wpatruje się we mnie, później olewa. czy to coś oznacza? - Netkobiety.pl

Witaj na Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone przez kobiety dla aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Porozmawiasz na takie tematy jak : miłość, związki, psychologia, edukacja, finanse, religia, zdrowie i uroda...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!

 

#1 2011-05-13 23:09:15

jaTylkoNaChwilę
O krok od uzależnienia
Zarejestrowany: 2011-05-13
Posty: 64

wpatruje się we mnie, później olewa. czy to coś oznacza?

Czesc, piszę ponieważ mam nadzieję,że pomożecie mi coś zrozumieć. Mam 18 lat i problemy jak dzieci w podstawowce tongue tongue
wiem, że to głupio i dziecinnie brzmi, ale... od początku.
Jakiś czas temu zauważyłam, że pewien chłopak w szkole ciągle się na mnie patrzy. Na początku nie byłam tym zachwycona, ale im dłużej on się przyglądał mi, a ja jemu, tym większą "sympatią" go darzyłam smile
Po jakiś 3 tyg intensywnego wpatrywania się w siebie nawzajem, zaczęłam coś do niego czuć - mam tu na myśli radość na jego widok, ciągle chodziłam szczęśliwa, nie mogłam się doczekać, kiedy go zobaczę, doszło do tego, że coraz wcześniej wychodziłam do szkoły.
Ale z racji tego, że szybko się przywiązuje do ludzi, a nasza "znajomość" była na etapie tylko i wyłącznie wpatrywania się w siebie, zaczęłam sobie wmawiać,że mi się tylko wydaje że się na mnie patrzy, że wcale tak nie jest. Ale wtedy koleżanki - nie wiedząc o niczym- same zaczęły mi mowić "ty patrz ten chłopak sie na ciebie patrzy". Czyli widocznie to nie były moje urojenia big_smile I żeby chociaż się uśmiechnął czy coś, to bym nie musiała tutaj pisać tego głupiego problemu bo sprawa byłaby jednoznaczna smile a tak to nie wiem co myślec.
A teraz on mnie tak jakby olewa. Niby jak szedł w szkole przede mną to się obracał kilka razy, ale mijając mnie nie zwraca na mnie uwagi. Przynajmniej nie w takim stopniu jak dawniej.
Nie to, żeby mi to jakoś przeszkadzało, ale po prostu jestem ciekawa, co jego zachowanie może oznaczac. Czy to wpatrywanie się we mnie może coś oznaczać? i teraz to olewanie? a to, że jak go mijam to przestaje rozmawiać z kolegami, dopiero jak przejdę, to kontynuuje z nimi rozmowę?

Offline

 

#2 2011-05-13 23:22:49

Jolcia03
Przyjaciółka Forum
Wiek: 21
Zarejestrowany: 2011-05-05
Posty: 1863

Re: wpatruje się we mnie, później olewa. czy to coś oznacza?

Może podobasz się chłopakowi,ale jest zbyt nieśmiały żeby zagadac? Jeśli Ty należysz do tych odważnych i nawiązanie nowych znajomości nie jest dla Ciebie większym problemem,to podejdz do niego i zagadaj! Np.co myśli o tej nauczycielce i o tej? Albo popros o pomoc w wyjaśnieniu jakiegoś zadania? Taka niezobowiazujaca gadka,a pozwoli Ci zobaczyć,jakie On ma zamiary wobec Ciebie. Trzymam kciuki i powodzenia.


Stracisz to,co chcesz zachować tylko dla siebie.. A to co oddasz innym,zatrzymasz na zawsze.

Offline

 

#3 2011-05-14 00:10:19

jaTylkoNaChwilę
O krok od uzależnienia
Zarejestrowany: 2011-05-13
Posty: 64

Re: wpatruje się we mnie, później olewa. czy to coś oznacza?

dzięki za odzew smile
tez bralam pod uwage ze moze jest niesmialy. w sumie jego zachowanie w stosunku do mnie na to wskazywalo na poczatku.
ja raczej do odwaznych nie należę big_smile zalezy od dnia, od mojego wygladu i samopoczucia. czasem potrafie na spontana podejsc i zagadac, innym razem zamykam sie w sobie i najchetniej ucieklabym jak najdalej od ludzi. tongue
mysle,ze do jakiegos jego kolegi nie mialabym wiekszego problemu z zagadaniem, ale akurat do niego samego niebardzo. oniesmiela mnie smile
nawet nie mamy wspolnych znajomych, bo tak moze byloby latwiej, ktos by nas zapoznal i jakos by poszlo.
ale poza tym uwazam,ze to chlopak powinien zrobic pierwszy krok :p

Offline

 

#4 2011-05-14 00:35:56

Jolcia03
Przyjaciółka Forum
Wiek: 21
Zarejestrowany: 2011-05-05
Posty: 1863

Re: wpatruje się we mnie, później olewa. czy to coś oznacza?

Stereotypy...
Ja tak nie uważam,że to facet powinien zrobić pierwszy krok. Kiedyś może i tak było,ale teraz mamy 21wiek i nie wydaje mi się,że jak dziewczyna podejdzie do chłopaka i zagada,to ktoś sobie coś o niej pomyśli. Jeśli poczujesz w sobie na tyle siły,że będziesz chciała pogadać z nim,to to po prostu zrob. Wiadomo,że by było łatwiej jak byście mieli wspólnych znajomych itp.ale tak nie jest,więc możesz albo w nieskończoność czekać na jego ruch o ile w ogóle odważy się go zrobić,albo wziasc sprawy w swoje ręce. Pamiętaj,że lepiej żałować,że się spróbowało,niż żałować,że nie i gdybac co by było jak bym zagadala. Nic w zasadzie nie stracisz,a możesz zyskać :]


Stracisz to,co chcesz zachować tylko dla siebie.. A to co oddasz innym,zatrzymasz na zawsze.

Offline

 

#5 2011-05-14 00:49:06

jaTylkoNaChwilę
O krok od uzależnienia
Zarejestrowany: 2011-05-13
Posty: 64

Re: wpatruje się we mnie, później olewa. czy to coś oznacza?

no tak, masz rację,że się pozmieniało i dziewczyny normalnie zagadują do chłopaków. jednak jak dobrze wiesz, to co trudniej zdobyć bardziej cieszy. a nie chciałabym, żeby tak głupio wyszło, że sobie pomyśli, że wcale się nie musiałby namęczyć, rozumiesz o co mi chodzi? smile   nie wiem, czy byłabym w stanie do niego zagadac, chyba nie bardzo smile poza tym istnieje ryzyko, że zrobie z siebie debila. tongue No ale niedlugo wakacje, 2 miesiace nie bede go widziec, wiec moze przez ten czas zapomniałby o tym wydarzeniu big_smile

Ostatnio edytowany przez jaTylkoNaChwilę (2011-05-14 00:50:09)

Offline

 

#6 2011-05-20 03:52:40

truskaweczka19
100% Netkobieta
Wiek: 23
Zarejestrowany: 2011-02-21
Posty: 12894

Re: wpatruje się we mnie, później olewa. czy to coś oznacza?

