Jak przestać myśleć, jak nie tęsknić, jak zapomnieć? - Netkobiety.pl

Witaj na Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone przez kobiety dla aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Porozmawiasz na takie tematy jak : miłość, związki, psychologia, edukacja, finanse, religia, zdrowie i uroda...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!

 

#1 2011-04-26 10:14:40

karen
Przyjaciółka Forum
Wiek: 55
Zarejestrowany: 2011-04-25
Posty: 607

Jak przestać myśleć, jak nie tęsknić, jak zapomnieć?

Cieszę się, że trafiłam na to forum. Czytając wiele Waszych postów utwierdziłam się w przekonaniu, że dobrze się stało, że nastąpiło rozstanie...

Napiszę kilka słów o sobie, o swojej sytuacji.
Przez 19 lat byłam żoną alkoholika. Kto miał do czynienia z alkoholikiem wie mniej więcej o czym piszę, kto nie miał w bliskim otoczeniu nikogo takiego nie potrafi sobie wyobrazić jak czuje się kobieta mając kogoś takiego za męża, tak jak nie można sobie wyobrazić jak czuje się kochająca kobieta, gdy odkrywa zdradę. Tylko kto to przeżył, wie jaki ogrom emocji się z tym wiąże. Dodam, że u mojego męża nie był to ten najgorszy skrajny alkoholizm z biciem i gwałceniem, ale i tak tego nie wytrzymałam. Odeszłam i poradziłam sobie sama. Ale to nie mąż mnie zdradził. Poznałam mężczyznę, który, wydawało mi się, jest spełnieniem moich marzeń. Po prostu miał wszystko to czego oczekiwałam, za czym tęskniłam i o czym marzyłam będąc nieszczęśliwą żoną. Przez rok była sielanka, byłam najszczęśliwszą kobietą świata, uważałam, że dostałam nagrodę i zadośćuczynienie za wszystkie poprzednie, nieszczęśliwe lata. Byłam zakochana jak nastolatka i kochałam jak dojrzała kobieta. Dawałam z siebie tyle ile mogłam, starałam się tak bardzo, żeby wszystko dobrze się układało, żeby nie popełnić błędu, żebyśmy byli szczęśliwi, żeby był ze mnie zadowolony.... Nie mieszkaliśmy razem, mieszkał sam,  ja do niego dojeżdżałam lub rzadziej on przyjeżdżał do mnie, ale u mnie nie mieliśmy intymnych warunków, bo nie mieszkam sama tylko z synem i ojcem.

Cóż, chyba właśnie za bardzo się starałam... Po roku jego euforia opadła, zaczęłam powoli zauważać znaki, sygnały, wręcz dowody, że interesuje się innymi kobietami, ale wszystko wypierałam ze swojej głowy, nie dopuszczając myśli, że mogę nie być najważniejsza, że może szukać czegoś poza naszym związkiem skoro ja tak się staram, skoro mamy taki fajny seks, wcale się nie kłócimy i spędzamy ze sobą fajnie czas, wszystkie święta i urlopy. A on mi w tym pomagał bagatelizując moje wątpliwości i zaprzeczając moim podejrzeniom gdy próbowałam o tym rozmawiać. W końcu jednak po 3,5 roku bycia ze sobą, parę dni po naszym wspólnym fajnie spędzonym urlopie, odkryłam kartkę z życzeniami na jego urodziny z odciśniętymi szminką usteczkami i podpisem "Marzenka", a dwa dni potem przyjechałam do niego z nienacka o 6 rano i Marzenka u niego była. Pewnie w bierki nie grali. Nie wpuścił mnie do domu, odepchnął, gdy chciałam siłą wejść.
Świat mi się zawalił. Nie mogłam jeść, spać, myśleć. Gdy jechałam samochodem, dziwne, że nie spowodowałam wypadku. Nie mogłam pracować, popełniałam błędy, które ciągną się do dzisiaj. Schudłam 10 kg.
Rozstaliśmy się. To ja podjęłam decyzję o rozstaniu, on nie nalegał, nie prosił o drugą szansę.
To było prawie 7 miesięcy temu. Przez ten czas starałam się dojść do siebie... Ból, gorycz, upokorzenie, rozpacz, a jednocześnie miłość i tęsknota. Huśtawki nastrojów. W tym czasie on miał wypadek po pijanemu, zabrali mu prawo jazdy (za "mojej kadencji" nigdy nie jeździł po alkoholu i ani razu się nie upił), powiedział, że nie jest z Marzenką. W pewnym momencie to ja mu zaproponowałam drugą szansę, na szczęście nie zgodził się, czym mnie jeszcze bardziej upokorzył.
Mój rozum mówi mi, żebym trzymała się od niego z daleka, że nie jest wart mojej miłość, ani mojej rozpaczy. I że nie ma sensu dalsze o nim myślenie. Najgorsze już minęło, nie czuję już fizycznego bólu, funkcjonuję już prawie normalnie, ale wciąż bez przerwy o nim myślę i tęsknię, wciąż go kocham. Ciągle, ciągle on jest w tle, wszystko mi o nim przypomina, brakuje mi rozmów z nim, seksu, spędzania czasu. A jednocześnie złości mnie to okropnie, że ja tak się czuję przez tego człowieka. Nazywam go dupkiem, głupkiem i nie napiszę jak jeszcze, bo to niecenzuralne słowa, a jednocześnie, nie mogę przestać o nim myśleć. Męczę się tym okropnie. Chciałabym o nim zapomnieć, wykreślić go z życiorysu... no może zostawić tylko ten pierwszy okres, gdy czułam się tak wspaniale, kochana i pożądana...

Mam 53 lata, chciałabym w końcu spotkać człowieka, który by mnie nie zawiódł, ale boje się, że po tej zdradzie już tak się zmieniłam, że nie będę umiała nikomu zaufać. Ta zdrada zabolała mnie bardziej niż prawie 20 letnie małżeństwo z alkoholikiem.

Jak zapomnieć, jak żyć samej, jak nie myśleć i nie tęsknić???

Nie chcę już o nim myśleć. Nie chcę zastanawiać się co mogłam zrobić inaczej, żeby do zdrady nie doszło, nie chcę już widzieć w myślach jak on kocha się w tym samym łóżku na zmianę raz ze mną raz z nią, nota bene też oszukiwaną i zdradzaną (ze mną) kobietą, bo przecież ona nic o mnie nie wiedziała. Nie chcę myśleć czy były w tym czasie jeszcze inne kobiety. Nie chcę by wciąż tłukło się w moje głowie pytanie DLACZEGO??? Nie chcę! Powiedzcie tylko jak to zrobić by zapomnieć?


Szczęście to nie stacja kolejowa, na której wysiadasz, lecz sposób w jaki podróżujesz.
Zapraszam na bloga:
http://uciekamydoprzodu.blog.pl

Offline

 

#2 2011-04-26 10:25:11

Wielokropek
Moderator
Wiek: 56
Zarejestrowany: 2011-03-01
Posty: 15234

Re: Jak przestać myśleć, jak nie tęsknić, jak zapomnieć?

Znam tylko jedno rozwiązanie: dać czasowi czas. smile


Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.

Offline

 

#3 2011-04-26 10:52:49

karen
Przyjaciółka Forum
Wiek: 55
Zarejestrowany: 2011-04-25
Posty: 607

Re: Jak przestać myśleć, jak nie tęsknić, jak zapomnieć?

