zawalilam... jak go przeprosic? - Netkobiety.pl

Witaj na Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone przez kobiety dla aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Porozmawiasz na takie tematy jak : miłość, związki, psychologia, edukacja, finanse, religia, zdrowie i uroda...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!

 

#1 2011-09-06 01:14:28

ankusia
Tajemnicza Lady
Zarejestrowany: 2011-02-16
Posty: 85

zawalilam... jak go przeprosic?

wyjehcalam z kraju majac 19 lat i rok do matury. Postanowilam zakonczyc moj zwiazek na odleglosc i zyc normalnie u boku kogos kogo kocham. Jest mi ciezko. Rodzice dbali o to abym miala to co potrzebuje. Pieniadze ktore ,,sobie,, zarabialam od czasu do czasu byly ,,dla mnie,,. Teraz musialam szybko dorosnac. Oplacac mieszkanie i bardzo droga szkole ktora zwiazana jest z moim legalnym pobytem w tym kraju. Zarabiam bardzo malo. Pracuje ciezko. Musze byc 18 godz w tyg w szkole reszte czasu pracuje a i tak starcza mi na styk. Tylko na oplaty nic dla mnie. Coraz czesciej kluce sie z moim chlopakiem. Z mojej winy sad jestem zazdrosna o to ze on ma wszystko a ja nie. O to ze on ma tu swoja rodzine a ja swojej nie. O to ze stac go na wszystko a mnie nie. Zachowalam sie jak rozkapryszony bachor. To nie jest jego wina ze nie mam tu rodziny, ze mniej zarabiam, ze musze chodzic do tej szkoly ktorej nie lubie i placic za nia ciezkie pieniadze. Powiedzial ze nie bedzie moim sponsorem bo taka pusta dziewczyna nie jest mu potrzebna. Zabolalo mnie to... nie chce zeby mi cokolwiek sponsorowal. Moja mama mowila ze powinien mi pomagac. Pomyslalam wiec ze to nic zlego i.... powiedzialam mu o tym ze moze moglby mi pomuc. Az mi sie plakac chce jak sobie przypomne ze moglam cos takiego powiedziec. Zostalam oskarzona o to ze jestem pusta krolewna i nie potrafie sama na siebie zarobic. Tlumaczylam ze tak nie jest ze nie chce zeby mi cokolwiek oplacal ze chodzi mi tylko o minimalna pomoc. Sam przyznaje ze zarabia wiecej odemnie... Niewiem ile, nigdy mi tego nie powiedzial ale slyszalam kiedys jak mowil ze w tym tyg dostanie tylko marne 600 dol. kiedy ja zarabiam 200 i to pracujac po 15 godz. Juz wiem ze to bylo zle posuniecie i bardzo zle zabrzmialo ale ja naprawde nie chce zeby byl sponsorem. Jest mi bardzo przykro ze tak o mnie pomyslal. Naprawde nie jestem taka. Poprostu bardzo mi ciezko. Mature robie uczac sie przez internet. Bardzo ciezko mi znalezc na to czas. Nie mam kiedy odpoczywac. Powiedzialam mu to wszystko, przeprosilam.... powiedzial ze rozumie i da mi szanse... ale widze ze cos sie popsulo. cos jest juz nie tak. Chce to naprawic ale nie wiem jak... Jestem zalamana... chce ratowac nasz zwiazek. za duzo poswiecilam zeby dac go zniszczyc przez pieniadze. Co mam robic?

Offline

 

#2 2011-09-06 01:37:17

Jullia92
Słodka Czarodziejka
Zarejestrowany: 2011-04-05
Posty: 198

Re: zawalilam... jak go przeprosic?

Hmm czytam i dziwie sie ze nie kopniesz go w ....
Szok taki kretyn..jak mogl tak do Ciebie wogole powiedziec,dosc ze postanowilas byc przy nim to on Ci mowi takie rzeczy...ile jestecie razem? On chcial zebys tam wyjechala? Bo z tego co mi sie wydaje to nie zalezy mu na Tobie tak jak powinno.. gdyby naprawde Cie kochal bylby Ci wdzieczny za to ze tak sie poswiacilas dla niego i zostawilas wszystko..wiem cos o tym..sama tak zrobilam..i niestety okazalo sie ze nie jest tego wart.. oj..chyba powinnas z nim porozmawiac..i juz napewno nie czuc sie winna bo z jakiego powodu? Dlatego ze zapytalas o pomoc..chyba zartujesz..gdyby to byl znajomy to rozumiem ale Twoj facet po prostu powinien Cie wspierac.. jej..ale sie tym zdenerwowalam..dla mnie to kretyn..przepraszam ale nie da sie tego inaczej nazwac..
Przykro mi ze Cie nie docenia i nie wspiera..


