Gdy chłopak milczy... - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Gdy chłopak milczy...

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 14 ]

Temat: Gdy chłopak milczy...

Od kilku dni zachodzę w głowę... Sama nic nie wymyśliłam więc potrzebuję Was i zdrowego spojrzenia na tą sytuację smile Zacznę trochę banalnie, a mianowicie spodobał mi się pewien chłopak, kolega mojego kolegi. Widzimy się niestety póki co rzadko, bo mieszkam w innym mieście i dopiero od października będę tam gdzie On. Dobrze nam się ze sobą rozmawia, śmiejemy się, dokuczamy sobie, ogólnie miło spędza czas. Gdy byliśmy na imprezie, pocałował mnie smile Problem zaczyna się, gdy wracam do domu, wtedy On milczy. Owszem mówił, że korzystna z telefonu tylko gdy ma sprawę, ale to chyba słabe wytłumaczenie. Gdyby mu zależało to szukałby kontaktu. A z drugiej strony wydaje mi się, że jest mało wylewny czy romantyczny... Mam mętlik w głowie... Czy może za mną tęsknić, ale nie mieć potrzeby odezwać się ? Ja tak nie potrafię wink

be strong girl.
Poleć temat na :

2

Odp: Gdy chłopak milczy...
agisław:) napisał/a:

Gdyby mu zależało to szukałby kontaktu.

Właśnie.

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.

3

Odp: Gdy chłopak milczy...

Nie chciałabym rozbudzać Twoich nadziei czy jak to tam nazwać (chociaż chyba i tak już jest), ale może to wcale nie jest tak, że mu nie zależy. Może się wstydzi? Może nie "ogarnia" tego, co sam czuje? Może nie chce się narzucać? Może... A powiedz mi, Ty odzywasz się do niego w czasie między spotkaniami?

"Jestem samolubna, niecierpliwa i trochę niepewna siebie. Popełniam błędy, tracę kontrolę i jestem czasami ciężka do zniesienia. Ale jeśli nie potrafisz znieść mnie kiedy jestem najgorsza, to cholernie pewne, ze nie zasługujesz na mnie, kiedy jestem najlepsza. " Marilyn Monroe

4

Odp: Gdy chłopak milczy...

Ja bym sie nie odzywała niech to on sie odezwie to oznaka że musi mu zależec zwłaszcza że to taki chłopak który raczej nie smsuje bez powodu,mysle ze skoro sie nie odzywa to pewnie mu aż tak nie zależy. Może jak pójdziesz do tego miasta będziesz go częściej widywać to się jakoś rozwiąże, a poza tym w dzisiejszych czasach całowanie sie z kimś niestety nic nie oznacza

5 Ostatnio edytowany przez Guniaczek (2011-09-05 21:58:47)

Odp: Gdy chłopak milczy...
Konwalia07 napisał/a:

a poza tym w dzisiejszych czasach całowanie sie z kimś niestety nic nie oznacza

A ja bym się z tym nie zgodziła wink. Inaczej, nie do końca się z tym zgodzę. Dla mnie na przykład to COŚ oznacza smile. Ale jasne, że są i tacy, którzy traktują to jako hm sport? Nie sądzę, żeby to było typowe dla "dzisiejszych czasów", sądzę, że to jednak zależy od człowieka smile.

"Jestem samolubna, niecierpliwa i trochę niepewna siebie. Popełniam błędy, tracę kontrolę i jestem czasami ciężka do zniesienia. Ale jeśli nie potrafisz znieść mnie kiedy jestem najgorsza, to cholernie pewne, ze nie zasługujesz na mnie, kiedy jestem najlepsza. " Marilyn Monroe

6

Odp: Gdy chłopak milczy...

Staram się do niego nie pisać, biorę telefon i odkładam smile Nie chcę się narzucać albo go wystraszyć. Pocałunku również nie traktuję bardzo poważnie, bo raz że to było jednak na imprezie, a dwa że nie znam go tak naprawdę (może tak lubi na imprezach tongue). Sprawdzam co chwilę telefon czy przypadkiem nic nie napisał, a tu ciągle ta nieznośna cisza...

be strong girl.

7

Odp: Gdy chłopak milczy...

gdy chlopak milczy mowisz...


jak jest zakochany to robi wszystko, tylko nie milczy.

Szuka kontaktu , dzwoni sto razy, pisze sto piecdziesiat,
w nocy, na dragu i w przeciagu...zawsze znajdzie sposobnosc i czas

jestem w ciaglym stawaniu sie

8

Odp: Gdy chłopak milczy...

Niestety też tak mi się wydaję... sad
A z drugiej strony pocieszam się (pewnie niepotrzebnie), że mnie zależy na nim a też się nie odzywam wink

be strong girl.

