kochane za tydzien mam sprawe o alimenty, boje sie troche nie bardzo wiem czego moge oczekiwac spodziewac sie... chce jak najwiecej wywalczyc dla syna, do tej pory wspanialy tatus placil na dziecko 200zl po prostu smiech na sali ale przeciez on nie ma... ja nie pracowalam tylko malucha wychowywalam tylko dzieki pomocy mojej mamy jakos daje rade i malemu nic nie brakuje, ale nie chce dalej obciazac mamy i dlatego chce jak najwiecej uzyskac w sadzie, prosze doradzcie mi cos...
2 2011-05-01 02:36:15 Ostatnio edytowany przez Czerepach (2011-05-01 02:37:10)
Ja na twoim miejscu wnioskował o 2000zł a nie jakieś tam śmieszne 200zł. Przecież jak ojciec dziecka nie ma to niech zarobi. Kogo to obchodzi, że on nie ma. Nie! Prosta sprawa. Uzyskać jak najwięcej w sądzie to pojęcie względne. Ale te marne 2 tyś. to bym wnioskował. Uważam, że tyle powinnaś dostać z mety. W sądzie się niczego nie bój. Tam nie pracują idioci i realia znają.
Konieczne będzie udokumentowanie faktycznych materialnych potrzeb dziecka. Co jest mu potrzebne do prawidłowego rozwoju i ile co kosztuje, w zależności od tego w jakim wieku jest dziecko. Sąd weźmie to pod uwagę, ale również to, jakie możliwości współutrzymywania dziecka ma jego ojciec. No bo jeśli niewielkie to i alimenty wysokie nie będą.
W jakim wieku jest dziecko? Może przedszkole i jakaś praca dla Ciebie? Zdaję sobie sprawę, że póki dziecko malutkie i nie ma go z kim zostawić to i pracy brak, a pieniądze na drzewach nie rosną. Ale nasza rzeczywistość tak wygląda, że najczęściej trzeba liczyć tylko na siebie. Co może służy charakterowi matki, ale niekoniecznie służy dzieciom ![]()
Na rozprawie zachowaj spokój. Przedstaw konkretne potrzeby dziecka. Przedstaw swoją sytuację materialną - dlaczego nie możesz pójść do pracy by sama więcej łożyć na dziecko. Nic tu więcej dodać nie można, najwięcej zależy od sądu.
piszesz ze ty nie pracujesz ile lat ma twoje dziecko,staraszsie o podwyzszenie alimenow jestes zarejstrowana jako bezrobotna poszukujaca pracy wystapilas z wnioskiem do MOPS o pomoc finansowa uwazasz ze ty nie musisz zarabiac na utrzymanie swojego syna do tej pory sprawy finansowe dotyczyly twojej mamy i ojca dziecka to ze sie dzieckiem zajmowalas to dobrze zycze powodzenia w sadzie ,a tak na marginesie praca nie hanbi,
hanna2007,widac,ze nie masz dzieci i nigdy w takiej sytacji sie nie znalazłaś