Witam Was kobietki
Mam taki problem , poznalam faceta ,powoli przyjazn ta przerodzila sie w cos wiecej . Z tym ze on oprocz mnie pisal i zapewnial swoja milosc jeszcze kilku innym zarowno dziewczyna w internecie jak i jego miata. Mimo to brnęłam w to wszystko i mialam nadzieje ze bedzie tylko moj . po roku znajosmosci trafil do aresztu . bylam zalamana probowalam jakos go wesprzec. minęło 6 miesiecy i wyszedl od tego momentu bylo pieknie zakonczyl swoje gierki spotylaklismy sie bardzo czesto , ja poznalam jego rodzine on moja, wspolne weekendy, obiadki ...milosc niczym z filmu... postanowilismy ze bedziemy juz razem , bo dobrze nam ze soba ja zaszlam w ciaze obecnie jestem w 5 miesiacu .kilka tygodni temu znalazlam list ktory pisal do swojej siostry bedac w areszcie pisal tam o jednej z tych dziewczyn zeby przekazala jej adres itd. wybuchla klotnia ale jakos mnie przekonal ze to bzdura pokazal ten niewyslany list zapewnial ze kocha tylko mnie i zebym nie ukladala sobiew glowie filmu. niestety teraz znow sie poklocilismy i on dalej koresponduje z ta dziewczyna wiem to stad bo zalozyl profil na nk
i ona tam jest nie wiem czy to celowo
zycie mi sie zawalilo chcialabym napisac cos tej kobiecie ale w sposob kulturalny pomoccie co robic ![]()
Wydaje mi się że w tym związku brakuje czegoś co jest podstawą czyli zaufania, z Twojej strony. To, że Twój chłopak utrzymuje kontakt z tamtą dziewczyną nie znaczy, że już ma coś między nimi być.
Sama piszesz, że ten list gdzie była o tej ?obcej? mowa, Twój chłopak napisał jeszcze będąc w areszcie wiec wtedy, kiedy nie byliście jeszcze tak naprawdę w związku.
Sama sobie odpowiedź na pytanie czy masz jakieś mocne podstawy, żeby sądzić że ta dziewczyna namiesza coś między wami, czy masz prawo do odczuwania jakiegokolwiek zagrożenia z jej strony?
Według mnie błędem będzie pisanie czegokolwiek do niej, tylko na podstawie domysłów, że zagraża waszemu związkowi.
Pomyśl sobie tak: On jest ze mną, to mnie wybrał, teraz będziemy mieli dziecko. Po co chcesz się ponizać przed kobietą, która być może dla niego nic kompletnie nie znaczy.
Może najpierw poproś partnera o szczerą rozmowę, na spokojnie, bez kłótni, wyjaśnij mu swoje obawy, powiedz, że nie radzisz sobie czasami z emocjami, z zazdrością, ale nie zarzucaj mu z góry jakiejś nieuczciwości.
Musisz mieć większe poczucie własnej wartości i być bardziej pewna siebie.
Tak możŠe i masz rację ale widzisz szczera rozmowa zawsze u nas kończy się awanturą ponieważ to straszny nerwus .
Sama nie wiem co mam w głowie to jakis taki strach bo tak bardzo kocham , z drugoej strony jestem glupia bo kiedy dzwonil i chcial zebym poswiecila mu chwile na rozmowe ze wytlumaczy mi wszystko ze to bylo robione na zlosc ja sie rozlaczylam bo az mi sie flaki wywracaja jak pomysle ze w ogle zamienil z nia slowo. pozniej tylko dostalam wiadomosc.< a je.... cie bedziesz chciala to napisz , jak znajde czas to odp sama rozumiesz zaczynam zyc>
Przede wszystkim pomyśl teraz o dziecku i nie stresuj się tak tym wszystkim. Przecież Tobie potrzeba teraz spokoju.
Piszesz, że On to straszny nerwus ale widać, że i Ty łatwo wybuchasz, więc oboje macie problem ze swoimi emocjami.
Wierze, że się kochacie ale to nie jest miłe słyszeć, że On do Ciebie przeklina, bo chyba słusznie podejrzewam, że to ?je?? to było wulgarne słowo. Nerwy nerwami, ale nie pozwól żeby on Cie przestał przy tym szanować, w końcu będziesz matką jego dziecka, waszego dziecka, które powinno być owocem waszej miłości, gdzie nie powinno zabraknąć wzajemnego poszanowania.
Nie wiem, czy i Ty używasz przekleństw podczas waszej kłótni czy nieporozumień ale to na pewno nigdy pozytywnie nie płynie na wasze relacje.
Widzisz, kłótnia to taka jakby chwila prawdy dla Nas, wtedy zawsze jesteśmy szczerzy, chcemy wykrzyczeć co nas boli, ale czasami zamiast poprawić relacje między nami i oczyścić atmosferę powoli wyniszcza nasz związek. Nie pozwól żeby Wasze spięcia w jakiś sposób Was poróżniły.
Jeśli zaczynasz rozmowę, a jemu puszczają nerwy i krzyczy to Ty nie rób tego samego, postaraj się powstrzymać emocje, przytul go i poproś żeby się uspokoił. Jeśli On zobaczy Twoje opanowanie i spokój to może sam zmądrzeje.
Musisz nauczyć się jakoś panować nad tą swoją zazdrością, żeby z czasem nie stała się ona toksyczna dla Waszego związku.
Powodzenia!
nie przejmuj się mam kolegę który identycznie się zachowywał
jak wyszedł i się spotkaliśmy na piwie to chyba zobaczyłem z 5 dziewczyn jeszcze sobie wariat tak je ustawił żeby przychodziły co jakiś czas ale 15 minut po tym jak jakaś wychodziła żeby się nie spotkały
nie wiem czy kobiety lubią takich zadawałem sobie to pytanie... na pocieszenie mogę ci powiedzieć tylko jedno jak jedna z jego "koleżanek" zaszła w ciąże to płacił alimenty tak że zawsze coś... na pisz jak to wszystko się potoczy bo jestem ciekaw może książkę napisze ![]()
matko wez się w garsc powiedz mu ze wiesz ze robi Cię w balona i ze tez masz ochotę na flircik i czy on nie ma nic przeciwko... uuu ale mnie były podk... teraz .. czarna.. garba nie mamy co? jestem tak wsciekla na facetow ze ..
przepraszam za posty od "po telefonie bylego" ![]()
Ona32 nie musisz się wyżywać na płci brzydkiej i tak jest upokorzona bo jest brzydka :<