Jak nie popsuć świeżej znajomości z mężczyzną. - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Jak nie popsuć świeżej znajomości z mężczyzną.

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 34 ]

Temat: Jak nie popsuć świeżej znajomości z mężczyzną.

Postanowiłam napisać, bo potrzebuję chyba rady. Piszę chyba, bo starałam się znaleźć trochę informacji w internecie, ale to są suche rzeczy. Wolałabym się oprzeć na Waszych doświadczeniach.

Poznałam mężczyznę. Ja mam 25 lata on 31. Oboje podchodzimy do związku poważnie. On w sierpniu 2010 rozstał się ze swoją dziewczyną po prawie 9 latach bycia razem. Wielokrotnie mówił mi, że nie chciałby powielać błędów z przeszłości, że już nie ma siły udawać, że jest ok jak nie jest ok i chce o wszystkim rozmawiać. Tak być powinno, ale czasami trochę przede mną ucieka...dużo pracuje i ja to rozumiem - czasami przychodzi mi to trudniej bo mało się widujemy, ale jednak rozumiem.

Powiedziałam mu, że go kocham w odpowiedzi usłyszałam, że on potrzebuję trochę czasu bo poprzedni związek i teraz nie chce zbyt pochopnie nic mówić. No i ok. Trochę żałuję że te słowa padały najpierw z moich ust, ale ja naprawdę tak bardzo go kocham, że nie mogłam się już powstrzymać.

W czym jest problem? W związku z tym, że go bardzo kocham a on jest po przejściach to nie chciałabym go za bardzo osaczać. Zaproponowałam mu, żebyśmy razem zamieszkali on w pierwszej reakcji się ucieszył i zgodził a później zrezygnował nie podając logicznego powodu, który nie byłby do przeskoczenia gdybyśmy chcieli. Czy w takiej sytuacji powinnam zapytać o co chodzi? Jakie są Wasze rady dotyczące rozwijającego się związku takiego, w którym zależy nam, żeby było dobrze.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Jak nie popsuć świeżej znajomości z mężczyzną.

O matko..

Nawet rok nie minął od jego rozstania - dokładnie 7 miesięcy. Niestety, ale 9 lat zostawia za sobą ślad i wcale bym się nie zdziwiła jakby on jeszcze cos czuł do byłej, albo nie opadły by jeszcze jego emocje po rozstaniu. Ja tu w tym momencie nie widzę szans na związek, a fakt, że już wyznałaś mu miłość tylko pogarsza Twoją sytuacje. Facet już delikatnie się wycofuje - z tej mąki chleba nie będzie.

3

Odp: Jak nie popsuć świeżej znajomości z mężczyzną.

To bardzo budujące wink
Rozmawialiśmy na ten temat, ale wiem, że tak zawsze być może.

Rozstanie było z jego inicjatywy. Od ponad roku między nimi nic się dobrego nie działo. Uczucie umierało aż w końcu on to zakończył. Później ona próbowała do niego wrócić, ale on stanowczo uciął ten temat.

Po Twoim poście boję się jeszcze bardziej, że on może się wycofać. Zależy mi jak cholera. To mój pierwszy poważniejszy związek od około 3 lat. On jest ze mną szczery i dużo mówi, czasami jednak brakuje czasu/dogodnego momentu na rozmowę.

Tisha Twój wpis wywołał we mnie lekką panikę wink




Tisha napisał/a:

O matko..

Nawet rok nie minął od jego rozstania - dokładnie 7 miesięcy. Niestety, ale 9 lat zostawia za sobą ślad i wcale bym się nie zdziwiła jakby on jeszcze cos czuł do byłej, albo nie opadły by jeszcze jego emocje po rozstaniu. Ja tu w tym momencie nie widzę szans na związek, a fakt, że już wyznałaś mu miłość tylko pogarsza Twoją sytuacje. Facet już delikatnie się wycofuje - z tej mąki chleba nie będzie.

4

Odp: Jak nie popsuć świeżej znajomości z mężczyzną.

Wiesz ja po 3 letnim zwiazku nie czułam się gotowa na następny ok 1,5roku. Zwłaszcza, że on mówi Ci wprost, że Cię nie kocha. Podziwiam odwagę, ale na Twoim miejscu zachowałabym duzy dystans.

5

Odp: Jak nie popsuć świeżej znajomości z mężczyzną.

Duzy dystans? Czy w milosci mozna narzucic sobie duzy dystans? sad poglebily sie we mnie moje watpliwosci. Najchetniej po prostu porozmawialabym z nim za kilka dni. Chciaz czy rozmowa to dobry pomysl? A moze lepiej uzbroic sie w cierpliwosc i zobaczyc co bedzie dalej? Tylko co ja mam zrobic z moja potrzeba przytulania sie, czulych slow i ogolnie bliskosci sad

6

Odp: Jak nie popsuć świeżej znajomości z mężczyzną.

no bez przesady, dlaczego ''z tej maki ma nie byc chcleba''? Kazdy przechodzi wszystko inaczej. Na razie nie chce Ci wyznac uczuc, chce aby wszystko rozwijalo sie powoli, ja mu sie nie dziwie. Z tego co piszesz dla mnie wynika, ze w swoim poprzednim zwiazku wszystko umarlo smiercia naturalna, wypalilo sie. Obudzil sie, otrzasnal i poszedl dalej. Nie wydaje mi sie, ze sie Toba bawi, czy tez tam leczy. Z tego co piszesz, nie wynika tez ze nie jest gotowy na nowy zwiazek. Tylko chce wszystko toczylo sie swobodnym torem. Jestescie ze soba kilka miesiecy, ale to nie znaczy, ze ma sie czuc gotowy na wspolne zamieszkanie. Daj mu czas, chce rozmawiac, byc szczery, Ty tez z nim badz. Kluczem do udanych wzajemnych relacji jest rozmowa. Nie widze podstaw ku temu, aby mialo sie Wam nie udac. Bo byl w 9 letnim zwiazku? cO Z TEGO, NIE ON PIERWSZY NIE OSTATNI - ile jest udanych zwiazkow, w ktorych jedna ze stron miala wiloletniego partnera/malzonka, a zaczela ten ''nowy zwiazek'' tuz po tamtym rozstaniu? duzo, iec glowa do gory i nie bierz za bardzo do glowy, sluchaj swego serca. smile i usmiechnij sie smile, i nie staraj sie nad wyraz bo to tez nie pomaga. Badz soba, taka jaka bylas do tej pory i niech wszytko toczy sie swoim swobodnym torem. Bedzie dobrze smile Pozdrawiam

