Rola kobiety, rola mężczyzny - Netkobiety.pl

Witaj na Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone przez kobiety dla aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Porozmawiasz na takie tematy jak : miłość, związki, psychologia, edukacja, finanse, religia, zdrowie i uroda...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!

 

#1 2011-05-19 12:11:40

agnieszka.w
Dobry Duszek Forum
Wiek: 26
Zarejestrowany: 2011-03-28
Posty: 109

Rola kobiety, rola mężczyzny

Nie jest żadnym odkryciem, że kobiety różnią się w pewnym stopniu od mężczyzn, jednak od jakiegoś czasu zwraca się uwagę, że wiele spośród tych różnic może być bardziej uwarunkowanych kulturowo, niż wynikać z prawdziwych predyspozycji i pragnień. Spotkałam się kiedyś z twierdzeniem pewnego księdza, który utrzymuje, że wychodzenie ze swoich ról zaburza relacje damsko-męskie. Że kobieta powinna raczej przez miesiąc prosić męża, żeby wbił gwóźdź, niż wbić go samej, bo wówczas pozbawia mężczyznę jego atrybutów. Podobnie jak w naturalny sposób małym dzieckiem powinna zajmować się kobieta, która jest do tego stworzona i potrafi robić to znacznie lepiej niż mężczyzna. Czy wypełnianie tradycyjnych ról społecznych faktycznie daje szczęście i zapewnia szczęśliwe pożycie małżeńskie, czy raczej jest ograniczeniem, czymś sztucznie narzuconym, a w rzeczywistości potrzeby i umiejętności zależą od człowieka, a nie od jego płci?


It’s not a cry you can hear at night
It’s not somebody who has seen the light
It’s a cold and it’s a broken Hallelujah

Offline

 

#2 2011-05-19 12:26:58

Roskalinda
100% Netkobieta
Wiek: 26
Zarejestrowany: 2011-05-11
Posty: 1438

Re: Rola kobiety, rola mężczyzny

Ja uważam że takie tradycyjne role damsko-męskie nie dają szczęścia. Nie uważam iż tym że czasem wbije sama gwóźdź zabieram memu mężczyźnie atrybuty, przecież on również mnie wyręcza w moich obowiązkach. Myślę że kiedyś owszem wyraźne oddzielenie ról było bardzo ważne, ale dzisiaj czasy się zmieniły. Współczesne realia często nie pozwalają kobietą siedzieć w domu, bo trzeba pomóc mężowi utrzymać rodzinę, dlatego wymieniamy się z mężczyznami obowiązkami. Uważam że to pozwala w dzisiejszych czasach na szczęśliwy związek.


"To, co za nami, i to, co przed nami, ma niewielkie znaczenie w porównaniu z tym, co jest w nas."O.W.Holmes

"Pamięć serca unicestwia złe wspomnienia, wyolbrzymiając dobre i dzięki temu mechanizmowi udaje nam się znosić ciężar przeszłości."G.GMarquez

Offline

 

#3 2011-05-19 12:49:27

Anemonne
Moderator
Wiek: 26
Zarejestrowany: 2009-09-08
Posty: 8401

Re: Rola kobiety, rola mężczyzny

agnieszka.w napisał:

Spotkałam się kiedyś z twierdzeniem pewnego księdza, który utrzymuje, że wychodzenie ze swoich ról zaburza relacje damsko-męskie.

Bo księża są ekspertami w relacjach damsko-męskich... hmm Jak ja kocham takich "światłych" ludzi.

agnieszka.w napisał:

kobieta powinna raczej przez miesiąc prosić męża, żeby wbił gwóźdź, niż wbić go samej, bo wówczas pozbawia mężczyznę jego atrybutów.

Zgodzę się, że czasem mężczyzna może poczuć się urażony i mniej męski, jeśli kobieta wykona jakąś pracę, która dla niego jest punktem męskiego honoru - ale ile, do licha, czasem trzeba czekać aż facet łaskawie się za coś weźmie? I nie mówię tu o biernym czekaniu, tylko o przypominaniu mu ciągle i słyszeniu stale "zaraz" w odpowiedzi. Takie wymigiwanie się i odkładanie roboty jest według mnie o wiele bardziej niemęskie.

A tak zupełnie abstrahując od tego - nie mam dwóch lewych rączek, wbić gwóźdź jak najbardziej potrafię i nie mam zamiaru robić z siebie pierdoły. Ja wbiję gwóźdź, a mój facet pozmywa naczynia albo umyje WC i wcale nie umniejszy to naszej kobiecości i męskości wink Zamiast trzymania się sztywno zasad lepiej ruszyć łepetyną i czasem logicznie pomyśleć.

agnieszka.w napisał:

Podobnie jak w naturalny sposób małym dzieckiem powinna zajmować się kobieta, która jest do tego stworzona i potrafi robić to znacznie lepiej niż mężczyzna.

Czyli co, samotny ojciec nie wychowa dziecka na porządnego człowieka? Nie zapewni mu godnych warunków do życia? Nie umie zmienić pieluchy, nakarmić dziecka, kochać go? Kolejna bujda na resorach. Poza tym - facet ma taki sam jak kobieta udział w tym, ze dziecko przyszło na świat, więc dlaczego miałby się nim mniej zajmować?

agnieszka.w napisał:

Czy wypełnianie tradycyjnych ról społecznych faktycznie daje szczęście i zapewnia szczęśliwe pożycie małżeńskie, czy raczej jest ograniczeniem, czymś sztucznie narzuconym, a w rzeczywistości potrzeby i umiejętności zależą od człowieka, a nie od jego płci?

