fetysz sliny - Netkobiety.pl

Witaj na Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone przez kobiety dla aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Porozmawiasz na takie tematy jak : miłość, związki, psychologia, edukacja, finanse, religia, zdrowie i uroda...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!

 

#1 2011-03-19 12:16:12

wotewer
Wkręcam się coraz bardziej
Zarejestrowany: 2011-02-22
Posty: 36

fetysz sliny

mojego faceta podnieca slina a nawet flegma i dzwiek przy jej odcharkiwaniu (fetysz akustyczny), jestesmy ze soba 3 lata i wiem o tym jak tylko sie poznalismy,ale teraz zaczyna mnie to brzydzic gdzie wczesniej to akceptowalam. Jest dewiantem,poniewaz taki fetysz to rzadkosc,ale czy powinnam wyluzowac i zaakceptowac fakt,ze tak po prostu ma i kazdy z nas ma jakis fetysz a on ma akurat taki? czemu teraz zaczyna mnie to ryc gdzie wczesniej mi nie przeszkadzalo? zaakceptowalybyscie cos takiego u swojego faceta? (ktorego kochacie,bo ja oczywiscie kocham swojego mezczyzne..)

Offline

 

#2 2011-03-19 12:27:01

jaqubek
Netchłopak
Zarejestrowany: 2010-06-14
Posty: 160

Re: fetysz sliny

Przyznam dziwny fetysz, wiekszość facetów jest na swój sposób fetyszystami, ja uwielbiam kobiece stopy,szpilki, kabaretki...(w sumie nie tylko;p) I mojej partnerce też to przeszkadza. U Ciebie sytuacja jest o tyle inna, że większość dzwięków wdawanych przy chrząkaniu czy slinieniu się jest nie estetyczna czy higieniczna. Niby są gorsze zboczenia, zastanów się jaki on jest, jak dba o Ciebie, ile musisz się naślinić bygo zaspokoić, jak to wygląda w drugą strone. Musi mu być też przykro, że coś co kiedyś akceptowałaś zaczyna Cię brzydzić choć wcale Ci się nie dziwie. Może spróbuj fetysz zwalczyć fetyszem?


O Kobiete walczy się do końca.
Nie ma końca, walczy się o nią zawsze. NIe, nie mam juz sił...

Offline

 

#3 2011-03-19 12:33:24

wotewer
Wkręcam się coraz bardziej
Zarejestrowany: 2011-02-22
Posty: 36

Re: fetysz sliny

fetysz fetyszem?tzn?i czy wyluzowac rowniez z tym,ze on takie rzeczy oglada w necie?(traktujac to jak porno i tlumaczac,ze zaspokaja tylko libido gdy nie ma mnie..)

Ostatnio edytowany przez wotewer (2011-03-19 12:39:02)

Offline

 

#4 2011-03-19 12:41:46

jaqubek
Netchłopak
Zarejestrowany: 2010-06-14
Posty: 160

Re: fetysz sliny

tzn. klin klinem. Może jesli ubierzesz obcas, kabaretke gorset z dekoltem albo zaczniesz dominować a jeszcze lepiej dominować w takim stroju to go nieco 'przestawisz'wink (przy czym nie baw się slina jeśli Cie obrzydza) Znaczna wiekszość facetów ma na tym punkcie jakieś zboczenia i nie wyobrażam sobie sytuacji by to go nie ruszyło.
Mozesz też znaleść inne rzeczy które uchodzą za fetysz a jemu i Tobie spodobają się bardziej.


O Kobiete walczy się do końca.
Nie ma końca, walczy się o nią zawsze. NIe, nie mam juz sił...

Offline

 

#5 2011-03-19 12:48:47

wotewer
Wkręcam się coraz bardziej
Zarejestrowany: 2011-02-22
Posty: 36

Re: fetysz sliny

Mysle,ze za bardzo jest wciagniety i boje sie,ze bedzie mu tego brakowalo,w koncu zbyt dlugo i zbyt gleboko ten fetysz w nim siedzi,to juz w nim jest. I nawet jesli w lozku bedziemy sie zgadzac to on bedac w domu bedzie "po kryjomu" , "na glodzie" i "instynktownie" wbijal na te strony,gdzie tam cos takiego znajdzie...nie wspomne juz,ze ten dzwiek przy odcharkiwaniu odruchowo wywoluje u niego podniecenie  kazda kobieta na ulicy..tak jak innych panow podniecaja np piersi i tyleczek i to lubia w filmach porno tak moj chlopak traktuje ogladanie tego rodzaju "dewiacji" jak zwyczajne porno,poniewaz piersi na niego nie dzialaja. Tlumaczy mi rowniez,ze to nie ma zwiazku ze mna i nie powinnam byc "zazdrosna" i nie mylic sfery seksualnej z emocjonalno-uczuciowa,czy zgadzasz sie z nim?

