 29
Zarejestrowany: 2011-04-29
Posty: 268

Re: Sex bez zobowiązań - wejść w to?

Nie powinnaś wchodzić w taki układ. Nie ukrywajmy jeśli facet chce seksu bez zobowiązań to nie chce nic poza tym. A kobiety zawsze mają jednak nadzieję że to się kiedyś zmieni. I wierz mi, nigdy tak nie jest.. Ty za jakiś czas będziesz płakać, bo będziesz wiedziała że oprócz spotykania się z Tobą w ramach niezobowiązującego seksu spotyka się jeszcze z inną a nie będziesz chciała odpuścić bo ciągle będziesz mieć nadzieję że może jednak.. I będziesz sie spotykać mimo wewnętrznego bólu ... Nie warto męczyć się i cierpieć sad

Offline

 

#8 2011-09-29 10:47:13

vinnga
Moderator
Wiek: nie wiem kiedy zrobilo się 30 ;)
Zarejestrowany: 2010-01-19
Posty: 13811

Re: Sex bez zobowiązań - wejść w to?

Może się zmienić, ale nie w tym przypadku. Można upolować faceta, zaczynając znajomość od seksu. Ale trzeba zostawić coś, co on będzie musiał zdobyć. Np. można z nim sypiać i dać mu odczuć, że na żadne zaangażowanie emocjonalne nie ma co liczyć. Wtedy instynkt myśliwego działa i mężczyzna chciałby jednak zdobyć to, czego mieć nie może - uczucie takiej kobiety. W tym przypadku ten mechanizm nie zadziała. Autorka chce dać facetowi seks i ma głęboką nadzieję, ze on zechce czegoś więcej. Ale on nie będzie zainteresowany zdobywaniem jej uczuć, bo wyczuje, że może je w każdej chwili mieć.

Myślę, że nie bez znaczenia jest tutaj różnica wieku. Owszem, są możliwe takie związki, ale tutaj wygląda to po prostu na układ, gdzie facet traktuje autorkę jak młode mięsko do bzyknięcia i opowiada jej bajki o urazach z przeszłości. Podejrzewam, że gdyby spotkał kobietę, a którą chciałby stworzyć związek i traktował ją jak równą sobie partnerkę to o urazie do związków nie byłoby mowy. A tak - wygodna wymówka, żeby małolata nie liczyła na nic więcej.

Offline

 

#9 2011-09-29 10:50:56

Wielokropek
Moderator
Wiek: 56
Zarejestrowany: 2011-03-01
Posty: 15917

Re: Sex bez zobowiązań - wejść w to?

vinnga napisał:

(...)wygodna wymówka, żeby małolata nie liczyła na nic więcej.

Zwłaszcza wtedy, gdy rzeczona małolata "załapała się" na bycie terapeutką pokrzywdzonego przez inne kobiety.
Niezły układ. Dobry do czasu, gdy "terapeutka" nie zorientuje się w swej sytuacji. Wówczas nastąpi wymiana "terapeutki", na lepszy, nowszy, mniej humorzasty model.


Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.

Online

 

#10 2011-09-29 15:04:18

karlav
Do zakochania jeden krok
Wiek: 24
Zarejestrowany: 2010-08-21
Posty: 42

Re: Sex bez zobowiązań - wejść w to?

marena7 napisał:

Karlav, już raz byłaś w takiej sytuacji. Spotykałas się z byłym na seks i miałas nadzieję, że coś z tego będzie. I owszem, był seks, nie było związku. Wyszłaś z tej upokorzającej Ciebie relacji i co?  Teraz znowu chcesz to powtórzyć z innym mężczyzną? A co będzie jesli się zakochasz w kimś, kto chce od Ciebie tylko seksu? Jasne, może i on się zakocha. Może. Mężczyzni jednak bardzo łatwo oddzielają seks od miłości, dla kobiet to nie takie proste. Jesteś taka młoda, daj sobie szansę na przeżycie romantycznej historii, zaczynającej się zakochaniem, a nie seksem.