7 Ostatnio edytowany przez orbitka26 (2011-03-22 13:31:22)

Odp: Jak nie popsuć świeżej znajomości z mężczyzną.

dokładnie badź sobą. ja też uważam że zawsze jest szansa na związek, dla mnie nie skreśla kogoś to że osoba była jakieś czas temu w długim związku. jednak wszystko musi płynąć torem spokojnym, bez skoków do przodu bo wtedy taka osoba owszem może chcieć się wycofać ale tylko dlatego że coś dzieje się za szybko. takie moje zdanie. więc ja na Twoim miejscu zaprzestałabym rozmów o zamieszkaniu i kochaniu ..no chyba że on będzie chciał, ale i tak wtedy zachowaj spokój, tak jakbyś chciała ale niekoniecznie w tym roku.. rozumiesz? smile zawsze jest tak jak ktoś zabardzo się stara , starania drugiej osoby maleją, przynajmniej ja to tak widzę, a szczególnie na początkach.. także bądź sobą, bo on na pewno taką Cię lubi i pozwól poznawać się powoli, miło spędzajcie czas itp. nie zawsze na wszystko się gódź, czasem odmów, a czasem przyślij miłego smsa pierwsza wink ja osobiście znam osobę która jest po 8letnim związku i szuka sobie partnerki  i wiem że nie lubiłby pośpiechu. także do dzieła ale ze spokojem smile

a co do czasu w pracy, też dużo pracuje i trudno mu czasem znależć czas i siłę na spotkanie zapewne ale widzę że się stara i daje z siebie dużo smile

8

Odp: Jak nie popsuć świeżej znajomości z mężczyzną.

Dziękuję za pozytywne słowa. Chyba tego potrzebowałam. Z jednej strony wiem, że wszystko się powinno powoli rozwijać, ale z drugiej jego często nie ma i jak jest to dużo pracuje i wtedy chciałabym być bliżej. On jest w takim poczuciu, że jak jesteśmy razem w jednym pomieszczeniu to musi się mną zajmować..pewnie sporo w tym mojej winy wink Ale ile można pracować... i tak sobie ułożyłam, że gdybyśmy razem zamieszkali byłoby łatwiej. Za dwa miesiące kończy mi się umowa na najem mojego mieszkania, ale wolałabym drugi raz sama nie zaczynać tematu chodź o niczym innym nie marze.

Długo nie byłam w poważniejszym związku ba nawet w mniej poważnym i czasami widzę, że zachowuję się zaborczo chodź wiem, że to wszystko może popsuć. Ach te baby wink

9

Odp: Jak nie popsuć świeżej znajomości z mężczyzną.

Ja na Twoim  miejscu nie zaczynałabym tematu mimo że bardzo korci.
Możesz mówić z końcem umowy że szukasz sobie właśnie nowego lokum, że będziesz musiała poszukać czegoś fajnego , pojeździć popatrzeć. nawinąć temat ale nic nie mówić o wspólnym..to do niego należy ten krok.
2 miesiące to nie krótki kawałek czasu, choć może być za mało na większe zmiany dla niego ale może nóz widelec, nie wiadomo.
Życzę spokoju cierpliwości i pozytywnego nastawienia do sprawy smile

10

Odp: Jak nie popsuć świeżej znajomości z mężczyzną.

Już tak próbowałam smile
Teraz pomimo tego, że bardzo chciałabym z nim zamieszkać bardziej wolałabym usłyszeć dlaczego się rozmyślił. Myślisz, że o to też nie powinnam pytać?



orbitka26 napisał/a:

Ja na Twoim  miejscu nie zaczynałabym tematu mimo że bardzo korci.
Możesz mówić z końcem umowy że szukasz sobie właśnie nowego lokum, że będziesz musiała poszukać czegoś fajnego , pojeździć popatrzeć. nawinąć temat ale nic nie mówić o wspólnym..to do niego należy ten krok.
2 miesiące to nie krótki kawałek czasu, choć może być za mało na większe zmiany dla niego ale może nóz widelec, nie wiadomo.
Życzę spokoju cierpliwości i pozytywnego nastawienia do sprawy smile

11

Odp: Jak nie popsuć świeżej znajomości z mężczyzną.

nie naciskaj, przyjdzie czas to sam Ci powie smile ale to napewno nie znaczy, ze w przyszlosci nie bedzie chcial uwic z Toba ''wspolnego gniazdka'' smile teraz wyglada na to, ze nie jest gotowy. Jak nadejdzie odpowiedni czas, sam zacznie temat wspolnego mieszkania smile

12

Odp: Jak nie popsuć świeżej znajomości z mężczyzną.

Jeszcze zapytam Was o jedną rzecz. Ostatnio miała miejsce sytuacja, która dziwnie jak dla mnie się rozegrała i sama nie wiem czy drążyć temat...choć powoli już zaczęłam to robić.

Mój chłopak zaproponował mi, żeby pojechała z nim na weekend do jego rodziców. Ja się zgodziłam. To było bardzo miłe no i generalnie perspektywa wspólnie spędzonego weekendu - bardzo się ucieszyłam.

Po 3 dniach wszystko bez większego stało się nieaktualne i nawet nie usłyszałam tego wprost tylko się domyśliłam i zadając pytania ogólnikowe tylko utwierdziłam. Wykręcił się po cichu z tego ;/ To był cios trochę dla mnie. Umawiamy się i później bez słowa wyjaśnienia mówi o swoim wyjeździe ale tylko o swoim nie naszym czyli ja staję się nieproszonym gościem ;/

Czy jest sens drążyć? Dopytywać czy czekać aż coś sam powie? Jest mi przykro. W ogóle jakiś wycofany jest ostatnio może faktycznie trochę chce odpocząć? Gdyby powiedział, że wszystko dzieje się za szybko, że woli wyjechać sam bo chcę trochę czasu dla siebie to przynajmniej wiedziałabym o co chodzi i pogodziłabym się z tym a tak domyślam się, że może nie chce się angażować, że jednak się rozmyślił.