Ostatnio edytowany przez wotewer (2011-03-19 12:53:44)

Offline

 

#6 2011-03-19 12:53:10

jaqubek
Netchłopak
Zarejestrowany: 2010-06-14
Posty: 160

Re: fetysz sliny

W takim razie nie wiem co Ci poradzić, w sumie sam się na swój sposób męcze z fetyszem, choćuważam go za nie tak 'ciezki do realizacji' jak Twojego faceta. Zobaczymy Co ci inni napisza. Seksuologa bym odradzał mysle ze zle na neigo zaeraguje


O Kobiete walczy się do końca.
Nie ma końca, walczy się o nią zawsze. NIe, nie mam juz sił...

Offline

 

#7 2011-03-19 13:22:02

wotewer
Wkręcam się coraz bardziej
Zarejestrowany: 2011-02-22
Posty: 36

Re: fetysz sliny

wspomne,ze mnie osobiscie ten fetysz nie przeszkadza..jesli zrodlem jestem ja....zaczyna mnie to brzydzic dopiero wtedy gdy pomysle,ze on oglada obce baby i jara sie gdy charkaja,tak to brutalnie ujme..dodam,ze ma takze fetysz stop odzianych w nylon,z tym tez jest ok...dopoki podnieca sie mna a nie gdy w celu zaspokojenia oglada "porno"...to mnie brzydzi i boli...wmawiam sobie zdrade...skoro jest tu na tym forum netfacet ktory ma rowniez fetysz...to prosze niech mi wyjasni jak to jest...czy powinnam sie denerwowac tym,ze oglada te rzeczy w internecie?

Ostatnio edytowany przez wotewer (2011-03-19 13:24:34)

Offline

 

#8 2011-03-19 13:35:16

jaqubek
Netchłopak
Zarejestrowany: 2010-06-14
Posty: 160

Re: fetysz sliny

Powiem tak, gdy partnerka dbala na swoj sposób o moj fetysz w ogle nie ogladałem filmów porno a na kobiety na ulicy patrzylem z wyższościa... Ostatnio jednak coś sie psuje, jest zle nie wiem czemu, nie przez fetysz. W kazdym razię ujme to że czuje się 'niedopieszczony' pod tym względem wiec i filmy oglądam, jednak nie traktował bym tego jak zdrady, Poprostu mam taka potrzebe, lubie kobiety na obcasie hmm Nylon jest ok, ale mnie juz n nie rusza tak bardzo. Mysle ze jeśli zaspokajasz w ten czy inny sposób jego fetysz, albo w przypadku jego braku jesteście seksualnie aktywni nie powinien ogladać pornosów.  Ja przynajmniej nie chciałem.


O Kobiete walczy się do końca.
Nie ma końca, walczy się o nią zawsze. NIe, nie mam juz sił...

Offline

 

#9 2011-03-19 22:33:02

paulidoll
Powoli się zadomawiam
Zarejestrowany: 2011-01-14
Posty: 57

Re: fetysz sliny

Ja jako kobieta, mam kilka specyficznych fetyszy i nawet jak bym chciała znaleźć takie filmiki w necie to musiałabym się niezle naszukac a i tak pewnie nic nie znajde ;/ Pod hasłem "fetysz" na stronah porno znaleźć można w zasadzie tylko skórzane ciuchy i mocno afresywne zachowania lub panny czy kolesi powiązanych sznurami... szkoda.
   Moje zachcianki nazywam zabawami i z kolei ja mam problem ze swoim facetem bo on nie przejawia wiekszego zainteresowania tym co mnie kreci i poprostu rzadko sie bawimy, a jesli już to i tak nie jest to takie jak chce bo on sie nie wczuwa... nie jest to jego bajka. Jest delikatny (zbyt?) i raczej zwyczajny......coraz częściej mysle że poprostu nie jestesmy dopasowani seksualnie, różnica temperamentów. Mam ten problem ze wszystkimi facetami... czasem mam ochote rozpaczliwie krzyknąc na ulic, "KTO SIE ZE MNĄ POBAWI!?!" ale tak raczej nie znajde idealnego partnera ;P bo przecież nie tylko to się liczy... ale niespełnienie seksualne o moja zmora.. moja mała tragedia.
Nie wiem jak jest w Twoim związku, ale wiem, że jesli druga strona nie rozumie Twoich potrzeb to jest to straszna samotność, dlatego potrafie sobie wyobrazić co czuje Twoj facet......co także nie oznacza, że musisz się zmuszać do zachować które Cię odpychają. Naprawde ciężko mi cokolwiek poradzić bo sama mam trochę podobny problem (tylko w druga strone)
Spróbuj z nim może pogadać skąd (jesli tak w ogóle można zadac to pyt.) wzięły mu się takie potrzeby. z czego to wynika, dlaczego go to podnieca? Same pytania ni rozwiążą problemu, ale w rozmowie może wyjść pare istotnych rzeczy, bo nie wiem czy wiesz, FETYSZE klarują sie we wczesnym wieku dojrzewania, albo nawet w dzieciństwie, związane sa np. z jakimiś przeżyciami...
Co do tego czy porno to swego rodzaju zdrada... Noo.. ja szukam w sieci filmów z "mojej" kategorii jak już pisałam, czasem oglądam  moim facetem żeby mu np. pokazac co i jak mnie kręci... ale jeśli on nie łapie to raczej mi smutno, dlatego nie wiem czy to jakies wyjście. próbuje.
Ale jak ogladam sama to tesknie za tym żeby on potrafił spełniać moje pragnienia, a nie ogladać ludzi na ekranie, z którymi i tak nie mogę sie "pobawić"
nie wiem czy pomogłam <:) ech.

