jak dojść do porozumienia?? - Netkobiety.pl

Witaj na Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone przez kobiety dla aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Porozmawiasz na takie tematy jak : miłość, związki, psychologia, edukacja, finanse, religia, zdrowie i uroda...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!

 

#1 2011-09-18 19:50:37

laksiu
Net-Facet
Wiek: 25
Zarejestrowany: 2011-05-08
Posty: 20

jak dojść do porozumienia??

Witam.

Jestem w związku od roku, tydzień temu mieliśmy rocznice, pojechaliśmy sobie w to samo miejsce gdzie pierwszy raz się pocałowaliśmy dzień super minął. Jakoś od pół roku mieszkamy/mieszkaliśmy razem ponieważ dzisiaj Magda się wyprowadziła:/ dlatego że praktycznie co tydzień się sprzeczamy o byle pierdołę. np. z tego że pranie zafarbowało tworzy się straszna kłótnia.

co zrobić by tak nie było, i ja i ona mamy ciężkie charaktery i  nie potrafimy odpuścić a jak chcemy to jest już za późno.
Kochamy się bardzo mi ciężko teraz bez niej ale wiem że emocje jeszcze nie opadły i nie ma co się odzywać.

Co zrobić by było lepiej??

Offline

 

#2 2011-09-18 20:18:38

ONA1977
Netbabeczka
Wiek: 35
Zarejestrowany: 2011-01-04
Posty: 467

Re: jak dojść do porozumienia??

iśc na kompromisy!!!
nie uważac się za pępek świata !!
rozmawiac , rozmawiać , rozmawiac!!!!

Offline

 

#3 2011-09-18 20:24:04

madzia0311
Przyjaciółka Forum
Wiek: 25 +
Zarejestrowany: 2011-03-07
Posty: 1138

Re: jak dojść do porozumienia??

dokładnie tak jak pisze ONA1977
związek to kompromis.
trzeba pracować nad związkiem i nad charakterami .


Bywają w życiu chwile, których ból daje się zmierzyć dopiero po jego przeżyciu, i wówczas dziwi nas, iż zdołaliśmy go znieść.

Offline

 

#4 2011-09-18 20:25:55

laksiu
Net-Facet
Wiek: 25
Zarejestrowany: 2011-05-08
Posty: 20

Re: jak dojść do porozumienia??

strasznie mi ciężko, siedzę teraz sam w domu ona wróciła do swojej rodziny bo nawet pomogłem zawieść jej ciuchy, każdy coś sobie powiedział i teraz szkoda mi aby to wszystko tak się skończyło, prosiłem zostań ale postawiła na swoim.

Szkoda mi związku a jej rodzina czeka aż się oświadczę, chce tego i Magda o tym wie tylko dzisiaj usłyszałem słowa że szkoda że się poznaliśmy co bardzo zabolało...

Ja nie uważam że jestem pępkiem świata tylko po prostu wydaje mi się że wszystko jest tak jak ona chce i chciał bym czasem aby ona mi ustąpiła a nie zawsze ja. Ale ona jest tak twarda że albo stawia mi ultimatum albo każe się zawieść do domu do rodziny.

Ostatnio edytowany przez laksiu (2011-09-18 20:28:30)

Offline

 

#5 2011-09-18 20:35:04

madzia0311
Przyjaciółka Forum
Wiek: 25 +
Zarejestrowany: 2011-03-07
Posty: 1138

Re: jak dojść do porozumienia??

powiedziała tak,bo wiedziała że cię zaboli..
a co było głównym powodem rozstania?- te wasze kłótnie "co tydzień"
jeśli ją kochasz to zawalczcie:-)
jeśli i ona cię kocha to wspolnie rozwiążecie wasze problemy.
ja wiem,ze to takie banalne pisac- ROZMAWIAJCIE ze sobą.
ale szczera rozmowa jest w stanie zdziałać cuda.
wszystko zależy od was..
czy będziecie nadal iśc na noże czy znajdziecie kompromis i sie dogadacie:)


Bywają w życiu chwile, których ból daje się zmierzyć dopiero po jego przeżyciu, i wówczas dziwi nas, iż zdołaliśmy go znieść.

Offline

 

#6 2011-09-18 20:45:35

laksiu
Net-Facet
Wiek: 25
Zarejestrowany: 2011-05-08
Posty: 20

Re: jak dojść do porozumienia??