Myślę, że tradycyjny podział ról w dzisiejszych czasach jest w wielu przypadkach niemożliwy, a nawet nierozsądny. Kiedyś to miało może jakiś sens, bo mężczyzna pracował a kobieta siedziała w domu, ale teraz? Nie wyobrażam sobie być kurą domową, sprzątać i gotować oprócz tego że pracuję na pełen etat. Nie wyobrażam sobie też nie pracować - nigdy nie chciałabym być zależna finansowo (czy jakkolwiek inaczej) od mojego mężczyzny. A wreszcie - wraz z moim partnerem jednakowo brudzimy naczynia, musimy jeść, kurzymy półki, używamy łazienki, produkujemy brudne ubrania - więc nie wyobrażam sobie, żebym ja sama sobie miała z tym radzić.

Ostatnio edytowany przez Anemonne (2011-05-19 12:51:29)

Offline

 

#4 2011-05-19 13:35:27

agnieszka.w
Dobry Duszek Forum
Wiek: 26
Zarejestrowany: 2011-03-28
Posty: 109

Re: Rola kobiety, rola mężczyzny

Takich odpowiedzi się spodziewałam. smile W sumie sama myślę podobnie, chociaż tamte rekolekcje dały mi też trochę do myślenia. Bo według księdza, który je prowadził, dzisiejsze wyemancypowanie kobiet sprawia, że z kolei mężczyźni stali się jakby mniej męscy. Bo w ich naturze leży bycie obrońcą i tym, który odpowiada za rodzinę. Gdy kobieta udowadnia mu, że jest sobie w stanie poradzić sama, mężczyzna przestaje się starać i nieraz zaczyna dowodzić swojej męskości na inne sposoby np. zdradzając, lub pijąc. To akurat wydaje mi się to dość drastycznym przykładem. Przypuszczalnie może nastąpić w sytuacji, gdy kobieta jest osobowością bardzo dominującą i toksyczną, a facet ma słaby charakter.

Ale z drugiej strony kiedy patrzę na pokolenie moich rówieśników, to sobie myślę, że chyba naprawdę źle się dzieje. Może trochę inaczej jest na wsi, ale tu w mieście znaleźć faceta, który umie wywiercić dziurę w ścianie, albo naprawić cieknącą rurę, to prawdziwy cud. A druga rzecz to brak inicjatywy i taka bierność w wielu sferach życia. Nie wiem, może to nie jest jakaś powszechna prawidłowość, ale ja to obserwuję często właśnie wśród tych facetów przed trzydziestką. Czy to może wynikać właśnie ze zmiany funkcji społecznej, czy z wychowania? A może ta dojrzałość przychodzi dopiero później?


It’s not a cry you can hear at night
It’s not somebody who has seen the light
It’s a cold and it’s a broken Hallelujah

Offline

 

#5 2011-05-22 18:41:20

elam1
O krok od uzależnienia
Wiek: 44
Zarejestrowany: 2011-01-06
Posty: 63

Re: Rola kobiety, rola mężczyzny

Podział ról nie polega na tym kto wykonuje jakie czynności w małżeństwie.  Bo niczego nie odbieram mojemu mężowi jeżeli wbije gwóźdź lub przykręcę śrubkę, a on pomoże przy dziecku lub pozmywa po obiedzie.  Problem pojawia się  wtedy gdy odbiera się mężowi dobre imię, tzn, kiedy nie zgadzam się z nim i np. publicznie i nie tylko wyrażam się o nim źle, nie szanuję jego wypowiedzi, stawiam swoje ja wyżej. można mieć odmienne zdanie, ale jest jeszcze coś takiego jak rozmowa, i niekoniecznie ta rozmowa musi prowadzić do tego, ze mój mąż zmieni zdanie. To mąż jest głową żony i do niego należy ostatnie słowo, fajnie jeśli się zgadzamy w tym zdaniu, inaczej może bolec ale po 24 latach małżeństwa stwierdzam, że warto stawiać męża przed siebie. Jeśli mój mąż wypowiada swoje zdanie do kogoś kto o coś pyta i np. ta odpowiedź nie podoba się się osobie słuchającej i zwraca się do mnie - moja odpowiedź jest taka, że odpowiedź padła. Oczywiście jest tak, że każda z osób mężczyzna , kobieta czasem inaczej przekazują  swoje myśli, ale nie jest to powód, zebym stawała przed męża.

Ostatnio edytowany przez elam1 (2011-05-22 18:43:43)

Offline

 

#6 2011-05-22 19:00:51

Anhedonia
100% Netkobieta
Wiek: Over (?) 50
Zarejestrowany: 2010-11-16
Posty: 5128

Re: Rola kobiety, rola mężczyzny

elam1 napisał:

...To mąż jest głową żony i do niego należy ostatnie słowo...
Oczywiście jest tak, że każda z osób mężczyzna , kobieta czasem inaczej przekazują  swoje myśli, ale nie jest to powód, zebym stawała przed męża.

??? Nie rozumiem. Kobieta wg. Ciebie nie jest istotą równorzędną? Swego rozumu nie posiada? Wzajemny szacunek nie oznacza automatycznie, że mąż ma ZAWSZE rację. Czyli rolą kobiety ma być poddaństwo? Powtarzam - nie rozumiem!

Offline

 

#7 2011-05-22 19:05:46

dayzi
Przyjaciółka Forum
Zarejestrowany: 2011-01-29
Posty: 895

Re: Rola kobiety, rola mężczyzny

elam1 napisał:

To mąż jest głową żony i do niego należy ostatnie słowo, fajnie jeśli się zgadzamy w tym zdaniu, inaczej może bolec ale po 24 latach małżeństwa stwierdzam, że warto stawiać męża przed siebie.

