brak orgazmu kobiety = irytacja faceta - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » brak orgazmu kobiety = irytacja faceta

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 33 ]

1 Ostatnio edytowany przez Anemonne (2011-06-13 08:04:47)

Temat: brak orgazmu kobiety = irytacja faceta

Nie wiem czy taki wątek już był, jeśli tak to sorki ale nie znalazłam.
Ciekawi mnie jak bardzo facetów denerwuje gdy kobieta rzadko albo nigdy nie ma orgazmu, czy obwiniają siebie, czy ją? Co wtedy robią?

"...lepiej samemu, niż z kimś kto Cię nie szanuje..."
Reklama
Zobacz podobne tematy :

2

Odp: brak orgazmu kobiety = irytacja faceta
afmin napisał/a:

Nie wiem czy taki wątek już był, jeśli tak to sorki ale nie znalazłam.
Ciekawi mnie jak bardzo facetów denerwuje gdy kobieta rzadko albo nigdy nie ma orgazmu, czy obwiniają siebie, czy ją? Co wtedy robią?

Faceci się denerwują? To sio, zakasać rękawy i do roboty!!! wink

Cóż, jeżeli nie miałabym orgazmu, a facetowi kompletnie by to nie przeszkadzało, to zmieniłabym sobie na innego.

''Bo wszystko czego chcę
Całe życie być przy Tobie
Niech nie zgaśnie nigdy ogień, który płonie w Tobie''

3

Odp: brak orgazmu kobiety = irytacja faceta

A ich to w ogóle denerwuje? prędzej mogłoby być smutno, ale to na pewno nie jest powód do pokazywania złości, denerwowania się. Mojemu się przykro tylko robiło, ale nie miał do mnie o to żadnych pretensji itp.

Igor ur. 08.12.2013r. godz.18:10, 3400g, 54cm smile
Reklama

4

Odp: brak orgazmu kobiety = irytacja faceta

a mój mąż chyba jakoś się tym za specjalnie nie przejmował i nie przejmuje, że nie zawsze mam albo że nie zdążę osiągnąć "szczyt" smile
zdarza mu się zapytać, czy miałam ale jakoś nie stara się ;p

" A kto powiedział, że ma być lekko?! (...) Musisz przyjąć życie takie właśnie, jak przychodzi, po kolei wszystko- dobre i złe. Nieważne, czy boli. Nie o to chodzi. Chodzi o istote sprawy(...) O miłość "

5

Odp: brak orgazmu kobiety = irytacja faceta

może źle to ujęłam, może nie, że się denerwują tylko co myślą, czy im to jakoś przeszkadza. Może bardziej powinnam to pytanie skierować do panów bo zastanawiają mnie ich odczucia w tej kwestii smile

"...lepiej samemu, niż z kimś kto Cię nie szanuje..."
Reklama

6

Odp: brak orgazmu kobiety = irytacja faceta

Mój facet mówi, że smutno mu, że nie doszłam i wini za to siebie, a tego to ja nie lubie:/ niekiedy po prostu mam gorszy dzień lub seks trwa za krótko i wtedy tego orgazmu nie osiągam. Są też takie sytuacje, kiedy po prostu dochodzę do pewnego momentu, myślę, że już dojdę, za bardzo się na tym skupiam i klapa - wszystko opada. Dlatego teraz w ogole nie skupiam sie na orgazme tylko na pzyjemnosciach swoich i facetach i zazwyczaj wtedy szczytuje bez problemu:) tez nie we wszystkim pozycjach,za zadne skarby nie umiem dojsc na jeżdzca, choć jestem już blisko, niekiedy nawet bardzo, ale juz znam swoje ciało i wiem, ktory moment jest orgazmem tongue
No i tak jak napisalam już wyżej - mój facet nie ma pretensji, jedynie co to jest mu smutno, ale szybko mu przechodzi smile

Igor ur. 08.12.2013r. godz.18:10, 3400g, 54cm smile

7

Odp: brak orgazmu kobiety = irytacja faceta

ja bardzo zadko dochodze, z parterem z ktorym bylam rok moze doszłam z 5 razy i był on wyrozumialy , mowilam mu ze po prostu tak mam ale jest mi dobrze i jest ok . z obecnym jestem pare miesiecy i nie doszlam ani razu. troche marudzi ale trudno . udawac nie bede hehe ! smile nie wiem czy jest to uwarunkowane jakos anatomicznie czy psychicznie, ale po prostu dochodzę po naprawde dluugim i ostrym sexie smile

