Techniki efektywnego uczenia się :) - Netkobiety.pl

Witaj na Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone przez kobiety dla aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Porozmawiasz na takie tematy jak : miłość, związki, psychologia, edukacja, finanse, religia, zdrowie i uroda...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!

 

#1 2011-06-01 13:01:31

Selene1
Przyjaciółka Forum
Wiek: 26
Zarejestrowany: 2011-02-01
Posty: 11731

Techniki efektywnego uczenia się :)

Sesja zbliża się wielkimi krokami, a u niektórych może już się zaczęła. Z tego też względu, mam do Was pytanie: jakie macie sposoby na to, aby w jak najktótszym czasie przyswoic dużą ilość materiału? jak ogólnie wygląda Wasza nauka: mówicie na głos, w myślach, uczycie się przy muzyce? zazwyczaj jest tak, że większość studentów naukę zostawia na ostatnią chwilę, a potem jest tylko płacz i zgrzytanie zębów, bo czasu zostało niewiele, a ilość materiału jest przerażająca. W jakich porach dnia najczęściej się uczycie? i ile czasu poświęcacie dziennie na naukę? chodzi mi tą przedsesyjną naukę:)
Właśnie za tydzien mam pierwszy egzamin i nawet jeśli chcę się czegoś nauczyc, to po prostu nie umiem, nic mi nie wchodzi do głowy:/ nie umiem się nawet porządnie skupić sad dlatego ta sesja będzie chyba najgorsza z mojej całej 4letniej kadencji studenckiej tongue


Igor ur. 08.12.2013r. godz.18:10, 3400g, 54cm smile

Offline

 

#2 2011-06-03 15:16:31

Kazina
Dobry Duszek Forum
Wiek: 23
Zarejestrowany: 2011-05-06
Posty: 103

Re: Techniki efektywnego uczenia się :)

Ja się uczę zazwyczaj wieczorem, lubię jak jest ciemno. Najpierw czytam tylko oczami i w tym czasie sobie szepcze co trudniejsze rzeczy. Na koniec nie patrze na kartkę i powtarzam dane zagadnienie póki nie powtórzę bezbłędnie, dopiero po tym przechodzę do następnego zagadnienia

Offline

 

#3 2011-06-03 22:18:33

Roszpunka
Cioteczka Dobra Rada
Wiek: Prawie 30- stka
Zarejestrowany: 2011-06-02
Posty: 332

Re: Techniki efektywnego uczenia się :)

A ja ci powiem, że muszę mieć pełen brzuch bo inaczej nici z nauki.
Czytam na głos i wtedy szybko się uczę


Kłamstwo nie staje się prawdą tylko dlatego, że wierzy w nie więcej osób.
                                      - Oscar Wilde

Offline

 

#4 2011-06-03 23:02:01

vinnga
Moderator
Wiek: nie wiem kiedy zrobilo się 30 ;)
Zarejestrowany: 2010-01-19
Posty: 13587

Re: Techniki efektywnego uczenia się :)

Nigdy się nie uczyłam w dosłownym tego słowa znaczeniu. Ale kiedy zależało mi na tym, zeby mieć jakiekolwiek ogarnięcie w temacie - czytałam to, co powinnam umieć wieczorem. Ostatniej nocy przed egzaminem. Jeden raz, z maksymalnym skupieniem. A potem szłam spać, żeby mój mózg miał możliwość "przerobić" to co mu wrzuciłam. No i żeby był wyspany i sprawny. MAm 5 na dyplomie, czyli działa tongue

No i metoda mojej przyjaciółki: dzień przed egzaminem wyznawała zasadę: 2 piwa i 1000 kcal. Polegało to na tym, że wieczorem żłopałyśmy piwsko i wcinałyśmy czekoladę plotkując na dowolne tematy (mieszkałyśmy razem). A potem ona wkładała wszystkie notatki i książki pod poduszkę i szła spać. Np "Chemia organiczna" była bardzo opasłą książką i wielkim poświęceniem było spanie na tym źródle wiedzy smile Ale metoda również skuteczna, bo przyjaciółka jest teraz doktorem chemii i napisał kilka publikacji, na których teraz muszą spać studenci smile

