Śmierć dziecka - Netkobiety.pl

Witaj na Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone przez kobiety dla aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Porozmawiasz na takie tematy jak : miłość, związki, psychologia, edukacja, finanse, religia, zdrowie i uroda...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!

 

#1 2011-03-16 12:02:20

truskaweczka8585
Dobry Duszek Forum
Wiek: 25
Zarejestrowany: 2010-08-11
Posty: 135

Śmierć dziecka

mam pytanie dlaczego bóg zabier małe dzieci najpierw je daje a potem zabiera jaki jest tego sens ,jestem katoliczka ale odpowiedzi nie znam moze ktos mniej wiecej mnie na prowadzi dlaczego wiem ze tylko bóg wie dlaczego ale chce znac opinie katolików jak oni to rozumieja


Serce obawia się cierpień [...] Powiedz mu, że strach przed cierpieniem jest straszniejszy niż samo cierpienie. I że żadne serce nie cierpiało nigdy, gdy sięgało po swoje marzenia...

— Paulo Coelho

Offline

 

#2 2011-03-16 19:00:30

Anhedonia
100% Netkobieta
Wiek: Over (?) 50
Zarejestrowany: 2010-11-16
Posty: 5258

Re: Śmierć dziecka

A dlaczego tylu ludzi zginęło w Japonii - tam też były dzieci. Chyba trzeba zaprosić księdza do dyskusji. Ja tego nie pojmuję, mimo wiary w Boga


„Panie, daj mi SIŁĘ, abym zmienił to, co zmienić mogę,
daj mi CIERPLIWOŚĆ, abym zniósł to czego zmienić nie mogę
i daj mi MĄDROŚĆ, bym odróżnił jedno od drugiego.” – F.C. Oetinger

Offline

 

#3 2011-03-16 19:37:39

iskra27
Przyjaciółka Forum
Wiek: 30
Zarejestrowany: 2010-12-17
Posty: 525

Re: Śmierć dziecka

Tez tego nie pojmuje choc jestem katoliczka zawsze sie mowi ze dziecko to dar od Boga...

Offline

 

#4 2011-03-16 20:14:22

flores18261
Przyjaciółka Forum
Wiek: 1984/5/06 (Bliznięta)
Zarejestrowany: 2010-11-24
Posty: 2054

Re: Śmierć dziecka

Też nie znam odpowiedzi tylko Bóg zna na odpowiedz on nam daje życie i on ma prawo nam je odebrać. Mojego kuzyna żona urodziła blizniaki jedno zaraz umarło po porodzie drugie było cały czas w inkubatorze.(półtora roku)w grudniu już na święta zabrali je do domu było dobrze. Zapożyczali się u znajomych by ratować to drugie dziecko jakieś 3tygodnie temu umarło.


-Najgorzej być nikim dla kogoś kto dla Ciebie jest całym światem. ♥ -♥ -♥ "Człowiek jest wielki nie przez to, co posiada, lecz przez to, kim jest; nie przez to, co ma, lecz przez to, czym dzieli się z innymi."

Offline

 

#5 2011-03-16 20:25:37

iskra27
Przyjaciółka Forum
Wiek: 30
Zarejestrowany: 2010-12-17
Posty: 525

Re: Śmierć dziecka

hmm chyba za szybko odpisalam na temat nie myslac...zmeczenie juz mnie dopada a wiec tak jak napisalas Liren25 Bóg daje zycie i tylko On moze je odebrac W mojej rodzinie tez byly przypadki gdzie dzieci nowo narodzone umarly

Offline

 

#6 2011-03-16 22:43:16

Megiiii654
Dobry Duszek Forum
Wiek: 24
Zarejestrowany: 2010-11-06
Posty: 115

Re: Śmierć dziecka

Bog dal nam wolnosc wyboru, slowa itp ... Wszystko dzieje sie nie bez przyczyny.. kazdy z nas ma gdzies tam zapisane kiedy umrzemy. To zycie zabiera ludzi a nie Bog... Nie mozemy go winic za nic, bo to jest nasz los. Bog moze nam pomoc duchowo, wesprzec w trudnych momentach, ale nigdy nie bedzie interweniowal w nasze zycie. Jedynie cudy sa jego interwencją, ale dlaczego, to nie wiem. To jest nasze zycie, Bog moze nam pomoc przejsc przez nie tylko trzeba sie wsluchac. Niestety zycie to zycie.


