Jak mu pokazać, że mnie traci - Netkobiety.pl

Witaj na Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone przez kobiety dla aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Porozmawiasz na takie tematy jak : miłość, związki, psychologia, edukacja, finanse, religia, zdrowie i uroda...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!

 

#1 2011-04-05 16:14:23

mysiak87
Dobry Duszek Forum
Wiek: 25
Zarejestrowany: 2010-05-31
Posty: 117

Jak mu pokazać, że mnie traci

Witam serdecznie
Postanowiłam pokazać mojemu narzeczonemu, że między nami nie układa się tak dobrze jak mu się wydaje. Mam dość patrzenia jak człowiek, który nadal jest całym moim życiem nic nie robi, że nie mogę na nim polegać i mam dość ingerowania by było dobrze. Zawsze ja muszę się starać by dzień był jakoś spędzony, bo dla niego najlepiej by było z piwem w dłoni i przed TV - a przecież tak nie można! Teraz ja muszę decydować co i kiedy robimy, czy musimy posprzątać, zrobić zakupy czy może pójść na głupi spacer, bo jemu (jak sam przyznaję) nie chce się myśleć. A przecież jeszcze nie tak dawno(3 miesiące temu) było inaczej, pomagał w domu, wychodziliśmy do znajomych, ba nawet naprawiał swój motocykl byśmy mogli na wiosnę wybrać się na przejażdżkę. Nie wiem co się dzieję. W pracy problemów nie ma, rodzince też wszystko OK, myślałam, że to depresja, ale okazało się chory również nie jest.

Zastanawiałam się czy przypadkiem nie wpaść na szatański pomysł i zacząć się powoli od niego odsuwać, by zauważył że coś jest nie tak (rozmowy spełzły na niczym, jak wspominałam następnego dnia ideał, kolejnego wracał do starej formy). Jak to się mówi - zobaczysz po stracie co miałeś, może to go obudzi do życia! Pytanie tylko jak to zrobić? Kocham go i chce dla niego oraz dla nas najlepiej, więc coś muszę zrobić! Pomożecie?

Offline

 

#2 2011-04-05 17:24:57

Jullia92
Słodka Czarodziejka
Zarejestrowany: 2011-04-05
Posty: 198

Re: Jak mu pokazać, że mnie traci

Zastanawiam sie co Ci podpowiedziec zeby bylo dobrze..

Mysle ze pomysl z oddaleniem sie od niego nie jest zly..tylko jak na to zareaguje..
Moze powinnas zaczac od malych rzeczy..
Moze zlikwidowac na jakis czas jakies przyzwyczajenie?
Cos co stalo sie oczywiste ze Ty robisz chodz nie ustaliliscie tego z gory.. Takie cos drobne..
Moze jakos na to zareaguje..

Powodzenia..


Kochac to nie znaczy zawsze to samo...smile

Offline

 

#3 2011-04-05 17:27:39

tygrysica
Zbanowany
Wiek: 21
Zarejestrowany: 2011-02-18
Posty: 179

Re: Jak mu pokazać, że mnie traci

pierwsze pytanie to ile jestescie razem mysle ze to jest wazne . Ja jestem z moim facwtem niecale piec lat i na spacerze bylam z nim moze 3 razy nie wymagaj od niego tylu rzeczy musisz zrozumiec ze faceci mysla calkiem inaczej niz my ja w zyciu bym nie chciala zeby moj facet pomagal mi sprzatac albo robic zakupy! to sa moje obowiazki oni przy tym za bardzo marudza ja caly dzien sprzatam a on bawi sie swoim samochodzikiem 2 razy w tyg jedziemy do mojej mamy no i na zakupy wieczory spedzamy zwyczajnie rozmowa ale nie zawsze czasem jestesmy tak zmeczeni ze kladziemy sie spac bo nie mamy ochoty na rozmowe twoj mezczyzna ma taki a nie inny charakter a nie pomyslalas ze moze jest tym zmeczony dlatego tak reaguje moze nie dajesz mu luzu.. faceci tez tego potrzebuja musisz z nim porozmawiac a nie od razu dawac mu do zrozumienia ze chcesz go zostawic bo ci cos nie odpowiada sprobuj postawic sie w jego sytuacji i nie zwalaj na niego calej winy to  nie ma sensu;)