Zagadaj smile Ja też jestem bardzo nieśmiała, ale czasem udało mi się to pokonać , jak człowiek się baardzo postara , to i takie bariery można pokonać :]  Ja kiedyś na spotkaniu z chłopakiem "Yyyyy....eeeee" i w ogóle cisza, bo taka zamknięta w sobie, ale potem ośmieliłam się i śmiało rozmawiałam . Zawsze nabrałam trochę pewności siebie nawet jeśli chłopak zranił mnie potem w związku <smutne, lecz prawdziwe >
A w gimnazjum jakiś chłopak no hmm spodobał mi się, ale bardziej pomyślałam o nim jako koledze, ale nie znałam go i wyobraź sobie powiedziałam na korytarzu z uśmiechem "cześć" big_smile niby nic wielkiego, ale ja wtedy byłam taka szara myszka , cichutka, że to było wiele . On odpowiedział, potem chyba zaczęłam chodzić na koło teatralne, on uwaga też tam był...big_smile  i zagadał do mnie wink  czasem wystarczy coś drobnego , nie trzeba widziwiać wink
ja z tamtym chłopakiem nie byłam , ale zakolegowaliśmy się i teraz też zawsze się witamy jak się widzimy
wystarczy chcieć smile


"Czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła"

Wisława Szymborska

Offline

 

#7 2011-05-23 20:28:16

jaTylkoNaChwilę
O krok od uzależnienia
Zarejestrowany: 2011-05-13
Posty: 64

Re: wpatruje się we mnie, później olewa. czy to coś oznacza?

Może i jakiś czas temu przełamałabym się i zagadała... Chociaż spróbowałabym... ale sprawy się skomplikowały.
Owy chłopak od jakiegoś czasu nie zwraca na mnie uwagi. Nie wiem czy to jakaś  jego psychologiczna gierka, czy poprostu mu sie znudziłam. Kiedy zwracał na mnie uwagę, myślałam,że mu się podobam. Nawet się z tym nie krył, bo moje koleżanki to zauwazyły. A teraz nie zwraca na mnie uwagi. Czyli wniosek z tego taki, że wcale mu się nie podobałam, bo by mu tak szybko chyba nie przeszło...?
najgorsze w tym wszystkim jest to, że dopóki nie zauważyłam jak się na mnie patrzy, do wtedy był mi obojętny. Przez rok go nie zauważałam, nawet nie wiedziałam o jego istnieniu tongue a tu nagle pojawił sie, popatrzył, zainteresował i się zmył.
I przez jego durnowate zachowanie coraz częściej zastanawiam się o co mu chodzi,zamiast zająć się czymś pożytecznym . tongue
a wy co o tym myslicie?

Offline

 

#8 2011-05-31 22:08:27

podrywacz
Net-facet
Zarejestrowany: 2011-05-31
Posty: 27

Re: wpatruje się we mnie, później olewa. czy to coś oznacza?

Z własnego doświadczenia wiem że może ten chłopak się wstydzi się zagadać , najlepiej sama do niego zagadaj ;D
Sam tak czasem mam że fajna dziewczyna patrzy się na mnie i utrzymujemy kontakt wzrokowy leczy do niej nie podejdę ..

A i na pewno mu nie przeszło , tylko pewnie jest nieśmiały  i myśli że nie ma u ciebie szans  .

Proponuje działaj życie jest tylko jedno ;D

Offline

 

#9 2011-06-01 22:00:07

jaTylkoNaChwilę
O krok od uzależnienia
Zarejestrowany: 2011-05-13
Posty: 64

Re: wpatruje się we mnie, później olewa. czy to coś oznacza?

Dziękuje za odpowiedź, Podrywaczu. Cieszę się, że napisałeś jak wygląda to z Twojego punktu widzenia, bo jednak mężczyzna zna mężczyzne lepiej niż kobieta smile
Mówisz żebym sama zagadała, ale dla mnie to też nie jest łatwe. Gdyby chłopak nadal się na mnie ciągle patrzył, to może i bym coś zrobiła. Ale teraz idąc dalej, jak miałabym zagadać? Pojęcia nie mam jaki mogłabym wymyślić pretekst. I tu moje dobre chęci są zablokowane. Jednak to jest tylko gdybanie. Bo jak napisałam, już się nie patrzy na mnie. No i teraz zgłupiałam. Zagadać nie zagadam, bo już samo patrzenie na niego kiedy on się na mnie nie patrzy, jest delikatnie mówiąc kompromitujące. Głupio się czuję, dlatego staram się robić to jak najrzadziej. W szkole staram się próbować go nie zauważać, a potem go sobie na nk oglądam tongue

A i korzystając z okazji,że wypowiedział się tu jakiś mężczyzna, to zadam Ci kilka pytań tongue Mam nadzieję,że jeszcze wejdziesz w ten wątek.
pytanie numer 1 big_smile Mówisz, że pewnie mu nie przeszło i nadal zależy - dlaczego więc zmienił swoje zachowanie i udaje (a może i nie udaje) że jestem mu obojętna?
pytanie numer 2 big_smile Mówisz że pewnie jest nieśmiały - to dlaczego tak długo się we mnie wpatrywał, patrzył mi w oczy i nawet się z tym nie bardzo krył, skoro i inni to zauważyli?
i wreszcie pytanie numer3 big_smile  Mówisz,że pewnie myśli, że nie ma u mnie szans - ale kiedy on się patrzył na mnie, to ja to spojrzenie "odwzajemniałam", tak więc chyba zorientował się, że mogę być nim zainteresowana? big_smile

Ostatnio edytowany przez jaTylkoNaChwilę (2011-06-01 22:17:22)

Offline

 

#10 2011-06-02 11:25:23

Iwona132
Do zakochania jeden krok
Zarejestrowany: 2011-03-16
Posty: 41

Re: wpatruje się we mnie, później olewa. czy to coś oznacza?

Jak czytam Twoje opowieści to przypominają mi się podobne epizody z liceum smile smile
Kochana, myślę, że skoro ten chłopak tak się wpatrywał w Ciebie to na BANK mu się podobałaś. No i najwidoczniej jest nieśmiały. Nie zdziwiłabym się gdyby on teraz myślał "kurcze, patrzyłem się tak na nią i ona się na mnie patrzyła, ale jestem nieśmiały i myślałem, że może zrobi pierwszy krok, jak nie robi to chyba sobie odpuszczę, bo to nie ma sensu, no i tak nigdy się nie odważę do niej zagadać" wink no coś w ten deseń wink)
Kiedyś to było jasne, że facet ma zrobić pierwszy krok, a teraz jedna strona czeka na drugą i odwrotnie. Moja rada jest następująca: Jeśli w najbliższym czasie się na Ciebie spojrzy to koniecznie odwzajemnij i się uśmiechnij smile
A jeśli mówisz, że Cię olewa.. to może spróbuj jakoś tak częściej znajdować się koło niego. Warto byłoby spróbować się odezwać, ale skoro mówisz, że jesteś nieśmiała to rozumiem, że jest ciężko. Ale może na dobry początek, kiedy będziecie przechodzić obok siebie, powiedz do niego "Cześć" i się uśmiechnij i pójdź dalej smile I tak oto będą pierwsze koty za płoty smile Tak kiedyś zaczęłam znajomość z pewnym chłopakiem, co prawda sprawa wyglądała inaczej, bo on się tak we mnie nie wpatrywał, tylko ja przyuważyłam go kilka razy i pewnego dnia przechodziłam obok, powiedziałam cześć i się uśmiechnęłam, a potem poszło już z górki. Kiedyś powiedział mi, że właśnie wpadłam mu w oko wtedy gdy się tak pięknie promiennie uśmiechnęłam mówiąc cześć smile smile Teraz już nie jesteśmy razem, ale wtedy się udało smile
A u Ciebie widzę, że czas nagli, bo rok szkolny się kończy, więc tym bardziej możesz podjąć działania smile

Ostatnio edytowany przez Iwona132 (2011-06-02 11:28:02)

Offline

 

#11 2011-06-02 16:25:23

podrywacz
Net-facet
Zarejestrowany: 2011-05-31
Posty: 27

Re: wpatruje się we mnie, później olewa. czy to coś oznacza?