Ile potrzeba tego czasu???
Jakie są sposoby by panować nam myślami? Jak sobie radzicie z tymi myślami? Co konkretnie robicie, gdy nachodzą Was myśli?


Szczęście to nie stacja kolejowa, na której wysiadasz, lecz sposób w jaki podróżujesz.
Zapraszam na bloga:
http://uciekamydoprzodu.blog.pl

Offline

 

#4 2011-04-26 11:00:15

kasandra1234
Przyjaciółka Forum
Wiek: słuszny :)
Zarejestrowany: 2010-12-29
Posty: 1326

Re: Jak przestać myśleć, jak nie tęsknić, jak zapomnieć?

Na niemyslenie najlepsza jest praca.Robić wszystko żeby tylko nie myslec...porzadkowac swoje rzeczy,ukladac zycie na nowo i z optymizmem patrzec w przyszlośc...a forum też pomaga smile przydalby sie też jakis wyjazd-taka odskocznia


Nie jestem idealna ale idealnie sobie z tym radzę...

Offline

 

#5 2011-04-26 11:07:28

Monia139
Przyjaciółka Forum
Wiek: 39
Zarejestrowany: 2010-09-05
Posty: 741

Re: Jak przestać myśleć, jak nie tęsknić, jak zapomnieć?

Karen,

nasze historie są bardzo podobne. Ja też niedawno zostałam zdradzona i dowiedziałam się o tym w ten sam sposób. Po prostu wiedziona intuicją i milczącym telefonem pojechałam do mieszkania teraz juz eks. Zastałam tam drugą panią, równie zdziwioną, że nie jest jednak tą jedyną. Zostałam zaproszona do środka i mogłyśmy sobie to i owo wyjaśnić. To  była bardzo oczyszczająca rozmowa przynajmniej dla mnie. Wprawdzie mój eks próbował mnie przepraszać, kwiaciarnia nawet całkiem sporo zarobiła na tej Jego zdradzie, próbował tłumaczyć, ale na szczęście dzięki temu forum byłam silna i wytrwała w swoim postanowieniu. Choć przyznaję, nieraz byłam bliska poddania się, omamiona wspólnym życiem tym razem bez kłamstw i zdrady. I oczywiscie oddzielenia wszystkiego co było grubą krechą. 
Niestety nie wiem jak zapomnieć. Mimo, że prowadzę dość aktywny tryb życia, mam przyjaciół i dużo znajomych, to jednak wciąż nie potrafię o Nim nie myśleć. Wprawdzie nie płaczę już tak często, ale daleko mi jeszcze do całkowitego wyleczenia się z tej toksycznej miłości.
Myślę, że naprawdę tylko czas jest w stanie cokolwiek zmienić. Wszystkie te etapy po rozstaniu trzeba po prostu przejść. Gniew, ból, tesknota, zawiedzione nadzieje. Myślę, że potem nadejdzie w końcu taki dzień gdy już nie będzie bolało. Trzymam kciuki za Ciebie Karen.

Offline

 

#6 2011-04-26 11:13:26

karen
Przyjaciółka Forum
Wiek: 55
Zarejestrowany: 2011-04-25
Posty: 607

Re: Jak przestać myśleć, jak nie tęsknić, jak zapomnieć?

Pracy mam dużo, ale te myśli powodują, że nie potrafię się na niej dłużej koncentrować. Trudno mi się zmotywować, zmobilizować. Jestem apatyczna, nic mi się nie chce, nie mam ochoty na spotkania, na wyjście z domu, na organizowanie czegokolwiek. Musiałam zorganizować święta dla rodziny, zrobiłam to, ale mnie to wkurzało, a nie cieszyło. Myślałam tylko, żeby szybko się skończyły i żeby wszyscy sobie pojechali.

Niby wiem, co powinnam robić, ale nie potrafię tego robić. Uważam się za silną kobietę, ale teraz kiedy potrzebuję tej siły, to mi jakoś jej brakuje. Jak ją wykrzesać z siebie?


Szczęście to nie stacja kolejowa, na której wysiadasz, lecz sposób w jaki podróżujesz.
Zapraszam na bloga:
http://uciekamydoprzodu.blog.pl

Offline

 

#7 2011-04-26 11:30:12

karen
Przyjaciółka Forum
Wiek: 55
Zarejestrowany: 2011-04-25
Posty: 607

Re: Jak przestać myśleć, jak nie tęsknić, jak zapomnieć?

dziękuję, dziewczyny, potrzebuję wsparcia, potrzebuję wylewania emocji, a już mi głupio przed moją przyjaciółką, która służy mi za worek bokserski i poduszkę do wylewania łez od bardzo dawna, od pierwszych moich podejrzeń i zwątpień, przez ten najgorszy okres do dziś... to użalanie tak długo trwa, że zaczęło mi być wstyd, że sobie z tym nie radzę i nie chcę jej juz tak bardzo tym obarczać... sama ma swoje problemy

Monia, jak dawno rozstałaś się ze swoim eks?
Szukasz nowego związku? Jesteś ode mnie sporo młodsza, u mnie dochodzi obawa, że chociaż na swój wiek jestem atrakcyjną kobietą, to będzie mi trudno spotkać odpowiedniego człowieka... A nie chcę być sama. Myślę, że może gdybym z kimś zaczęła się spotykać, łatwiej zapomniałabym o tej mojej porażce.


Szczęście to nie stacja kolejowa, na której wysiadasz, lecz sposób w jaki podróżujesz.
Zapraszam na bloga:
http://uciekamydoprzodu.blog.pl

Offline

 

#8 2011-04-26 11:38:59

KGB
Redaktor Działu Zdrowie i Kariera
Wiek: 29
Zarejestrowany: 2011-02-09
Posty: 1366

Re: Jak przestać myśleć, jak nie tęsknić, jak zapomnieć?

"Myślę, że może gdybym z kimś zaczęła się spotykać, łatwiej zapomniałabym o tej mojej porażce"  - to napewn, ale nic na siłe - wtedy najczęściej nie wychodzi.

Miałam podobną sytuację do Ciebie ( nawet imie elkowentki  takie samo smile ). Mnie pomógł sposób uświadomienia sobie, że tęsknie tylko i wyłącznie do tworu wyobraźni. Zawsze uważałam się za osobę opierająca się na faktach a  fakty są takie, że okazał się dupkiem tzn  pewnie był cały czas, ale emocje zakochanie urok robi swoje z oczami i mózgiem - więc nie dostrzegłam tego zawczasu.
czas jest faktycznie najlepszym lekarstwem.... pomyśl ile dobrego wniósł w Twoje życie i jaką cenę za to zapłaciłaś, nie było warto poprostu. Z czasem będziesz o Nim myśleć coraz mniej..... jedni potrzebują tygodni, inni miesięcy a inni lat... ale w tym wszytstkim najważniejsze jest aby pamiętać o sobie i starać się skupić na sobie.
Kiedy zaczniesz wspominać ....  pamietaj tego już nie ma i on skutecznie zapracował na to aby dać dowód temu, że to niestety  nie było prawdziwe.... po co do tego wracać? Oczywiście łatwo się pisze , trudniej się tego trzymać. Ale da sie.


