mama nie wychodzi z dzieckiem z domu - czy to normalne? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » mama nie wychodzi z dzieckiem z domu - czy to normalne?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 14 ]

1

Temat: mama nie wychodzi z dzieckiem z domu - czy to normalne?

witam, jestem ciekawa, co sądzicie o sytuacji, którą obserwuję od kilku już miesięcy. Mama mojego chłopaka urodziła mu braciszka. Mały ma już prawie 9 miesięcy. Pomiędzy nim a moim chłopakiem jest 20 lat różnicy. Kobieta ta kilkakrotnie zachodziła w ciążę w ciągu ostatnich kilku lat, raz nawet urodziła wcześniaka, który bardzo szybko zmarł. Po tym zdarzeniu załamała się, brała psychotropy, lecz nie chodziła - z tego co wiem - do żadnego lekarza psychiatry, czy psychologa. A teraz, od kiedy urodził się jej kolejny synek, praktycznie w ogóle nie wychodzi z nim z domu. Kompletnie nie dba o siebie, nosi brudne ubrania, chodzi potargana, tak jakby w ogóle nie chciała być już atrakcyjna. Mały jest naprawdę spokojny, właściwie to "samoobsługowe" dziecko - nie płacze, sam się bawi, przesypia całe noce. Tak więc nie można usprawiedliwiać tego, że wygląda się jak, no niestety, ale powiem brzydko - fleja tym, że dziecko absorbuje cię tak bardzo, że nie masz na nic czasu - bo to bzdura byłaby w tym przypadku...Oczywiście są i inne zajęcia w domu, lecz tu akurat nie przesadzałabym - odkurza dwa razy w tygodniu, raz myje łazienkę, gotować raczej nie potrafi, więc robi najszybsze i najprostsze dania, a często ostatnio gotuje mój chłopak, a jej syn. Ale...najgorsze jest to, że ona kompletnie nie rusza tyłka z domu - nie wychodzi nawet z dzieckiem na spacery, tylko kiedy jej mąż z nią wyjdzie, a zdarzyło się to raptem kilka razy - a przypominam, dziecko ma już prawie 9 miesięcy! Czy to normalne nie chodzić z nim NIGDZIE? Z nikim się nie spotyka, nawet nie chodzi do sklepu, choć ma 10 minut piechotą - zamiast tego wysyła mojego chłopaka i to niemal codziennie po jakieś pierdoły, typu "2 pomidory"...Jest to męczące, bo aż się prosi, żeby nią potrząsnąć i powiedzieć, żeby przestała kisić się w domu i sama coś załatwiła albo chociaż się przeszła... Czy mam rację? Co może być przyczyną takich zachowań i czy faktycznie mam się czym niepokoić? Najbardziej szkoda mi tego dziecka, chciałabym wziąć go na spacer, ale dla niej jest to nie do pomyślenia, by dziecko było z kimś innym. Żebyście lepiej zrozumiały sytuację i mój niepokój dodam, że w ich rodzinie funkcjonowała dość niemiła triada, tzn. matka dogadywała się z moim chłopakiem przeciwko ojcu, np. "nie powiem tacie, że pożyczyłeś jego samochód, jak mnie podwieziesz do sklepu", a jednocześnie przez lata pozwalała go bić. Mój chłopak jednak dopiero teraz zaczyna zauważać, że krzywdę zadawał mu nie tylko ojciec. Nie chcę, by podobna sytuacja przytrafiła się jego braciszkowi...Co robić?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: mama nie wychodzi z dzieckiem z domu - czy to normalne?

Wydaje mi się, że masz powody do niepokoju. Może mama chłopaka ma depresję? A co do spacerów, na które z dzieckiem nie wychodzi, przeżyła ciężkie chwile zanim go urodziła, może teraz boi się go stracić i w związku z tym z nim nie wychodzi, żeby go nie narazić? To jest absurdalne, ale może w jej przekonaniu jest to dobre. A powiedz, co Twój chłopak na to? Próbuje jakoś wytłumaczyć matce, że nie może siebie i dziecka tak zamykać w domu?

3

Odp: mama nie wychodzi z dzieckiem z domu - czy to normalne?

