Depresja??????! - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 9 ]

Temat: Depresja??????!

Witam smile
Od tygodnia tak po prostu pogorszył mi się nastrój... Czuję się, tak: poczucie winy i krzywdy w stosunku do kogoś, nie mam chęć wychodzić z domu, wahania nastroju (od krzyku po płacz), poczucie ciągłego zmęczenia, niechęć  wykonywania codziennych czynności, niechęć do życia (po 4 dniach próbowałam zażyć tabletki- Tertensif, które oddałam rodzicom), zamartwianie się  o przyszłość, złe samopoczucie rano... 5 lat temu stwierdzono u mnie depresję i leczyłam się psychiatrycznie, po próbie samobójczej. Po wyjściu z szpitala zażyłam leki przeciwdepresyjne, ponieważ nie umiałam wrócić do rzeczywistość, czyli trudność życia. Chodząc na spotkania z psychologiem, który pozwolił mi zrozumieć dlaczego tak się dzieję. Zaczęłam  żyć jak normalny człowiek, który potrafi borykać się z przeciwnościami życia i widząc, że ktoś przy mnie jest i martwi się. Na dzień dzisiejszy czy porozmawiam z kimś na ten temat (po prostu żeby się wygadać) nie widzę różnicy.... Ciągle czuję się tak samo... Po wczorajszym spotkaniu z moim psychologiem, który na sam koniec wizyty powiedział mi w ten sposób: "Nie potrafię do Ciebie dotrzeć". Po usłyszeniu tych słów... Nie wiem co myśleć... Pierwszą myślą było: Co teraz? Dlaczego tak ze mną się źle dzieję? Czy pójść do psychiatry, który "napcha" mnie tabletkami i tak dalej będę się tułać po tym świecie, czy zakończyć tą całą farsę?!
Chciałbym poznać zdanie ludzi, którzy chorują i tych, którzy nie mieli do czynienia smile

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Depresja??????!

Witaj Alicjo.Ja osobiście z depresja żyje od dłuzszego czasu i jest dokładnie tak jak opisujesz.Brak motywacji,brak perspektyw na lepsze jutro,wszyscy dookoła to wrogowie,bałagan w domu?to nic niech sobie jest,no i mysli samobójcze to jest coś co w tej chorobie jest najgorsze.Powiem Ci tak...Leczyłam sie ale zrobiłam coś czego robic nie powinnam,odstawiłam leki kiedy tylko lepiej sie poczułam i to był błąd który kosztował mnie prawie życie.Lepsze samopoczucie to zły znak żeby przerwac leczenie,nie należy tego robić ponieważ choroba wraca ze zdwojona siła.Zycie z depresją jest paskudne i nie zrozumie tego ten kto tego nie przechodził.Dla mnie kiedys tez to było nie do pojęcia jak mozna tak psychicznie zamknąc się w sobie...nigdy bym nie pomyslała że spotka to mnie.Alicjo jedyna moja rada jeżeli leczysz sie na depresję to przygotuj sie na długie leczenie a jeżeli tak jak piszesz dopadła Cie drugi raz koniecznie i jak najszybciej zrób z tym porządek.Psychika ludzka jest bardzo krucha i w rezultacie może doprowadzic do tragedii.Pozdrawiam i życze powodzenia.

3

Odp: Depresja??????!

witaj.
po pierwsze dobry psycholog nigdy nie powie tego, co powiedział Twój do Ciebie.
psycholog ma leczyć Ci duszę, musi o nią walczyć, tego się uczył.
mógł chociaż improwizować a nie dawać Ci przed oczy coś, co Cię zdołowało.
może zmień terapeutę? coś nowego, nowy smak, inne podejście?
w Twoim przypadku odradzam unikanie gabinetu czy coś.
ja Ci powiem tak-ja wiele lat borykałam się z nerwami i stresem, za dużo widziałam jak byłam mała, to zostało, jestem momentami bardzi agresywna i wybuchowa, w męski niestety sposób.
dasz wiarę, że przez kilka miesięcy tak się skumulowało, że dostałam paraliżu lekkiego lewej strony ciała (kończyny) i nie mogłam z  bólu spać?
dasz wiarę, że tak bardzo mnie to mogło zniszczyć?
pisałaś, że u Ciebie