''...Nie mogę pić, Nie mogę jeść, Chcę wejść w te spodnie, Nie mogę pić, Nie mogę jeść
Wolę porzygać się, niż zjeść! Nic, chcę nie czuć nic, Zabić się i nie czuć nic sad ...''

Offline

 

#7 2011-03-17 03:18:52

alma888
O krok od uzależnienia
Zarejestrowany: 2009-12-28
Posty: 64

Re: Śmierć dziecka

Myślę, że rodziców nie może spotkać większa tragedia niż śmierć dziecka.Ja od miesiąca nie mogę uporać się z tragedią chłopca, którego nie znałam, a który zginął potrącony  przez pociąg Cały czas lecą mi łzy, gdy o nim pomyślę. Nie wiem dlaczego, ale czuję jego odejście jako wielką osobistą stratę. Czytałam słowa jego Taty i wiem, że Jego Bliscy już nigdy nie będą szczęśliwi. Biedny Matthew (Matthew Leonard) nie zrealizuje już swoich marzeń, nie będzie radością....

Offline

 

#8 2011-03-17 09:27:31

truskaweczka8585
Dobry Duszek Forum
Wiek: 25
Zarejestrowany: 2010-08-11
Posty: 135

Re: Śmierć dziecka

po stracie dziecka jest ból ale BÓG daje siły ja w to nie wierzyłam ,dopiero jak zobaczyłam.nasza malenki aniołek miał 6 miesiecy jak odeszła ,miałam chrzesniaczke raptem jeden dzien,tyle co przeszłam bólu szkoda gadac a rodzice to wogle nie bede mówic,nasz aniołek nie dał po sobie poznac ze jest cos nie tak moze tak miało byc,rozkochała w sobie całą rodzine i znajomych czasami zadaje sobie pytanie moze za mocno ja kochalismy a to BOGA powinismy najbardziej kochac no raczej nie był zazdrosny nnie wiem ale nic sie nie dzieje bez przyczyny miał 6 miesiecy a przez magiczne 4 dni walczyła o zycie nie wygrała.ALE ciesze sie z tego ze tam bedziej jej najlepiej u PANA BOGA.my sobie jakos poradzimy.


Serce obawia się cierpień [...] Powiedz mu, że strach przed cierpieniem jest straszniejszy niż samo cierpienie. I że żadne serce nie cierpiało nigdy, gdy sięgało po swoje marzenia...

— Paulo Coelho

Offline

 

#9 2011-03-17 19:41:11

Kryst54
Netbabeczka
Wiek: 50+
Zarejestrowany: 2011-03-17
Posty: 475

Re: Śmierć dziecka

Smierc dziecka jest trauma nie do przezycia,doswiadczylam tego 472dni temu...stale jestem na poczatku tej okrutnej drogi. Moj synek byl dzieckiem chorym,niepelnosprawnym,dla mnie byl miloscia mojego zycia..... dla innych byl tylko kaleka.Przezyl prawie 17 lat,tesknie okrutnie,zycie stalo sie puste bez celu.Jakbym mogla zamienic zycie mojego synka na zycie moje nie wahalabym sie ani sekundy oddalabym je!!! Dzis juz nie pytam Boga DLACZEGO mi go zabrales,ale dziekuje,ze mi go dales,bo poznalam smak bezwarunkowej milosci, radosci,bolu,strachu..doswiadczylam tego wszystkiego  i dziekuje za kazda chwile zycia mojego ukochanego synka!Krystyna

Offline

 

#10 2011-03-19 16:07:53

orszulik
Przyjaciółka Forum
Wiek: zawsze 18
Zarejestrowany: 2010-11-28
Posty: 538

Re: Śmierć dziecka

Krystyna 1958 napisał:

Smierc dziecka jest trauma nie do przezycia,doswiadczylam tego 472dni temu...stale jestem na poczatku tej okrutnej drogi. Moj synek byl dzieckiem chorym,niepelnosprawnym,dla mnie byl miloscia mojego zycia..... dla innych byl tylko kaleka.Przezyl prawie 17 lat,tesknie okrutnie,zycie stalo sie puste bez celu.Jakbym mogla zamienic zycie mojego synka na zycie moje nie wahalabym sie ani sekundy oddalabym je!!! Dzis juz nie pytam Boga DLACZEGO mi go zabrales,ale dziekuje,ze mi go dales,bo poznalam smak bezwarunkowej milosci, radosci,bolu,strachu..doswiadczylam tego wszystkiego  i dziekuje za kazda chwile zycia mojego ukochanego synka!Krystyna

Krystyno bardzo Ci współczuje.

Gdy moja córka miała wypadek pytałam dlaczego, dlaczego właśnie ona.
Żyje ale przeszła dużo bólu.
Dla nas czas jej powrotu do zdrowia był czasem wewnętrznch rekolekcji, była śliczna i to właśnie w urodę trafił cios.
Pamiętam że bałam się jak to będzie jak będzie żyła i to to mnie przerażało, dopiero słowa mojego czteroletniego dziecka pokazały jak bardzo byłam pusta. Córka zapytała- ,,Mamo dlaczego płaczesz, przecież ja żyje!!!!!
A ja głupia bliznami i zniekształceniami się martwiłam.


Dzieci nie są naszą własnością pochodzą od Boga i do Boga wracają.
Czasami zapominamy o tym. 
Wszystko co się zdarza, wierze że nie dzieje się bez przyczyny.


,,Narzekałem, że nie mam butów,
dopóki nie zobaczyłem człowieka, który nie miał stóp."

,,Tylko dziecko potrafi wbić patyk w ziemię, nazwać go i pokochać.''

Offline

 

#11 2011-03-19 17:24:06

dayzi
Przyjaciółka Forum
Zarejestrowany: 2011-01-29
Posty: 900

Re: Śmierć dziecka

hmm...skoro śmierć i zmartwychwstanie w tym lepszym świecie jest sensem katolika, to dlaczego ludzie płaczą ,cierpią zamiast cieszyć się, że  dusze  ich bliskich są w niebie ?


Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie. Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczyny.

Offline

 

#12 2011-03-19 21:25:14

elam1
O krok od uzależnienia
Wiek: 44
Zarejestrowany: 2011-01-06
Posty: 63

Re: Śmierć dziecka

dayzi napisał:

hmm...skoro śmierć i zmartwychwstanie w tym lepszym świecie jest sensem katolika, to dlaczego ludzie płaczą ,cierpią zamiast cieszyć się, że  dusze  ich bliskich są w niebie ?

Bo w KRK jest jeszcze czysciec, msze za zmarłych i modlitwy, a na pytanie kiedy to sie stanie ksiądz nie umie odpowiedziec.
A Pan Jezus powiedział kto uwierzy i ochrzci sie - Zbawiony będzie.  Krótko i na temat.

A tak na boku powiem Ci, ze uwierzyłam Panu Jezusowi, ale jesli będzie taki moment w moim zyciu że odejdzie mój mąż który równiez jest wierzący a ja pozostane - to bede plakac, bede czuła ze brakuje mi mojego serca, oddechu. Więc nie dziwię sie ludziom którzy placza po swoich bliskich. Zaczynamy to rozumiec gdy ich tracimy, a gdy tracimy ich nie wiedząc gdzie poszli jeszcze bardziej - bo w tym mogła byc moja wina. Nie wołalam i nie krzyczalam ze jest ratunek, tylko próbowałam łagodnie z miłoscia a teraz pozostała mi niewiedza i ufnośc ze to zostalo zasiane przynioslo owoc ale pewności brak.

Offline

 

#13 2011-03-20 14:20:44

dayzi
Przyjaciółka Forum
Zarejestrowany: 2011-01-29
Posty: 900

Re: Śmierć dziecka

Rozumiem, że gdy odchodzi ktoś bliski jesteśmy smutni, załamani, rozgoryczeni, czujemy się bezradni(w tym momencie)wściekli...płaczemy.Boli. Ktoś umiera i go nie ma. Ciało ulega biodegradacji i pozostaje pamięć o człowieku.