Jestem dyplomowanym trenerem biznesu.Jeśli masz  problemy ze znalezieniem pracy, napisaniem CV, chcesz zmienić prace, zapraszam do Działu KARIERA gdzie znajdziesz odpowiedź na nurtujące Cię pytania a także pomoc i wsparcie.

http://www.katarzynabuchacz-trenerbiznesu.pl
http://katarzynabuchaczcv.blogspot.com/

Offline

 

#9 2011-04-26 11:55:04

Monia139
Przyjaciółka Forum
Wiek: 39
Zarejestrowany: 2010-09-05
Posty: 741

Re: Jak przestać myśleć, jak nie tęsknić, jak zapomnieć?

karen napisał:

Monia, jak dawno rozstałaś się ze swoim eks?
Szukasz nowego związku? Jesteś ode mnie sporo młodsza, u mnie dochodzi obawa, że chociaż na swój wiek jestem atrakcyjną kobietą, to będzie mi trudno spotkać odpowiedniego człowieka... A nie chcę być sama. Myślę, że może gdybym z kimś zaczęła się spotykać, łatwiej zapomniałabym o tej mojej porażce.

O zdradzie dowiedziałam się 3 marca. Podobnie jak Ty nie mieszkaliśmy razem, gdyż On jest z innego miasta. Pewne sygnały, że coś jest nie tak miałam już wcześniej, ale tak naprawdę zaczęłam coś podejrzewać, gdy był u mnie jakiś tydzień i miał stale wyłączony telefon. Fakt, nie miał dyżuru bo był na zwolnieniu lekarskim, więc mógł sobie na to pozwolić, ale kto wyłącza telefon jesli nie ma nic do ukrycia. Jeśli chodzi o nowy związek to za mało czasu upłynęło, by na razie o tym myśleć. Myślę nawet, ze to nie jest dobry pomysł. Najpierw muszę się uporać sama ze sobą, polubić się na nowo. Dlaczego boisz się być sama? To lepsze niż związek z kimś kto nie szanuje, oszukuje i kłamie.

Offline

 

#10 2011-04-26 12:08:17

karen
Przyjaciółka Forum
Wiek: 55
Zarejestrowany: 2011-04-25
Posty: 607

Re: Jak przestać myśleć, jak nie tęsknić, jak zapomnieć?

KGB, podoba mi się Twoja sygnatura, a zwłaszcza "to spadaj" smile
chyba wbiję to sobie do głowy i za każdym razem gdy o nim pomyślę, to przywołam sobie te słowa, powiem SPADAJ DUPKU! może chociaż trochę pomoże...

wiem, że nie mogę na siłę zacząć się z kimś spotykać, ale ciągle szukam, mam konto na Sympatii, na eDarling i to tez mnie wkurza, że niby dorosła i mądra  kobieta, a głupieje bez faceta... zamiast zająć się pracą i sobą to albo myślę o eks, albo szukam kolejnego dupnego księcia z bajki.....
czy istnieją w ogóle normalni mężczyźni? odpowiedzialni, wierni, bez nałogów??? ja juz nie mówię, żeby nie miał wad, ale żeby był po prostu uczciwym i dobrym człowiekiem... no i w miarę inteligentnym... i jeszcze czułym.... czy za dużo chcę?


Szczęście to nie stacja kolejowa, na której wysiadasz, lecz sposób w jaki podróżujesz.
Zapraszam na bloga:
http://uciekamydoprzodu.blog.pl

Offline

 

#11 2011-04-26 12:40:30

karen
Przyjaciółka Forum
Wiek: 55
Zarejestrowany: 2011-04-25
Posty: 607

Re: Jak przestać myśleć, jak nie tęsknić, jak zapomnieć?

"Dlaczego boisz się być sama? To lepsze niż związek z kimś kto nie szanuje, oszukuje i kłamie."

Na pewno lepsze być sama niż w złym związku. Nie tyle boję się być sama, co nie chcę być sama. Chcę w końcu zaznać partnerskiego związku, być z człowiekiem, który by mnie akceptował i kochał, chcę być szczęśliwa z mężczyzną, potrzebuję bliskości, dotyku, ciepła... tego nie da rodzina ani przyjaciele. Gdy tego nie mam czuję niedosyt i nie jestem szczęśliwa. Z drugiej strony boje się, że nie będę umiała juz zaufać, ze będę bała się zaangażować. Uważam, że to jest największa krzywda jaka mnie spotkała - zawód i gorycz, utrata wiary w istnieje dobrych mężczyzn.

Może faktycznie jeszcze za wcześnie by mysleć o kolejnym związku, ale mam tez poczucie upływu czasu.... niedawno były moje urodziny, bardzo to tez odczułam, . Czy jeszcze coś mnie spotka? Czy już tylko będę patrzeć na inne pary i za każdym razem mieć poczucie porażki, ze innym się udało a mnie nie, chociaż jestem inteligentna, kochająca, atrakcyjna, zaradna, mądra, wartościowa.... Tylko dlaczego? co we mnie jest nie tak, ze trafiam na dupków?


Szczęście to nie stacja kolejowa, na której wysiadasz, lecz sposób w jaki podróżujesz.
Zapraszam na bloga:
http://uciekamydoprzodu.blog.pl

Offline

 

#12 2011-04-26 13:36:53

karen
Przyjaciółka Forum
Wiek: 55
Zarejestrowany: 2011-04-25
Posty: 607

Re: Jak przestać myśleć, jak nie tęsknić, jak zapomnieć?

Mam pomysł, mam nadzieję, że mi pomożecie.
Chcę w tym miejscu zbierać sposoby na radzenie sobie ze sobą, z życiem po zdradzie, po rozstaniu. Jak przestać kochać i tęsknić. Jak przestać myśleć i rozpaczać. Jak zapomnieć. Jak zacząć na nowo.

Z Waszych postów wypisałam Wasze rady dla mnie:
- dać czasowi czas,
- uporać się ze sobą,
- polubić siebie,
- przetrawić emocje,
- myśleć o nim jako o tworze swojej wyobraźni, a nie realnym człowieku,
- uzmysłowić sobie, że on nie jest taki jak o nim myślałam,
- dużo pracować,
- porządkować swoje rzeczy,
- wyjechać, zrobić sobie wycieczkę, zmienić otoczenie,
- bywać na forum.

od siebie dodam:
- nie słuchać dołującej muzyki, słuchać piosenek o pozytywnych słowach i radosnej melodii,
- czytać książki, skupiać się na nich.

Co jeszcze możemy robić dla siebie ?
Proszę piszcie o Waszych sposobach, może innym tez się przydadzą.

Ostatnio edytowany przez karen (2011-04-26 14:00:19)


Szczęście to nie stacja kolejowa, na której wysiadasz, lecz sposób w jaki podróżujesz.
Zapraszam na bloga:
http://uciekamydoprzodu.blog.pl

Offline

 

#13 2011-04-26 16:51:09

Loona84
Szamanka
Zarejestrowany: 2011-01-27
Posty: 293

Re: Jak przestać myśleć, jak nie tęsknić, jak zapomnieć?

poznawać nowych ludzi, nie siedzieć w domu, przede wszystkim starać się nie być sama

Offline

 

#14 2011-04-26 20:03:49

anitka77
Wróżka Bajuszka
Wiek: 34
Zarejestrowany: 2011-04-14
Posty: 224

Re: Jak przestać myśleć, jak nie tęsknić, jak zapomnieć?

