Chyba nie umiem sie wyzluzowac podczas seksu... - Netkobiety.pl

Witaj na Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone przez kobiety dla aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Porozmawiasz na takie tematy jak : miłość, związki, psychologia, edukacja, finanse, religia, zdrowie i uroda...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!

 

#1 2011-06-18 13:05:04

girl90
Przyjaciółka Forum
Zarejestrowany: 2010-02-03
Posty: 1024

Chyba nie umiem sie wyzluzowac podczas seksu...

Mam delikatny problem... dziewictwo stracilam jakies 8, 9 miesiecy temu i zazwyczaj przy stosunku nie umiem sie wystarczajaco wyluzowac... moj partner nie moze we mnie wejsc - nawet jak mam ochote - dopiero po paru minutach sie potrafie odpowiednio wyluzowac i wtedy we mnie normalnie wchodzi. Zaznacze ze tak jest zazwyczaj wtedy gdy wczesniej nie ma zadnych pieszczot albo seksu oralnego. Tylko od razu przechodzimy do rzeczy. Pomozcie, co moge z tym zrobic?

Offline

 

#2 2011-06-18 14:16:29

gaja91
Na razie czysta sympatia
Wiek: 20
Zarejestrowany: 2011-02-12
Posty: 28

Re: Chyba nie umiem sie wyzluzowac podczas seksu...

To chyba normalne, przecież większość kobiet potrzebuje najpierw pieszczot, żeby później wszystko szło dobrze:) moja jedyna rada to, to żebyście chociaż przez chwilkę pobawili się w jakąś grę wstępną:)

Offline

 

#3 2011-06-18 15:10:21

eldoka
Niewinne początki
Zarejestrowany: 2011-06-18
Posty: 8

Re: Chyba nie umiem sie wyzluzowac podczas seksu...

Oczywiście, że to normalne. Nawet krótki pieszczoty zawsze pomagają. Bez tego większość kobiet ma taki sam problem jak Ty. A jeśli już chcecie tak na szybko, bez ŻADNEJ gry wstępnej, to zawsze można zastosować jakieś żele nawilżające.

Offline

 

#4 2011-06-18 16:59:47

merla
Zaglądam tu coraz częściej
Wiek: średni... bardzo średni;-)
Zarejestrowany: 2011-06-17
Posty: 13

Re: Chyba nie umiem sie wyzluzowac podczas seksu...

Większość kobiet tutaj piszących to osoby młode. W tym wieku seks smakuje ciut inaczej. Jest w nim więcej ciekawości, poszukiwania, poznawania, nowości... Wtedy różne rzeczy mogą się przytrafiać.
Po latach seks się zmienia. Jest bardziej wyrafinowany;-) To wspaniałe.
Niestety kobiety w pewnym wieku z powodów hormonalnych odczuwają suchość pochwy, która powoduje bolesne stosunki. Nawet bardzo podniecone nie produkują na tyle śluzu by stosunek mógł odbyć się bezboleśnie. Żele bardzo wspomagają seks.
I nic tu starania i długa gra wstępna - czasami po prostu tak bywa.
Radzę wgrać lubrykanty do gry wstępnej;-) Nawet młode kobiety mogą się tak wspomóc.
No i jest jeszcze bariera psychiczna, która powoduje bolesność stosunków lub uniemożliwia w ogóle ich odbycie. Na to nie ma rady - tu trzeba szukać specjalistycznej pomocy.

Offline

 

#5 2011-06-18 21:39:48

Shanty
Przyjaciółka Forum
Zarejestrowany: 2011-05-08
Posty: 1103

Re: Chyba nie umiem sie wyzluzowac podczas seksu...

to normalne.
kobieta potrzebuje chyba pieszczot, zabaw, słówek aby się wyluzować smile bez tego bym nie mogła smile ewentualnie lubrykanty, czemu nie smile


Pewien indiański chłopiec zapytał kiedyś dziadka:   Co sądzisz o sytuacji na świecie?
Dziadek odpowiedział:   Czuję się tak, jakby w moim sercu toczyły walkę dwa wilki. Jeden jest pełen złości i nienawiści. Drugiego przepełnia miłość, przebaczenie i pokój.
-Który zwycięży? - chciał wiedzieć chłopiec -    Ten, którego karmię - odrzekł na to dziadek.