8

Odp: brak orgazmu kobiety = irytacja faceta

eh no właśnie głupio mi bo ja nie doszłam z nim ani razu jeszcze, nie wiem jaki jest tego powód. Ja się do tego przyzwyczaiłam ale nie chcę żeby jemu było przykro, nie chcę udawać, na początku udawałam ale on widział że ściemniam więc teraz mówię, że nie mogę się wyluzować albo coś w tym stylu. Zastanowiło mnie to bo ostatnio usłyszałam "kiedy w końcu dojdziesz" - nie powiedział tego z wyrzutem, raczej właśnie z żalem hmm

"...lepiej samemu, niż z kimś kto Cię nie szanuje..."

9

Odp: brak orgazmu kobiety = irytacja faceta

afmin, ja przez pół roku nie mialam orgazmu, wiec wiem jak to jest. Tym bardziej mnie to dziwilo, ze w poprzednim 2letnim zwiazku orgazm mialam prawie za kazdym razem. Po prstu na kazda przychodzi pora:) ja juz bylam na skraju zalamania, bo nawet nic nie czulam w trakcie seksu, myslalam ze cos ze mna jest nie tak, minetki do tej pory nie czuje tongue no ale po pol roku jakos tak sie zdarzylo, ze dostalam orgazm, i terz niekiedy mam:) nie tak czesto, ale mam. I moj facet tez niekiedy tak mowil, jak Twój ale sie doczekaj i mysle, ze Twoj tez sie doczeka:)

Igor ur. 08.12.2013r. godz.18:10, 3400g, 54cm smile

10

Odp: brak orgazmu kobiety = irytacja faceta

No ja właśnie też myślę, że to ze mną coś nie tak, że jakaś nieczuła jestem tongue
Czasami zdarza mi się kobiecy "wytrysk" ale to chyba nie orgazm z tego co czytałam, a jeśli tak to ja, wolałabym przeżyć chociaż raz te słynne dreszcze i skurcze  smile

"...lepiej samemu, niż z kimś kto Cię nie szanuje..."

11

Odp: brak orgazmu kobiety = irytacja faceta

afmin, na pewno przezyjesz tylko potrzebujesz czasu:) ile czasu już u Ciebie to trwa? bo tak jak pisalam w poprzednim zwiazku nigdy nie mialam problemu z orgazmem, a tutaj mam tylko w pozycji na pieska i podczas pieszczot palcem, a tak to nie bardzo hmm i tez mnie to juz wkurza bardziej niz faceta ;p chociaz facet nie wkurza sie, ale widze po nim,ze jest smutny i on wine zwala na siebie, z kolei ja mysle, ze to ze mna jest cos nie tak ;d
Postaraj sie oddac przyjemnosciom, nie skupiaj sie na orgazmie, a nawert przyjdzie dzien,  w ktorym go osiagniesz:)

Igor ur. 08.12.2013r. godz.18:10, 3400g, 54cm smile

12

Odp: brak orgazmu kobiety = irytacja faceta

Mika09 już kilka dobrych miesięcy to trwa. Ja też już nie wyczekuję tego orgazmu, nie ma to trudno ważne, że jest przyjemnie. Tylko widzę czasami ten jego żal jak mówi kolejny raz "kiedy dojdziesz ze mną?", "co mam zrobić żebyś doszła?".... kurde jakbym wiedziała to dawno bym mu o tym powiedziała.

"...lepiej samemu, niż z kimś kto Cię nie szanuje..."

13

Odp: brak orgazmu kobiety = irytacja faceta

afmin, doskonale Cię rozumiem, bo moj facet zadawal/zadaje takie same pytanie. Widzimy się co 2 weekend zazwyczaj, ale wtedy nadriamy te 2 tygodnie (:) ) i kiedy nie dojde chociaz raz, to od razu sie pyta dlaczego, i wine cała zwala na siebie:/ no nie nasza wina, ze nie mozemy w pelni cieszyc sie seksem, jak to niektore pary, gdzie dziewczyna potrafi miec kilka orgazmow jeden po drugim podczas kazdego zblizenia - tylko pozazdroscic. I tez gdybym wiedziala, co robic, zeby ten orgazm miec, to juz dawno bym to zrobila! ale to nie jest takie proste, bo zapewne podobnie jak ja jestes wyluzowana, skupiasz sie na przyjemnosciach, nie na orgazmie, a jego dalej nie ma .... blokady psychicznej, oporow takze nie ma, wiec czemu tak jest? po prstu musimy sie  tym pogodzic, innej rady nie ma, moze kiedys bedziemy mialy to szczescie:) i najwazniejsze wlasnie, ze jest przyjemnie, mi orgazm tak do szczescie nie jest potrzebny, wazne, ze mam osobe ktora kocham i ktora mnie kocha, a kazde zblizenie jest cudownie, nawet bez orgazmu smile