Ostatnio edytowany przez Fumiko (2011-03-20 00:41:29)

Offline

 

#10 2011-03-19 22:45:51

jaqubek
Netchłopak
Zarejestrowany: 2010-06-14
Posty: 160

Re: fetysz sliny

Paulidoll mysle ze sporo zależy od tych Wymagań twojego fetysza, ale mimo to Twoj partner powinien zdać się na poświecenie i to zrobić... Choć czasem bym chciał by i ona chciałą cokolwiek zrobic;(


O Kobiete walczy się do końca.
Nie ma końca, walczy się o nią zawsze. NIe, nie mam juz sił...

Offline

 

#11 2011-03-19 23:14:27

paulidoll
Powoli się zadomawiam
Zarejestrowany: 2011-01-14
Posty: 57

Re: fetysz sliny

jaqubek - jesli Twoje imie To Jakub to zabawnie się składa bo mój facet tez Jakub... ale mniejsza o to.
Co do moich fetyszy to..nie wiem jak bardzo skomplikowane są moje potrzeby ale raczej wiąze się to z tym jaki kto ma temperament, siłe osobowości i wyobraźnie. Moja wyobraźnia nie ma ograniczeń, jestem bardzo kreatywna osobą - studjuje malarstwo - nie ma na mojej uczelni zbyt wiele normalnych osób ;) i ja do nich nie należe. Jestem dziwna i lubie dziwne rzeczy...specyficznych ludzi i zachowania. Lubie też inteligentny seks z pomysłem..i wielce zasmuca mnie gdy cała kreatywność z nim związana pozostawiona jest na mnie ;/
To co pozwala mi, nie wiem, łódzić się (?) że mojego faceta stać na cokolwiek pomysłowego w sferze seksu to np. pare zdarzeń jego scenariusza.. Naprawde nie kręci mnie gdy seks jest tylko niemą formą zespolenia cielesnego... a cholernie fajnie jest od swojego faceta w trakcie ogladania powtórki poprularngo programu usłyszeć - "teraz TY bedziesz moja TOP MODEL". Telewizor zostaje wyłączony, z błyskiem w oku i pewnego rodzaju dominacją i pewnością siebie facet mówi "pończochy i szpilki" więc biegne po niezbedny sprzęt i przez dwie minuty przed dalszymi "wiadomymi zdarzeniami" paraduje po mieszkaniu mając tylko 2 części garderoby na sobie. Kołysze biodrami, dostaje polecenia i komendy... niby nic a cieszy.

A jaki problem do przebrniecia ma Twoja partnerka?

Offline

 

#12 2011-03-19 23:26:27

jaqubek
Netchłopak
Zarejestrowany: 2010-06-14
Posty: 160

Re: fetysz sliny

Wieeeelki, lubie jak domunuje. W prawdzie zostało mi z tego fajne ubranie od świeta (na niej) i makijaż przy czym jednego i drugiego nie miałem 3tyg. Co do zaspokajania to masz racje, nie chce tylko wejść na nią ciagle w pozycji tradycyjnej, zrobić swoje i sie przytulić. Chce pomysłu nowości... Kiedyś własnie tak było nie robiliśmy to często ale raz w miesiacu bylem takim niewolnikiem na maksa, ostatnio pazdziernik 2009. O sytuacji jaką opisałaś ja mogę pomarzyć a nie skonczyło by sie na 2 minutach...
Swoją drogą tez miałem isć na cośze sztuką w szkole duzo rysowałem big_smile może artyści tak maja

Kurde jak ja bym chciał by ona dla mnie chciala sie stroic;(
Zawsze jak do niej jade staram sie wygladać jak ciacho, w sensie gladki pachnący itp. jakakolwiek sugestia spotyka się z odpowiedzia "twierdzisz ze zle wygladam?" odpowiadam ,że ładnie i foch.

Ostatnio edytowany przez jaqubek (2011-03-19 23:29:24)


O Kobiete walczy się do końca.
Nie ma końca, walczy się o nią zawsze. NIe, nie mam juz sił...

