Teledyski - czy nie za dużo w nich nagości i seksu? - Netkobiety.pl
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...
Temat: Teledyski - czy nie za dużo w nich nagości i seksu?
9 na 10 teledysków ma motywy seksualne, półnagie dziewczyny są teraz normą.
Jak dla mnie to przesyt. Takie teledyski są pozbawione sensu, gdy występują w nich dziewczyny wywijające gołym "tyłkiem" najlepiej topless. Ja już na prawdę nie mogę tego znieść i zastanawiam się kto jeszcze wpada na pomysł "urozmaicenia" klipu nagimi i półnagimi dziewczynami. Działa mi to na nerwy i wolę posłuchać muzyki w radio niż oglądać muzyczne kanały.
Odp: Teledyski - czy nie za dużo w nich nagości i seksu?
Myślę tak samo jak Ty, mam już dość takich klipów, nie mam ochoty tego oglądać, a praktycznie w każdym teledysku są roznegliżowane dziewczyny. Dziwi mnie jeszcze jedna rzecz, a mianowicie, na vivie leci wszystko aż do oporu, natomiast na youtube trzeba już potwierdzić, że ma się 18 lat. Chore. Dziewczyny z mojej szkoły też wystąpiły w jakimś klipie w strojach kąpielowych, jak dla mnie przesada.
Odp: Teledyski - czy nie za dużo w nich nagości i seksu?
witaj. temat niestety bardzo powszechny, ostatnimi laty. jak dla mnie, można rozdzielić to na grupy. raperzy topiący się w morzu zielonych dolarów muszą mieć piękne i seksowne laseczki dookoła, nawet w US jest taka moda, że raperzy konkurują ze sobą na każdej płaszczyźnie, w tym-czyje laski będą seksowniejsze i czyj "booty dance" bardziej zatrzęsie ziemią. Raperzy już tak mają-jak władać , to wszystkim. Skoro mamy luksus, najlepsze wina, konta zagraniczne, lśniący rząd samochodów w garażu-panny także muszą być piękne. Rzadko (nawet bardzo?) laski te coś znaczą w teledysku oprócz pięknego mięsa, które paraduje w bikini lub dzielnie tańczy nad głowami "gangstas". Jedyne kobiety które coś tam mają do zaoferowania w teledysku to te "feat", ale i one często eksponują ciało. Może niektórzy raperzy muszą sobie jakoś zrekompensować to wszystko pięknem kobiecego ciała? muszą światu pokazać, że w sumie, mogą mieć każdą? (mogę podać link?jeśli nie, przepraszam z góry za resztę )
Laski w teledyskach...lasek? tak, mi się wydaje, że podchwycenie tego ma związek z pokazaniem, patrzcie jaka jestem wyzwolona, liberalna. np przypomina mi się Aguillery "dirrty".
Laski. A może laski są właśnie po to, żeby odwrócić uwagę od bardzo kiepskiej muzyki i marnego przekazu tekstu? ujmuje to na końcu, ale winno to być pierwsze chyba. Nawet ostatnio słyszałam jakąś rozmowę w autobusie. -ty, widziałeś ten teledysk .... ostatni? - jaki? no wiesz, co te panny w basenie się kapią a potem smarują.. jak widać, nie powie, że ... śpiewał o tym i o tym a sample miał takie i takie.
(juhu liże mnie jak lizaka)
Mało kto stawia teraz na świetne teledyski. Mi się osobiście podoba teledysk Moby'ego "Natural blues". To jest teledysk , który zmusza do myślenia, jest piękny. Sprzed kilku lat, ale często do tego wracam, bo teraz... To straszne, że kobiety są w teledyskach traktowane jako zdobycz, kolejny egzemplarz, tego już jest za dużo, przesyt, wiadomo, seks się sprzedaje świetnie, ale gdzieś idea teledysków zanika. Kiedyś służyły do pokazania historii, rewelacyjnego tańca, teraz to tylko kilka shotów kamerą, aby sprzedać ten bogatyzm , ten seks i jeszcze może ten marny dźwięk i jakiś tam tekst. Może musimy przymknąć na to oko? może już nic na to nie poradzimy. Ja osobiście lubię odpalić YT i obejrzeć stare dobre teledyski, ale chyba max do 2004 roku, 2005 nawet. ) - każdy marzył o występie z M.E w tańcu.) Teraz mnie rażą. Żenują? sama nie wiem. Dobrze, że jednak są artyści, którzy mają siłę przebicia i nie muszą się zasłaniać drogimi teledyskami, przesyconymi golizną i kasą.
ale nie tylko teledyski mnie porażają-reklamy także-każdy pretekst jest dobry aby pokazać kawałek d... ja bym sie tutaj zastanawiała
Odp: Teledyski - czy nie za dużo w nich nagości i seksu?