Igor ur. 08.12.2013r. godz.18:10, 3400g, 54cm smile

14

Odp: brak orgazmu kobiety = irytacja faceta

Są blokady i opory psychiczne - w postaci oczekiwań partnerów. Warto z nimi porozmawiać i powiedzieć, aby nie pytali, nie byli smutni, bo odczuwacie wtedy presję. Presję, która Was rozprasza, a nic na to nie poradzicie, bo to coś niezależnego od Was jak okres. Oczywiście w takiej rozmowie musicie powiedzieć, że to nie jego wina, że jest Wam dobrze itp. To bardzo, ale to bardzo ważne, bo inaczej facet ciężko to zniesie...

Trust me, when I woke today I had no plans to be so sexy...but shit happens !

Deep in my soul there is a warrior that I'm afraid of...

15 Ostatnio edytowany przez majusia (2011-06-15 22:26:26)

Odp: brak orgazmu kobiety = irytacja faceta

Ja nigdy nie mialam orgazmu tego zwanego, pochwowym...

Moj chlopak tak sie staral, ja sama probowalam 'cos zdzialac' nic

Ten O. lechtaczkowy jest super, moj chlopak sie tym cieszyl. Ale wiem, ze pewnie przez to ze nie mialam podczas stosunku orgazmu, pewnie nie bylam na tyle fajna w lozku, pewnie nie zachowywalam sie tak jak inne kobiety, nie wiem...

Nie jestm juz z moim chlopakiem, zdradzil mnie wielokrotnie z dziewczyna,  bardzo wyzwolona seksulanie...

16

Odp: brak orgazmu kobiety = irytacja faceta

majusia, ja Ci powiem jedno, ale tak po męsku i dosadnie: weź się k*****a w garść i skończ biadolić. Smutek i poczucie winy jakie czuć z Twojego postu aż przytłacza.

Orgazm 'pochwowy' to indywidualna sprawa każdej kobiety i związany jest z fizjonomią, fizjologią i psychiką. Pogódźcie się z tym - zwłaszcza jeśli nie macie problemu z (wielokrotnym) dochodzeniem w wyniku stymulacji łechtaczki. Takie nastawienie jak u Ciebie wywołuje we mnie, ale i nie tylko we mnie, agresję i złość, które z czasem przeradzają się w żal, smutek i.....zwątpienie oraz rozgoryczenie. A takie uczucia potrafią zniszczyć nawet najlepszy związek. Same budujecie bariery, stawiacie mury, szufladkujecie się, że 'nie i już'. Uważacie się za gorsze, uszkodzone i niepełne. Nawet jeśli coś próbujecie robić to podchodzicie do tego z takim właśnie przeświadczeniem.

I ja się po męsku zapytam: po jaką cholerę zawsze szukacie dziury w całym? Jest Wam dobrze? Jest Wam przyjemnie? Odczuwacie radość? Ja wiem - to wszystko za mało, bo przecież 'moje wszystkie koleżanki dochodzą za każdym razem a ja jedna nie'. Ja jestem prosty, ba - momentami nawet prostacki i wulgarny, ale nie można mi zarzucić, że jestem głupi, albo że nie znam się na ludziach. Jednak takiego zachowania to ja po prostu nie rozumiem i coraz bardziej zaczynam wierzyć, że są jedynie dwa sposoby na zrozumienie kobiety: pierwszy nie istnieje, a drugi nie działa. Same stawiacie się w takiej sytuacji, same wmawiacie sobie, ze jesteście inne, gorsze. A potem dokonujecie projekcji tych uczuć na swoich partnerów.

Swoim nastawieniem wywołujecie w facetach jedynie poczucie winy, które godzi w nasze męskie ego. A przynajmniej tak jest u tych, którym zależy na swoich partnerkach.

