Jak wygląda pierwsza sprawa rozwodowa? - Netkobiety.pl

Witaj na Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone przez kobiety dla aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Porozmawiasz na takie tematy jak : miłość, związki, psychologia, edukacja, finanse, religia, zdrowie i uroda...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!

 

#1 2011-06-18 21:54:41

Agnieszka13
Niewinne początki
Zarejestrowany: 2011-06-18
Posty: 2

Jak wygląda pierwsza sprawa rozwodowa?

Witam was serdecznie.
Jestem tu nowa, dlugo sie zabieralam do tego zeby tu napisac. Moje Drogie...moj problem polega na tym,ze niedlugo sie rozwodze a dokladnie za dwa tygodnie mam sprawe rozwodowa...bardzo szybko to przebieglo,bo zlozylam pozew bez orzekania o winie(tylko dlatego zebysmy ja i moja coreczka odzyskaly spokoj) 11 maja. tydzien temu dostalam juz list na sprawe. Zabieralam sie za to 2 lata..az wkoncu postanowilam byc twarda. Chcialabym abyscie mi powiedzialy jak wyglada ta sprawa? jakie sa pytania? panicznie sie boje. zalezy mi na tym zeby juz na pierwszej sprawie dostac rozwod.
Dziekuje.

Offline

 

#2 2011-06-18 23:25:42

kasandra1234
Przyjaciółka Forum
Wiek: słuszny :)
Zarejestrowany: 2010-12-29
Posty: 1326

Re: Jak wygląda pierwsza sprawa rozwodowa?

Agnieszka na pierwszej sprawie zapewne nie dostaniesz rozwodu.Jest to tak zwana sprawa polubowna,gdzie sąd probuje jeszcze pogodzic malżonkow.Poniewaz zlożylas pozew bez orzekania o winie rozwod mozesz  dostać na tej drugiej sprawie,jesli sad uzna ze nastapil calkowity rozpad pozycia malżeńskiego.Ty musisz to wykazac w swoich zeznaniach przed sadem że tak wlasnie jest,że nie ma juz między wami żadnej więzi.Jesli masz male dochody możesz ubiegac sie o calkowite zwolnienie z kosztow sądowych.Na dziecko pewnie zostana zasądzone alimeny.Jakie są pytania?Oczywiście będą związane z waszym pożyciem,jak ono wyglądalo.Na początek,czy nadal podtrzymujesz wniosek o rozwod.
Nie bój się nie taki diabel straszny smile Jesli ci zalezy na rozwodzie to poczujesz ulge jak go dostaniesz.
Pozdrawiam


Nie jestem idealna ale idealnie sobie z tym radzę...

Offline

 

#3 2011-06-18 23:28:34

Iwkaaa
Przyjaciółka Forum
Wiek: 43
Zarejestrowany: 2009-11-01
Posty: 1541

Re: Jak wygląda pierwsza sprawa rozwodowa?

Niekoniecznie musi byc polubowna.
Ja dostałam rozwód na pierwszej sprawie, To zalezy od tego jak małżonkowie podejda do sprawy. Jeśli są zgodni co do rozwodu sąd  nie będzie naciskał , zeby godzic małżonków. Ważne tez jest jak długo nie żyjecie ze sobą, musisz przedstawic ze nie łącza juz Was więzi ani emocjonalne ani finansowe.

Ostatnio edytowany przez Iwkaaa (2011-06-18 23:44:28)

Offline

 

#4 2011-06-18 23:43:11

kasandra1234
Przyjaciółka Forum
Wiek: słuszny :)
Zarejestrowany: 2010-12-29
Posty: 1326

Re: Jak wygląda pierwsza sprawa rozwodowa?

Iwkaa możliwe.Moja pierwsza sprawa po prostu sie nie odbyla,nie stawil sie moj byly.Rozwod dostalam na nastepnej.


Nie jestem idealna ale idealnie sobie z tym radzę...

Offline

 

#5 2011-06-18 23:47:59

Iwkaaa
Przyjaciółka Forum
Wiek: 43
Zarejestrowany: 2009-11-01
Posty: 1541

Re: Jak wygląda pierwsza sprawa rozwodowa?

