Witam,
Jestem singielką, nie narzekam na brak powodzenia, nie szukam na siłę,właściwie w ogóle nie szukam, nie chcę księcia z bajki. W sumie dobrze czuję się sama, mam czym oddychać. Jednak przychodzą takie dni,że potrzebuję jak każdy drugiej połówki, kogoś kto mnie przytuli, spędzę z tą osobą miło czas, ale chciałabym żeby była to osoba, do której czuję chemię. Nie ma jej. Są interesujące osoby,ale zajęte albo brzydko mówiąc mają nierówno pod sufitem. Teraz właśnie siedzę sobie i ogarnia mnie rozpacz, a jeszcze godzinę temu byłam nastawiona bardzo pozytywnie. Chciałabym wyjść teraz do ludzi,ale nie mam z kim, a sama o tej godzinie nie będę chodzić. Wszyscy mówią ,że jestem ładna, nie lubię tego pisać,bo nie chcę żeby ktoś myślał,że jestem jakaś zadufana w sobie, jednak jestem sama i jestem nieszczęśliwa. Może miłość nie jest mi pisana,a może ja tak bardzo boję się z kimś być. Nie użalam się nad sobą, po prostu jest mi teraz smutno i muszę to gdzieś przelać, nie oczekuję odpowiedzi...
Ile masz lat ?
19,proszę tylko nie pisz mi,że jestem jeszcze młoda:)
Wiem,że jestem,ale czas tak szybko leci...
Wiesz, po części Cię rozumiem. Dlatego, że też siedzę teraz sama i jedyne do kogo mogę otworzyć gębę to mój pies. Z chęcią wyszłabym z domu, do ludzi tak jak piszesz, ale nie mogę. Dlatego siedzę tak i klikam. I nawet jeśli nikt nie odpowiada to fajnie jest czasem przelać myśli na... hmm... monitor
Ale mimo wszystko ciężko jest gdy nie ma z kim pogadać w realu.
A miłość każdemu jest pisana. Trzeba tylko na nią cierpliwie czekać. Zawsze jest tak, że jeśli czegoś nie szukamy to w końcu i tak to znajdujemy.
A Ty czemu nie możesz wyjść do ludzi? Jeśli można zapytać.
potrzebujesz drugiej połówki każdy potrzebuje ja tez myslałąm że nie potrzebuje do momentu gdy nie poznałam własnej;p mieć prawdziwa szczera miłość to najcenniejsze co człowiek uwazam moze miec ale naprawde jestem w Twoim wieku i rozumiem mam niejedną kolezanke która mówi tak jak Ty, ale jestes młoda i teraz masz czas na poznawanie nowych ludzi wyjdz ze znajomymi a miłość naprawde jest tak niespodziewana i nieprzewidywalna że nie ma śie co nad nia zastanawiac tylko sie bawic cieszyc wychodzi,bedziesz po 30 to sie bedziesz martwic;p
Bo mam małe dziecko. Więc nie mogę zostawić go samego. A wierz mi, że to potrafi czasem dobić gdy przez kilka lat tak się siedzi.
Mysle ze ważniejsze jest w tym wieku otoczenie się przyjaciółmi . Napewno masz ich wielu.
Ja do trzydziestki byłam mężatką . Nieszczęśliwą teraz to wiem. Tak jak ty chociaż jestem starsza należę do kobiet atrakcyjnych . Wiele lat byłam sama ale nie samotna ( na brak przyjaciół nigdy nie narzekałam ) . Kiedyś kolezanka powiedziała mi że jestem sama bo problem w tym że to nie oni mnie nie chca tylko ja nie chcę ich. I tak mijały lata . Kilka miesięcy temu spotkałam kogos kogo pokochałam z wzajemnością .
Umów się z przyjaciółmi i uwierz mi nigdy nie znasz godziny ani miejsca gdzie możesz trafić na kogoś wyjątkowego. Pamiętaj że jeśli myślisz dobrz przyciagasz do siebie dobro. Nie martw się kazdy z nas ma dni lepsze i gorsze . Dziś jest ten gorszy.
pozdrawiam
Julietta37 dobrze pisze. Mieć chłopaka/męża to nie wszystko. Czasem potrzebni są też inni ludzie. Zwłaszcza w tym wieku. A jestem od Ciebie tylko 6 lat starsza więc wiem co mówię. Fajnie jest mieć męża. Ale chciałabym mieć też choćby jednego przyjaciela/przyjaciółkę. I móc gdzieś wyskoczyć w dobrym towarzystwie.