Z byłym sytuacja wyglądała tak, że nie mogliśmy się rozstać. Nadal się spotykaliśmy, chodziliśmy do kina, restauracji, potem pojawił się za, którymś razem sex. Z jego strony cały czas były deklaracje, że myśli o naszym związku, że jestem dla niego ważna ble ble ble. Kochałam go więc uwierzyłam. Inna sprawa, że robił mi różne przysługi- załatwił jakąś sprawę choć go o to nie prosiłam, kupił coś co lubię do zjedzenia, zaproponował pójście na film na który chciałam iść. Powiedziałabym, że się starał i, że powoli wyjaśniamy nieporozumienia przez które się rozstaliśmy. Niestety to były tylko pozory. Ale z ex nie miałam układu i na nic się nie umawialiśmy.
Z tym mężczyzną jest inaczej bo po pierwsze nic do niego nie czuję prócz sympatii, nie jest mnie w stanie zranić bardziej niż były. Taki " związek " pomógłby mi raz na zawsze odgrodzić się od związku z byłym. Zgadzam się z Teo, ze nie chciałabym samego sexu a raczej wolny związek. Nie zależy mi na zbudowaniu związku z tym facetem bo nie chcę sie teraz angażować. Ale nie wyobrażam sobie totalnie przedmiotowego traktowania osoby. On zaproponował mi przyjacielski układ, wyjazdy, kino, spotkania nie zawsze na sex, ostatnio chciał mnie wyciągnąć na rowery. Myślę, że takie coś by mi pasowało. Tym co ludzie powiedzą się nie przejmuję, jakiś wielkich oporów religijnych czy moralnych nie mam bo bym w ogóle sexu nie uprawiała. Adrenalinę bardzo lubię i niestety nie jestem typem spokojnej dziewczynki choć na taką zostałam wychowana. I szczerze ja też bym z tego korzystała gdyby się okazało, ze sex jest ok.

Offline

 

#11 2011-09-29 15:09:22

karlav
Do zakochania jeden krok
Wiek: 24
Zarejestrowany: 2010-08-21
Posty: 42

Re: Sex bez zobowiązań - wejść w to?

a jeszcze zapomniałam napisać, że rozumiem że on czuje się uczuciowo wypalony, sam powiedział że coś w nim pękło po kolejnym nieudanym związku ponieważ został skrzywdzony przez kobiete i długo się zbierał do kupy. Nie chcę być jego terapeutką ale rozumiem, że osoba która została skrzywdzona może bać się związków bo są ryzykiem rostania a jesli się jest osobą dominującą i lubiącą mieć wszystko pod kontrolą to sex bez zobowiązń jest dobrym wyjściem.  Powiedział mi to na 2 spotkaniu, niczego nie ukrywał i to mi się podoba. Wolę szczerość niż piękne słówka, które nie są prawdą.

Offline

 

#12 2011-09-29 21:50:26

Teo
Przyjaciółka Forum
Wiek: K: W jakim jesteś wieku? Ja: W swoim :)
Zarejestrowany: 2011-06-17
Posty: 7313

Re: Sex bez zobowiązań - wejść w to?

karlav napisał:

a jeszcze zapomniałam napisać, że rozumiem że on czuje się uczuciowo wypalony, sam powiedział że coś w nim pękło po kolejnym nieudanym związku ponieważ został skrzywdzony przez kobiete i długo się zbierał do kupy. Nie chcę być jego terapeutką ale rozumiem, że osoba która została skrzywdzona może bać się związków bo są ryzykiem rostania a jesli się jest osobą dominującą i lubiącą mieć wszystko pod kontrolą to sex bez zobowiązń jest dobrym wyjściem.

Noo czyli chce sobie pobzykać za darmo. To już wiemy. Tylko nie łudź się, że rozpalisz w nim płomień, wrócisz wiarę w miłość i związek i ze to coś co w nim pękło na nowo się odbuduje dzięki Twojej hojności... On znajdzie sobie w końcu kobietę, z którą stworzy prawdziwy związek, ale na pewno nią nie będziesz Ty.


Nie jestem nerwowa. Ja tylko żwawo i asertywnie reaguję na pieprzenie głupot.
                                              ~~*~~
"Jeśli chcesz osiągnąć to, czego nigdy nie miałeś, musisz robić to, czego nigdy nie robiłeś."
Moje własne, prywatne - http://babe-zeslal-bog.blogspot.com/

Offline

 

#13 2011-09-29 22:04:03

rainy days
Net-Facet
Wiek: 27
Zarejestrowany: 2011-09-28
Posty: 84

Re: Sex bez zobowiązań - wejść w to?

czuje się jak by mnie ktoś szpiegował!--  Karlav opisała historie żywcem wyjętą z mojego życia,  z tą róznicą że to ja chciałem tylko seksu, po wszystkim ona miała nadzieje !  taki facet nie będzie nigdy szczęsliwy z taką dziewczyną ani ona z nim!!!!!!! nigdy 
on ( tak ja też) ją tylko wykorzysta!!!

