Tydzień temu musiałam usunąc wkładke miałam ja przez 3 lata jednak przesuneła się i doszło do poważnej infekcji. Wyleczyłam infekcje i niestety na nową wkładke na razie nie mam co liczyc, jednak po usunięciu zaczeło się coś ze mna dziac.
Mam ogromna ochote na sex , choc wkładka nie była chormonalna i mam ogromne skoki nastrojów czuje ciągłe napięcie. Czy może to mniec ze soba jakiś związek?
Mam zamiar zacząc zarzywac tabletki ale topiero za 2 tygodnie a puki co te zmiany nastrojów ten niepokuj normalnie masaktra i jest to ściśle związane z seksem.
Nie żebym miała jakiś długi post bo robiłam to 3 dni temu jednak ciągle mi mało i tak na prawde na odmowe reaguje gwałtownie co o tym myślicie?
fajnie że są kobiety mające ochote na seks.
No miło ale bez przesady
zaczynam poadac w frustracje
Moze zglos sie do ginekologa i on tobie cos madrego powie?
Swoja droga, zazdroszcze twojemu facetowi teraz ![]()
Wizyte mam za tydzień a te zmiany nastrojów i napięcie to wcale nie jest fajne
jeśli niehormonalna, to raczej nie ma związku, chyba że psychicznie odżyłaś - może w jakimś sensie wkładka wywoływała jakiś rodzaj lęku, skrępowania, blokowała jakieś odczucia
ech, za rzadko tu bywam, ale napisz co powiedział lekarz, bo mnie interesuje
Okazało się że infekcja którą wywołała wkładka powodowała zmniejszenie libido po leczeniu i usunięciu wkładki zdrowy organizm zaczoł na nowo odżywac ot cała tajemnica ![]()
a widzisz, w sumie sens to ma
troche mi lepiej zaczeło się normowac co nie znaczy że mój apetyt na sex zmalał ale przynajmniej panuje nad tym ![]()
no popatrz jak to jest, jedne narzekają na dramatyczny spadek libido, inne nie są w stanie poskromić apetytu ![]()