Kto u Was płaci? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 63 ]

1

Temat: Kto u Was płaci?

Jak to jest w Waszych związkach czy to jest tak że facet zawsze płaci za wszystko ( np. idziecie na zakupy na kolację i kto za to płaci?).

U mnie jest tak że ja zawsze za wszystko oddaje pieniądze i on bez problemu je bierze nawet czasem np. głupie 2 zł, no ale jak czasem mu coś kupię to jak chce mi dać za to kasę to nie biorę.


Jeśli już taki temat się pojawił to przepraszam. smile

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Kto u Was płaci?

Bardzo rozsądna z Ciebie dziewczyna, najlepiej gdy każdy płaci sam za siebie. Jednakowoż jeśli on chce Ci zwrócić za jakieś zakupy to bierz śmiało - jak równouprawnienie, to równouprawnienie big_smile Inaczej go przyzwyczaisz i rozpuścisz, a tego przecież nie chcesz.
No chyba, że ma to być prezent - ale wyraźnie to zaznacz smile

3

Odp: Kto u Was płaci?

Nie mieszkamy razem, jeżeli gdzieś wychodzimy, to staram się, by było po równo, czasem On stawia, bo ja nie pracuję. Różnie to jest.

4

Odp: Kto u Was płaci?

Uwazaj bo faceci szybko sie przyzwyczajaja do tego żeby nie płacic za kobiety, sa praktyczni. Ktos daje im pieniadze - biora! Proste:) Ju zdawno się przekonałam że domyslanie sie nie leży w ich naturze

5

Odp: Kto u Was płaci?
ppp87 napisał/a:

Uwazaj bo faceci szybko sie przyzwyczajaja do tego żeby nie płacic za kobiety, sa praktyczni. Ktos daje im pieniadze - biora! Proste:) Ju zdawno się przekonałam że domyslanie sie nie leży w ich naturze

Znalazłaś sobie miejsce by pojezdzić po facetach ppp87 ? Ciekawe .... A ja wyobraź sobie nie pozwolił bym by płacono "za mnie", niezależnie od tego czy chciała by zapłacić kobieta czy mężczyzna. Jakoś tak się składa, że mam i swoje pieniądze i swój honor ....

6

Odp: Kto u Was płaci?

A to też zależy, czy facet majętny czy nie. Czy wysrany, czy nie. Bo ja byłam z takim, co kasę miał, ale niechętnie mnie gdziekolwiek zabierał ;/ Obiecywał, że dołoży do droższego biletu i na obiecywaniu się skończyło. Chyba lepiej takie rzeczy omawiać, a nie czekać, aż koleś wyciągnie portfel.

7

Odp: Kto u Was płaci?

Staram się zawsze za siebie płacić sama. Na początku on mi proponował, że zapłaci też za mnie, ale powiedziałam, że nie chcę. Teraz czasem mi kupi piwo, czasem też jemu niego, więc powiedzmy, że i tak jest stratny wink Ale za obiad na mieście sama płacę smile

8

Odp: Kto u Was płaci?
river_the_ona napisał/a:

A to też zależy, czy facet majętny czy nie. Czy wysrany, czy nie. Bo ja byłam z takim, co kasę miał, ale niechętnie mnie gdziekolwiek zabierał ;/ Obiecywał, że dołoży do droższego biletu i na obiecywaniu się skończyło. Chyba lepiej takie rzeczy omawiać, a nie czekać, aż koleś wyciągnie portfel.

Co to ?

9

Odp: Kto u Was płaci?

Zależy. Raz ja, raz on. W sumie to ja robie zakupy często dla Nas, głownie kosmetyki, wiec jesli gdzies idziemy, to zazwyczaj on stawia. Niekiedy place sama za siebie, niekiedy mu oddaje kase, zalezy czy jestem przy forsie, ale on tez nie zawsze chce ją brać. No ale tak jak pisalam, ja kupuję tabletki anty i kosmetyki, a on z kolei stawia, jak gdzies idziemy i ewentualnie zakupy spożywcze raz na jakiś czas.

10

Odp: Kto u Was płaci?
Mika09 napisał/a:

Zależy. Raz ja, raz on.

Oczywiście. W układzie partnerskim też bym dopuścił taką możliwość.

11

Odp: Kto u Was płaci?

"Wysrany" znaczy tyle co skąpy i tyle, że tylko by żerował na kobiecie.

12

Odp: Kto u Was płaci?

No to gratuluję takich mężczyzn we własnym otoczeniu smile

13

Odp: Kto u Was płaci?

A ten uśmieszek po co?

14

Odp: Kto u Was płaci?

u mnie z racji tego,że od roku mieszkamy razem wydatki mamy wspólne..
nie ma moje twoje jest nasze..
wcześniej jednak ja nie pozwalałam sobie na to,żeby on za mnie płacił czy coś mi kupował gdyż uważałam,że nie jest moim sponsorem..on oczywiście się denerwował ..bo takie  z domu dobre wychowanie wyniósł-mówię całkiem serio:)
były sytuacje,że kiedy on chciał wyjśc gdzieś a ja nie miałam kasy to po prostu siedzieliśmy w domu:)
może nie tyle,że nie miałam ale miałam je na kogo wydawać (synek)wychodzę z założenia ,że można się obejśc bez wychodzenia do jakichś klubów itd:)
a w domku tez miło czas mozna spędzić:)

15

Odp: Kto u Was płaci?