Kochac to nie znaczy zawsze to samo...smile

Offline

 

#3 2011-09-06 09:16:01

szyszek
Dobry Duszek Forum
Zarejestrowany: 2011-09-02
Posty: 137

Re: zawalilam... jak go przeprosic?

popieram: kopnij go w d...
mysle,ze tak bardzo ci na nim zalezy z powodu twojej trudnej sytuacji: czujesz sie samotna i dodatkowo, ledwo wiazesz koniec z koncem. w takich chwilach ludzie trzymaja sie kurczowo swoich partnerow no chyba ze znajda kogos nowego...
gdybys poznala kogos ciekawego (i nie mowie o zwiazku nawet, tylko o jakims flircie itp) tam gdzie jestes, od razu inaczej patrzylabys na swoje zycie

Offline

 

#4 2011-09-06 09:26:00

aniołek_22
Dobry Duszek Forum
Zarejestrowany: 2009-12-27
Posty: 123

Re: zawalilam... jak go przeprosic?

Popieram wcześniejsza wypowiedź.. uciekaj od tego drania.. facet ma węża w kieszeni... każdy normalny chłopak by ci pomógł.. sam by się troszczył czy Ci czegoś nie brakuje.. warto w to dalej brnąć?? jest tylu cudownych mężczyzn na świecie więc nie warto marnować zycia dla kogoś kto mysli tylko o sobie..

Offline

 

#5 2011-09-06 09:53:07

mi
Dobry Duszek Forum
Wiek: 22 i ciągle rośnie :)
Zarejestrowany: 2010-08-07
Posty: 112

Re: zawalilam... jak go przeprosic?

o.O Kopnij go zdrowo, mocno i porządnie!
CO to w ogóle za facet, który nie dba o dobro kobiety, którą kocha?? Skoro chce być z Tobą i mu zależy to moim zdaniem powinien się trochę postarać... Już nie chodzi o pieniądze (chociaż skoro zarabia więcej i ma tu rodzinę to nie wiem w czym problem...), ale o bezpieczeństwo i jakiekolwiek poczucie więzi...


♥ Poproszę o pudełko z zapachami jego ciała, smakiem jego ust i kolorem jego myśli  ♥ (29.o5.11) ♥
♥ Zaręczona z Misiem ! ♥ (11.o6.2013) ♥

Offline

 

#6 2011-09-06 10:19:28

szyszek
Dobry Duszek Forum
Zarejestrowany: 2011-09-02
Posty: 137

Re: zawalilam... jak go przeprosic?

i nie mow prosze ze za duzo poswiecilas zeby dac zniszczyc ten zwiazek... ten zwiazek nie jest warty utrzymania.
poza tym, jest w ludziach taki glupi nawyk, ze jak juz w cos zainwestuja, to potem im sie ciezko wycofowac.
wyobraz sobie, ze zaczelas sie uczyc chinskiego- uczysz sie juz 2 lata, poswiecasz kazda wolna chwile, ale, cholera, nie idzie ci. moglabys w tym czasie nauczyc sie jakiegos jezyka, ktory bedzie latwiejszy dla ciebie do opanowania i  dzieki ktoremu moglabys dostac super prace, ale nie, bo "tyle juz sie ucze, musze sie nauczyc"... ile lat zycia chcesz zmarnowac, probujac ratowac cos, co nie jest tego warte, bo slyszysz niesluszne, podle i bolesne oskarzenia? daj mu kopa na rozped i niech spada na drzewo

Offline

 

#7 2011-09-07 05:26:50

ankusia
Tajemnicza Lady
Zarejestrowany: 2011-02-16
Posty: 85

Re: zawalilam... jak go przeprosic?