Ja sama mam poważny problem. Chodzę do psychoterapeuty. Mam tendencję do bardzo mocnego krytykowania siebie i unikania mówienia o rzeczach nieprzyjemnych. Staram się nad sobą pracować, ale on widzi i wie, że mam jakiś problem z mówieniem, ale chyba nie jest na tyle głupi, żeby starać się coś we mnie zabić tymi samymi sposobami? Czyli nie mówieniem o rzeczach nieprzyjemnych. Chodź nazwanie tego nie mówieniem o rzeczach nieprzyjemnych jest mocno naciągane. Ja po prostu jak coś zaczyna dziać się złego za wszystko winię siebie i staram sie sama się zgnoić i unikam konfrontacji ze światem wink

13

Odp: Jak nie popsuć świeżej znajomości z mężczyzną.

Myślę że o nic nie powinnaś pytać, teraz troszkę zmieniła się moja ocena, widzę to w gorszych barwach.
Wykręcił się z wyjazdu..hm.. albo zdecydował już że nie chce z Tobą nic dalej, albo naprawdę ma wahnięcia i może nie jest jeszcze gotowy na związek z Tobą.
Także moja propozycja jest taka aby dać mu czas, oderwać się troszkę od niego w taki sposób aby to on pierwszy pisał aby on się teraz postarał , jesli się nie postara będzie to dla Ciebie odpowiedź.. skoro nie mówi wprost..to jedynie tak się przekonasz.
Daj mu pole do pokazania czego chce, chyba jedynie pozostaje Ci czekać..

14

Odp: Jak nie popsuć świeżej znajomości z mężczyzną.

Rozmawialam z nim. Uparl sie ze nie pamieta takiej rozmowy... hmm byl mily chcial wyjasnic sytuacje, ale ja chyba nie wierze. Kilka razy powtarzal zebym nie odmawiala teraz i zebym pojechala, mowil ze foch jest najlatwiejszy i ze to nie jest propozycja wymuszona.

Kompletnie nie wiem co mam robic jechac nie jechac? To troche zenujace teraz bedzie. A moze pojechac i na spokojnie przelknac to ze byc moze faktycznie zapomnial bo juz wczesniej luzno rozmawialismy o tym ze mozemy razem pojechac ale nigdy nie pojechalismy bo to byly takie niekonkretne rozmowy. Aaaaaaa chyba mam dosc na dzis.

15

Odp: Jak nie popsuć świeżej znajomości z mężczyzną.

Hm ja bym raczej pojechała.
Ale jak jeszcze raz by się to powtórzyło to sianko z wyjazdem. (danie sobie spokój)
Aaaa to idź wyluzuj wink

16 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2011-03-23 01:24:18)

Odp: Jak nie popsuć świeżej znajomości z mężczyzną.

O mamusiu... smile  Moj facet mimo ze nie mial za soba zadnego zwiazku, to nie bylby gotow na pewno zamieszkac ze mna po 2 miesiacach, tak samo nie bylby gotowy np na wspolne swieta, my 2 lata razem i nawet wspolnych swiat jeszcze z pewncyh wzgledow nie spedzilismy i moze jeszcze nawet nie wiem 3 lata bedziemy oddzielne swieta spedzac z pewnych wzgledow i jest ok a Ty znasz faceta 2 meisiace i juz chccesz by z Toba mieszkal ?
I co, mam zachlastac sie, ze nie spedzamy razem swiat dziewczyny ? Nie smile Nie przejmuje sie tym, bo wiem, ze sie kochamy i kiedys sie to zmieni, dobre myslenie, prawda ?:)
Ty tez nie naciskaj, tym bardziej, ze byl jeszcze niedawno 9 lat z dziewczyna, to nie jest wazne, ze dawno miedzy nimi wypalilo sie, on na pewno pottrzebuje czasu, kawal czasu z nia byl. Poza tym mieszkanie razem po 2 meisiacach to zazwyczaj kiepski pomysl.

17

Odp: Jak nie popsuć świeżej znajomości z mężczyzną.

Znamy się 6 miesięcy, ale to nie ma znaczenia. Nie chodzi o to, że nie zamieszkamy razem tylko o to jak to wszystko zostało załatwione. Mój wielki błąd, że to ja zaproponowałam.

Co do wspólnych świąt/wyjazdów do domu. To był jego pomysł smile Powiedział, że chciałby, żeby jego rodzice mnie poznali, bo tyle im opowiadał i są bardzo ciekawi. Zgodziłam się pojechać widząc perspektywę spędzenia ze sobą kilku dni. Niestety po kilku dniach temat dziwnie umarł i on mówił o swoim wyjeździe tak jakby jechał sam. Ja czułam dziwne zmieszanie więc zapytałam go o co chodzi - ponoć zapomniał i teraz znów porponuje wyjazd. Ponieważ ja odbieram to jako naciąganą propozycje powiedziałam, żeby się zastanowił czy chce, żebym pojechała z nim.

Chyba za mocno się starałam. Za bardzo mi zależało na tym, żeby było dobrze i fajnie sad Coś popsułam bo wyczuwam to w nim. Dam mu trochę czasu a ja swoję uczucia zamknę na trochę w klatce smile

Nie odzywa się do mnie od wczoraj i ja grzecznie też milcze....chociaż to wydaje mi się dziwne będę w tym trwać smile

Miłego dnia Wam życzę.

