Witam. Mam pewien problem z chłopakiem( NAZWIJMY GO X).. Otóż byłam w nim zakochana od kilku lat. Przez ten cały czas byliśmy bardzo dobrymi przyjaciółmi. Co do mojego uczucia.. oczywiście X o tym nie wiedział.. W tym czasie robiłam dosłownie wszystko, by się tego uczucia wyzbyć. W końcu miesiąc temu nie wytrzymałam i mu powiedziałam. X najpierw milczał, a później niby sam mi powiedział, że też mnie kochał przez tez cały czas. Moja magia zniknęła, gdy sobie to wszystko uświadomiłam.. X należy do osób zmiennych, jest niestały w uczuciach, miał mnóstwo związków itp.. A ja, no cóż.. zawsze wydawało mi się, że związki nie są dla mnie. Pod tym względem bardzo się różnimy. Tak czy owak, zaczęłam kwestionować jego uczucia do mnie.. Doszłam do wniosku, że to pewnie jest jeden wielki kit. Oczywiście niedługo po moich rozważaniach o wszystkim mu powiedziałam.. X powiedział mi, że kłamał z tym, że niby kochał mnie kilka lat.. tak naprawdę niby po moich wyznaniach zdał sobie sprawę, że coś do mnie czuje.. Wtedy to już kompletnie mnie zatkało. X widząc moją reakcje, wyszedł. Po kilku godzinach napisał mi, że mnie przeprasza, że jakoś mi to wynagrodzi ii.. że będzie na mnie czekać.
Przez ten cały okres było mi cholernie ciężko.. X często się odzywał i nadal mnie przepraszam, jednak ja nic nie odpisywałam. Musiałam sobie to wszystko przemyśleć..W końcu spotkaliśmy się na jakiejś imprezie. Wypiliśmy trochę alkoholu i się pocałowaliśmy. Wszystko było jak dawniej, powiedzmy, że mu uwierzyłam.. Po tym zdarzeniu, tym razem on milczał cały tydzień..Zapytałam się go dlatego tak jest itd, a on napisał mi, najpierw, że niby nie miał jak (brak kasy na koncie)..a przecież gdyby chciał,to napisałby smsa przez internet, albo od kogoś innego.. widząc,że na mnie to nie działa, napisał,że ma mnóstwo problemów z którymi sam sobie musi poradzić.. A ja domyślam się, że to jedno wielkie kłamstwo. Od czasu do czasu X pisze do mnie teksty w stylu 'dobrej nocy' itd. ja piszę 'wzajemnie' i nasza dyskusja się kończy.. Nawet będąc w towarzystwie się totalnie ignorujemy.. Nie wiem co mam teraz robić.. najgorsze jest to, że czuję, że nadal go kocham i nie wiem, czy mam się poddać, czy walczyć.. nie rozumiem, o co mu chodzi..boję się, że chciał się mną zabawić i później rzucić.. z drugiej strony, nie chce mi się wierzyć, że ON mógł mi coś takiego zrobić..
Proszę, doradźcie..
1 2011-07-30 21:27:48 Ostatnio edytowany przez glorybox (2011-07-30 21:36:27)
Napisałaś, że byliście dobrymi przyjaciółmi więc może porozmawiajcie szczerze nie przez sms czy telefon tylko w cztery oczy . Sms typu "dobrej nocy" świadczy o tym , że on pamięta o tobie tylko albo boi się tego uczucia którym ty go darzysz albo cała ta sytuacja przerasta go . Na imprezach robi się różne dziwne rzeczy ,których chcąc nie chcąc potem można żałować .
"X należy do osób zmiennych, jest niestały w uczuciach, miał mnóstwo związków itp.. A ja, no cóż.. zawsze wydawało mi się, że związki nie są dla mnie." - częste zmienianie partnerek z jego strony może świadczyć o braku zaangażowania się z jego strony i są dwa warianty
a) nie dorósł do związków
b) nie spotkał odpowiedniej kobiety.
Zastanów się też dlaczego twierdzisz a raczej wydaje ci się, że związki nie są dla ciebie . Pamiętaj dopóki nie spróbujesz nie możesz wysuwać takich wniosków .