Poszło o to że dostała zaproszenie do chrześniaka na urodziny który kończy roczek, ale mówiła że nie wiadomo czy pójdziemy bo trochę kiepsko z pieniędzmi na prezenty itp. tym bardziej że jego rodzice są tacy że nawet w smsie napisali żeby kupić na prezent jakiś zabawki co już mnie zdenerwowało. Więc powiedziałem że nie wiem czy pojadę najwyżej sama pojedziesz. I zaczęło się że skoro nie chce jechać to ona jedzie do domu, powiedziałem ok. Za godzinę zadzwoniłem i pytam czy wrócisz, powiedziała że wróci jak ja pojadę z nią, więc nie odpuściłem bo nie chce żeby mi ultimatum stawiała. Dzisiaj rano zadzwoniłem i mówię że ok pojadę i wróć do domu, na to ona że teraz za późno pojedzie sama i tyle. Później spakowała rzeczy i kazała się zawieść do domu i powiedziała że nie potrafię się dla niej poświęcić żeby pojechać do chrześniaka.

Offline

 

#7 2011-09-18 21:27:49

lilia80
Przyjaciółka Forum
Zarejestrowany: 2011-08-20
Posty: 1476

Re: jak dojść do porozumienia??

sprawa  wyglada tak ,że  chyba razem troszke sie  zagalopowaliscie,hm?
skoro pieszesz ,że niespelna  kilka  "chwil czesniej"przechodziliscie  milosne uniesienia ,bo rocznica a zaraz potem kłotnia na  zaboj i ona ucieka do mamusi -to ogien i woda.
jednak ttaj oboje  zastanówcie  sie czego od siebie chcecie!jesli juz razem dzielicie sie kołderka i macie plany co do wspolnej przyszlosci -to dziwi mnie ze tak latwo Panna sie zawinęla pod skrzydełko do mamusi.rozumiem ze chesz  byc facetem w tym domku i  sądzę,że powinieneś  jej to powiedzieć.
owszem nie raz pojawia  sie w  zwiazku problemy-ale to  akurat jest-pierdoła-w porownaniu z tym jakie  ludzie przechodza  problemy,kryzysy i tragedie w zwiazku.
musiscie ustalic priorytety i ustalic  kompromisy;takie bieganie do rodziców nic  dobrego nie  wrózy;
skoro Panna jest tak temperamentna i potrzebuje kimś kierować ,sterować na sile-niech dorwie sie do stanowiska kierowniczego,zajmie jakimś hobby z wyzwaniami;zal kiedy takie harde ego wyładowuje sie w domku.ochlońcie i poszukajcie porozumienia,ale nie rób z siebie kapcia!
jesli teraz sam dasz sie  pozbaść ,to jak bedzie wygladac wasze zycie dalej?byle jaka sprzeczka a ona cie porzucie,bo co...? ,bo sweterek zbiegl sie w praniu ,bo byl tandetny!

pozdrawiam


Szczęście nie jest kolorowym motylem, za którym musisz pobiec, jeśli chcesz go złapać. Szczęście jest jak cień: podąża za tobą nawet wtedy, gdy o nim nie myślisz

Offline

 

#8 2011-09-18 21:44:41

laksiu
Net-Facet
Wiek: 25
Zarejestrowany: 2011-05-08
Posty: 20

Re: jak dojść do porozumienia??

No właśnie tak jest że byle sprzeczka i wraca do domu. Nawet mój przyjaciel z którym przewoziłem kilka jej rzeczy gdy się wprowadzała do mnie mówił żebym się zastanowił bo on za tydzień nie będzie tego z powrotem woził. Mówiłem że nie ma co się kłócić przez takie sprawy ale ona tego nie rozumie albo mam wrażenie że chce mnie ukarać tym wyprowadzaniem się czy co. Chciałem się w rocznice oświadczyć nawet kupiłem pierścionek kocham ją ale te ucieczki do domu mnie odstraszają.

Offline

 

#9 2011-09-18 21:58:46

monia_3103
Przyjaciółka Forum
Wiek: ćwiartka na karku :)
Zarejestrowany: 2010-05-25
Posty: 1706

Re: jak dojść do porozumienia??