Offline

 

#14 2011-09-29 22:07:03

vinnga
Moderator
Wiek: nie wiem kiedy zrobilo się 30 ;)
Zarejestrowany: 2010-01-19
Posty: 13811

Re: Sex bez zobowiązań - wejść w to?

Karlav, nie mogę oprzeć się wrażeniu, że nie jesteś panią swojego życia. Ciągle jesteś częścią cudzych decyzji. Twój były - spotykałaś się z nim, bo Ci wciskał kit, że "myśli o Waszym związku". Ten obecny Ci mówi jak ma wyglądać Wasza znajomość - a Ty szukasz argumentów, aby przekonać samą siebie, że Ci to odpowiada. Zrozum więc, że Ci to NIE ODPOWIADA. Bardzo szybko poczujesz się wykorzystywana i zdziwiona, że on ma dla Ciebie coraz mniej czasu i o rowerach jakoś zapomni...

Edit: ooo, pan powyżej pięknie ubrał w słowa to, co chciałam przekazać.

Offline

 

#15 2011-09-29 23:39:20

motylek79
Przyjaciółka Forum
Zarejestrowany: 2010-04-09
Posty: 1187

Re: Sex bez zobowiązań - wejść w to?

Jeśli chcesz luznego zwiazku/romansu to czemu nie? Lubisz tego faceta, wiesz czego on chce - luznego zwiazku (seks, kolezenstwo), nie przejmuujesz sie co powiedza inni to co stoi na przeszkodzie? Moze nie jest to facet Twojeo zycia ale na tym etapie - dlaczego nie?
Ja bym to zrealizowala- potraktowala jako kolejne doswiadczenie- nawet jesli by zabaloła- lepiej jak cos boli nizby kompletnie nic...
Wiekszosc sie ze mna tu nie agodzi - ale coz..........


Niech ten bajzel niech płonie, niech płonie, niech płonie....

Offline

 

#16 2011-09-30 00:48:23

karlav
Do zakochania jeden krok
Wiek: 24
Zarejestrowany: 2010-08-21
Posty: 42

Re: Sex bez zobowiązań - wejść w to?

vinnga napisał:

Karlav, nie mogę oprzeć się wrażeniu, że nie jesteś panią swojego życia. Ciągle jesteś częścią cudzych decyzji. Twój były - spotykałaś się z nim, bo Ci wciskał kit, że "myśli o Waszym związku". Ten obecny Ci mówi jak ma wyglądać Wasza znajomość - a Ty szukasz argumentów, aby przekonać samą siebie, że Ci to odpowiada. Zrozum więc, że Ci to NIE ODPOWIADA. Bardzo szybko poczujesz się wykorzystywana i zdziwiona, że on ma dla Ciebie coraz mniej czasu i o rowerach jakoś zapomni...

Edit: ooo, pan powyżej pięknie ubrał w słowa to, co chciałam przekazać.