Dlatego użyłam słowa niekoniecznie. Kazda z nas opiera się na własnych doświadzczeniach, U mnie była trzy letnia separacja i nie było wojny o dzieci. Co zaproponowałam, na wszystko sie zgodził. Sprawa trwała 40 minut i orzeczono rozwód.
Zgodnie oświadczyliśmy na pytanie sędziny, że nie widzimy szans na pojednanie i powrót. Mój świadek poświadczył,że nie mieszkamy razem. NIe było co ratowac.

Ostatnio edytowany przez Iwkaaa (2011-06-18 23:49:53)

Offline

 

#6 2011-06-18 23:55:14

kasandra1234
Przyjaciółka Forum
Wiek: słuszny :)
Zarejestrowany: 2010-12-29
Posty: 1326

Re: Jak wygląda pierwsza sprawa rozwodowa?

Eh u mnie też nie bylo juz co ratowac.sprawę zalożylam po okolo 10 lat separacji...w ogole nie bylo juz o czym gadac...


Nie jestem idealna ale idealnie sobie z tym radzę...

Offline

 

#7 2011-06-19 00:19:27

Iwkaaa
Przyjaciółka Forum
Wiek: 43
Zarejestrowany: 2009-11-01
Posty: 1541

Re: Jak wygląda pierwsza sprawa rozwodowa?

Agnieszko pytania dotyczą dziecka, jaki masz kontakt z dzieckiem, jaki ojciec dziecka,czy zdrowe, jak sie uczy(jesli chodzi do szkoły) -tego typu sprawy. W tej sprawie musiałam miec swiadka, ponieważ wnioskowałam o władzę rodzicielską nad dziecmi. Potem pytania do mnie o przebieg małżeństwa, kryzysy, przyczyny rozpadu, podobnie było z mężem.

Kasandro tak długie separacje powodują, że sąd nie stara się pojednac małzonków. Nie wiemy jak wygląda sprawa u Agnieszki, jak się zapatruje na rozwód jej mąż, to że ona wnioskuje rozwód bez orzekania jeszcze o niczym nie świadczy.
Dlatego trudno jest odpowiedziec, czy rozwód będzie n I sprawie.

Ostatnio edytowany przez Iwkaaa (2011-06-19 00:24:58)

Offline

 

#8 2011-06-19 09:48:08

Agnieszka13
Niewinne początki
Zarejestrowany: 2011-06-18
Posty: 2

Re: Jak wygląda pierwsza sprawa rozwodowa?

dziekuje za odpowiedz dziewczynki. Zycie z tym czlowiekiem przestalo dla mnie calkowicie istniec, zamieszkujemy razem ale tylko dlatego ze on twierdzi ze do czasu rozwodu onma prawo mieszkac  jeszcze ze mna,mimo ze nie jest zameldowany.smieszny egoista!! boze..jaka ja bylam glupia ze wogolena niego spojrzalam...z poczatku bylo dobrze,pisze dobrze bo nie bylo  za idealnie,przed slubem zaszlam w ciaze dopiero jak mala miala 3miesiace postanowilismy sie pobrac i  od razu zrobic chrzciny. Pozniej juz zaczal mi pokazywac na co go stac! zaczelo sie wyzywanie,popychanie dla niego juz nie bylam zona tylko zwykla szmata:( przezywalam trudny okres bo nie moglam znalezc pracy on nie mogl tego zniesc ze siedze w domu i musi lozyc na mnie i dziecko.jak tylko przychodzil z pracy to udawalam ze sprzatam zeby tylko nie widzial ze siedze,a mial wszystko:ugotowane,wyprane,wysprzatane...mimo to dalej bylo zle. pomalu wszystko we mnie pekalo,az do chwili kiedy w listopadzie tamtego roku skoczyl do mnie z rekami,pchnal mnie mocno na szafe i nawyzywal od najgorszych...strasznie sie wtedy czulam. od tamtej pory nie chcialam sie z nim kochac(zreszta wczesniej sie tylko zmuszalam) kiedy mu odmawialam mowil zebym szla na ulice aby mnie inni pier.......! pomyslalam ze nie moge tak zyc, dla dobra swego i dziecka ktore slyszalo wszystkie oblegi i wyzwiska. i Zuzi sie dostawalo kiedy bolal ja brzuszek w nocy to wydzieral sie na nia zeby sie zamknela bo on na rano do pracy idzie. ryczalam jak dziecko:( w maju zlozylam pozew o rozwod,mama sama mnie do tego zmusila bo dalej bym tak zyla. napisalam z wnioskiem o zwolnienie z kosztow..udalo sie:) bo po 3 tyg dostalam odpowiedz ze zostalam zwolniona,strasznie sie wtedy ucieszylam..on nawet nie podejrzewal ze moge zlozyc pozew uwazal ze wszystko da sie naprawic...ale niestety juz sie nie da. pokazalam mu pisemko wpadl w szal i zaczely sie kolejne wyzwiska...dalej jestem z tym czlowiekiem w jednym mieszkaniu ale mijamy sie tylko..on wychodzi o 19 wraca w nocy i czuc tylko te cholerne piwsko! staram sie byc spokojna,,wytrzymalam tyle to i wytrzymam te 2 tygodnie. on mowi ze chetnie powie w sadzie ze da mi rozwod,,oby sie tego trzymal. zlozylam pozew bez orzekania o winie zeby bylo to jak najszybciej za mna.  chcem odzyskac spokoj i na nowo poczuc sie kobieta. Zuzia ma 4 latka od wrzesnia idzie do przedszkola:) musimy zaczac normalnie zyc,zaslugujemy na spokojne,cudowne zycie. Przestalam kochac tego czlowieka,nie widze w nim totalnie nic. rozwod 30 czerwca,boje sie ale i modle zeby juz na pierwszej sprawie odzyskac zewnetrzny spokoj.