Boze, Karen jak ja Ciebie rozumiem, jestem nieco mlodsza ale ten sam bol te same mysli i pytanie dlaczego ja???
Czas jest lekarstwem to wiem. Ja mam utrudniona sytuacje bo smiec tez nie chce do mnie wrocic ale dzwoni codziennie i mnie zadrecza ze niby jestem jego "przyjaciolka" wczoraj np powiedzial mi jako"przyjaciolce" ze poznal kogos i bedzie zakladal rodzine.
Nie wiem po co sie tak zneca nade mna, nie wytrzymylam i mu powiedzialam zeby wypierd...lal z mojego zycia ale to nic nie daje wciaz pisze dzwoni smsuje.
Ja np zapisalam sie na randki intenetowe powiem Ci ze bardzo pomaga jak inny mezczyzna mowi Ci mile slowa, jest troskliwy i zawsze pod "reka". Czuje ze znowu jestem atrakcyjna kobieta. Nie mowie ze trzeba od zaraz ladowac sie w zwiazki ale takie mile slowka lecza poszarpane ego.
Przesylam Ci piosenke ktora tez mi dodaje powera!!
http://www.youtube.com/watch?v=6ubYZPuA5WQ


I'm sorry, we just can't be together. Your closet just isn't big enough...

Offline

 

#15 2011-04-26 20:24:52

aniqa
Niewinne początki
Wiek: 26
Zarejestrowany: 2010-01-26
Posty: 4

Re: Jak przestać myśleć, jak nie tęsknić, jak zapomnieć?

Witajcie, mam 28 lat, studiuje pedagogike.Nie wiem co mam myslec i robic.chodzi o zwiazki,a raczej o to ze moje trwaja tylko 2 /3 miesiace i koniec. ostatni moj zwiazek tez trwal tylko 2 miesiace i tydzien. juz wiedzialam ze jest cos nie tak bo zawsze znalazl chwile zeby zadzwonic, napisac esemesa ze mnie kocha, ze jestem jego szczesciem.dostalam czekoladki z okazji tego ze 2 miesiace jestesmy razem, az tu w wielki piatek moj chlopak oznajmia mi ze on sie boi, ze nie potrafi tak pokochac jak kiedys (jego eks zdradzala go, byli ze soba 7 lat).ze za duzo czasu spedza w pracy nie robilam mu awantur z tego powodu, ale on powiedzial ze teraz nie ale za miesiac czy dwa pewnie bede robic, on niechce mnie skrzywdzic, bo jestem taka dobra, ze zasluguje na lepszego. wczesniej mi pisal ze nie pozwoli mnie skrzywdzic, ze obdarzy mnie taka miloscia jaka nikt do tej pory mnie nie obdarzyl, ze jestem jego szczesciem, ze wie ze to nie jest jakies przelotne uczucie, ze to cos wiecej, mielismy plany zeby wyjechac razem za granice do pracy wspolnie, wiem ze 2 miesiace to za malo zeby planowac, ale ja go naprawde kocham jak nikogo dotad nie kochalam, moj swiat bez niego jest taki pusty. nie wiem czemu mam mysli ze to przez jego kolezanke z pracy. byla jedna sytuacja kiedy z nia pisal smsy ale powiedzial ze jak chce to mi pokaze je, oczywiscie powiedzialam mu ze mu ufam.potem bylo kilka sytuacji ze po pracy ona go odwozila autem bo niby przez przypadek jechala w ta strone. te mysli kiedy wiem ze on ma wolne czy jest z nia zabijaja mnie, staram sie jakos trzymac ale ciezko jest,on milczy, nic nie pisze, powiedzial ze jemu tez nie jest latwo, co ja mam robic, odpuscic czy dac mu czas/a moze on jest teraz z nia?zadrecza mnie te pytania?on byl ode mnie mlodszy o 3 lata, ale przez te 2 miesiace dal mi wiecej szczescia i wsparcia jak nie jeden starszy facet z ktorymi tez sie spotykalam.aha zapomniala bym dodac, powiedzial ze byc moze za szybko to wszystko sie potoczylo, ze on sie pogubil ze ma za duzo klopotow, w domu, ze tez go to denerwuje ze ciagle go do pracy wzywaja. nie jestesmyze soba kilka dni a ja czuje sie jakby to byla wiecznosc. stak sie cieszylam z tych naszych wspolnych pierwszych swiat,mialam dla niego prezenty,  a tu taki prezent od zajczka. jak mu oddawalam jego rzeczy to sie spytal czemu mu oddaje?co ja mialam mu powiedziec?powiedzialam ze sa jego,jak ja za nim tesknie,nie bylo najlepiej ostatnio, nie rozmawialismy tak jak na poczatku, wiedzialam ze jest zmeczony (pracuje 24 lub 12godz)wiec nie nalegalam, powiedzial jeszcze ze dalo mu to do myslenia jak sie rozplakalam i powiedzialam ze oddalamy sie od siebie, wtedy tak czulam:(

Ostatnio edytowany przez aniqa (2011-04-26 20:42:45)

Offline

 

#16 2011-04-26 20:33:04

aniqa
Niewinne początki
Wiek: 26
Zarejestrowany: 2010-01-26
Posty: 4

Re: Jak przestać myśleć, jak nie tęsknić, jak zapomnieć?

sad

Ostatnio edytowany przez aniqa (2011-04-26 20:43:06)

Offline

 

#17 2011-04-26 20:39:27

karen
Przyjaciółka Forum
Wiek: 55
Zarejestrowany: 2011-04-25
Posty: 607

Re: Jak przestać myśleć, jak nie tęsknić, jak zapomnieć?

anitka77
dziękuję za piosenkę smile znam ją, lubię i często słucham, bo też poprawia mi nastrój smile
a co do facetów z internetu, raczej mnie denerwują niż dowartościowują, mam wrażenie, że wszystkim chodzi o jedno... może to tylko "sezonowe" wrażenie uzależnione od mojego obecnego "sezonu", może kiedyś zacznę widzieć w nich ludzi... może jednak nie wszyscy są dupkami....


Szczęście to nie stacja kolejowa, na której wysiadasz, lecz sposób w jaki podróżujesz.
Zapraszam na bloga:
http://uciekamydoprzodu.blog.pl

Offline

 

#18 2011-04-27 20:06:27

karen
Przyjaciółka Forum
Wiek: 55
Zarejestrowany: 2011-04-25
Posty: 607

Re: Jak przestać myśleć, jak nie tęsknić, jak zapomnieć?

- robić sobie codziennie jakąś przyjemność (kupić sobie jakiś drobiazg, pójść do fryzjera, obejrzeć komedię itp)
- gdy ma się ochotę zadzwonić do "niego", zadzwonić do przyjaciółki, do siostry lub córki
- wymyślić sobie "wyłącznik" - gdy przychodzą niechciane myśli przełączyć się na ten "wyłącznik" (np. moim wyłącznikiem jest, że jestem mewą i lecę nad bezkresnym morzem, mam rozpostarte skrzydła, jestem wolna i czuję powiew wiatru)


Szczęście to nie stacja kolejowa, na której wysiadasz, lecz sposób w jaki podróżujesz.
Zapraszam na bloga:
http://uciekamydoprzodu.blog.pl

Offline

 

#19 2011-04-27 20:32:12

Anhedonia
100% Netkobieta
Wiek: Over (?) 50
Zarejestrowany: 2010-11-16
Posty: 5151

Re: Jak przestać myśleć, jak nie tęsknić, jak zapomnieć?