hmm Wasze odpowiedźi  nie pozostawiają złudzeń jak to się może zakończyć.
Są jak taki zimny kubeł wylany na głowę. Nie zgodzę się do końca z tym, że nie jestem panią swojego życia. Odrobinę prawdy w tym jest jeśli chodzi o relacje z ex. Byłam ciepłą, czułą kobietą a ta sytuacja i ostatni rok mnie bardzo zmieniła. Właściwie nie czułam pociągu do facetów, byli mi zupełnie obojetni. Teraz wreszcie coś poczułam ale to nie są motylki tylko coś bliższego pociągowi sexualnemu. Każdy człowiek ma swoje potrzeby również kobiety. Nie pragnę teraz być w związku, nie mam też kandydata na oku. Tak to on zaproponował ta relację, zrobił to na 2 spotkaniu gdy ja jeszcze nawet o tym nie myślałam a na spotaknie poszłam na zasadzie" tobie też się od życia coś należy" i z ciekawości  bo dawno już na randki nie chodziłam. To miłe jak wiesz, ze komuś się podobasz i to miłe zaskoczenie gdy dociera do Ciebie, że jedanak cos potrafisz poczuć i że może nie jesteś zupełnie pustą skorupą. Mam wrazenie, ze jeśli teraz bym zakończyła ta znajomośc to czułabym niedosyt i po jakimś czasie żałowała, że nie posunełam się dalej. Facet nie bedzie się kochał z kobietą jeśli ona nie wyrazi na to zgody a on gwałcicielem nie jest. Ja nie jestem aż tak otwarta zeby wprost zaproponować facetowi sex tym bardziej, że po  tym jak zdecydowałam o zerwaniu znajomości z byłym dystansowałam się od relacji damsko- męskich. Dzięki tej nowej znajomości jakbym odżyła. Nie czuję się manipulowana przez niego, cieszę się że nie jest ze mną tak źle jak myślałam. Raczej nie jestem zdolna do powtórnej  miłości, kochałam raz i w głebi serca zawsze będę kochała mojego byłego chłopaka. Nie wiem czy to czasowa niezdolnosc- mam taką nadzieję. Natomiast zakochanie nie przychodzi nagle. Jeśli zobaczę, że się angażuję sama odejdę. Nie jestem słabą kobietką i umiem o siebie zadbać. W końcu sama zakonczyłam ta chora relacje z ex i szczerze nie żałuję tego.

Offline

 

#17 2011-09-30 00:54:55

karlav
Do zakochania jeden krok
Wiek: 24
Zarejestrowany: 2010-08-21
Posty: 42

Re: Sex bez zobowiązań - wejść w to?

rainy days napisał:

czuje się jak by mnie ktoś szpiegował!--  Karlav opisała historie żywcem wyjętą z mojego życia,  z tą róznicą że to ja chciałem tylko seksu, po wszystkim ona miała nadzieje !  taki facet nie będzie nigdy szczęsliwy z taką dziewczyną ani ona z nim!!!!!!! nigdy 
on ( tak ja też) ją tylko wykorzysta!!!

mimo, ze zostałam zraniona nigdy nie bylo we mnie nienawiści ani chęci wykorzystania facetów. Nawet jeśli chciałabym sexu to nie tylko jego. Nie mogę sobie nawet wyobraźić dlaczego niektórzy ludzie traktują innych jak chodzace dmuchane lale, jak rzeczy. Człowiek to człowiek i ma swoje uczucia. można z nim porozmawiać, wyskoczyć gdzies a nie tylko zaciagac na numerki po to by zaspokajac swoje egoistyczne potrzeby. Dla mnie to jest złe a nie to, ze uprawiasz sex z kimś kto nie jest Twoim partnerem. Dla mnie nie istnije sex bez zobowiązań w takich relacjach to tylko nazwa. Chcesz mieć prawdziwy sex bez zobowiązań to idz do burdelu lub zabaw się w sponsora. Jeśli obie osoby maja do siebie szacunek a nie traktuja się tylko jak przedmioty do sexu to może z tego wyjść fajna zanjomość. Nie bój się na tyle siebie szanuję, ze nie pozwolę by ktoś traktował mnie jak dziwkę, jesli on tego właśnie chce to bardzo wszybko bedzie musiał szukać nastepnej dziewczyny. Zastanawiam sie czy nie zaryzykować- kto nie ryzykuje ten nie ma

Offline

 

#18 2011-09-30 03:55:23

Izis
Zaglądam tu coraz częściej
Wiek: 27
Zarejestrowany: 2011-09-30
Posty: 13

Re: Sex bez zobowiązań - wejść w to?

Ja też odradzam i to bardzo. Koleś jest ewidentnym manipulatorem i chce sobie udowodnić, że jest świetny, bo ma tyle lat i wyrywa dwudziestki. Od takich trzeba uciekać. Nie zdziwiłabym się, gdybyś była jedną z wielu, z którymi się tak spotyka i proponuje im właśnie taki scenariusz. Myślę, że cała masa dziewczyn się zgadza, ale Ty masą nie jesteś, więc się natychmiast wyłam z kółka adoracji "pana bzykacza". Takie układy ZAWSZE są raniące dla kobiety, niszczą jej uczuciowość i wrażliwość. A najlepiej to rozejrzeć się za prawiczkiem z sercem na dłoni:P. Taki już do końca życia będzie wpatrzony w ciebie jak w obrazek:D.