Online

 

#5 2011-06-04 18:25:00

Selene1
Przyjaciółka Forum
Wiek: 26
Zarejestrowany: 2011-02-01
Posty: 11731

Re: Techniki efektywnego uczenia się :)

A nie wchodzi Wam szybciej nauka ranem, kiedy to mozg jest wypoczety?smile Ja zazwyczaj ucze sie na tej zasadzie, ze czytam dane zagadnienie i zapamietuje je tak, jak jst napisane, slowo w slowo big_smile nie ucze sie tak na pamiec tylko po prostu czytam i zapamietuje to tak jak jest napisane. Jestem wzrokowcem, wiec na egzaminie potrafie odtworzyc sobie w glowie nr strony, akapit i na tej podstawie pisze big_smile nigdy jednak nie zerwalam zadnej nocy. Najczsciej ucze sie tak kolo 19, ale potem rano wiekszosc pamietam i douczam sie, bo jednak rankiem wiedza szybciej sie wchlania.
Jesli chodzi o te spanie z ksiazkami, to tak robilam w liceum i przed matura, teraz juz nie, ale moze wroce do tej metody tongue nigdy tez nie uzywaam zadnych wspomagaczy typu tiger itp by nie zasnac. Chce mi sie spac, to ide, nie zmuszam sie na sile, nie siedze do nocy z ksiazkami. Niestety wiedza nie wchodzi mi szybko, wiec z tym mam najwieksze problemy, choc zalezy jeszcze czego mam sie uczyc, bo niektore rzeczy, to dla mnie kosmos. Za to, jak sie juz czegos nucze, to pamietam to dosc dlugo, od kilku tyg, do miesiecy i lat, gdzie inni po tyg nie pamietaja smile


Igor ur. 08.12.2013r. godz.18:10, 3400g, 54cm smile

Offline

 

#6 2011-06-04 19:24:29

panna_m
Wróżka Bajuszka
Wiek: 20+
Zarejestrowany: 2011-03-23
Posty: 233

Re: Techniki efektywnego uczenia się :)

Ja uczę się na głos; a co dalej zależy od tego, czego mam się nauczyć; jeśli są to jakieś liczby- typowa "pamięciówka", zakrywam kartką i powtarzam; jeśli jest to jakiś tekst- tłumaczę na głos jak to rozumiem, trochę jak "chłopu na miedzy", wtedy mimo stresu łatwiej przypominam sobie na egz, co i jak smile Czytanie z "dużym zrozumieniem" też jest dobre, sprawdza się, gdy materiału jest baaardzo dużo.
Kompletnie nie potrafię uczyć się nocą- godzina 22-23 i mój umysł się wyłącza wink
Powodzenia na sesji, Kobietki !


be not afraid
and fight like a man .

Offline

 

#7 2011-06-04 20:58:57

Selene1
Przyjaciółka Forum
Wiek: 26
Zarejestrowany: 2011-02-01
Posty: 11731

Re: Techniki efektywnego uczenia się :)

Ja też właśnie nie umiem uczyć się po godz 22, wtedy już spie i nic kompletnie nie wchodzi mi do glowy. Wole już wstac o 5 rano i wtedy brac sie za robote smile
A uzywacie zakreslaczy, jesli macie do opanowania duza ilosc materialu? podkreślacie ważne rzeczy? ja musze mieć dosłownie CAŁY tekst zakreślony różnymi markerami - na kolorowo szybciej mi wiedza w chodzi big_smile na głos nie umiem sie uczyc, jedynie co, to czytam w myslach zagadnienie, potwarzam je również w myslach i dopero jak już umiem je powtorzyc w myslach, to powtarzam na głos. Nie lubie egz ustnych, nigdy nie umim sie wyslowic nawet jesli wszystko wiem, Nauczona jestem uczyc się po cichu, nie mowic tego czego sie na uczylam na glos:/ i oczywiscie jestem wzrokowcem. Mam niestety niekiedy problemy ze zrozuminiem tekstu i ciezko mi go przelozyc na chlopski rozum:/


Igor ur. 08.12.2013r. godz.18:10, 3400g, 54cm smile

Offline

 