Offline

 

#13 2011-03-19 23:40:11

truskaweczka19
100% Netkobieta
Wiek: 23
Zarejestrowany: 2011-02-21
Posty: 12894

Re: fetysz sliny

jaqubek napisał:

Paulidoll mysle ze sporo zależy od tych Wymagań twojego fetysza, ale mimo to Twoj partner powinien zdać się na poświecenie i to zrobić... Choć czasem bym chciał by i ona chciałą cokolwiek zrobic;(

A dupa nie ma nic na sile. Moj facet ma fetysz nog, ale mi to akurat nie przeszkadza, wiec ok, ale jakby mial jakis strasznie dziwny, to raczej bym z nim nie byla, bo jaki sens by bylo, zebym sie zmuszala ? Lepiej, zeby wtedy znalazl sobie kobiete, ktora lubi takie fetysze jakie on ma i wtedy oboje zadowoleni.
Co do paulidoll ja akurat nie mam fetyszy, lubie zwykly seks, po prostu, a Ty jakie masz, ze mowisz takie perwersyjne ?
Ojjj niektorzy fetyszysci to maja ciezko, zwlaszcza jak maja udziwnione te fetysze, ale bez przesady, chyba da sie bez tego zyc smile

Paullidol to co napisalas o swojej fantajzi, to skoro tak masz, to powiedz swojemu facetowi, nie wierze, ze nie zrobilby tego chetnie dla Ciebie, wielu facetow to kreci.

Jakubek , jesli ciagle chcesz jakis nwoosci lozkowych to nie dziw sie, ze ona wysiada. Nowosci sa doobre ale od czasu do czasu jako powiew swiezosci
poza tym co ona na kazde zawolanie ma byc perfekcyjnie umalowana ?
ja to moze umaluje sie raz w roku, mojemu facetowi to raczej nie przeszkadza
ciagle ma sie dla Ciebie przebierac ?
a co nie podinieca Cie jej cialo, ze musi sie przebierac ?
no chyba, ze mowisz zeby tak zrobila od czasu do czasu to rozumiem
ale zrozumcie w seksie w zwiazku najbardziej powinna liczyc sie bliskosc, to ze ukochana osoba jest obok
ja to bym mogla non stop nawet uprawiac klasyczny seks ale grunt ze z moim partnerem i kocham go , nie przejmowalabym sie tym
czy naprawde seks jest az tak wazny ?? a gdzie uczucia ??
nie wymagacie zbyt wiele?
zachowujecie sie jakby seks to bylo dla Was zaspokojenie fantazji, zadz, zaspokojenie glodu seksualnego, a powinein byc w zwiazku wyrazem milosci i uwazam, ze seks nawet jak jest zwykly, niewyrafinowany to powinien byc uznany za piekny, bo jest w zwiazku z milosci, a to co z milsoci zawsze jest piekne. Tak ja uwazam.

Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2011-03-19 23:45:56)


"Czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła"

Wisława Szymborska

Offline

 

#14 2011-03-19 23:47:11

jaqubek
Netchłopak
Zarejestrowany: 2010-06-14
Posty: 160

Re: fetysz sliny

Fetysz nóg mowisz, a wiesz co ja usłyszałem jak o tym powiedziałem? ze nie obchodzi mnie Ona tylko Jej nogi(stopy) Tlumaczenia ze chodzi o całość niewiele pomogły...

Przykro mi jednak chciałbym raz w tygodniu (wiem ze czesto) by sie dla mnie wystroila... Zamias roboczo-domowego ubrala cos fajnego no i ciezka sprawa cienie pod oczy (bo nic wiecej) wiem wiem za dużo bym chciał. Ale jak raz przyjechalem do niej o zgrozo az boje sie rzyznać Nieogolony! Nigdy wiecej to sie nei moze powtorzyć, trzymam u niej sprzet do golenia. Coż zboczenia jak zboczenia w prawdzie zrezygnowalem dla niej z alkocholu, nie chodze juz z kolegami, na walentynki dostała 15? kartek (komentarz ze malo;/), jutro też sie spotkamy dosanie 3 mile walentynki z zaskoczenia (a co) nie ma tu absolutnie zadnego znaczenia. Robie też inne miłe rzeczy które nie każda dostaje

I na przyszłośćnie edytuj az tak postów, czyjeś odpowiedzi tracą sens.

Ostatnie słowo co do fantazji i zaspokajaniu zadz. Przecierz tym jest fetysz tak mi sie zdaje.

Ostatnio edytowany przez jaqubek (2011-03-19 23:58:44)


O Kobiete walczy się do końca.
Nie ma końca, walczy się o nią zawsze. NIe, nie mam juz sił...