Mogę to chyba powiedzieć w imieniu całej męskiej braci: to nie brak orgazmu nas irytuje, ale Wasze podejście do jego braku. Można bowiem się starać, wychodzić z siebie i w obliczu porażki, czując smutek stwierdzić: no cóż, próbowaliśmy, widać nic na to nie poradzimy, ale i tak cieszymy się sobą i jest nam dobrze ze sobą i z naszymi seksualnościami; a można również rozłożyć ręce ze smutną miną i ze łzami w oczach powiedzieć, że się jest inną, gorszą wzbudzając tym samym poczucie winy i stwarzając niewypowiedzianą, narastającą z każdym następnym aktem, presję. Presję, która niszczy każde uczucie, aż pozostaje jedynie smutek, żal, nieufność, zazdrość, zwątpienie, rozgoryczenie.....

Trust me, when I woke today I had no plans to be so sexy...but shit happens !

Deep in my soul there is a warrior that I'm afraid of...

17

Odp: brak orgazmu kobiety = irytacja faceta

yoghurt wink
bardzo podoba mi się Twój post! daje dużo do myślenia...
Mi też bardzo trudno dojśc do orgazmu pochwowego, ba, nawet jeszcze go nigdy nie miałam... ale są ważniejsze rzeczy niż orgazm smile cieszę się, że przeżywam wspaniałe chwile z odpowiednim człowiekiem wink więc nie ma co narzekać smile

18 Ostatnio edytowany przez lauretta.1969 (2011-07-24 17:23:33)

Odp: brak orgazmu kobiety = irytacja faceta

Wypowiedź bardzo subiektywna
Nie da się ciągle pomijać siebie. Z tego powodu rozpada się bardzo dużo związków. I nie czarujmy się drogie Panie, że temat nas nie interesuje. Miałam podobny problem i o mało co nie skończyło się źle. Więc czas coś z tym zrobić. Najczęstszym problemem z naszym orgazmem jest brak naszego podniecenia i tu należy się zastanowić, czy jest to efektem braku "gry wstępnej",  czy naszej psychiki. Rada: zastanówmy się co nas "kręci", uruchommy wyobraźnię, nastawmy się przede wszystkim na siebie i na odbieranie bodźców. Wizualizujmy każdy dotyk partnera (wyobraźnia lub lustro w sypialni) ja rezygnuję z lustra gdyż moja sylwetka daleko odbiega od tego, co sobie wyobrażam. Trochę egoizmu nie zaszkodzi. Mówcie partnerowi gdzie i jak ma was dotykać. Mówcie kiedy chcecie delikatnie, a kiedy mocno.
Zakupiłam też olejki intymne w sklepie internetowym bio-intim.pl Są dostępne w wersjach dla obydwu niej i niego. Na początku używałam tylko tej dla niej (trochę się wstydziłam) okazało się, że całkiem niepotrzebnie. Teraz mamy super grę wstępną.

19

Odp: brak orgazmu kobiety = irytacja faceta

Hey u mnie jest inaczej to mój facet obwinia mnie za to że nie mam orgazmu. Uprawiamy seks od 1, 5 roku on miał wiele partnerek ja wcześniej żadnego. Nigdy nie marudziłam, że nie mam. Nawet sama jakoś w ogóle o tym nie myślałam. Nie mam parcia na orgazm, muszę go mieć i już. Staram się żeby było nam dobrze czasami jestem bardziej podniecona czasami mniej. Kochamy się jemu jest przyjemnie i mi też bez rewelacji i tych wszystkich dreszczy, wielkich uniesień ale jednak bliskość sprawia mi przyjemność. On jednak ostatnio powiedział mi , że powinnam iść do lekarza bo nigdy nie miałam orgazmu kilka razy prawie ale nigdy do końca i że mam jakiś problem ze sobą O.o wbił mnie w fotel bo wcześniej nie podejmowaliśmy tego tematu. Powiedział że z poprzednimi partnerkami w ogóle nie miał problemów wiec to nie jego wina a że ja z nikim przed nim nie spałam a mija 1,5 roku wiec coś ze mną jest nie tak. Kochamy się w bardzo różnych pozycjach, miejscach, nie mam żadnej blokady, właściwie nie mam wielkich oporów. Robiliśmy wszystko co nam tylko przyszło do głowy oprócz seksu analnego ( to chyba jedyne na co nie mam ochoty) Po tym co mi powiedział i w jaki sposób " to twój problem, idź się leczyć, moje poprzednie partnerki miały orgazm" jestem totalnie rozbita, czuje się bezwartościowa i taka gorsza od jego poprzednich kobiet.

