Witam. Potrzebuję rady, opinii, pomocy... Pisząc jak najkrócej- Byłam z mężem 6 lat. Małżeństwo było gehenną. Bił mnie, pił, poniżał, wiele się działo...odeszłam. Po moim odejściu Mąż nadal był agresywny. Po roku od mojego odejścia Sąd zasądził pomiedzy nami separacje (marzec 2009). Mąż sie uspokoił. Nawiązaliśmy normalny kontakt, ze wzeględu na dziecko które mamy. Mi zależało aby nasze relacje były w miare normalne ze wzgledu na syna. Złożyłam pozew rozwodowy. Na 1 sprawe nie wstawił sie. Pozniej Mąż starał sie do nas wrócic, dałam mu tą szanse, choc nie do konca. Wycofałam pozew rozwodowy, separacja została. Mslałam ze moze cos zrozumial i da sie wszystko odbudowac dla dobra syna, ale szybko sie okazało, ze się mylę. Wyrzucił nas na bruk... Chcialam zrobic wszystko co mozliwe zeby uratowac rodzine, zeby syn nie mial rozbitej rodziny. Zrobiłam. Ja tak. Po tym wydarzeniu wznowilam pozew rozwodowy. Wystapilam o rozwod bez orzekania o winie. Maz w swojej odp na moj pozew, rowniez wyrazil chec rozwodu bez orzekania winy. Lecz gdy doszlo do rozprawy zmienil zdanie. Wniosl orzekanie o mojej winie- tlumaczac ze w malzenstwie go zdradzalam (co jest nie prawda), pozatym wniosl o odebranie mi synka (ma 7lat) zarzucając ze go zaniedbuje (Sad nie dal mu wiary). Ja musiałam swoj wniosek zmienic na orzekanie o jego winie. Mielismy zebrac dowody, swiadkow...a sad wyznaczyl kolejna date...na czerwiec. I w srod wielu problemow pojawil sie nastepny...ktos w moim zyciu. Od niedawna, to świeża sprawa, nie wiadomo czy to coś na stałe, ale jest. I mam pytanie: Jaki to moze miec wpływ na sprawe? Czy Sad moze orzec przez to moja wine albo odebrac mi syna? Proszę o pomoc, rade. Jesli udzielilam za malo info, prosze pytac odp na kazde pytanie. Ciezko mi to poukladac samej. Z gory dziekuje i pozdrawiam:)
Jaki to moze miec wpływ na sprawe? Czy Sad moze orzec przez to moja wine albo odebrac mi syna?
Odnośnie syna, to Sąd skieruje Was do RODK ( Rodzinny Ośrodek Diagnostyczno Konsultacyjny ), gdzie sporządzona zostanie opinia psychologiczna podnośnie tego, komu powierzyć pieczę nad dzieckiem - kryterium jest dobro dziecka.
Odnośnie nowego partnera. Sąd może co najwyżej uznać winę obu stron ( Twoją i męża ) za rozpad małżeństwa. Kwestia nie jest oczywista, gdyż różni sędziowie przy tym samym stanie faktycznym wydają różne orzeczenia.
Opcja nr I - jesteś żoną, aż do rozwodu; a nią będąc dopuściłaś się zdrady
Opcja nr II - doszło wcześniej do trwałego i zupełnego rozpadu pożycia małżeńskiego zatem kochanek nie przyczynił się do rozpadu małżeństwa.
W tym konkretnym przypadku pomimo separacji żyliście razem, więc moim zdaniem więcej szans na opcję nr 1.
Sad nadał mi kuratora na zyczenie meza, narazie nie było skierowania na badania. Sedzina nie byla zadowolona (ze tak to nazwe) faktem iz maz chce odebrac mi syna i nie dala wiary jego oskarzeniom.
Chcialabym jeszcze sprostowac iz w trakcie separacji nie zylismy razem. Ja wyprowadzilam sie i mieszkalam u matki. A okres "chwilowego zawieszenia broni" ciezko nazwac okresem bycia razem. Pozniej rowniez ja mieszkalam sama i maz sam. Dodam jeszcze iz Maz spotyka sie regularnie z innymi kobietami, nie wiaze sie...to tylko sex-spotkania.
Dziekuje za odpowiedz:):)