Offline

 

#4 2011-04-05 19:18:22

mysiak87
Dobry Duszek Forum
Wiek: 25
Zarejestrowany: 2010-05-31
Posty: 117

Re: Jak mu pokazać, że mnie traci

Z moim narzeczonym jesteśmy razem 6 lat, ale łączna znajomość wynosi ponad 7 lat. Wiesz ja rozumiem, że może być zmęczony itp, ja mu nie każe aby nie wiadomo co robił, ale np po zakupy może ze mną pojechać, bo mieszkamy na osiedlu, gdzie w sklepikach są takie ceny, że ja dziękuje. A że nie dorobiłam się jeszcze prawka zawsze mój jechał ze mną. Poza tym spacer... Wydaje mi się, że to nie jest zły pomysł biorąc pod uwagę, że wracając z pracy (jest informatykiem w firmie)pierwsze co to bierze piwo do ręki i siada na kanapie. Czeka aż będzie obiad, zje i dalej na kanape z piwem - tak jest już 3 tydzień! No ileż można?! Próbowałam go wyciągnąć, aby oderwał się na chwilę od tego TV ale gdzie tam.
Rozmawiałam, pytałam co się dzieję. Mówiłam, że się martwię takim jego zachowaniem, że może ma jakieś problemy czy coś, ale wciąż ta sama odzywka "Wszystko dobrze" całuje w rękę i dalej pije piwo...
Ja już nie wiem co robić mam, nie narzekam że muszę sprzątać itp, ale jak zamieszkaliśmy razem zostało ustalone, że obowiązkami domowymi się dzielimy. Ja rozumiem, że coś mu może się nie chcieć, ale nie przez taki długi okres czasu...

Offline

 

#5 2011-04-05 19:29:51

fafcia e
Dobry Duszek Forum
Zarejestrowany: 2011-03-15
Posty: 135

Re: Jak mu pokazać, że mnie traci

No ja Cię proszę!!!! Chyba trochę przesadzasz. Piszesz, że to JUŻ 3 tydzień, przecież to DOPIERO!!! Może facet ma takie dni skoro mówisz, że kiedyś było inaczej. Może to po prostu przesilenie wiosenne. W tym okresie dużo ludzi tak ma  ( takiego sobie lenia) smile   Poleniuchuj z nim smile

Chyba, że chciałaś napisać rok zamiast tydzień. Wtedy zaczęłabym się zastanawiać smile
Głowa do góry

Ostatnio edytowany przez fafcia e (2011-04-05 19:33:33)

Offline

 

#6 2011-04-05 19:33:09

Frezja28
Dobry Duszek Forum
Wiek: 30
Zarejestrowany: 2011-03-04
Posty: 113

Re: Jak mu pokazać, że mnie traci

mysiak87 napisał:

Z moim narzeczonym jesteśmy razem 6 lat, ale łączna znajomość wynosi ponad 7 lat. Wiesz ja rozumiem, że może być zmęczony itp, ja mu nie każe aby nie wiadomo co robił, ale np po zakupy może ze mną pojechać, bo mieszkamy na osiedlu, gdzie w sklepikach są takie ceny, że ja dziękuje. A że nie dorobiłam się jeszcze prawka zawsze mój jechał ze mną. Poza tym spacer... Wydaje mi się, że to nie jest zły pomysł biorąc pod uwagę, że wracając z pracy (jest informatykiem w firmie)pierwsze co to bierze piwo do ręki i siada na kanapie. Czeka aż będzie obiad, zje i dalej na kanape z piwem - tak jest już 3 tydzień! No ileż można?! Próbowałam go wyciągnąć, aby oderwał się na chwilę od tego TV ale gdzie tam.
Rozmawiałam, pytałam co się dzieję. Mówiłam, że się martwię takim jego zachowaniem, że może ma jakieś problemy czy coś, ale wciąż ta sama odzywka "Wszystko dobrze" całuje w rękę i dalej pije piwo...
Ja już nie wiem co robić mam, nie narzekam że muszę sprzątać itp, ale jak zamieszkaliśmy razem zostało ustalone, że obowiązkami domowymi się dzielimy. Ja rozumiem, że coś mu może się nie chcieć, ale nie przez taki długi okres czasu...