Przyznam Ci się, że podobnie jak Twoja panna postępuje moja znajoma. Również wystawia cierpliwość (nazywajmy rzeczy po imieniu) jak na sprawdzian. Tok myślenia Twojej panny jest bardzo zrozumiały - kobieta lubi postawić na swoim, nie wie co to kompromis, a dodatkowo byle sprzeczka wywołana o głupotę pozwala jej podnieść sobie samoocenę, bo wie, że i tak postawi na swoim, gdyz Ty nie umiesz inaczej, jak po prostu odpuścić.
Słowo kompromis dla niej najwyraźniej nie istnieje. A takie co tygodniowe wzloty i upadki nie wróżą nic dobrego. Dobrze by było gdyś mógł porozmawiać z partnerką i wyjaśnić jej, że niektóre problemy, jakie ona uważa że MEGA wielkie tak naprawdę są pikusiem w porównaniu z innymi i żeby nie przywiązywała do nich tak wielkiej wagi, bo właśnie te drobne problemy BARDZO wpływają na Wasz związek co może się źle odbić, bądź jak widać już się odbija. Niech ona zacznie zastanawiać się nad swoim postępowaniem, gdyż jej egoistyczne i samolubne podejście nie jest miłe.
Odnoszę jednak wrażenie, że te słowa nie umiałyby dotrzeć do Twojej wybranki - czemu? Bo wypomnienie, iż źle funkcjonuje (czytaj źle postrzega sprawy itp) bardzo ją zrani. Ale niestety wóz albo przewóz.
Takie wahania relacji między Wami tylko odbija się na Waszym związku oraz relacjach i to o nim powinniście pomyśleć... Bo któregoś dnia może być za późno i wtedy powiecie "bo poszło o głupotę"... Szkoda przekreślać - prawda??


Niektórzy tak bardzo pamiętają o celu, do którego zmierzają - iż zapomnieli o ruszeniu z miejsca

Offline

 

#10 2011-09-18 22:14:20

laksiu
Net-Facet
Wiek: 25
Zarejestrowany: 2011-05-08
Posty: 20

Re: jak dojść do porozumienia??

Dokładnie tak to wygląda jak napisałaś, ja w tej chwili mógł po nią pojechać i nie umiem tak się unosić dumą jak ona. Nie chce żeby też to wyglądało tak że bronie siebie, bo też sam swoje humory i też umiem się czepić o coś jak każdy, jest mi źle bez niej ale teraz tak szybko się nie odezwę zobaczę co będzie się działo, jeżeli tak zostanie to chyba tak właśnie ma być. Tydzień temu słyszałem że rok szybko zleciał że zawsze chce być ze mną a dzisiaj że żałuje że mnie poznała i że przez ten rok to tylko się kłóci ze mną. To wszystko boli i muszę jakoś pokazać że też mam coś do powiedzenia. Jak jechaliśmy z ciuchami to płakała, wypakowałem ciuchy i bez słowa pojechałem. chciał bym chociaż raz sam dyktować warunki a czuję że ona caly czas to robi.

Offline

 

#11 2011-09-19 10:46:41

laksiu
Net-Facet
Wiek: 25
Zarejestrowany: 2011-05-08
Posty: 20

Re: jak dojść do porozumienia??

Co waszym zdaniem powinienem teraz robić, jaką taktykę obrać?? czy czekać na odzew o ile jeszcze w ogóle to możliwe??

Offline

 

#12 2011-09-19 13:23:03

luna89
Zaglądam tu coraz częściej
Zarejestrowany: 2011-08-19
Posty: 10

Re: jak dojść do porozumienia??

Myślę, że powinieneś zaproponować jej rozmowę. Umówcie się gdzieś, może niekoniecznie w domu, ale na jakimś neutralnym gruncie i powiedz jej to co mówisz nam. Tak na spokojnie, bez oskarżania się nawzajem, bez wyrzutów. Przyznaj, że Ty też masz trudny charakter i jest w tym wszystkim też Twoja wina, ale nie tylko. Twoja dziewczyna też musi trochę spuścić z tonu, bo nie na tym polega bycie ze sobą, że przy pierwszej lepszej kłótni (a tu akurat wybitnie poszło o głupotę) ona urządza szopkę i ucieka do rodziców. Powiedz, że powinniście próbować wypracować jakiś kompromis, żeby nie dochodziło do takich sytuacji jak ta. Według mnie takie demonstracje są kompletnie bez sensu. Co chciała tym osiągnąć? Doprowadzić do tego żebyś, zaczął żałować i poszedł ją przepraszać z podkulonym ogonem...Sam jednak mówisz, że też lubisz postawić na swoim, więc długo byś w takim układzie nie wytrzymał. Dlatego też, ważne jest żebyście to wyjaśnili i ustalili jakieś zasady, tym bardziej, że planowaliście wspólnie życie. Bez tego takie akcje będą się powtarzać.