Offline

 

#6 2011-06-20 12:01:13

girl90
Przyjaciółka Forum
Zarejestrowany: 2010-02-03
Posty: 1024

Re: Chyba nie umiem sie wyzluzowac podczas seksu...

merla... ale jeśli wcześniej są gry wstępne, albo bawi się mną swoim językiem to wtedy jest ok. A jak tego nie ma to po prostu nie wyluzuje się na tyle żeby go do siebie wpuścić i oto cały problem. Ale nawet jak na siłe chce to mnie to nic, a nic nie boli. Owszem, pare stosunków po przebiciu blony troche pobolewało, ale teraz nic, a nic nie boli, nawet najmniejszego bolu nie ma. To tylko o moje wyluzowanie chodzi. Dzięki dziewczyny smile. Bardzo mi pomogłyście. Porozmawiam z nim o tym i myśle że juz będzie ok smile. Ja właśnie zawsze bym zaczynała od jakiejś gry wstępnej, a on czasami (rzadko bo rzadko ale jest) od razu by we mnie wszedł.

Offline

 

#7 2011-06-20 12:01:46

kahalica
Zaglądam tu coraz częściej
Wiek: 23
Zarejestrowany: 2011-06-20
Posty: 16

Re: Chyba nie umiem sie wyzluzowac podczas seksu...

Witam! nie chcę zakładać nowego tematu, być może podobny był, ale tego nazwa pasuje do mojego problemu smile
Od ponad 5 lat jestem w szczęśliwym związku, obecnie z moim mężem. Jak do tej pory przez te wszystkie lata nie udało mi się szczytować, ani w przypadku stymulacji łechtaczki, ani w czasie penetracji. Nic a nic... Dochodzimy do momentu, kiedy wiem, że to się powinno stać, już jestem tuż tuż i nagle... blokada nie ma nic. Nawet w przypadku masturbacji dochodzę bardzo szybko do momentu, kiedy powinnam już osiągnąć orgazm, ale w tym momencie po prostu przestaję, nie mogę, nie potrafię. Nie mogę sobie poradzić z tym problemem, zupełnie nie wiem co robić. Wiem, że problem tkwi w mojej głowie, nie potrafię się wyluzować do końca, w momencie "tuż tuż" zaczynam myśleć o jakiś głupotach, albo świta mi w głowie myśl, że przyjemność nie jest dla mnie, nie zasługuję na nią, albo, że się boję! Jeszcze kilka dni temu nie pomyślałabym o tym, że mogę się właśnie bać osiągnąć orgazm, ale przez ostatnie kilka dni dużo czytałam i jak zaczęłam się zastanawiam nad tym głębiej, doszłam do takiego właśnie wniosku, że się boję. Czego? Nie wiem do końca, utraty panowania nad ciałem? Reakcji mojego mężczyzny na to? Wydaje się to absurdem, ale ja tak mam i zupełnie nie wiem, co robić.
Dodam, że dokładnie pamiętam, jak będąc dzieckiem i oglądając film, w trakcie sceny łóżkowej rodzice kazali mi zamykać oczy, siedzi mi to mocno w głowie i zakładam, że może mieć to wpływ na mój problem. Ale najważniejsze pytanie: jak ja mam sobie z tym poradzić? sad

Offline

 

#8 2011-06-20 14:54:04

tashimanna
Do zakochania jeden krok
Zarejestrowany: 2010-08-10
Posty: 43

Re: Chyba nie umiem sie wyzluzowac podczas seksu...