Dokładnie, ci raperzy co poniektórzy są żałośni. Myślą, że jak usiądą pomiędzy dwoma odstawionymi laskami w skrawkach materiału z drinkiem, to są fajni. Dla mnie to jest okropnie żałosne i obrzydzające...
Odp: Teledyski - czy nie za dużo w nich nagości i seksu?
Ja od dobrych 3 lat staram się unikać oglądania teledysków, bo są dla mnie po prostu niesmaczne. Jedyne teledyski jakie lubię to te stare sprzed 8-10 lat, kiedy nie było w nich tyle sexu i gołych dziewczyn. Wolę włączyć radio aniżeli kanał muzyczny w tv.
Odp: Teledyski - czy nie za dużo w nich nagości i seksu?
Co za obrzydliwy klip.. Te dziewczyny to totalna porażka. Jak tak można? Nie wiem. Dla mnie wyciągnięte są z "burdelu". Prostactwo i zero kobiecości, dla mnie one takowymi nie są. Kobieta ma swoją intymność, jest świadoma swojej kobiecości, ale ukazuje ją dopiero w takich sytuacjach, jakie uważa za odpowiednie. Dla mnie to po części porno z elementami muzyki. Swoją drogą nagranie do kitu.
Odp: Teledyski - czy nie za dużo w nich nagości i seksu?
Najczesciej mozna to zauwazyc w amerykanskich produkcjach. Rzeczywiscie , ciemni raperzy najbardziej sobie to upodobali. W ogole teraz ta golizna wszedzie jest i stala sie normalna Dla mnie to nie jest normalne , ze kobiety wszedzie, gdzie sie da eksponuja swoje 'wdzieki' Wracajac do teledyskow, dla mnie to troche zenada z tymi golymi laskami , drogimi samochodami, zlotymi lancuchami, domami z basenami , a nawet zlotymi zebami haha Kazdy pokazuje , ile on to ma kasy i na co go stac .. co sie juz porobilo na tym swiecie Jakby sie tak zastanowic , to ja chyba takiej muzyki nawet nie slucham.
Odp: Teledyski - czy nie za dużo w nich nagości i seksu?
CupraFR napisał/a:
Co za obrzydliwy klip.. Te dziewczyny to totalna porażka. Jak tak można? Nie wiem. Dla mnie wyciągnięte są z "burdelu". Prostactwo i zero kobiecości, dla mnie one takowymi nie są. Kobieta ma swoją intymność, jest świadoma swojej kobiecości, ale ukazuje ją dopiero w takich sytuacjach, jakie uważa za odpowiednie. Dla mnie to po części porno z elementami muzyki. Swoją drogą nagranie do kitu.
Odp: Teledyski - czy nie za dużo w nich nagości i seksu?
Ale to chyba działa tylko na niezaspokojonych facetów. Nie mam pojęcia jak teraz stoją polskie teledyski, bo ich po prostu nie oglądam. Żadnych z resztą.
Odp: Teledyski - czy nie za dużo w nich nagości i seksu?
Dlatego ja nie oglądam praktycznie teledysków, gdyż wieje w nich nudą, są przewidywalne i wiadomo, że za chwilę na ekranie pojawi się sexi paniusia/paniusie prosto z solary, kręcące gołym tyłkiem itd. Żenua.
Odp: Teledyski - czy nie za dużo w nich nagości i seksu?
a kobiety ogladają tak te teledyski i myślą: "tak, musze taka być" po czym dzielnie uczą się sztuki tańca na ruu..uu..znaczy tańca egzotycznego, ażeby facet nie myślał, ze ja nie umiem!
Odp: Teledyski - czy nie za dużo w nich nagości i seksu?
ja zawsze jak oglądam takie teledyski to myślę sobie czemu nie np . tańczą tam fajni faceci? a nie tylko baby i baby... przyjemnośc tylko dla facetów i lesbijek a ja ani to ani to ... więc może by w końcu pomyśleli o nas kobietach hetero ? ja też chcę cieszyc swoje oko
Odp: Teledyski - czy nie za dużo w nich nagości i seksu?
frytka292 napisał/a:
ja zawsze jak oglądam takie teledyski to myślę sobie czemu nie np . tańczą tam fajni faceci? a nie tylko baby i baby... przyjemnośc tylko dla facetów i lesbijek a ja ani to ani to ... więc może by w końcu pomyśleli o nas kobietach hetero ? ja też chcę cieszyc swoje oko
Odp: Teledyski - czy nie za dużo w nich nagości i seksu?