Offline

 

#9 2011-06-19 09:55:30

niekochana72
Przyjaciółka Forum
Wiek: 40
Zarejestrowany: 2010-10-10
Posty: 6861

Re: Jak wygląda pierwsza sprawa rozwodowa?

Agnieszko, jesteś dzielna kobietą big_smile
Ty i Zuzia zasługuje cie na normalne życie, a nie wegetację u boku oprawcy.
Jesli chcesz, to napisz do mnie na prive. Mogę przesłać poradnik wydany przez Centrum Praw Kobiet - dla tych, które chcą sie rozwieść. Trzymajcie się cieplutko.


Nadejdzie czas, gdy uznasz, że wszystko skończone. I to będzie początek.

Offline

 

#10 2011-06-19 16:03:20

The_devil
net-facet
Wiek: 39
Zarejestrowany: 2011-05-24
Posty: 1206

Re: Jak wygląda pierwsza sprawa rozwodowa?

Nie wiem kiedy brałyscie rozwod, ale prawo rodzinne w ciągu ostatniego czasu sie bardzo zmienilo. Nie ma juz tzw spraw polubownych. Rzeczywiscie z punktu widzenia stron, ta pierwsza sprawa bedzie wydawać sie bez sensu. Bedą posprawdza dokumenty, sąd zapozna sie ze złożonymi wnioskami dowodowymi, wyznaczy termin kolejnej rozprawy. Komplikacje mogą pojawić się gdy mężczyzna zacznie roszczyc sobie prawo do opieki nad dzieckiem ... to raczej nie dotyczy Agnieszki13.

Pamiętaj, że na pierwszej sprawie możesz zgłosić wniosek o zabezpieczenie alimentów. To bardzo ważne.
Wszystkie wnioski dowodowe składa się pisemnie.


**********
Skype: Lord_of_silver
**********
Ty jesteś dla mnie jak ósmy cud świata, masz na imię Krystian - ja Mietek - twój tata.

Offline

 

#11 2011-06-19 18:30:32

marynarka
Przyjaciółka Forum
Wiek: 47
Zarejestrowany: 2010-12-21
Posty: 1353

Re: Jak wygląda pierwsza sprawa rozwodowa?

Jeśli złożyłaś pozew o rozwód bez orzekania o winie i Twój mąż zgodzi się z tym, o co wnosisz, to sprawa będzie prosta, krótka i bez psychologicznej masakry. Musicie dogadać się co do opieki nad dzieckiem, bo to istotne.
Jeśli chodzi o pytania i przebieg sprawy, to zajrzyj do "Mojego wymarzonego rozwodu", tam wypowiada się wiele, w różny sposób rozwiedzionych dziewczyn.
Trzymam kciuki, bądź dzielna!


