Poznalismy sie w polsce. On mieszkal w Stanach a ja w Polsce. Ja mialam 18 a on 26 lat. Przez rok widywalismy sie srednio co 3 miesiace. W koncu skonczylam 19 lat i z wielkiej milosci przyjechalam do niego. Myslalam ze bedzie wyglodnialy i bedzie chcial kochac sie ze mna non stop. A tu psikus! Sex jest sporadyczny... Mieszkamy razem od 4 miesiecy i kochalismy sie ze 4 razy... i to z jego przymusu. Myslalam ze moze ma problemy albo cos nie tak ze zdrowiem. Wiem ze byl kiedys chory i bral takie tabletki co obnizaly popend (to byl skutek uboczny). Dlatego usprawiedliwialam go. Az do chwili gdy natknelam sie na strony porno w historii w internecie. Skoro je oglada to chyba z nim w porzadku? Ja go nie podniecam a jakas baba TAK!? Zapytalam o te filmy. Nawrzeszczal na mnie i powiedzial ze szukam dziury w calym a te filmy same sie wlaczyly. Taki byl przekonywujacy ze uwierzylam i zostawilam to... nie bylo tego tak duzo. Pare dni potem sprawdzilam historie specjalnie i..... oooogrom pornosow!!! Ustawilam na czas wchodzenia... wszystkie w nocy. On pracuje do 2 w nocy. Czasami czekam na niego w sexownej bieliznie wtedy on mowi ze jest zmeczony, caluje mnie w czolo przykrywa koldra i mowi ze obejrzy tylko jakis film i kladzie sie spac. Wiec ja zawiedziona zasypiam. A tu sie okazuje ze na mnie zmecony jest ale babsztyla w necie to chetnie pooglada. Nie jestem brzydka... zostalam miss szkoly, zawsze wszyscy mi mowia ze sliczna jestem, na imprezach nie moglam sie odgonic od facetow, w szkole koledzy z kursu prawia mi komplementy a nauczyciel karzdego dnia pyta czy nie chce zmienic chlopaka bo on jest zainteresowany (co prawda zartuje ale rozumiem przez to ze tez uwaza ze nie jestem brzydka). Ale i tak karzdy ma swoj gust co do tego co jest ladne. Lecz skoro on jest ze mna to chyba uwaza ze dla niego jestem ladna? Inaczej nie spotykal by sie ze mna i nie sciagal mnie z polski do swojego kraju... Zalozylam wiec sexowna bielizne i przywitalam go w dzrwiach. Usmiechnelam sie zalotnie i kazalam wejsc do naszej sypialni. Tam czekal wlaczony komputer. Ruszylam myszka, stanelam obok ekranu i oswiadczylam ze do dzisiaj ja bedzie dotykal a nie mnie. Napoczatku wykrecal sie tak samo ale zagrozilam ze spakuje walizke tego samego dnia w koncu mam do kad wracac. Zmiekl... przeprosil... ale nadal nie kocha sie ze mna... Robie co moge... Dbam o siebie, kusze go, to JA PRAWIE MU KOMPLEMENTY, jak kocica przechadzam sie nago po domu... i nic... nawet nie patrzy! Kiedys udawalam ze spie, bylam nago a nogi mialam prawie na glowie... nawet nie zerknol. Czy ja robie cos zle? raz na dwa tyg sex to chyba nie duzo... moglby to dla mnie zrobic...
Myslalam ze to problem malzenstw z conajmniej 5 letnim starzem a nie dwojga mlodych ludzi... chlopaka i dziewczyny... to chore! Czytam na forach... przed slubem to sex byl boski i wogole skowronki... a u mnie? wibrator?! Nie wiem juz co mam robic...