20

Odp: brak orgazmu kobiety = irytacja faceta

HollyHolly nie dziwie się Tobie ale może on poprostu  tak bezradnie chce to sobie wytłumaczyć, lepiej żeby mu zalezało na twojej przyjemności niż wogóle
Ja kocham się ze swoim facetem od 2 lat i też nigdy nie miałam orgazmu pochwowego, łachteczkowy mam normalnie, jesteśmy swoimi pierwszymi partnerami seksualnym, bardzo sie kochamy i wszystko co ze mną robi sprawia mi nieziemską przyjemność miewam dreszcze czuje się czasami omdlała jest mi miło ale nie miałaam nigdy orgaazmu, nie przeszkadza mi to( choć oczywiście chciałabym bardzo poczuć jak to jest), tak jak ja i mój partner przyzwyczaił się że go nie mam ,nie ma ani do mnie ani do siebie żalu, czasami próbuje go uzyskać gdy widzi że jestem blisko i że są szanse ale nie czuje musu( tak jak ja)
i niby wszystko jest ok ale ja czuje wenętrznie że nie moge czegoś doznać z nim, inne koleżanki opowiadają mi że mają orgazm, niektóre zawsze i ja wtedy czuje uczucie zazdrości, przykro mi czuje jakby mi coś odebrano, czemu wszyscy mogą a ja nie, kiedyś miałam nadzieje że tego doświadcze mój partner tez teraz juz w to nawet nie wierze nie wiem jak on

21

Odp: brak orgazmu kobiety = irytacja faceta

Ja mam kompletnie odwrotną sytuacje z moim facetem. Od ponad roku uprawiamy seks i oboje jesteśmy swoimi pierwszymi partnerami. Ja nigdy nie miałam orgazmu (nawet łechtaczkowego,ani sama, ani z nim ), ale nie przeszkadza mi to. Uwielbiam sprawiać przyjemność mojemu D i nie odczuwam jakiegokolwiek braku orgazmu. Kompletnie mnie to nie rusza (może dlatego że nie wiem jak to jest, ale mniejsza z tym). Problem polega na tym że mój facet uważa że to jego wina bo: jest za słaby, czy coś w tym stylu i za każdym razem stara się jeszcze bardziej, aby doprowadzić mnie na szczyt, jednak skutków nie ma. Po jego minie, lub zachowaniu widzę że bardzo go smuci fakt że nie dochodzę, ale poprostu nie umiem się wyluzować. Kilka razy powiedział mi że bardzo mu na tym zależy  i właśnie w tym leży problem. Kiedy kochamy się są momenty że jestem już bardzo blisko ale wtedy orgazm poprostu "ucieka". Ja mam wyrzuty sumienia że znowu go zawiodłam bo on tak się stara a ja nic, a on że nie dał mi orgazmu i tak w koło macieju. Więc praktycznie za każdym razem tłumacze mu że mi sie bardzo podoba, ale odpowiedź jest zawsze taka sama "ale mogło by ci sie podobać bardziej jak byś doszła". Większość stosunków kończy sie na tym że oboje zaczynamy sie smucić, a z jego ust padają teksty w stylu "poco mamy sie kochać skoro tobie i tak sie nie podoba". I o co wogóle tyle szumu z tymi orgazmami... Nie wiem jak mu wytłumaczyć że to nie jest dla mnie najważniejsze.

22

Odp: brak orgazmu kobiety = irytacja faceta

90% zalezy od kobiety
10% zalezy od faceta (jak nie mniej)

Dlaczego tak? kobieta orgazmu musi sie nauczyc. To glownie tkwi w jej psychice. Zmiana partnerow raczej nic nie daje (zazwyczaj, choc sa wyjatki).
Facet moze dwoic sie i troic, moze miec i 20 cm i bardzo grubego oraz "bajeczna" technike a i tak orgazmu nie bedzie.

musza byc uczucia (troche generalizuje, bo moze byc orgazm poprzez np seks z nieznajomym = adrenalinka itp.).
Jezeli kobieta 1 partnera kochala i miala orgazmy (niekoniecznie on musial byc jakis super), a potem miala 2 partnera i zero orgazmu to albo facet zle robil albo zabraklo uczuc albo zanik orgazmu wywolany irytacja "kuzwa wczesniej mialam teraz nie o co chodzi".


Rada dla kobiet: cwiczcie miesnie kegla. wiecie jak.
Rada dla panow: uderzajcie w przednia scianke pochwy, dobierajcie pozycje tak aby penis w nia uderzal. (bo wielu facetow mysli im glebiej i mocniej tym lepiej = guzik prawda)

Pozdrawiam.