Nieważne, co robisz.
W historii świata odgrywasz zawsze główną rolę.
"Alchemik" - Paulo Coelho

Offline

 

#12 2011-07-01 12:19:58

Sylka100686
Niewinne początki
Zarejestrowany: 2011-07-01
Posty: 1

Re: Jak wygląda pierwsza sprawa rozwodowa?

Hej dziewczyny nie wiem czy dobrze trafiłam , chciałam się dowiedzieć coś na temat rozwodu o orzekaniu o winne . Ale moją historię opiszę wieczorem bo akurat mój synek się obudził smile

Offline

 

#13 2013-11-04 12:54:51

MartaB1986
Niewinne początki
Zarejestrowany: 2013-11-04
Posty: 4

Re: Jak wygląda pierwsza sprawa rozwodowa?

Witam! Piszę do Was,bo właściwie nie mam z kim porozmawiać na ten temat.Jest Was tu tyle doświadczonych,że może doradzicie mi co mam zrobić...Jestem w związku od 2007 roku,ślub wzięliśmy 2011 z tego względu że byłam w ciąży.Staraliśmy się o kredyt na mieszkanie i to też głównie przesądziło o ślubie. Do czasu kiedy nie mieszkaliśmy razem było ok, ale po wspólnym zamieszkaniu-katastrofa...Choć byłam na macierzyńskim a później miałam "kuroniówkę" zawsze słyszałam,że wszystko mam dzięki niemu. A nigdy nie byłam bez dochodu. Kiedy synek nie miał jeszcze skończonego 1 roku poszłam do pracy i pracuję do chwili obecnej. Ale i tak zawsze słyszę,że to wszystko dzięki jego pracy,mojej nie... Każdego dnia słyszę to samo,ciągle słyszę najgorsze wyzwiska na mój temat,że za mało sprzątam,że 2 bluzek nie wyprasowałam itp. choć moje koleżanki nazywają mój dom "muzeum" bo wiecznie sprzątam... ile bym nie zrobiła i czego bym nie zrobiła to i tak jest źle... Uciekam czasem do rodziców,ale do pracy muszę iść,więc wrócić muszę. Chciałabym odejść od niego...ale nie wiem jak to zrobić. Mamy kredyt na mieszkanie...A Synek też potrzebuje taty,choć ten właściwie się nie zajmuje nim,tylko teściowa przychodzi kiedy ja jestem w pracy. Proszę Was o podpowiedź...

Offline

 

#14 2013-11-04 18:37:31

The_devil
net-facet
Wiek: 39
Zarejestrowany: 2011-05-24
Posty: 1206

Re: Jak wygląda pierwsza sprawa rozwodowa?

Masz bardzo kiepskie argumenty jeśli chodzi o przyczyny rozpadu związku. Nie twierdzę, że nie próbowałaś ... ale z takimi argumentami można sobie poradzić. Twoja sprawa jest tak prosta, że Wysoki Sąd powinien zając się tym "na korytarzu" przed wejściem na salę rozpraw.
A jak wygląda pierwsza sprawa ... w zależności od scenariusza na pierwszej sprawie jest krótkie przesłuchanie stron. Nie praktykuje się już spraw pojednawczych a mimo wszystko, Wysoki Sąd zawsze zapyta jakie są szanse na polubowne rozstrzygnięcie. Na pierwszej rozprawie powinno powołać się również ewentualnych świadków. Jak dla mnie - przy tak prostej sprawie, już na "dzień dobry" orzekł bym rozwód i tym samym zakończył to.


**********
Skype: Lord_of_silver
**********
Ty jesteś dla mnie jak ósmy cud świata, masz na imię Krystian - ja Mietek - twój tata.

Offline

 

#15 2013-12-22 17:33:00

Miśka1204
Niewinne początki
Zarejestrowany: 2013-12-22
Posty: 1

Re: Jak wygląda pierwsza sprawa rozwodowa?