Bo to była wypowiedź ironiczna. Pisana ze współczuciem. Politowaniem ...
Jestem wrogiem takich zachować river_the_ona. Więc wzbudzają we mnie współczucie osoby "żerujące", jak również takie, które pozwalają na sobie pasożytować ... W mojej poprzedniej wypowiedzi, akcent padł na słowo "gratuluję".

16

Odp: Kto u Was płaci?
The_devil napisał/a:
Mika09 napisał/a:

Zależy. Raz ja, raz on.

Oczywiście. W układzie partnerskim też bym dopuścił taką możliwość.

No jasne. Dla mnie też tak jest najlepiej, dlatego my tak robimy i nie wyliczamy sobie smile.

17

Odp: Kto u Was płaci?
The_devil napisał/a:

Bo to była wypowiedź ironiczna. Pisana ze współczuciem. Politowaniem ...
Jestem wrogiem takich zachować river_the_ona. Więc wzbudzają we mnie współczucie osoby "żerujące", jak również takie, które pozwalają na sobie pasożytować ... W mojej poprzedniej wypowiedzi, akcent padł na słowo "gratuluję".

Teraz rozumiem.
Tak jak któraś wyżej napisała - najlepiej jak raz płaci on, raz ona. Może z niewielką przewagą jego, heh.

18

Odp: Kto u Was płaci?

No jasne. Dla mnie też tak jest najlepiej, dlatego my tak robimy i nie wyliczamy sobie smile.

Wiesz, tu nie chodzi o wyliczanie sobie. Ale jak ktoś się zobowiązał, że zapłaci, a potem tego nie robi, to kim jest??

19

Odp: Kto u Was płaci?
river_the_ona napisał/a:

Teraz rozumiem.
Tak jak któraś wyżej napisała - najlepiej jak raz płaci on, raz ona. Może z niewielką przewagą jego, heh.

Ta niewielką przewagę można uznać za miły gest .... - oczywiście że tak - .... przecież nikt nie chodzi na randki z kalkulatorem smile

20

Odp: Kto u Was płaci?
river_the_ona napisał/a:

Wiesz, tu nie chodzi o wyliczanie sobie. Ale jak ktoś się zobowiązał, że zapłaci, a potem tego nie robi, to kim jest??

Wyedy to jest świnia smile ... i należy się pożegnać smile

21

Odp: Kto u Was płaci?

U nas jest tak, że pieniądze mamy wspólne, nie ważne ile kto zarabia, wydajemy razem, odkładamy razem, a jak jakieś wydatki dodatkowe takie dla siebie to nawzajem konsultujemy i wtedy ustalamy czy kupujemy czy nie. Mamy takie szczęście że potrafimy się dogadać w tej kwestii.

22

Odp: Kto u Was płaci?

Dzisiaj rozmawiałam ze znajomym z tego forum na ten temat i się miło zaskoczyłam, że znalazłam taki wątek... Ja uważam, że najlepiej jest dzielić wydatki po połowie i tu już kompletnie bez różnicy czy rachunek się dzieli na pół, czy też raz jedna strona płaci kolejnym razem druga lub czy dzieli się "ja chemię - ty spożywkę". Ważne by nikt w związku nie miał żalu do drugiej osoby, że się mniej dokłada. Skoro w związku coś się nazywa "dobrem wspólnym" to o to dobro WSPÓLNIE należy dbać. Uważam, że stawianie w klubach należy do gestii każdego, ja zawsze mam przy sobie pieniądze gdy jestem w klubie by nikogo się nie prosić, by nie liczyć na nikogo, że mi piwo postawi. Jeśli postawi, to bardzo mi miło i z pewnością przy następnej okazji się odwdzięczę.

23

Odp: Kto u Was płaci?

U mnie jest tak samo, to ze pracuje ale marne zarabiam jako staz to więc początek dla mnie. No równiez zawsze gadałam zeby facet za mnie nie płacił ale i tak robi swoje i zawsze za mnie stawia i bardzo duzo mi pomaga.. Doskonale wie ze jestem w trudnej sytuacji. Na szczęście nie jest chytry a nic skapy... smile

24

Odp: Kto u Was płaci?

Znalazłaś sobie miejsce by pojezdzić po facetach ppp87 ? Ciekawe .... A ja wyobraź sobie nie pozwolił bym by płacono "za mnie", niezależnie od tego czy chciała by zapłacić kobieta czy mężczyzna. Jakoś tak się składa, że mam i swoje pieniądze i swój honor ....[


Są rozne typy facetów, nie chciałam żeby to tak zabrzmiało, ale jesli on nie odmawia pieniedzy gdy ona mu daje no to juz jest alarm. Chciałabym żeby wielu mezczyzn myslała tak jak ty. Jednak on sa tacy tylko przez pierwsze miesiace albo zostaje sie z nimi w przyjazni. Potem sie okazuje ze to sa własnie najlepsi mezowie ale jak sie jest młodym to sie tego nie widzi.

