mój facet ma dziecko... - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » mój facet ma dziecko...

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 47 ]

1

Temat: mój facet ma dziecko...

Kochani !

Spotykam się od pewnego czasu z facetem, jest cudownie. Niedawno powiedział mi że ma dziecko. Nie jest po rozwodzie. Nie związał się z tą dziewczyną z którą ma dziecko. Czy macie doświadczenia z facetami którzy mają już dzieci?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: mój facet ma dziecko...

wszystko zależy od sytuacji...ja bym była ostrożna ,postaw się na miejscu jego byłej partnerki z którą ma dziecko,z jakich powodów nie są razem i czy interesuję sie dzieckiem

3

Odp: mój facet ma dziecko...

Przede wszystkim dowiedz sie, jak to sie stalo, ze mają razem dziecko, czy to byla przygoda 1 nocna.
Zobacz jaki ma stosunek do dziecka i do jego matki.

Poza tym pamietaj, ze dziecko zawsze bedzie dla niego nr 1.

4

Odp: mój facet ma dziecko...

Anusia, dziecko napewno wiele komplikuje ale nie jest tak, że nie mozna z takim facetem życ, choc czasami jest cięzko. Porozmawiajcie i zapytaj go jak do tego doszlo. Skoro nie są razem to byly powody. Ważne jest jaki ma stosunek i kontakt z dzieckiem, czy ma uregulowane wszystkie sprawy.W jakim wieku jest dziecko. Odpowiedzialny facet i dobry ojciec dziecka nie zostawi, niezaleznie od tego jaka jest jego matka. Jeśli bedziecie chcieli cos budowac to musisz wszystko wiedziec i wiedziec na czym stoisz.

Juliette napisał/a:

Poza tym pamietaj, ze dziecko zawsze bedzie dla niego nr 1.

To jest bzdura. Dorosły i odpowiedzialny facet/kobieta wie, że miłośc do dziecka jest czymś innym niż miłośc do partnera. Nie ma numerów 1. NIe można stawia kogoś przed kimś, a samemu żądac by byc dla drugiej osoby numerem 1. Wyjdzie tylko wtedy kiedy obydwie osoby są na pierwszych pozycjach partnerka/r i dziecko. To są dwie rózne miłości. Dziecko jest bardzo ważne, czasem najważniejsze ale nie można dla niego poświęcac siebie całkowicie. Ty jako partnerka nie możesz natomiast  żądac nigdy żeby dla ciebie dziecko zostawił, rezygnował z kontaktów itd bo wtedy wasz związek szans nie ma jeśli on jest odpowiedzialnym i dojrzałym ojcem. Można natomiast zaprzyjaźnic się z dzieckiem jak już będziecie pewni, że chcecie byc razem i pokazac mu, że należy do rodziny taty i ma w niej równe prawa i można stworzy naprawdę fajną rodzinkę.
Pozdarwawiam

5

Odp: mój facet ma dziecko...

Też przerabiałam podobną sytuację i to aż dwa razy. Zawsze też byłam zdania, że fakt, iż facet ma dziecko z poprzedniego związku nie stanowi problemu - można wszystko pogodzić i żyć szczęśliwie. Jednak w moim przypadku wcale tak nie było niestety. Problemem nie były dzieci, ale ich matki. Jedna z nich wiecznie wymyślała przeróżne powody aby ściągnąć do siebie ojca dziecka, nie ważne były nasze plany i ustalenia, bo dziecko było ważniejsze. Koniec końcem ten facet wrócił do niej i do dziecka po kilkunastu miesiącach, a ja zostałam sama.
Druga z kolei wywierała jakąś dziwną dla mnie presję na nim, że ciągle były zdołowany i ciągle musiałam go pocieszać i dopytywać się o co chodzi - jego psycha była totalnie zryta przez tą babę. Koleś sam nie wiedział czego chce od życia, czy chce być ze mną czy nie. W końcu ja podjęłam decyzję i odeszłam.
Oczywiście nie twierdzę, że to reguła, ale po takich doświadczeniach stwierdziłam, że już nigdy nie będę wiązać się z facetem, który ma dzieci z poprzedniego związku. Z moich doświadczeń wynika, że dziecko zawsze będzie ważniejsze bez względu na wszystko, a matki tych dzieci ciągle będą wprowadzać jakiś tam zamęt w moim życiu i życiu tego faceta.
Także moja rada taka: bardzo dobrze poznaj tego faceta, jego stosunek do matki dziecka oraz zachowanie i postępowanie samej matki.
Pozdrawiam, powodzenia! smile

6

Odp: mój facet ma dziecko...

Wśród facetów z dziećmi jest tyle samo świrów, krętaczy i osobników nieprzystosowanych społecznie co wśród męskiej części populacji nie posiadającej dzieci. Więc nie fakt posiadania dziecka jest tu najważniejszy tylko osobowość faceta i jego podejście do życia. I to powinnaś starać się poznać zamiast uważać dziecko za główną cechę tego chłopaka.

Ale jeśli:
- masz poglądy, że dziecko będzie zawsze nr 1 a Ty gdzieś daleko z tyłu
- nie potrafisz znieść myśli o tym, że on się może z tym dzieckiem kontaktować
- nie potrafisz znieść myśli o tym, że on się może kontaktować z matką dziecka
- nie potrafisz znieść myśli o tym, że to dziecko może pojawić się w Twoim domu

od razu sobie odpuść. Niezależnie, czy facet jest beznadziejnym dupkiem czy najwspanialszym okazem pod słońcem.

7

Odp: mój facet ma dziecko...

sherid, wcale mnie nie zrozumiałaś, więc Pani Czepialska da sobie spokój a ja wyjaśnię wink
W razie ''W'' to właśnie dziecko jest najważniejsze i jego dobro. Dobry ojciec będzie kierował się głównie dobrem dziecka. Jest w stanie poświęcić dla niego nawet związek. I tu nie chodzi o rywalizację, konkurencję.
To dziecko jest zawsze na początku, a później reszta.

Jak sama będziesz mieć swoje, to zrozumiesz.

8

Odp: mój facet ma dziecko...
Juliette napisał/a:

Jak sama będziesz mieć swoje, to zrozumiesz.

Ja mam swoje i jak najbardziej rozumiem sherid, a Ciebie za bardzo nie rozumiem... I uważam, że właśnie sherid ma rację.

9

Odp: mój facet ma dziecko...

Wszystko zalezy od roznych czynnikow. Tak jak pisza kolezanki powyzej - sprawdz, dowiedz sie, zapytaj (polecam jednak dowiedziec sie z niezaleznego zrodla, bo on moze Ci naopowiadac bajek) jaka historie ma Twoj mezczyzna, czy byl zonaty, co sie stalo, ze sie rozstali, jaki kontakt ma z dzieckiem.