Witajcie! Postanowiłam napisać bo może ktoś mi tutaj doradzi coś.Jestem mężatką od 10-ciu lat,mamy czwórkę dzieci. Na początku wiadome wszystko było bardzo dobrze, ale od trzech lat mąż zaczoł nadużywać alkoholu.Pił coraz więcej, stracił prace.Ja z dziećmi utrzymywałam się tylko z zasiłku rodzinnego i zasiłków okresowych z pomocys połecznej, wiadome że niebyło tego wiele. Mąż niepodejmował żadnych prac nawet dorywczych. Pożyczał pieniądze od kogo się tylko dało a żeby wystarczyło na więcej zaczoł pić denaturat, niewyobrażam sobie jak to może wogóle przejść przez gardło. Po wypiciu tego stawał się agresywny, nie bił mnie ani dzieci, ale dręczył i dręczy strasznie psychicznie. Wyzywa nie raz mówiłże mi łeb upier.... czy że dzieci wnocy może podusić. Wtedy jak tak rozrabiał wzywałam policje bo bałam się odzieci i o swoje życie. Zabierali go na 24 hiwracał dwa dni spokoju było i znów się upijał. i tak w kółko.był też dwa razy w szpitalu psychiatrycznym na detoksykacji za każdym razem zawieziony przez policję. Mam na wszystko całą dokumentację. Czy uważacie że mam dużą szansę dostać szybko rozwód? co prawda mieszkamy nadal razem bo dom jestjegopo rodzicachjanie mam gdzie się z dziećmi wyprowadzić i mówiąc szczerze to nie chce bo dom należy sie dzieciom. Nasze pożycie małżeńskie nie istnieje już od jakichś dwóch lat. Mówi że mnie kocha ale nadal pije i to nie mało. Życie w toksycznym związkuraczejnie ma sensu bo na naszych kłótniach cierpią najbardziej dzieci.Ijeszcze ciągle widzą tate pijanego.Muszę z tym skończyć bodłużej już niedam rady łudzić się że się opamięta i przestanie. najgorsze jesttoże on twierdzi ze niema problemu z alkoholem. Jeśli możecie doradzcie coś. Pozdrawiam wszystkich serdecznie. P.S.jeszcze dodam ze mam zasądzone alimenty od roku na czwórke dzieci w kwocie 1000 zł które wypłacami fundusz alimentacyjny a on tego nie spłaca ma już 10000 zł długu, nadal nigdzie nie pracuje i nie kwapi sie nawet szukać.I jeszce myśli że będę go utrzymywała.

Offline

 

#16 2013-12-25 23:52:21

paulo71
Net-Facet
Zarejestrowany: 2013-12-12
Posty: 768

Re: Jak wygląda pierwsza sprawa rozwodowa?

Otrzymasz szybko rozwód. Z kosztów możesz być zwolniona jeśli napisałaś taką prośbę.
Tak alkocholik Cię kocha, to pewni mówi szczerze ale do pracy się nie kwapi a na denaturat ma,
Długo nie pociągnie jak tak będzię ten trunek pił.

Offline

 

#17 2014-04-13 22:06:51

grazyna70
Niewinne początki
Zarejestrowany: 2014-04-13
Posty: 1

Re: Jak wygląda pierwsza sprawa rozwodowa?

Witajcie.