25

Odp: Kto u Was płaci?

Problem jest sytuacyjny ppp87, bo inaczej o wydatkach mówimy gdy sie spotykamy, a inaczej gdy sie razem mieszka. Znany jest nam rynek pracy, ale widać czy ktoś sie o prace stara czy tylko udaje. Różnie mają się też do tego potrzeby. Bo jeśli ktoś z partnerów nie pracuje, a wymaga gwiazdki z nieba ... to są schody. Jedno jest pewne - trutnia i pasożyta można wyczuć na kilometr. Ucz sie i ty i inne dziewczyny by nie sprawdziło się powiedzenie: "Chciałam hrabiego, muszę robić na niego ..." smile

26

Odp: Kto u Was płaci?

My mieszkamy już razem. W naszym związku ja płacę na zakupy spożywcze - i swoje przyjemności, więc gdy idziemy do marketu i robimy zakupy, to płacę ja (on zajmuje się opłatami za mieszkanie, samochód, rachunkami), nigdy też nie pozwoliłam aby kupował mi jakieś ubrania - i tak mniej dokładam do domowego budżetu. W restauracjach, na wyjściach zawsze płaci on - z tego względu, że byłoby mu zwyczajnie głupio abym podczas płacenia wyciągała swój portfel i płaciła za siebie. Noo, kilka razy kupiłam lody gdzieś po drodze i wtedy płaciłam za nas oboje. smile Gdy chcę kupić coś dla siebie - np idziemy koło budki z goframi, a on nie ma ochoty, to zapłacę za siebie i nie będę czekać aż on podleci, ale gdy coś zamawiamy oboje, to on opłaca należność. Mieszkamy razem, to może wygląda to nieco inaczej.

27

Odp: Kto u Was płaci?
Cuda_niewidy napisał/a:

.... nigdy też nie pozwoliłam aby kupował mi jakieś ubrania - i tak mniej dokładam do domowego budżetu. .....

Eh .... na bieliznę to mu pozwól wydać, bo będzie mu przykro smile

28

Odp: Kto u Was płaci?
The_devil napisał/a:
Cuda_niewidy napisał/a:

.... nigdy też nie pozwoliłam aby kupował mi jakieś ubrania - i tak mniej dokładam do domowego budżetu. .....

Eh .... na bieliznę to mu pozwól wydać, bo będzie mu przykro smile

Hehe, jak zaproponuje następnym razem, to pozwolę. smile Ogólnie w roku to nie robimy zakupów ubraniowych (a przynajmniej On, ja wchodzę dopiero w ten rytm pierwszy raz, ponieważ jesteśmy razem półtora roku), a oszczędzamy i w święta jedziemy do Londynu na full wypas rajd po sklepach. wink Na co dzień mieszkamy w niewielkim mieście na Mazurach.

29

Odp: Kto u Was płaci?
Cuda_niewidy napisał/a:
The_devil napisał/a:
Cuda_niewidy napisał/a:

.... nigdy też nie pozwoliłam aby kupował mi jakieś ubrania - i tak mniej dokładam do domowego budżetu. .....

Eh .... na bieliznę to mu pozwól wydać, bo będzie mu przykro smile

Hehe, jak zaproponuje następnym razem, to pozwolę. smile Ogólnie w roku to nie robimy zakupów ubraniowych (a przynajmniej On, ja wchodzę dopiero w ten rytm pierwszy raz, ponieważ jesteśmy razem półtora roku), a oszczędzamy i w święta jedziemy do Londynu na full wypas rajd po sklepach. wink Na co dzień mieszkamy w niewielkim mieście na Mazurach.

Podpowiedział bym mu ... ale bliżej bede miał jak będziecie w Londynie niż teraz smile

30

Odp: Kto u Was płaci?
The_devil napisał/a:
Cuda_niewidy napisał/a:
The_devil napisał/a:

Eh .... na bieliznę to mu pozwól wydać, bo będzie mu przykro smile

Hehe, jak zaproponuje następnym razem, to pozwolę. smile Ogólnie w roku to nie robimy zakupów ubraniowych (a przynajmniej On, ja wchodzę dopiero w ten rytm pierwszy raz, ponieważ jesteśmy razem półtora roku), a oszczędzamy i w święta jedziemy do Londynu na full wypas rajd po sklepach. wink Na co dzień mieszkamy w niewielkim mieście na Mazurach.

Podpowiedział bym mu ... ale bliżej bede miał jak będziecie w Londynie niż teraz smile

Hehe, sam raczej na to nie wpadnie. wink Poza tym - skoro by kupił komplecik, to trzeba by się pokochać, a jakoś on niespecjalnie ma w tygodniu siłę. wink

31

Odp: Kto u Was płaci?