Bylam w podobnej sytuacji i juz to gdzies tutaj na forum opisalam. Poza tym, ze u mnie mega problemem byla ex malzonka, z ktora prowadzili kilkuletnia wojne o dziecko, bo zadne nie chcialo odpuscic i kazde uwazalo, ze wie najlepiej co jest dobre dla dziecka. Na wojnie ucierpialo dziecko i cala rodzina, nasz zwiazek sie rozpadl, choc akurat do tego przyczynila sie najbardziej postawa mojego ex partnera - mnie traktowal i "szkolil" jak swoje dziecko, natomiast swoja 5 letnia corke traktowal niemalze na rowni z soba, jak swoja partnerke. Absolutnie wszystko, jego i moje zycie musialo byc jej /jemu podpozadkowane.

Osobiscie - odradzam takie zwiazki mlodym kobietom bez zobowiazan.

10 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2011-07-31 21:59:21)

Odp: mój facet ma dziecko...

Nie mam doświadczeń, ale to jest prawda, że jeżeli chcesz z Nim być, to musisz zdawać sobie sprawę na co się godzisz. Najlepiej poczytaj inne historie kobiet w tej sytuacji i wyobraź siebie w takiej i oceń czy będziesz w stanie podołać.
Z tego co widzę, to tak jak ja masz dopiero 23 lata to pdoobnie jak ja , bo ja 20  , to powiem Ci szczerze, że ja bym teraz na taki związek chyba nie była gotowa , może za wiele lat , jakbym była sama po przejściach. Po prostu jeszcze nie tak wiele w życiu przeżyłam, a taka sytuacja mogłaby być dla mnie za trudna wink Dlatego nie wiń się, jeżeli nie będziesz umiała wejść w ten związek, dla nas młodych kobiet to może być za trudne.
To prawda, że dziecko będzie dla Niego ważne, ale czy najważniejsze ? Dla mnie ciężko stwierdzić, ale oczywiście w pewnym sensie jest ważniejsze od partnera. Przecież dziecku rodzice są w stanie wybaczyć niemal wszystko, to miłość bezwarunkowa, a partnerowi już nie (chyba, że to toksyczny związek). Relacja z dzieckiem zawsze będzie trwać, jest bardzo silna, a z partnerem może się rozlecieć i nie ma reguły.
To nie znaczy oczywiście jednak, że będzie Cię ignorował i Twoje potrzeby , po prostu musisz zrozumieć, że ma już dziecko.
Pamiętaj też , że jest różnica , gdy dziecko jest malutkie czy większe. Jeżeli malutkie, to na pewno będzie poświęcał mu bardzo dużo czasu i na to też musisz być gotowa. To nie będzie zwązek o jakim może marzysz - codzienne spotkania od razu, beztroskie spędzenie czasu bez żadnych trosk w tle.
Jeżeli dziecko jest większe, to pewnie nie będzie spędzał z Nim aż tyle czasu, ale pamiętaj, w końcu pewnie to dziecko poznasz i warto, byś miała z Nim dobre relacje. To nie ejst łatwa rola. Dziecko może się buntować, że tatuś ma nową kobietę, możesz czuć się nieprzyjemnie.
smile

11

Odp: mój facet ma dziecko...

ja jestem związana z facetem który ma dwoje wspaniałych dzieci jest po rozwodzie. Jest Nam dobrze ze sobą.jeżeli komuś na kimś zależy to dziecko to nie jest problem jeśli Ci na Nim zależy i skoro się dogadujecie postaraj się zaakceptować jego przeszłość tacy ludzie też zasługują na szczęście. Widzę, że jesteś młoda masz 23 lata ja mam 21 i nie przeszkadza mi to uwielbiam bawić się z maluchami są wspaniali. Cieszę się że mój facet ma kontakt z dziećmi chociaż one mieszkają z Matką. To świadczy tylko o nim. Ale faktycznie powinnaś się dowiedzeć dlaczego nie jest z Matką dziecka.

12 Ostatnio edytowany przez McMiodek (2011-08-01 13:39:51)

Odp: mój facet ma dziecko...

Dziewczyny, teraz ja opiwiemsię po stronie"tych matek, które robią problemy biednemu facetowi". Otóż w ogromnej ilości przypadków to wcale nie jest tak, jak sobie facet potrafi umyślić! Ojciec mojego synka ma go tak głęboko gdzieś,ze w pale mi się to nie potrafi nawet zmieścić, spotyka się z nim,jak mu jego własna matka ROZKAŻE, a ja dzwonię do niego, kiedy naprawdę przegina i obiecuje cuda wianki,a ich nie spełnia! Obiecywał Kubusiowi już tyle rzeczy, naopowiadał takich kłamstw dziecku, ze życia mu nie starczy,żeby je odwołać, za każdym razem Kubuś jest rozczarowany i smutny z powodu jakiegoś farfocla, który potrafi tylko gadać i wierzyć w swoje pokrzywdzenie. Za to jego kolejne panny mają mnie za jakiegoś potwora,który uprzykrza życie biednemu chłopaczkowi, bo mu spokoju nie chce dać. Ściemnia,ze wyłudzam od niego niebotycznie jakieś alimenty i ledwo mu na życie starcza (A płaci faktycznie 300 zł i to jeszcze często jego rodzice dopłacają za niego, w dodatku mieszka z nimi), że tak kocha,wprost ubóstwa swoje dziecko,ale JA mu kontakt ograniczam i jeszcze żeby było mało, nastawiam dziecko przeciwko niemu. Tyle,ze jak dla mnie nic dziwnego,że własne dziecko mu nie ufa i woli zostać ze mną i obecnym partnerem. Sam powiedział do niego "Z Mamą i P. wychodzimy na dwór". I to nie jest nasza wina, tylko i wyłącznie jego,sam pracuje na takie zaufanie, a zrzuca odpowiedzialność za to na mnie i mojego obecnego partnera.

Nie twierdzę, że nie istnieją faceci dbający o swoje dzieci z poprzednich związków. Istnieją i są naprawdę fair.
A przecież warto zadbać, żeby dziecko czuło się dobrze zarówno w jednej, jaki drugiej rodzinie i życzę Ci, żebyście spokojnie dotarli do siebie i jakoś uporządkowali wszystkie potrzebne ku temu relacje. Tylko też staraj się oceniać wszystko obiektywnie.

13

Odp: mój facet ma dziecko...