#8 2011-06-08 20:30:49

stypii_89
Zaglądam tu coraz częściej
Wiek: 22
Zarejestrowany: 2011-01-17
Posty: 13

Re: Techniki efektywnego uczenia się :)

Mika09 ja mam ten sam problem. Jestem wzrokowcem, ciężko mi czytać ze zrozumieniem i muszę mieć tekst pozaznaczany na kolorowo żeby go sobie lepiej przypomnieć na egzaminie tongue i strasznie nie lubię ustnych egzaminów!!! Bardzo się wtedy stresuje i nie mogę spać, tak jak teraz. We wtorek mam egzamin, do nauczenia mam 350 stron książki, którą czytam, ale nie wszystko rozumie, dlatego dużo rzeczy nie pamiętam:(. To jest jakaś masakra:(. Oby ta sesja się jak najszybciej skończyła....sad


In aeternum meus...:*

Offline

 

#9 2011-06-08 20:42:48

Selene1
Przyjaciółka Forum
Wiek: 26
Zarejestrowany: 2011-02-01
Posty: 11731

Re: Techniki efektywnego uczenia się :)

To przynajmniej nie jestem sama i to mnie pociesza:) ja też nie cierpię ustnych egzaminów, okropne są:/ czesto nawet jak wszystko umiem, to po prostu nie potrafię się wysłowic, zaczynam mówić niestylistycznie, improwizuje ze stresu i nie zawsze mi to na dobre wychodzi, Nie umiem też tak z marszu mówic, musze pomyśleć, zastanwoić się. Pisząc egzamin mam taką możliwość, a na egzaminie ustnie nie bardzo, bo wykładowcy zazwyczaj chcą odpowiedziedż mieć od razu.Ostatnio miałam ustną poprawkę kolokwium, to była istna masakra, Wszystko umiałam, ale z tego stresu pozapominałam, ale na szczescie zdałam i to na 4smile
Książki często są napisane takim czysto naukowym jezykiem, ze nie sposob zrozumieć niektorych zagadnien. Ja jestem taka, ze musze miec wszystko wyłożone, napisane zrozumiałym ,jasnym językiem, a nie wyszukanymi słowami. Czesto też czytam, zapamietuje, czytam inne zagadnienia, a zapominam, co było w tamtych:/ w ogole nauka nie jest moją dobrą stroną tongue
Powodzenia a egzaminie! smile

Ostatnio edytowany przez Mika09 (2011-06-08 20:43:51)


Igor ur. 08.12.2013r. godz.18:10, 3400g, 54cm smile

Offline

 

#10 2011-06-08 22:07:37

gabisiula
Netbabeczka
Wiek: 22
Zarejestrowany: 2010-10-15
Posty: 429

Re: Techniki efektywnego uczenia się :)

Mika ja mam to samo, nie lubię uczyc się materiału który jest napisany właśnie takim naukowym, często bardzo wyszukanym językiem. To jest dla mnie strasznie uciążliwe. Lubię miec wszystko przejrzyste, proste. A uczę się czytając, nigdy nie na pamięc. Po prostu czytam materiał raz, drugi, piąty i setny i w koncu wchodzi mi to do głowy tak jakby to była czynnosc ubierania się i miała bym o niej opowiedziec;D

Offline

 

#11 2011-06-08 22:36:14

ona89
Tajemnicza Lady
Wiek: 22
Zarejestrowany: 2011-05-17
Posty: 91

Re: Techniki efektywnego uczenia się :)

Jeśli jest to obszerny materiał - w moim przypadku historia, pedagogika i taka opisówka to czytam kilkanascie razy w kółko i samo wchodzi do głowy smile nienawidzę uczyć się na pamięć. Ale jeśli są to słówka, to najczęściej uczę się z list słówek lub robię fiszki smile

Najbardziej lubię uczyć się z rana, mózg jest chyba wtedy najbardziej chłonny. Albo idę do parku na ławkę z notatkami i tam się uczę. Jakoś tak dobrze wchodzi smile

Offline

 

#12 2011-06-09 11:33:05

katherine
Wkręcam się coraz bardziej
Wiek: 22
Zarejestrowany: 2011-06-08
Posty: 30