Ja dodałabym jeszcze zrobienie sobie listy świństw, które mnie spotkały od danego osobnika. Jak najdzie ochota, żeby powspominać dobre chwile przydaje się przeczytać, że mnie nazwał tak i siak, ośmieszył, uderzył, obraził, zranił w taki czy inny sposób... Kubeł zimnej wody na głowę smile

Offline

 

#20 2011-04-27 20:47:08

karen
Przyjaciółka Forum
Wiek: 55
Zarejestrowany: 2011-04-25
Posty: 607

Re: Jak przestać myśleć, jak nie tęsknić, jak zapomnieć?

świetnie Anhedonia smile
i jeszcze lista wad - ale bez złości, żeby nie wkręcać się w złe emocje, po prostu obiektywna lista wad (jak zaczęłam wypisywać to wyszło mi ok. trzydziestu typu: niewierny, kłamca, tchórz, leń, krętacz, choleryk, egoista itd. itp....), gdyby nam się kiedyś coś zapomniało i przyszło do głowy pomyśleć, że wcale taki zły chłopina z niego nie był


Szczęście to nie stacja kolejowa, na której wysiadasz, lecz sposób w jaki podróżujesz.
Zapraszam na bloga:
http://uciekamydoprzodu.blog.pl

Offline

 

#21 2011-05-01 23:54:38

make
Woman In Red
Zarejestrowany: 2011-03-14
Posty: 256

Re: Jak przestać myśleć, jak nie tęsknić, jak zapomnieć?

karen

Przeczytałam Twoja historie,bardzo Ci współczuję i rozumiem w pełni to co przeżywasz i jak się czujesz zraniona.

Ja swoja opisałam pod tytułem .... Zdrada po 35 latach małżeństwa .....jak dalej żyć.....

Jest mi ciężko i też nie umiem się pozbierać.

Jestem parę lat starsza od Ciebie,swoja przyszłość widzę czarno,mam straszny dół.

Pozdrawiam Cie serdecznie,trzymaj sie.

Offline

 

#22 2011-05-02 05:59:01

grejs
Netbabeczka
Zarejestrowany: 2011-04-25
Posty: 422

Re: Jak przestać myśleć, jak nie tęsknić, jak zapomnieć?

Karen!!!

Tak do mnie napisałaś,  cytuję :

"gdzie w tym wszystkim jestem JA? jestem dla dzieci, jestem dla ojca po śmierci mamy, byłam przez prawie 20 lat dla męża alkoholika, potem przez ponad 3 lata dla faceta, który mnie zdradzał... a gdzie jestem, gdzie byłam JA? kto był dla mnie tak, jak ja byłam dla niego?

grejs, nie poradzę Ci co masz zrobić, bo to musi byc Twoja decyzja, ale powiem Ci, że ja, gdy w końcu po latach podejmowania decyzji opuściłam męża alkoholika i wyprowadziłam się z dziećmi do wynajętego mieszkania to właśnie tam poczułam się wolna i szczęśliwa, wolna mentalnie i fizycznie...

dziś znów chciałabym tak się poczuć, bo czuję się zniewolona myślami o facecie, którego szczerze pokochałam, a on mnie zranił i zawiódł, jest mi w tej chwili źle, ale gdy przypominam sobie tamte chwile po rozstaniu z mężem, wiem, że potrafię walczyć o siebie, że mam w sobie siłę, która pozwoli mi znów wstać z kolan i zacząć od nowa, muszę ją tylko z siebie wykrzesać
po wszystkich moich doświadczeniach nareszcie sobie uświadomiłam, że w relacjach z innymi, a zwłaszcza z mężczyznami zapominałam o sobie, a w skrajnych sytuacjach, wręcz traciłam siebie i że może nareszcie pora przypomnieć sobie o sobie
JA JESTEM TAK SAMO WAŻNA JAK INNI
MAM SZANOWAĆ SIEBIE TAK SAMO JAK SZANUJĘ INNYCH
MAM BYĆ DLA SIEBIE TAK SAMO DOBRA JAK DLA INNYCH
może gdy się tego nauczę, nie będę musiała używać tej swojej siły, by za jakiś czas wychodzić z kolejnego leja po bombie, bo po prostu w niego nie dam się wrzucić"

  Koniec cytatu

Ty , wszystko wiesz teraz czas żeby wykrzesać siłę , tak jak to napisałaś. Im dłużej tutaj jestem , to uważam , że na świecie mnóstwo dupków kręci się wokół nas. Co to świat tylko kręci się wokół nich!!!
Daj spokój , nie szukaj na razie nikogo zajmij się sobą , próbuj !!! Ja też próbuje. Jest tutaj nas więcej próbujących . Niech On tam się kisi ze swoimi kombinacjami , a TY już nie wkręcaj się co On myśli...Idzie wiosna! Korzystajmy z czasu (nie wiem jak...a może masz jakiś pomysł?) Pozdrawiam kolejną zdradzoną !!!

Offline

 

#23 2011-05-03 08:37:15

oszukana75
Niewinne początki
Zarejestrowany: 2011-05-03
Posty: 1

Re: Jak przestać myśleć, jak nie tęsknić, jak zapomnieć?

Witajcie. Postanowiłam i ja opisać hisorię swojego toksycznego związku, w który to zainwestowałam uczucia, a teraz mam pokopane serce. Najbardziej boli to, ze okłamywał mnie przez 3 lata, widziałam w nim dojrzałego, odpowiedzialnego dobrego człowieka. Jeszcze na początku naszej znajomosci zaznaczylam, ze nie interesuje mnie przygodna znajomość i jezeli zorientuje sie ze jest cos nie tak to niech da mi spokóji urwie, bo nie chce cierpiec , gdyz mam córeczkę i duzo kosztowało mnie to przemysleń czy poznac dziecko z nim. Ale przekonałam sie do niego i poznalam go z córka, nigdy nie poznałam jego rodziny , znajomych ale na pytanie czy mówił o mnie rodzinie i zanajomym odpowiadał ze tak. Wierzyłam w to, zakochana , naiwna, zapracowana po kilku sygnałach wysłanych do niego w kwestii poznania mnie z jego rodzina - bagatelizował to i zdawkowo mówił " kiedy tylko zechcesz " , ale ciągła bieganina , zaangazowanie w prace- zbagatelizowałam ja z kolei te sygnały, nie chciałam naciskac, gdyz on jest osoba małomówna, skrytą, zamknieta w sobie i poprostu mu ufałam, do jego charakteru absolutnie nie pasował mi obraz kłamcy, oszusta. Dogadywaliśmy sie, byly oczywiscie spory jak to w związku, ale bylam szczesliwa, był dla mnie wazny, pisał mówił ze mnie kocha , konsultował różne sprawy związane ze swoją praca wiec nawet nie podejrzewałm, ze on tak mnie robi w bambuko. Ale jakis czas temu poczatkiem kwietnia odkryłam stek kłamstw, rozmawialam z nim, okazalo sie ze nikt o mnie nie wie , ani rodzice, ani siostra, ani zanajomi, ze nie powiedzial.Rozmawialismy, plakalismy, doszlismy do wniosku ze porozmawia z rodzicami, ze powie o mnie, ze spróbujemy od poczatku, dodał jeszcze ze gnebi go i dręczy to ze mnie oklamywał tyle czasu, dodał tez ze ma wątpliwosci co do mojej córki(8lat)jak to bedzie, ze ze swoim dzieckiem to zawsze inaczej, ale ze mnie kocha i sie postara. Podobno powiedzial rodzicom o mnie i ze mam dziecko, ponoc zareagowali strasznie, ze panna z dzieckiem to taki problem, zaczęli mu wbijac do głowy( on ma 35 lat) rózne historie, sytauacja byla nieciekawa, mówil ze mnie kocha, ze to jego zycie , dodam ze on jest bardzo zwiazany z rodzicami  swoimi, chodzil , plakal, szarpal sie z myslami , ale zerwał ze mna, powiedzial ze nie odwróci sie od rodziców, ze nie jest w stanie uszczesliwic wszystkich w jednej chwili. I zostawił nas, powiedzial a dokladnie napisal o tym wczoraj, uciekł od odpowiedzialnosci za nas- tak jak analizuje sposob jego zachowania i stosunku do mnie, to widze ze sygnaly i chec rozstania przemawialy w nim juz od poczatku kwietnia , chcial to zrobic, ale po tych naszych rozmowach przeciągnęło sie do teraz. Próba była, nie powiodła sie, wiem ze on juz nie chciał, po tych klamstwach to nawet nie jestem pewna, czy on rozmawial z rodzicami o nas, te wszystkie jego watpliwosci, czy one sa prawdziwe, czuje ze poprostu poznał kogos....mam swiadomosc ze nasz zwiazek po takich strasznych, dlugich klamstwach nie mial prawa bytu, nie odnalazlabym siebie w tym wszystkim, ale czlowiek glupi, zakochany," tonący brzytwy sie chwyta", mialam nadzieje ze moze jednak
stanie sie cud i ze jemu zalezy, ale nie. Jestem w kiepskim stanie, nie jem, nie spie, ogólna niemoc, i to głupie przywiązanie do niego i lęk przed samotnośćią. Napiszcie, pomózcie, moze jakas porada psychologiczna,
pozrawiam

