Kochane jestem w związku ok 3 lat, niby wszystko w porzadku ale dopada mnie coraz czesciej myśl, że zwyczajnie się nudzę, staramy podczas naszych spotkań zawsze coś robic ale nie czuje tej iskry satyskacji czy fascynacji.. nie wiem czy się wypaliłam. Generalnie rozumiem, że życie tak czesto wygląda ale ja zaczynam zastanawiac się czy to ma jakiś sens. 3 lata to sporo czasu znamy się dobrze, myślę, że wiąże ze mną plany na przyszłosc, ale chciałabym miec jakieś potwierdzenie, chociazby po to aby inni traktowali nas nieco poważniej..ah juz sama nie wiem..
Kochasz swojego mężczyznę ? To jest podstawowe pytanie, na które powinnaś sobie odpowiedzieć, aby obmyślić dalszy plan działania.
Usiądź i zastanów się, czy kochasz go na tyle mocno, że byłabyś w stanie utrzymać ten związek w tej całej nudzie i rutynie, napisz do jakich wniosków doszłaś, a ja Ci potem napisze o co mi chodzi :)
dzisiaj nad tym sie zastanowie
Trzymam kciuki ;)
Juz jestem zdecydowana napisac. Tak kocham go, a moje nazwijmy to " watpliwości" to skutek tego że zawiódł mnie ostatnio. Zauważyłam, ze częsciej mnie irytuje, mam wrazenie, że coraz częsciej to ja dostosowuje sie do jego planów. oboje mamy teraz nieco nerwowy czas ( ja sesje poprawkową a on obronę). Jakiś czas temu poprosił mnie abym z nim zamieszkała, po 3 tygodniach wrociłam do domu rodziców ponieważ zaczął zostawac w pracy po 12-13 godzin a ja nie pracując siedziałam sama, wiadomo wracał zmęczony i podawałąm mu obiad. Nieodpowiadała mi taka sytuacja "obiadowej mamy" . Czuję się samotna mimo tego, że jestesmy razem do tego stopnia że chodzi mi po głowie zakup psa:)
Generalnie musisz pogodzić się z czymś takim jak "proza życia", jeżeli naprawdę kochasz swojego mężczyznę i chcesz z nim być, bo jeżeli kocha się prawdziwie, to kocha się na dobre i na złe, czy jest aktywnie czy też nudno i nie są to jakieś tam wyssane z palca dyrdymały, tylko szczera prawda. Inaczej 90% związków dorosłych ludzi nie przetrwałaby nawet miesiąca : a bo to praca (zazwyczaj nie krótsza niż 10 godzin dziennie, od poniedziałku do piątku, z dojazdem +/- 12), a bo to szkoła, a bo to inne obowiązki domowe, a bo zainteresowania/pasje, a bo to rodzina/przyjaciele. Twój facet Cię nie rozczarowuje, on po prostu stara się utrzymać mieszkanie, siebie, chce się kształcić, a Ty nie możesz pogodzić się z tym, że po 12 godzinach w pracy nie ma siły na czynne zainteresowanie Twoją osobą. Może też poszukaj sobie jakiejś pracy? Na pół etatu chociażby.
masz rację. czasem przesadzam i szukam dziury w calym i myślę że te moje frustracje związane są z bezrobociem które trwa 14 miesiąc;( szukam pracy aktywnie przez cały czas ale jak do tej pory bezskutecznie..
własnie sie zorientowałam że nie podziękowałam ci za pomoc:) dziękuje kochana troche otworzyłas mi oczy :*
14 miesięcy to sporo, ale z drugiej strony wcale nie tak dużo - ludzie szukają niekiedy pracy latami... taki kraj... ![]()
Aby się nie nudzić, gdy Twojego mężczyzny nie ma obok, może poszerzenie zainteresowań ? Jakieś kursy ? Nowe hobby? Jest tyle rzeczy do zrobienia, nauczenia się, zobaczenia, że na pewno coś wybierzesz
Poza tym polecałabym porozmawiać też z lubym i znaleźć jakieś rozwiązanie, aby był - że tak to ujmę - wilk syty i owca cała. Może by tak organizować wspólnie, tylko dla siebie weekendy ? Wycieczki za miasto, ukulturalnienie w teatrze, obejrzenie interesującej wystawy w muzeum... Ciężko coś doradzić, bo nie wiem co lubicie, poza tym z pewnością wiecie co wam obojgu przyjemność sprawia
I tak optymistycznie na koniec: myślę, że połowa Twojej frustracji zniknie w momencie, gdy on się obroni a Ty zdasz sesję poprawkową ![]()
Nie ma za co dziękować ![]()
oj na pewno zniknie jednak to jeszcze troche potrwa.
wiesz generalnie to tak źle nie wygląda jak pisałam ten wątek to byłam w kiepskim humorze.
mam hobby ale tak sie uwijam że i tak mam ten nadmiar czasu:P cholerne bezrobocie!!!