18

Odp: Jak nie popsuć świeżej znajomości z mężczyzną.

podzielam zdanie Tishy . ja sama wpakowalam sie w taki zwiazek w ktory moj facet byl po 5 letnim zwiazku z dziewczyna . przezyl z nia wszystko 'pierwszy raz ' pierwszy wspolny wyjazd seks znajomi ... pierwsza milosc. mieszkali razem od 2 lat . i rowniez on to zakonczyl bo jak uznal ' wypalil sie i czul od 1.5 roku ze to nie ta i to byla kwestia czasu az on to zakonczy tylko szukal odpowiedniego momentu ' rozstali sie w czerwcu 2010 . a ja poznalam go na poczatku sierpnia . i tez ja 1 sie zaangazowalam i pomimo ze ONA chciala wrocic on zapieral sie ze nic nie czuje i nie wroci do niej . tyllko niestety ja sie angazowalam w ten zwiazek a on stal w miejscu . niby chcial ale nie speszyl sie z dekleracjami . az w koncu wyznal mi ze jestem cudowna ale on nie uporzadkowal swojego zwiazku po bylej i nie potrafi na nowo kogos pokochac. bolalo jak cho.lera . i na tym forum rowniez mi radzili zebym sie wycofala z tego zwiazku bo nie da sie wejsc z 1 do 2 zwiazku w tak krotkim czasie szczegolnie jesli poprzedni zwiazek trwal kilka lat. a w przypadku Twojego faceta az 9 lat. postapilas blad ze wyznalas mu uczucie - moze poczuc sie osaczony i zobowiazany ze tez musi Ci to wyznac ... spoboj sie troche powstrzymac teraz nie okazuj mu tak swojego zainteresowania sporoboj trzymac go na dystans i byc tajemnicza. ale gwarancji nie dam Ci ze sie uda  bedzie ciezko i musisz sie na to przygotowac.

mnie bolalo jak jego rodzina o jego ex wspominala. albo jak w jakiejs sytuacji on nazwal mnie po jej imieniu ... jak zobaczylam gdzies na kompie ich wspolne zdjecia . itp. take male rzeczy sprawialy mi straszny bol. musisz byc na to przygotowana .

19

Odp: Jak nie popsuć świeżej znajomości z mężczyzną.

kasia_xyz widzę tu pewną analogie do mnie, więc pozwolę sobie ci odpowiedzieć,  sam rozstałem się z kobietą po prawie  10 latach, z tym, że mamy dziecko. Rok temu to ja chciałem zostawić ją, wyszło, że to ona zostawiła mnie ale w sumie to ja się wyprowadziłem. Początkowo myślałem , że oszaleje ale chyba otrzeźwiałem , bo na dziś do nie czuje do niej zupełnie nic,  ani miłości ani nienawiści. Pomimo tego nicnieczucia, jakoś nie umiem wyobraźić sobie,  siebie w stałym związku a to,  że mógłbym kogoś pokochać  to juz wogóle abstrakacja. Pewnie twój facet ma podobnie i tyle. Albo, się tak naprawdę nie odkochał. To juz gorzej bo wtedy "służysz jako pocieszacz"  W sumie to najlepsza radę juz dostałaś od kasandry  ... spoboj sie troche powstrzymac teraz nie okazuj mu tak swojego zainteresowania sporoboj trzymac go na dystans i byc tajemnicza...i nigdy nie mów pierwsza facetowi, że go kochasz ... Pozdrawiam

20

Odp: Jak nie popsuć świeżej znajomości z mężczyzną.

Czy na kiwniecie palcem moge przestac sie angazowac? Jest mi coraz ciezej a on mi nie pomaga bo przestal sie po prostu do mnie odzywac sad nawet w pewnym momencie mialam mysl w glowie ze cos sie moglo stac i napisalam do niego smsa z pytaniem czy ok, dostalam odp ze tak i ze odezwie sie pozniej bo ma spotkanie hmm pierwszy raz nie odzywa sie do mnie przez caly dzien. Tu nie o pisanie/dzwonienie chodzi ale o sygnal ze jednak cos sie popsulo sad(( cholera jak mi zle sad

21

Odp: Jak nie popsuć świeżej znajomości z mężczyzną.

Chciałam edytować posta, ale już nie mogę więc dopiszę coś smile
Moje ocena, że on się wycofuje była zbyt pochopna, pewnie trochę paniki się we mnie zrodziło po czytaniu tego wszystkiego na forum i nadinterpretowałam jego zachowanie, które wynikało z nawału pracy.

Ale Wasze wypowiedzi dały mi sporo do myślenia - głownie na temat tego, żebym pochamowała się z wyznawaniem miłości i naciskaniem na wspólne mieszkanie. Jest dobrze tak jak jest. Po prostu trzeba czasu i w końcu to dotarło do mojego kubusiowego rozumku big_smile

Dziękuję Wam smile

22 Ostatnio edytowany przez kasia_xyz (2011-03-28 08:50:59)

Odp: Jak nie popsuć świeżej znajomości z mężczyzną.

Potrzebuję jeszcze Wasze rady.

Ponieważ męczyły mnie niektóre zachowania mojego faceta przeprowadziłam z nim poważniejszą rozmowę trochę przypierając go do muru. Usłyszałam to czego trochę się bałam. Ponieważ poznaliśmy się niedługo po tym jak on rozstał się ze swoją poprzednią długoletnią partnerką on nie chce się na full angażować. Twierdzi, że jestem wspaniała i chce się ze mną spotykać, ale ja dużo szybciej się zaangażowałam niż on. Przystopował trochę.

Czyli autopsja pokazała, że wiele z Was miało rację niestety sad Teraz sama nie wiem co zrobić. On chce, żebyśmy spotykali się nadal. Chce nadrobić pewne rzeczy, których do tej pory nie było i o czym ja mu powiedziałam mając trochę żal.

Ponieważ ja się zakochałam po 6 miesiącach spotykania się czuję się trochę oszukana. Nie obiecywał mi oczywiście nic, ale pozwolił mi się angażować. Ciągnął za język rozbudzająć trochę nadzieję na uczucie.

Z jednej strony wiem, że już mi jest wystarczająco ciężko i chciałabym sobie odebrać przyszłych cierpień, ale skoro on nie chce się poddać i nadal walczyć to...no właśnie co?

Oczywiście możemy zwolnić. Ja rozumiem, że on potrzebuje czasu, ale ja potrzebuję, żeby mężczyzna się bardziej o mnie starał...mam mu to powiedzieć? Jak dla mnie to takie naturalne i nie trzeba tego mówić.