Śmiało pytaj postaram się udzielić odpowiedzi na wszystkie twoje pytania wink

1. Odpowiadasz sobie sama pytaniem na pytanie "W szkole staram się próbować go nie zauważać, a potem go sobie na nk oglądam" może robi podobnie .
-Zadaj sobie pytanie , czy wpatrywałaś  byś się do osobę  która ci się nie podoba ? Zakładam że nie , on pewnie też nie .
-Podglądasz go na nk , to może jak się wstydzisz zagadać do niego bezpośrednio  to napisz do niego na nk proste ?

2.To zależy czy jak się na ciebie patrzył czy się uśmiechał czy nie wink  kiedyś ktoś powiedział "uśmiech to połowa pocałunku"
3.Może myśli że jesteś zajęta , widział cię z jakimś chłopakiem i sobie odpuścił powody mogą być różne , albo może znalazł  sobie   dziewczynę ?

Widzę że ci zależy inaczej nie było by tego tematu na tym forum , więc proponuje zacząć działać Wakacje już niebawem xD

Offline

 

#12 2011-06-02 17:09:25

jaTylkoNaChwilę
O krok od uzależnienia
Zarejestrowany: 2011-05-13
Posty: 64

Re: wpatruje się we mnie, później olewa. czy to coś oznacza?

Iwonko, może i masz rację twierdząc,że odpuścił sobie nie widząc dalszego sensu, bo wie,że nie zrobi pierwszego kroku i ja też nie bardzo. Skorzystam z Twojej rady,ale tylko pod warunkiem, że zahaczy o mnie wzrokiem. Jak się nie popatrzy to nie będę się uśmiechać, zagadywać i kompromitować przed nim tongue Narazie wszystko widzę ciemno. Niby mamy koło siebie często lekcje, ale prawie w ogóle go nie widuję (podczas gdy jeszcze jakiś czas temu widziałam go prawie co przerwę).Mam wrażenie, że specjalnie unika zderzeń ze mną.

Podrywaczu, fajnie,że odpisałeś, bo myślałam,że już nie wejdziesz w ten temat. Widzę, że próbujesz mnie tu zagiąć,ale Ci się to nie uda big_smile  napisałam, że staram się nie patrzyć na niego w szkole, a potem oglądam go sobie na nk. Wiesz chyba dlaczego? Jak nie to Ci przypomnę. Bo w szkole on już nie zwraca na mnie uwagi, ewidentnie robi to specjalnie. Np sytuacja z dzisiaj, kiedy przechodząc obok mnie perfidnie mnie olał. I to nie, że może nie widział czy coś. Doskonale mnie widział, bo dużo ludzi nie było, poza tym chyba widzisz kogoś kogo mijasz. A patrzenie na niego podczas gdy on ma mnie kompletnie gdzieś jest dla mnie kompromitujące, więc staram się tego nie robić.
A z tą nk w drugą stronę napewno nie jest tak samo, bo niedawno wykasowałam zdjęcia, więc nie ma na co patrzyć big_smile
A i tak, masz rację, że gdyby ktoś mi się nie podobał to bym się nie wpatrywała w niego. Ale idąc dalej logiką gdyby ktoś mi się nie podobał, to bym nie zwracała na niego uwagi. Nie zwraca na mnie uwagi, jaki wniosek? No właśnie.


A wcześniej patrzył się na mnie... hm... normalnie chyba. Nie uśmiechał się, ani nic. Poza tym,że ciągle się na mnie patrzył, nic innego nie wskazywało, że mogłabym mu się podobać. Raz tylko jeszcze pamiętam siedziałam na ławce, mijał mnie, to miałam wrażenie że podszedł specjalnie jak najbliżej. Innym razem przechodził koło mnie tam i z powrotem. Nie wiem czy miałam go niby zauważyć, czy przypadkowo.
Co do 3 to napewno nie. No chyba,że znalazł sobie dziewczynę, tego nie wykluczam.

No i właśnie uświadomiłeś mi coś, czego nie wiedziałam, a może nie chciałam przyjąć do wiadomości - że mi zależy. Proponujesz zacząć działać, to mi poradź coś tongue Załóżmy,że jesteś tym chłopakiem. Co miałabym zrobić, żebyś wiedział że jestem Tobą (nim) zainteresowana? big_smile

Ostatnio edytowany przez jaTylkoNaChwilę (2011-06-02 17:12:11)

Offline

 

#13 2011-06-03 16:11:59

Iwona132
Do zakochania jeden krok
Zarejestrowany: 2011-03-16
Posty: 41

Re: wpatruje się we mnie, później olewa. czy to coś oznacza?

Swoją drogą patrz jakie to zadziwiające. Z tego co rozumiem w ogóle nie znasz tego chłopaka, nigdy nie rozmawialiście, a kiedyś nawet nie zwracałaś na niego uwagi. Wystarczyło, żeby przez jakiś czas Cię obserwował i już zdobył Twoją sympatię smile Sytuację masz na tyle komfortową, że nawet jeśli się odważysz i zagadasz i z jakiegoś powodu uznasz to za kompromitację to przez wakacje zdąży o tym zapomnieć wink No chyba, że mieszkacie blisko siebie..
I tak sobie myślę, że raczej ciężko zakładać, że już mu się nie podobasz. W końcu nie ma powodu, żebyś przestała mu się podobać, bo nic nie robiłaś, ani on nic nie robił.. Ale może ja się na facetach nie znam wink A może zobaczył jakiegoś innego chłopaka, że się obok Ciebie kręcił i stwierdził, że sobie odpuści? Tak próbuję w ciemno strzelać wink
Przyznam, że też chętnie czytam opinię podrywacza smile) Warto wiedzieć jak widzi to druga strona.

Offline

 

#14 2011-06-03 17:25:27

podrywacz
Net-facet
Zarejestrowany: 2011-05-31
Posty: 27

Re: wpatruje się we mnie, później olewa. czy to coś oznacza?

Wydaje mi się że trochę za dużo kombinujesz , przecież ludzie są po to by ich poznawać wink

Więc możesz do niego po prostu podejść zagadać np. powiedzieć:
Cześć jestem X , i chciała bym cie poznać wink , a potem rozmowa się już dalej potoczy .

Albo np. Jak będzie obok  niego przechodziła   to uśmiechnij się i pierwsza powiedz np. Cześć (jego imię) i zobacz jak zareaguje .

Raz się spotkałem z sytuacją że dwie dziewczyny rozdawały ulotki na mieście , jedna z nich podeszła do mnie i dała mi kartkę z
numerem koleżanki . Nie powiem że się nie zdziwiłem ,  ale chętnie zadzwoniłem i umówiłem się na spotkanie wink

A ja jestem za szokowany jak można zauroczyć tak dziewczynę nie rozmawiając z nią wink

Offline

 

#15 2011-06-03 17:46:17

jaTylkoNaChwilę
O krok od uzależnienia
Zarejestrowany: 2011-05-13
Posty: 64

Re: wpatruje się we mnie, później olewa. czy to coś oznacza?

Iwona, dobrze zrozumiałaś. No mniej więcej. I tak jak wcześniej napisałam nie wiedziałam w ogóle o jego istnieniu, a gdy równocześnie popatrzyliśmy się na siebie pierwszy raz, nie byłam nim zachwycona. Nie podobał mi się i postanowiłam sobie,że się w to nie wkręce. A co z tego wyszło? Sami widzicie. tongue No i przypatrując mu się, zaczęłam dostrzegać coraz więcej pozytywów w nim. I wiem, zdaję sobie sprawę, że z Waszej perspektywy może zachowuję się jak  debil big_smile ale nigdy chyba nie interesował mnie ktoś sobą aż tak bardzo. Ma takie łaaaaadne oczy i to chyba mnie w nim ujęło big_smile  i taki fajny miśkowaty jest big_smile a dobra, starczy już.