Strasznie mnie denerwują, niczym porno . Facet nie skupia się na muzyce, a na teledysku, gołych kobietach i z sekundy na sekundę czeka na kolejne motywy i urozmaicenia - dlatego teledysk ma popularność. Tak mi się zdaje. W każdym teledysku teraz tak jest i czasem mi się robi źle na sercu, że ktoś woli oglądać je, a nie np. mnie... I jest znowu ta 'zazdrość' co ona ma czego ja nie mam...
Odp: Teledyski - czy nie za dużo w nich nagości i seksu?
Troszkę się z Wami nie zgodzę. Macie dużo racji, ale słabe argumenty. W każdej dziedzinie można wskazać na skrajne przypadki i powiedzieć, że to jest be. Inną sprawą jest to, że nie możecie oceniać czegoś, na czym się nie znacie. Jeśli dla przykładu, nie słucham w ogóle rapu i nic mnie to nie interesuje, to jakie mam podstawy do tego, żeby oceniać utwory z tego gatunku? Bycie raperem to nie tylko muzyka, to styl życia. Naturalnie zgadzam się, że już dawno zapomniano, gdzie są granice przyzwoitości, ale nie można tak czarno-biało patrzeć na świat. Oni mają swoje wartości, wspomniany rządek samochodów i ładne dziewczyny wokół są miarą ich sukcesu. To jest najprostszy przekaz, który trafia wszędzie - szczególnie do facetów.
Dla mnie takie krytykowanie jest tyle warte, co krytykowanie homoseksualistów. To, że czegoś nie rozumiem, nie znaczy, że to jest głupie.
Odp: Teledyski - czy nie za dużo w nich nagości i seksu?
Jestem tego samego zdania. I dołożę tutaj jeszcze, że z tego co widzę im tandetniejsza muzyka tym bardziej 'nagi' teledysk. Po to żeby przykuć uwagę. A to przecież muzyka ma na nas działać.
Odp: Teledyski - czy nie za dużo w nich nagości i seksu?
katherine ale rownie dobrze mozna powiedziec , ze nie powinno sie krytykowac polityki, bo przeciez sie na tym nie znamy. Moze i nie znam sie , ale wiem do czego to prowadzi i co sie dzieje. I chocby na tej podstawie moge krytykowac.
Odp: Teledyski - czy nie za dużo w nich nagości i seksu?
katherine, rap miał początki w biednych dzielnicach, kiedyś freestyle'owało sie o biedzie, niesprawiedliwości, problemach. łoł, to czego tu mamy nie rozumieć, jak główna idea "walki na słowa" zamieniła się na.. "walki na d..y"
Odp: Teledyski - czy nie za dużo w nich nagości i seksu?
Czasem, gdy chcąc posłuchać muzyki włączałam np Vivę to wiadomo, że czasem zauważyłam teledysk. Miałam nadzieje na ciekawie zrobione teledyski, jednak masz rację, wszędzie jakaś erotyka. Od razu nabrałam obrzydzenia, niechęci i obecnie raczej nie oglądam teledysków, tylko słucham samej muzyki. Nie mam zamiaru patrzeć na wygibasy półnagich kobiet czy mężczyzn. Szkoda, że zamiast zrobić fajny teledysk, robią taki chłam, by cieszyć oko - tylko kogo, bo mojego to nie cieszy i nie oglądam tego. Także mówię nie oglądam teledysków.
Odp: Teledyski - czy nie za dużo w nich nagości i seksu?
dzis to normalne. taki swiat. cos co nie3 emanuje seksem, nagoscia nie sprzeda sie. projektanci ciuchow, rezyserzy filmow czy inni wiedza, ze to sie sprzeda i na tym robia kase troche szkoda, bo piekne jest to co w srodku niestety w teledysku jak Lady Gaga nie pokaze sie w strongach to pewnie sredniio by sie to sprzedawalo
Odp: Teledyski - czy nie za dużo w nich nagości i seksu?
Nagość bywa świetna! Jeśli utwór słaby, to można dźwięk wyłączyć. Trudniej wyeliminować tych raperów czy technomikserów z teledysku, ciągle się pchają w kadr i psują ogólne wrażenie. Nie nagość jest zła, ale to, jak się ją wykorzystuje, żeby zaimponować młodzieży z blokowisk, żeby towar sprzedać etc. A pooglądać nagość - sama przyjemność.
Odp: Teledyski - czy nie za dużo w nich nagości i seksu?