Re: Techniki efektywnego uczenia się :)

Z mojego doświadczenia wynika, że bardzo dużo zależy od okoliczności. Podczas ostatnich wakacji pracowałam w pełnym wymiarze godzin i pod koniec sierpnia musiałam zacząć się przygotowywać do sesji poprawkowej. Kiedy uczyłem się na pierwsze terminy, wszystko mnie rozpraszało. Ogólnie zawsze było sto ciekawszych zajęć, np. sprzątanie. Natomiast kiedy w te wakacje byłam w takim ciągu pracy, wówczas miała dużo mniej problemów z organizacją własnego czasu i nauka przyszła mi dość łatwo. Może włączenie sobie takiego pracowitego trybu to jakieś rozwiązanie ; )

Offline

 

#13 2011-06-09 14:34:16

Selene1
Przyjaciółka Forum
Wiek: 26
Zarejestrowany: 2011-02-01
Posty: 11731

Re: Techniki efektywnego uczenia się :)

Każdy ma inny sposon na naukę, ale zazdroszcze tym, co to przeczytaja raz czy dwa material i już pamietaja wszystko. Masakra, ja to musze walkowac tysiac razy jedno i to samo, niekiedy uczyc sie na pamiec bo nie rozumiem tekstu, a to jest czasochlonne:/ tez nie umiem siasc do egzaminu 2 dni przed tylko musze przynajmniej tydzien, a najlepiej to dwa tyg wczesnieji uczyc sie codziennie malej partii materiału, przypominajac sobie przy tym to czego sie juz nauczylam hmm jesli jest cos napisane prostym, zrozumialym jezykiem, to ok przeczytam i pamietam zazwyczaj, ale jak juz wyszukanym, naukowym, to totalna klapa.


Igor ur. 08.12.2013r. godz.18:10, 3400g, 54cm smile

Offline

 

#14 2011-06-10 14:14:55

stypii_89
Zaglądam tu coraz częściej
Wiek: 22
Zarejestrowany: 2011-01-17
Posty: 13

Re: Techniki efektywnego uczenia się :)

ja właśnie też tak mam. I teraz zamiast czytać historię prl-u to siedzę na forum:P nie wiem w ogóle nie rozumie tego okresu i nie umie nic z niego zapamiętać:/ we wtorek mam egzamin z tego, ale jak na razie w ogóle się na nim nie widzę:P najlepiej jakby mi to ktoś wytłumaczył na "chłopski rozum"tongue niestety nie znam nikogo, kto lubi ten okres:/ no nic idę się jeszcze trochę pomęczyć.

Powodzenia na egzaminach.


In aeternum meus...:*

Offline

 

#15 2011-06-17 02:38:22

truskaweczka19
100% Netkobieta
Wiek: 23
Zarejestrowany: 2011-02-21
Posty: 12724

Re: Techniki efektywnego uczenia się :)