właśnie nic na to nie mówi albo raczej rzuca teksty w stylu "ja tam nie wiem, to ich dziecko". a mi jest naprawdę nieswojo zwrócić jego mamie uwagę, nawet nie wiem jak miałabym ją delikatnie zachęcić, żeby chociaż spróbowała się przejść z nim...
tak, to co mówisz brzmi rozsądnie, tzn. ja też się nad tym zastanawiałam, bo myślę, że takie wydarzenie zawsze pozostawia ślad w psychice, jednak kiedy tak patrzę na nią, jak się cieszy z tego dziecka, to aż trudno uwierzyć, że może mieć depresję - a jednak to jest możliwe? zresztą była taka sytuacja, że pierwszy raz rodzice wyszli z małym na spacer (ojciec chciał) jakoś w majówkę i od razu dziecko dostało zapalenia płuc i wylądowało w szpitalu. ja myślę, że matka robi krzywdę sobie i dziecku - i to zarówno psychiczną, bo z wiekiem takie przywiązywanie go do siebie nie minie (niestety, ale z moim chłopakiem tak było - a robiła tak zanim przeżyła taką tragedię), jak i fizyczną, bo przecież mały ma zerową odporność - przecież po to się chodzi na spacery, żeby dziecko uodparniać od najmłodszych miesięcy...czy ona tego nie rozumie?:(

4

Odp: mama nie wychodzi z dzieckiem z domu - czy to normalne?

Neesha, wygląda mi to na depresje poporodową i jak najszybciej należy zastosować leczenie farmakologiczne. Powinnaś porozmawiać z chłopakiem aby ten namówił Mamę by odwiedziła psychologa, jeśli będzie to konieczne, skierują Ją do psychiatry i pomogą rozwiązać problemy.
A co możesz zrobić Ty sama, czy wspólnie z chłopakiem - zaproponujcie Jej spacer. Wykorzystajcie ładną pogodę, zmobilizujcie Mamę żeby się ogarnęła. Na początek wystarczy wyjście na ławkę przed domem, z czasem może udacie się do parku, zrobicie piknik? Na wszystko potrzeba czasu. Oczywiście należy wytłumaczyć tej kobiecie, że wiecznym siedzeniem w domu robi krzywdę sobie, a przede wszystkim dziecku. To musi się skończyć jak najprędzej.

Pozdrawiam i życzę, żeby Mama Twojego chłopaka szybko stanęła na nogi.

Odp: mama nie wychodzi z dzieckiem z domu - czy to normalne?

Neesha,
sytuacja, o której piszesz jest bardzo niepokojąca i wymaga pomocy psychiatrycznej i/ lub psychologicznej. Wcześniejsze traumatyczne doświadczenia, poronienia, martwy poród, późne macierzyństwo są częstą przyczyną rozwoju zaburzonej relacji z dzieckiem, depresji i innych poważnych problemów życia psychicznego, z których wyjście wymaga opieki medycznej i psychoterapii.

6

Odp: mama nie wychodzi z dzieckiem z domu - czy to normalne?

kurczę, to wcale mnie nie pocieszyłyście...tzn. jasne, że lepiej mówić, jak jest. Ale powiedzcie, zwłaszcza to pytanie kieruję do Ciebie, Justyna: czy możliwa jest depresja, gdy osoba wcale nie wygląda na przygnębioną? Bo ona naprawdę się cieszy, bawi się ze swoim dzieckiem.

7 Ostatnio edytowany przez JustynaPiatkowska (2011-07-28 12:04:39)

Odp: mama nie wychodzi z dzieckiem z domu - czy to normalne?

Neesha,
nie mając kontaktu z mamą Twojego partnera, możemy jedynie przypuszczać - myślę jednak, że depresja jest jedną z kilku możliwości. Chociaż najczęściej wiąże się z obniżeniem nastroju, może też przebiegać bez tego charakterystycznego smutku. Niezależnie jednak od ewentualnej diagnozy, bardzo niepokojące jest odizolowanie się od otoczenia, zaniedbanie, porzucenie dotychczasowych zainteresowań, obsesja opieki nad dzieckiem, podejrzewam, że ogromny o nie strach.

Również ze względu na traumy ostatnich lat, żałobę po utraconych ciążach, warto poszukać pomocy psychologicznej - nawet jeśli obecne zamknięcie się w domu z dzieckiem z czasem samo zacznie słabnąć. Tak trudne doświadczenia, jeśli nieprzepracowane, zawsze będą powracały problemami w rozwoju synka i całej rodziny.

Czy Pani żyje z mężem, ojcem dziecka? Jak on reaguje na obecną sytuację? Być może to on jest właściwą osobą, która może dotrzeć do żony.

8

Odp: mama nie wychodzi z dzieckiem z domu - czy to normalne?

tak, ma męża, mieszkają razem. on większość czasu spędza w pracy i rzadko zajmuje się dzieckiem... nie rozmawiałam z nim na ten temat, bo nie mamy dobrego kontaktu, ale z tego co mówił mój chłopak, oni obaj nie widzą problemu - albo nie chcą go dostrzec.  właśnie tego nie rozumiem - skoro ja, osoba z boku widzi, że coś się dzieje, jak własna rodzina może nic nie zauważać? czasem znajomi pytali mojego chłopaka dlaczego nie wychodzi z małym (tak bardziej w żartach) i on tylko odpowiadał "jakoś tak". w końcu powiedziałam, że widać, że jednak jest zmieszany, gdy ktoś go o to pyta - podejrzewałam, że jednak COŚ nienormalnego dostrzega w postępowaniu matki - odpowiedział jak zwykle "no ja tam nie wiem, niech robi, co chce".
sama widzisz, jeśli bliscy nie są zainteresowani, to nie wiem, jak ja mogłabym coś zmienić.