Nie mogę uwierzyć co czytam .
Elam naprawdę jesteś tak podporządkowana mężczyźnie?
Niesamowite.


Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie. Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczyny.

Offline

 

#8 2011-05-22 19:24:54

Wielokropek
Moderator
Wiek: 56
Zarejestrowany: 2011-03-01
Posty: 15120

Re: Rola kobiety, rola mężczyzny

A ja, naiwna żona z prawie 30-letnim stażem, myślałam, że bycie razem nie polega na ustawianiu się w kolejce: pierwszy, druga czy na odwrót.
Myślałam i, o zgrozo, tak czyniłam, by być partnerem męża i jego mieć, i traktować jak partnera, a nie wszechwiedzącą i nieomylną wyrocznię. Już biegnę przeprosić go za tak haniebne traktowanie. Święty człowiek, wytrzymał taki szmat czasu. Łaskawca.

Moim zdaniem, rolą i kobiety, i mężczyzny jest wzajemne wspieranie się.
A wspieranie rozumiem nie tylko jako stały zachwyt drugą osobą (bo to dość proste), ale też jako przywrócenie do pionu tej osoby, gdy podąża w kiepskim kierunku (a to już znacznie trudniejsze). I to niezależnie od płci.
Mało tego, ja tego oczekuję.

Z tego też wynika, że jest mi wszystko jedno kto wykonuje jaką pracę: gotuje obiad czy naprawia samochód. To zależy od umiejętności i wzajemnej umowy między dwojgiem osób, a nie od stereotypowego myślenia.

Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2011-05-22 19:27:30)


Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.

Offline

 

#9 2011-05-22 20:00:37

falka
100% Netkobieta
Wiek: osiemnastka po raz piąty
Zarejestrowany: 2010-08-07
Posty: 766

Re: Rola kobiety, rola mężczyzny

Ja z kolei uważam, że takie "stereotypowe podziały ról" są wręcz krzywdzące i niszczące. Przykład? Proszę bardzo - moi rodzice. Małżeństwo jak małżeństwo, prawie 25 lat po ślubie, dwójka dzieci. Bardziej układ partnerski, elastyczny niż sztywno ustalony podział obowiązków. Kiedyś, w zamierzchłych czasach mój tato miał problem z kręgosłupem. Akurat pech chciał, że wypadek zdarzył się w bardzo niefortunnym momencie - mama pracująca na zmiany, dwójka małych dzieci (ja 5 lat, siostra 1,5 roku), budowa na głowie. Wszystko spadło na moją mamę, bo ojciec nie mógł praktycznie nic robić (nawet sznurówki mu mama musiała zawiązywać).
Całe szczęście wyszedł z tego, chociaż wiem z opowieści, że był to dla nich trudny okres. Tato opowiadał mi, że czuł się wtedy zwyczajnie bezużyteczny i bezsilny. I tak sobie myślę, że gdyby panował u nas wtedy stereotypowy podział na zadania męskie i kobiece, to by się zwyczajnie załamał - bo skoro nie mógł ani wymienić koła w samochodzie, ani przesunąć kanapy bo mi tam pluszak wpadł, ani dopilnować spraw na budowie - to powinno to zaprzeczyć jego męskości.

A co do ustawiania się w kolejce - może i jeszcze małolata jestem, ale zawsze wydawało mi się że związek dwojga ludzi to wspólne stawianie czoła wszystkiemu, ramię w ramię, za ręce.

Offline

 

#10 2011-05-22 21:19:44

elam1
O krok od uzależnienia
Wiek: 44
Zarejestrowany: 2011-01-06
Posty: 63

Re: Rola kobiety, rola mężczyzny

falka napisał:

A co do ustawiania się w kolejce - może i jeszcze małolata jestem, ale zawsze wydawało mi się że związek dwojga ludzi to wspólne stawianie czoła wszystkiemu, ramię w ramię, za ręce.

I ja jestem za tym, żeby wspierac sie wzajemnie, moze źle sie nieco wypowiedziałam,  moze ja mam to szczescie,  że idziemy z mężem ramie w ramie, kiedy jest mi źle on jest przy mnie, kiedy trzeba murem stoję za nim, ale dla jasności, jego zdanie jest ostatnie.

Offline

 

#11 2011-05-22 21:42:52

falka
100% Netkobieta
Wiek: osiemnastka po raz piąty
Zarejestrowany: 2010-08-07
Posty: 766

Re: Rola kobiety, rola mężczyzny

elam1 napisał:

falka napisał:

A co do ustawiania się w kolejce - może i jeszcze małolata jestem, ale zawsze wydawało mi się że związek dwojga ludzi to wspólne stawianie czoła wszystkiemu, ramię w ramię, za ręce.

I ja jestem za tym, żeby wspierac sie wzajemnie, moze źle sie nieco wypowiedziałam,  moze ja mam to szczescie,  że idziemy z mężem ramie w ramie, kiedy jest mi źle on jest przy mnie, kiedy trzeba murem stoję za nim, ale dla jasności, jego zdanie jest ostatnie.

A ja Twoją wypowiedź zrozumiałam w jeszcze inny sposób, pozytywny - że nie "podkopujesz" zdania męża przy świadkach. To jest moim zdaniem jak najbardziej ok, nie raz byłam świadkiem kiedy powiedzmy mężczyzna (bądź kobieta) mówi coś w towarzystwie (znajomych, rodziny, jakimkolwiek), a jego (jej partner) natychmiast reaguje oburzeniem "no coś ty, to nie tak jest, nie masz racji, głupoty gadasz". Przykre to i niesmaczne, każdy ma prawo się mylić czy mieć inne zdanie, ale korygowanie błędów powinno odbywać się w cztery oczy, a nie na forum.