Offline

 

#19 2011-09-30 07:59:39

vinnga
Moderator
Wiek: nie wiem kiedy zrobilo się 30 ;)
Zarejestrowany: 2010-01-19
Posty: 13811

Re: Sex bez zobowiązań - wejść w to?

Karlav, jeśli koniecznie musisz się osobiście przekonać, że mamy rację to zrób to. Serio. Mam nadzieję, że Twoje dwa ostatnie posty nie są Twoim pobożnym życzeniem tylko rzeczywistą manifestacją instynktu samozachowawczego. Mam nadzieję, że jesteś gotowa na definitywne urwanie kontaktu, jeśli nie będziesz umiała upilnować swoich uczuć - bo tak też często się kończy "seks bez zobowiązań". Ja się w to trochę bawiłam. Może więcej niż trochę, więc pewną statystykę mam. Żaden facet nie mógłby powiedzieć, że mnie wykorzystał, nigdy też nie czułam się wykorzystana. Ale z Twoich postów wyziera uczuciowość i delikatność. Takie kobiety nie powinny wchodzić w te układy. Nie martwiłabym się, gdybyś w pierwszym poście napisała: "spotykam się z fajnym facetem, ale nie chcę się z nikim wiązać. Czy myślicie, że seks bez zobowiązań to dla mnie dobry układ? Bo zamierzam mu taką relację zaproponować". Widzisz subtelną różnicę, która w rzeczywistości jest zasadniczo odmienną sytuacją od Twojej?

Izis - protestuję, przeciwko nazywaniu tego faceta manipulatorem i bzykaczem. Facet gra fair. Czy każdy facet ma obowiązek wstępować w związek, żeby sobie pobzykać? Natomiast z pewnością nie każdy ma odwagę na czystą grę, gdzie zasady są jasne. Większość by opowiadała romantyczne pierdoły o wspólnej przyszłości, dzieciach i domku z ogródkiem, żeby tylko dziewczyna bez oporów się z nimi przespała, I to wtedy nie jest manipulacja?

Offline

 

#20 2011-09-30 13:55:53

monia_3103
Przyjaciółka Forum
Wiek: ćwiartka na karku :)
Zarejestrowany: 2010-05-25
Posty: 1706

Re: Sex bez zobowiązań - wejść w to?

Szczerze nie polecam tego typu zabaw. Osobiście kiedyś uznawałam to za nie możliwe itp, ale zaryzykowałam i miałam potem z tego nieprzyjemności, więc wróciłam do swojej mantry "nigdy nie bawię się w takie rzeczy". Swoje zdanie opieram na tym, że właśnie przez seks bez zobowiązań zaczęłam się angażować i to bardzo. A miały być tylko chwile, podczas których korzystamy z nim z życia... Moje zaangażowanie nieciekawie wpłynęło na mnie i na moje życie, bo dopiero co zerwałam z partnerem a już zaczęło mi zależeć na innym. Musiałam się szybko ratować i w pewnym momencie urwałam kontakt, bo gdybym dalej brnęła w tym kierunku skończyłoby się to nieciekawie...
Jak Ty postanowisz Twoja sprawa, ale zastanów się poważnie nad plusami i minusami tej sprawy...


Niektórzy tak bardzo pamiętają o celu, do którego zmierzają - iż zapomnieli o ruszeniu z miejsca

Offline

 

#21 2011-09-30 14:06:47

Izis
Zaglądam tu coraz częściej
Wiek: 27
Zarejestrowany: 2011-09-30
Posty: 13

Re: Sex bez zobowiązań - wejść w to?

Vinngo, a ja podtrzymuję swoją opinie o nim. To, że w "subtelny" sposób sugeruje młodej dziewczynie, że chodzi mu tylko o sex wcale nie jest dowodem, na to że gra czysto. Facet lat 30 nie powinien z założenia interesować się dziewczynami w takim wieku, a jeżeli to robi to znaczy, że coś jest z nim nie tak i najprawdopodobniej z jakiegoś powodu nie może się przebić w swojej grupie rówieśniczej. To, że dziewczyna lat 19 będzie zachwycona jego zainteresowaniem to jest przecież oczywiste. To jest manipulacja na bardzo głębokim poziomie. Przykład, który opisałaś  z domkiem i dziećmi to nie manipulacja, tylko wciskanie kitu, a to nie jest to samo.