Podrywacz, ja też nie wiem jak to możliwe, uwierz. Jak widać, wystarczy spojrzenie, nie trzeba nic mówić tongue
I teraz taki mądry jesteś, że ja za dużo kombinuje, żebym podeszła i zagadała, a jak przychodzi co do czego -to sam napisałeś- że u Ciebie kończy się na spojrzeniu, bo nie masz odwagi zagadać. tongue
Ciekawa jestem bardzo, czy podszedłbyś do dziewczyny,która Cię interesuje, przedstawił się, i powiedział że chcesz ją poznać. Już to widzę big_smile

Aaa w sumie dlaczego to ja mam się starać i główkować pod jakim pretekstem by tu do niego zagadać. Nie zrobię nic, jak będzie chciał to sam się postara,żeby mnie poznać. choć i tak mi się wydaje,że to już koniec wink

Ostatnio edytowany przez jaTylkoNaChwilę (2011-06-03 17:53:57)

Offline

 

#16 2011-06-03 23:09:01

podrywacz
Net-facet
Zarejestrowany: 2011-05-31
Posty: 27

Re: wpatruje się we mnie, później olewa. czy to coś oznacza?

Tak jak mówiłem kiedyś miałem z tym  problem za czasów licealnych , ale teraz moja praca tego wymaga więc myślę że nie miał bym zbyt duży
oporów z  podejściem  do dziewczyny . Chociaż może kto wie , różnie bywa .
Z mojej strony dałem ci tylko trochę propozycji wink

A wracając do tematu , mówiłaś raczej że nie jest nieśmiały dlatego że patrzy Ci prosto w oczy .
Najlepiej według mnie to rozpoznać  w jakim towarzystwie się porusza , czy jest np. Jakimś przystojniakiem i ma wokół siebie  dużo dziewczyn , koleżanek
czy raczej kolegów bądź też może typ samotnika ...
Pewność siebie  lub też nieśmiałość można rozpoznać tak że po mowie niewerbalnej ciała wink Ale to już temat psychologii .

Takie moje skromne zdanie wink

Offline

 

#17 2011-06-04 18:28:46

jaTylkoNaChwilę
O krok od uzależnienia
Zarejestrowany: 2011-05-13
Posty: 64

Re: wpatruje się we mnie, później olewa. czy to coś oznacza?

W jakim towarzystwie się porusza? Z tego co zaobserwowałam w szkole, to tylko i wyłącznie w towarzystwie kolegów, zero koleżanek. Poza szkołą nie wiem, nie widuję go, bo jest z innej miejscowości.

Podrywacz napisał:

Pewność siebie lub też nieśmiałość można rozpoznać tak że po mowie niewerbalnej ciała wink

a jakieś konkrety? smile
Czytałam trochę o tym w necie i łącząc to z jego zachowaniem się nic nie dowiedziałam big_smile
Tzn. niby wyszło, że jest nieśmiały, ale nie wiem czy to nie jest ściema z tym tongue
Poza tym,jakbym miała analizować każdy jego ruch, to chyba bym zwariowała big_smile

No to wg Ciebie jak zachowuje się osoba nieśmiała/ niepewna siebie ? big_smile
To zwrócę większą uwagę na to w szkole big_smile

Offline

 

#18 2011-06-06 12:43:46

podrywacz
Net-facet
Zarejestrowany: 2011-05-31
Posty: 27

Re: wpatruje się we mnie, później olewa. czy to coś oznacza?

Co do towarzystwa to widzisz że nie masz żadnej konkurencji , czyli to także nie jest typ podrywacza więc pewnie nie zrobi pierwszego kroku .

O mowie nie werbalnej nie będę Ci pisała ponieważ nie jestem psychologiem .

Osoba nie śmiała jak się według mnie zachowuje :
Według mnie może być np. Pierwsza spuszcza wzrok , nie może się odprężyć  wyluzować np.przy tobie 
Ogółem to zachowuje się nie naturalnie wink

Na przykład porównaj  sobie  jak zachowuje się twój jakiś kolega z klasy przy tobie a jak on  jest blisko Ciebie ;D

Offline

 

#19 2011-06-06 21:29:17

jaTylkoNaChwilę
O krok od uzależnienia
Zarejestrowany: 2011-05-13
Posty: 64

Re: wpatruje się we mnie, później olewa. czy to coś oznacza?

No może i masz rację wink A zachowanie jego i zwykłego kolegi na pewno sobie porównam,dobry pomysł. smile  Może on tylko jest nieśmiały w stosunku do dziewczyn.
Z tą mową ciała, to było kilka śmiesznych sytuacji, np. jak był zmuszony stać niedaleko mnie, to nie mógł ustać w miejscu, ciągle tupał nogą, odwracał się do mnie tyłem, patrzył przez ramię, a po chwili znowu stał przodem w moją stronę.
No ale dobra, to było jakiś czas temu.
A tak sobie myślałam, że nawet jakbym się przełamała i zagadała do niego, to (jeśli on jest nieśmiały i w dodatku coś do mnie "czuje") by się biedny speszył i nic by z tej "rozmowy" nie wyszło tongue

Dobra, narazie postaram się zamknąć w sobie, żeby Cię tu już dłużej nie męczyć wink
No chyba, że sytuacja,w której obecnie się znajduje, ulegnie jakiejś zmianie,w co narazie wątpie tongue
W każdym bądź razie dziękuję za pomoc wink wink

Ostatnio edytowany przez jaTylkoNaChwilę (2011-06-06 21:33:20)

Offline

 

#20 2011-06-07 20:09:10

podrywacz
Net-facet
Zarejestrowany: 2011-05-31
Posty: 27

Re: wpatruje się we mnie, później olewa. czy to coś oznacza?

Spoko jak coś to pytaj , chętniej będę się starał pomóc wink

Na wszelki wypadek to czasem   tu zajrzę .

Ps.A może za parę lat zaprosisz mnie na wasze wesele .

Offline

 

#21 2011-06-08 15:47:08

jaTylkoNaChwilę
O krok od uzależnienia
Zarejestrowany: 2011-05-13
Posty: 64

Re: wpatruje się we mnie, później olewa. czy to coś oznacza?

No to cieszę się, że będziesz tu zaglądał i że mogę liczyc na Twoją pomoc smile

Wesele.. hm nie liczyłabym na to big_smile jak się poznamy to będzie dobrze, już jakiś krok, ale już chyba na to nie liczę, nie mam nadziei itp. big_smile Patrząc na to realnie, zostało 7 dni szkoły, 2 do wystawienia ocen i zero gwarancji, że on się tam jeszcze pojawi. Zreszta ja tez juz mialam nie chodzic, byłabym skłonna czasem tam zajrzeć, jeśli wiedziałabym, że on będzie big_smile Poza tym skoro nic nie zrobił przez >miesiąc, to teraz nie oczekuję cudu. smile
A patrząc na dzisiejszy dzień, już całkiem nie zwraca na mnie uwagi. Potem wakacje i koniec tego, co mogłoby być. tongue

Offline

 

#22 2011-06-09 19:55:49

podrywacz
Net-facet
Zarejestrowany: 2011-05-31
Posty: 27

Re: wpatruje się we mnie, później olewa. czy to coś oznacza?

Trudno mówić  a raczej radzić komuś co bym zrobił na twoim miejscu , ale patrząc na to z strony obserwatora to spróbował bym motywu z karteczką i numerem tel wink

A jeżeli obawiasz się wyśmiania to sama mówisz że zostało ci tylko 7 dni  a potem wakacje , więc pewnie o tym zapomnicie .

Podajesz karteczkę i odchodzisz wink

A potem zostaną Ci dwie opcje :
Pierwsza , zadzwoni do Ciebie może się spotkać i spędzicie fajne wakacje .
Druga bardziej negatywna Oleje to a Ty będziesz wiedziała że On nie jest Ciebie warty !  wink

A ty przynajmniej będziesz wiedziała ze spróbowałaś ,  a reszta zależy od Niego wink

Ps.Chyba zostanę Psychologiem

Offline

 

#23 2011-06-09 23:19:01

jaTylkoNaChwilę
O krok od uzależnienia
Zarejestrowany: 2011-05-13
Posty: 64

Re: wpatruje się we mnie, później olewa. czy to coś oznacza?