Mam bardzo trudną i skomplikowaną sytuację. Z mężem jesteśmy już po ślubie 26 lat. Mamy dwójkę dorosłych dzieci. Niestety, już rok po ślubie zaczęły się schody. Co prawda mąż chodził do pracy, przynosił dość dużą wypłatę, łożył na dom, mnie i dzieci jednak praktycznie codziennie wracał do domu pijany w sztok. O ile oczywiście wrócił bo czasem znikał na kilka dni i przynosili go koledzy. Później wnoszenie na plecach do domu, mycie, sprzątanie rzygów i zmienianie posikanej pościeli. Gdy byłam z drugim dzieckiem w ciąży nakryłam męża na zdradzie. Można by dużo opisywać ale to przeważyło szalę. Już nigdy później nie traktowałam go jako mojego wybranka, seks był może raz na 3 miesiące bo zawsze był pijany. Wszystko to trwało w sumie do roku 2012, wtedy poznałam kogoś innego. Zaczęłam olewać dom i męża, czas spędzałam tylko z nowym partnerem. Zdradziłam męża i się do tego przyznaję ale tylko aby zmienić swoje życie bo ile można być służącą, sprzątaczką i pokojówką a na dodatek wysłuchiwać obelg. Popełniłam niestety błąd i nie powiedziałam o tym mężowi. Prosiłam go kilka razy żeby się wyprowadził bo mieszkamy w domu mojej matki ale niestety miał to gdzieś, zawsze mówił, że to ja mam spi... tam gdzie byłam. Zaszłam z nowym partnerem w ciążę, jednak nadal nie miałam rozwodu i dziecko ma nazwisko mojego męża przez chore polskie prawo.  Mój mąż wie, że dziecko nie jest jego bo każdy mu to mówi i w sumie dzieckiem się nie zajmuje. Mała ma już dwa miesiące a ja chcę to w końcu zakończyć. Od momentu poznania nowego faceta pieniądze od męża brałam ale głównie szły na opłaty i domowe sprawy. Wcześniej pracowałam na 3/4 etatu, obecnie jestem na macierzyńskim i dostaję 700 zł. Proszę dziewczyny pomóżcie mi jak to teraz rozegrać, chcę się w końcu wyrwać, wynająć mieszkanie i rozpocząć nowe życie. Od czego zaczyna się tą sprawę rozwodową? Gdzie trzeba się udać? Czy opcja bez orzekania o winie będzie najlepsza? Nie chcę nic od męża. Mam tylko samochód zarejestrowany na mnie a kupiony za jego pieniądze, który mogę mu bez problemu oddać. Chcę mieć w końcu święty spokój ale żeby przypadkiem nie było tak, że będę mu musiała płacić jakieś alimenty. Jaka głupia byłam, że od razu się za to nie wzięłam.

Offline

 

#18 2014-04-14 23:39:43

The_devil
net-facet
Wiek: 39
Zarejestrowany: 2011-05-24
Posty: 1206

Re: Jak wygląda pierwsza sprawa rozwodowa?

Jak sie uda - to wybierz opcje bez orzekania. Zaoszczędzicie na czasie, nerwach i pieniądzach ... Trzeba udać się do sądu. Tam powiedzą całą resztę. Potrzebne informacje znajdziesz w sieci. Ale nie sądzę byś takich poszukiwała - bo sprawa wbrew temu co zaznaczyłaś na początku ... jest prosta, mało skomplikowana, i rokuje nadzieję, że zakończy się po 2 rozprawach.

Z tego co wyliczyłem masz ok 44 lata. Fajnie, że mała rośnie i się dobrze trzyma smile

Ryzyko, że nie będziesz płaciła alimentów na męża, praktycznie nie istnieje.Ale prawnie zabezpiecza to tylko jego ewentualna wina.
Zastanów się więc czy on jest zdolny do tego że mógłby Cie podać o alimenty ...


**********
Skype: Lord_of_silver
**********
Ty jesteś dla mnie jak ósmy cud świata, masz na imię Krystian - ja Mietek - twój tata.

Offline

 

#19 2014-08-06 09:59:48

Ilona1234
Niewinne początki
Zarejestrowany: 2014-08-06
Posty: 2

Re: Jak wygląda pierwsza sprawa rozwodowa?