a może po prostu miłość się powoli wypala i dopada Was tak zwana rutyna dnia codziennego? może potrzebujecie zmiany środowiska na jakiś czas, jakiejś dodatkowj adrenalnki? taka sielanka nikomu nie daje nic dobrego... co o tym sądzisz? pozdrawiam ciepło


Kochać, jak to łatwo powiedzieć....

Offline

 

#7 2011-04-05 21:25:05

mysiak87
Dobry Duszek Forum
Wiek: 25
Zarejestrowany: 2010-05-31
Posty: 117

Re: Jak mu pokazać, że mnie traci

Frezja28 napisał:

może potrzebujecie zmiany środowiska na jakiś czas, jakiejś dodatkowej adrenalinki? taka sielanka nikomu nie daje nic dobrego... co o tym sądzisz?

Żeby do tego doszło musiałabym wyciągnąć go z domu, a to jest ciężkie do zrealizowania (wyjątek sklep, bo przecież musi mieć piwo tongue i coś jeść)

fafciu e a Ty byś się nie przejęła tym, że Twój facet jeszcze do niedawna dusza towarzystwa, człowiek aktywny zaniechał wszystko? Kumple się o niego pytają, dzwonią, piszą - on nie reaguje, motocykl stoi nieruszony, już nie biega jak kiedyś rano... Ja rozumiem, może być zmęczony po pracy, może zmęczony jest aktywnym życiem jakie do tej pory prowadził, jednakże czy nie powinien mi powiedzieć? Poleniuchować z nim chętnie, parę razy siadałam z nim na kanapie, ale co chwila coś było nie tak i słyszałam zaczepki typu "czy nie powinnam być gdzie indziej?"

Braki sił sad

Offline

 

#8 2011-04-05 21:47:27

End_aluzja
Przyjaciółka Forum
Zarejestrowany: 2010-12-04
Posty: 6156

Re: Jak mu pokazać, że mnie traci

TygrysicA- to rozmowa na inny wątek- ale Twoje podejście do roli faceta i zadań kobiety lekko mnie przeraża. Poczytaj posty zdradzonych- często zauwazysz ze jeśli kobiety przyzwyczajaja facetów do sytuacji, ze ich potrzeby są najważniejsze, to jak się zaczynaja nudzić to szukają pieprzyku emocji i bezpośredniego pieprzenia poza związkiem. A kobiety zostają z uczuciem- a ja się starałam dbalam może faktycznie byłam zmęczona ale robiłam to dla nas...


Mysiak- jeśli to radykalną zmiana to się martw a nie stopniowo odsuwaj. Nawet tego nie zauważy i to trochę dziecinna metoda. Odsuniesz się to odsunieta pozostaniesz- łatwo się oddalac, trudniej być blisko. Jeśli to radykalną zmiana i trwa trzeci tydzień- skąd wiesz, ze to nie depresja?? Albo facet ma wielki problem z którym nie umie sobie poradzić.
Ja bym pewnie powiedziała:
kochanie nie wiem co się dzieje ale martwie się o Ciebie. Jeśli masz jakikolwiek problem- mozesz na mnie liczyć.
Ale jeśli taka sytuacja nie ma powodu i nie zechcesz czegoś z tym zrobić- to nie oczekuj ze się zgodzę na takie relacje. Potrzebuje Twojej czulosci uwagi i aktywności. Na mnie tez możesz liczyć. KochAm Cię i nie chce abyśmy niszczyli to co jest miedzy nami...