Podrywacz napisał:

[...] ale patrząc na to z strony obserwatora to spróbowałbym motywu z karteczką i numerem tel wink

Mówisz? No i co on sobie pomyśli? Że jakaś durna jestem big_smile
A jak się skompromituję przed nim, to uwierz mi,że długo o tym nie zapomnę tongue

No kurczę wiem,że to może takie proste się wydawać i fajnie tak doradzać, ale w praktyce jest ciężko tongue Zawsze widuję go w towarzystwie kolegów, nigdy samego, ja też z dziewczynami spędzam przerwy. Nie wyobrażam sobie, że nagle podchodzę(przy jego kolegach, moich kolezankach i innych ludziach) daje mu nr i odchodze. Wiesz jakby to wyszło? Wolę nie myśleć smile
Jak jestem w domu, myślę o nim, czytam to, co piszecie, to sobie postanawiam,że następnego dnia jak go zobaczę, to się uśmiechnę, spojrzę na niego, cokolwiek żeby odczuł, że chciałabym go poznać. Ale w szkole jak go widzę to się blokuję, nie mogę się na niego popatrzeć o uśmiechaniu nie wspominając.
I tak sobie jeszcze myślałam o tym wszystkim i... na początku przez jakiś miesiąc się na siebie patrzyliśmy. Od pewnego czasu zauważyłam, że nosi okulary, wtedy też przestał mnie zauważać, albo przynajmniej stwarzać takie pozory, więc może tu leży problem.
Albo miał ogromną wadę wzroku i patrząc się na mnie mnie nie widział i teraz jak zobaczył to jednak zrezygnował.
Albo myśli, że głupio wygląda dlatego nie patrzy ( ja tak mam, że jak źle wyglądam to nie patrzę na niego, no ale nie wydaje mi się, żeby w tym przypadku mężczyźni mieli podobnie, a może się mylę? tongue )
Albo myśli, że teraz przestałam zwracać na niego uwagę przez okulary.

W ogóle nie wiem, po co ja się łudzę skoro i tak nic z tego nie będzie. Dzisiaj 2 razy koło mnie przechodził, na pewno mnie widział i tak po mistrzowsku mnie olał. Jutro ostatni dzień i już prawdopodobnie się do końca roku nie zobaczymy. Potem wakacje i też kiszka.

Szkoda, że już dzisiaj tu nie zaglądniesz może jeszcze coś bym jutro pokombinowała w szkole, z Twoja pomocą big_smile
No ale dobra, zobacze jak to bedzie z nim jutro.

Ostatnio edytowany przez jaTylkoNaChwilę (2011-06-09 23:23:28)

Offline

 

#24 2011-06-11 13:58:07

trueonelove
Powoli się zadomawiam
Zarejestrowany: 2011-06-09
Posty: 56

Re: wpatruje się we mnie, później olewa. czy to coś oznacza?

I jak Ci idzie z tym chłopakiem?smile  Mam taki sam problem....

Offline

 

#25 2011-06-11 20:05:32

podrywacz
Net-facet
Zarejestrowany: 2011-05-31
Posty: 27

Re: wpatruje się we mnie, później olewa. czy to coś oznacza?

To ciekawe obserwujesz chłopaka od miesiąca i teraz zauważyłaś ze nosi okulary wink

"Albo miał ogromną wadę wzroku i patrząc się na mnie mnie nie widział i teraz jak zobaczył to jednak zrezygnował." -Co raz bardziej mnie zadziwiacie wink

W sumie to może mieć jakiś kompleks do okularów  w co wątpie , za dużo kombinujesz (wmyślasz) tak mi się wydaje problemów może być masa ale pewnie jest nieśmiały tak ja Ty wink


W sumie z tą karteczką to tak jak mówisz najlepiej jak będzie sam z Tobą

Offline

 

#26 2011-06-11 22:40:52

jaTylkoNaChwilę
O krok od uzależnienia
Zarejestrowany: 2011-05-13
Posty: 64

Re: wpatruje się we mnie, później olewa. czy to coś oznacza?

Trueonelove,  weekend teraz jest więc wszystko stoi w miejscu. Po weekendzie będzie tak samo, bo w poniedziałek wpadam do szkoły na kilka lekcji i do końca roku będę chodzić na pojedyncze lekcje więc małe szanse że go spotkam, o ile on w ogóle tam będzie. Wiesz... doszłam do wniosku, że chłopak zaczął to i skończył kiedy chciał. A że ja myślałam, że coś z tego może być to teraz  mam problem. Niestety jestem dobrym obserwatorem, dużo rzeczy zauważam i teraz mam. Mogłam nie zobaczyć tego, że się we mnie wpatruje to wtedy żyłabym w nieświadomości i dalej nie wiedziała,że on istnieje big_smile No ale dobra przynajmniej dzięki niemu zapomniałam o pewnym chłopaku, z którym wcześniej zerwałam znajomość. Dzięki niemu byłam tez mega szczęśliwa, mimo że nic takiego nie robił.

Podrywaczu, źle zrozumiałeś, albo ja źle to przekazałam. Zauważyłam jakoś w marcu,że chłopak się we mnie wpatruje. Nie miał wtedy okularów. To wpatrywanie  w siebie na każdej przerwie trwało ok. miesiąca. Potem było dużo dużo wolnego, więc go już nie widywałam. Po wolnym kilka dni było jak wcześniej, potem nagle unikał spojrzeń. I któregoś razu zauważyłam, że zaczął nosić okulary. Więc teraz pomyślałam,że może te okulary były powodem tego. Cieszę się, że Cię to bawi, ale popatrz faktycznie może tak być. Może miał ogromną wadę wzroku i nie nosił okularów, potem mnie zobaczył w okularach a tu zonk? big_smile
A i tak jeszcze się ostatnio zastanawiałam i być może on ma mój numer. Bo jakiś czas po tym jak się we mnie wpatrywał, ktoś zaczął mi puszczać strzałki z ukrytego numeru i puszczał jakoś co 2-3 dni. W ostatnim czasie coraz rzadziej, ostatni raz jakieś 2 tyg temu. Ale nie wiem czy to on ( bo nie mam pojęcia skąd mógłby mieć mój numer) albo to zbieg okoliczności i ktoś inny puszcza mi te strzałki.
Może zastosuję się do Twojej porady z tą karteczką. Ale jak będzie sam, a co zrobić jak będzie z kolegami? big_smile

Ostatnio edytowany przez jaTylkoNaChwilę (2011-06-11 22:49:58)

Offline

 

#27 2011-06-11 23:46:35

trueonelove
Powoli się zadomawiam
Zarejestrowany: 2011-06-09
Posty: 56

Re: wpatruje się we mnie, później olewa. czy to coś oznacza?

Kiedy przeczytałam wiadomosc od Ciebie przypomnialam sobie jak to samo mowilam do kolezanki. Pewnie dlatego ze mamy taka sama sytuacje...ja tez jestem dobrym obserwatorem i dlatego dostrzeglam chocby najmniejszy gest. Wiesz powiem Ci ze moze ten chlopak nie przestal sie Toba interesowac tylko po prostu nie mogl sie przelamac, czekal az Ty zrobisz ten decydujacy krok na ktorego nie bylo go stac. Z niesmialymi chlopakami jest inaczej...rozgrysc ich jest wielka sztuka

Offline

 

#28 2011-06-12 23:22:13

jaTylkoNaChwilę
O krok od uzależnienia
Zarejestrowany: 2011-05-13
Posty: 64

Re: wpatruje się we mnie, później olewa. czy to coś oznacza?