U mnie ostatnie zdanie jest wspólne - raz moje, raz jego, najczęściej jednak uzgodnione w dyskusji. Każde z nas zna się świetnie na innych dziedzinach, i nie ma sensu kłócić się i upierać na sprawy, o których nie ma się pojęcia.

Offline

 

#12 2011-05-22 22:04:06

moniasta20
Do zakochania jeden krok
Wiek: jeszcze 19...
Zarejestrowany: 2010-05-06
Posty: 43

Re: Rola kobiety, rola mężczyzny

Przepraszam, ale jak słyszę takie coś jak rola mężczyzny, rola kobiety...to we mnie się krew gotuje!!!
Nie warto się podporządkowywać mężczyźnie, wychodzi się na tym,jak Zabłocki na mydle!!!
Może uznacie,że co ja mogę o tym wiedzieć... Jednak swoją szkołę przeszłam.
Moja mama i moja babcia podporządkowały małżeństwu całe życie, i wiecie co...nie mają nic! Mój ojciec popełnił samobójstwo.Nie powiedział co się dzieje,nie poprosił o pomoc. Mama prosiła go o rozmowę, o pójście do lekarza...Na nic!!!Oto jak pięknie odpłacił jej za to,że prowadziła mu dom, wychowała dzieci. Dziś musi jeździć wiele kilometrów za granicę do pracy! Oto co otrzymała w zamian za to,że zawsze miał ciepły obiad,że dzieci chodziły czyste, zawsze starczała do przysłowiowego pierwszego!
Moja babcia...wyszła wcześnie za mąż,ponieważ straciła rodziców, jako nastolatka. Myślała,że będzie miała lepiej, chciała mieć rodzinę taką, o której stworzeniu myślała. Urodziła czwórkę dzieci. Dziadek okazał się alkoholikiem, moja babcia, aby mieć na cokolwiek sama pracowała jako sprzątaczka na utrzymanie rodziny, i posiłkowała się zakładowymi pożyczkami.
Pewna kobieta z mojego otoczenia, Pani X, dorobiła się za młodu z mężem fortuny. Jej przyjaciółkami były kobiety na stanowiskach, np Pani burmistrz. Wychowywała i zadbała o wykształcenie każdego z trójki synów. Każdy z nich ukończył studia, miał więc kto przejąć rodzinny interes! Dziś ta kobieta jest w trakcie sprawy rozwodowej! Okazało się,że jej podstarzały w tej chwili mąż donżuan...jeździł po agencjach towarzyskich!! Mąż miga się tylko jak może od kosztów. Płaci jej śmieszne pieniądze, ponieważ rozprawa o alimenty dopiero się odbędzie. Interweniowała wielokrotnie Policja, ponieważ ta kobieta jest zastraszana, zmącają się nad nią fizycznie. Na zimę została bez ogrzewania.
Także niech mi nikt nie mydli oczu!!! Poprzysięgłam sobie,że choćby się waliło i paliło ,ZA ŻADNE SKARBY NIE POPEŁNIĘ BŁĘDÓW MAMY I BABCI!! Nie dam się skrzywdzić, będę piekielnie ostrożna wiążąc się z kimkolwiek.
APELUJĘ WIĘC GORĄCO DO WSZYSTKICH KOBIET: BĄDŹMY NIEZALEŻNE, MIEJMY SWOJE ZDANIE, I NIE BÓJMY SIĘ GO FORSOWAĆ!!! Bo nie warto poświęcać życia dla mężczyzny!!!To już nie te czasy. I szczerze: mam to w nosie co powiedzą inni, i jak będą patrzeć na mój stan cywilny, bo nie prędko go zmienię, w tym piekielnie stereotypowym zażarcie katolickim kraju. POPATRZMY SZERZEJ:KOBIETA TO NIE TYLKO SŁUŻKA, ALE TAKŻE ISTOTA OCZEKUJĄCA OD ŻYCIA CZEGOŚ WIĘCEJ. Krzywdzonych kobiet są setki tysięcy, niech się nie boją wyrwać z piekła, niech walczą o swoje, a nie przejmują się tym,co gadają jej za plecami.  Prowadzenie domu można pogodzić z pracą, i nie dajmy sobie wmówić facetom,że jest inaczej!

Offline

 

#13 2011-05-23 10:03:50

agnieszka.w
Dobry Duszek Forum
Wiek: 26
Zarejestrowany: 2011-03-28
Posty: 109

Re: Rola kobiety, rola mężczyzny

Wypowiedź elam1 was zbulwersowała, ale moim zdaniem w jednym ma racje, to znaczy, że solidarność z partnerem jest podstawą dobrego związku. Tam gdzie małżonkowie pozwalają na przykład, by do ich relacji wtrącali się teściowie, którzy "biorą stronę" jednego z nich. lub namawiają żonę, żeby "wpłynęła" na męża, żeby postąpił dokładnie tak, jak oni sobie tego życzą, tam zwykle zaczynają się problemy. Przy czym zasada ta ma oczywiście słuszność wówczas gdy stosuje ją i mężczyzna i kobieta. Czasem trzeba też po prostu zdecydować, co jest ważniejsze, upieranie się przy swoim, czy zgoda w małżeństwie. I nie jest to łatwe.

moniasta20 napisał:

APELUJĘ WIĘC GORĄCO DO WSZYSTKICH KOBIET: BĄDŹMY NIEZALEŻNE, MIEJMY SWOJE ZDANIE, I NIE BÓJMY SIĘ GO FORSOWAĆ!!! Bo nie warto poświęcać życia dla mężczyzny!!!To już nie te czasy. I szczerze: mam to w nosie co powiedzą inni, i jak będą patrzeć na mój stan cywilny, bo nie prędko go zmienię, w tym piekielnie stereotypowym zażarcie katolickim kraju. POPATRZMY SZERZEJ:KOBIETA TO NIE TYLKO SŁUŻKA, ALE TAKŻE ISTOTA OCZEKUJĄCA OD ŻYCIA CZEGOŚ WIĘCEJ. Krzywdzonych kobiet są setki tysięcy, niech się nie boją wyrwać z piekła, niech walczą o swoje, a nie przejmują się tym,co gadają jej za plecami.  Prowadzenie domu można pogodzić z pracą, i nie dajmy sobie wmówić facetom,że jest inaczej!