Nie widzę konsekwencji w postępowaniu ludzi związanych z KRK. Skoro wierzą dlaczego nie ufają wierze.

Elam,sorry ale nie rozumiem tego co napisałaś.


Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie. Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczyny.

Offline

 

#14 2011-03-20 15:04:10

elam1
O krok od uzależnienia
Wiek: 44
Zarejestrowany: 2011-01-06
Posty: 63

Re: Śmierć dziecka

Nie wiem czy odszedł ktos kto był Ci bliski. Mi tak, i im blizsza memu sercu to była osoba tym bardziej odczuwam ból.  I świadomość tego że nie mogę im w jakikolwiek sposób  pomóc jest trudna. Pismo świete mówi o tym, ze tu na ziemi ludzie mają szansę na podjecie decyzji - ich decyzji gdzie spędzą wieczność -  czyli czy uwierzą w Jezusa i zaproszą Go do swojego serca jako Pana i Zbawiciela i wieczność spedzą razem z nim , lub czy bedzie to wieczne cierpienie w oddzieleniu od Boga jesli nie uwierzą w Jesusa i Jego ofiare na krzyzu.  Nie mam mozliwości modlitwy o te osoby, wykupywania mszy, nie ma na to powtierdzenia w Piśmie Świętym, Sa tylko dwie drogi wąska prowadzi do życia wiecznego, szeroka na zatracenie.  I tylko Bóg wie gdzie sa teraz bliskie mi osoby, a ja dowiem się gdy przejdę na druga stronę, chociaż ufam, że zgodnie z obietnicą:

Izaj. 55:11
11. Tak jest z moim słowem, które wychodzi z moich ust: Nie wraca do mnie puste, lecz wykonuje moją wolę i spełnia pomyślnie to, z czym je wysłałem.
(BW)

Czasem myślę, że nauka KRK otwiera świetna furtkę poprzez modlitwy za zmarłych, msze, dni zaduszne - i baRdzo chciałabym aby te rzeczy miały moc, jednak nie ma to powtierdzenia w Pismie Swietym, stąd tez moje wspomnienie o czyśćiu i niewiara w to.

Rzym. 10:10-11
10. Albowiem sercem wierzy się ku usprawiedliwieniu, a ustami wyznaje się ku zbawieniu.
11. Powiada bowiem Pismo: Każdy, kto w niego wierzy, nie będzie zawstydzony.
(BW)

Dayzi - Czy coś wyjasniłam?

Ostatnio edytowany przez elam1 (2011-03-20 17:53:31)

Offline

 

#15 2011-03-20 15:38:38

dayzi
Przyjaciółka Forum
Zarejestrowany: 2011-01-29
Posty: 900

Re: Śmierć dziecka

elam1 napisał:

Nie wiem czy odszedł ktos kto był Ci bliski. Mi tak, i im blizsza memu sercu to była osoba tym bardziej odczuwam ból.  I świadomość tego że nie mogę im w jakikolwiek sposób jest trudna. Pismo świete mówi o tym, ze tu na ziemi ludzie mają szansę na podjecie decyzji - ich decyzji gdzie spędzą wieczność -  czyli czy uwierzą w Jezusa i zaproszą Go do swojego serca jako Pana i Zbawiciela i wieczność spedzą razem z nim , lub czy bedzie to wieczne cierpienie w oddzieleniu od Boga jesli nie uwierzą w Jesusa i Jego ofiare na krzyzu.  Nie mam mozliwości modlitwy o te osoby, wykupywania mszy, nie ma na to powtierdzenia w Piśmie Świętym, Sa tylko dwie drogi wąska prowadzi do życia wiecznego, szeroka na zatracenie.  I tylko Bóg wie gdzie sa teraz bliskie mi osoby, a ja dowiem się gdy przejdę na druga stronę, chociaż ufam, że zgodnie z obietnicą:

Izaj. 55:11
11. Tak jest z moim słowem, które wychodzi z moich ust: Nie wraca do mnie puste, lecz wykonuje moją wolę i spełnia pomyślnie to, z czym je wysłałem.
(BW)

Czasem myślę, że nauka KRK otwiera świetna furtkę poprzez modlitwy za zmarłych, msze, dni zaduszne - i baRdzo chciałabym aby te rzeczy miały moc, jednak nie ma to powtierdzenia w Pismie Swietym, stąd tez moje wspomnienie o czyśćiu i niewiara w to.