Ale to wszystko jest głupie. Załóżmy, że mu zależy i jest nieśmiały, i co, najlepiej nie robic nic w tym kierunku? Rozumiem, że może jest ciężko, że w szkole raczej brak pretekstów, żeby zagadać, ale wystarczyłoby żeby zrobił jakiś malutki kroczek, i tak małymi kroczkami raz ja, raz on i zbliżylibyśmy się do siebie. Ale skoro wychodzi z założenia, że najlepiej nic nie robić, to ja też nie będę nic robiła. A teraz nie wiem jak to wygląda z jego perspektywy,czy mu zależy, czy nie, czy jest nieśmiały czy wrecz przeciwnie. Natomiast wiem, jak to wygląda z mojego punktu widzenia - jego zachowanie wskazuje na to, ze mu nie zalezy. I tego się będę trzymać. Najwyzej bede Wam tu cały tydzien płakać na forum big_smile a potem przez wakacje zapomnę.

A jak tam Twoja sytuacja? Zmienia sie coś? smile

Offline

 

#29 2011-06-12 23:37:31

trueonelove
Powoli się zadomawiam
Zarejestrowany: 2011-06-09
Posty: 56

Re: wpatruje się we mnie, później olewa. czy to coś oznacza?

U mnie sytuacja jest rownie beznadziejna jak u Ciebie...nie wiem jak będzie z Tobą ale mi wakacje nie pomogły;/ to juz chyba takie zauroczenie albo zakochanie sama nie wiem:/ Widze że ten chlopak jest taki sam jak w moim przypadku...cięzko ich rozgrysc co tak na prawde myslą i czują...ja się im dziwie, szkoda ze jestem taka niesmiala jak oni i pierwsza sie nie odezwe bo moze cos by z tego bylo...ale jak mi nie przejdzie to chyba cos zrobie bo juz 1,5 roku mi tak siedzi w glowie...ile mozna czekac raz na zawsze trzeba sie w koncu dowiedziec co i jak big_smile Faceci mowia ze to my jestesmy skomplikowane....
a co do tych malutkich kroczkow to dla takich niesmialych chlopakow sam usmiech,spojrzenie jest wielkim czynem wiec moze warto mu dac szanse jesli uwazasz ze oczywiscie warto smile

Ostatnio edytowany przez trueonelove (2011-06-12 23:39:22)

Offline

 

#30 2011-06-12 23:47:59

jaTylkoNaChwilę
O krok od uzależnienia
Zarejestrowany: 2011-05-13
Posty: 64

Re: wpatruje się we mnie, później olewa. czy to coś oznacza?

Mi wakacje pomogą zapomnieć. Czas będzie działał na moją korzyść, ja to wiem. Nawet ten weekend dużo mi pomógł.
W moim przypadku to jest chyba zauroczenie. Wiesz, jak to jest, kiedy czujesz że komuś na Tobie zależy. Wtedy patrzysz na niego już zupełnie inaczej, przekonujesz się do niego, zauważasz więcej pozytywnych jego cech, aż czasem odwzajemniasz to uczucie. I tak jest chyba w moim przypadku.
O miłości nie może tu być mowy, bo nie znam jego charakteru. Nie wiem, czy potrafilibyśmy się dogadać, czy raczej nie mielibyśmy wspólnych tematów. Dlatego myślę, że to jest właśnie zauroczenie.  smile

a Ciebie widzę poważnie wzięło skoro już 1,5 roku o nim myślisz. W takiej sytuacji faktycznie możesz wykonać jakiś krok, bo się zajedziesz. Mi - mam nadzieję - że po wakacjach przejdzie . smile

ps. Widzę ,że tam dopisałaś coś w poście.  Ja też jestem nieśmiała, ale szczerze mówiąc utrzymywanie kontaktu wzrokowego z osobą która mi się podoba nie jest dla mnie jakimś wielkim wyzwaniem. Bardziej w takiej sytuacji obawiałabym się, że ten ktoś zagada do mnie  i wtedy będzie "eee...yyy.." . smile Ale ja nie jestem nieśmiałym chłopakiem, może oni mają inaczej tongue
Poza tym chłopak ten nie robił nic, mimo tego że się na mnie patrzył ciągle. Nie uśmiechał się, ani nic. Po prostu patrzył. Myślę, że warto mu dać szansę, bo mogłoby wyjść z tego coś naprawdę fajnego. smile Ale to nie nastąpi, bo żadne z nas nie zrobi żadnego kroku, zresztą on już sobie odpuścił. Właśnie dzisiaj uświadomiłam sobie (patrząc na daty moich postów), że ten chłopak dokładnie miesiąc mnie już olewa big_smile

Ostatnio edytowany przez jaTylkoNaChwilę (2011-06-12 23:55:04)

Offline

 

#31 2011-06-13 23:09:05

trueonelove
Powoli się zadomawiam
Zarejestrowany: 2011-06-09
Posty: 56

Re: wpatruje się we mnie, później olewa. czy to coś oznacza?

Kurde szkoda ze tego nie czytaja moze cos by do nich dotarlo tongue masakra, ze tez nie moga normalnie powiedziec o co im chodzi tylko jakies glupie podchody robia:/ a szkoda bo ani oni ani my nie wychodzimy z tego z nagroda tongue
Tacy juz Ci faceci...trudno ich zrozumiec
a moze Ty i ten chlopak macie wspolnych znajomych i jakos w tę strone?;D
Jak mi nie przejdzie w te wakacje to juz bedzie masakra hmm zadzialam cos bo dluzej tak nie pociagne:P

Offline

 

#32 2011-06-14 09:02:10

jaTylkoNaChwilę
O krok od uzależnienia
Zarejestrowany: 2011-05-13
Posty: 64

Re: wpatruje się we mnie, później olewa. czy to coś oznacza?

Ale patrz w drugą stronę. My siedzimy na forum, radzimy się, co zrobić w tej sytuacji, w której jesteśmy, zastanawiamy się co zrobić. a oni...? no właśnie smile
To by było za łatwe, jakby mieli podejść i powiedzieć, co im leży na sercu big_smile Ja z nim co prawda mam jakiś wspólnych znajomych, ale musiałabym zaanagażować w to dużo osób a i tak niewiadomo czy coś z tego by wyszło. Moja koleżanka, zna dziewczynę z jego klasy, ta dziewczyna koleguje się z jego kolegą i ewentualnie mogłabym próbować przez tego kolegę.
Jestem bardzo ciekawa, czy w naszych obu przypadkach ta druga strona, też zastanawia się i główkuje tak jak my, czy sobie odpuścili. Obstawiam to 2 wink

A co do Ciebie, przeczytałam dokładnie Twój wątek smile Żeby nie rozbijać się na dwa wątki, odpiszę Ci w tym. W końcu to też jest na temat smile 1,5 roku to strasznie dużo. Wnioskując po tak długim czasie wydaje mi się, że to nie jest zwykłe zauroczenie,ale coś więcej. Był Twoim nauczycielem więc chcąc nie chcąc musiał trzymać dystans. Może teraz byłoby zupełnie inaczej? Nie wiem, czemu Cię lekceważy, nie potrafię na to odpowiedzieć, bo jak widzisz jestem w tej samej sytuacji i sama sobie pomóc też nie potrafię smile Nie będę Ci mówić, czy istnieje szansa, że mu się podobasz, czy nie, bo nie chcę robić Ci nadziei, albo wręcz przeciwnie -odbierać Ci jej. Wszystko jest możliwe. Skoro wiesz, że jest nieśmiały i szuka dziewczyny na portalach randkowych, to mozesz też się na jednym takim portalu zarejestrować i go trochę pozaczepiać.