Pieszczoty to podstawa, im dłużej tym lepiej :] Pogadaj z partnerem na ten temat, odkrywajcie się nawzajem, a nie będziesz miała takich problemów.

Offline

 

#9 2011-06-20 16:30:09

bloody_mary
Cioteczka Dobra Rada
Wiek: 23
Zarejestrowany: 2011-01-25
Posty: 320

Re: Chyba nie umiem sie wyzluzowac podczas seksu...

o pieszczotach to można dyskutować w przypadku początkującego związku, ale jak chodzi o mężatkę to chyba problem jest gdzie indziej. Nic nie piszesz o tym że Twój mąż nie stara się, nie szanuje Cie czy nie jest delikatny, więc zakładam że nie masz z tym kłopotu.

Może sama sobie odpowiedziałaś na pytanie - problem wziął się z dzieciństwa? Skoro rodzice kazali zamykać oczy przy filmach to pewnie seks był u Was ogólnie tematem tabu. U mnie tak było, zamykac oczy też kazali, ale ja do tego w ogóle nie przywiązuje uwagi, zapomniałam o tym zupełnie i dopiero teraz mi się przypomniało:) To właśnie może być sedno sprawy, seks podświadomie kojarzy Ci się z czymś złym i zakazanym.

Druga sprawa, piszesz że czujesz jakbyś nie zasługiwała na przyjemność. Może po prostu masz coś na sumieniu, jakieś zdarzenie z przeszłości którego nie zna Twój mąż... mam na myśli zdradę. Bo kilka razy spotkałam się z taką sytuacją że dziewczyna która czuje się nie fair wobec chłopaka, ma problem w łóżku.

Twj problem trwa tyle lat... szczerze to nie wydaje mi się żebyś sobie poradziła sama, może lepiej skontaktować się ze specjalistą? Chcesz sobie pomóc i szukasz wyjaśnienia a to już połowa sukcesu!smile

Offline

 

#10 2011-06-20 16:47:17

kahalica
Zaglądam tu coraz częściej
Wiek: 23
Zarejestrowany: 2011-06-20
Posty: 16

Re: Chyba nie umiem sie wyzluzowac podczas seksu...

Mąż współpracuje ze mną tak jak ja tego chcę, kiedy chcę czule i spokojnie- tak robi, kiedy mam ochotę na coś mocniejszego, dopasowuje się do mnie. Robi dla mnie wszystko!
Co do tego, czy mam coś na sumieniu- nie. Ale kilka lat temu rozstaliśmy się na miesiąc przez moje widzimisie i do tej pory nie jestem sobie w stanie tego wybaczyć- może to ma wpływ na fakt, że nie zasługuję na takie przyjemności. O żadnej zdradzie nie ma mowy, mój mąż jest pierwszą i jedyną miłością mojego życia, a może to komuś się wydać naciągane, ale tylko o nim myślę, tylko jego chcę i nawet nie spoglądam na innych facetów, bo nie czuję takiej potrzeby smile
Seks w rodzinie był tematem tabu, nikt ze mną na ten temat nie rozmawiał nigdy. A jak powiedziałam matce, że muszę iść do ginekologa na jakieś podstawowe badania to skwitowała to surowym tonem słowami: "ale zdajesz sobie sprawę, że spartańskie sceny się tam dzieją!" na co ja się rozpłakałam, bo mnie kobieta zamiast wspierać (przecież to podstawa, żeby kobieta się badała!!) to mi z takim tekstem pojechała... I jak tu nie mieć problemów z psychiką hmm
Ostatnio dość mocno się otwarłam i rozkręciłam. Jak nie uda mi się samej poradzić z tym problemem w najbliższym czasie, to mam zamiar iść do seksuologa albo psychologa.. Mam jednak nadzieję, że jakoś mi się uda ... Może jakieś pomysły jak na początek próbować sobie z tym poradzić?

Offline

 

 

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson

Mapa strony - Archiwum | Kontakt
© www.netkobiety.pl 2007-2013