nie moge sobie wybaczyć, ze nie dałam szansy chłopakowi któremu na mnie zależało było to w 2007 roku
teraz mądrzejsza o doswiadczenia, wiedze, mądrość życiową zdałam sobie sprawe jaka byłam głupia, że w gruncie rzeczy na tle poznanych dotychczas facetów on był najwartościowszy- w sercu okropny żal i mimo ze duzo czasu mineło wciąz we mnie żal ten narasta,
nie wybacze sobie tego, ciągle o nim mysle, wchodze na jego profil codziennie oglądam zdjecia, rozpamiętuje
naprawiłabym wszystko ale on znalazł sobie inną i teraz sie z nią żeni we wrzesniu
zamknęły sie przedemną drzwi do miłości- to przykre
mam 26 lat i nie wierze juz ze znajde milosc,
co mam zrobic jak zacząc byc szczesliwą, chciałabym mu to wszystko powiedziec ale brak odwagi-paraliżuje moje życie