Offline

 

#15 2011-03-20 00:08:52

truskaweczka19
100% Netkobieta
Wiek: 23
Zarejestrowany: 2011-02-21
Posty: 12894

Re: fetysz sliny

No oczywiscie, ze tak, ale musisz zrozumiec, ze nie kazda kobieta tak chce. Dlatego mogles wczesniej o tym porozmawiac i albo zwiazac sie z kobieta, ktora bylaby tego wieksza entuzjastka albo zaakceptowac dany stan rzeczy.
Wiem, ze dla facetow bardziej w seksie wazne jest te zaspokojenie niz te uczucia jak dla mnie i wiele kobiet, ale myslalam, ze nawet fetyszystom wystarczy jak czasem kobieta spelni ich fantazje, lecz nie tak ciagle. Wydaje mi sie, ze ciagle takie przebieranki sprawilyby ze to straciloby tak smak, urok, ze lepiej od czasu do czasu.


"Czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła"

Wisława Szymborska

Offline

 

#16 2011-03-20 00:17:31

jaqubek
Netchłopak
Zarejestrowany: 2010-06-14
Posty: 160

Re: fetysz sliny

Truskaweczko, Wydaje mi się ze mamy problem z dogadaniem się, Jesli facet Ci mowi 'chodz na pizze' robisz przebieranke?
I prosze mi zdefiniować "czasem" Czy to bedzie raz w tyg czy raz w miesiacu?
No i wczesniej jak pisałem było z tym dobrze, nie przeszkadzało jej nic
Co do seksu to owszem gdy ostatnio sie nie kochaliśmy brakowało mi tej wymiany emocji, uczuć.
Poprostu czasem bym chciał dluzsza gre wstępna.


O Kobiete walczy się do końca.
Nie ma końca, walczy się o nią zawsze. NIe, nie mam juz sił...

Offline

 

#17 2011-03-20 00:31:06

ewik79
Dobry Duszek Forum
Wiek: 31
Zarejestrowany: 2011-02-11
Posty: 121

Re: fetysz sliny

W końcu nie dałam rady smile Czytam sobie ten wątek od początku i przepraszam, że to powiem, ale uśmiałam się serdecznie na samym początku lektury hmm Ja nie jestem w stanie sobie tego wyobrazić... Facet podnieca się, jak charam jak żul na ulicy? Przepraszam, ale dla mnie byłoby to akurat nie do przejścia... A jednak potem w miarę rozwijania tematu zdałam sobie sprawę z tego, ze to może być dość poważny problem dla związku, jak jedna ze stron ma jakieś swoje dziwne podniety, które nie są potrzebne drugiej stronie. Ja osobiście nic wielkiego i dziwnego w sobie nie zauważyłam, ale wszystko przede mną tongue
Tak się nad tym zastanawiam i nie mogę się zgodzić z Tobą truskaweczko, że od czasu do czasu wystarczy. A poza tym tutaj by jeszcze należało zdefiniować "od czasu do czasu". No bo w zasadzie chyba to jest troszkę tak, ze dla fetyszysty to co go podnieca jest tym samym, czym dla Ciebie jest takie zwyczajnie współżycie. Dla niego jest to zapewne tym samym. Ale to jest taka moja luźna myśl...

Offline

 

#18 2011-03-20 01:13:46

truskaweczka19
100% Netkobieta
Wiek: 23
Zarejestrowany: 2011-02-21
Posty: 12894

Re: fetysz sliny

jaqubek napisał:

Truskaweczko, Wydaje mi się ze mamy problem z dogadaniem się, Jesli facet Ci mowi 'chodz na pizze' robisz przebieranke?
I prosze mi zdefiniować "czasem" Czy to bedzie raz w tyg czy raz w miesiacu?
No i wczesniej jak pisałem było z tym dobrze, nie przeszkadzało jej nic
Co do seksu to owszem gdy ostatnio sie nie kochaliśmy brakowało mi tej wymiany emocji, uczuć.
Poprostu czasem bym chciał dluzsza gre wstępna.

No nie wiem, urozmaicenie to dla mnie tak raz na miesiac.
Aha, wczesniej jej nie przeszkadzalo. To zapytaj czemu teraz jej to przeszkadza, jaki jest tego powod.

Ewik79, no masz racje, rzeczywiscie fetyszysta potrzebuje czesto tych bodzcow, ktore sa dla niego fetyszem. No po prostu grunt, zeby ludzie sie dobrali. Ja tez nie bardzo wyobrazam sobie zwiazek z kims kogo kreci charchanie, mnie to brzydzi, tak samo jakby facet chcial na mnie 'sikac' czy kupe to przykro mi ale w zyciu bym sie nie zgodzila na taki zwiazek, bo mnie to tez cholernie obrzydza.

Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2011-03-20 01:17:48)


"Czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła"

Wisława Szymborska

Offline

 

#19 2011-03-20 01:50:36

paulidoll
Powoli się zadomawiam
Zarejestrowany: 2011-01-14
Posty: 57

Re: fetysz sliny

truskaweczka19 napisał:

jaqubek napisał:

Paulidoll mysle ze sporo zależy od tych Wymagań twojego fetysza, ale mimo to Twoj partner powinien zdać się na poświecenie i to zrobić... Choć czasem bym chciał by i ona chciałą cokolwiek zrobic;(

Co do paulidoll ja akurat nie mam fetyszy, lubie zwykly seks, po prostu, a Ty jakie masz, ze mowisz takie perwersyjne ?
Ojjj niektorzy fetyszysci to maja ciezko, zwlaszcza jak maja udziwnione te fetysze, ale bez przesady, chyba da sie bez tego zyc :)

Paullidol to co napisalas o swojej fantajzi, to skoro tak masz, to powiedz swojemu facetowi, nie wierze, ze nie zrobilby tego chetnie dla Ciebie, wielu facetow to kreci.

zrozumcie w seksie w zwiazku najbardziej powinna liczyc sie bliskosc, to ze ukochana osoba jest obok
czy naprawde seks jest az tak wazny ?? a gdzie uczucia ??
nie wymagacie zbyt wiele?
zachowujecie sie jakby seks to bylo dla Was zaspokojenie fantazji, zadz, zaspokojenie glodu seksualnego, a powinein byc w zwiazku wyrazem milosci i uwazam, ze seks nawet jak jest zwykly, niewyrafinowany to powinien byc uznany za piekny, bo jest w zwiazku z milosci, a to co z milsoci zawsze jest piekne. Tak ja uwazam.

No więc moja droga... Nie napisałam, że moje fetysze sa perwersyjne.. są wyszukane, że tak powiem. Niektórzy ludzie tak maja, że zeby uzyskać satysfakcje seksualną potrzebuja innych, dodatkowych bodźców..taką mają psychike. To jakbys powiedziała, że ktoś jest nienormalny bo lubi jeść co innego niż Ty... To właśnie jak kwestia smaku.
Ze swoim facetem rozmawiałam na wszelkie możliwe sposoby o moich potrzebach, brak mi juz sił i pomysłów troche jak inczeej go wkręcic w "moj swiat". Doszłam do wniosku poprostu, że to różnica temperamentów, prostych nawyków, zachowań... i chyba niewiele da sie z tym zrobić...moge co najwyzej go z tym oswajać i go zachecać.. ale nie zprogramuje w dorosłym człowieku kreatywności i innego kodu zachowań.. To tak jakbym z kogoś uległego chciała zrobić dominatora, albo z pedanta - bałaganiarza..

czy seks jest "aż taki ważny"... (?) cały mój poprzedni związek łudziłam sie ze nie jest ważny. Nie na tyle żeby odchodzić od człowieka z którym jest mi dobrze tylko ta sfera zycia "leży" ....no i stało się. Jesli ludzi sie świetnie dogaduja i lubią ze soba spedzac czas a w seksie sa nie dopasowani.... zostają przyjaciółmi a przestaja byc para. Tak też się stało. I jest dobrze. Ale mój obecny facet, z którym jestem dobrze ponad rok, też odbiega od moich potrzeb  seksualnych. Jest lepiej niz było, ale to ciagle nie to samo.. i pisze to kobieta która nigdy nie miała orgazmu i ma problem z odczówaniem pełnej przyjemności fizycznej , więc uwierz truskawerczko.....seks stał sie dla mnie bardzo ważny, jego jakość i gra wstepna bo nie jest fajnie mieć orgazm tylko przez sen w niespełna świadomości ;/ i nie wiedzieć jak to jest normalnie. A fetysz to potrzeba jak karzda inna.... i skoro ta droga moge dojść do przyjemności ktorej tak szukam to nic dziwnego ze jestem uparta.

A że w związku wana, najważniejsza jest miłośc i bliskość z partnerem, wiem oczywiście... ale tylko od leżenia obok siebie czy szczerej rozmowy orgazmu nie dostane...

Offline

 

#20 2011-03-20 02:06:04

truskaweczka19
100% Netkobieta
Wiek: 23
Zarejestrowany: 2011-02-21
Posty: 12894

Re: fetysz sliny

No ok , masz racje, zagalopwalam sie i patrzylam na to wszystko pod pryzmatem siebie, stad wyszlo moje niezrozumienie wobec Ciebie paullidol, ale niepotrzebnie, bo masz racje, kazdy ma inne potrzeby, takze seksualne.

A gdy powiedzialas swojemu facetowi o swoich potrzebach to co powiedzial dokladnie ? Dziwie sie poniekad, bo mowi sie, ze to zazwyczaj faceci sa otwarci na wiele propozycji seksualnych, no ale racja, rozni sa faceci, sa tez faceci z malymi potrzebami. Jak mowisz spotkala Was chyba roznica temperamentow. A skoro tak, to masz calkowita racje, swojego faceta nie zmienisz, taka ma nature i juz. To tak jak on nie zmieni Ciebie.