Offline

 

#13 2011-09-19 17:54:23

laksiu
Net-Facet
Wiek: 25
Zarejestrowany: 2011-05-08
Posty: 20

Re: jak dojść do porozumienia??

Magda podczas kłótni powiedziała mi że nie będzie mieszkała pod jednym dachem z kimś kto nie chce się dla niej poświęcić i pojechać do jej chrześniaka, dziwne to wszystko. Nie umiem tak że w 5 min rzeczy spakowane i już koniec. Ale wiem że jak bym teraz zaproponował rozmowę to jest jeszcze za wcześnie Magda bardzo twarda jest. Widziałem ją dzisiaj tylko w autobusie jak wracała z pracy a ja stałem na światłach, patrzyła na mnie ale gdy ja spojrzałem to ona się odwróciła i udawała że nie widzi, ja byłem w aucie ona w autobusie, ładny zbieg okoliczności. Najgorsze jest to że podczas kłótnik każdy sobie coś wypomina jest zły czymś czasem rzuci i po co to jak później i tak ciężko na sercu.

Offline

 

#14 2011-09-19 18:07:37

Juliette
Przyjaciółka Forum
Wiek: niecałe 20
Zarejestrowany: 2010-08-17
Posty: 1659

Re: jak dojść do porozumienia??

Widac, że jeszcze nie dojrzeliście do normalnego związku. Czy wy nie macie innych problemów???
Na prawdę, po prostu dziecinada....i do tego ta zabawa w dom, po pół roku bycia ze sobą....
masakra.
Moja rada: dorosnąc i dopiero za 2, 3 lata zamieszkac razem.


''Bo wszystko czego chcę
Całe życie być przy Tobie
Niech nie zgaśnie nigdy ogień, który płonie w Tobie''

Offline

 

#15 2011-09-19 18:22:58

laksiu
Net-Facet
Wiek: 25
Zarejestrowany: 2011-05-08
Posty: 20

Re: jak dojść do porozumienia??

Wiem że mało dojrzale to wygląda, ja mam 25 lat ona 26 a zachowanie jak u dzieci i walkę o cukierki. Chodzi o to że ja potrafię dać sobie spokój i nie które rzeczy przemilczeć bo po co to, ale ona tego nie rozumie i zawsze stawia twardo na swoim, dlatego z oświadczynami się jak na razie wstrzymałem. Ale czy da się jeszcze to naprawić żeby nie było kłótni o pierdoły to tego nie wiem. Bardzo bym chciał.

Offline

 

#16 2011-09-20 11:00:27

Juliette
Przyjaciółka Forum
Wiek: niecałe 20
Zarejestrowany: 2010-08-17
Posty: 1659

Re: jak dojść do porozumienia??

laksiu, masakra. Jesteście dorośli, a czytając pierwszy post myślałam, że to 15 latkowie...
Kurczę, a nie pomyśłałeś, że może źle się dobraliście i trzeba poszukać innej kandydatki na żonę?
Wiesz, bo jak jedno i drugie nie popuści, to siekiery do rąk i do dzieła.


''Bo wszystko czego chcę
Całe życie być przy Tobie
Niech nie zgaśnie nigdy ogień, który płonie w Tobie''

Offline

 

#17 2011-09-20 14:33:57

laksiu
Net-Facet
Wiek: 25
Zarejestrowany: 2011-05-08
Posty: 20

Re: jak dojść do porozumienia??

Tylko chodzi o to że ja nie chce, innej kandydatki, Miałem już 4 letni związek i to nie było to. A teraz chce układać życie z Magdą tylko coś nie możemy dojść do porozumienia, nikt do nikogo się teraz nie odzywa i jest cisza a w domu pustka.

Offline

 

#18 2011-09-20 16:38:52

Juliette
Przyjaciółka Forum
Wiek: niecałe 20
Zarejestrowany: 2010-08-17
Posty: 1659

Re: jak dojść do porozumienia??

a nie pomyslałeś, że do tanga trzeba dwojga?
weź, chłopie, nic na siłę.