Ja jak już gdzieś pisałam nie cierpię się uczyć i mam takie oto efekty, że mam dwie poprawki tongue Uczę się góra pół godziny do egzaminu jakiegoś w sesji, dłużej coś nie mogę się skupić, ale będę musiała wziąc się w garść, bo naprawde inaczej będzie cienko i będzie płacz.
A jak się ucze? Robiąc notatki itp . Zrobię jednak wszystkoi, by się zmusuić i iwięcej się uczyć, bo naprawdę.. smile
Mika ja też zapamiętuje słowo w słowo mimo że nie kuje tego na pamięć i moja nauka jest ultra krótka jak pisałam. Trochę więcej nauki i mogłabym mieć same piątki, bo ogólnie nauka szybko wchodzi, ale jednak te pół godzinki to za mało.
Jak mozęcie się domyślić nigdy nie zarwałam nocy na naukę, bo skoro uczę się pół godz to jak ?tongue
Kurcze, ja nie wiem jak się zmotyowować, bo zawsze tak po pół godz się uczyłam.. ale chyba te poprawki trochę mnie zmotywowały, studia to więcej nauki trzeba się zmusić tongue Wiem żałosna jestem, nie dość, że nie pracuje , uczę się zaocznie, to jeszcze wolę leniuchować całe dnie niż uczyć się big_smile a tyle czasu miałam na nauke , cały rok, bo nie pracowałam tongue no cóż... big_smile dlatego trzeba się za siebie wziąć
A wziąć to się muszę tym bardziej, że łatwo mi wchodzi łatwo do głowy i szkoda , żebym dalej to lenistwem marnowała, już za dużo lat to marnowałam big_smile
dla mnie to też lepiej jak tekst jest prostym językiem, choć jak jest naukowy, to też mogę zapamiętać tylko wtedy tym bardziej na egzaminie napisze to słowo w słowo
wiem, że dużo ludzi zapamiętuje tak, że pisze na egzaminie swoimi słowami, a ja własnie pisze słowo w słowo to czego się nauczyłam
np uczę się strony z książki i napiszę na egzaminie słowo w słowo, może to sprawiać wrażenie jakbym ściągała jakby to wyszukany język był tongue
jednak po prostu tak już zazwyczaj mam
zawsze wolałam egzaminy pisemne niż ustne, ponieważ jestem taką nieśmiałą osobą, dodatkowo zawsze mocno się stresuję,.. np przed maturą kilka tygodni chyba non stop nie mogłam spać, przed maturą spał u mnie chłopak i jakoś mnie trochę uspokoiło, ale na maturze cała trzęsłam się ze strachu.. to musiało być zabawne.. piszę np maturę 2 godziny lub ponad i przez całe bite 2 godziny się trzęsłam i ledwo trzymałam długopis .. i jeszcze z nerwów było mi niedobrze.. bałam się potem, że może mi matura kiepsko pójdzie, bo mówi się, że jak umiarkowany stres to motywuje, a taki zbyt duży paraliżuje, a ja zdecydowanie miałam za duży stres, jakbym była sparaliżowana, niby coś pisałam, ale cały czas stres, stres , stres masakryczny, a mimo tego okazało się , że dobrze zdane i nawet taki ogromny stres, który sprawiał, że byłam jak osika przez całą maturę , dosłownie cała mi nie przeszkodził wink ale na ustnych to jeszcze gorzej było, szczególnie na angielskim, głos mi drżal, nogi pod stołem się trzęsły big_smile  wtedy myślałam już nigdy ustnych, ale na studiach też mamy ustne i powiem szczerze, że tu jest większy luz i w sumie czasem facet zada jedno pytanie, dobrze odpowiesz i często już się lituje i jest trója.. na pisemnych bywa gorzej, no nie powiem, czasem dużo pytań i takie są skomplikowane i ciężko dostać tróję.. dlatego na studiach chyba teraz wolę ustne, jakoś przychylniej patrzą na studenta itp
choć był taki facet co cisnął na ustnym, dostałam czwórkę, bo coś tam pamiętałam z zajęć he , ale i tak uznał, że słabo mi poszło, no trudno, ale czwórka to super ocena
aaa i zazwyczaj nie pamiętam z zajęć, pewnie gdybym była tzw słuchowcem, to pewnie mimo lenistwa miałabym piątki, bo bym pamiętała z zajęć, a tak to lipa, jak sobie nie powtórzę, to nic w głowie nie ma, nawet jak słucham na wykładach i staram się zapamiętać.

Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2011-06-17 02:54:58)


"Czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła"

Wisława Szymborska

Offline

 

#16 2011-06-17 11:06:08

Selene1
Przyjaciółka Forum
Wiek: 26
Zarejestrowany: 2011-02-01
Posty: 11731

Re: Techniki efektywnego uczenia się :)

O to tak jak ja big_smile tez jak jest napisane bardziej naukowym jezykiem, to od razu na egz napisze słowo w słowo. I niestety z zajec tez NIC nie wynosze, bo nie umiem sluchac, jestem wzrokowcem i jedynie czytajać coś zapamiętje. I równiez nie cierpie ustnych egzaminow, za duzo stresu i mimo iz mi lepiej by szły, to jednak wole pisac,bo mam wiecej chwil na zastanwienie itp Leniem też jestem i strasznie nie chce mi sie uczyc, ale zmuszam sie i do egzaminu tak podsumowujac ucze sie jakies 7-8h:/ codziennie po godzinie lub dwie i musze zaczac uczyc sie przynajmniej tydzien wczesniej, bo inaczej nie wyrobie sie z materialem, ciezko mi wchodzi nauka, kompletnie nie umiem sie skupic:/ jeszcze zalezy z jakiego przedmiotu i co jest w danym materiale, bo jesli to prosty przedmiot, a niektore reczy mozna brac na logikę przeciez, to ok, ale jak typowa teoria, gdzie jezyk jest czysto naukowy to klapa totalna i ucze sie na pamiec:/