serca na zakręcie...rozpoznamy się;)

Offline

 

#9 2011-04-05 21:48:35

fafcia e
Dobry Duszek Forum
Zarejestrowany: 2011-03-15
Posty: 135

Re: Jak mu pokazać, że mnie traci

Gdzie indziej, czyli gdzie miałabyś być????
a może w pracy ma jakieś problemy? Albo zacznij sama gdzieś wychodzić może zacznie być zazdrosny i się przebudzi. Wiem, że banalne ale może warto spróbować w tym kierunku smile
Ja osobiście dałabym mu jeszcze trochę czasu smile

A ile  on ma lat, jeśli mogę spytać?

Ostatnio edytowany przez fafcia e (2011-04-05 21:51:36)

Offline

 

#10 2011-04-05 21:49:42

niekochana72
Przyjaciółka Forum
Wiek: 40
Zarejestrowany: 2010-10-10
Posty: 6861

Re: Jak mu pokazać, że mnie traci

Moim zdaniem - tylko szczera rozmowa.
Nie baw się w gierki - to nigdy nie jest rozwiązanie.
Postaw sprawę jasno i powiedz, czego oczekujesz. Nie będzie niejasności, niedomówień i ściemniania.
Powodzenia.


Nadejdzie czas, gdy uznasz, że wszystko skończone. I to będzie początek.

Offline

 

#11 2011-04-05 22:15:34

mysiak87
Dobry Duszek Forum
Wiek: 25
Zarejestrowany: 2010-05-31
Posty: 117

Re: Jak mu pokazać, że mnie traci

Mój facet ma 28 lat, problemów w pracy nie ma, bo nie narzeka na nią, tzn ostatnio się chwalił, że dostał podwyżkę mimo, że jego zadania stoją na tym samym miejscu. Depresja, jak o nią spytałam mojego faceta, to powiedział, że może mi udowodnić, że to nie to - poszedł ze mną do lekarza, który jednoznacznie stwierdził, że jemu nic nie dolega! Do szczerej rozmowy rzadko kiedy dochodzi, bo on zwyczajnie woli TV, a jak chce coś wtrącić to słyszę "znowu zaczynasz".
Naturalnie martwię się o niego, nie ukrywam, ale naprawdę nie wiem co zrobić. Czasami potrzeba jakiegoś mocnego bodźca by człowiek wrócił że tak się wyrażę "do świata żywych", może i on potrzebuje takiego, tylko co może nim być. Myślałam, że moje odejście byłoby dobre...

Offline

 

#12 2011-04-05 22:33:23

fafcia e
Dobry Duszek Forum
Zarejestrowany: 2011-03-15
Posty: 135

Re: Jak mu pokazać, że mnie traci

Odejście????? to brzmi jakbyś go nie kochała. A depresja to nie przeziębienie, tak nagle się nie pojawia.
Pytałam o wiek, bo mój mąż mi opowiadał, że jakieś pół roku przed poznaniem mnie też tak dosłownie nagle znudzili mu się koledzy, zabawy itp. Po prostu dostrzegł inne wartości w życiu, w jego przypadku była to stabilizacja. A w przypadku Twojego faceta może to być potrzeba jakiegoś rodzaju wyciszenia. Mówi się, że w jakimś tam wieku faceci przechodzą jakieś fazy. Rozumiem, że się martwisz oby nie potrzebnie, może tym bodźcem faktycznie byłoby wywołanie zazdrości, Może wyjedź do rodziny na trochę. Albo....możecie jechać razem na wakacje, czasem to ożywia związek i  podsyca. I jemu też mogłoby pomóc takie odstresowanie.