''Bo wszystko czego chcę
Całe życie być przy Tobie
Niech nie zgaśnie nigdy ogień, który płonie w Tobie''

Offline

 

#19 2011-09-20 21:58:38

laksiu
Net-Facet
Wiek: 25
Zarejestrowany: 2011-05-08
Posty: 20

Re: jak dojść do porozumienia??

Niby tak, łatwo się tak pisze dać sobie spokój, ale jednak serce inaczej mówi, po prostu nie rozumiem że przez pierdołę można tak łatwo dać sobie spokój?? dla mnie nie jest to takie proste żeby tak łatwo wszystko kreślić. Na początku związku byłem też mocno zazdrosny co spowodowało podobną sytuację tylko że nie mieszkaliśmy ze sobą, zmieniłem podejście i było ok. Magda zapewniała że to koniec ale po dwóch tygodniach na nowo wszystko się ułożyło. A chodziło o to że nie wierzyłem w jej przyjaźń z jej byłym chłopakiem. Zobaczymy jak to teraz wyjdzie, dla mieszkanie mieszkanie ze sobą i planowanie przyszłości nie jest rzeczą którą robi się codziennie i chyba tak łatwo się tego nie przekreśla.

Offline

 

#20 2011-09-22 12:37:45

laksiu
Net-Facet
Wiek: 25
Zarejestrowany: 2011-05-08
Posty: 20

Re: jak dojść do porozumienia??

Dziś czwartek, od niedzieli nie mamy kontaktu:( Planuję w sobotę kupić kwiaty pojechać do Magdy do pracy, powiedzieć że chcę aby między nami były dobre kontakty i nie nalegać na powroty do związku. Po prostu i tak chyba to mężczyzna powinien pierwszy wyciągnąć rękę.

Co myślicie?? dobry plan??

Offline

 

#21 2011-09-22 14:59:21

Juliette
Przyjaciółka Forum
Wiek: niecałe 20
Zarejestrowany: 2010-08-17
Posty: 1659

Re: jak dojść do porozumienia??

Chłopie, daj se spokój! Po co to wszystko?
Nie widzisz, że ona ma Cię głęboko gdzieś?


''Bo wszystko czego chcę
Całe życie być przy Tobie
Niech nie zgaśnie nigdy ogień, który płonie w Tobie''

Offline

 

#22 2011-09-22 16:05:22

laksiu
Net-Facet
Wiek: 25
Zarejestrowany: 2011-05-08
Posty: 20

Re: jak dojść do porozumienia??

Ja mimo wszystko spróbuję, gdybym z nią pojechał to nie było by teraz tego problemu, a im dłużej bez niej tym gorzej.

Offline

 

#23 2011-09-22 16:21:57

Juliette
Przyjaciółka Forum
Wiek: niecałe 20
Zarejestrowany: 2010-08-17
Posty: 1659

Re: jak dojść do porozumienia??

Szkoda, ze ona tego nie wie.
jak dla mnie, to ta dziewczyna jest porażką i związku Wam nie wróże.
Widze, ze sluchac nie chcesz, więc już więcej sie nie wypowiem na ten temat.


''Bo wszystko czego chcę
Całe życie być przy Tobie
Niech nie zgaśnie nigdy ogień, który płonie w Tobie''

Offline

 

#24 2011-09-23 11:45:08

laksiu
Net-Facet
Wiek: 25
Zarejestrowany: 2011-05-08
Posty: 20

Re: jak dojść do porozumienia??

Byłem dzisiaj u Magdy, wyrwałem się na chwilę z pracy, kupiłem bukiet róż, pojechałem, ucieszyła się jak mnie zobaczyła, powiedziałem że przepraszam, że nie nalegam na powrót ale chce żeby kontakty między nami były dobre, przytuliła mnie na jakieś 5min, powiedziała że bardzo mnie kocha ale nie może zapomnieć tego naszego niedzielnego rozstania, że poleciało trochę słów.

Powiedziałem że ją kocham żeby sobie przemyślała wszystko i pojechałem. Ale była szczęśliwa.

Zobaczymy co będzie dalej.

Offline

 

 

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson

Mapa strony - Archiwum | Kontakt
© www.netkobiety.pl 2007-2013