Offline

 

#24 2011-05-03 13:41:31

karen
Przyjaciółka Forum
Wiek: 55
Zarejestrowany: 2011-04-25
Posty: 607

Re: Jak przestać myśleć, jak nie tęsknić, jak zapomnieć?

make, grejs - bardzo Wam dziekuję za wsparcie

znam Wasze historie i współczuję Wam bardzo, doskonale wiem jak się czujecie...
jesteśmy kobietami w podobnym wieku, starsze od większości piszących tu dziewczyn, nam przytrafiło się to wszystko w okresie trudnym dla wszystkich kobiet, nawet tych w szczęśliwych związkach, w okresie klimakterium, co dodatkowo wzmaga huśtawki nastrojów...
ale nie mozemy przez to bardziej się nad sobą użalać, tylko powinnyśmy własnie dlatego bardziej siebie otoczyć miłością i akceptacją i nad tym pracować, ja to juz zrozumiałam i przestałam mysleć o ukojeniu w kolejnym związku, obiecałam sobie, że wstanę z kolan sama dla siebie, ze odnajdę siebie, zbuduję siebie od nowa DLA SIEBIE, nie dla kolejnego dupka, by jego otoczyć miłością, to siebie mam otoczyć miłością i troska, to sobie mam robić codziennie przyjemności, to dla siebie mam pozbyć się obsesyjnych mysli o moim eks, ktorego traktowałam jak boga, a on posuwał inną
powiedziałam sobie BASTA! TERAZ JA JESTEM WAŻNA

Załozyłam sobie plik p.n. AUTOTERAPIA i od trzech dni naprawdę pracuję nad sobą, czytam pozycje ktore przesłała mi Niekochana72, notuję najwazniejsze rzeczy, analizuję swoje postępowanie, wyciagam wnioski, robię ćwiczenia i mowię Wam, że to działa, bo nie siedzę i nie myslę, tylko mam cel i robię to dla siebie

jestem na tym forum nieco ponad tydzień, najpierw czytanie tego wszystkiego jeszcze bardziej mnie zdołowało, tyle porzuconych, zdradzonych , oszukanych kobiet.... po prostu nie do pojęcia, a teraz zaczęłam czerpać z wiedzy tych, ktore sa dalej ode mnie w procesie wychodzenia z DOŁA... dzięki internetowi nie jesteśmy same, możemy się wspierać i korzystać nawzajem z naszych doświadczeń w procesie dochodzenia do siebie, do siebie nowych, mądrzejszych, silniejszych i szczęśliwszych, po tych kilku dniach tu pobytu, moje myslenie bardzo sie zmieniło i bardzo się z tego cieszę

pozdrawiam Was serdecznie i walczcie o siebie, nie jest łatwo, wiem, jest cholernie trudno, ale nikt za nas tego nie zrobi, musimy same

co zrobiłyście dla siebie ostatnio?
ja kupiłam w grouponie zabieg mikrodermambrazji, zamiast az 120,- zapłaciłam 39, -
będę gładsza i piękniejsza smile

PS. a jak kiedyś spotkam normalnego faceta (nic na siłę)... to moze znów sie zakocham smile))) ale już będę silna sama w sobie, a nie tylko silna by znosić niepewność i upokorzenia

oszukana75
ja też widziałam sygnały, ktore powinny zaświecić czerwona lampkę w mojej glowie, może nawet zaświeciły, ale ją zignorowałam, chciałam kochać i być kochana, bardzo chciałam, niestety chcenie z jednej strony to za mało i nic na to nie poradzimy, tak juz jest...
pisz, wywalaj z siebie zle emocje,
czytaj, szukaj dla siebie sposobow z wyjścia z doła
walcz o siebie dla siebie, wszystko przed Tobą, jestem pewna, że będziesz jeszcze szczęsliwa,
a to co piszą, to niestety prawda, czas musi uplynąć i jeszcze to, że jesli sie cierpi to nie ma drogi wokol cierpienia ale przez sam jego srodek i trzeba przez to przejsc by wyjsc po jego drugiej stronie, ale nie mozna też tonąc w tym cierpieniu, trzeba sobie pomagać na wszystkie mozliwe sposoby, by z niego wyjść silniejszą
trzymaj się smile


Szczęście to nie stacja kolejowa, na której wysiadasz, lecz sposób w jaki podróżujesz.
Zapraszam na bloga:
http://uciekamydoprzodu.blog.pl

Offline

 

#25 2011-05-03 17:02:45

KGB
Redaktor Działu Zdrowie i Kariera
Wiek: 29
Zarejestrowany: 2011-02-09
Posty: 1366

Re: Jak przestać myśleć, jak nie tęsknić, jak zapomnieć?

karen czy ja mogę prosić Ciebie o te materiały od Niekochanej? katarzynagr@poczta.fm
z góry bardzo Ci dziękuję smile


Jestem dyplomowanym trenerem biznesu.Jeśli masz  problemy ze znalezieniem pracy, napisaniem CV, chcesz zmienić prace, zapraszam do Działu KARIERA gdzie znajdziesz odpowiedź na nurtujące Cię pytania a także pomoc i wsparcie.

http://www.katarzynabuchacz-trenerbiznesu.pl
http://katarzynabuchaczcv.blogspot.com/

Offline

 

#26 2011-05-03 17:24:31

Loona84
Szamanka
Zarejestrowany: 2011-01-27
Posty: 293

Re: Jak przestać myśleć, jak nie tęsknić, jak zapomnieć?