Konwalia07, ja ogólnie wychodzę do ludzi, tylko,że często trafiam na niewłaściwych. Jak człowiek jest zajęty to nie zwraca tak na to uwagi, ale czasem sobie tak myślę,że wszyscy moi znajomi są szczęśliwi, niektórzy biorą niedługo ślub, niektórzy są po, większość ma dzieci. Cieszę się ,że chociaż oni mogą być szczęśliwi.
O nieprawda, ja czasem mam takie chwilę, że patrzę na inne pary i myślę "oni to są szczęśliwi, na pewno bardziej ode mnie".
Bo mam małe dziecko. Więc nie mogę zostawić go samego. A wierz mi, że to potrafi czasem dobić gdy przez kilka lat tak się siedzi.
A jesteś sama z dzieckiem czy akurat w tej chwili? Dziecko to duża odpowiedzialność, ale to Twój Skarb, masz tą pewność,że ono Cię kocha:)
Pewnie, że mam taką pewność. Ale masło maślane napisałam
Ale dla zdrowia psychicznego potrzebna jest czasem choć chwilowa odmiana. Wyskoczenie do kina, na bilard czy na ploty do koleżanki. Często zazdroszczę znajomym, że mają z kim zostawić dziecko i mogą choć chwilę poświęcić sobie. Ja tak niestety nie mam. Może raz na ruski rok. Ale to jednak trochę mało.
Sama nie jestem. Ale mąż pracuje po 24h, więc widzimy się średnio co drugi dzień. Czasem idzie oszaleć ![]()
Mysle ze ważniejsze jest w tym wieku otoczenie się przyjaciółmi . Napewno masz ich wielu.
Ja do trzydziestki byłam mężatką . Nieszczęśliwą teraz to wiem. Tak jak ty chociaż jestem starsza należę do kobiet atrakcyjnych . Wiele lat byłam sama ale nie samotna ( na brak przyjaciół nigdy nie narzekałam ) . Kiedyś kolezanka powiedziała mi że jestem sama bo problem w tym że to nie oni mnie nie chca tylko ja nie chcę ich. I tak mijały lata . Kilka miesięcy temu spotkałam kogos kogo pokochałam z wzajemnością .
Umów się z przyjaciółmi i uwierz mi nigdy nie znasz godziny ani miejsca gdzie możesz trafić na kogoś wyjątkowego. Pamiętaj że jeśli myślisz dobrz przyciagasz do siebie dobro. Nie martw się kazdy z nas ma dni lepsze i gorsze . Dziś jest ten gorszy.
pozdrawiam
Moi znajomi nie zawsze mają dla mnie czas. Nie mam ich też za dużo, bo im więcej tym gorzej. Jest wielu chłopaków/mężczyzn , których ja nie chcę, bo po co mam być z którymś z nich na siłę i tak wiem,że nic z tego nie będzie. Chciałabym żeby była ta chemia,że mi się on spodoba i ja jemu.
Więc uzbroi się w cierpliwość i czekaj. Ta chemia w końcu się pojawi. A póki co nie myśl o tym i nie zadręczaj się tym.
Pewnie, że mam taką pewność. Ale masło maślane napisałam
Ale dla zdrowia psychicznego potrzebna jest czasem choć chwilowa odmiana. Wyskoczenie do kina, na bilard czy na ploty do koleżanki. Często zazdroszczę znajomym, że mają z kim zostawić dziecko i mogą choć chwilę poświęcić sobie. Ja tak niestety nie mam. Może raz na ruski rok. Ale to jednak trochę mało.
Sama nie jestem. Ale mąż pracuje po 24h, więc widzimy się średnio co drugi dzień. Czasem idzie oszaleć
Ja uwielbiam dzieci, lubię z nimi przebywać, czuję się wtedy komuś potrzebna.
Wtykanosa, Ty też odpoczniesz psychicznie ![]()
Julietta37 napisał/a:Mysle ze ważniejsze jest w tym wieku otoczenie się przyjaciółmi . Napewno masz ich wielu.
Ja do trzydziestki byłam mężatką . Nieszczęśliwą teraz to wiem. Tak jak ty chociaż jestem starsza należę do kobiet atrakcyjnych . Wiele lat byłam sama ale nie samotna ( na brak przyjaciół nigdy nie narzekałam ) . Kiedyś kolezanka powiedziała mi że jestem sama bo problem w tym że to nie oni mnie nie chca tylko ja nie chcę ich. I tak mijały lata . Kilka miesięcy temu spotkałam kogos kogo pokochałam z wzajemnością .