on mimo wszystko mowi ze mnie kocha.... ja niemam prawajazdy wiec wozi mnie samochodem gdzie mi trzeba. wszystko jest miedzy nami w miare ok tylko te finanse... ze mi brakuje na wszystko... idzie zima a mnie nie stac na kurtke. on kocha mnie prztula... tylko nic mi nie kupuje. zadnych prezentow.... nawet kwiatow, a jesli juz to baaaaaaardzo zadko. on przewrazliwiony na punkcie tych lasek szukajacych sponsora a ja za wszelka cene chce udowodnic ze nie jestem jedna z nich.... on jest bardzo czuly na tym punkcie. ta miniona uwaga cos popsula.... ja chcialam tylko minimalna pomoc.... nie stac mnie na podstawowe rzeczy a nie moge wiecej pracowac... robie ostatnia klase liceum przez internet... potem musze wrucic do kraju i napisac egzamin ze wszystkich przedmiotow a zaraz potem mature... do tego musze studiowac jezyk w obecnym kraju. uczeszczanie do tej szkoly musi sie odbywac w pelnym wymiarze godzin czyli do poludnia caly tydz jestem w szkole.... to wszstko jest bardzo trudne.... jestem ciagle zmeczona, niemam kiedy odpoczac... tesknie za rodzina za mama... chce zeby mi wybaczyl.... juz nawet nie chce tej pomocy finansowej od niego... chce tylko zeby mi wybaczyl...

Offline

 

#8 2011-09-07 10:18:15

Teo
Przyjaciółka Forum
Wiek: K: W jakim jesteś wieku? Ja: W swoim :)
Zarejestrowany: 2011-06-17
Posty: 7067

Re: zawalilam... jak go przeprosic?

Nie ma to jak pchać się do Stanów w dobie kryzysu... Rozumiem, ze chlopak tamtejszy? Wcale nie dziwi mnie jego reakcja. Oni sa wychowywani tak, ze jak sam do czegos nie dojdziesz to nie masz, proste, nikt Ci nie pomoze. Zamiast jeczec chlopakowi nad uchem i domagac sie pomocy moze dowiesz sie o jakas zapomoge? zasilek dla osób uczacych się, doplata do mieszkania, cokolwiek. Wiem, ze ameryka nieco zdzaidziala, ale chyba ma jeszcze resztki cywilizowanych ustaw i pomocy spolecznych?
A jak ci nie wyjdzie to jest sens tam siedziec? moze warto wrocic i sprobowac w anglii? raz ze blizej dwa ze socjalnie lepiej.


Nie jestem nerwowa. Ja tylko żwawo i asertywnie reaguję na pieprzenie głupot.
                                              ~~*~~
"Jeśli chcesz osiągnąć to, czego nigdy nie miałeś, musisz robić to, czego nigdy nie robiłeś."
Moje własne, prywatne - http://babe-zeslal-bog.blogspot.com/

Offline

 

#9 2011-09-08 03:13:00

ankusia
Tajemnicza Lady
Zarejestrowany: 2011-02-16
Posty: 85

Re: zawalilam... jak go przeprosic?

o nie nie nie.... w moim kraju mi bardzo dobrze. Jestem za granica tylko i wylacznie dla niego. Nie dla niby ,,wspanialej,, ameryki. Gdybym go poznala i okazalo sie ze mieszka w afryce to tez bym tam pojechala i starala sie jakos dac rade. A on wychowany jest w polsce w tym kraju jest od 8 lat i calkiem mu sie powiodlo w zyciu. Poznalismy sie w polsce. Poznalam wspanialego czlowieka nie wiedzialam ze nie mieszka w polsce. Kiedy jego miesieczne wakacje sie skonczyly powiedzial mi prawde. Bylam zalamana. Jakos przetrwalismy rok spotykajac sie srednio co 3, 4 miesiace. Uznalam ze jest kims waznym w moim zyciu i chce sie przekonac czy potrafimy zbudowac cos wiecej razem. Latwiej bylo mi przyjechac do niego niz jemu do mnie. Obgadalismy wszystko zalatwilismy i jestem z nim. Chodzi tu bardziej o to ze zle sie zachowalam.... ponioslo mnie. Nigdy nie musialam tak doroslo myslec... wiem ze to mnie nie usprawiedliwia bo wiedzialam na co sie pisze. Wcale nie jecze u niego o pomoc. Raz tylko palnelam taka glopote. Bylam pod wplywem mamy ktora uwaza ze powinien mi pomoc. Delikatnie wiec zapytalam dlaczego tak jest, dlaczego mi troche nie pomoze. Wtedy rozpentala sie wojna ze nie jest moim sponsorem.... Bardzo mnie to zabolalao bo nie jestem pusta panna... tez mam obie rece... pracowala bym wiecej gdyby doba miala 48 godz... ale nie starcza mi dnia sad Wiem ze zle zrobilam, naprawde nie jestem taka... Nie wiem jak odwrucic te slowa... staram sie teraz jak moge naprawiac bledy ale to chyba za malo. Tamten dzien juz zakodowal sobie w pamieci....

Offline

 

 

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson

Mapa strony - Archiwum | Kontakt
© www.netkobiety.pl 2007-2013