Jestem w kropce. Pewnie czeka nas kolejna rozmowa i to ja jestem stroną, która chce wszystko skończyć on chce próbować...

Moim zdaniem inicjatywa leży teraz po jego stronie. Jeżeli mu naprawdę zależy powinien się starać a ja powinnam traktować wszystko na dystans. Łatwo się pisze, ale chyba jak sobie ustalę w głowie jaką drogą powinnam iść to będzie mi łatwiej.

23

Odp: Jak nie popsuć świeżej znajomości z mężczyzną.

w tej sytuacji na Twoim miejscu ja bym troche przystopowała... on potrzebuje troche czasu... nie mozesz naciskac bo go wystraszysz. a z tego co widac facet już czuje się źle... za bardzo sie angazujesz np. z tym zamieszkaniem czy nawet pretensjami że Cie nie kocha... najlepiej próbuj go olewac, stwórz dystans , niech facet zatęskni... nie spotykajcie sie przez tydzien i zobacz czy po tyg facet zmieni coś czy może bedzie jeszcze gorzej... bo puki co nie dajesz mu oddychac

24

Odp: Jak nie popsuć świeżej znajomości z mężczyzną.

Zwolnij.Wiem że to tak łatwo powiedzieć zrobić gorzej,ale podałaś bardzo ważną informację.Facet dużo pracuje.Zwykle faceci uciekają w pracę aby o czymś lub kimś zapomnieć.(lepiej w pracę niż w gorzałkę).Pozwól mu w tej pracy zapomnieć.Nie przypieraj go do muru bo wszystko spalisz.Ale pamiętaj że jeżeli facet tak robi to znaczy że ją jeszcze kocha.A z taką miłością jeszcze nikt nie wygrał.Po prostu bądż przy nim i czekaj.
Co do Twojego zaangażowania,to musisz sobie zdawać sprawę że są kobiety w życiu męszczyzny których nigdy nie zapomina i NIGDY nie przestaje ich kochać.Miejmy nadzieję że czas wyleczy rany i on będzie tylko dla ciebie.Życzę wam szczęścia którego mi zabrakło.Pozdrawiam.

25 Ostatnio edytowany przez karamba550@wp.pl (2011-04-06 14:44:40)

Odp: Jak nie popsuć świeżej znajomości z mężczyzną.

A ja? Mam ten sam problem.. Tyle że u mnie stało sie wszystko w błyskawicznym tempie. Na początku stycznia napisał do mnie chłopak na nk, który mieszka niedaleko mnie, a wcześniej nigdy się nie widzielismy. Tak od słowa do słowa, zaczęliśmy ze sobą pisać. Po tyg okazało się, że ma dziewczynę.. Z którą jest 2 lata. Szok, ale w sumie nic nas nie łączyło, więc wrzuciłam na luz, życzyłam szczęścia i się pożegnałam. Hm.. tylko on pisał cały czas do mnie, zerwał z nią, bo powiedział, ze już dawno miał to zrobić, dziś wiem dlaczego. Nie mógł zaakceptować jej przeszłości, ale mniejsza o to. Pisaliśmy dalej, zaproponował spotkanie, jedno, drugie, piąte. Na tych spotkaniach.. oczarował mnie. Ale wiadomo, początek znajomosci to zawsze tak jest. Pomyślałam, dziewczyno nie pakuj się w to bo on kilka dni temu rozstał się z dziewczyną, nic z tego nie będzie. Ale było.. cudownie. Pierwszy pocałunek, przytulenia, rozmowy, milczenie i patrzenie sobie w oczy. Naprawdę się starał jak jak nikt inny od bardzo dawna. Jesteśmy razem miesiąc, trochę dłużej. I trochę się zmieniło. Ja sie zaangażowałam, a on.. jakby zaczął się wycofywać. Powiedział, ze muszę dać mu czas, nie przez nią, ale dlatego, że on potrzebuje oddechu, jak to określił "porządnego kopa". Ok, oddech mu dałam, traktuje go na dystans. Spory, choć czasami nie jest łatwo. I co najlepsze, kiedy ja go traktuję zimno on jest ciepły i kochany, kiedy ja zaczynam tak samo robić, on chyba czuje że ma mnie w garści i wtedy udaje twardziela:) Taka nasza mała gra. Dodam, że jest to człowiek dorosły, poważnie myślący o życiu, ma własną firmę, jest praktyczny, trochę zamknięty w sobie, nie lubi okazywać uczuć, a już w ogóle o nich mówic. Tak sobie trwamy w tym wszystkim i zastanawiam sie czy to ma sens, czy sie angażować. Czy go kocham? Nie wiem.. Sa chwilę, kiedy mnie przytula, ze tak, ale im bardziej on potrzebuje tego czasu, tym bardziej ja juz nie chcę żeby on go dla mnie miał, w jakimś stopniu też hamuje to mój zapał. To on pierwszy raz powiedział mi że się zakochał, ze wpadł jak śliwka w kompot. Ja powiedziałam to długo po nim, tylko kiedy ja to powiedziałam, on od tej pory nic, zero uczuc, zero wyznań. Mówi, ze dobrze czuję sie w moim towarzystwie, ze fajnie nam się spędza czas. Widzimy się średnio 3 razy w tygodniu, po 6, 8 godz. Potrafimy je przegadać, wygłupiac się, albo spać:) Jest super, kiedy nie mówimy o uczuciach, kiedy jest tak na luzie, ale kiedy zaczyna robić się poważnie, on jakby się wycofuje. Dobrze mi z nim.. Tylko nie wiem, czy czekać, czy raczej zostawić go i nich sobie wszystko poukłada.. Z tą dziewczyną nie utrzymuje żadnego kontaktu, ona już z nim też nie, choć walczyła trochę o niego, smsy, telefony, kartka na walentynki. Teraz przestała, on wypiera się, że jej nie kocha, że nic już dla niego nie znaczy... Co o tym myslicie?
Ja mam 22 on 25 lat.

26

Odp: Jak nie popsuć świeżej znajomości z mężczyzną.