Wiesz, z jednej strony ja doskonale rozumiem Twój punkt widzenia i takie obawy są w pełni uzasadnione, ale też pragnienie założenia rodziny jest dla wielu kobiet bardzo ważne, a na dłuższą metę życie w samotności i ta niezależność też nie dają wcale tak wiele zadowolenia. Czym jest owo "coś więcej"? Kariera? Kariera dla samotnej kobiety to zwykle praca do 18 i wracanie do pustego domu. To też nie jest szczyt marzeń. Z kolei poświęcanie się rodzinie to nie koniecznie musi być wyrzeczenie się siebie, bo to też może dawać radość i satysfakcję. Oczywiście podstawą jest znalezienie odpowiedniego człowieka i zbudowanie szczęśliwego związku, a w szczęśliwym związku siłą rzeczy trzeba odstąpić nieco od swej niezależności. To zawsze kwestia wyboru, zawsze coś trzeba poświęcić i zawsze jest pewne ryzyko. Na pewno najgorsze co można zrobić, to wyjść za mąż zbyt pochopnie, bo druga szansa może się nie powtórzyć, a później cierpieć i wychowywać dzieci w toksycznym domu pełnym nienawiści.
Jeśli chodzi o godzenie obowiązków zawodowy i prowadzenia domu, to moja mama tak właśnie robi, w tej chwili robi nawet doktorat, ale szczerze mówi, że tak właściwie to nie miałaby nic przeciwko temu, żeby siedzieć w domu, tylko finanse na to nie pozwalają. I myślę sobie, że nie role społeczne są winne temu, że mężczyźni krzywdzą kobiety, bo bądźmy uczciwe: kobiety mężczyzn też potrafią zdradzać, poniżać, zostawiać po wielu latach małżeństwa.


It’s not a cry you can hear at night
It’s not somebody who has seen the light
It’s a cold and it’s a broken Hallelujah

Offline

 

#14 2011-05-23 10:40:28

dayzi
Przyjaciółka Forum
Zarejestrowany: 2011-01-29
Posty: 895

Re: Rola kobiety, rola mężczyzny

elam1 napisał:

... ale dla jasności, jego zdanie jest ostatnie.

Nie bulwersuje mnie to, że Elam1 kocha męża i nie podważa jego autorytetu tylko przeraża postawa Kaziukowej z Konopielki.

Rola jaką pełnią kobiety/mężczyźni- powinna wynikać z ich wyboru i predyspozycji a nie przymusu jak to było kiedyś w moim przypadku gdzie byłam żoną, mężem, matką, ojcem, strażniczką ogniska i myśliwym w jednym.

Ostatnio edytowany przez dayzi (2011-05-23 11:28:38)


Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie. Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczyny.

Offline

 

#15 2011-05-23 11:29:59

Namaluje Cie Lzami
Netbabeczka
Wiek: 33
Zarejestrowany: 2009-04-13
Posty: 428

Re: Rola kobiety, rola mężczyzny

mam 1 malzenstwo za soba gdziez to moj ex maz pan,,starego bicia,, wpajal mi zasady podzialu rol damsko-meskich i to ze maz ma byc panem i wladca w domu!A zatem moj byly-nigdy w zyciu nie przebral dziecka bo to przeciez kobiety rola! Pamietam kiedys jak pojechalam na zakupy,nie bylomnie 2 h a maly lezal usiusiany i usrany po pachy (przez co potem dostal powaznych odpazen) ale moj ex go nie przebral!! Moj ex nigdy nie zmyl po sobie (przez 5 lat) szklanki nie wspominajac juz o czyms wiekszym-bo tak byl w domu rodzinnym nauczony ze to kobieta powinna robic!Nigdy nie pomogl mi w obowiazkach domowych i nawet o to nie prosilam bo zawsze konczylo sie wielkim krzykiem z jego strony! Urobil mnie nawet do tego stopnia ze musialam rano wstawac o 5 i szykowac mu kanapki i kawe przed praca!! Nie wytrzymalam-rozpadlo sie z hukiem! A ja ???Odzylam!! Stalam sie niezalezna i szczesliwa kobieta! Dopiero po latach poznalam faceta i jestem szczesliwa! Niema u nas podzialu rol!To jakis absurd! Moj facet zajmuje sie dzieckiem jak niejedna mama najlepsza,sprzata dom,podlewa kwiaty i wcale nie czuje sie przez to gorszy! I nawet spi z malym czasem zebym ja mogla odespac nieprzespane noce.
wg.mnie partnerstwo jest najlepszym rozwiazaniem a nie jakies staroswieckie podzialy rol ,


The hard way is the best way.