23

Odp: brak orgazmu kobiety = irytacja faceta
afmin napisał/a:

Nie wiem czy taki wątek już był, jeśli tak to sorki ale nie znalazłam.
Ciekawi mnie jak bardzo facetów denerwuje gdy kobieta rzadko albo nigdy nie ma orgazmu, czy obwiniają siebie, czy ją? Co wtedy robią?

Moja Ukochana nie dochodziła i dla mnie było to bardzo męczące, zresztą z czasem położyło to nasz seks bo zacząłem podchodzić do niego zadaniowo ("ona musi w końcu dojść"), też mnie to dołowało ("dlaczego ona nie dochodzi, co ZE MNĄ jest nie tak"?)

24

Odp: brak orgazmu kobiety = irytacja faceta
afmin napisał/a:

Nie wiem czy taki wątek już był, jeśli tak to sorki ale nie znalazłam.
Ciekawi mnie jak bardzo facetów denerwuje gdy kobieta rzadko albo nigdy nie ma orgazmu, czy obwiniają siebie, czy ją? Co wtedy robią?

Mi tam wszystko jedno.

25

Odp: brak orgazmu kobiety = irytacja faceta

Dla mnie sex to nie są zawody, które muszą kończyć się złotym medalem. Oczywiście wole, kiedy moja partnerka ma orgazm (wiadomo męskie ego wzrasta) ale nie jest to jedyny wyznacznik. Bywa też, że sam mam wytrysk choć orgazm jest tak słaby, że prawie niezauważalny. Szybki numerek dla przykładu żadko kończy się odlotem, co nie znaczy, że są nielubiane a wręcz przeciwne sądząc po wpisach na forum.

26

Odp: brak orgazmu kobiety = irytacja faceta

Mój partner irytował się tym że nie potrafi doprowadzić mnie do orgazmu.Pewnego wieczoru nie wytrzymałam(mimo że miał pretensje do samego siebie)i poprosiłam żeby nie"kopał leżącego"i nie psuł tego co wypracowałam sama w sobie przez ostatnie 4 lata....Przeszłam już 6 różnych operacji ginekologicznych,ta sprzed 4 lat była najtrudniejsza bo wiązała się z "naprawianiem"nieumiejętnych poprzednich zabiegów operacyjnych jak i usunięciem raka jajnika we wczesnym stadium.Usunięcie jajnika wiązało się z menopauzą w wieku 33 lat...Współżyłam wtedy z kim innym i pierwszy raz po operacji,bez orgazmu nie był szokiem"no cóż,zdarza się"Niestety każdy następny raz bez szczytowania stawał się co raz trudniejszy do zniesienia...Grubo 2 lata straciłam na akceptację tego co dzieje się(albo nie dzieje)z moim ciałem i ze mną.W tej chwili,po 4 latach jestem na etapie czerpania radości z samego stosunku,z tej bliskości dwojga ludzi....Gdybym nadal skupiała się na tym że moje orgazmy "poszły się...."to przypuszczalnie seks stałby się najbardziej znienawidzoną czynnością(bo w pewnym momencie do tego zaczęło wszystko zmierzać)"Uczę "się nowego mężczyzny,i wiem że cholernie lubię patrzeć na jego twarz kiedy dochodzi,to mnie niesamowicie kreci.wierzę w to że uda nam się wypracować sposób na to żebym i ja mogła jeszcze poczuć co to orgazm...