Pamietam tez co pisalas o tych orgazmach, ze nie osiagasz. To fakt, fajnie osiagac, ale sa tez kobiety, ktore maja fajne zycie seksualne a nie osiagaja, tak to juz jest, u nas nie ma z tym latwu. No ale po prostu Ty bys chciala fajnego seksu, widocznie teraz seks nie jest dla Ciebie dobry , jest go za malo, no i nie jest taki jak bys chciala.

Moze i masz racje. Wazne jest dopasowanie, ja nie mam zbyt duzych potrzeb, moj facet wydaje mi sie tez i dogadujemy sie w tych kwestiach. Ale wiem, ze jak jedno chce seksu czesto a inne bp rzadko to zwiazek moze sie rozpasc - to jest racja.


"Czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła"

Wisława Szymborska

Offline

 

#21 2011-03-20 02:48:35

paulidoll
Powoli się zadomawiam
Zarejestrowany: 2011-01-14
Posty: 57

Re: fetysz sliny

Co powiedział jak mu sprecyzowałam moje potrzeby?
To są długie i niekończące pertraktacje i rozmowy miedzy nami...
W wielkim sktócie, on czuje się źle jak go instruuje jak i co ma robić. Niby liczy na wskazówki ale czuje sie podobno kontrolowany i ze zacytuje "jak na sprawdzianie w szkole".
jego sposoby na seks sa mało wyszukane... podsówam mu czasem różne ksiązki, filmiki itp. ale nie ślęcze nad nim i nie sprawdzam czy sie edukuje, a wydaje mi się, że jednak to w nieskończoność odkłada bo teraz jest zapracowany i na "takie sprawy" nie ma czasu... on tez nie potrzebuje kochac sie starsznie czesto, nie opowiada mi o swoich fantazjach a z koleji ja uwielbiam o nich słuchać (tylko wszystko z niego trzeba wyciagać, co jak itd) uwielbiam też robic tak by facet jęczał z przyjemności.... wiem że jestem "fantastyczna kochanką" cytuje jego słowa, zadne tam zadufanie w sobie... ale on żadko wychodzi z jakimiś propozycjami i inicjatywa seksu, to raczej ja wszystko inicjuje...   gdy coś sie zaczyna rozkręcać i ide wskoczyć w jakieś seksi wdzianko, to on czesto gasi mnie, że niepotrzenie biegam sie przebierać, że po co tyle zachodu, że dobrze bylo w poprzednim zwykłym ubraniu... Jego to wytraca z nastroju, a mnie dopiero w niego wprowadza... ;c

Ja nudze sie przy zwykłej grze wstepnej (i tu głónie lokuja sie moje potrzeby i fetysze) a on gdy ma sprostac moim potrzebom czuje sie jak na cenzurowanym i gdy musi tyle mysleć i kobinować, a nie zachowywać sie instynktownie to opada jego spontaniczna przyjemność.... ja czuje sie winna, że zamiast poprostu się kochać to kombinuje ale jak inaczej kiedy poprostu musze mieć pewniem nastrój rzeby być gotowa na penetracje...

My się najzwyczajniej mijamy :c i kiedy to wszystko pisze to jest mi niewymownie smutno...bo tym bardziej zdaje sobie sprawe jakie różnice nas dzielą i jaka (bez)nadziejna sytuacja jest z nami... ajajaj.
Może ja nigdy nie znajde faceta z którym było by mi dobrze naprawde, bo jak jest świetnym partnerem życiowym, to w łóżku kicha...
I jeszcze ten mój brak orgazmu.. to dodatkowo frustracja straszna...ale stop, bo wiele jest tych watków, i tak duzo pisze, a można by całą ksiązke machnać na ten jeden sam temat.

Offline

 

#22 2011-03-20 10:24:34

JustynaPiatkowska
Redaktor Działu Psychologia i Seks
Zarejestrowany: 2011-02-26
Posty: 671

Re: fetysz sliny

Wotewer,
Każdy człowiek w toku rozwoju, obserwacji i doświadczeń wykształca wzorce obiektu (cechy partnera, np. jego urody) oraz praktyk seksualnych, które w najpełniej satysfakcjonujący sposób realizują jego potrzeby. W tym rozumieniu wszyscy mamy specyficzne preferencje, mieszczą się one jednak w normach społecznych i nie utrudniają tworzenia dojrzałych relacji oraz spłodzenia dzieci.

Parafilia jest jednak czymś więcej – często całkowicie uniemożliwia partnerstwo, ponieważ symbol (pończochy, pośladki, a nie osoba, która je nosi) są wystarczającym do osiągnięcia satysfakcji (z orgazmem włącznie) i perwer nie dąży do kontaktu genitalnego – tradycyjnego stosunku. Nie nawiązuje też więzi emocjonalnej z kobietą – często tworzy związki „na rozsądek”, bez wyższych uczuć.