Umów się z przyjaciółmi i uwierz mi nigdy nie znasz godziny ani miejsca gdzie możesz trafić na kogoś wyjątkowego. Pamiętaj że jeśli myślisz dobrz przyciagasz do siebie dobro. Nie martw się kazdy z nas ma dni lepsze i gorsze . Dziś jest ten gorszy.
pozdrawiamMoi znajomi nie zawsze mają dla mnie czas. Nie mam ich też za dużo, bo im więcej tym gorzej. Jest wielu chłopaków/mężczyzn , których ja nie chcę, bo po co mam być z którymś z nich na siłę i tak wiem,że nic z tego nie będzie. Chciałabym żeby była ta chemia,że mi się on spodoba i ja jemu.
No własnie sama sobie odpowiedziałaś NIE CHCESZ ICH . To świadczy o tym że nie spotkałaś tego odpowiedniego. Musze Ci powiedzieć że jak kogoś spotkasz to będziesz o tym wiedziała , serce Ci to podpowie.
Zobacz masz 19 lat i jeśli dobrze się doczytałam masz dziecko.
Czyli swoje życie miłosne zaczełaś dopiero od około 4 lat . Poczekaj nic na siłę. Wiem że łatwo się to pisze ale tak jest . Miłość ma to do siebie że sama przychodzi. Nie planuj nie szukaj na siłe. A moze internet . Piszesz że nie możesz za bardzo wychodzić z domu więc może tu poszukaj kogoś bliskiego. Nie koniecznie faceta. Z własnego doświadczenia Ci powiem że jak się szuka na siłe nic z tego nie wychodzi. Bo szukanie na siłe polega na tym że każdy napotkany facet budzi w tobie nadzieję i oceniasz go jako potencjalnego partnera i to zazwyczaj nie wychodzi.
Cierpliwość w życiu się opłaca. Ciesz się tym co masz .
Więc uzbroi się w cierpliwość i czekaj. Ta chemia w końcu się pojawi. A póki co nie myśl o tym i nie zadręczaj się tym.
Najgorzej jest wtedy,gdy siedzę tak jak dzisiaj... Dziękuję wszystkim,że przez chwilę można z kimś popisać.
Ty też odpoczniesz psychicznie.
He he, na emeryturze? ![]()
Skoro lubisz dzieci to może najmij się gdzieś na opiekunkę? Zawsze to jakieś zajęcie. A i grosz wpadnie.
mejeczka napisał/a:Julietta37 napisał/a:Mysle ze ważniejsze jest w tym wieku otoczenie się przyjaciółmi . Napewno masz ich wielu.
Ja do trzydziestki byłam mężatką . Nieszczęśliwą teraz to wiem. Tak jak ty chociaż jestem starsza należę do kobiet atrakcyjnych . Wiele lat byłam sama ale nie samotna ( na brak przyjaciół nigdy nie narzekałam ) . Kiedyś kolezanka powiedziała mi że jestem sama bo problem w tym że to nie oni mnie nie chca tylko ja nie chcę ich. I tak mijały lata . Kilka miesięcy temu spotkałam kogos kogo pokochałam z wzajemnością .
Umów się z przyjaciółmi i uwierz mi nigdy nie znasz godziny ani miejsca gdzie możesz trafić na kogoś wyjątkowego. Pamiętaj że jeśli myślisz dobrz przyciagasz do siebie dobro. Nie martw się kazdy z nas ma dni lepsze i gorsze . Dziś jest ten gorszy.
pozdrawiamMoi znajomi nie zawsze mają dla mnie czas. Nie mam ich też za dużo, bo im więcej tym gorzej. Jest wielu chłopaków/mężczyzn , których ja nie chcę, bo po co mam być z którymś z nich na siłę i tak wiem,że nic z tego nie będzie. Chciałabym żeby była ta chemia,że mi się on spodoba i ja jemu.
No własnie sama sobie odpowiedziałaś NIE CHCESZ ICH . To świadczy o tym że nie spotkałaś tego odpowiedniego. Musze Ci powiedzieć że jak kogoś spotkasz to będziesz o tym wiedziała , serce Ci to podpowie.
Zobacz masz 19 lat i jeśli dobrze się doczytałam masz dziecko.