U Nas z również z racji tego, że mieszkamy razem wydatki są wspólne. Mamy wspólne konto i każdy po swojej karcie. Ja oprócz tego mam też inne konto bo nie wyobrażam sobie, że chciałabym mu np zrobić niespodziankę jakiś prezent a On zobaczy na wyciągu ile wydałam na to i zaczęły by się jakieś pytania. Zarabiam więcej niż On i jest to dla niego dyskomfort jednak nie ma o to wiele hałasu, nawet gdy nie miał pracy i Ja utrzymywałam mieszkanie jego duma na to nie pozwoliła i zawsze jakiś grosik wykombinował. Jeśli idziemy gdzieś to przeważnie Ja mam jakąś kasę w portfelu bo nie wyobrażam sobie nie mieć ( więc daje mu ta gotówkę aby głupio nie wyglądało że to może Ja płace za obiad czy kolację a jemu to nie przeszkadza, On w portfelu ma przeważnie tylko paragony bo wszędzie płaci kartą. Gdy za coś płacimy to się pyta: "z Twojego czy z Naszego ? " hihi Ja zajmuje się wszystkimi płatnościami i zakupami do domu. Nie mamy totalnie problemu jeśli chodzi o pieniądze

32

Odp: Kto u Was płaci?

Kiedyś wyznawałam zasadę wspólne konto...i bardzo się na tym przejechałam.

Teraz  sytuacja wygląda tak smile
Od 6lat prowadzimy razem firmę, mieszkamy razem.
Każdy ma swoje aktywa i pasywa.
Mieszkamy u niego to płaci on, jesteśmy u mnie płacę ja. Każdy płaci za utrzymanie swojego majątku.
Mój mężczyzna lubi mieć pieniądze i źle znosi gdy ja otwieram sakiewkę.
Co mi w ogóle nie przeszkadza big_smile
Natomiast przeszkadzałoby mi to gdyby utrzymywał moje dzieci.

Nie zgodziłabym się na uwspólnienie funduszy prywatnych.

Odp: Kto u Was płaci?

Ja na razie nie wyobrazam sobie wspólnego konta, z tego względu, że ja zarabiam 1500 zł, a mój partner 7000. Niezręcznie by mi było kupować za Jego pieniądze ciuchy, czy kupić buty za 200 zł. Wtedy bardziej bym na sobie oszczędzała niż mając własne pieniążki. Oboje mamy wyżywienie w pracy, więc na jedzenie dla nas obojga wydaję może z 600 zł, a resztę mam na swoje wydatki.

34

Odp: Kto u Was płaci?

póki co nie pracuję, więc praktycznie wszędzie i za wszystko płaci mój facet niestety.
jezeli mam mozliwosc, to dorabiam i dokładam się np. do wspólnych wakacji.
Na szczęscie juz za niedlugo wszystko sie zmieni i bedzie wspolne konto, slub itd.

35

Odp: Kto u Was płaci?
The_devil napisał/a:

Problem jest sytuacyjny ppp87, bo inaczej o wydatkach mówimy gdy sie spotykamy, a inaczej gdy sie razem mieszka. Znany jest nam rynek pracy, ale widać czy ktoś sie o prace stara czy tylko udaje. Różnie mają się też do tego potrzeby. Bo jeśli ktoś z partnerów nie pracuje, a wymaga gwiazdki z nieba ... to są schody. Jedno jest pewne - trutnia i pasożyta można wyczuć na kilometr. Ucz sie i ty i inne dziewczyny by nie sprawdziło się powiedzenie: "Chciałam hrabiego, muszę robić na niego ..." smile

Szczerze to nie rozumiem tego co napisałas, mi chodziło głownie o to że rzadko który facet jest na tyle honorowy by płacic za dziewczyne, nawet jesli go stac:/

36

Odp: Kto u Was płaci?
ppp87 napisał/a:

Szczerze to nie rozumiem tego co napisałas, mi chodziło głownie o to że rzadko który facet jest na tyle honorowy by płacic za dziewczyne, nawet jesli go stac:/

Rozmawiamy chyba o "facetach" w róznych przedziałach wiekowych ... dlatego myslimy inaczej ...

37

Odp: Kto u Was płaci?
ppp87 napisał/a:

Szczerze to nie rozumiem tego co napisałas, mi chodziło głownie o to że rzadko który facet jest na tyle honorowy by płacic za dziewczyne, nawet jesli go stac:/

Nie wiem w jakim środowisku się obracasz, ale ja znam wielu dobrze wychowanych facetów, którzy jak ZAPRASZAJĄ na randkę czy spotkanie to płacą za wszystko. Chyba że jest to spotkanie koleżeńskie, klasyczne "na kawę/piwo" to każdy płaci za siebie.

38

Odp: Kto u Was płaci?
Teo napisał/a:
ppp87 napisał/a:

Szczerze to nie rozumiem tego co napisałas, mi chodziło głownie o to że rzadko który facet jest na tyle honorowy by płacic za dziewczyne, nawet jesli go stac:/

Nie wiem w jakim środowisku się obracasz, ale ja znam wielu dobrze wychowanych facetów, którzy jak ZAPRASZAJĄ na randkę czy spotkanie to płacą za wszystko. Chyba że jest to spotkanie koleżeńskie, klasyczne "na kawę/piwo" to każdy płaci za siebie.

Zgadzam się, ale to zależy jakich się zna facetów:)

39

Odp: Kto u Was płaci?

A mój mnie zaprasza np. na pizze ale i tak muszę się do rachunku dorzucać. A potem z dumą mówi "zaprosiłem cię na pizze przecież".