Bardzo dziękuję za dobre słowa smile Sprawa wygląda mniej drastycznie niż to napisałam wcześniej. Emocje jednak działaja na moją wyobraźnie więc jak była chwila (dosłownie jeden dzień) wiekszej ciszy to ja sie zalamalam ze jednak dalam sie wplatac w cos bez sensu, ale mysle ze tak nie jest. Rozmawialismy. Powiedział mi co i jak. Raczej nie ucieka w prace starajac sie zapomniec o niej pisze raczej bo pisze o swoich odczuciach. On po prostu ma prace handlowca polegajaca na opiece pol kraju - wiec jezdzi. W ciagu dnia pisze do mnie sporo smsow. Ja w tej chwili juz mniej do niego. Poszlam po rozum do glowy i nie zameczam go tak soba. Kiedy sbylo mi przykro ze reaguje na moje smsy z opoznienie, ze nie potrzebuje codziennie na dobranoc ze mna rozmawiac. W tej chwili mam do tego wiekszy luz. Narzucilam sobie takie tempo zycia i tak sie zajelam soba ze on jest bardziej z boku. Bardziej sie stara. Emocje opadly i jest duzo lepiej. Nie chce juz z nim tak od razu mieszkac choc jestem w sytuacji gdzie to byloby najlepsze wink no ale odpuscilam kierujac sie rozumem smile
Widujemy sie jak mamy oboje czas, ja swojego wolnego czasu nie dostosowuje do jego pobytu w miescie. mysle ze jest lepiej o!

I sobie mozecie mowic co chcecie smile Jest kochany. Martwi sie o mnie, dba i generalnie jest mi bardzo dobrze!



mariuszs napisał/a:

Zwolnij.Wiem że to tak łatwo powiedzieć zrobić gorzej,ale podałaś bardzo ważną informację.Facet dużo pracuje.Zwykle faceci uciekają w pracę aby o czymś lub kimś zapomnieć.(lepiej w pracę niż w gorzałkę).Pozwól mu w tej pracy zapomnieć.Nie przypieraj go do muru bo wszystko spalisz.Ale pamiętaj że jeżeli facet tak robi to znaczy że ją jeszcze kocha.A z taką miłością jeszcze nikt nie wygrał.Po prostu bądż przy nim i czekaj.
Co do Twojego zaangażowania,to musisz sobie zdawać sprawę że są kobiety w życiu męszczyzny których nigdy nie zapomina i NIGDY nie przestaje ich kochać.Miejmy nadzieję że czas wyleczy rany i on będzie tylko dla ciebie.Życzę wam szczęścia którego mi zabrakło.Pozdrawiam.

27

Odp: Jak nie popsuć świeżej znajomości z mężczyzną.

Nie ma jednej recepty dla wszystkich niestety. Daj Wam czas tak jak ja staram się robic z nami smile Moj sie nie wycofuje...czasami nawet mysle ze to nie w porzadku. wypalilam ze go kocham i teraz jak on non stop chcodzi i powtarza uwielbiam Cie, lubie Cie na co ja czasami odp. ze ja Ciebie tez lubie to reaguje dosc szybko pytajac czy tylko....pffff faceci z jednej strony mamy dac im czas z drugiej sami sie domagaja. Aaaaa smile



karamba550@wp.pl napisał/a:

A ja? Mam ten sam problem.. Tyle że u mnie stało sie wszystko w błyskawicznym tempie. Na początku stycznia napisał do mnie chłopak na nk, który mieszka niedaleko mnie, a wcześniej nigdy się nie widzielismy. Tak od słowa do słowa, zaczęliśmy ze sobą pisać. Po tyg okazało się, że ma dziewczynę.. Z którą jest 2 lata. Szok, ale w sumie nic nas nie łączyło, więc wrzuciłam na luz, życzyłam szczęścia i się pożegnałam. Hm.. tylko on pisał cały czas do mnie, zerwał z nią, bo powiedział, ze już dawno miał to zrobić, dziś wiem dlaczego. Nie mógł zaakceptować jej przeszłości, ale mniejsza o to. Pisaliśmy dalej, zaproponował spotkanie, jedno, drugie, piąte. Na tych spotkaniach.. oczarował mnie. Ale wiadomo, początek znajomosci to zawsze tak jest. Pomyślałam, dziewczyno nie pakuj się w to bo on kilka dni temu rozstał się z dziewczyną, nic z tego nie będzie. Ale było.. cudownie. Pierwszy pocałunek, przytulenia, rozmowy, milczenie i patrzenie sobie w oczy. Naprawdę się starał jak jak nikt inny od bardzo dawna. Jesteśmy razem miesiąc, trochę dłużej. I trochę się zmieniło. Ja sie zaangażowałam, a on.. jakby zaczął się wycofywać. Powiedział, ze muszę dać mu czas, nie przez nią, ale dlatego, że on potrzebuje oddechu, jak to określił "porządnego kopa". Ok, oddech mu dałam, traktuje go na dystans. Spory, choć czasami nie jest łatwo. I co najlepsze, kiedy ja go traktuję zimno on jest ciepły i kochany, kiedy ja zaczynam tak samo robić, on chyba czuje że ma mnie w garści i wtedy udaje twardziela:) Taka nasza mała gra. Dodam, że jest to człowiek dorosły, poważnie myślący o życiu, ma własną firmę, jest praktyczny, trochę zamknięty w sobie, nie lubi okazywać uczuć, a już w ogóle o nich mówic. Tak sobie trwamy w tym wszystkim i zastanawiam sie czy to ma sens, czy sie angażować. Czy go kocham? Nie wiem.. Sa chwilę, kiedy mnie przytula, ze tak, ale im bardziej on potrzebuje tego czasu, tym bardziej ja juz nie chcę żeby on go dla mnie miał, w jakimś stopniu też hamuje to mój zapał. To on pierwszy raz powiedział mi że się zakochał, ze wpadł jak śliwka w kompot. Ja powiedziałam to długo po nim, tylko kiedy ja to powiedziałam, on od tej pory nic, zero uczuc, zero wyznań. Mówi, ze dobrze czuję sie w moim towarzystwie, ze fajnie nam się spędza czas. Widzimy się średnio 3 razy w tygodniu, po 6, 8 godz. Potrafimy je przegadać, wygłupiac się, albo spać:) Jest super, kiedy nie mówimy o uczuciach, kiedy jest tak na luzie, ale kiedy zaczyna robić się poważnie, on jakby się wycofuje. Dobrze mi z nim.. Tylko nie wiem, czy czekać, czy raczej zostawić go i nich sobie wszystko poukłada.. Z tą dziewczyną nie utrzymuje żadnego kontaktu, ona już z nim też nie, choć walczyła trochę o niego, smsy, telefony, kartka na walentynki. Teraz przestała, on wypiera się, że jej nie kocha, że nic już dla niego nie znaczy... Co o tym myslicie?
Ja mam 22 on 25 lat.