A propos tego ,,znowu zaczynasz,, oni chyba wszyscy tak mają, a jeśli dojdzie do tej rozmowy (monologu) to i tak jednym uchem słuchają a drugim wypuszczają

Ostatnio edytowany przez fafcia e (2011-04-05 22:42:01)

Offline

 

#13 2011-04-05 23:36:33

bellew
Zbanowany
Zarejestrowany: 2011-02-11
Posty: 1123

Re: Jak mu pokazać, że mnie traci

Daj mu czas smile

Ostatnio edytowany przez bellew (2011-04-05 23:38:25)

Offline

 

#14 2011-04-06 10:59:23

tygrysica
Zbanowany
Wiek: 21
Zarejestrowany: 2011-02-18
Posty: 179

Re: Jak mu pokazać, że mnie traci

kazdy ma swoje zdanie i swoje racje dziwne jest to ze tak cie to przeraza ja nie bede robila z mojego mezczyzny ciote! tak jak napisalam to sa moje zadania domowe ja mu nie pomagam czyscic samochodu ani nic co nie nalezy do jego obowiazkow mieszkamy razem i kazdy zajmuje sie swoimi sprawami . Dziwi mnie fakt ze dajesz mi do zrozumienia ze jezeli pozwole mu na wszysto odsunie sie na bok z inna BZDURA! FACET ZROBI SKOK W BOK JEZELI BEDZIESZ WYMAGAC OD NIEGO ZA DUZO NIE WYTRZYMA PRESJI SPACERKI POMOC W SPRZATANIU GOTOWANIU ROZMOWY OWSZEM ALE TRZEBA ZNAC UMIAR FACECI NIE SA WYTRZYMALI NA DLUGA METE DO TAKICH ZADAN wiec nic nie musze czytac bo sama wiem najlepiej jak utrzymac zwiazek moze mam dobrego partnera albo nie wchodze mu na glowe nie drecze go zeby po sobie posprzatal czy pomogl w zakupach on sam za jakis czas i tak sie pyta czy mi nie pomoc lub czy isc ze mna na zakupy a moze gdzies pojechac ja nie musze go zmuszac gdyby moje metody nie dzialaly nie ukladaloby nam sie tak dobrze mieszkamyu ze soba juz 2 lata i nie mam takich sytuacji widocznie duzo zalezy od partnera ale nie tylko

Offline

 

#15 2011-04-06 22:20:14

End_aluzja
Przyjaciółka Forum
Zarejestrowany: 2010-12-04
Posty: 6156

Re: Jak mu pokazać, że mnie traci

Różni nas sporo lat i obserwacji. Ale mamy prawo myśleć inaczej i mieć różne doświadczenia. Ja życzę ci naprawdę szczesxia:) sobie tez:) nikt nie ma recepty na dobre życie i najlepsze relacje. Ale mamy prawo próbować po swojemu, prawda? Pozdrawiam


serca na zakręcie...rozpoznamy się;)

Offline

 

#16 2011-04-07 04:38:54

soul&brain
Niewinne początki
Wiek: 25
Zarejestrowany: 2011-04-07
Posty: 2

Re: Jak mu pokazać, że mnie traci

dzizes...otoz ktos zaprawde powiada ^^
widac ze myslisz, masz oczy otwarte i ze jestes samokrytyczna (do tygrysica)

nie zbyt fajne jest zmienianie kogos do wlasnych potrzeb.
bo on nie robi tego, tamtego i owamtego...facet ma byc taki jaki kobieta chce zeby byl, czy jak ?!
spokojnie i bez nerwow, cierpliwosci i szacunku i wszystko bedzie git.
a tak pozatym nie powinnas sie stawiac w centrum uwagi...kogokolwiek.
twoj facet nie jest po to by cie zabawiac i sie toba zajmowac jakbys byla malym dzieckiem.
spoko, rozumiem ze super jest robic rzeczy razem itd ale skoro uwielbiasz spacery to sobie sama wychodz.
skoro lubisz teatr, to idz sama do teatru .............etc
ale jezeli uwielbiasz byc poprostu przy nim, to usiadz kolo niego na kanapie, wez se piwko i chill out bebe !


how to be happy ?
all you need is in your soul...
listen to your heart and be happy of that what you have

Offline

 

#17 2011-04-07 06:07:04

busiu
100% Netkobieta
Wiek: 22
Zarejestrowany: 2010-09-06
Posty: 1999

Re: Jak mu pokazać, że mnie traci

tygrysica napisał:

kazdy ma swoje zdanie i swoje racje dziwne jest to ze tak cie to przeraza ja nie bede robila z mojego mezczyzny ciote!