27

Odp: brak orgazmu kobiety = irytacja faceta

Mnie wogole denerwuje temat orgazmow a juz najbardziej pytanie faceta czy miałam !? Zaraz mam ochote spieprz..ac gdzie pieprz rosnie...bo coz to za pytanie ? Co innego zapytac czy lymo Tobie milo, fajnie, dobrze? Ale czy mialas orgazm ? Zaluzmy ze nie mialam i co wtedy ??? Świat sie zawali ? On jest beznadziejny ? Ja jestem beznadziena? Egzamin nie zdany ? DRAMAT !!!! I piekna chwile bombki strzeliły. Czy wszystko musi byc tak dosłowne? Kawa na ławe ? Mówi sie,ze jesli czegos partnerowi nie powiesz to skad on ma o tym wiedziec...no ok ...ale czy trzeba o wszystkim od razu gadac i zdawac relacje ?Czy ten orgazm jest najwazniejszy ? Czy bez niego tez nie moze byc dobrze? Jesli bedzie to dla mnie problem to o tym dam znac....Nie kazdy chce uprawiac seks zadaniowo, byle "zaliczyc", zdobyc kolejny stopien wtajemniczenia i kazdy orgazm zaznaczyc na scianie w formie krzyzyka....Nie zawsze i nie dla kazdego cel jest wazny ale technika, atmosfera bla bla bla....Ogolnie uważam,ze ludzi, cala ta intymnośc i erotyke mocno zakrzywia wszechobecna pornografia.Przedmiotowo podchodzi sie do kobiety..oczekuje od nich mimiki, ubioru,zachowań, póz niczym z niemieckich pornoli...no i oczywiscie tego finału, głosnego ORGAZMU ! Bez tego....ona jest jakas taka....nie teges...kłoda ? Cholera wie....BZDURA ! Rzeczywistosc jest zupelnie inna.Nie kazda przezywa rgazm w spazmach, ochach i achach, nie kazdej wogole jest dany ten orgazm a czy to oznacza ,ze jest nic nie warta ? Caly ten sex, orgazmy sa mocno przerysowane i dlatego traca na swoim pieknie i wartosci...Moze jestem starodawna...trudno.

28 Ostatnio edytowany przez Olinka (2017-10-24 19:51:02)

Odp: brak orgazmu kobiety = irytacja faceta

Wprawdzie wątek odgrzany sprzed paru lat, ale się wypowiem. Drogie forumowiczki i forumowicze, nie dajcie sobie wmówić, że orgazm dla kobiety jest nie ważny. Że liczy się bliskość itp. bla bla. Seks bez orgazmu traci swój sens, staje się bezcelowy. Równie dobrze można się przytulić. Kobiety, które twierdzą, że orgazm nie jest dla nich istotny nie odczuwają żadnego podniecenia seksualnego w trakcie seksu. Podniecenie bowiem skutkuje erekcją, czyli przekrwieniem narządów. Nie rozładowane napięcie seksualne, czyli erekcja, czy to u kobiety czy u mężczyzny, zwłaszcza długotrwałe, skutkuje narastająca frustracja, irytacja, i w efekcie niechęcią do podejmowania czynności te negatywne odczucia powodujących.                                                             Każda para ludzi powinna starać się do skutku rozwiązać ten problem. Wtedy seks stanie się rozkoszą dla obojga.  Rozkoszą, której pragnie się każdego dnia. Wszystkie pary, wszystkie kobiety i mężczyzn borykających się z problemem kobiecego orgazmu zachęcam do zapoznania się z pracą [spam]. Jej strona internetowa jest w języku angielskim. Jest bezpłatna. Nie czekajcie na cud. Cud to wiedza i prawda. Pozdrawiam.        PS I nie wystarczy, tak jak twierdzą tu niektórzy, popiescic bez tolku lechtaczke, bądź łaskawie zgodzić się by kobieta zrobiła to sama. Lechtaczka to nie penis, a kobieta to nie mężczyzna.

29 Ostatnio edytowany przez Romekk92 (2017-10-24 18:48:43)

Odp: brak orgazmu kobiety = irytacja faceta

łechtaczkowego tez nie masz? Ja się pytam i jak coś to ręką miziam po seksie.

Denerwuje mnie bardzo jak ja jej poświęcam 30min na orgazm a jak ja nie moge dojsc w ciagu 10min to mowi ze "penis ja nie lubi" i kończy temat. Musze sam sobie robic ale chociaz inne czesci ciala mizia. Już nie wiem czy mam zrobic afere o to czy rzeczywiscie nie ogarnia tematu, czasem jej wychodzi.

30 Ostatnio edytowany przez nimfa_błotna (2017-10-24 19:50:14)

Odp: brak orgazmu kobiety = irytacja faceta
Romekk92 napisał/a:

Denerwuje mnie bardzo jak ja jej poświęcam 30min na orgazm a jak ja nie moge dojsc w ciagu 10min to mowi ze "penis ja nie lubi" i kończy temat. Musze sam sobie robic ale chociaz inne czesci ciala mizia. Już nie wiem czy mam zrobic afere o to czy rzeczywiscie nie ogarnia tematu, czasem jej wychodzi.

Zamiast robić aferę zmień dziewczynę, jeśli ta aż tak bardzo Cię irytuje.

Nie czyń samej siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz (Janis Joplin)

I niech sobie będą wszyscy mądrzy ze swoimi rozumami, a ja z moją miłością niech sobie będę głupi (Edward Stachura)

31

Odp: brak orgazmu kobiety = irytacja faceta

Miałam takiego, który się denerwował o to i potrafił twierdzić, że to moja wina.......