28 Ostatnio edytowany przez kasia_xyz (2011-04-11 16:25:41)

Odp: Jak nie popsuć świeżej znajomości z mężczyzną.

Od mojego pierwszego posta minęło sporo czasu. Pomyślałam, że napiszę conieco bo może to komuś pomoże w przyszłości. Po wielu mniej lub bardziej ostrych ocenach, że z tej mąki chleba nie będzie starałam się odpuścić trochę. Sama ze sobą prowadziłam różne dialogi wink Skupiłam się dość mocno na sobie. Chodzę na dużą ilość zajęć fitness, siłownie i inne takie upiękrzające i mam mniej czasu dla niego. Czasami mi się wymknie coś niemiłego w trakcie rozmowy z nim. Bo on pomimo tego, że kiedyś trochę uciekał przez dzień lub dwa przede mną (jak się okazało naprawdę przez pracę) to teraz jego zachowanie zmieniło się o kilka stopni. Przeczytałam też obie książki o zołzach i z lekkim przymrużeniem oka wzięłam je sobie do serca. I teraz gdy go nie ma przez kilka dni to na powrot nie chce mu juz robic pierogow z jagodami wink poprawilo sie we mnie troche. Staram się byc "mniej zaangazowana" i nie patrzec na nas przez klapki zakochania. Czasami sie zastanawiam nawet czy myslac w ten sposob - wplywajac na siebie podswiadomie jestem w ogole zakochana? Bo przeciez wtedy czlowiek glupieje i duzo trudniej mu o rozsadne decyzje. Ja robie postepy. On no coz...moglby sie bardziej starac to by mi schlebialo, ale jest lepiej i to nie dlatego ze nagle zmienil sie w ksiecia z bajki skaczacego wokol mnie ale glownie dlatego ze ja nie chce sie z nim spotykac w kazdej wolnej chwili. To dolowanie sie bo on nie ma czasu jakby na to nie patrzec bylo przez moja glowe smile

Dzisiaj rano powiedzial nawet ze mocno zapracowana sie zrobilam i mam coraz mniej czasu i czy moglabym zarezerwowac piatkowy wieczor dla niego? wink To było fajne - taka cicha satysfakacja wink

Sprawa wspólnego mieszkania trochę nadal mnie męczy, ale odpuściłam już jakiekolwiek sugestie smile

29

Odp: Jak nie popsuć świeżej znajomości z mężczyzną.

Nie wiem czy to moja niedojrzałość emocjonalna czy brak doświadczenia w relacjach damsko męskich miota co pewien czas mną i moimi uczuciami, ale od kilku dni znów się zastanawiam czy nie powinnam zakończyć znajomości z moim obecnym chłopakiem.

Niby wszystko układało się w porządku, ale kiedy tylko dzieje się coś co wpływa na to, że mam wątpliwości czy to dobry pomysł taka znajomość po jego poprzednim związku.....to zaczynam się dołować.

On ma tendencje do pewnej rzeczy. Tak było przy ewentualnym wspólnym zamieszkaniu tak było z pierwszym wspólnym wyjazdem i tak znowu się dzieje na weekend majowy...

O co chodzi? To ja zapytałam pierwsza czy nie byłoby prościej, żebyśmy wspólnie zamieszkali...on zgodził się od ręki a później nie rozmawiał ze mną na ten temat w ogóle aż go przyparłam do muru i powiedział, że jednak nie chce ;/

Mieliśmy gdzieś wyjechać i tak naprawdę temat umarł śmiercią naturalną bo on znowu odpuścił pomimo tego, że cieszyliśmy się oboje na wspólny temat i dotyczyło to wyjazdu za 2-3 dni nie za miesiąc ;/

Teraz na tapecie był wspólny majowy wyjazd mieliśmy gdzieś pojechać, ale on na ten temat kompletnie ze mną nie rozmawiał...zapytałam w końcu co i jak i usłyszałam, że ma komunie siostrzenicy i musi pojawić się w domu. Ok ja to wszystko rozumiem, ale dla chcącego nic trudnego tak? Gdyby chciał zaproponowałby inny termin skoro coś planowaliśmy a tak znów jakby czekał aż coś umrze śmiercią naturalną!

Spotykamy się co kilka dni jest super. Spędzamy ze sobą sporo czasu w różny sposób, ale mimo wszystko ja czuję, że coś jest nie tak. Jesteśmy przed rozmową, która chyba o wszystkim zdecyduje. Obawiam się, że on już może być zmęczony tym, że ciągle coś mi przeszkadza. Może faktycznie to jest tak, że po tak długim związku on nie jest w stanie się zaangazowac i moze to co jest teraz to tylko klin na to co bylo? Ale z drugiej strony on wydaje sie na to wszystko zbyt powazny. Zreszta na moje kocham odpowiedzial ze nie jest gotowy ze sie troche boi zaangazowania i ze potrzebuje czasu. Ja odpuscilam wyznawanie milosci i mowienie o jakichkolwiek planach na przyszlosc, ale to zachowanie ze on przestaje o czyms mowic doprowadza do mnie szalu i jest mi przykro! Czy ja przesadzam? ;/

30

Odp: Jak nie popsuć świeżej znajomości z mężczyzną.