@McMiodek

Wspolczuje Twojemu dziecku, zwlaszcza, ze to chlopiec i potrzebuje wzoru mezczyzny w swoim zyciu. To co ja opisalam, nie znaczy, ze za wszelkie zlo winilam matke dziecka, nie. Ich oboje sie przyczynilo do psychicznego udreczenia i dziecka i calej rodziny, a i do rozpadu naszego zwiazku. Moj partner mieszkal za granica, dziecko odwiedzal raz na miesiac, dwa, i potem w wakacje bywal codziennie u dziecka. Ale szopka zaczela sie, kiedy matka dziecka stwierdzila, ze on nie jest dobrym ojcem i nie zasluguje na kontakt z dzieckiem - wlasnie wtedy jego jedynym celem bylo "wygranie" milosci dziecka i samego dziecka, wlasnie wtedy stal sie jak nad wyraz honorowym i odpowiedzialnym ojcem, i wlasnie wtedy zaczal mi opowiadac historie o matce dziecka i jaki to on z nia nieszczesliwy byl. Ta, ciekawe wiec poco byl z nia przez 12 lat i potem jak sie urodzilo dziecko, nagle sie wszystko rozpadlo.
Powiem Ci, ze mialam go czasem serdecznie dosc i nie dziwilam sie postepowaniu matki, ba, nawet ja czasem bronilam, bo nie wyobrazasz sobie do jakich scen dochodzilo, bo zadne, a zwlaszcza on , nie chcialo odpuscic.

Nigdy Ci tego nie zycze, byc moze tak jest lepiej, ze nie walczycie o dziecko z Twoim ex. Byc moze jednak, jesli bys doszla do wniosku, ze skoro i tak sie dzieckiem nie interesuje, to Ty mozesz przejac pelne prawa rodzicielskie, to powinno mu juz dac do myslenia, a jak nie da, zadbaj o to, by Twoj syn znalazl "idola" i przyjaciela w Twoim obecnym partnerze, mam nadzieje, ze dobrze sie dogaduja. Czasem taki potrafi byc lepszym ojcem, niz ten prawdziwy.

A Ciebie "anusia" jeszcze raz ustrzegam przez takim mezczyzna, oni zazwyczaj naciagaja mlode kobiety na litosc, opowiadajac rozne historie o tym , jacy oni byli nieszczesliwi przez matke swojego dziecka. Nie potrzebujesz tego, uwierz. Dziwne, ze od razu sie nie przyznal, ze ma dziecko, moj jaki byl taki byl, ale od razu wiedzialam o wszystkim, i tak powinno byc.

14 Ostatnio edytowany przez shedir (2011-08-02 10:18:53)

Odp: mój facet ma dziecko...
Juliette napisał/a:

Jak sama będziesz mieć swoje, to zrozumiesz.

ALeż ja mam dziecko,  a nawet "powiedzmy"  dwójkę -swoje  i męza z młodzieńczego wybryku jeszcze sprzed naszego związku i mój mąż nigdy córki nie zostawił i nie olał sprawy i młoda jest członkiem naszej rodziny, ma równe prawa i mieszka z nami dobre pól, każdego miesiąca bo tak chce i my tego też chcemy. Obydwoje rozumiemy i  wiemy, że takie dziecko potrzebuje domu i rodziny, a przede wszystkim wzorów po to aby w przyszłości ułożyc sobie życie i nie popenic takich błędów jak rodzice. A te wzory to nie może byc stawianie wiecznie dziecka na pierwszej pozycji (bo jest z rozbitego domu) i nieliczenie się z innymi. Rodzina to rodzina i każdy ma mie w niej swoje prawa i byc na rówej pozycji.  I mój mąz zawsze powtarzał i robił tak aby dziecko było u nas i czuło się dobrze i szczęśliwie ale nie znaczyło to, że stawie je przedemną albo przed naszym wspólnym dzieckie. Nie ma łatwo i wiem o tym bo czasem jest "między młotem a kowadłem" ale zawsze dajemy radę. Tak robi mądry i odpowiedzialny facet i tak samo będzie robiła mądra matka w podobnej sytuacji.

15

Odp: mój facet ma dziecko...

sherid, w takim razie zwracam honor wink
Współczuję Ci, ale jednocześnie podziwiam takie osoby jak Ty.
Że ponownie potrafiły ułożyć sobie zycie.

16 Ostatnio edytowany przez shedir (2011-08-02 10:51:17)

Odp: mój facet ma dziecko...

DLaczego mi współczyjesz? To był mój świadomy wybór, że związałam się z facetem, który miał dziecko zanim mnie poznał. Ja weszłam w to z powiedzmy "czystą kartą" teraz mamy dziecko nasz wspólne i jego i tworzymy fajną rodzinkę. Fakt nie zawsze było miło i przyjemnie ale w którym związku tak nie ma czasami. Było też wiele nieprzyjemności przez osoby trzecie ale już to pokonaliśmy smile

17

Odp: mój facet ma dziecko...

Kochane ! dziękuje za tyle odpowiedzi.

Jego córka ma 8 miesięcy. On zostawił je jakieś 2 mies. temu. Byli ze sobą w sumie 2 lata. Już jak zaszła w ciążę w ich związku działo się "tak sobie". On się starał- ona wszystko utrudniała, co nie zrobił - było źle. Dziecko siedziało obok a oni się kłócili i rzucali na siebie k? To już chyba lepiej żeby nie byli razem jak dziecko ma się wychowywać w takiej rodzinie. Rozstawali się-wracali on się starał- ciągle było to samo. Powiedział, że ma już dość nie chce sobie zmarnować życia. Jak będzie z nią to zmarnuje życie sobie i dziecku.
Powiedział, że dla niego zawsze będę najważniejsza. Nasze szczęście będzie na równi ze szczęściem jego dziecka. Aby zachować naszą prywatność nie będzie mówił swojej byłej nic o nas. Będzie tylko zabierał córkę w wyznaczone dni i płacił alimenty oczywiście. Teraz kontaktuje się z nią tylko w sprawie córki.

Z jednej strony plus- bo dziecko jest małe i jak będzie mnie kojarzyło od początku to później nie będzie akcji w stylu "a kim jest ta Pani?" Zresztą ja zamierzam mieć dziecko za jakieś 2 lata więc najwyżej będę miała już dwójkę smile
Dziecko jako dziecko dla mnie nie stanowi problemu. Raczej jego ex. Bo to ona może robić jakieś chore akcje. Dlatego postanowiliśmy żeby na razie nic jej o nas nie mówić, bo nawet jeszcze nie było rozprawy o alimenty. Termin jest w trakcie ustalania.
Mój facet nie jest rozwodnikiem, nie pobrali się bo jakoś temat się rozpłynął. Chociaż on się oświadczył...

Powiedział mi to , że ma dziecko dopiero po dwóch tygodniach znajomości. Wcześniej spotykał się z kimś, ale nie był na to gotowy żeby komuś powiedzieć bo znajomość nie doszła do takiego momentu. Tak mi to wytłumaczył.