Czuję się, tak: poczucie winy i krzywdy w stosunku do kogoś, nie mam chęć wychodzić z domu, wahania nastroju (od krzyku po płacz), poczucie ciągłego zmęczenia, niechęć  wykonywania codziennych czynności, niechęć do życia

miałam podobnie, ale tak się skumulowało, że miałam ciągły skurcz kończyn po lewej stronie, walące serce, tętno 200 i byłam kłębkiem.
rtg, tomografie i inne świecące cuda-nic, zero guzów, problemów z kręgami itd-NERWY.
nie warto bagatelizować, dlaczego upierasz się, że psychiatra będzie sadził końskie dawki na odwal?
jak trafisz do dobrego, jak ja - dawała mi leki stopniowo, mówiła, że dla mnie ważniejsza jest terapia duszy, proponowała techniki relaksacyjne, masaże et cetera - zobaczysz, jak łatwo będzie Ci z nadzieją spojrzeć w przyszłość.
sa dni, gdy pewnie czujesz istny weltschmerz  ale musisz walczyć.
poszłam na masaże, dostałam lekkie leki przeciwlękowe, nasenne, masaże, nauczyłam się technik relaksacyjnych i planuję iść do terapeuty, znowu. muszę wyrównać rachunek z przeszłością-jeśli Ty tak masz- też to zrób.

4

Odp: Depresja??????!

Witam
Mi lekarz też powiedział, że nie umie do mnie dotrzeć. Mam depresje od kilku lat często myślałem o samobójstwie teraz mniej. Obojętnoś, jaka mnie ogarnia strasznie boli. Całe ciało boli niechęć do działania brak pamięci jest straszna.Czasami przychodzi takie napięcie, że mam chęć się okaleczyć nie mogę tego wytrzymać. Siłę czerpię ze swojej rodziny chcę dla nich żyć sam wychowywałem się bez ojca i wiem, że nie jest to dobre. Trzymaj się uważam, że może być tylko lepiej. Zycze Ci powodzenia i proszę nie poddawaj się. Mi to forum trochę pomaga tłumaczę sobie, że to jest choroba.

5

Odp: Depresja??????!

Ludzie na cukrzyce biorą leki przez całe życie i nikogo to nie dziwi...tak samo przy depresji trzeba tak postępować.....
leki trzeba brać do końca waszego żywota...

6

Odp: Depresja??????!

Witam!!!Ja mam taki problem,nie potrafię sobie poradzić z lękiem jaki mam gdy wychodzę do pracy.Ogólnie pracuję w sklepie,jest nas trzy na zmianę,zdarza się często,że jedna nie przychodzi bardzo często,a my z koleżanką zostajemy we dwie i ponad 5 godzin siedzimy same na zmianie,ona na jednej,ja na drugiej.Jest tak,że jak wiem,że tej drugiej koleżanki nie będzie w pracy wpadam w stres,lek,nie da sie tego opisać,robi mi sie duszno,słabo,boję sie,że jak cos sie stanie będę sama i nikt na daną chwilę mi nie pomoże,to jest do tego stopnia dla mnie straszne,że nie przesypiam nocy i się stresuję.Czy macie jakieś porady?Czytałam kiedyś że to może byc nerwica lękowa...

7

Odp: Depresja??????!

Witam. Też podejrzewam u siebie depresję, długo w niej trwam ale teraz czuję że się nasiliła. Zaczynam sobie nie radzić, wczoraj miałam iść do lekarza ale synek zachorował i znów to odkładam. Gdzie mam się skierować? lekarz ogólny, psycholog czy psychiatra? Proszę o podpowiedż

8

Odp: Depresja??????!

Witaj.nie no,nie mysl co lepsze-leczyc czy odejsc z tego swiata.wiadomo ze odejsc jest prosciej ale czy lepiej?jak juz masz ten dar zycia to nie mysl jak ze soba skonczyc.teraz moze nie widzisz poprawy ale kiedys ona nastapi,moze trzeba inne leki,MOZE ZMIEN LEKARZA,bo taki co gada ze nie moze do Ciebie dotrzec to co to za lekarz!jego zadaniem jest wlasnie pomóc Tobie za wszelka cene!staraj sie tez jakos sama ze soba walczyc aby nie tylko te zle mysli miec w glowie,moze otworz sie bardziej na leczenie bo wiadomo ze najlepiej mozna komus pomoc gdy sam tego tez chce.pozdrawiam.

Posty [ 9 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024