40

Odp: Kto u Was płaci?
Ania9O napisał/a:

A mój mnie zaprasza np. na pizze ale i tak muszę się do rachunku dorzucać. A potem z dumą mówi "zaprosiłem cię na pizze przecież".

hahahahahahahahahaha sorry nie mogłam big_smile

41

Odp: Kto u Was płaci?

Jest to śmieszne ale i żałosne.

Nawet mi wczoraj mówił że mnie znowu na pizze zaprosi jak chcę hahaha

I co w takim przypadku zrobić?? big_smile

42

Odp: Kto u Was płaci?

Ania90, powiedzieć mu "ok kochanie, to jak już zrobisz tą pizzę, to zawołaj mnie, to mogę Ci rozłożyć talerze i sztućce " big_smile i powiedz jeszcze, że Twój facet upomina się o pieniadze? czy po prostu Ty mowisz, że "ok, to doloże się" i on tą kase bierze?

43

Odp: Kto u Was płaci?

to jest tak on idzie zamówić, przynosi rachunek i ja pytam ile mam dołożyć wtedy on mi rachunek pokazuje. Czyli to oznacza że mam mu dać tą kasę. Wtedy jak mnie zaprosił to tak tylko zapytałam ile dołożyć, no i w sumie się nie spodziewałam tego.
No ale wziął kasę bez słowa.

44

Odp: Kto u Was płaci?

straszne to co piszesz sad Ja nigdy nie łapałam się za portfel jak ktoś mnie gdzieś zaprosił, ale zawsze miałam przy sobie jakąś gotówkę.
Następnym razem jak Cie gdzieś zaprosi to nie bierz portfela ale w kieszeni miej jakiś grosik w razie gdybyś musiała wracać sama bo doszłoby do kłótni

45

Odp: Kto u Was płaci?

wydaje mi się ,ze powinno płacić na zmiany smile raz on raz ty,wstyd się przyznać,ale byłam kiedyś w związku ,w którym praktycznie za wszystko płaciłam ja:(tylko na pierwszym spotkaniu płacił on i jeszcze potrafił wyciągać ode mnie pieniądze na swoje potrzeby!!taka byłam zakochana czy właściwie zaślepiona,że dopiero jak kopnął mnie w tyłek to się obudziłam:))twierdził,że kobieta powinna na niego <<robić>>w dosłownym znaczeniu tego słowa...przykre

46

Odp: Kto u Was płaci?

U mnie jest różnie. Najczęściej jak gdzieś wychodzimy to płacimy po połowie, albo na zmianę, czasem chłopak zapłaci za wszystko (jak już się uprze-co się tak często nie zdarza). A jak byliśmy na wakacjach to on płacił za nocleg, a za posiłki chciałam płacić sama w ramach rewanżu, ale wyszło, że płaciliśmy na zmianę... I wydaje mi się, że tak jest dobrze- raz ja, raz on i wszyscy zadowoleni;)

47

Odp: Kto u Was płaci?
Ania9O napisał/a:

Jest to śmieszne ale i żałosne.

Nawet mi wczoraj mówił że mnie znowu na pizze zaprosi jak chcę hahaha

I co w takim przypadku zrobić?? big_smile

Może niech doprecyzuje - czy to faktycznie Cię zaprasza (kurna, jak się zaprasza, to osoba zapraszana ma ten komfort, że nie musi płacić), czy może tylko bierze na tą pizzę jako towarzyszkę, bo sam nie pójdzie ;/ A jeśli już dojdzie do tego i kelner przyniesie rachunek, to nie pytaj, ile masz mu dać kasy, obserwuj go dyskretnie czy będzie coś kręcił, jakoś dziwnie się zachowywał i dawał oznaki, że jednak masz się dołożyć. W takim wypadku chyba trzeba poważnie z kolesiem pogadać. Bo chyba nie rozumie słowa "zapraszam". Yyyy...

48

Odp: Kto u Was płaci?
zosia282 napisał/a:

wydaje mi się ,ze powinno płacić na zmiany smile raz on raz ty,wstyd się przyznać,ale byłam kiedyś w związku ,w którym praktycznie za wszystko płaciłam ja:(tylko na pierwszym spotkaniu płacił on i jeszcze potrafił wyciągać ode mnie pieniądze na swoje potrzeby!!taka byłam zakochana czy właściwie zaślepiona,że dopiero jak kopnął mnie w tyłek to się obudziłam:))twierdził,że kobieta powinna na niego <<robić>>w dosłownym znaczeniu tego słowa...przykre

Są takie typki, znam takie typki. Przykre, żałosne. To im się powinno kopać w tyłki, a nie oni nam ;/

49

Odp: Kto u Was płaci?

Ania, to nie pytaj sie ile masz dolozyc i juz:) moze sam sie nie upomni. Ja nigdy sie nie pytam, czasami tylko daje kase ale rzadko ode mnie ja bierze, chyba, ze widze, ze nie jest przy kasie, to place za siebie albo za nas.

50

Odp: Kto u Was płaci?