Wiem, że nie warto skreślać kogoś tylko z tego względu, że ma dziecko, ale czasem zastanawiam się czemu ja ?:) Zawsze mam jakieś chore akcje dot. związków Niedawno uwolniłam się z toksycznego związku, który trwał 5 lat. Dużo mnie to kosztowało, dlatego nie chciałabym się rozczarować, ale z drugiej strony chyba nie umiałabym mu powiedzieć, że nie chce już go widzieć. Nawet wczoraj  jak zadzwoniłam do niego ze swoimi obawami, odpowiedział na wszystkie pytania po czym powiedział, że jakby mi coś jeszcze przyszło na myśl mogę zawsze zadzwonić...Dla niego bardzo ważna jest rozmowa- a to jest to czego ja w poprzednim związku nie miałam...Widać, że się stara, widać , że mu zależy. Choć gdybym go nie znała, gdyby mi na 1 randce powiedział, że ma dziecko- nie spotkałabym się z nim więcej :)W miarę poznawania go coraz trudniej będzie mi odejść, ale nawet w momencie gdy powiedział mi że ma dziecko, nie pomyślałam sobie "to koniec" tylko "jak to będzie?"

Dziś np. pojechał do małej. Spędzi tam parę godzin. Wolałabym żeby jechał po mała, zabierał ją do siebie a później odwoził a nie siedział razem z ex. Jego ex mieszka ok. 60 km od naszego miasta zamieszkania. On na razie nie ma możliwości żeby tak robić bo nie ma samochodu ;/ a wozić się pociągami z małą to nie fajne? Ale dziwnie się czuję jak wiem że on jest razem z nimi?

18

Odp: mój facet ma dziecko...

Większość czasu, praktycznie każdą wolną chwilę spędza ze mną. Więc to tez nie jest tak, że dziecko dominuje. Ma czas dla dziecka i dla mnie.Widujemy się praktycznie co 2 dzień a weekendy spędzamy całe razem.Moze dlatego że to początki, a dziecko jest jeszcze bardzo małe... ale kiedy zacznie rozmawiać i dzwonić żeby przyjeżdzał częściej...nie mam pojęcia co zrobić.

19 Ostatnio edytowany przez Kaja83 (2011-08-02 14:57:33)

Odp: mój facet ma dziecko...
anusia napisał/a:

... ale kiedy zacznie rozmawiać i dzwonić żeby przyjeżdzał częściej...nie mam pojęcia co zrobić.

Nie wiesz co zrobić ? dobrze się zastanów i przemyśl sobie wszystko jeszcze raz na spokojnie, musisz mieć świadomość tego, że o tym dziecku zawsze trzeba bedzie pamiętać i myśleć, wakacje, ferie, weekendy, alimenty i inne wydatki. Dziewczynka dorośnie będzie chciała spędzać więcej czasu z ojcem, musisz to akceptować i wykazać się dużą tolerancją .. masz wątpliwości ? to daj sobie czas... Tu nie ma miejsca na rywalizację, nie mozesz mu utrudniać kontaktów z dzieckiem.

Ja osobiście nie pakowałabym się w taki związek, gdyby dziecko było starsze i gdyby jego matka miała już męża... to może, obecnie temat nie jest chyba w pełni zamknięty, dwa miesiące temu się rozstali dopiero, może hormony z jej strony zadziałały i wszystko się popsuło, .. byli razem dwa lata, dziecko wiąże ludzi ze sobą bardzo.. zmierzam do tego, ze ja bałabym się, że on zwyczajnie do niej wróci...

Poza tym .. piszesz, że on się starał i że ona stwarzała problemy, w wiekszości takich sytuacji wina jednak leży po stronie faceta..

20

Odp: mój facet ma dziecko...

Zgadzam się. Po pierwsze w obecnej sytuacji ja sama nie byłabym gotowa na taki związek  z facetem, który ma dziecko , a po drugie też bałabym się powrotu do byłej.
No , ale oczywiście nie znaczy, żeby rezygnować, skoro Ci zależy.
Daj sobie czas, poukładaj to sobiie w głowie, możesz mu poiwiedzieć , że potrzebujesz trochę czasu.

21

Odp: mój facet ma dziecko...

anusia - im wiecej czytam, im wiecej pisze, tym bardziej chcialabym Cie od tego pomyslu odwiesc.
To co piszesz o nim co on Ci mowi o swojej ex to sa niestety czeste schematy mezczyz w takich sytuacjach - zawsze biedni, zawsze pokrzywdzeni, zawsze maja zmarnowane zycie przez ta ex. Ilez ja sie tego nasluchalam!

Druga sprawa - fakt, ze Ci nie powiedzial od razu, i fakt, ze chce utrzymac Wasz zwiazek w tajemnicy - jak sie zwiazalam z moim ex, przez pare miesiecy bylo to samo - bylismy w tajemnicy - i co sie okazalo? ze on ze mna na boczku a z matka dziecka probowac sie zejsc, bo nagle zaczela mu robic problemy z widywaniem dziecka. A wczesniej to przylatywala do niego i oni sobie chodzili po miescie jak szczesliwa rodzina, a ja siedzialam w domu i ryczalam, bo nawet sie do mnie wtedy nie raczyl odezwac.

Po trzecie - dobrze dziewczyny mowia - on dopiero co rozstal sie z tamta, fakt, ze faceci potrafia szybko przechodzic z jednego zwiazku w drugi, ale nie wierzylabym w jego szczere uczucia. Zapewne sam teraz nie wie co czuje, bo rozstal sie przeciez z kobieta, z ktora ma dziecko! A to dziecko przeciez tez nie wzielo sie z niczego, byli w zwiazku!
On teraz potrzebuje wsparcia, kogos kto da mu energie, ale potem jak ta energie z Ciebie juz wyssa - moze Cie doslownie kopnac w tylek.

Po czwarte - Nie wierz w to, ze jak dziecko bedzie rosnac to bedzie lepiej i latwiej. Nie bedzie. Bedzie wiecej wydatkow, wiecej obowiazkow, wiecej spotkan. Alimenty, dobrze, niech placi, ale kiedy dziecko bedzie u Was, tez bedzie wydawal na nie pieniadze, czesto nawet wiecej niz na te alimenty, tak bylo u nas, mala musiala miec ciagle rozrywki i najlepsze rzeczy. Nie mowie, zeby nie kupowal ojciec dziecku nic, ale z rozsadkiem. Jezeli spotkania beda narzucone przez sad, to mozesz zapomniec o co drugim weekendzie, tudziez wyjazdach na wakacje tylko z nim, choc to zalezy glownie od jego pracy. U mnie byly wakacje z jego dzieckiem - gdzie ja musialam robic za opiekunke i sama w sumie nie wypoczelam, bo wszystko bylo "pod dziecko", szlo sie tam gdzie chciala, robilo sie to co chciala. O romantycznym tygodniu wakacji tylko we dwoje moglam zapomniec.