Czyli swoje życie miłosne zaczełaś dopiero od około 4 lat . Poczekaj nic na siłę. Wiem że łatwo się to pisze ale tak jest . Miłość ma to do siebie że sama przychodzi. Nie planuj nie szukaj na siłe. A moze internet . Piszesz że nie możesz za bardzo wychodzić z domu więc może tu poszukaj kogoś bliskiego. Nie koniecznie faceta. Z własnego doświadczenia Ci powiem że jak się szuka na siłe nic z tego nie wychodzi. Bo szukanie na siłe polega na tym że każdy napotkany facet budzi w tobie nadzieję i oceniasz go jako potencjalnego partnera i to zazwyczaj nie wychodzi.
Cierpliwość w życiu się opłaca. Ciesz się tym co masz .
Ja nie mam dziecka, to Wtykanosa ma:) Nie szukam, właśnie czekam cierpliwie.
Julietta37 napisał/a:mejeczka napisał/a:Moi znajomi nie zawsze mają dla mnie czas. Nie mam ich też za dużo, bo im więcej tym gorzej. Jest wielu chłopaków/mężczyzn , których ja nie chcę, bo po co mam być z którymś z nich na siłę i tak wiem,że nic z tego nie będzie. Chciałabym żeby była ta chemia,że mi się on spodoba i ja jemu.
No własnie sama sobie odpowiedziałaś NIE CHCESZ ICH . To świadczy o tym że nie spotkałaś tego odpowiedniego. Musze Ci powiedzieć że jak kogoś spotkasz to będziesz o tym wiedziała , serce Ci to podpowie.
Zobacz masz 19 lat i jeśli dobrze się doczytałam masz dziecko.
Czyli swoje życie miłosne zaczełaś dopiero od około 4 lat . Poczekaj nic na siłę. Wiem że łatwo się to pisze ale tak jest . Miłość ma to do siebie że sama przychodzi. Nie planuj nie szukaj na siłe. A moze internet . Piszesz że nie możesz za bardzo wychodzić z domu więc może tu poszukaj kogoś bliskiego. Nie koniecznie faceta. Z własnego doświadczenia Ci powiem że jak się szuka na siłe nic z tego nie wychodzi. Bo szukanie na siłe polega na tym że każdy napotkany facet budzi w tobie nadzieję i oceniasz go jako potencjalnego partnera i to zazwyczaj nie wychodzi.
Cierpliwość w życiu się opłaca. Ciesz się tym co masz .Ja nie mam dziecka, to Wtykanosa ma:) Nie szukam, właśnie czekam cierpliwie.
A to źle doczytałam. Wiec masz czas na wyjście . Mój facet mówi że najważniejsze to wiedzieć czego się chce. Jak będziesz to wiedziała łatwiej zweryfikujesz nowe znajomości.
Mieszkasz w dużym mieście ?
He he, ja to mam jeszcze takie sposoby jak mi smutno - cytuje sobie wierszyki babci:
"Jak Ci smutno idź na cmentarz, tam się może opamiętasz."
"Wiatr nazmiatał liści kupę, jak Ci smutno wytrzyj d...."
Ja nie umiem się przy tym nie uśmiechnąć ![]()
Ty też odpoczniesz psychicznie.
He he, na emeryturze?
Skoro lubisz dzieci to może najmij się gdzieś na opiekunkę? Zawsze to jakieś zajęcie. A i grosz wpadnie.
Często o tym myślałam, ale ludzie boją się zostawić pod opiękę dziecko tak młodej osobie jak ja. Od października na studia, ale za rok w wakację czemu nie..
mejeczka napisał/a:Julietta37 napisał/a:No własnie sama sobie odpowiedziałaś NIE CHCESZ ICH . To świadczy o tym że nie spotkałaś tego odpowiedniego. Musze Ci powiedzieć że jak kogoś spotkasz to będziesz o tym wiedziała , serce Ci to podpowie.
Zobacz masz 19 lat i jeśli dobrze się doczytałam masz dziecko.
Czyli swoje życie miłosne zaczełaś dopiero od około 4 lat . Poczekaj nic na siłę. Wiem że łatwo się to pisze ale tak jest . Miłość ma to do siebie że sama przychodzi. Nie planuj nie szukaj na siłe. A moze internet . Piszesz że nie możesz za bardzo wychodzić z domu więc może tu poszukaj kogoś bliskiego. Nie koniecznie faceta. Z własnego doświadczenia Ci powiem że jak się szuka na siłe nic z tego nie wychodzi. Bo szukanie na siłe polega na tym że każdy napotkany facet budzi w tobie nadzieję i oceniasz go jako potencjalnego partnera i to zazwyczaj nie wychodzi.