Rzym. 10:10-11
10. Albowiem sercem wierzy się ku usprawiedliwieniu, a ustami wyznaje się ku zbawieniu.
11. Powiada bowiem Pismo: Każdy, kto w niego wierzy, nie będzie zawstydzony.
(BW)

Dayzi - Czy coś wyjasniłam?

A nie mogłabyś tak po ludzku prościej napisać bez cytatów. Dlaczego katolik cierpi pomimo, że wierzy ,że śmierć jest tylko etapem życia?
------------------
Pożegnałam wiele bliskich osób.


Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie. Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczyny.

Offline

 

#16 2011-03-20 17:51:11

elam1
O krok od uzależnienia
Wiek: 44
Zarejestrowany: 2011-01-06
Posty: 63

Re: Śmierć dziecka

No to  trzeba Ci poczekac na wypowiedź członka KRK :-)

Ostatnio edytowany przez elam1 (2011-03-20 18:02:18)

Offline

 

#17 2011-03-22 19:02:32

Dania220677
Dobry Duszek Forum
Wiek: 33
Zarejestrowany: 2011-03-20
Posty: 109

Re: Śmierć dziecka

To prawda śmierć własnego dziecka jest okropna, ja również tego doświadczyłam 14 lat temu, ale ciągle po głowie mi chodzi jaki był by mój synek jak by żył. serce matki na zawsze będzie w bólu.


Danka

Offline

 

#18 2011-03-24 19:34:58

Kryst54
Netbabeczka
Wiek: 50+
Zarejestrowany: 2011-03-17
Posty: 475

Re: Śmierć dziecka

Smierc dziecka i to wlasnego  jest czyms strasznym i oby nikt z Was tego nie doswiadczyl,juz go nie przytulisz,nie powiesz mu jak bardzo go kochasz,juz nic i nigdy nie bedzie tak jak bylo,bo umarla czastka ciebie.Wiara tu nie ma w/g mnie nic do tego,bo to twoje dziecko,twoje cale zycie i nie ta kolejnosc bez wzgledu na wiek dziecka.Martwisz sie kiedy Twojemu dziecku cos nie wychodzi w zyciu,kiedy jest chory,kiedy wyjezdza,a co dopiero kiedy zegnasz sie z nim na zawsze.Serce matki juz na zawsze pozostaje rozdart na strzepy i juz nigdy serca nie posklejasz,bo czas nie leczy rany,ale pozwala zyc z ta wielka rana,ktora krwawi i teskni w kazdej sekundzie  zycia.Moje serce rozdarte jest od 479dni!Krystyna

Offline

 

#19 2011-03-31 04:59:34

alma888
O krok od uzależnienia
Zarejestrowany: 2009-12-28
Posty: 64

Re: Śmierć dziecka

Padło tu dużo mądrych i smutnych słów. Ja nadal ciągle myślę o tym biednym Matthew. Szukam w sobie i nie tylko odpowiedzi, skąd u mnie taki ból z powodu tragedii tego Chłopca? Na myśl o Nim łzy płyną mi same z oczu, zadaję sobie pytanie dlaczego i ciągle wracam do tego tragicznego zdarzenia. Myślę też o Jego Rodzicach - na pewno mieli wiele marzeń i planów, był to zdolny chłopiec.... Nie wiem już co jest z moimi emocjami? Codziennie modlę się za Niego.

Offline

 

#20 2011-04-14 01:48:46

alma888
O krok od uzależnienia
Zarejestrowany: 2009-12-28
Posty: 64

Re: Śmierć dziecka

Dziś minie 2 miesiące od tragedii, świat żyje swoimi sprawami, a moje myśli nadal są przy tym biednym Chłopcu

Offline

 

#21 2012-01-30 02:27:49

Kyntia
Przyjaciółka Forum
Wiek: 30
Zarejestrowany: 2011-02-15
Posty: 595

Re: Śmierć dziecka

Przecież to nie Bóg je zabiera....


