Hej:)piszę bo mam problem ,mianowicie chłopak postanowił,że nie chce się ze mną spotykać przez moje zachowanie wobec niego,które wg.mnie nie było jakieś straszne porostu on za bardzo wziął to do siebie,spotkaliśmy się powiedział mi o swojej decyzji i koniec,najgorsze jest to,że mieszkamy blisko siebie on wie ,o której godzinie kończę pracę i ostatnio wyszedł z domu jak ja wracałam z pracy,uśmiechnięty i powiedział do mnie cześć Zośku,nie wiem czy wyszedł i zrobił to przypadkiem czy chciał mnie zobaczyć??jak się rozstawaliśmy to zapytał czy jak mu przejdzie za dwa, trzy tygodnie,jeżeli tak się zdarzy to czy może się odezwać??o co mu chodzi?/czy ja mam czekać czy dać sobie spokój??
Chyba musisz poczekać
Może warto.
Nie czekaj. Chce sobie zostawić "otwartą furtkę". Być może upatrzył sobie kogoś na boku i a nuż mu z nią nie wyjdzie to zawsze będzie mógł do Ciebie wrócić. Spróbuj go olewać, wtedy się przekonasz czy mu zależy.
4 2011-05-26 16:14:53 Ostatnio edytowany przez zosia282 (2011-05-26 16:16:27)
dziękuję za porady:)lepiej będzie dla mnie jak dam sobie spokój,jak się kogoś kocha to się go nie zostawia...