Witam Was wszystkie.
Jestem matka 2 chłopców, w połowie drogi do czterdziestki. Od jakiegoś czasu patrząc w lustro nie jestem zadowolona z tego co widzę. Całe życie starałam sie wyglądać ładnie i seksownie, niestety lata lecą i to co ładne dla młodziutkiej kobiety niekoniecznie dodaje uroku dojrzalszej. Całe życie nosiłam dlugie (za łopatki) krecone włosy. Jakieś 3 lata temu zdecydowałam sie je ściac całkiem na krótko i w pierwszej chwili rozpłakałam się, później mój partner przekonał mnie jak bardzo mu sie to podoba i jak seksownie wyglądam, jednak ja nie czułam sie dobrze i postanowiłam zapuścic włosy. Jednak po ponat 2 latach nie urosły nigdy takie jak byly wcześniej, musze je farbowac, bo (wstyd sie przyznac) ale duza cześć mam juz siwych i dlatego nie jestem zachwycona efektem. Chyba przyzwyczaiłam sie do swojego wyglądu sprzed kilku lat i trudno mi sie pogodzić z tym, ze czas leci i nigdy juz nie będzie tak samo.
Teraz myśle o ponownym ścięciu, nawet znalazłam fajna fryzurke, jednak boję sie, ze znowu bede rozczarowana. Krótkie włosy u innych kobiet bardzo mi sie podobają, wygladaja seksownie, jednak ja się boję.
Proszę, doradźcie, co zrobic. Chciałabym spróbowac, jednak nie chciałabym znowu płakać i czekać az odrosną.
Czekam na porady