Mnie również przeraża to, co piszesz. Facet który pomaga kobiecie w obowiązkach domowych to ciota? To raczej świadczy o dojrzałości i odpowiedzialności, o partnerskim układzie. Takie słowa to powrót do średniowiecza, kiedy kobieta była urządzeniem wielofunkcyjnym, bo mężczyzna przecież był stworzony do wyższych celów. A, i to znaczy, że jak pomogę mojemu facetowi wyczyścić samochód (a lubię woskować) to będę... babochłopem? Słabo.

A ja zastanawiam się, czy to już nie wchodzi w temat 'niedopasowanie'? Mysiak lubi aktywne formy spędzania wolnego czasu, a jej facet... no cóż, może jest domatorem? Na dłuższą metę rzeczywiście może to być frustrujące, więc trzeba ustalić jakieś kompromisy. Np. wspólna umowa, że przynajmniej 3 razy w tygodniu spacer albo wyjście gdzieś? Jasne, że możecie sobie posiedzieć przed telewizorem, no ale cały czas? To można zdechnąć.

I nie chodzi o rady typu 'idź se sama'! Jak ma se iść sama, sama se sprzątać, no to po co jej w ogóle facet w takim układzie? Chyba w związku chodzi o to, żeby wspólnie spędzać czas, a nie 'każdy sobie rzepkę skrobie'?

Z drugiej strony- to może być wypalenie się. Mówisz, że to się stało nagle i trwa jakiś czas- możliwe, że on się nudzi związkiem i Tobą, i dlatego ta apatia? A może jednak jakieś problemy, o których nie wiesz?


W taki dzień jak ten Marco Polo wyruszył do Chin.
Jakie są Twoje plany na dzisiaj?

Online

 

#18 2011-04-07 06:10:25

Zazdrosc
Przyjaciółka Forum
Zarejestrowany: 2010-03-04
Posty: 2143

Re: Jak mu pokazać, że mnie traci

Jesli zmiany nie sa dlugotrwale... to moze on taki jest i albo go zaakceptujesz albo nie.
Nie jestes pierwsza ani ostania kobieta, ktora mysli, ze sprytnym oddzialywaniem zmieni partnera. Jest to bzdura uskuteczniana bez powodzenia przez pokolenia kobiet... i jakos mimo totalnej porazki coraz to nowsze roczniki dziewczyn siegaja po ta metode.

Jest jeszcze druga sprytna metoda... ciaza! Zajdz w ciaze to on dojrzeje do zycia w zwiazku.... i bedzie taki jak chcesz.

Zgadzam sie z Niekochana. Zadnych gierek. Powinnas powiedziec mu, ze widzisz totalna zmiane w jego zachowaniu i tego jego drugiego wydania nie lubisz.. wiec niech sie jakos okresli czy teraz ma depresje, czy wczesniej odegral w ramach autoreklamy, kogos kim nie jest.
Powiedzialabym, ze tamten ON byl fascynujacy, elektryzujacy, ambitny, aktywny etc a obecny On jest leniwy, nudny, oschly... no i ze zycie z tym drugim Ci nie pasuje i jest meczace.

busiu napisał:

tygrysica napisał:

kazdy ma swoje zdanie i swoje racje dziwne jest to ze tak cie to przeraza ja nie bede robila z mojego mezczyzny ciote!