Czytam te Twoje posty, mamy podobny problem poznalam faceta, ktory ma dzieci i jest w zwiaku malzenskim , ale z zona nie mieszka 1,6 roku, zdradzila go.Tez nie ma zaufania do kobiet.Znamy sie 3 miesiace, ale 2 razy sie widzielismy bo daleko mieszkamy od siebie, a on jest kierowaca.Tez go zmuszam do pewnych spraw a on tego nie chce.Cgce byc ze mna, ale boi sie ze nie zakocha sie we mnie.Ja mu powiedzialam ze to nie jest takie latwe trzeba czasu i dobrze kogos poznac.ostatnio mu powiedzialm ze chcialabym cofnac czas i zmienic to wszystko ze zle to rozegralam , on napisal mi ze nie trzeba cofnac czasu do tylu, tylko trzeba dac nam czasu i nie robic nic na sile.W sumie ma racje, bo za szybko sie dzieje, ale ja chcialabym z nim czesciej przebywac, ale niestety wyjechalam, ale robi wszysttko zeby ze mna sie zobaczyc.
Tez pewnie boi sie ze zostanie skrzywdzony, trzeba facetowi w jakis tam sposob pokazac ze Tobie na nim zalezy ale nie caly czas, czekaj sama jak sie odezwie do Ciebie.U Ciebie jest prosciej bo widzisz go czesciej a ja dopiero go poznalam i jestesmy na odleglosc a chcialabym zeby to wygladalo inaczej.On wie ze to bylo moje marzenie wyjechac, powiedzial mi zebym zobaczyla jak jest za granica , bo on nie chce rezygnowac z czegos co kocha.W sumie tez bym nie chcialabym zeby moj facet powiedzial zeby tego nie robila co kocham.Madrze mysli moj.Boje sie wiesz czego , ze jak jestesmy na odleglosc to mozemy sie w sobie nie zakochac, trzeba z kims przebywac.
Chcialabym bardzo zeby sie zakochal we mnie, bo wtedy by bylo duzo prosciej, my kobiety szybko sie zauraczamy:)

31

Odp: Jak nie popsuć świeżej znajomości z mężczyzną.

Ależ ja byłam wściekła i załamana jak pisałam tego ostatniego posta smile Wszystko się we mnie zebrało i porozmawialiśmy sobie trochę. Jak to jest, że tak często coś sobie dodajemy i przesadzamy?

Jeżeli ktoś czyta moje posty wink Do niczego go nie zmusiłam! Zmuszanie nie ma sensu smile Szczerze powiedziałam jak się czuję i, że takie wycofywanie się jest dla mnie dziwne bo jak nie ma na coś ochoty to wystarczy, że to powie. Mówienie ok dla samego ok jest jak dla mnie chore. Wyjaśniliśmy sobie wszystko. Usłyszał kilka przykrych słów i ....przeprosił, podkulił ogon i się stara wink

Młoda jestem, głupia trochę i wierzę, że będzie dobrze. Powiedział, że się zakochał....zaciągnął na święta do domu rodzinnego...przejechał ze mną pół Polski, żebym mogła odwiedzić swoją rodzinę po świętach. Jest dobrze. Pewnie do następnego mojego marudzenia wink)

32

Odp: Jak nie popsuć świeżej znajomości z mężczyzną.
kasia_xyz napisał/a:

Ależ ja byłam wściekła i załamana jak pisałam tego ostatniego posta smile Wszystko się we mnie zebrało i porozmawialiśmy sobie trochę. Jak to jest, że tak często coś sobie dodajemy i przesadzamy?

Jeżeli ktoś czyta moje posty wink Do niczego go nie zmusiłam! Zmuszanie nie ma sensu smile Szczerze powiedziałam jak się czuję i, że takie wycofywanie się jest dla mnie dziwne bo jak nie ma na coś ochoty to wystarczy, że to powie. Mówienie ok dla samego ok jest jak dla mnie chore. Wyjaśniliśmy sobie wszystko. Usłyszał kilka przykrych słów i ....przeprosił, podkulił ogon i się stara wink

Młoda jestem, głupia trochę i wierzę, że będzie dobrze. Powiedział, że się zakochał....zaciągnął na święta do domu rodzinnego...przejechał ze mną pół Polski, żebym mogła odwiedzić swoją rodzinę po świętach. Jest dobrze. Pewnie do następnego mojego marudzenia wink)

I po co to wszystko? Po co marudzic lub nażucać coś facetowi. Być może jeszcze nie jest gotowy na POWAŻNY związek, po tym jak rozstał się ze swoją bylą dziewczyna po tylu latach bycia razem. Dobrze robisz, że zajmujesz się sobą, i nie pokazujesz mu że jest całym Twoim światem.
Co do kwestii mieszkania, uważam, że to za wcześnie, i on jeszcze nie jest gotowy na wspólne mieszkanie. ( być może się myle)
W każdym bądź razie napomnę jeszcze o Twoich 'marudzeniach'. Jeśli będziesz mu ciągle marudziła, i pokazywała, że ciągle Ci coś nie pasuje, to facet wkońcu będzie miał dośc i odejdzie...
Ja jestem z facetem i czasem zdaża mi się mieć fochy. Nie są one często, ale jednak... I wiem, że jak bym dalej się fochowała to wkońcu by miał dość. Bo żaden facet nie chce marudzącej lub fochującej się dziewczyny. Trzeba zmienić pewne zachowania w swoim charakterze, jeśli facet jest wartościowy. Dobrze, że sama dostrzegłaś, że mu marudzisz. Dlatego by nie było za późno, warto się zmienić. wink pozdrawiam i życzę powodzenia!

33

Odp: Jak nie popsuć świeżej znajomości z mężczyzną.

Od czerwca mieszkamy razem. Padło kilka stwierdzeń, że to za wcześnie, ale jak do tej pory wszystko jest ok. Mało tego nastawienie mojego faceta zmieniło się na tyle, że namawia mnie na dziecko. Wspomina coś nieśmiało o małżeństwie badając moje reakcje. Dba o mnie, o moje zwierzęta wink pomaga mi jak potrzebuję pomocy cud miód i orzeszki smile

Czasami chciałabym dostać jakiś drobiazg taki, który pokazałby mi, że on wie co uwielbiam, ale to chyba za dużo wink Kocham go smile)))

Posty [ 34 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Jak nie popsuć świeżej znajomości z mężczyzną.

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024