A jak według Was powinny wyglądać relacje finansowe pomiędzy ludźmi mieszkającymi ze sobą  Jestem w związku od ponad 3 lat Partner wprowadził się do mnie na tak zwane "gotowe" Na początku głupio mi było prosić go aby się dokładał do opłat Utrzymywałam mieszkanie sama, on pomagał tylko czasami przy zakupach Gdy zmieniłam pracę na mniej płatną zaczął dokładać "trochę" do wspolnego Srednio ok 70% tego co ja daję (choć zarabia więcej niż ja)  I to jakoś przeżyłam Ale w chwili obecnej pojawiła się możliwość wykupu mieszkania, a tu po drugiej stronie cisza.... Na moją delikatną wzmiankę spytał czy musimy je wykupować Jak mam reagować? Jak planować co kolwiek w przyszłości? Przecież to czego się dorobiłam nie jest wieczne, z czasem wymaga remontu lub wymiany  Może Ktoś poradzi mi coś mądrego

51

Odp: Kto u Was płaci?

Hmm. Mi to wygląda na to, że on chce być Twoim utrzymankiem. Mieliście jakieś rozmowy, co dalej z Waszym związkiem? Czy to już na zawsze? Bo nie może być tak, że razem mieszkacie i Ty za wszystko płacisz. Skoro ma opory, a Ty chcesz wykupić to mieszkanie, to chyba trzeba poruszyć temat Waszej wspólnej przyszłości. Bo jeśli już teraz tak jest, że niewiele dokłada, to nie licz na to, że to się kiedyś zmieni. Oni się nie zmieniają...

52

Odp: Kto u Was płaci?
river_the_ona napisał/a:

Bo jeśli już teraz tak jest, że niewiele dokłada, to nie licz na to, że to się kiedyś zmieni. Oni się nie zmieniają...

Zmieni się... ale jak już to na gorsze- niestety.

53

Odp: Kto u Was płaci?

Hej....
Tak czytam wasze wypowiedzi i z jednych chce mi sie smiac a z drugich przechodze szok..
Skoro Facet zaprasza sam od siebie kobiete na kawe czy na co kolwiek to wydaje mi sie powinnien on płacic a nie zeby kobieta płaciła połowe za wypitą kawe...

No sorry ale facet który zaprasza kobiete i bierze jeszcze kase to jego poziom inteligencji zniza sie do poziomu zero...
Pozatym zaden dorosły facet nie pozwala kobiecie płacic za siebie ani za niego..

Mój facet który mnie zaprasza gdzies do lokalu to rachunek płaci on a nie karze mi jeszcze dokładac sie do rachunku czy mu oddac połowe za rachunek..Gdyby tak zrobił to napewno juz nigdzie bym z nim nie poszła ...Ja moge ewentualnie mu zaproponowac ze dzis stawiam drinka Ja i Ja za niego płace sama od siebie..

A nie ze facet zaprasza mnie na pizze jak w sytuacji Anki90 i daje mi rachunek pod nos i tu dawaj połowe za pizze bo trzeba rachunek zapłacic hehe..:)

Ja mam koleznke która kiedys była z facetem Ja go osobiscie nazwałam Liczykrupa bo pracował wiec miał kase i stac go było aby zafundowac jej chociaz by pojscie na lody..Owszem miał gest bo zapraszał Ją wszedzie gdzie tylko sie dało Na dyskoteki,,do lakalów do restauracji do Kina Na Pizze itp...ale cóz z tego jak za wszystko płacici musiała ona ..
Bo on wiecznie jak przyszło do zapłacenia rachunku to albo zapomniał portfela albo go okradli albo zapomniał po drodze wejsc do bankomatu i wyjac gotówke i zawsze twierdził zapłac a Ja Ci oddam ale nigdy nie oddawał ..Ona po tygodniu przy nim sie spłukała a jak mu powiedziała ze chciała by gdzies wyjsc to on twierdził nie ma sprawy ale jak mu powiedziała ze narzie licho stoji z gotówką to jego wymówką było a to pojdziemy na nastepny miesiac bo w tym miesiacu juz Cie praktycznie wszedzie zaprosiłem moze otworzą cos nowego typu dyskotka czu lokal albo moze poleci na przyszły miesiac fajny film itp..
Przez rok była jego sponsorką dopóki nie straciła pracy i nie stac jej było w sumie na nic zostawił Ją twierdząc ze on zadnej kobiety utrzymywał nie bedzie bo on na to ciezko pracuje....

54

Odp: Kto u Was płaci?

Ej no Ania9O ma dopiero 20/21 lat więc jej chłopak też jest raczej bardzo młody.
Nie przesadzajmy jeśli jeszcze się uczy inie pracuje to skąd ma mieć kasę?? Nie każdy ma bogatych rodziców.
Najważniejsze jest aby się dobrze bawić a nie zastanawiać cały czas kto ma płacić....
Jeśli mu zależy na tobie i ma trochę grosza to na pewno z chęcią go na ciebie wyda.
Jeśli nie to chyba mu niestety nie zależy i chce się tylko najeść tanim kosztem smile

55

Odp: Kto u Was płaci?

Ko1'45 No Ja Cie prosze mowisz o wieku 20/21 lat to nie jest taki małolat z niego zeby nie miał kasy na zwykłą kawe tym bardziej jego rozum juz nie jest taki dziecinny zeby wymagac od Anki połowy kasy za zjedzoną pizze..Ciekawe tylko gdyby zaprosił Ja na pizze zjadł by Ją samą bo Anka np.by nie miała apetytu czy tez by jej podsunął rachunek pod nos ządajac od niej połowy...