Po piate - Matka dziecka faktycznie moze sie wkurzyc i robic na zlosc, moze zaczac sie sad i pieklo. Az za dobrze wiem, co to znaczy, a Ty na to nic absolutnie nie poradzisz, a tylko bedziesz sie wykanczac, a oni Ciebie.

Szkoda zycia, mlodych lat, ja sie tak szarpalam 3 lata, i tez wydawalo mi sie, ze im lepiej go poznalam, tym ciezej bylo mi odejsc, i odchodzilam, wracalam, i tak wiele razy. Az zaczal mnie tak zle traktowac i cudem sie stalo, ze sam ze mna zerwal, a ja akurat bylam za granica, i po prostu juz nie wrocilam. Ja mialam 26 jak zaczelam z nim byc, Ty jeszcze jestes bardzo mloda.
Zrobisz jak zechcesz. A byc moze Tobie, Wam sie wlasnie uda, ale radzilabym najpierw sprobowac z facetem bez takich zobowiazan i przeszlosci, przynajmniej bedziesz miala porownanie.
I prosze nie wierz mu we wszystko, ze to wszystko wina matki dziecka. Narodziny dziecka czesto, zbyt czesto w dzisiejszych czasach, podowuja wielki kryzys w zwiazkach, ale nad tym trzeba pracowac, a nie olac i sobie odejsc i tylko nadawac na ta druga osobe. Tak jak tu ktos mowil - wina lezy po obu stronach.

Pozdrawiam i szczescia zycze.

22

Odp: mój facet ma dziecko...
Kaja83 napisał/a:

Poza tym .. piszesz, że on się starał i że ona stwarzała problemy, w wiekszości takich sytuacji wina jednak leży po stronie faceta..

Fantazja Cię ponosi. Czy możesz podać źródło, z którego ta opinia wynika (np. jakieś dane statystyczne)?

23

Odp: mój facet ma dziecko...
Lupus napisał/a:
Kaja83 napisał/a:

Poza tym .. piszesz, że on się starał i że ona stwarzała problemy, w wiekszości takich sytuacji wina jednak leży po stronie faceta..

Fantazja Cię ponosi. Czy możesz podać źródło, z którego ta opinia wynika (np. jakieś dane statystyczne)?

Tak mogę , forum Netkobiety.

24

Odp: mój facet ma dziecko...

hej ;]

Ja mam męża który ma juz dziecko z inna kobietą, sami też mamy naszego synka.

powiem tak, nie wiem jakie są relacje Twojego faceta z dzieckiem i z tą kobietą, w moim przypadku było i jest tak że praktycznie nie mają ze sobą żadnego kontaktu mimo że mieszkamy w jednym mieście.
Nawet jeśli było by inaczej to co z tego??

jesteś z tym facetem i nie ważne jest co on tam i z kim robił w przeszłości, dobra ma dziecko? ale to w niczym nie przeszkadza bynajmniej mnie się tak wydaje

25

Odp: mój facet ma dziecko...
Kaja83 napisał/a:
Lupus napisał/a:
Kaja83 napisał/a:

Poza tym .. piszesz, że on się starał i że ona stwarzała problemy, w wiekszości takich sytuacji wina jednak leży po stronie faceta..

Fantazja Cię ponosi. Czy możesz podać źródło, z którego ta opinia wynika (np. jakieś dane statystyczne)?

Tak mogę , forum Netkobiety.

A mnie się wydaje, że wine to jednak przeważnie ponoszą obydwoje. Natomiast jeśli chodzi o póżniejesze kontakty z dziecmi to kobietom zawsze jest źle. Jak facet sie nie spotyka z dzieckiem to źle ( i słusznie bo to wtedy sku...el a nie facet) jak sie z dzieckiem spotyka i chce kontakty to się mu wtedy robi wszytko żeby zycie i kontakty utrudnić.
Jeśli chodzi o autorke to jestem pewna że matka dziecka będzie kontakty utrudniała i będzie wściekła. Ale tutaj autorka musi się zastonowić czy jej związek z facetem jest poważny i czy warto wciągać w to dziecko na ten moment. Dziecko jest malutkie i jego świat musi być ustatkowany.

26

Odp: mój facet ma dziecko...
Kaja83 napisał/a:

Tak mogę , forum Netkobiety.

To idź na forum dla mężczyzn i będziesz miał dokładnie odwrotne dane.  Czyli jednak fantazja ponosi...

27

Odp: mój facet ma dziecko...
Lupus napisał/a:
Kaja83 napisał/a:

Tak mogę , forum Netkobiety.

To idź na forum dla mężczyzn i będziesz miał dokładnie odwrotne dane.  Czyli jednak fantazja ponosi...

Fantazjuję na inne tematy big_smile big_smile big_smile moze wypowiesz sie w wątku autorki, zamiast czepiać się moich sugestii, będzie miło, no cóż może podaj mi adres forum dla mężczyzn, poczytamy i ocenimy..

28

Odp: mój facet ma dziecko...

Masz rację, szkoda czasu na dyskusję z Tobą, czyli ze stereotypami wynikającymi z niechęci do mężczyzn (a zastanów się jeszcze z czego ta niechęć wynika). Forum dla mężczyzn - google proponuję.

29

Odp: mój facet ma dziecko...

będzie mi miło kiedy wypowie się na temat jakiś mężczyzna smile)

30

Odp: mój facet ma dziecko...

news: wydało się.
Jak był u niej po córkę ona zabrała mu telefon. Zanim on się zorientował (myślał że zgubił) ona przejrzała wszystkie nasze wiadomości. Zaczęła się rzucać, że tak szybko sobie życie z kimś zaczął układać. Później się widziałam z nim i napisała do niego smsa, że skrzywdził córkę zostawiając ją itp.
Także wie już o nas i myślę, że nawet lepiej wyszło bo przynajmniej każdy o każdym wie, bez żadnego ukrywania.
Powiedział, że w momencie wyznaczenia daty spotkań. Bedzie jechał po małą, zabierał ją a później odwoził. Bo teraz ta dziewczyna nie chce mu oddać np. na dzień dziecka.

31

Odp: mój facet ma dziecko...
Lupus napisał/a:
Juliette napisał/a:

Jak sama będziesz mieć swoje, to zrozumiesz.

Ja mam swoje i jak najbardziej rozumiem sherid, a Ciebie za bardzo nie rozumiem... I uważam, że właśnie sherid ma rację.

