Nie wiem czy dobre miejsce czy temat ale musze sie chyba wygadac. Mam poprostu doła, właściwie nic takiego sie nie dzieje ale jest mi żle i smutno. Czuje sie samotna, mój chłapak pracuje do tego cienko u niego z kasa a paliwo niestety tanie nie jest wiec przyjezdza co drugi dzień i to na pare godz(a nawet wtedy siedzimy w domu, dorabia fizycznie i jest zmęczony, zreszta pada i jest zimno albo zbyt duszno i nawet jezioro nie wchodzi w grę) mieszkam w malej miejscowosci wiec nic sie tu nie dzieje mam tylko jedną przyjaciółke-koleżanke która nie ma dla mnie kompletnie czasu cały czas mi odmawia, reszte moich znajomych mieszka dalej i z powodu autobusów które kursuja raz dziennie nie moge z nikim sie spotkac, Więdne sama w domu mam juz tego dosyć chciałąbym wkońcu zaszalec wypocząc a nie siedziec całe dnie w domu.... to mnie dołuje
Ja tez przezywam cos w rodzaju wakacyjnego dola - z dala od znajomych, od moich ukochanych miejsc... Czuje sie samotnie. Ale trzeba przezyc.
Zastanawia mnie dlaczego piszesz o tym, ze jest to wakacyjny dol? Po wakacjach sie sytuacja zmieni? Czy o co chodzi?
Nie jest tak zle - masz chlopaka, ktory przyjezdza AZ co dwa dni! Wiesz ile niektorzy sie nie widza ze soba! No i taka prawda, ze jak sie chce to wszystko mozna wymyslec... jak jest zimno, to trzeba sie grubiej ubrac, jak pada deszcz to trzeba wziac parasole - i do dziela:) uwierz, wakacje maja inne prawa - nie ma przeszkod, nie ma rzeczy niemozliwych
Tylko trzeba chciec!
nie w wakacje nie mam doła z racji tego że mam mozliwosć pojechac do znajomych gdzieś z nimi wyjsc a teraz autobusy w wakacje nie kursują wogóle i siedze w domu praktycznie cały czas, mieszkam w takim miejscu że mam wkoło bardzo duzo jezior a teraz?? nawet nie moge pojechac a rowerze żeby sie poopalac takie siedzenie w domu i czekanie na ukochanego tylko i wyłącznie mnie dobija gotowa nawet jestem mu wyrzucac że tak zadko że nie ma dla mnie czasu a to chore przeciez
ok, a partner może urlopik brać? może na jeden dzień nawet, dla was, tylko Ty i on.
nie dziw mu się, skoro dużo pracuje a zarabia niewiele, nie oczekuj zbyt wiele, doceń, że w ogóle przyjeżdża i że ma na to ochotę.
przyjdzie, zrób mu jedzonko, pomasuj go, pochwal, że się stara. kobity chcą być w centrum uwagi, dobry chłop, troszkę więcej kasy, telefony od wiecznie niezaspokojonych plotami koleżanek, jak w serialu.
szukasz znajomych? pokręć się tam, gdzie sa ciekawi ludzie, poszukaj na forach tematycznych et cetera.
nuda w domu?
podobno inteligentne osoby się nie nudzą, niech to Cię zmotywuje.
zainwestuj w siebie.
powywalaj z szaf szmaty których nie nosisz, zadbaj o siebie, jest tyle domowych sposobów.
poucz się! serio mówię. ja uwielbiam w niepogodę brać słownik wyrazów obcych i poznawac coraz to nowe wyrazy, sentencje.
czasem zajrzę do angielskiego i, niemieckiego.
czytam prasę, książki. ja nie umiem się nudzić.
głowa do góry, nie szkoda Ci czasu na smuty?
na wszystko moge sobie marudzic ale nie na chlopaka nie powinnam bo jest naprwde kochany strasznie sie stara troszczy i przejmuje że mi smutno, a w domu racja zawsze sie coś znajdzie ale ja chce do ludzi! ja chce wyjśc na impreze a w tej zapchanej dziurze to nie mam jak i to mnie wkurza