KGB napisał:

karen czy ja mogę prosić Ciebie o te materiały od Niekochanej? katarzynagr@poczta.fm
z góry bardzo Ci dziękuję smile

Jeśli można ja też bym bardzo prosiła:) iskra011@wp.pl  dziękuję:)

Offline

 

#27 2011-05-04 22:02:57

karen
Przyjaciółka Forum
Wiek: 55
Zarejestrowany: 2011-04-25
Posty: 607

Re: Jak przestać myśleć, jak nie tęsknić, jak zapomnieć?

W ramach mojej AUTOTERAPII:

Wybaczanie
Istotą piękna wybaczenia jest fakt, że uwalnia nas ono od schematów,
które są naszym więzieniem. Pozwala nam porzucić rolę ofiary i nie
tkwić dłużej w sytuacjach, które nam nie odpowiadają. Wybaczenie
zmienia sposób postrzegania. Kiedy patrzymy na daną sytuację pod
innym kątem, naprawdę wszystko staje się inne. Generalnie wszelkiego
rodzaju uzdrawianie związane jest ze zmianą punktu widzenia
i ujrzeniem wszystkiego w innym świetle, Wybaczenie pozwala nam
wznieść się ponad sytuację, a przez to zmienia się ona sama.
Wybaczenie niesie ze sobą uzdrowienie i zmiany.
To właśnie wybaczenie pozwala nam wyjść zarówno
poza poczucie winy, jak i poza lęk.


Szczęście to nie stacja kolejowa, na której wysiadasz, lecz sposób w jaki podróżujesz.
Zapraszam na bloga:
http://uciekamydoprzodu.blog.pl

Offline

 

#28 2011-05-07 09:17:04

mariza
Niewinne początki
Zarejestrowany: 2011-05-07
Posty: 1

Re: Jak przestać myśleć, jak nie tęsknić, jak zapomnieć?

Dziewczyny pomóżcie!
Zostałam zdradzona po 11 latach znajomości. Cały swiat zawalił się w 1 sekundzie. Ten ktoś bardzo mnie skrzywdził, złamał wewnętrznie, pozbawił godności. Nie mam nikogo, jestem sama. Żadnych znajomych czy przyjaciół. Potrzebuję wsparcia. Jak żyć, jak każdego dnia usmiechać się do ludzi, podnieść sie z błota, od czego zacząć? Jak wyciszyć targające mną emocje, kiedy minie ból? Co zrobić z myślami.

Offline

 

#29 2011-05-08 21:56:22

karen
Przyjaciółka Forum
Wiek: 55
Zarejestrowany: 2011-04-25
Posty: 607

Re: Jak przestać myśleć, jak nie tęsknić, jak zapomnieć?

mariza napisał:

Dziewczyny pomóżcie!

Mariza, nie zamykaj się w sobie, pisz, wejdź na wątek "grupa wsparcia kobiet kochających za bardzo"

Ja sama jeszcze walczę z hustawkami nastrojów, ale powiem Ci, że na początku, gdy tak bardzo bolało, starałam się za wszelką cenę nie myśleć, po prostu, wcale o tym nie myśleć. Wiem jakie to trudne. Ale myslenie tak bolalo, że nie moglam znieść tego bólu. A mysli ciągle atakowały.
Aby się od nich na chwilę uwolnić, aby od nich odpocząć skupiaj się na wszystkim co robisz tak bardzo, żeby te natrętne myśli nie miały do Ciebie dostępu. Jeśli np. zmywasz naczynia, mów do siebie bez przerwy o tym co robisz  - odkręcam kran z ciepłą wodą, biorę do ręki gąbkę, nasączam ją płynem do mycia naczyń, biorę kubek, myję go, płuczę pod bieżącą wodą, odstawiam na suszarkę, biorę talerz…. i tak aż pozmywasz wszystkie naczynia, potem – biorę ściereczkę, przecieram blaty, płuczę ściereczkę …. nastawiam wodę na herbatę, biorę szklankę, otwieram szafkę, wyjmuję z pudełka herbatę ekspresową, wkładam do szklanki… I tak ze wszystkim. Koncentruj się na tym co aktualnie robisz. Gdy zauważasz, że myśli znów wracają do „tematu” natychmiast zacznij coś robić i znów mówić do siebie. Na pewno masz jakieś szafki w których trzeba poukładać rzeczy – to jest to czym powinnaś się teraz zająć, nie ma ważniejszych dla Ciebie spraw, TRZEBA POSPRZATAĆ W SZAFKACH I SZAFACH  -poukładać, posegregować. To są moje sprawdzone sposoby na pierwsze dni, na pierwsze tygodnie, bo u mnie ten okropny ból trwał tygodnie. Potem powolutku zaczęło mniej boleć.
Czas.... nie ma innego sposobu. Musisz przetrwać.


Szczęście to nie stacja kolejowa, na której wysiadasz, lecz sposób w jaki podróżujesz.
Zapraszam na bloga:
http://uciekamydoprzodu.blog.pl

Offline

 

#30 2011-05-08 22:39:56

ula48
Niewinne początki
Zarejestrowany: 2011-05-07
Posty: 3

Re: Jak przestać myśleć, jak nie tęsknić, jak zapomnieć?

Borykam sie z podobnym problemem jak Wasze. Moj problem zaczal sie cztery lata temu. Moje malzenstwo bylo bardzo udane,partnerskie tworzylismy zgrany duet.w 2005 roku dopadly nas problemy finansowe w wyniku ktorych maz postaniwil wyjechac do Anglii.Bolesnie przezylismy ta decyzje bo nie potrafilismy bez siebie zyc. Codzienne telefony skype i nadzieja ze bedzie lepiej pozwalaly mi przetrwac.Kiedy przyzwyczailismy sie do nowej sytuacji okazalo sie ze moj maz doskonale poradzil sobie z samotnoscia znalazl kochanke. Byl to cios w samo serce. Przezylam prawdziwy koszmar.Jego pani z Anglii dzwonila i pisala do mnie bardzo obrazliwe sms.przysylala listy i paczki z jego rzeczami itp.On oczywiscie twierdzil ze z nia zerwal.Wracal kilkakrotnie na stale do domu po czym uciekal pod moja nieobecnosc zostawiajac list ze to z milosci.Tak mialam przez dwa lata wszyscy mowili ze to nie ma sensu i mam wziac rozwod.Dalam sie namowic.Wyslalam rozwod i powiadomilam go o dacie rozprawy. No i zaczal sie szantaz. Bardzo sie balam jego powrotu do Polski.Przyjechal dwa tygodnie przed rozwodem i zamieszkal na dzialce rekreacyjnej bez pradu wody i ogrzewania. Byl listopad wymieklam na sprawie rozwodowej wnioskowalam ze postanowilam dac mu szanse na poprawe i zawiesilam rozwod.Nasze malzenstwo zaczelo sie odbudowywac chociaz duzo musialam dusic w sobie widzialam swiatelko nadzieji.Zamieszkalismy razem wykupilismy mieszkanie, on znalazl prace i kiedy stanal na nogi znalazl kobiete swego zycia tutaj na miejscu. Zadne moje prosby moje ponizanie sie nie przyniosly efektu.Mieszkamy razem ale osobno na 32 m2 .Mam syna ktory studiuje  on tez doradza mi rozwod bez wycofania sie nie potrafi patrzec na ojca.Jestem w kropce nie mam pomyslu co robic? On nie wyprowadzi sie z mieszkania mnie. nie stac by go splacic .Przegralam zycie przez naiwnosc ze on kiedykolwiek sie zmieni.Zazdroszcze wszystkim ktorzy mieli na tyle odwagi by wyjsc z takiego  zwiazku.Ja nie mam gdzie pojsc nie stac mnie na stancje.Wiem ze musze zyc bo mam 23 letniego syna.Nie mam pomyslu co dalej ale wiem ze pschicznie tego nie wytrzymuje.Moze jest jakies wyjcie jakis cudowny sposob by on sie wyprowadzil.Od czego mam zaczac? Co robic?