Kwestią Twojej oceny jest decyzja, która z tych form zachowań charakteryzuje Twojego partnera. Wbrew pozorom atak kaszlu, jako symbol preferowany przez fetyszystę, nie jest rzadkością. Czy jest on jednak całkowicie niezbędny do odbycia stosunku satysfakcjonującego Was oboje? Czy większym problemem jest dla Ciebie fakt, że mogą go podniecić przypadkowe kobiety w pracy, na ulicy – czy fakt, że zdarza mu się korzystać z pornografii? Warto w konsultacji ze specjalistą przeanalizować możliwe konsekwencje tych zachowań – np. lęk o niewierność, Twój niesmak, niezrozumienie jego gustu – i wspólnie ustalić strategie rozwiązywania tych problemów, biorąc pod uwagę także to, jak zachowanie partnera może się zmieniać z jego wiekiem i dynamiką Waszego związku. 

Metoda „klin klinem” wprowadzana na własną rękę nie będzie miała dużej (na pewno nie długoterminowej) skuteczności, ponieważ parafilie z definicji są niewyleczalne. W łagodnych formach fetyszyzmu pomocna może okazać się jednak terapia behawioralna i psychoterapia partnerska, o ile i Ty i partner (niezbędna jest jego dobrowolność) uznacie, że dla dobra Waszego związku najlepsza będzie próba zmiany.


Oczywiście dobrym rozwiązaniem jest również akceptacja preferencji partnera. Musi być ona jednak szczera, całkowita i wynikająca z Twojego wewnętrznego przekonania, miłości i akceptacji. To możliwe (wiele kobiet fetyszystów nauczyło się żyć w ten sposób), nie jest jednak kwestią nagłej decyzji, a efektem pracy nad sobą i postrzeganiem swojego partnera i łączącej Was relacji.


Jestem psychologiem, seksuologiem i terapeutą. W codziennej pracy prowadzę poradnictwo i terapię w zakresie zaburzeń życia seksualnego kobiet i mężczyzn, także terapię par i małżeństw. Oferuję również E-poradę psychologiczno-seksuologiczną drogą meilową - anonimowość gwarantowana!

http://dobre-rozmowy.pl Gabinet psychologiczno-seksuologiczny w Gdańsku.

Offline

 

#23 2011-03-20 11:52:38

lady_Kate
Słodka Czarodziejka
Wiek: 25
Zarejestrowany: 2010-01-14
Posty: 180

Re: fetysz sliny

moim fetyszem jest oprócz wdzianek, gorsetów, pończoch, pasów, koronek, pereł, długich rękawiczek, i szpilek... czerwone światło. Zawsze uwielbialam kolor czerwony. Mam zamontowane w pokoju czerwone lampki całoroczne i czerwoną żarówkę w lampce nocnej. Uwielbiam nastrój jaki się tworzy przy tym świetle i muzyce trip hop, wtedy uwielbiam się przed nim wić, wypinać, dotykać i widzieć jak pożera mnie wzrokiem... i naprawdę ten kolor sprawia, że z osiągnięciem orgazmów nie mam najmniejszego kłopotu. wystarczy, że zobaczę nasze falujące ciała w tym ciepłym miękkim cieniu czerwieni i od razu zaczynam dochodzić. Nie mam pojęcia czemu tak mam... ale lubię jak w moim pokoju podczas seksu jest jak w burdelu i ja jestem tak ubrana. Kręci mnie zabawa w dziwkę, że on do mnie przychodzi i ja go " obsługuję" i potem on płaci mi za ten seks.

Offline

 

#24 2011-03-20 11:56:12

lady_Kate
Słodka Czarodziejka
Wiek: 25
Zarejestrowany: 2010-01-14
Posty: 180

Re: fetysz sliny

a co do fetyszu śliny tego odgłosu, to wszystko fajnie, dopóki jak sama napisałaś Ty jesteś źródłem jego podniety. Ale... mysle, ze traktujesz go zbyt surowo. Oglądanie filmów porno dla faceta to norma, i niezależnie tak naprawdę od tego, czy jego partnerka go zaspokaja czy nie. To uzależnienie. Skoro każdy normalny facet zaspokaja się oglądając porno, to dlaczego Twój miałby tego nie robić.? To, że jest trochę " inny" nie dyskwalifikuje go. Skoro podczas seksu Ty sie godzisz na charkanie, i zaspokajasz go w ten sposób, to nie możesz od niego wymagać, żeby nie robił tego kiedy jest sam. To taka sama zasada. Moim zdaniem to jest ok. Albo akceptujesz go takim jaki jest, nie tylko wtedy Ty jesteś z nim w łóżku, albo nie. Nie można czegoś akceptować tylko w jakiejś części, tej która odpowiada tylko Tobie.

Offline

 

 

Ostatnie tematy :

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson

Mapa strony - Archiwum | Kontakt
© www.netkobiety.pl 2007-2013