Mnie również przeraża to, co piszesz. Facet który pomaga kobiecie w obowiązkach domowych to ciota? To raczej świadczy o dojrzałości i odpowiedzialności, o partnerskim układzie. Takie słowa to powrót do średniowiecza, kiedy kobieta była urządzeniem wielofunkcyjnym, bo mężczyzna przecież był stworzony do wyższych celów. A, i to znaczy, że jak pomogę mojemu facetowi wyczyścić samochód (a lubię woskować) to będę... babochłopem? Słabo.

Dla mnie sredniowiecze to mowienie, ze kobiecie trzeba pomagac w obowiazkach domowych. Bo to takie zalozenie z gory do kogo te obowiazki naleza...
no i sorki ale ja naleze do tych kobiet, ktore wola pomagac w obowiazkach domowych mezczyznie...tzn wyrzucic mu smieci, obrac mu ziemniaki, pomalowac sobie paznokcie, wytrzec mu kurz, zrobic mu zakupy i o co tam jeszcze poprosi.

z dwojga zlego big_smile
bo normalny swiatly czlowiek to chyba wie, ze obowiazki-prace domowe sa, czy nam sie podoba czy nie.. a wykonujemy je zgodnie z harmonogramem sprawiedliwego podzialu.
... chyba, ze mamy gen Niewolnicy Izaury.. i ze tak powiem... sluzbe mamy we krwi

Ostatnio edytowany przez Zazdrosc (2011-04-07 06:24:56)


Sh-bam

Offline

 

#19 2011-04-07 15:52:30

Bullinka
Redaktor Działu Prawo i Psychologia
Wiek: 43
Zarejestrowany: 2010-04-10
Posty: 799

Re: Jak mu pokazać, że mnie traci

Oj zazdrosc-uwielbiam Twoje wpisy. Wprowadzaja tyle normalnosci, odrobinke humoru w smutny dzien i daja tez do myslenia.
Popieram w calej rozciaglosci smile


I'm so lonely, broken angel... Polamano mi skrzydla i odebrano z klawiatury polskie znaki diakrytyczne...

Offline

 

#20 2011-04-10 11:48:13

Fajka
Szamanka
Zarejestrowany: 2010-10-01
Posty: 284

Re: Jak mu pokazać, że mnie traci

Zazdrosc napisał:

gory do kogo te obowiazki naleza...
no i sorki ale ja naleze do tych kobiet, ktore wola pomagac w obowiazkach domowych mezczyznie...tzn wyrzucic mu smieci, obrac mu ziemniaki, pomalowac sobie paznokcie, wytrzec mu kurz, zrobic mu zakupy i o co tam jeszcze poprosi.

Zazdrości !! big_smile Latami żyłam w przekonaniu, że jezdem wyobcowana w tym poglądzie wink Przywracasz mi wiarę w człowieczeństwo ! wink

Offline

 

#21 2011-04-10 12:54:30

Kriss
100% Netkobieta
Wiek: 37
Zarejestrowany: 2010-11-28
Posty: 1357

Re: Jak mu pokazać, że mnie traci

Też uważam ze rozmowa jest niezbędna. Ale dobrze przygotowana od strony merytorycznej, bez ględzenia "bo ty zawsze, bo ty nigdy, jesteś taki... etc" Po prostu jak zaczniesz negatywnie oceniać jego osbę w rozmowie, to się wyłączy. Taki mechanizm obronny.
Ja bym zastosowała metodę na supernianię; pochwalić za malutkie coś fajnego co zrobił  - na pewno coś wymyślisz, że taką przyjemność Ci to sprawiło i od superlatyw zacząć rozmowę kierując na właściwy temat.
Zapowiedz mu kolacyjkę powiedzmy wcześniej, telewizor wyłącz i przekaż co Cię gryzie.

Do Tygrysicy - To ty domowy kotek jesteś hodowlany a nie żadna tygrysica Słonko! Ja podziwiam takie kobiety naprawdę. To ja tu czterolatka uczę sprzątania we własnym pokoju, wkładania brudnych ciuchów do kosza z bielizną, wycierania kurzy w swoim pokoju raz w tygodniu, podnoszenia klapy w kibelku jak sika, a mogłabym go posadzić, w rękę soczek, pajda z nutellą i bajki na okrągło. Ale ze mnie wyrodna matka!
Małżonek mój za to prasuje mi ciuchy - szczerze tej czynności nienawidzę, ja zaś mu się odwdzięczam myciem samochodu w letnie weekendy w górze od kostiumu i poszarpanych szortach. I kto ma fajniej?