Igor ur. 08.12.2013r. godz.18:10, 3400g, 54cm smile

Offline

 

#17 2011-07-11 14:25:47

aneczka94
Niewinne początki
Zarejestrowany: 2011-07-11
Posty: 1

Re: Techniki efektywnego uczenia się :)

dla mnie nie ma nauki bez zakreślaczy! minimum dwa różne kolory Stabilo muszą zawsze być i każdy teścik pójdzie jak z płatka wink jak pierwszy raz czytam notatki i zaznaczam na kolorowo to mnóstwo rzeczy zapamiętuję od razu big_smile

Offline

 

#18 2011-07-22 08:05:54

artistic_girl
Tajemnicza Lady
Zarejestrowany: 2011-02-08
Posty: 94

Re: Techniki efektywnego uczenia się :)

No ja też używam zakreślaczy, kolorowych długopisów i karteczek - wtedy wszystko, co muszę sobie przyswoić jest ładnie posegregowane. No i wole uczyć się w dzień. nawet wstaję o 5 rano i wtedy mogę się uczyć. Ale nie wysiedzę przed notatkami / książkami - dłużej niż 20 minut / pół godziny - muszę odejść od książek i zrobić sobie przerwę. Później wracam. Często uczę się na głos ale gdy nie mam już siły wink wtedy powtarzam w myślach.

Offline

 

#19 2011-08-06 14:45:10

DominikaQ92
Niewinne początki
Zarejestrowany: 2011-08-06
Posty: 1

Re: Techniki efektywnego uczenia się :)

No wiec, na poczatku wybaczcie brak polskich znakow.
Chcialam powiedziec, ze bardzo sie ciesze, ze powstal taki watek, bo ja tez mam taki problem. W tym roku zdawalam mature i nawet jak chcialam sie uczyc to mi nie wychodzilo. Siedzialam, czytalam po kilkanascie razy, robilam notatki - wszystko. A nic nie wchodzilo mi do glowy. wiem jednak, ze to nie wina metod nauki a raczej braku motywacji a co za tym idzie braku skupienia. Ja jestem na wpol sluchowcem i wzrokowcem. Zawsze powtarzam sobie na glos, robie fiszki i notatki, uzywam wielu kolorow. Najwiecej jednak ucze sie z lekcji/wykladu. To bardzo mi ulatwialo zycie w szkole, bo od podstawowki zawsze bylam leniwa. Poprostu zapamietywalam informacje z lekcji, to co mowil nauczyciel i pamietalam.
Teraz na studiach, wiem, ze bedzie inaczej. Zaczynam studiowac prawo, wiec zapowiada sie, ze czekaja mnie ostre sesje zakuwania. smile Mam nadzieje, ze przetrwam, bo musze miec dobre oceny, zeby dostac stypendium.
Wciaz szukam skutecznych metod nauki, slyszalam, ze mapy mysli sa bardzo skuteczne.

Offline

 

#20 2012-09-02 22:21:19

wanilia
Tajemnicza Lady
Zarejestrowany: 2010-04-14
Posty: 86

Re: Techniki efektywnego uczenia się :)

Tak, tak. Mapy myśli wypróbowałam i też uważam, że ta metoda się dobrze sprawdza. W ten sposób zaliczyłam ostatnio bardzo ważny dla mnie egzamin państwowy. Jeśli ktoś nie wie jak się robi notatki w formie map myśli to polecam filmik http://www.youtube.com/watch?v=c8JvmKgE … ature=plcp - o wile przyjemniejsza nauka niż zwykłe zakuwanie.

Offline

 

 

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson

Mapa strony - Archiwum | Kontakt
© www.netkobiety.pl 2007-2013