Witam wszystkich, którzy będą czytali mój post.
Otóż mam pewne problemy, zresztą jak wszyscy, którymi chciałabym się podzielić.
Jest mi chyba łatwiej o nich pisać do osób, których nie znam niż dzielić się nimi z najbliższymi...
Mój pierwszy problem dotyczy mojej sytuacji życiowej. Mam prawie 23 lata i właśnie jestem na ostatnim roku studiów licencjackich. Powinnam już być na 4 roku, ale w moim życiu zdarzyło się coś, co spowodowało przerwanie studiów. Tym czymś było zaburzenie o charakterze psychozy. Nie chcę opowiadać w jakich okolicznościach to się zdarzyło, ale fakt jest taki, że wróciłam do domu i wszystko wydawało mi się rzeczywistością, a tak naprawdę było tylko wymysłem mojej psychiki. Podobno bezpośrednim powodem psychozy było palenie marihuany, ale tak naprawdę zignorowałam ten fakt i paliłam dalej. Mój chłopak, który też nie stroni od używek, był bardzo smutny z powodu mojej choroby. Nie byliśmy nawet ze sobą przez 2 miesiące, ale w końcu wróciliśmy do siebie. Tak naprawdę to mój chłopak stracił do mnie zaufanie, ponieważ go zdradziłam, ale zostałam w jakiś sposób usprawiedliwiona właśnie z powodu mojej choroby. Do dzisiaj wydaje mi się, że ten fakt zdradzenia go miał również wpływ na moje zaburzenia.
No więc minął już ponad rok od tego wypadku i w sumie wszystko powinno być dobrze i wydawało mi się, że jest do dnia wczorajszego. Dowiedziałam się od pewnej osoby, że 2 znajomych "obgadywało mnie" i mówili o zaburzeniach, które miałam. Powiedzieli, że ja chyba ciągle to przeżywam i mam depresje. Że nadużywam narkotyków i nie jestem szczęśliwa. Kiedy to usłyszałam było mi przykro bo tak naprawde to nie są osoby, z którymi przyjaźnię się i tak naprawde nic o mnie nie wiedzą.
Ale pozniej zaczęłam się zastanwiać czy tak naprawdę inni czasami nie znają lepiej naszej sytuacji, potrafią patrzeć bardziej obiektywnie... zaczełam sie zastanawiać czy faktycznie jestem szczęśliwa, czy potrafię czerpać satysfakcję w własnego życia...
Moim 2 problemem jest praca licencjacka. Bardzo chcę i wiem, że moge napisac ta prace, ale niestety na mysleniu zyczeniowym to sie konczy.
Zbieralam jakies materialy, robilam notatki, ale nie mam idealnej konstrukcji pracy, nie mam żadnego planu. Wydaje mi sie ze wiem o czym chce pisac, ale jak wczoraj przedstawilam moje myślenie chlopakowi to powiedzial ze brak w tym logiki, ze w ogole nie wiem co mam robic.
Dlatego na ten problem szczegolnie prosze o pomoc!!
Krotko mówiac chce napisac o doświadczaniu choroby Parkinsona i o tym jak obcowanie z choroba przewlekla wpływa na życie osoby chorej. Jak choroba wpływa ma na wymiar fizyczny, psychiczny i spoleczny. Chcialambym rowniez napisać troche o sytaucji trudnej o znaczeniach choroby o przystosowaniu do choroby.. Moje badania to wywiad narracyjny z osoba chora na Parkinsona.
Bylabym bardzo szczesliwa gdyby ktos pomogl mi w tej pracy. Jestem w stanie nawet zaplacic jakies symboliczne pieniadze.
Dzieki za przeczytanie tego posta!!