I tu juz nie chodzi o to czy ktos ma bogatych rodziców czy nie ma jest w takim wieku ze powinnien sam na siebie juz zacząc zarabiac to po pierwsze..
A po drugie Ja mam znajomą która ma syna 19letniego fakt ze chłopak nie pracuje bo sie uczy i tez ma swoją dziewczyne i zeby zaprosic Ją na randke to roznosi ulotki albo idzie zbierac złom na ile go stac na tyle sobie pozwoli ale nie rząda od niej zwrotu połowy....

56 Ostatnio edytowany przez girl90 (2011-09-02 09:39:06)

Odp: Kto u Was płaci?

U nas też jest tak że raz płace ja a raz on. Z tym że my już mieszkamy razem. Mamy różne wydatki, włączając w to OC za samochod ktore jest wysokie... (880 zł za pol roku). Ale bedziemy je w kwietniu zmieniac - wtedy konczy nam sie obecne. Na początku zanim mielismy wspolne wydatki zawsze on placil i nawet sie mnie nie pytal o zdanie tongue. Czasami jak przychodzą dni gdzie kasy brakuje to woli pożyczyć od kogos innego, a ode mnie nie, ja jestem w ostateczności jesli już naparwde nie ma od kogo pozyczyc. Ale nigdy nie było takiej sytuacji że ktores komus oddawało... Jestesmy razem, teraz mieszkamy razem i kase mamy wspolna. Na początku jak nie mial wyjscia i musial przyjac ode mnie pozyczke to czul sie strasznie podle, pamietam to jak dzis... no ale nie mial innego wyjscia.. ;/. Samo życie... a ono nie jest takie fajne jak sie wszystkim wydaje i nie zawsze sie ma na wszystko

57

Odp: Kto u Was płaci?
The_devil napisał/a:
ppp87 napisał/a:

Uwazaj bo faceci szybko sie przyzwyczajaja do tego żeby nie płacic za kobiety, sa praktyczni. Ktos daje im pieniadze - biora! Proste:) Ju zdawno się przekonałam że domyslanie sie nie leży w ich naturze

Znalazłaś sobie miejsce by pojezdzić po facetach ppp87 ? Ciekawe .... A ja wyobraź sobie nie pozwolił bym by płacono "za mnie", niezależnie od tego czy chciała by zapłacić kobieta czy mężczyzna. Jakoś tak się składa, że mam i swoje pieniądze i swój honor ....

No dobra Devilu, honor honorem ale chcialbys placic za kazda kolezanke, znajoma? Czy rozgraniczasz placenie za partnerke  i za kolezanke czy za wszystkie kobiety?  Pomysl, masz syna i wypadaloby by dac temu synowi kase by zaprosil gdzies kolezanke, dziewczyne. Przeciez z torbami facet by poszedl:)   Chociaz zalezy czy za paczke chusteczek higienicznych facet domaga sie zwrotu kasy czy za wykwintna kolacje. Zdanie jest podzielone. Mi samej jako kobiecie ciezko sie ustosunkowac, w zyciu sie wiele sytuacji przerabialo.

Gdy ja pracowalam utrzymywalam lenia, bo do pracy nigdy nie poszedl i nie chcial isc,

inny pracowal i do tego dostawal pieniadze od rodzicow, by ''gdzies mnie zaprosil'' a okazalo sie ze malo kiedy wychodzilismy a wszysto wydawal na... dziwki:)

jesli partner zasugerowal mi, bym placila za siebie to nie unioslabym sie gniewem, bo w koncu sponsorem moim nie jest.

58

Odp: Kto u Was płaci?

mezczyzna powinien placic, przeciez to glupio wyglada jak kobieta placi za faceta. mozna mu dolozyc kiedy brakuje, ale dopuki ma to powinien zadbac i utrzymac wlasna kobiete jak nalezy:)oczywiscie sa rozne sytuacje ekonomicznie i nalezy sie wspierac, razem rzadzic wspolnymi pieniedzmi. robie swojemu chlopakowi prezenty i nie czekam na odwzajemnienie, razem sobie cos kupujemy, nie wiem kto wiecej placi za zakupy czy za wspolne posilki, jakie to ma znaczenie, wazne zeby starczylo na wszytko i cieszyc sie tym co sie ma

59

Odp: Kto u Was płaci?
Monicha napisał/a:

ale dopuki ma to powinien zadbac i utrzymac wlasna kobiete jak nalezy:)

Zwracam się do ciebie z uprzejmą prośbą, o sformułowanie tej wypowiedzi w inny sposób, bo zacznę się czepiać i pisać dużo oskarżających rzeczy i w ogóle...:)

60

Odp: Kto u Was płaci?