O ile się orientuję, to Lupus jest mężczyzną. I nawet jest podpisany pod obrazkiem tongue Ponadto jak napisał MA dzieci smile I zajął stanowisko

32 Ostatnio edytowany przez Kaja83 (2011-08-04 09:37:46)

Odp: mój facet ma dziecko...
Lupus napisał/a:

Masz rację, szkoda czasu na dyskusję z Tobą, czyli ze stereotypami wynikającymi z niechęci do mężczyzn (a zastanów się jeszcze z czego ta niechęć wynika). Forum dla mężczyzn - google proponuję.

Jak widać nie potrafisz podać forum dla mężczyzn, widocznie takowe jak NASZE, kobiece dla WAS nie istnieje. Nigdy nie kierowałam się stereotypami a do niechęci w kierunku mężczyzn jeszcze mi daleko,  gdyby było tak jak mówisz nie byłabym dzis szczęśliwa w związku, właśnie z mężczyzną. Nie mam się więc nad czym zastanawiać.

Byłam kiedyś w podobnej sytuacji jak autorka i absolutnie wina nie leżała po stronie faceta. Nie generalizowałam i nie skreslałam. Co nie oznacza, ze zdanie zmienię, dalej uważam, że w większości takich sytuacji facet wymięka. Dowody tego mamy na forum. Ale nie jest to regułą.

Anusiu przykro mi, że nie trafił się mężczyzna... który mógłby się konkretnie wypowiedzieć w Twoim wątku i ja ze swojej strony przepraszam, za uwagi nie w temacie ..;)

moja sugestia - bądź czujna obserwuj, słuchaj, pytaj i rozmawiaj z partnerem, wyciągaj wnioski, zastanów się jeszcze raz czy warto rzeczywiście... ona teraz zachowuje się jak pies ogrodnika, sama go odstrzeliła, ale komuś innemu nie odda.. z drugiej strony on bardzo szybko znalazł sobie kogoś, pisałaś że odszedł od eks i córki dwa miesiące temu.. nie za szybko układa sobie życie z Tobą...

33 Ostatnio edytowany przez czekolada00721 (2011-08-04 13:58:17)

Odp: mój facet ma dziecko...

Jestem z mezczyzna, ktory ma dziecko - syna 5 lat. Na poczatku nic z tego nie robilam, ale teraz gdy my mamy synka on juz 2 razy POmyliŁ IMIONA... sad

Nie mowi O nim czesto, choc zdarza sie, to jednak jego syn.

Gorsze bylo jak jego ciocia pRzyjechala z daleka i rowniez naszego syna nazwala "tamtym imieniem" To mnie zabolalo, jego babcia tez ostatnio sie pomylila....

To jest przykre ...

A poza tym to trzeba miec na uwadze ze napewno w przyszlosci beda sie spotykac .... bo w moim przypadku on placi tylko alimenty. A jego dziecko ma juz innego tatusia, bo ona odeszla gdy maly mial 4 miesiace....

tak wiec, to w niczym nie przeszkadza, mozna tylko czasem niemile byc zaskoczonym...

34

Odp: mój facet ma dziecko...
Kaja83 napisał/a:

[Jak widać nie potrafisz podać forum dla mężczyzn, widocznie takowe jak NASZE, kobiece dla WAS nie istnieje.

Jak widać jednak google, to za wysoki poziom... Wbrew regulaminowi dam Ci takie linki:
http://www.forum.wstroneojca.pl/
http://pomesku.org.pl/

Kaja83 napisał/a:

Nigdy nie kierowałam się stereotypami a do niechęci w kierunku mężczyzn jeszcze mi daleko,  gdyby było tak jak mówisz nie byłabym dzis szczęśliwa w związku, właśnie z mężczyzną.

Oczywiście, że kierujesz się stereotypami i niechęcią do mężczyzn, a Twoje tłumaczenie przypomina mi tłumaczenia każdego antysemity: Nie mogę być antysemitą, bo mam kolegę Żyda.

Kaja83 napisał/a:

Dowody tego mamy na forum.

Skoro jeszcze nie dostrzegłaś, że piszesz na forum kobiecym i 99% szukających tu pomocy, rad itp. to kobiety, to pewnie nigdy nie dostrzeżesz.

Kaja83 napisał/a:

Anusiu przykro mi, że nie trafił się mężczyzna... który mógłby się konkretnie wypowiedzieć w Twoim wątku i ja ze swojej strony przepraszam, za uwagi nie w temacie ..;)

Ale co tu można wiele powiedzieć? Zazwyczaj to kobiety mają fiksacje na punkcie dzieci, a nie mężczyźni. Facet potrafi pogodzić bycie ojcem z byciem mężem/partnerem. Kobiety mają z tym problem.

35 Ostatnio edytowany przez Kaja83 (2011-08-04 15:39:38)

Odp: mój facet ma dziecko...
Lupus napisał/a:
Kaja83 napisał/a:

[Jak widać nie potrafisz podać forum dla mężczyzn, widocznie takowe jak NASZE, kobiece dla WAS nie istnieje.

Jak widać jednak google, to za wysoki poziom... Wbrew regulaminowi dam Ci takie linki:
http://www.forum.wstroneojca.pl/
http://pomesku.org.pl/


Skoro jeszcze nie dostrzegłaś, że piszesz na forum kobiecym i 99% szukających tu pomocy, rad itp. to kobiety, to pewnie nigdy nie dostrzeżesz.

całe szczęście zaszczepiona jestem na wściekliznę lupus ... strasznie się pielesisz, keep calm , może zmykaj gryźć na tym swoim forum męskim..

na drugi raz jak zaczniesz wydawać opinie obraźliwe, bo taką o mnie powyżej wydałeś, nie czyń tego na podstawie jednego postu

36

Odp: mój facet ma dziecko...

No ale powiedzmy sobie szczerze, że życie z osoba która ma dziecko z poprzedniego związku łatwe nie jest. Myśle że mężczyźni mają z tym jednak mniejszy problem niż kobiety szczególnie młode.Dlatego młodym osobom nie polecam.  Trzeba miec grubą skórę, żeby wszystko przejśc. Szczególnie jak ex dostaje świra na sama myśl że były partner/ka układaja sobie życie i sa szczęsliwi z kimś innym, a niedaj Boże jeszcze dziecko lubi tą osobę. Wtedy dziecko staje się karta przetargowa, a taki ojciec/matka stoją przeważnie między młotem, a kowadłem w stosunku do dziecka i partnera/ki bo to przeważnie tu jest problem. Z doświadczenia swojego i bliskich mi osób wiem, że to jednak kobiety przeważnie są czarną strona tego konfliktu i to one mają większe problemy z akceptacją nowego życia byłego partnera i wiecznie próbują utrudniac.

37

Odp: mój facet ma dziecko...