Offline

 

#16 2011-05-23 11:51:23

agnieszka.w
Dobry Duszek Forum
Wiek: 26
Zarejestrowany: 2011-03-28
Posty: 109

Re: Rola kobiety, rola mężczyzny

Ależ zgadza się. Ja w ogóle myślę, że brak elastyczności w czymkolwiek i służenie zasadom, zamiast posługiwania się nimi tak, by to one służyły ludziom, zawsze przyniesie fatalne skutki. W sumie z dotychczasowej dyskusji można by wyłonić tezę, że tradycyjny, lub jak kto woli stereotypowy, podział ról jest narzędziem w rękach mężczyzn, którzy nie potrafią stworzyć prawdziwego związku opartego na partnerstwie i miłości.


It’s not a cry you can hear at night
It’s not somebody who has seen the light
It’s a cold and it’s a broken Hallelujah

Offline

 

#17 2011-05-23 12:04:00

Namaluje Cie Lzami
Netbabeczka
Wiek: 33
Zarejestrowany: 2009-04-13
Posty: 428

Re: Rola kobiety, rola mężczyzny

agnieszka.w napisał:

Ależ zgadza się. Ja w ogóle myślę, że brak elastyczności w czymkolwiek i służenie zasadom, zamiast posługiwania się nimi tak, by to one służyły ludziom, zawsze przyniesie fatalne skutki. W sumie z dotychczasowej dyskusji można by wyłonić tezę, że tradycyjny, lub jak kto woli stereotypowy, podział ról jest narzędziem w rękach mężczyzn, którzy nie potrafią stworzyć prawdziwego związku opartego na partnerstwie i miłości.

Bardzo dobrze to Agnieszko ujelas:)Bo taka prawda-tylko mezczyzni ktorzy sie boja odpowiedzialnosci i sa ,,zdziecinniali,,poniewaz wyniesli to z domu rodzinnego boja sie partnerstwa.Moj ex mimo ze ma 35 lat nadal mieszka z mamusia! I to ona bidulka nadal mu pierze skarpetki,szykuje obiadki i sniadanka o 5 rano bo ja nie chcialam! Jest sam bo ktora by chciala takiego faceta co to chce urobic kobiete to roli kury domowej..Szkoda mi bylej tesciowej-ale w sumie sama sobie na to zapracowala.Dlatego ja wychowuje swojego starszego syna tak,aby poradzil sobie wszedzie ,w kazdej sytuacji,bo wszystko sie moze zdarzyc-przeciez kto powiedzial ze nie zostanie samotnym ojcem z 2 dzieci?Ale bedzie juz mial przedtem szkole i wiem ze poradzi sobie smile)

Pozdrawiam wszystkie forumowiczki!!smile))


The hard way is the best way.

Offline

 

#18 2011-05-23 12:23:55

marena7
Przyjaciółka Forum
Wiek: 58
Zarejestrowany: 2010-12-20
Posty: 1377

Re: Rola kobiety, rola mężczyzny

Role męskie, role kobiece? Jedyna rzecz, której nie potrafią mężczyźni, to urodzić i wykarmic piersią dziecko. A kobieta nie może zapłodnić mężczyzny. Całą resztę mogą robić oboje.

Offline

 

#19 2011-05-23 19:13:37

elam1
O krok od uzależnienia
Wiek: 44
Zarejestrowany: 2011-01-06
Posty: 63

Re: Rola kobiety, rola mężczyzny

Widzę, że wiele z Was jest skrzywdzonych i być może macie złe doświadczenia bądź wspomnienia.
Dlatego tyle buntu. Tak to sobie tłumaczę. Być może gdyby relacje z moim mężem były inne, lub gdyby Bóg nie zmieniał mojego serca może myślałabym tak samo. Ale wiem co jest napisane w Piśmie Świętym i jakie powinny być postawy względem siebie jeśli chodzi o męża i żonę. I jestem pewna, ze gdyby ludzie żyli zgodnie z tym co jest napisane to wszystko wyglądało by inaczej. Mąż by kochał swoją żonę i chciałby dla niej tylko najlepiej, żona tak samo, wiedziałby jak zapewnić dla rodziny poczucie szczęścia i bezpieczeństwa, żona umiałaby stworzyć atmosferę w domu taką, że każdy chciałby wrócić do tego domu jak najszybciej, gdzie panuje miłość, wzajemny szacunek i bezpieczeństwo.  Miłość nie jest zachłanna, nie stawia siebie na pierwszym miejscu, i dlatego nie ma we mnie buntu polegając na zdaniu męża.

Offline

 

#20 2011-05-23 21:46:52

Szczurunia
Przyjaciółka Forum
Wiek: 21
Zarejestrowany: 2009-04-13
Posty: 907

Re: Rola kobiety, rola mężczyzny

Ślepe podleganie zdaniu partnera jest wyrazem lenistwa umysłowego lub braku umiejętności samodzielnego myślenia bądź też lęku przed wyrażeniem własnej opinii.

Nie, nie jestem skrzywdzona tym, że umiem myśleć i nie boję się wyrazić własnej opinii, nie czuję się skrzywdzona tym, że nie muszę się nikomu podporządkowywać.

Takie czasy, o których piszesz elam1, już były, w poprzednich epokach.


Czyż nie ma hipokryzji w tym, że upominamy dzieci gdy krzywdzą kotki czy pieski, podczas gdy sami zasiadamy do stołu, na który zabito dziesiątki stworzeń?