Podusmowując uważam, że obie jesteśmy w beznadziejnej sytuacji big_smile Najlepiej byłoby gdybyśmy wzięły sprawy w swoje ręce, bo raczej nie doczekamy się jakiegokolwiek kroku z ich strony. Jednak ja wiem, że dla mnie to za dużo. Ok, mogę odwzajemniać spojrzenie i ewentualny uśmiech, ale podejśc to nie podejdę. Ty się z tym kupe czasu męczysz, ja narazie 2-3 miesiące. Zobaczymy jak będzie dalej. Mi na pewno przejdzie, bo jego zachowanie mnie odpycha i już nie widzę w nim tyle pozytywów ile widziałam jakiś miesiąc temu. Potrafię go obiektywnie ocenić i już nie darzę go taką "sympatią" jaką darzyłam go miesiąc temu,chociaż i tak całkiem sympatycznie wygląda big_smile Ja już wiem, że u mnie nic się nie wydarzy. Tzn może i wiedziałam od samego początku, ale teraz przyjęłam to do wiadomości. Dzisiaj idę na ostatnią lekcję, pewnie go nie zobaczę. Zobaczę go dopiero na zak.roku albo i nie tongue W każdym bądź razie, ja sobie odpuszczam.
A u Ciebie mam nadzieję, że to się jakoś rozwinie.  smile

Offline

 

#33 2011-06-14 11:48:58

trueonelove
Powoli się zadomawiam
Zarejestrowany: 2011-06-09
Posty: 56

Re: wpatruje się we mnie, później olewa. czy to coś oznacza?

Jezeli chlopakowi na prawde zalezy to  predzej czy pozniej cos zadziala bo tak latwo dziewczyna ktora tak bardzo mu sie podobala  z glowy nie wyjdzie smile
No to skoro jest tak ze macie wspolnych znajomych to moze warto sie chociaz zapoznac moze ten kolega was tak "przypadkowo" zapozna wink Będziecie juz jeden krok dalej bo potem mozesz go zaprosic na fc ,skomentowac cos i tak sie zaczyna big_smile A jak nie wyjdzie to przynajmniej bedziesz wiedziala ze to jednak nie bylo to smile Ty ze swojej strony nie zrobisz wielkiego kroku bo przeciez to kolega was zapoznał tongue

Też myślałam o tym żeby go wyszukać gdzies na jakims portalu ale on sie loguje pod jakims nickiem i skad bede wiedziala ze to on:/
Mam za to numer jego komórki i myślałam czy by coś z tym nie zrobic...To strasznie skomplikowana sytuacja...Najgorsze jest to ze z mojej strony to cos na prawde powaznego bo wgl nie patrze na chlopakow, nie chce mi sie z nikim spotykac, nie bawia mnie jakies randki bo co to za przyjemnosc spotykac sie z facetem ktory Ci sie nie podoba i ktory zawsze bedzie nie taki jak on...
Czasami się dziwnie zachowuje...raz olewa totalnie,patrzy się udając ze tego nie robi, jak mowie mu Dzien Dobry odpowiada usmiechajac sie,juz mnie nie uczy ale na korytarzu jest to samo co bylo na lekcji w tamtym roku:)
Kiedys w szkole organizowana byla akcja charytatywna i kazdy mial swoje stanowiska tak wypadlo ze moje bylo obok jego...jak mnie zobaczyl byl taki zmieszany i czerwony jak burak...pokazal sie wtedy chyba 2 razy przez caly dzien hmm

Nie lubie pierwsza wychodzic w inicjatywa jesli chodzi o chlopaka ale zycie w takiej niepewnosci jest dla mnie jeszcze gorsze:/ Licze ze na studiach to sie jakos zmieni a jak nie to wtedy na prawde bedzie problem....

A chlopcy chyba bardziej skrywaja uczucia niz dziewczyny...moj kolega podkochuje sie w kolezance z klasy, ja go bardzo dobrze znam i nigdy w zyciu bym nie przypuszczala ze ona mu sie podoba...ma ja gdzies totalnie, a na weselu tak sie opil ze powiedzial wszystko...mowi ze jak kolo niej siedzi nie wie jak sie zachowac a jak sie zapytalam dlaczego nic z tym nie zrobil to powiedział : a po co? wiem ze nic z tego nie bedzie, taka jak ona nie leci na takich jak ja...mam swoj honor i meska dume i wole to zatrzymac dla siebie ,po co mam jej mowic ....i do tego czasu siedzi cicho a ta dziewczyna nie ma pojecia ze on cos do niej czuje...chlopcy potrafia sie maskowac i to bardzo...smile

Offline

 

#34 2011-06-14 13:34:35

jaTylkoNaChwilę
O krok od uzależnienia
Zarejestrowany: 2011-05-13
Posty: 64

Re: wpatruje się we mnie, później olewa. czy to coś oznacza?

No ale wiesz... to jest tylko teoria. Mi też zależy a jakoś nie wykonuję żadnego kroku. Tobie też zależy na tym nauczycielu i też nic nie robisz. smile Mi się wydaje, że ja mu już wyszłam z głowy. Wnioskuję to po jego zachowaniu. Wydaje mi się, że to już za późno na zapoznanie się. Mogłam wcześniej kombinować, jeszcze wtedy kiedy chodziliśmy do szkoły.  I właśnie kolejny problem jest w tym, że nawet jakbym zdobyła się na odwagę i zaczepiła go na jakimś portalu społecznościowym to i tak nie mogę.
Facebooka nie ma. Na nk nie ma zdjęć. Kiedyś miał jedno, ale usunął. Ale ja jak mam chętkę na niego popatrzeć,to go wytropiłam na pewnej stronie, bo należy do jakiegoś klubu. big_smile No i kontynuując temat o nk, to nie wyślę mu zaproszenia, bo przecież skąd mogę wiedzieć,że on to on skoro nie ma zdjęć? big_smile Rozumiesz o co mi chodzi? smile

Co do Twojej sytuacji - No właśnie, niewiadomo jaki ma nick. Ale może zdjęcia będzie miał. Choć to jak szukać igły ... tongue
Numer tel to i tak dużo, możesz coś kombinować. Napisać jakiegoś smsa z propozycją pójścia na basen/do kina czy gdzieś tam, a za chwilę napisać,że źle numer wybrałaś a sms miał być do koleżanki. Może facet odpisze i jakoś się rozmowa rozkręci wink
Też tak mam, że dopóki z jednym nie skończę ( nie będę wiedziała, że to koniec definitywny) to nie spojrzę na innych. No i teraz czekam, albo w jedną stronę, albo w drugą.  A może my widzimy rzeczy, których tak naprawdę nie ma? Może ten nauczyciel wtedy był czerwony bo się czymś zmęczył a to,że rzadko go wtedy widziałaś, to zbieg okoliczności? Może ten "mój" się wcale na mnie nie patrzył tylko gdzieś obok? tongue
Ja też nie lubię pierwsza wychodzić z inicjatywą, dlatego tego nie robię. Czekam, bo wiem, że po jakimś czasie mi to zauroczenie przejdzie. wink

No to widzę Twój kolega przyjął moją taktykę. big_smile Niestety do niczego dobrego ona nie prowadzi .
Ten "mój" ("mój" jak to ładnie brzmi haha big_smile ) chyba nie ukrywał uczuć, bo patrzył się na mnie, nie zwracając uwagi czy ktoś to widzi czy nie. Ale zagadać to nie zagada. sad I chyba każdego dopadają czasem myśli, że jak ktoś taki może na nas spojrzeć i w ogóle. Ja też tak miałam jak już do mnie dotarło, że chyba patrzy się na mnie nie bez powodu, to też zastanawiałam się jak mogę się komuś takiemu podobać, ale teraz jak mi to zauroczenie trochę minęło, to wiem,że on jest normalnym, przeciętnym, zwykłym chłopakiem. smile
Wczoraj byłam na jednej lekcji, to go spotkałam. A myślałam, że go nie zobaczę. Dzisiaj też poszłam tylko książki do biblioteki odnieść i też był w szkole big_smile Byłam zaskoczona, bo cała szkoła pusta, nikt już nie chodzi a tu on sobie idzie z kolegą. Jakby nie było jego kolegi i mojej koleżanki to myślę, że byłaby szansa na poznanie się. Wydawało mi się,że się na mnie patrzył i... nie miał okularów. Więc chyba te okulary mają na to jakiś wpływ. No i już tylko ostatni raz go zobaczę na zakończeniu roku i koniec . sad

Ostatnio edytowany przez jaTylkoNaChwilę (2011-06-14 13:38:48)

Offline

 

#35 2011-06-14 14:31:58

trueonelove
Powoli się zadomawiam
Zarejestrowany: 2011-06-09
Posty: 56

Re: wpatruje się we mnie, później olewa. czy to coś oznacza?