Ja nie lubię jak mój chłopak stara się wszystko "mi stawiać". Kino, prezenty to ok... ale jak robimy razem zakupy i ja nie mam kasy a on płaci za moje rzeczy mówię, że mu oddam a on nie chce wziąść pieniędzy to już mnie denerwuje hmm ostatnio zaczęłam pracę i powiedziałam, że muszekupic sobie nowe buty to on powiedział, ze mi kupi, na co sie nie zgodziłam.U nas to jest tak, jak on ma kase to płaci za moje drobne wydatki i nie chce zwrotu a jak ja - to ja za jego np. gdy idziemy coś zjeść a jedno z nas nie ma kasy

61

Odp: Kto u Was płaci?
jimena25 napisał/a:

No dobra Devilu, honor honorem ale chcialbys placic za kazda kolezanke, znajoma? Czy rozgraniczasz placenie za partnerke  i za kolezanke czy za wszystkie kobiety?  Pomysl, masz syna i wypadaloby by dac temu synowi kase by zaprosil gdzies kolezanke, dziewczyne. Przeciez z torbami facet by poszedl:)   Chociaz zalezy czy za paczke chusteczek higienicznych facet domaga sie zwrotu kasy czy za wykwintna kolacje. Zdanie jest podzielone. Mi samej jako kobiecie ciezko sie ustosunkowac, w zyciu sie wiele sytuacji przerabialo.

Gdy ja pracowalam utrzymywalam lenia, bo do pracy nigdy nie poszedl i nie chcial isc,

inny pracowal i do tego dostawal pieniadze od rodzicow, by ''gdzies mnie zaprosil'' a okazalo sie ze malo kiedy wychodzilismy a wszysto wydawal na... dziwki:)

jesli partner zasugerowal mi, bym placila za siebie to nie unioslabym sie gniewem, bo w koncu sponsorem moim nie jest.

Spoko jimena25 ... mój syn ma na swoje dziecinne potrzeby. A ja nie zapraszam wszystkich i zawsze. Chętnie zapłacę za spotkanie, gdy spotkam się z kimś na kogo długo czekałem lub gdy bardzo mi zależy. Wiem i rozumiem, ze gdy ktoś wyczuje, że chetnie sie za niego płaci ... to będzie proponował następne, później kolejne, .... swoje przyjemności opłacane przez innych smile

Fajnie, że przyszedł czas bys zrozumiała, że leń był tylko leniem i przez resztę życia musiała byś to znosić. lenistwo nie jest dobre ....

62

Odp: Kto u Was płaci?
The_devil napisał/a:
jimena25 napisał/a:

No dobra Devilu, honor honorem ale chcialbys placic za kazda kolezanke, znajoma? Czy rozgraniczasz placenie za partnerke  i za kolezanke czy za wszystkie kobiety?  Pomysl, masz syna i wypadaloby by dac temu synowi kase by zaprosil gdzies kolezanke, dziewczyne. Przeciez z torbami facet by poszedl:)   Chociaz zalezy czy za paczke chusteczek higienicznych facet domaga sie zwrotu kasy czy za wykwintna kolacje. Zdanie jest podzielone. Mi samej jako kobiecie ciezko sie ustosunkowac, w zyciu sie wiele sytuacji przerabialo.

Gdy ja pracowalam utrzymywalam lenia, bo do pracy nigdy nie poszedl i nie chcial isc,

inny pracowal i do tego dostawal pieniadze od rodzicow, by ''gdzies mnie zaprosil'' a okazalo sie ze malo kiedy wychodzilismy a wszysto wydawal na... dziwki:)

jesli partner zasugerowal mi, bym placila za siebie to nie unioslabym sie gniewem, bo w koncu sponsorem moim nie jest.

Spoko jimena25 ... mój syn ma na swoje dziecinne potrzeby. A ja nie zapraszam wszystkich i zawsze. Chętnie zapłacę za spotkanie, gdy spotkam się z kimś na kogo długo czekałem lub gdy bardzo mi zależy. Wiem i rozumiem, ze gdy ktoś wyczuje, że chetnie sie za niego płaci ... to będzie proponował następne, później kolejne, .... swoje przyjemności opłacane przez innych smile

Fajnie, że przyszedł czas bys zrozumiała, że leń był tylko leniem i przez resztę życia musiała byś to znosić. lenistwo nie jest dobre ....

A serio był leniem. Zanim razem nie zamieszkaliśmy uważałam, że ma problemy ze znalezieniem pracy. Wiadomo jakie są czasy, różnie to bywa, wierzyłam, że szuka. Lecz gdy zamieszaliśmy- u jego matki, dokładałam się do wszystkiego, wychodząc na miasto ja za wszystko płaciłam. Zauważyłam, że on śpi do południa, wracam z pracy bajzel na kółkach, nawet chleb nie kupiony chociaż zostawiałam pieniądze. Kombinował jak sie dało co poół roku składał papiery do różnych szkoł by mieć zaświadczenie, że się uczy a co z atym idzie mieć rentę po zmarłym ojcu. Zamiast kasę matce dawać bo majętna nie była, z reszta dorosły syn powinien matkę odciazyć. On kupował telefony komórkowe:D kupował na allegro gry itp:D
Przy pierwszej lepszej kłótni na weselu kuzyna zrobił mi scenę i tak mu podziękowałam:D z rana pojechałam z kuzynem i zabrałam wszystkie swoje rzeczy:D

Posty [ 63 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024