Zycie to mie bajka,zycie to wieczna walka.

Offline

 

#31 2011-05-08 23:02:07

karen
Przyjaciółka Forum
Wiek: 55
Zarejestrowany: 2011-04-25
Posty: 607

Re: Jak przestać myśleć, jak nie tęsknić, jak zapomnieć?

Ula, faktycznie znalazłaś się w trudnej sytuacji, myślę, że powinnaś zwrócić się do prawnika, żeby doradził Ci jak wybrnąć z sytuacji z mieszkaniem.


Szczęście to nie stacja kolejowa, na której wysiadasz, lecz sposób w jaki podróżujesz.
Zapraszam na bloga:
http://uciekamydoprzodu.blog.pl

Offline

 

#32 2011-05-09 22:36:00

ula48
Niewinne początki
Zarejestrowany: 2011-05-07
Posty: 3

Re: Jak przestać myśleć, jak nie tęsknić, jak zapomnieć?

Dzieki Karen.Dzisiaj zrobilam krok do przodu i umowilam sie na wizyte z prawnikiem.Chce sie dowiedziec czy jest jakakolwiek szansa na jego eksmisje.jesli nie to moj rozwod nie ma sensu.
Pozdrawiam.


Zycie to mie bajka,zycie to wieczna walka.

Offline

 

#33 2011-05-09 23:57:43

karen
Przyjaciółka Forum
Wiek: 55
Zarejestrowany: 2011-04-25
Posty: 607

Re: Jak przestać myśleć, jak nie tęsknić, jak zapomnieć?

Ula
dla Ciebie i dla innych dziewczyn zamieszczam link do listy pozytywnych piosenek, które mnie podnoszą na duchu, dają siłę, energię i nadzieję, powodują, że nawet wbrew wewnętrznemu smutkowi zaczynam się uśmiechać, podnoszę głowę i wierzę, że złe z każdą chwilą odchodzi, bo ja tak chcę, a przede mną jeszcze są piękne dni smile

http://www.youtube.com/watch?v=UDC9nvzp … mp;index=1

słucham tych piosenek na okrągło, doszło do tego, że budzę się mając te melodie w głowie... to o wiele lepsze niz budzić się z myślą, że zostałam skrzywdzona i zraniona

trzymaj się Ula, będzie jeszcze dobrze, zobaczysz


Szczęście to nie stacja kolejowa, na której wysiadasz, lecz sposób w jaki podróżujesz.
Zapraszam na bloga:
http://uciekamydoprzodu.blog.pl

Offline

 

#34 2011-05-12 09:19:46

karen
Przyjaciółka Forum
Wiek: 55
Zarejestrowany: 2011-04-25
Posty: 607

Re: Jak przestać myśleć, jak nie tęsknić, jak zapomnieć?

w przypływie przytłaczających myśli o przeszłości staram się sobie mówić:

Zostawiam za sobą cierpienia przeszłości. Wycofuję swoją energię z przeszłości i kieruję ją w stronę przyszłości. Otwieram się na nadchodzące szczęście i radość. Jestem pełna wewnętrznego spokoju, a wszystko układa się w najdoskonalszy dla mnie sposób smile


Szczęście to nie stacja kolejowa, na której wysiadasz, lecz sposób w jaki podróżujesz.
Zapraszam na bloga:
http://uciekamydoprzodu.blog.pl

Offline

 

#35 2011-05-13 19:35:40

moniquette
Zaglądam tu coraz częściej
Wiek: 43
Zarejestrowany: 2011-05-13
Posty: 19

Re: Jak przestać myśleć, jak nie tęsknić, jak zapomnieć?

Witaj Karen smile jestem , czytałam ....jesteś odważną, mądrą kobietą, działasz, szukasz ...a życie czasem z górki, czasem pod górkę.
Pozdrawiam Cie serdecznie i dzięki za podpowiedz tematów na tym forum, poczytam smile

Offline

 

#36 2011-05-13 21:53:07

karen
Przyjaciółka Forum
Wiek: 55
Zarejestrowany: 2011-04-25
Posty: 607

Re: Jak przestać myśleć, jak nie tęsknić, jak zapomnieć?

witaj Moniquette smile
dziękuję
rozgość się u mnie i u innych, zobacz ile tu fajnych i mądrych kobiet...
ja zawsze wolałam towarzystwo męzczyzn, teraz zmieniam zdanie, kobiety są niesamowite smile
pozdrawiam smile


Szczęście to nie stacja kolejowa, na której wysiadasz, lecz sposób w jaki podróżujesz.
Zapraszam na bloga:
http://uciekamydoprzodu.blog.pl

Offline

 

#37 2011-05-17 10:35:14

karen
Przyjaciółka Forum
Wiek: 55
Zarejestrowany: 2011-04-25
Posty: 607

Re: Jak przestać myśleć, jak nie tęsknić, jak zapomnieć?


OSTATNIE POŻEGNANIE

W przeddzień czwartej bolesnej rocznicy pierwszej randki na pierwszym schodku, chcę uroczyście pożegnać Moją Wielką Miłość, która została bestialsko zamordowana dnia 10.10.2010 roku.

Pokładałam w Niej olbrzymie nadzieje, dbałam o Nią i pielęgnowałam, cieszyłam się z każdego jej dnia oraz oczekiwałam Jej wzrostu i rozwoju w następnych dniach i latach. Niestety nie będę mogła ogrzewać się Jej ciepłem, gdyż została podstępnie ugodzona ciosem w plecy, zmasakrowana i podeptana.

Wciąż drogie Jej prochy, jutro dokładnie w południe, czyli w godzinę wspomnianej pierwszej randki na pierwszym schodku, zostaną rozsypane na cztery świata strony. Niech Wiatr Niepamięci uniesie je jak najdalej, a Wiatr Pamięci nich nie przynosi mi ich drobin nigdy więcej.

Jednocześnie pragnę pożegnać całą rodzinę Cierpień Przeszłości. Żegnaj Smutku, Rozpaczy, Żalu, Zawodzie, Goryczy, Gniewie, Złości wraz ze wszystkimi Waszymi kuzynami i pociotkami.

Kondolencje przyjmuję do jutra do godziny 12.00.

Po tej godzinie będę przyjmować tylko życzenia na Nową Drogę Życia, do której serdecznie zapraszam Radość, Szczęście, Miłość, Prawdę, Piękno, Wolność, Pogodę Ducha, Spokój, Poczucie Humoru, Uśmiech, Słońce oraz Wszystkich Ludzi Dobrej Woli.

Karen
- dziś jeszcze nieutulona w żalu, od jutra Nowa Karen


Szczęście to nie stacja kolejowa, na której wysiadasz, lecz sposób w jaki podróżujesz.
Zapraszam na bloga:
http://uciekamydoprzodu.blog.pl

Offline

 

 

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson

Mapa strony - Archiwum | Kontakt
© www.netkobiety.pl 2007-2013