Offline

 

#22 2011-09-30 20:00:29

rainy days
Net-Facet
Wiek: 27
Zarejestrowany: 2011-09-28
Posty: 84

Re: Sex bez zobowiązań - wejść w to?

kiedy mielismy 19 lat podobały nam sie 19-stki, dlaczego gdy mamy 30 mają nam sie przestać podobać?????

Offline

 

#23 2011-09-30 20:12:58

rainy days
Net-Facet
Wiek: 27
Zarejestrowany: 2011-09-28
Posty: 84

Re: Sex bez zobowiązań - wejść w to?

karlav napisał:

rainy days napisał:

czuje się jak by mnie ktoś szpiegował!--  Karlav opisała historie żywcem wyjętą z mojego życia,  z tą róznicą że to ja chciałem tylko seksu, po wszystkim ona miała nadzieje !  taki facet nie będzie nigdy szczęsliwy z taką dziewczyną ani ona z nim!!!!!!! nigdy 
on ( tak ja też) ją tylko wykorzysta!!!

mimo, ze zostałam zraniona nigdy nie bylo we mnie nienawiści ani chęci wykorzystania facetów. Nawet jeśli chciałabym sexu to nie tylko jego. Nie mogę sobie nawet wyobraźić dlaczego niektórzy ludzie traktują innych jak chodzace dmuchane lale, jak rzeczy. Człowiek to człowiek i ma swoje uczucia. można z nim porozmawiać, wyskoczyć gdzies a nie tylko zaciagac na numerki po to by zaspokajac swoje egoistyczne potrzeby. Dla mnie to jest złe a nie to, ze uprawiasz sex z kimś kto nie jest Twoim partnerem. Dla mnie nie istnije sex bez zobowiązań w takich relacjach to tylko nazwa. Chcesz mieć prawdziwy sex bez zobowiązań to idz do burdelu lub zabaw się w sponsora. Jeśli obie osoby maja do siebie szacunek a nie traktuja się tylko jak przedmioty do sexu to może z tego wyjść fajna zanjomość. Nie bój się na tyle siebie szanuję, ze nie pozwolę by ktoś traktował mnie jak dziwkę, jesli on tego właśnie chce to bardzo wszybko bedzie musiał szukać nastepnej dziewczyny. Zastanawiam sie czy nie zaryzykować- kto nie ryzykuje ten nie ma

może, pewnie że może wyjś fajna znajomość, ale fajnej znajomości nie zaczyna się od łóżka!! tej jednej rzeczy jestem pewien.

mówisz o szacunku- piekna sprawa,  dążymy do tego żeby jak najszybciej zaciągnąć was do łóżka ( TAK TO PRAWDA) ale jeśli uda sie zbyt szybko to napewno nie wzbudzisz w facecie szacunku do swojej osoby!!  o to już druga rzecz której jestem pewien wink

Offline

 

#24 2011-09-30 20:22:23

miroir
Na razie czysta sympatia
Zarejestrowany: 2011-09-21
Posty: 26

Re: Sex bez zobowiązań - wejść w to?

a co myślicie o tym: znajomi umawiają się na piwo, od słowa do słowa wychodzi, że może jadnak na wino. po czym widują się albo się nie widują, jadnak czasem piszą  i coś ewidnetnie iskrzy. i potem chłopak nie wie jak zagadać, ale w końcu proponuje znajomej seks. ona się nie zgadza od razu, ale mysli nad tym i mysli, w międzyczasie jakoś, trochę, bo trochę się zaprzyjaźniają i w końcu ona pęka, chce to zrobić i idzie do niego. chłopak gra czysto, dziewczyna wie, ze tego chce. nie są parą, ale znajomość trwa. całkiem ładnie kwitnie aż do momentu, kiedy im jednak coś w łóżku nie poszło. on na to, że powinni wyhamować, ona, że ok. to dla dobra sprawy. i niby jest wszystko cudownie, dopóki jej w głowie nie powstaje pytanie co to za relacja w takim razie, jestesmy parą czy nie i czy wyhamować znaczy, ze seksu juz nie będzie. on na to znalazł sobie inną

czy to podciągamy pod luźny związek bez zobowiązań czy nazywamy to już parą mimo, że deklaracji słownej nie było???