Cierpliwość w życiu się opłaca. Ciesz się tym co masz .Ja nie mam dziecka, to Wtykanosa ma:) Nie szukam, właśnie czekam cierpliwie.
A to źle doczytałam. Wiec masz czas na wyjście . Mój facet mówi że najważniejsze to wiedzieć czego się chce. Jak będziesz to wiedziała łatwiej zweryfikujesz nowe znajomości.
Mieszkasz w dużym mieście ?
Teraz mam czas, ale nie zawsze jest z kim wyjść,często gdy właśnie kogoś potrzebuję w danej chwili,bo jest mi ciężko, wszyscy są nieosiągalni. Ja wiem czego chcę. Mam z pozoru takie banalne marzenia. Skończyć studia,mieć przyjemną pracę i zarabiać średnio, nie chcę żadnych kokosów. No i najtrudniejsze znaleźć odpowiedniego męża i mieć wpaniałe dzieci
Miasto 80 tys.
Wiesz, po części Cię rozumiem. Dlatego, że też siedzę teraz sama i jedyne do kogo mogę otworzyć gębę to mój pies. Z chęcią wyszłabym z domu, do ludzi tak jak piszesz, ale nie mogę. Dlatego siedzę tak i klikam. I nawet jeśli nikt nie odpowiada to fajnie jest czasem przelać myśli na... hmm... monitor
Ale mimo wszystko ciężko jest gdy nie ma z kim pogadać w realu.
A miłość każdemu jest pisana. Trzeba tylko na nią cierpliwie czekać. Zawsze jest tak, że jeśli czegoś nie szukamy to w końcu i tak to znajdujemy.
Mam podobnie ech ale czasami pies jest bardzo dobrym przyjacielem nigdy nas nie zostawi kiedy wszyscy się odwrócą od nas. Miłość piękne słowo ale ja czasami nie wierzę że, mnie jeszcze coś dobrego spotka w tym życiu... .
czasami nie wierzę że, mnie jeszcze coś dobrego spotka w tym życiu
A to czemu?
Majeczka
aż się rozrzewniłam...
Przypomniałaś mi czasy, kiedy miałam ..naście i te chwile od wszechogarniającej radości z niczego po przepastne doły smutku...
Moja znajoma śmiejąc się kiedyś powiedziała "Jak byłam piękna i młoda czułam się w środku jak staruszka, natomiast teraz jak jestem staruszką mam duszę nastolatki" Obśmiałyśmy się z tego równo ![]()
Coś w tym jest...oj jest
Pozdrawiam Maja serdecznie.
28 2011-08-28 12:51:51 Ostatnio edytowany przez Liren25 (2011-08-28 12:58:39)
no
Liren25 napisał/a:czasami nie wierzę że, mnie jeszcze coś dobrego spotka w tym życiu
A to czemu?
Czemu? Bo jestem za dobra nikt mnie nie widzi... . Gdzie mam poznać ludzi mało wychodzę z domu a jak wyjdę to nie mam napisane szukam szczęścia... . Portale randkowe to jedna wielka ściema tak uważam bo zalogowana byłam na paru to tylko szukali tego jednego to ma być wstęp do związku? Jestem atrakcyjna,odpowiedzialna,mam prawie wszystko ale mam chore oczy nie widzę z daleka kto chce chorego partnera? To nic że, umiem dużo rzeczy w domu zrobię obiad, wypiorę, po sprzątam nie jest ze mną tak zle umiem dużo jestem nauczona pracy ale nie mogę pracować bo mam nie zdolność do pracy, na wet zaltwię sprawy w urzędzie.Nie jestem roztrzepana i wulgarna jak siostra moja starsza o 5 lat a mimo tego mieszka z facetem od roku i jego rodzicami . Bardzo chcę być szczęśliwa ale to wszystko chyba nie dla mnie muszę się męczyć z rodzicami alkoholikami którzy dziś od 5rano darli się i rzucali jedzeniem po mieszkaniu a inni nie mają co jeść wstyd mi za nich każdego dnia i nie daję już rady płakać się chce ech a facet o którym tu ciągle pisze to egoista a ja zrobiłam wszystko dla niego.