Offline

 

#21 2011-05-24 12:49:10

czatownik
Do zakochania jeden krok
Zarejestrowany: 2011-05-23
Posty: 41

Re: Rola kobiety, rola mężczyzny

Kobiety i mezczyzni nie roznia sie az tak bardzo jak sie ogolnie twierdzi. Natomiast, sa pewne roznice, ktore czesto wystepuja mimo przeplataniu sie umiejetnosci czy zachowan tradycyjnie spostrzeganych jako meskie czy zenskie. Mezczyzni sa z reguly silniejsi, kobiety bardziej cierpliwe, mezczyzni lepiej sobie radza z mechanicznymi czy elektronicznymi rzeczami ale tu roznice sa wyolbrzymione, bo jest coraz wiecej kobiet mechanikow samochodowych i dobrze im w tym idzie, tak samo jak w elektronice. Kobiety tez zauwazaja wiecej detali, nie wiem dlaczego tak jest, ale niekiedy bywa ze facet sie lepiej ubierze biorac pod uwage pewne detale itd, faceci fryzjerzy, kucharze, kobiety na stanowiskach urzedowych pelniace pewna wladcza funkcje itd. Roznie bywa, ale pewne roznice, sa, uwazam ze nie ma co stucznie wyodrebniac rol meskich i zenskich, najlepiej sie porozumiec i zobaczyc co komu naturalnie najlepiej wychodzi itd, bo co da ukrywanie prawdy?

Offline

 

#22 2011-05-24 15:30:49

agnieszka.w
Dobry Duszek Forum
Wiek: 26
Zarejestrowany: 2011-03-28
Posty: 109

Re: Rola kobiety, rola mężczyzny

Szczurunia napisał:

Takie czasy, o których piszesz elam1, już były, w poprzednich epokach.

A jeśli komuś się dobrze i szczęśliwie żyje według tych zasad także w tej epoce, to coś w tym złego?


It’s not a cry you can hear at night
It’s not somebody who has seen the light
It’s a cold and it’s a broken Hallelujah

Offline

 

#23 2011-05-25 20:43:23

Szczurunia
Przyjaciółka Forum
Wiek: 21
Zarejestrowany: 2009-04-13
Posty: 907

Re: Rola kobiety, rola mężczyzny

To, że twierdzi, że ktoś musiał zostać 'skrzywdzony', bo myśli inaczej.


Czyż nie ma hipokryzji w tym, że upominamy dzieci gdy krzywdzą kotki czy pieski, podczas gdy sami zasiadamy do stołu, na który zabito dziesiątki stworzeń?

Offline

 

#24 2011-05-25 23:39:42

falka
100% Netkobieta
Wiek: osiemnastka po raz piąty
Zarejestrowany: 2010-08-07
Posty: 766

Re: Rola kobiety, rola mężczyzny

Elam1 - tak, zostałam skrzywdzona. A arczej sama siebie skrzywdziłam biernym oddaniem się pewnemu mężczyźnie. To zawsze on decydował, bo mu na to pozwalałam, on miał te tak zwane ostatnie zdanie. I do czego mnie to doprowadziło? Do momentu, kiedy na pytanie "skarbie, na co masz dziś ochotę, kino i pizza we dwoje czy spotkamy się ze znajomymi?", odpowiadałam - "nie wiem, sam zdecyduj" ( w domyśle - "wybierz na co ty masz ochotę, dostosuję się"). Żeby nie było - nie był to zły człowiek, nawet z tych całkiem dobrych i porządnych, nigdy do niczego mnie nie zmuszał, szanował mnie. Tylko ja pewnego dnia obudziłam się i poczułam, że w tym związku nie ma zupełnie mnie. I z bólem serca odeszłam - i była to jedna z nielicznych samodzielnie podjętnych przeze mnie wtedy decyzji.

Offline

 

#25 2011-05-26 01:44:22

fammefatale
Przyjaciółka Forum
Wiek: 23
Zarejestrowany: 2010-08-01
Posty: 1700

Re: Rola kobiety, rola mężczyzny

A ja nie zostalam skrzywdzona,byc moze malo wiem w tym temacie , ale wydaje mi sie , ze sami decydujemy o swoich rolach.Na pewno nie chcialabym byc tzw. Matka Polka.
Nie zyje w kraju arabskim,gdzie mam narzucone podporzadkowanie sie mezowi.
Nie jestem za tradycyjnym podzialem rol, zwiazek to parnerstwo,a nie sluzba mezowi/zonie.

Wiele kobiet godzi sie na takie zycie.Poswieca sie calkowicie rodzinie, a na starosc siedzi i narzeka,ze nic w zyciu ciekawego nie mialy.
Ile ja razy od roznych starszych ludzi slyszalam,ze nie warto bylo podporzadkowac sie drugiej osobie,ale jak kto lubi.

Ostatnio edytowany przez fammefatale (2011-05-26 01:47:16)


♪-my only love

Offline

 

#26 2011-05-26 11:18:22

Annula90
Zaglądam tu coraz częściej
Zarejestrowany: 2011-05-26
Posty: 13

Re: Rola kobiety, rola mężczyzny

Uważam, ze powinnyśmy się dopełniać i wykonywać takie czynności, które wykonujemy najlepiej, a te których oboje nie wykonujemy najlepiej niech zajmie się nimi zmywarka:P

Offline

 

#27 2011-05-26 11:42:01

Namaluje Cie Lzami
Netbabeczka
Wiek: 33
Zarejestrowany: 2009-04-13
Posty: 428

Re: Rola kobiety, rola mężczyzny

Nie rozumiem jednej rzeczy -w biblii obraz kobiety jest opisany tak-ze ma ona byc ulegla i podporzadkowana mezowi.Jest tam ponizana jako osoba ,,podrzedna,,.Nie podoba mi sie to ze ktos ja tak od samego poczatku ponizyl....i malo tego-my mamy tak zyc-w poczuciu winy i ponizenia...Ja sie\z taka teoria nie\zgadzam -bo niby dlaczego powinnam???


The hard way is the best way.