Ostatnio edytowany przez miroir (2011-09-30 20:23:19)

Offline

 

#25 2011-09-30 22:47:39

maryna240
Słodka Czarodziejka
Wiek: 18+ :)
Zarejestrowany: 2011-01-09
Posty: 157

Re: Sex bez zobowiązań - wejść w to?

karlav napisał:

a jeszcze zapomniałam napisać, że rozumiem że on czuje się uczuciowo wypalony, sam powiedział że coś w nim pękło po kolejnym nieudanym związku ponieważ został skrzywdzony przez kobiete i długo się zbierał do kupy. Nie chcę być jego terapeutką ale rozumiem, że osoba która została skrzywdzona może bać się związków bo są ryzykiem rostania a jesli się jest osobą dominującą i lubiącą mieć wszystko pod kontrolą to sex bez zobowiązń jest dobrym wyjściem.  Powiedział mi to na 2 spotkaniu, niczego nie ukrywał i to mi się podoba. Wolę szczerość niż piękne słówka, które nie są prawdą.

haha big_smile to była chyba ironia, sarkazm. Szkoda mi tego pokrzywdzonego misia na prawdę ;D I jak widać, ten miś na brak damskiego towarzystwa nie narzeka, ma wzięcie chłop ;d no no

Ostatnio edytowany przez maryna240 (2011-09-30 22:51:35)


Jak na deszczu łza
Cały ten świat nie znaczy nic a nic...
Chwila, która trwa
Może być najlepszą z Twoich chwil...

Offline

 

#26 2011-11-05 09:18:52

PorzuconaNarzeczona
Niewinne początki
Wiek: 25
Zarejestrowany: 2011-11-05
Posty: 5

Re: Sex bez zobowiązań - wejść w to?

jestem nowa na forum, wogóle pierwszy raz się w "to bawię". Też mam dylemat w związku z sexem bez zobowiązań.
4 miesiące temu zostawił mnie narzeczony po 4 latach związku- A OD 2 MIESIECY FLIRTUJE I SPOTYKAM SIE NA "SEX BEZ ZOBOWIAZAN" Z INNYM.
Jest super ale juz mam wyrzuty sumienia. Umówilismy sie ze nie jestem gotowa na zwiazek i ze to tylko sex, ale zaczęłam się angażować w to wszystko i ciężko mi się do tego przyznać przed nim. Załuję że zaczeliśmy sypiać ze sobą, bo mogliśmy poczekać aż będę gotowa na związek. A teraz nie wiem jak mu powiedziec że dla mnie  to coś więcej niż tylko sex bez zobowiązań. myślę że on mnie traktuje tak jak tego na poczatku chcialam- tylko jako obiekt pożądania i nic więcej.
Także odradzam wszystim takie zabawy! Bo to zawsze wiąże się z uczuciem! Można się bzyknąć raz- bez zobowiązań, ale jeśli to się powtarza to prędzej czy później w grę wchodzą emocje.

Offline

 

#27 2011-11-05 09:40:01

PUA
Wkręcam się coraz bardziej
Zarejestrowany: 2011-11-04
Posty: 35

Re: Sex bez zobowiązań - wejść w to?

Z deszczu pod rynnę:).
Ja jednak napiszę inaczej niż wszyscy bo mam nieco inne zdanie na ten temat.
Każdy tu pisze o słowach- seks bez zobowiązań, ze zobowiązaniem, związki, brak związku itd. A czy nie uważacie że związek, obojetnie jak nie nazywać to tak naprawdę wypadkowa relacji damsko-męskich? Cóż z tego że wejdzie czy nie wejdzie w jakiś układ? A to związek nie jest jakims tam układem? Uważam że wszystko zależy nie od tego czy sobie coś nazywamy, a od tego co się robi i czuje. Z tej prostej przyczyny polecam mniej myśleć, mniej mowić a więcej robić.
Cóż z tego że ktoś ustali że jest w związku? I co? To wtedy już można z kimś sypiać, czy jeszcze potrzebne są jakieś inne deklaracje?
Oczywiście nie poszedłbym na układ "seks bez zobowiązań" ale nie dlatego że jest on zły, a dlatego że takie mam przekonania. Czy jednak oznacza to że ktoś inny jest z góry na przegranej pozycji i z "seksu bez zobowiązań" nie może być nic więcej? Oczywiście nie. Jest tyle potencjalnych możliwości, ile ludzi na tym świecie.

Offline

 

#28 2011-11-05 09:45:49

PUA
Wkręcam się coraz bardziej
Zarejestrowany: 2011-11-04
Posty: 35

Re: Sex bez zobowiązań - wejść w to?