I właśnie w tych teledyskach nastolatki widzą wzorce.. dawniej takie teledyski nie byłyby wyemitowane wogóle, dziś.. no cóż.. najlepsza sprzedaż. Ja nie ogladam juz Vivy od ponad 2 lat bo rzygac mi się juz chce tym wszystkim. Dawniej były takie fajne teledyski z jakimś przekazem a teraz zawsze to samo... gołe i wytapetowane dupska i takie teledyski oglądają już dzieci... świat schodzi na psy za pare lat znikną z anteny bajki będą puszczali dziecią pornola..
Odp: Teledyski - czy nie za dużo w nich nagości i seksu?
To naturalne, że większość dzisiejszych teledysków wręcz są rozrywane przez ilości "seksownych" dziewczynek, które ponętnie podkreślają swoje krągłości. Wszystko wynika z tego (jak już wcześniej wspomniano), że poziom muzyki drastycznie spadł i w zasadzie STUPROCENTOWYCH artystów można wyliczyć na palcach rąk... Czy kiedykolwiek ktoś widział w starszych teledyskach (typu Nirvana, The Doors etc.) rozebrane kobiety, które ociekają seksem? No właśnie, ciężko o takie coś, gdyż wtedy muzyka była po prostu czystym PIĘKNEM.
Odp: Teledyski - czy nie za dużo w nich nagości i seksu?
Pewnie, ze za duzo. Juz nie chodzi o docs muzykę, czy Swietny film, badz reklamowanie produktu, tylko o super dupcie i shake it, shake it baby! W tych czasach ludzie sa tak płytcy, ze nie zainteresują sie czymś póki nie zobaczą gołej dupy i wcale sie nie dziwię producentom, ze tego coraz wiecej. Ide na film, a tam przez 10minut scena erotyczną. Co mnie obchodzi jak wyglądają cycki Monici Belluci, czy jak steka George Clooney. Film, to ma byc film, a scenę erotyczną w nim mozna zaznaczyć całowaniem, padnieciem na lozko, czy lekkim rozbieraniem, a przeciez człowiek jest w stanie sie domyśleć, co sie za chwile stanie. Nie potrzeba golych ciał i ocierania sie, gdybym ja chciała, to ogladac, to wiadomo na jaka stronę bym weszla. Najgorsze jest to, ze juz reklamy sa coraz gorsze. Nie oburza Was nowa reklama TMobile?
Odp: Teledyski - czy nie za dużo w nich nagości i seksu?
Zauważyliście że amerykańskie seriale mają w gruncie rzeczy ten sam scenariusz, obowiązkowo udekorowany lesbijkami oraz prawie soft porno w każdym odcinku? Ktoś to jednak ogląda, i u nas też. Nie żebym miał coś przeciwko lesbijkom, ale jeżeli oglądam film lub serial, to liczę raczej na jakąś fabułę.
Muzyka nie musi mieć głębszego przekazu żeby była dobra, zwłaszcza instrumentalna, gdzie nie ma tekstu więc wszystko sprowadza się do melodii, użytych harmonii i interesującego brzmienia instrumentów. Niestety, większość współczesnej muzyki jest wokalna, prosta do bólu i nie prezentuje nic wartościowego. Zdarzają się lepsze kawałki, mnie się rzucają w oczy dwie rzeczy:
1. Praktycznie nie widuje się w teledyskach użycia instrumentów. Jeszcze w latach 80tych widywało się na ogół dosyć śmiesznie udawaną grę, teraz już w ogóle nie widać tam muzyka w akcji. 2. Za każdą śpiewającą gwiazdą stoi jakiś szerzej nieznany instrumentalista który odwala robotę za nią, a ona dostaje tylko tekst i linię nut do wokalu, przy założeniu w piosence występują jeszcze elementy śpiewu...
Odp: Teledyski - czy nie za dużo w nich nagości i seksu?
Dzisiaj miałam przyjemność lub nie oglądać dwa teledyski u pana Turka czekając na kebab. Miał włączone MTV lub Vivę, nawet nie wiem, ponieważ nie oglądam tych stacji. Programy, które proponują, są przeznaczone dla pustych nastolatków. Lecz do rzeczy- dwie piosenki, dwa niby różne teledyski, dwoje różnych wykonawców, a jednak łączyło je kilka elementów- beznadziejna muzyka, wyżelowani, wydepilowani gogusie z kolczykami w uszach oraz półnagie dziewczyny z jędrnymi pupami (powiększenie kamery na pośladki pokazało, jaki jest ideał). Żadnego przesłania, zero dobrej muzyki, o słowach nie wspomnę. Zresztą pierwszym teledyskiem był "przebój"- "Ona tańczy dla mnie"...Hmm, czego tu oczekiwać? Aha, klubu, nagich lasek, drinków, które ciągle się leją- oto czym "karmią" nas współcześni "artyści".