Hej, jestem tu nowa. Właśnie wróciłam od adwokata. Zakładam sprawę o rozwód, bez orzekania o winie. Tylko dlatego, żeby nie wyciągać wszystkich brudów. Chociaż nie wiem czego mogę się spodziewać po moim "mężu". Jesteśmy małżeństwem rok, ale od pół roku nie mieszkamy razem. Wszystko zaczęło się w sylwestra. Byłam już wtedy w siódmym miesiącu ciąży z naszym synkiem. Stwierdziliśmy, że na żadną imprezę nie idziemy ze względu na mój stan. Przyszedł jednak dzień sylwestra i T. wrócił do domu, kupił dwa czteropaki piwa, papierosy i zaczął indywidualną imprezę. Spił się i pokłóciliśmy się o to że na żadną imprezę nie poszliśmy, ponieważ jemu po piwkach się zachciało do kumpla na imprezę iść.Wyszłam. Nie wytrzymałam już tej obojętności. Nie chodził ze mną do lekarza (zdarzyło się może 3-4 razy) przez całą ciążę. Interesowały go tylko jego treningi, dostanie się do straży pożarnej, OSP i praca, nie zapominając o znajomych i jego przyjemnościach. Na drugi dzień po sylwestrze na nowo kłótnia. Mój mąż nie pamiętał co się w ogóle stało, ale kłótnia wybuchła oczywiście z mojej winy, bo to ja się ciągle czepiam.Nie wg mnie...Uciekłam do siostry.Przyszedł za mną, zażądał kluczyków od auta.Nie oddałam ponieważ w obecnym stanie potrzebuje się jakoś poruszać. Zabrał mi telefon i kazał oddać klucze od mieszkania. Nie oddałam.Ale dało mi to dużo do myślenia i bardzo zabolało, nie spodziewałam się że kiedyś to usłyszę.Wróciłam do niego. Staraliśmy to jakoś załagodzić. Nie na długo. Moja mama u nas nocowała, ponieważ mój m. był po nocnej pracy, pojechała ze mną za wyznaczoną wizytę u lekarza. Potem pojechałyśmy na parę dni na działkę. Nic mu nie przeszkadzało. Dopóki nie napisał mi w smsie że powinnam trochę ograniczyć kontakty z mamą. Nie wytrzymałam, rodzice to dla świętość! nie wróciłąm już do niego. Zaczęły się smsy. Chamskie, wulgarne, uciążliwe, odbiegające od prawdy, aby tylko mnie pognębić, żebym ze strachu wróciła. Ale ja twardo wytrzymywałam. Nie pozwolę na poniewieranie sobą w zaawansowanej ciąży przez kogoś kto widzi tylko czubek swojego nosa. Smsy i telefony dziennie dochodziły do setki. Mimo wszystko chciałam dać mu szansę na zmianę. W tym czasie urodził się nasz syn. Nie był przy mnie kiedy leżałam 12 godzin na porodówce, powiedział : lepiej niech będzie twoja mama. Wycofał się. Jak tchórz. Była przy mnie mama. On zjawił się pół godziny przed zabraniem mnie na cesarkę. Oczywiście ze swoją mamusią (dokładnie taki sam paskudny charakter). byłam miła. Jakoś to wyglądało. Po narodzinach synka wróciłam do rodziców. Mój m. mógł przychodzić widywać się z dzieckiem. Przychodził jak mu pasowało, 2 razy w tygodniu po 2-3 godzinki. Tak wyglądałą jego opieka. Masakra.Kłóciliśmy się. Głównie o to że nic nie wie o swoim dziecku. Tylko przychodził go  potrzymać na rękach, nakarmić i przewinąć. Ale żadnych dodaktowych informacji nie posiadał. Znowu te chamskie smsy. Jestem złodziejką, byłam z nim dla kasy, dziecko zrobiłam sobie sama, wsiadłam na niego i sama sobie zrobiłam. Coś  strasznego. To i tak nie wszystko co przeczytałam. Przez te pare miesięcy dostał jeszcze szansę na poprawę. Nie starał się. Postanowiliśmy że będzie zabierał dziecko do siebie i swojej rodziny. 26 maja 2014 zabrał go pierwszy i jak narazie ostatni raz. Potem już nie przyjechał. Około 10 czerwca wyjechał nad morze. Tam w sezonie letnim pracował gdy jeszcze się poznawaliśmy. I tak zrobiłtym razem. Niby na zwolnieniu od psychiatry, wyjechał i teraz mija trzeci miesiąc jak tam jest i dzieckiem się nie interesuje. Co prawda od 2-óch miesięcy przelewa mi 300zł ale tak to żadnego zainteresowania. 27 lipca były chrzciny. Byli jego rodzice i dziadkowie, jego brak. Za dużo by pewnie kosztował przyjazd do łodzi. Olał po prostu dziecko. Dlatego mam dość....... Jak potoczy się moja sprawa w sądzie? Boję się... Śni mi się to już..

Offline

 

#20 2014-08-06 11:25:43

Joannka
Woman In Red
Wiek: 40
Zarejestrowany: 2014-07-23
Posty: 262

Re: Jak wygląda pierwsza sprawa rozwodowa?

Prawdopodobnie za kilka miesięcy obie będziemy wiedziały jak to jest na pierwszej rozprawie... Powodzenia!


"Przyjdzie taka chwila, gdy stwierdzisz, że wszystko się skończyło. To właśnie będzie początek" !

Offline

 

 

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson

Mapa strony - Archiwum | Kontakt
© www.netkobiety.pl 2007-2013