To ja, szczerze powiedziawszy, nie wiem jak to wszystko ogarniasz ![]()
Ja np. interesując się prawem i pracując w tej branży, ciągle bym siedziała w sądzie bądź kancelarii. Ciągle szperam w kodeksach, zapoznaje się z nowymi ustawami, paragrafami etc. Do tego dochodzi dietetyka, powiązana z gotowaniem, każdy przepis chcę zmodyfikować tak, aby wszystko dobrze wyglądało, jeszcze lepiej smakowało, było lekkie i zdrowe, jak najmniej konserwantów. Psychologia, socjologia, resocjalizacja - w tych kategoriach jest tyle do zrobienia, że tego nie da się ot tak ogarnąć w jednym poście ![]()
Oprócz tego uprawiam jogging, chodzę na fitness i pilates
Na upartego, gdybym chciała ciągle coś robić, to byłabym w ciągłym ruchu, czy to fizycznym, czy to bardziej takim psychicznym. Ciągle jest jakaś książka warta przeczytania, film warty obejrzenia, impreza godna uwagi.
Napisz czym się interesujesz, może pomogę w rozwinięciu tych pasji i wtedy będzie mniej czasu na drążenie dziury w całym ? ![]()
ja?? a jak ty ogarniasz swoje zajęcia?:P
czym sie interesuje hmm.. ekonomią rozwoju więc szukam sobie wszystkiego co związane z tym tematem:) zajmuję się spiewem oraz malarstem głównie olejnym. Uczę się sztuki portreciarstwa:) i szkicu. do tego spiewam chociaż juz nie współpracuję z żadnym zespołem. Uwielbiam gotowac i piec wiec w kuchni spędzam wiele czasu:) w razie czego chętnie podziele sie przepisami choc moje ciasta zdecydowanie nie są dietetyczne ale za to pyyszne:) Studiuje Ekonomię no i szukam tej cholernej pracy:P
Ja generalnie staram się wszystko ułożyć tak, aby mieć jeszcze trochę czasu na powymyślanie dziwnych wizji, co może w danym momencie wyrabiać moja sympatia
A ponieważ moja fantazja jest kosmiczna, to nawet w toalecie jestem w stanie wymyślić taki obraz jego poczynań, że nie zdołałabyś takiego namalować ![]()
a tak poważniej mówiąc... ![]()
Nie myślałaś nad tym, aby np. zorganizować wystawę swoich prac ? Przy nie dużych nakładach pieniężnych można zrobić naprawdę fajną imprezkę. Zależy to oczywiście też od tego, czy mieszkasz w większym mieście, czy mniejszym, czy są w Twoim mieście organizowanego tego typu wystawy, wernisaże... I nikt nie mówi, że masz zabrać się za to JUŻ, TERAZ, NATYCHMIAST, na Twoim miejscu poduczyłabym się jeszcze tej sztuki portreciarstwa i szkicu... Jednak rozważ taki plan, bo wiem, że warto dać znać o sobie światu ![]()
Co do przepisów to z chęcią bym się powymieniała ![]()
Osobiście zbieram przepisy po znajomych i np. ostatnio koleżanka z pracy dała mi przepis na babeczki czekoladowe, a ja go przerobiłam na korzenno-orzechowe
Pyszne, zdrowe i krócej biegam aby spalić ![]()
oj chyba masz manię odchudzania:P ale wiem co ci może przypasc do gustu mam fajny przepis na wegetariańskie placki kukurydziane i placki z płatków owsianych !!
Przemyslę sprawę z ta wystawą jednak nie posiadam za wiele swoich prac ponieważ mam straszne natrectwo rozdawania ich znajomym:D
Mam manię zdrowego odżywiania, a czekoladka mi tam po prostu nie podchodzi ostatnio ![]()
A na czym polega to natręctwo ? ;>
To może właśnie czas zacząć malować ??
a wiesz maluję i obdarowuję ![]()
Aaaaaa ..!!!
Miałam chwilowe zaćmienie umysłu ![]()
To intensywniej zabierz się za malowanie - to już jakiś pomysł zawsze ![]()