Ludzie dzielą się na: tych chorych psychicznie i tych jeszcze nie zbadanych.

Offline

 

#22 2012-01-31 19:38:38

Picea
Przyjaciółka Forum
Zarejestrowany: 2012-01-08
Posty: 509

Re: Śmierć dziecka

Dlaczego śmierć wywołuje łzy? Bo śmierć jest czymś wbrew naturze. Śmierć jest przeciwieństwem życia. Każdy normalny człowiek pragnie żyć.
Życie pochodzi od Boga. A śmierć skąd się wzięła? Czy od Tego, który jest źródłem miłości? Jaki kochający rodzić skazałby swoje dziecko na śmierć? Żaden. Dlaczego więc ludzie robią z Boga kogoś bezdusznego i okrutnego? Czy Bóg naprawdę w niebie potrzebuje więcej aniołów? Czyżby Bóg się pomylił co do liczby potrzebnych Mu aniołów?
Dlaczego Bóg miałby zabierać rodzicom cenny dar, który sam daje?

Nasi prarodzice Adam i Ewa mogli żyć wiecznie, ale wybrali nieposłuszeństwo i w konsekwencji śmierć, którą przekazali nam w spadku. Kto ich inspirował do takiego wyboru? Bóg? Nie, Jego przeciwnik.

Offline

 

#23 2012-02-01 01:50:36

Kyntia
Przyjaciółka Forum
Wiek: 30
Zarejestrowany: 2011-02-15
Posty: 595

Re: Śmierć dziecka

Picea napisał:

Nasi prarodzice Adam i Ewa mogli żyć wiecznie, ale wybrali nieposłuszeństwo i w konsekwencji śmierć, którą przekazali nam w spadku. Kto ich inspirował do takiego wyboru? Bóg? Nie, Jego przeciwnik.

Pięknie i dosadnie ujęte, my tylko ponosimy konsekwencje złych wyborów Adama i Ewy.
chcecie kogoś obwiniać nie obwiniajcie Boga tylko tę parę.


Ludzie dzielą się na: tych chorych psychicznie i tych jeszcze nie zbadanych.

Offline

 

#24 2012-02-01 11:20:16

makarena
Dobry Duszek Forum
Wiek: 30+
Zarejestrowany: 2012-01-04
Posty: 140

Re: Śmierć dziecka

wolałabym wiedzieć, zę to Bóg je zabiera, zwłaszcza, ze osoba którą straciłam była kimś wyjątkowym i dobrym

nawet teraz gdy żyje gdzieś tam ja wierzę, że jest to Niebo, zbyt wiele dobrego spotkało mnie za pośrednictwem tej jakże bliskiej mi osoby, czuję ciągle jego obecność, modlę się do niego i zawsze wypraszał łaski dla mnie u Pana Boga, zbyt wiele razy mi pomógł, abym mogła sądzić, ze jest u tego z rogami,
śni mi się taki ładny jasny i ja wiem, ze jemu jest dobrze

i to właśnie,że może mi pomóc, że scalił swoją śmiercią rodzinę, że wszyscy coś zmieniliśmy w swoim życiu- to właśnie dlatego musiał odejść, aby to wszystko mogło  się stać

tylko my teraz zastanawiamy się dlaczego nie widzieliśmy tylu rzeczy, dlaczego nie robiliśmy tego co powinniśmy zrobić, dlaczego on musiał umrzeć, żebyśmy to wszystko dostrzegli, żebyśmy mogli stać się takimi jakimi teraz jesteśmy

to nasza wina

a Bog tylko nas uratował przed zatraceniem

wierzę, ze kiedyś spotkam mojego braciszka w niebie,
nie mogł żyć tu na ziemi to zyje  z Panem Bogiem w niebie i chroni nas....


"czasem odchodzą dobrzy ludzie
co nam pomogli w życiu wiele
i próżno pytać wtedy Boga
czemu odchodzą przyjaciele"

Offline

 

 

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson

Mapa strony - Archiwum | Kontakt
© www.netkobiety.pl 2007-2013