Zastanawiam się od dłuższego czasu nad psychiką mężczyzn,mówi się,że są oni " prości w obsłudze..." Tylko istnieje jeden fakt,a mianowicie;dlaczego tak jest,że facet mówi jedno,robi drugie a trzecie myśli ?! Proszę wytłumaczcie mi jak to jest,bo ja już ich zupełnie nie rozumiem...może w tym temacie wypowiedzą się też jacyś Panowie. ![]()
Mnie osobiście denerwuję wszelkie takie stereotypy - że facet to ma jedną 'dźwignię' i jest prosty w obsłudze, że to w ogóle są nieczuli brutale o niskim poziomie emocjonalnym, a np. kobiety to słodkie głupie szczebioczące idiotki, które mówią tak, a myślą nie, a tak w ogóle to nie wiedzą o co im chodzi....itp, można by tu wymieniać. Ok, są pewne 'typowe' zachowanie dla obu płci, ale to nie znaczy, że wrażliwy facet nie jest mężczyzną, albo silna zdecydowana babka nie jest kobietą
Skoro się zastanawiasz nad psychiką mężczyżn - to juz widzisz, że nie ma sensu wrzucanie wszystkich do jednego worka. Chyba nie rozgryziesz swojego faceta próbując posługiwac się jakimiś ogółami, każdy z nich (facetów) i każda nas ( kobiet) to niepowtarzalna istota ludzka, która w dodatku rozwija się zmienia przez całe życie. Hehe, najprościej poznasz kogoś rozmawiając, prosząc o wyjaśnienie jego zachowania i sposobu myślenia. Czy to facet czy kobieta ![]()
dlaczego tak jest,że facet mówi jedno,robi drugie a trzecie myśli ?!
A kobiety to niby inaczej?:))
Zgadzam się z wami
ale podam wam jeden z ostatnich przykładów mojego już eks od 2 miesięcy...MÓWI : jeśli się zakocham to z żalem przyjmie to do wiadomości; ROBI : spotkał się parę razy z jakąś laską i to sporo młodszą od niego i mi się tłumaczy nie wiem po co,że to tylko było po koleżeńsku,bo nie chce się z nikim wiązać przez najbliższy czas;a MYŚLI no właśnie co?! czyżby zaczął żałować rozstania? na początku chciałam być z nim,ale teraz już z nim nie chce być i chyba mu się oczy otwarły kogo stracił...Co wy o tym myślicie? ![]()
Myślę, że jak skreślisz "myśli" to równanie będzie znacznie prostsze i klarowniejsze ![]()
A tak na poważnie, facet nie myśli przed seksem, a kobieta po i to jest sprawdzone. Wydaje mi się, że płeć przeciwna w ogóle mniej myśli, ale nie w negatywnym znaczeniu. Chodzi o to, że oni mniej rozważają, przetrawiają, kombinują i tworzą. Nam, kobietom wydaje się, że skoro my tak dużo myślimy na różne tematy to oni też, a to nieprawda. Kiedy facet na pytanie "o czym myślisz" odpowiada "o niczym" to jest to święta prawda. Kiedy coś robi to myśli o tym co robi, a nie o tym co było i co będzie.
Oczywiście, że nie ma co uogólniać i facet nie jest aż taki prosty, są różne przypadki, ale pewne schematy jednak się powtarzają i poznając płeć przeciwną, zdobywając doświadczenie, także związkowe, na pewno to dostrzegacie ![]()
Np taka prawda, że jak facet jest wkurzony, to lepiej mu się usunąć z drogi ![]()
Przecież taka jest prawda, facet jak ma zły dzień, to woli pobyć sam ze sobą, przetrawić to sam, a nie żeby kobieta mu podsuwała rozwiązania i żeby z nią o tym rozmawiać.
A kobieta dla odmiany jak ma problem, to zazwyczaj woli się tym problemem podzielić , porozmawiać, stąd często kobiety myślą, że faceci mają tak samo.
Ja od dawna wiem, że tak nie jest i jak mój facet ma zły humor, to daje mu spokój, na parę godzin, pół dnia i czekam aż sam się odezwie i jest mi on za to wdzięczny
.
Np taka prawda, że jak facet jest wkurzony, to lepiej mu się usunąć z drogi
Przecież taka jest prawda, facet jak ma zły dzień, to woli pobyć sam ze sobą, przetrawić to sam, a nie żeby kobieta mu podsuwała rozwiązania i żeby z nią o tym rozmawiać.
A kobieta dla odmiany jak ma problem, to zazwyczaj woli się tym problemem podzielić , porozmawiać, stąd często kobiety myślą, że faceci mają tak samo.
To ja chyba jestem facetem... bo u mnie jest dokładnie jak opisałaś ![]()
truskaweczka19 napisał/a:Np taka prawda, że jak facet jest wkurzony, to lepiej mu się usunąć z drogi
Przecież taka jest prawda, facet jak ma zły dzień, to woli pobyć sam ze sobą, przetrawić to sam, a nie żeby kobieta mu podsuwała rozwiązania i żeby z nią o tym rozmawiać.
A kobieta dla odmiany jak ma problem, to zazwyczaj woli się tym problemem podzielić , porozmawiać, stąd często kobiety myślą, że faceci mają tak samo.To ja chyba jestem facetem... bo u mnie jest dokładnie jak opisałaś
No wiesz, nie chciałam uogólniać, często tak jest, ale wiadomo, że nawet my kobiety czasem mamy jakieś cechy męskie i na odwrót. Normalka.
po czym poznać,że były partner tęskni?
po czym poznać,że były partner tęskni?
Mówi o tym?
po czym poznać,że były partner tęskni?
A po co to wiedzieć? Jak "były" to już chyba nie Twoje zmartwienie?
gonkroliczka napisał/a:po czym poznać,że były partner tęskni?
A po co to wiedzieć? Jak "były" to już chyba nie Twoje zmartwienie?
Mówił jakiś czas temu,że tęskni,później nie mieliśmy przez jakiś czas kontaktu a od paru dni mamy znowu kontakt,więc już sama nie wiem o co chodzi...