PorzuconaNarzeczona napisał:

jestem nowa na forum, wogóle pierwszy raz się w "to bawię". Też mam dylemat w związku z sexem bez zobowiązań.
4 miesiące temu zostawił mnie narzeczony po 4 latach związku- A OD 2 MIESIECY FLIRTUJE I SPOTYKAM SIE NA "SEX BEZ ZOBOWIAZAN" Z INNYM.
Jest super ale juz mam wyrzuty sumienia. Umówilismy sie ze nie jestem gotowa na zwiazek i ze to tylko sex, ale zaczęłam się angażować w to wszystko i ciężko mi się do tego przyznać przed nim. Załuję że zaczeliśmy sypiać ze sobą, bo mogliśmy poczekać aż będę gotowa na związek. A teraz nie wiem jak mu powiedziec że dla mnie  to coś więcej niż tylko sex bez zobowiązań. myślę że on mnie traktuje tak jak tego na poczatku chcialam- tylko jako obiekt pożądania i nic więcej.
Także odradzam wszystim takie zabawy! Bo to zawsze wiąże się z uczuciem! Można się bzyknąć raz- bez zobowiązań, ale jeśli to się powtarza to prędzej czy później w grę wchodzą emocje.

Jak to mogliście poczekać? Uważasz że powiesz facetowi: poczekaj misiu aż będę gotowa? Co to znaczy gotowa? Jak z nim sypiasz to już jesteś gotowa na bliskie relacje z drugim człowiekiem, a jeśli miał być tylko zapchajdziurą po byłym , to bardzo niedobrze świadczy o Tobie.
Normalnie mu powiedz jak facetowi, że potrzebujesz deklaracji, że się zaangażowałaś. Problem w tym że się boisz pokazać od uczuciowej strony, bo boisz się odrzucenia. A mnie się wydaje że jak Cię pożąda i sypia z Tobą to też się zaangażował.

Offline

 

#29 2011-11-05 16:14:13

PorzuconaNarzeczona
Niewinne początki
Wiek: 25
Zarejestrowany: 2011-11-05
Posty: 5

Re: Sex bez zobowiązań - wejść w to?

To, że boję się odrzucenia to akurat prawda, bo zostałam bardzo zraniona raz i nie chce tego znowu przechodzic...
Ten Nowy facet nigdy nie był dla mnie "zapchajdziurą" po byłym i dopiero kiedy byłam tego pewna pozwoliłam mu się zbliżyć do siebie. Zanim jeszcze doszło do zblizenia, rozmawialiśmy o mojej sytuacji i jego przejściach-znamy się kilka lat- tyle że wczesniej oboje bylismy w zwiazkach i jak sie spotykalismy to nigdy nie iskrzyło miedzy nami. Po rozstaniu było mi bardzo ciężko (dodam tylko że były rzucił mnie 3 tyg. przed ślubem, ale to już temat na inne forum) i chciałam jakoś odreagowac-pojechałam na wakacje i tam znowu spotkałam tego NOWEGO- wtedy zaiskrzyło między nami, ale on wiedział że ja jestem świeżo po rozstaniu i nie chciał robić mi większego "nieogaru w głowie" niż miałam...i wtedy "ustalilismy" sobie, że nie jesteśmy gotowi na związek ale że chcemy się spotykać, bo nas do siebie po prostu ciągnie.
No i od 2 miesięcy tak krążymy wokół siebie...i kochamy się ze sobą co jakiś czas. Wiem, że bardzo mu się podobam ale wiem tez że on nie chce sie angazowac, bo boi sie ze ja wroce do byłego ( mamy dużo wspolnych znajomych i wiesci szybko sie rozchodzą)...
Ale w takim układzie nie jest mi dobrze i  rzeczywiście boję sie przed nim otworzyć... wiem że mogę go po prostu wystraszyć tym że chcę związku...dlatego odradzam wszystkim takie zabawy, bo to zawsze konczy się tym, że emocje biorą góre.
Odważe się chyba w końcu i zacznę rozmowe o NAS z moim- no właśnie jak go nazwać?- KOCHANKIEM? Zobazymy PUA czy miałeś rację z tym, że on też się zaangażował...

Offline

 

 

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson

Mapa strony - Archiwum | Kontakt
© www.netkobiety.pl 2007-2013