No wiem o co chodzi,rozumiem Cie smile ja mam tak samo,"moj"(faktycznie fajnie brzmi tongue )nie ma ani facebooka ani n-k. Ten numer mam ale czy on mi sie kiedys przyda to nie wiem smile
W sumie tak na prawdę nigdy nie wiadomo czy komus zalezy czy nie,jedni z tym cos robia a drudzy czekaja na ruch sympatii.
My natrafilysmy na takich co czekaja i pierwsi nic nie zrobia i w efekcie nic sie nie dzieje:P
Wiesz tez tak myslalam ze to moze ja sobie cos tworze ale bylo tyle sytuacji ze chociaz kilka z nich ma sens.
A wtedy wlasnie bylo tak ze on nic nie robil siedzial sobie i ja przyszlam powiedzialam mu dzien dobry a on odpowiedzial i nagle  zrobil sie taki strasznie czerwony, po chwili poszedl. Strasznie dziwne zachowanie...

Ten "Twój" (tongue) mozna powiedziec ze samym patrzeniem dawal jakies znaki ze nie jestes mu obojetna. Popatrzec sie mozna raz ale nie przez dluzszy okres czasu , jeszcze to wlasnie Ciebie i tylko Ciebie obdarowywal takim spojrzeniem.
Moze te spotkania to jakis znak? Moze to glupie ale wszystko ma swoj cel...i to moze ostatni dzwonek zeby cos zrobic smile Szkoda by bylo takie fajne szkolne zakochanie po prostu puscic w nie pamiec:)

Offline

 

#36 2011-06-14 15:37:01

jaTylkoNaChwilę
O krok od uzależnienia
Zarejestrowany: 2011-05-13
Posty: 64

Re: wpatruje się we mnie, później olewa. czy to coś oznacza?

No pewnie, nie ma na co czekać big_smile Pisz, potem będziesz żałować. A tak może się rozmowa nawiąże i coś z tego będzie. Jeszcze tym bardziej, jak wiesz, że być może darzy Cię jakimś uczuciem. Może  przynajmniej jednej z nas się uda smile   
Ja też się zastanawiałam, czy sobie czegoś nie wymyślam, że może tylko mi się wydaje. No ale kurde jak nawet osoby trzecie to zauważyły... 2 razy bankowo patrzył się na mnie. Raz kiedy stał na schodach, a ja przechodziłam obok niego, to wtedy pierwszy raz popatrzyłam mu  w oczy on mi iiiii ah big_smile a potem jak nikogo nie było tylko ja, i on szedł z kolegami. I wtedy też się na mnie popatrzył. Gdyby nie te dwie sytuacje, byłabym skłonna upierac się, że on się na mnie wcale nie patrzył tongue

No i właśnie, ten "mój" ( big_smile )  taką zmyłę zrobił, że się cały czas na mnie patrzył. Nie raz, nie dwa, tylko miesiąc.  Wiesz, że też pomyślałam, że może to spotkanie wczoraj i dzisiaj nie było przypadkowe? Może tak właśnie miało być, może to było po coś, a może to był przypadek a my dorabiamy sobie tylko jakąś teorię. Poza tym, w czasie gdy ... nie wiem jak to nazwać.. byliśmy sobą zauroczeni(?) ktoś zaczął puszczać mi strzałki z ukrytego numeru. A teraz gdy zaczął mnie olewać, ktoś przestał puszczać te strzałki. Zastanawiam się czy to nie on. Tym bardziej, że naczytałam się jakiś głupot w necie,że nieśmiały chłopak puszcza strzałki z ukytego nr, bo wstydzi się napisać smsa. Że patrzy przez ramię,bo takie spojrzenie wydaje się jakieś tam bla bla. I to wszystko mi do niego podpasowało. Ale patrząc na to realnie, wszystko to było jednym wielkim przypadkiem, on nie ma mojego numeru, bo przecież skąd miałby mieć, i to ktoś inny puszczał mi te strzałki.
No trudno, trochę żałuję, że nawet się nie poznaliśmy, ale nic już nie zrobię. Zresztą sama nie wiem, czy coś do niego czuję, bo coraz bardziej staje mi się obojętny....

Ostatnio edytowany przez jaTylkoNaChwilę (2011-06-14 15:43:24)

Offline

 

#37 2011-06-14 16:42:32

trueonelove
Powoli się zadomawiam
Zarejestrowany: 2011-06-09
Posty: 56

Re: wpatruje się we mnie, później olewa. czy to coś oznacza?

No wlasnie,wiesz niekiedy jest tak ze czasami same sobie wmawiamy ze to na pewno nie tak,ze to byloby zbyt piekne przez co tak na prawde nie cieszymy sie takimi "pierdolami"tongue moze wlasnie one cos tak na prawde znacza...
Nawet te spotkania na schodach wspominasz milo czyz nie?;D
Takie zmyly jak Twój robił ,robi tez i moj od 1,5 roku wiec nie wiem o co to chodzi...
A z tym numerem to bardzo prawdopodobne ze to byl on:) Przeciez jaki problem jest zalatwic do kogos numer?
Popatrz chocby na mnie...moj nawet pojecia nie ma ze mam jego numer tymbardziej ze jest nauczycielem i jak mialabym go niby zdobyc ale jak widac dla chcacego nic trudnego tongue

Offline

 

#38 2011-06-14 18:14:58

jaTylkoNaChwilę
O krok od uzależnienia
Zarejestrowany: 2011-05-13
Posty: 64

Re: wpatruje się we mnie, później olewa. czy to coś oznacza?

Ale lepiej chyba wmawiać sobie,że nic z tego nie będzie i w razie czego być miło zaskoczonym, jeśli jednak coś by było. Niż wmawiać sobie,że mu się podobam, a potem nic nie będzie i tylko rozczarowanie. Przynajmniej ja wychodzę z takiego załozenia.
Co za pytanie - oczywiście, że mile wspominam każde spotkanie z nim, nie tylko to na schodach. Tamto zapamiętałam najbardziej, bo to od tego się wszystko zaczęło. smile Ale chyba pamiętam każde spotkanie z nim, każde spojrzenie, wszystko big_smile

No moja droga 1,5 roku to zdecydowanie za dużo na zwodzenie. Albo wóz albo przewóz i nie ma co się dłuzej męczyć. Zrób coś z tym bo zwariujesz. Pisz do niego! Jak najszybciej, nie ma co czekać. Kto wie, moze za niedługo pochwalisz się nam, że masz randkę z nim big_smile
U mnie w kl mało osób ma mój numer, bo nie rozdaje każdemu więc niebardzo możliwe,żeby on też go miał. to musiał być ktoś inny, tylko nikt poza jeszcze jednym chłopakiem nie przychodzi mi do głowy...

Offline

 

 

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson

Mapa strony - Archiwum | Kontakt
© www.netkobiety.pl 2007-2013