Siwa stoi w skupie koni rzeźnych. Przed nią ostatnia droga - do ubojni. Handlarz chce 2800 zł. Kolejny raz prosimy Was o pomoc.
Klacz ma ok 10 lat i większość życia woziła na swoim grzbiecie "ułanów". Wczoraj - klacz kawalerzysty, piękna, zadbana, wzbudzała zachwyt podczas parad. Swoją urodą olśniewała widzów. Ale nic nie trwa wiecznie, klacz zaczęła kuleć. Leczenie i kucie korekcyjne nie przynosiło żadnego efektu. Klacz nie mogła już wozić ułanów więc i miejsca w stajni też dla niej nie było. Trafiła do handlarza.
Tu nikt nie podziwia jej pięknej maści i dumnego kroku. Stoi uwiązana w ciemnej komórce bez okien. Dziś kulawa, niepotrzebna, brudna oczekuje na ostatni transport do ubojni. Jeszcze "chwilę" postoi, przecież musi nabrać mięsa.
Wczoraj kochana, dzisiaj warta tyle co waży, czy będzie dla niej jutro - zależy również od Ciebie.
Prosimy o pomoc dla Siwej. Cena jej życia to 2800 zł.
Koszt transportu to kolejny 1000 zł.
Mamy czas do 10 kwietnia.
Numer konta: MULTIBANK 73 1140 2017 0000 4702 0490 3508
Z dopiskiem: DLA SIWEJ