Offline

 

#28 2011-05-26 21:17:08

elam1
O krok od uzależnienia
Wiek: 44
Zarejestrowany: 2011-01-06
Posty: 63

Re: Rola kobiety, rola mężczyzny

Wiecie co, nie bardzo rozumiem, ale jeśli rozmawiamy na forum religia zakładam, że zgadzamy się z tym co jest napisane w Słowie Bożym.  Jeśli zaś Słowo Boże nie jest autorytetem to nie ma  płaszczyzny do rozmowy.
Jeżeli na podstawie Słowa Bożego poustawiane są relacje miedzy małżonkami, to będzie panowała harmonia i porządek.  Każde z małżonków ma inne zadania do wypełnienia, i wcale nie polega to na tym, ze kuchnią zajmuje się wyłącznie żona.
W oczach Pana Boga jesteśmy jednakowo ważni - mężczyzna i kobieta,  stworzeni na obraz Boga, stworzył Bóg człowieka - jako mężczyznę i kobietę. Kiedy mąż z żona łączy się  nie są już osobno - ale jedno .

Offline

 

#29 2011-05-26 23:59:59

Szczurunia
Przyjaciółka Forum
Wiek: 21
Zarejestrowany: 2009-04-13
Posty: 907

Re: Rola kobiety, rola mężczyzny

elam1 napisał:

Wiecie co, nie bardzo rozumiem, ale jeśli rozmawiamy na forum religia zakładam, że zgadzamy się z tym co jest napisane w Słowie Bożym.

A ja zakładam, że na świecie są inne religie, które niekoniecznie opierają się na Biblii. Zakładam też, że dział religia nie jest przeznaczony jedynie dla wiary chrześcijańskiej. Jeśli nie może dyskutować tutaj nikt inny niż chrześcijanie proszę o informację w tej sprawie od moderatorów forum.


Czyż nie ma hipokryzji w tym, że upominamy dzieci gdy krzywdzą kotki czy pieski, podczas gdy sami zasiadamy do stołu, na który zabito dziesiątki stworzeń?

Offline

 

#30 2011-05-27 18:54:27

mtmtc
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2010-02-05
Posty: 473

Re: Rola kobiety, rola mężczyzny

Namaluje Cie Lzami napisał:

Nie rozumiem jednej rzeczy -w biblii obraz kobiety jest opisany tak-ze ma ona byc ulegla i podporzadkowana mezowi.Jest tam ponizana jako osoba ,,podrzedna,,.Nie podoba mi sie to ze ktos ja tak od samego poczatku ponizyl....i malo tego-my mamy tak zyc-w poczuciu winy i ponizenia...Ja sie\z taka teoria nie\zgadzam -bo niby dlaczego powinnam???

Upraszczasz temat. Zacytuj cały fragment nie tylko to co Ci się nie podoba. Małżeństwo to jest poddanie swojej woli drugiej osobie. Małżeństwa w których osoby próbują dominować są fatalne, dotyczy to zarówno mężczyzn jak i kobiet. Podstawową zasadą w Biblii jest miłość, jeśli ją stosujemy nie ma problemu z uległością.

Offline

 

#31 2011-05-27 21:51:42

truskaweczka19
100% Netkobieta
Wiek: 22
Zarejestrowany: 2011-02-21
Posty: 12540

Re: Rola kobiety, rola mężczyzny

Nie będę oryginalna, jak chyba większość jestem za partnerskim związkiem. Staram się , by tak samo było w moim - a łatwe to nie jest, bo jestem kobietą mającą takie skłonności do rządzenia, ale walczę z tym big_smilebig_smile
Związek partnerski jest moim zdaniem lepszy niż taki, gdzie jedna strona dominuje, a druga jest uległa.
Dominacja i uległość to może być u mnie co najwyżej w sypialni, choć i to w granicach rozsądku wink
Tam gdzie rządzi mężczyzna i kobieta musi robić to wszystko co on jej karze nie widzę szczególnej miłości ze strony mężczyzny, raczej tylko chęć dominacji, podporządkowania sobie ofiary. To taki typ, który ma kontrolę i dominację we krwi. Słyszałam, że tacy ludzie, gdy sami nie kontrolują kogoś , to sami chcą być kontrolowani. Taką odczuwają wewnętrzną potrzebę. No nie powiem, zaskoczyło mnie to..wink
Gdy właśnie dajmy na to przykładowo i stereotypowo facet ma władzę nad kobietą, nie ma ona prawa wyrazić swojego zdania wtenczas ona jest ofiarą. W takie układy wchodzą często kobiety nieświadome swojej wartości, myślą, że skoro facet nimi kieruje to na to zasłużyły. Są też kobiety , które wychowano w poczuciu, że to mężczyzna ma przewodzić, stąd też potem wchodzą w takie relacje. U mnie jednak w domu były relacje partnerskie, więc wzór mam dobry wink
Dla partnera można wiele zmienić w swoim życiu, poświęcić, lecz powinna być to dobrowolna decyzja a nie narzucona przez drugą stronę.
A ludzie powinni się dobierać przede wszystkim tak, by siebie rozumieli i by mieli podobne priorytety, np oboje chcą wcześnie założyc rodzinę i ok. Nie warto, by wiązali się ludzie o skrajnych priorytetach, bo albo to nie wyjdzie albo jedna strona będzie tą stłamszoną. A gdy mają podobne charaktery, to i mniej problemów z tym i ludzie rozumieją siebie i swoje potrzeby.


"Czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła"

Wisława Szymborska

Offline

 

 

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson

Mapa strony - Archiwum | Kontakt
© www.netkobiety.pl 2007-2013