Offline

 

#22 2011-04-10 13:00:49

renia4564
Niewinne początki
Zarejestrowany: 2011-04-10
Posty: 3

Re: Jak mu pokazać, że mnie traci

mam ten sam problem trace chyba ukochana osobe

Offline

 

#23 2011-04-10 20:54:08

zuz
Do zakochania jeden krok
Zarejestrowany: 2010-06-21
Posty: 43

Re: Jak mu pokazać, że mnie traci

Może ona taki jest? Chyba raczej nie skoro przez 7 lat zachowywał się zupełnie inaczej. Dziewczyny nie piszcie, że ona ma się z tym pogodzić bo nie z taką osobą chciała zakładać rodzinę. Szczerze miałam nadzieję, że może i ja się tu jakiejś porady doszukam. Ale niestety. Rozmowa? Tyle już ich w życiu przerobiłam, że czasami na prawdę mam wrażenie, iż to ja mam jakieś chore wizje związku.

Offline

 

#24 2011-04-10 21:02:22

gaja91
Na razie czysta sympatia
Wiek: 20
Zarejestrowany: 2011-02-12
Posty: 28

Re: Jak mu pokazać, że mnie traci

Daj mu czas. Każdy ma czasem gorsze dni. Zawsze możesz udawać, że niczego nie zauważyłaś. A jak nie chce z Tobą wyjść to idź sama, bo jeśli on nie ma ochoty wyjść to sądzę, że raczej nie namówisz go na zmianę zdania.

Offline

 

#25 2011-04-14 01:37:22

soul&brain
Niewinne początki
Wiek: 25
Zarejestrowany: 2011-04-07
Posty: 2

Re: Jak mu pokazać, że mnie traci

nie no troche nieporozumienie powstalo...nie chodzilo o "chodzenie samemu" bez konca, tylko o zajecie sie wlasna osoba.
nie wazne czy kobiecie czy mezczyznie sie nie chce czegos, czasem sie tak sklada ze druga osoba nie chce.
Wedlug mnie, celem pujscia np na spacer jest (kto by pomyslal) pujscie na spacer...wyjscie na dwor, a to, ze mozna to tez wspolnie zrobic jest bonusem.
wspieram filozofie: im mniej sie wymaga, tym wiecej sie otrzymuje. W koncu partner nie jest kolkiem drewnianym i ma oczy w glowie i mysli przeciez, wjec w koncu zauwazy, ze mozna by faktycznie wyjsc razem...a nawet dla samego zrobienia przyjemnosci partnerowi. (chyba ze ten ktos ma partnera gleboko gdzies).
fakt ktoremu jednak nie zaprzecze jest ten, ze trzeba czasu by dostrzedz pewne rzeczy.
juz nawet nie chodzi o kobieta czy facet, ale przeciez kazdy czlowiek inaczej zwraca uwage na dane rzeczy. rozne wartosci itd...
a jezeli jest zbyt duzo tarcia przy "zyciu razem" moze warto sprobowac "zyc obok siebie" i znajdywac co raz wiecej wspolnych zajec, zainteresowan, pogladow itp.
nie chce mowic ze tylko tak, a nie inaczej powinno sie robic, nie, bron boze...na wszystko jest zawsze wiele sposobow !
ale niezachwiana podstawa w zwiazku powinna byc zawsze chec i cierpliwosc
...wedlug mnie wink

peace


how to be happy ?
all you need is in your soul...
listen to your heart and be happy of that what you have

Offline

 

 

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson

Mapa strony - Archiwum | Kontakt
© www.netkobiety.pl 2007-2013