Witam smile nie wiem czy tu jeszcze ktoś zagląda smile bylam z moim chlopakiem za granica i ma dziecko , oczywiście z początku jakoś mi to nie przeszkadzało ale teraz widzę ze jest dziwnie.  Nie widzi świata po za nim, zrobił by wszystko aby się z nim widywać,itp. Nawet czasem nie przyznaje jej sie ze jest ze mna w danej chwili bo boi sie ze dzuecka nie bedzie widywał.Tym bardziej ze jego była nie może sobie znaleźć faceta i wiem ze na pewno jest zła o to ze in sobie życie ułożył. On za bardzo nie chce abym wtrącała się w ich dziecko, żebym nie wiedziała i połowie rzeczy ,  bo to tylko jego sprawa jego przeszłość itp. No ale ja żyję z nim hmm i myślę że powinnam wiedzieć z kim mam do czynienia i z czym. Tak myślę że on zachowuje się czasem tak jak ja bym nie wiem kim dla niego była jak ona dzwoni to prawie na włosach staje.. denerwuje mnie to myślę że powinien jej jakieś granice przedstawić i interesować się tylko dzieckiem a nie tym co u niej w domu się robi.jak wy to widzicie ?:)

38

Odp: mój facet ma dziecko...

anusia, przepraszam, ale uważam, że weszłaś w kupę i nie dlatego, że on ma dziecko, tylko ze względu na okoliczności.
Z Twoich informacji wynika, że rozstał się z partnerką 2 m-ce temu! Zanim Ciebie poznał, zdążył się już z kimś spotykać? Czyli miał jakąś metę odchodząc, a teraz jest z Tobą, jak długo 4, 5 tygodni, a Ty snujesz marzenia o wspólnym życiu, dzieciach???
Ile Ty masz lat?
Po za tym, fatalnie o nim świadczy, że zostawił dziewczynę 6 m-cy po porodzie. Dla młodych rodziców pojawienie się pierwszego dziecka, to trudne chwile, zwłaszcza dla matki. Może i się kłócili, ale gdyby to był odpowiedzialny facet, nie zwinąłby żagli tak od razu.
Dziwne też, że czeka na sprawę o alimenty, czyżby nie chciał płacić?
Twój zachwyt nad tym panem jest zdecydowanie przedwczesny

39

Odp: mój facet ma dziecko...
gwizdek napisał/a:

Witam smile nie wiem czy tu jeszcze ktoś zagląda smile bylam z moim chlopakiem za granica i ma dziecko , oczywiście z początku jakoś mi to nie przeszkadzało ale teraz widzę ze jest dziwnie.  Nie widzi świata po za nim, zrobił by wszystko aby się z nim widywać,itp. Nawet czasem nie przyznaje jej sie ze jest ze mna w danej chwili bo boi sie ze dzuecka nie bedzie widywał.Tym bardziej ze jego była nie może sobie znaleźć faceta i wiem ze na pewno jest zła o to ze in sobie życie ułożył. On za bardzo nie chce abym wtrącała się w ich dziecko, żebym nie wiedziała i połowie rzeczy ,  bo to tylko jego sprawa jego przeszłość itp. No ale ja żyję z nim hmm i myślę że powinnam wiedzieć z kim mam do czynienia i z czym. Tak myślę że on zachowuje się czasem tak jak ja bym nie wiem kim dla niego była jak ona dzwoni to prawie na włosach staje.. denerwuje mnie to myślę że powinien jej jakieś granice przedstawić i interesować się tylko dzieckiem a nie tym co u niej w domu się robi.jak wy to widzicie ?:)

Upss, nie dostrzegłam daty wątku, mam nadzieję, że anusia jest już dawno w szczęśliwym związku z innym.

gwizdek nie walcz z jego dzieckiem, to tylko dobrze o nim świadczy, że chce być dobrym ojcem. Poczytaj wątek w dziale Psychologia "Być macochą..."

40

Odp: mój facet ma dziecko...
josz napisał/a:

anusia, przepraszam, ale uważam, że weszłaś w kupę i nie dlatego, że on ma dziecko, tylko ze względu na okoliczności.
Z Twoich informacji wynika, że rozstał się z partnerką 2 m-ce temu! Zanim Ciebie poznał, zdążył się już z kimś spotykać? Czyli miał jakąś metę odchodząc, a teraz jest z Tobą, jak długo 4, 5 tygodni, a Ty snujesz marzenia o wspólnym życiu, dzieciach???
Ile Ty masz lat?
Po za tym, fatalnie o nim świadczy, że zostawił dziewczynę 6 m-cy po porodzie. Dla młodych rodziców pojawienie się pierwszego dziecka, to trudne chwile, zwłaszcza dla matki. Może i się kłócili, ale gdyby to był odpowiedzialny facet, nie zwinąłby żagli tak od razu.
Dziwne też, że czeka na sprawę o alimenty, czyżby nie chciał płacić?
Twój zachwyt nad tym panem jest zdecydowanie przedwczesny

Anusia pisała cztery lata temu...

41

Odp: mój facet ma dziecko...

Lupus,
Nie zgodzę się z opinią, że tylko kobiety mają ,,fiksację" nt dzieci. Mam 23 lata, a mój partner ma dziecko. Na początku naszego związku widywał się z małą w dwa weekendy w miesiącu. Szybko natomiast zaczęło się to zmieniać. Poświęca coraz mniej czasu mnie, a z córką widuje się nawet codziennie. Teraz jest problem z tym, żeby spędził ze mną jeden dzień w tygodniu(cały). Na początku uwielbiałam jego córkę, ale z czasem zaczęło mnie to przerastać, choć jesteśmy ze sobą dopiero 4 miesiące. Sama nie jestem gotowa na macierzyństwo, a świadomość tego, że ma dziecko z inną coraz bardziej mnie przytłacza. Jednak jestem do niego bardzo przywiązana i gdyby nie to, że ma dziecko, byłoby nam ze sobą cudownie. Myślisz, że w takiej sytuacji powinnam przemilczeć to, że czuje się mniej ważna i poświęcić swoje szczęście, czy poważnie z nim porozmawiać i wyznaczyć granice?

42

Odp: mój facet ma dziecko...