Mój obecny chłopak jest cudowny w tej kwestii. Teraz raczej nie ma opcji, żebym nie doszła, ale gdy na początku miałam problemy to albo pocieszał i wyjaśniał, że to się zmieni albo robił wszystko, żebym była zadowolona.

32

Odp: brak orgazmu kobiety = irytacja faceta

To ja jeszcze cos dodam.

Brak orgazmu to sa dwie mozliwosci:

1.Niemożność osiagnięcia orgazmu w żaden sposob.
2. Niemoznosc doprowadzenia do orgazmu przez partnera.

W tym pierwszym przypadku problem moze byc bardzo gleboki i dotyczyc wielu sfer - zahamowan, braku doswiadczenia, czestotliwosci, zdrowia etc.

W tym drugim przypadku sprawa bywa bardzo prosta o czym pisze w wielu watkach - jezeli kobieta moze sie doprowadzic do orgazmu sama podczas masturbacji to NIE MA problemu z orgazmem, ale z psychiką  ALBO z przyzwyczajeniem do okreslonego,jednego sposobu.

Masturbujac sie w samotnosci utrwala sie w glowie sytuacja orgazm=brak "widowni".  Naprawde NIC nie stoi na przeszkodzie by kobieta doprowadzila sie do orgazmu przy partnerze i zaczela przelamywac ten zakodowany wstyd. Czasem moze sie okazac, że jej przyzwyczajenia lub zahamowania sa tak glebokie, że potrwa to lata smile czasem moze sie okazac, że tylko bardzo konkretne sposoby daja mozliwosc orgazmu (np jeden, okreslony kąt nacisku na lechtaxzke, albo predkosc, albo intensywnosc ) kobieta to czuje, facet zgaduje  - znowu - moze w takim wypadku potrwac lata, zanim facet opanuje zgadywanie do perfekcji :

Naprawde, w normalnym i zdrowym zwiazku nie powinno miec znaczenia czy kobieta ma orgazm podczas stosunku bo pomaga sobie wlasnymi palcami, czy zdaje sie jedynie na palce partnera i jedynie ten orgazm uwaza za "wartosciowy".


Jezeli facet odczuwa irytacje lub rozczarowanie z powodu braku orgazmu u partnerki dzieje sie to najczesciej 
- kiedy kobieta ten fakt ukrywa (tzn, ze ma trudnosci) i facet zaczyna myslec, że to jego wina, ze sie jej to wczesniej nie zdarzalo, tylko nagle z nim
-kiedy kobieta sama czuje sie winna i "wybrakowana" z tego powodu i probuje na sile ten orgaz miec i facet wyczuwa jej frustracje
- kiedy nie umie o tym rozmawiac i kazde pytanie faceta kwituje "najwidoczniej taka juz jestem"
-kiedy facet sam ma kompleksy na punkcie wlasnych umiejetnosci i brak orgazmu u partnerki te kompleksy
- kiedy ma zakodowane w glowie meski sposob myslenia ze przyjemnosc musi sie rownac orgazm.

Ja miewalam i miewam problemy z dojsciem za kazdym razem z nowym facetem tongue i wiem, że dlugo sie przyzwyczajam i nie zdarzylo mi sie, by facet o tym fakcie poinformowany mial jakies problemy z tym. Wrecz prze iwnie - to daje wiele korzysci bo facet sie skupia na pieszczotach, na tym, zeby bylo przyjemnie calosciowo, a nie tylko bieg do finalu tongue

Nic tu nie ma ;P

33

Odp: brak orgazmu kobiety = irytacja faceta
nimfa_błotna napisał/a:
Romekk92 napisał/a:

Denerwuje mnie bardzo jak ja jej poświęcam 30min na orgazm a jak ja nie moge dojsc w ciagu 10min to mowi ze "penis ja nie lubi" i kończy temat. Musze sam sobie robic ale chociaz inne czesci ciala mizia. Już nie wiem czy mam zrobic afere o to czy rzeczywiscie nie ogarnia tematu, czasem jej wychodzi.

Zamiast robić aferę zmień dziewczynę, jeśli ta aż tak bardzo Cię irytuje.

sama sobie zmień ! Tylko to napisałem, że w 2 stronę też to działa i trzeba mieć trochę luzu.

Posty [ 33 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » brak orgazmu kobiety = irytacja faceta

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin
© www.netkobiety.pl 2007-2016