9

Odp: Gdy chłopak milczy...

hmm...a ja bym nie tlumaczyla tego od razu tym ze mu nie zalezy.obecnie jestem z mezczyzna ktory tez niema w zwyczaju pisac smsow.i wogole odkad pamietam to zawsze rzadko sie odzywal.tez myslalam ze mu nie zalezy ale zanim wyjechal do pracy to powiedzial mi ze mnie kocha i ze chce byc ze mna ale nie jest wylewny w uczuciach i nie potrafi o nich mowic.poza tym on tez z telefonu korzysta gdy juz naprawde musi.teraz jest w holandi i nasz kontakt wyglada tak ze dwa razy dziennie puszczamy sobie sygnaly w sobote do mnie dzwonil i raz na jakis czas napisze smsa.ale ja sie nie gniewam i nie domniemam niczego zlego bo wiem jakim jest typem i nie chce go na sile zmieniac.rozumiem to.ciesze sie ze wogole sie odzywa:)mysle ze twoj kolega jest takim samym typem wiec moze uzbroj sie w cierpliwosc i wyrozumialosc a wtedy z czasem sam ci powie jak jest tak jak to zrobil moj kochany:)

,,Nigdy nie jestesmy tak bardzo bezbronni wobec cierpienia jak wtedy,gdy kochamy"

10

Odp: Gdy chłopak milczy...
sylwiunia23 napisał/a:

hmm...a ja bym nie tlumaczyla tego od razu tym ze mu nie zalezy.obecnie jestem z mezczyzna ktory tez niema w zwyczaju pisac smsow.i wogole odkad pamietam to zawsze rzadko sie odzywal.tez myslalam ze mu nie zalezy ale zanim wyjechal do pracy to powiedzial mi ze mnie kocha i ze chce byc ze mna ale nie jest wylewny w uczuciach i nie potrafi o nich mowic.poza tym on tez z telefonu korzysta gdy juz naprawde musi.teraz jest w holandi i nasz kontakt wyglada tak ze dwa razy dziennie puszczamy sobie sygnaly w sobote do mnie dzwonil i raz na jakis czas napisze smsa.ale ja sie nie gniewam i nie domniemam niczego zlego bo wiem jakim jest typem i nie chce go na sile zmieniac.rozumiem to.ciesze sie ze wogole sie odzywa:)mysle ze twoj kolega jest takim samym typem wiec moze uzbroj sie w cierpliwosc i wyrozumialosc a wtedy z czasem sam ci powie jak jest tak jak to zrobil moj kochany:)

też tak myślę.. daj mu czas..a ja bym napisała jakiegoś niewinnego maluśkiego smska..:D

Nie ma dwóch takich samych historii......

11

Odp: Gdy chłopak milczy...

sylwiunia23 właśnie On wygląda mi na takiego osobnika tongue a gdy ja pisałam smsa, to On złośliwie powiedział, że nie rozumie jak mogę pisać tyle smsów wink albo był ciekawy do kogo piszę wink jego za to z telefonem nie widziałam prawie wcale smile

Malwina69 napisał/a:

też tak myślę.. daj mu czas..a ja bym napisała jakiegoś niewinnego maluśkiego smska..:D

kusi mnie strasznie, ale póki co dzielnie się trzymam smile mam nadzieję, ze wkrótce będę na trochę w tym mieście co On i się spotkamy ;-)

be strong girl.

12

Odp: Gdy chłopak milczy...

proponuje abys sama czasem cos do niego napisala.moze troszke sie osmieli:)jak moj byl w polsce to przez pierwsze dwa tygodnie ciagle ja wychodzilam z inicjatywa spotkan mimo ze kompletnie nie wiedzialam czy cos do mnie czuje ale zawsze byl bardzo chetny na spotkania i nigdy mi nie odmawial.z czasem sam zaczal proponowac spotkania az w koncu doszlo do tego ze wyznal co czuje;)mysle wiec ze z takimi to trzeba najpierw samemu zaczac dzialac a potem cierpliwie czekac.mi to przynioslo zamierzony efekt i ciesze sie ze mialam na tyle odwagi zeby wszystko inicjowac bo w koncu dowiedzialam sie ze on tez mnie kocha i nigdy nie bylam mu obojetna:)a tak swoja droga to mialam podobna sytuacje jak ty.spotykalismy sie i na ktoryms spotkaniu pocalowal mnie.ale byl to jedyny raz a pozniej okazalo sie ze w ten sposob chcial mi powiedziec ze zakochal sie:)

,,Nigdy nie jestesmy tak bardzo bezbronni wobec cierpienia jak wtedy,gdy kochamy"

13

Odp: Gdy chłopak milczy...
sylwiunia23 napisał/a:

proponuje abys sama czasem cos do niego napisala.moze troszke sie osmieli:)jak moj byl w polsce to przez pierwsze dwa tygodnie ciagle ja wychodzilam z inicjatywa spotkan mimo ze kompletnie nie wiedzialam czy cos do mnie czuje ale zawsze byl bardzo chetny na spotkania i nigdy mi nie odmawial.z czasem sam zaczal proponowac spotkania az w koncu doszlo do tego ze wyznal co czuje;)mysle wiec ze z takimi to trzeba najpierw samemu zaczac dzialac a potem cierpliwie czekac.mi to przynioslo zamierzony efekt i ciesze sie ze mialam na tyle odwagi zeby wszystko inicjowac bo w koncu dowiedzialam sie ze on tez mnie kocha i nigdy nie bylam mu obojetna:)a tak swoja droga to mialam podobna sytuacje jak ty.spotykalismy sie i na ktoryms spotkaniu pocalowal mnie.ale byl to jedyny raz a pozniej okazalo sie ze w ten sposob chcial mi powiedziec ze zakochal sie:)

trafiasz na ciężki typ, ale umiesz sobie z tym poradzić smile postanowiłam dać mu czas i sobie też smile

be strong girl.

Posty [ 14 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Gdy chłopak milczy...