Witajcie kochane !:)
Mam podobny problem jak anusia
Zaczęłam się spotykać z facetem który ma dziecko z inna kobieta, nie są po ślubie ale byli zareczeni. Decyzja o całkowitym rozstaniu się z nią podjął wydaje mi się ze w momencie gdy poznał mnie.. A wcześniej mówił ze już nie raz się rozstawali ale wracali do siebie A także to ze chcieli się rozstać w momencie gdy okazało się ze jest w ciąży. Problem stanowi to ze dowiedziała ze spotyka się z kims i podobno zaczęła mi robić problemy z widywaniem się z dzieckiem. Ewidentnie chce do niego wrócić bo posunela się do tego ze pisała do mnei z zapytaniem czy mnie coś z nim laczy. Teraz sprawa ucichla I przyprowadza mu dziecko ale w trakcie wizyt ona jest obecna w jego mieszkaniu czego nie mogę znieść. Dodatkowo wydaje mi się ze powiedział jej ze już się ze mną nie spotyka skoro bez problemu może widywac się z dzieckiemm. Chociaż on twierdzi ze nie rozmawia z nią na mój temat I nie wie czy ona wie o nas czy nie. My spotykamy się tylko wieczorami czasami na noc. Nigdy się nie zdarzyło żeby przyjechał do mnie rano na cały dzień. Mówi ze mnie kocha ale sama nie wiem czy mu ufac. Gdy mu mówię żeby porozmawiać z była o mnie to on nie chce o tym słyszeć bo mówi ze zabroni mu kontaktów z dzieckiem i wniesie sprawę do sądu o odebranie prawa do dziecka. Ale niby czemu miałaby mu odebrać prawa na jakiej podstawie skoro opiekuje się nim I chce się widywac. Twierdzi ze może jak sobie ona kogoś znajdzie to będzie inaczej ale kiedy to będzie jeśli za 10 lat nikogo nie będzie miała to ja zawsze będę z boku I będę się musiała ukrywac. Nawet na porządnej randce nie byliśmy A spotykaliśmy się wcześniej głównie w pracy bo razem pracujemy. Co myślicie o mojej sytuacji co mam zrobić.??

43

Odp: mój facet ma dziecko...

Jesteś kochanką, którą należy ukrywać. Odpuść dla własnego dobra, szkoda czasu.

44

Odp: mój facet ma dziecko...

Myślisz? Ale ona się wyprowadzila od niego. Tylko zależy mu na tym żeby nie popsula I nie utrudniała kontaktu z dzieckiem.

45 Ostatnio edytowany przez SonyXperia (2017-03-21 00:48:19)

Odp: mój facet ma dziecko...
anusia napisał/a:

Jego córka ma 8 miesięcy. On zostawił je jakieś 2 mies. temu. Byli ze sobą w sumie 2 lata. Już jak zaszła w ciążę w ich związku działo się "tak sobie". On się starał- ona wszystko utrudniała, co nie zrobił - było źle. Dziecko siedziało obok a oni się kłócili i rzucali na siebie k? To już chyba lepiej żeby nie byli razem jak dziecko ma się wychowywać w takiej rodzinie. Rozstawali się-wracali on się starał- ciągle było to samo. Powiedział, że ma już dość nie chce sobie zmarnować życia. Jak będzie z nią to zmarnuje życie sobie i dziecku.
Powiedział, że dla niego zawsze będę najważniejsza. Nasze szczęście będzie na równi ze szczęściem jego dziecka. Aby zachować naszą prywatność nie będzie mówił swojej byłej nic o nas. Będzie tylko zabierał córkę w wyznaczone dni i płacił alimenty oczywiście. Teraz kontaktuje się z nią tylko w sprawie córki.

Czyli jednym słowem dał Ci do zrozumienia, że ona próbowała złapać go na dziecko i tym samym przy sobie zatrzymać wink Byc może. Być może nie. Za to Ty jesteś tą, która na bank załapie się na niego.

anusia napisał/a:

Z jednej strony plus- bo dziecko jest małe i jak będzie mnie kojarzyło od początku to później nie będzie akcji w stylu "a kim jest ta Pani?" Zresztą ja zamierzam mieć dziecko za jakieś 2 lata więc najwyżej będę miała już dwójkę smile

Szybko planujesz. Robisz wręcz błyskawiczne plany na przyszłość.

anusia napisał/a:

Dziś np. pojechał do małej. Spędzi tam parę godzin. Wolałabym żeby jechał po mała, zabierał ją do siebie a później odwoził a nie siedział razem z ex.

Skąd ta zazdrość, skoro już w trakcie jej ciąży, czy tam przed nawet, układało im się "tak sobie" i tak brzydko do siebie mówili? Btw. uwielbiam ten klasyk "tak sobie" big_smile
Zapomnij o tym, co wolałabyś odnośnie dziecka. Nie Ty będziesz o tym decydować tylko jego matka. Jesteś na to gotowa, jeśli juz teraz wolałabyś aby dla Twojej wygody i emocjonalnego bezpieczeństwa przerzucać niespełna roczne dziecko po kilkadziesiąt kilometrów?

Ciąża, zwłaszcza nieplanowana, dziecko, obowiązki, ojcostwo - być może to go przerosło. Zwinął manale i ma następną. Bez męczących zobowiązań na co dzień, bez pretensji i kłótni.

46

Odp: mój facet ma dziecko...

Dziewczyny pomóżcie mi, co mam robic? przeczekać to czy wydaje wam sie że to nie w porzadku ze mnie ukrywa? był ktos w podobnej sytuacji?

47

Odp: mój facet ma dziecko...

doradźcie bo albo zwariuję albo wpadnę w szał i zrobie coą glupiego.
Opiszę sytuacje mam nadzieję że wystarczająci jasno tak byście mogły wyraźić sowoją opinie.
Otóż zaczęlam się spotykać jakiś czas temu z facetem który ma małe dziecko.Wszystko ok jest cudowny, czuły itd... no ale.. Nie chce ujawnić tego że sie spotykamy.Nasze randki są zawsze zdala od ludzi i późno wieczorem. On ze wzgledu na to ze sprawuje opieke nad dzieckiem pół na pół z matką codziennie widuje się z eks , ich kontakt jest nie przerwany od dnia rozstania ciągle smsy, rozmowy wysylanie sobie zdjeć...Jego eks wyjechala z urlop z dzieckiem i nowym partnerem widziałam że bardzo to nim wstrząsnęlo niby mowi ze nie może znieść mysli ze obcy facet jest z jego dzieckiem ale ja mam watpliwości czy chodzi tylko o dziecko czy raczej jest zazdrosny o byłą i nadal liczy na powrot.Rozmawialam z nim powiedzialam co czuje że uważam że kontakt miedzy nimi jest zbyt częsty ze skoro koniec to koniec ale on caly czas mowi ze musi sie znią kontaktowac bo mają male dziecko.Dla mnie zaczyna to być nie do zniesienia uważam ze pewne rzeczy powinny być ustalone i każda ze stron ma się ich trzymać i nie ma koniecznosci rozmawiać i kontaktować sie kilka razy dziennie.Zaczynam podejrzewac ze oni oboje chcą wywołać zazdrość kosztem moim i jej nowego partnera.Miałyscie podobnie co o tym myślicie lub jak to rozwiązałysci?

Posty [ 47 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » mój facet ma dziecko...

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024