Witam, pare dni temu po duzej ilości alkoholu, zaznaczam, ze nie wszystko do konca pamiętam, chłopak próbował się do mnie dobierac, poczatkowo dlugo go odpychalam, nie chciałam od niego niczego, ale po jakims czasie nie dalam rady się bronic i sie w koncu do mnie dobrał, wiadomo, facet jest silniejszy. Wie ktos może ile czasu jest na zrobienie obdukcji? Były przy tym osoby trzecie, które gdybym to zgłosiła na policje nie będą raczej mnie bronic, bo to jego dobrzy znajomi, nie mam dowodow, nie mam zadnych świadków poza osobami, ktore lezaly tez pijane obok na lozku, pomozcie, co mam zrobic? Jak pojde na policje i nie będę miala zadnych dowodow to mnie wyrzuca za drzwi i powiedza, żebym nie przychodzila z niczym? Chłopak mnie teraz niby przepraszal, ale ma świadomość, ze to on nalegał i to jego wina, ale pewnie gdybym to zgłosiła to by się wszystkiego wyparl. Wiem, ze napisałam to po krotce, ale nie umiem o tym wszystkim powiedziec, jest mi zwyczajnie ciezko. Pomozcie, mam takie pogmatwane mysli w głowie, nie wiem co powinnam zrobic, nie mogę przestac o tym myslec, nie spie ,od paru dni i nie mogę nic jesc, bo nie dam rady, jestem roztrzęsiona
nie orientuję się ile czasu potrzeba na zrobienie obdukcji, ale wiem jedno - z wizyta na policje nie powinnaś zwlekać, nikt nie ma prawa wyrzucić cię za drzwi
Zrospaczona17,
obdukcja po zgwałceniu powinna odbyć się w ciągu 48 godzin - im szybciej tym lepiej. Warto jednak zgłosić się do lekarza nawet jeśli minęło kilka dni - utrzymanie się śladów zgwałcenia jest wciąż możliwe.
Powinnaś też w miarę możliwości zabezpieczyć inne dowody - bieliznę, ubrania, które miałaś na sobie tego dnia, pościel z miejsca zdarzenia i inne, na których mogłyby pozostać ślady sprawcy.
Postaraj się przypomnieć sobie jak najwięcej szczegółów zdarzenia, aby protokół spisywany na policji jak najpełniej oddawał przebieg zdarzenia.
Zgodne z prawdą zeznanie choćby jednego świadka byłoby bardzo cenne, dlatego zastanów się, czy ktoś z obecnych mógłby i chciał Ci pomóc. Jeśli obawiasz się jednak, że nikt ze świadków nie odważy się pomóc jednym z wyjść jest nagranie (np. na dyktafon) prywatnej rozmowy ze sprawcą, w której przyznaje się, że zmusił Cię do seksu.
Więcej szczegółowych informacji oraz wsparcie - zarówno prawne jak i psychologiczne - otrzymasz w Centrum Interwencji Kryzysowej, Centrum Praw Kobiet i podobnych placówkach zaangażowanych w przeciwdziałanie przemocy.
Proszę nie dać się zbić z tropu na policji czy w prokuraturze - ofiara ma prawo dochodzić sprawiedliwości i proszę się nie zniechęcać.
Być może, że zostanie Pani poinformowana: "nie ma świadków, nie ma dowodów, niech Pani idzie do domu i zajmie się swoimi sprawami".
Jeśli jednak zdecyduje się Pani na walkę o swoje prawa, proszę nie rezygnować ze starań - jako świadków może Pani podać wszystkie te obecne osoby, zaś one mają obowiązek zeznawać (poza pewnymi szczególnymi okolicznościami). Wiele osób rozumie powagę sytuacji w przypadku postępowania sądowego - sprawa jest poważna i nie każdy zdecyduje się kłamać przed sądem.
Jak wspomniała Pani Justyna - proszę się zwrócić o wsparcie do wyspecjalizowanych placówek. Samej będzie Pani bardzo trudno.