Odp: mama nie wychodzi z dzieckiem z domu - czy to normalne?

Neesha,
często to właśnie bycie na zewnątrz pozwala obiektywnie przyjrzeć się sytuacji. Zarówno partnerowi jak i synowi trudno ocenić coś, w czym sami (choćby nieświadomie) biorą udział. Jednocześnie na pewno nie tylko na matkę, ale również na nich miały wpływ trudne wydarzenia ostatnich lat, są więc również elementami systemu rodzinnego, który przestał zdrowo funkcjonować.

10

Odp: mama nie wychodzi z dzieckiem z domu - czy to normalne?

no w każdym razie dziękuję Ci, Justyna i innym dziewczynom za pomoc, za rady. nie wiem co prawda nadal, czy potrafię coś z tym zrobić, ale może chociaż raz jeszcze spróbuję szczerze porozmawiać z chłopakiem...mam nadzieję, że jednak w końcu coś zrozumie.
Dziękuję i będę wdzięczna, jeśli coś jeszcze przyjdzie Wam w tej kwestii do głowy, będę zaglądać i dzielić się ewentualnymi zmianami w sytuacji.:)

11

Odp: mama nie wychodzi z dzieckiem z domu - czy to normalne?

niestety, żadnych zmian, co więcej, nawet mój chłopak otwarcie ostatnio ŚMIAŁ SIĘ, że jego matka wyszła z wózkiem, gdy wyjechaliśmy my i jego ojciec też i po prostu już musiała wyjść do sklepu, bo by nie miała co jeść przez tydzień...:/ ja wysiadam, to jest chore słuchajcie.

12

Odp: mama nie wychodzi z dzieckiem z domu - czy to normalne?

hej, to znowu ja - wiecie co, prócz tego, że średnio raz-dwa razy w tygodniu pani K. wychodzi z małym na krótki spacer, to nic się nie zmieniło...tzn. ja wiem, że gdy tylko zrobi się chłodniej, a to przecież już za chwilę, znów nie będzie z nim chodzić nawet na spacery, "bo za zimno"; już teraz cała się trzęsie i nie rusza z domu, gdy na dworze poniżej dwudziestu paru stopni.
myślałam, naprawdę miałam nadzieję, że coś się zmieniło. ale myślę, że tak na nią podziałało to, że jej mąż teraz siedzi w domu i ma problemy z chodzeniem i że on WIE, że ona nigdzie nie wychodzi. ale nie, poza tym bez zmian. zamiast iść NAPRZECIWKO swojego domu i w lewo - jakąś minutę - żeby iść na pocztę, dzwoni do mnie, żebym wstąpiła tam, jak będę wracać z pracy, no ludzie! smutno mi. to wszystko mnie przeraża i dezorganizuje także moje życie, bo mój chłopak musi być na każde zawołanie - tzn jest, choć wg mnie nie musi. przykre, że przez taką sytuację ucierpi i nasz związek, ale ja już dłużej nie potrafię.:(

Odp: mama nie wychodzi z dzieckiem z domu - czy to normalne?

Neesha,
sytuacja jest bardzo niepokojąca, wręcz kusi mnie użycie słowa patologiczna. Niebezpieczna zarówno dla Pani K, dla jej związku z mężem, dla najmłodszego dziecka oraz dla Was jako pary. Jednak Ty i partner jako osoby dorosłe, samodzielne i jednak zewnętrzne będziecie w stanie poradzić sobie z tą sytuacją. Szczególnie, że jesteście w stanie (o czym świadczy choćby Twoja obecność na forum) obserwować ją i oceniać z dystansu, względnie obiektywnie. Rodzice maluszka (szczególnie matka) - nie mają teraz tej umiejętności.

Wsparcie psychologiczne jest absolutnie niezbędne, ponieważ zespół zaburzeń związany ze zbyt silnym związaniem dziecka z matką niesie konsekwencje w całym jego przyszłym życiu.

Być może ułatwieniem w zaproponowaniu matce psychoterapii może być zasugerowanie jej, że stałe przebywanie w domu jest nienaturalne i niebezpieczne dla dziecka ze względu na jego zdrowie czysto fizyczne (odporność, rozwój ruchowy, poznawczy). Na pewno potwierdzi to pediatra. Mądry lekarz, poznając sytuację głębiej, zasugeruje też konsultacje psychiatryczną czy psychologiczną. Myślę, że czas działać.

Posty [ 14 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » mama nie wychodzi z dzieckiem z domu - czy to normalne?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024