aggia napisał/a:Witam Was wszystkich,
Zbliza sie wielkanoc i nie wiem, skad nawet ta decyzja, ale postanowilam od poniedzialku, 7 marca isc na 40 dniowy post. Mam zamiar nic nie jesc przez te 40 dni, wylacznie pic wode, herbate. Wiem, ze post zaczyna sie od srody popielcowej, jednak jestem juz psychicznie gotowa i wrecz nie moge doczekac sie poniedzialku. Chce zblizyc sie do Boga, uspokoich swoje rozchwiane wnetrze, a takze przetestowac swoja silna wole. Jestem ciekawa czy moze ktos z was juz przechodzil taki post lub, wogole jakikolwiek, np. ograniczajacy przyjemnosci codziennego zycia??
Zamiar podziwiam. Ale niestety ciężka to sprawa. 40-dni, widzę że potem zmieniłaś zamiar do 25 max. To dobrze.
Sam wytrzymałem kiedyś 14 dni tylko o wodzie. I powiem że, to raczej nie dla wszystkich. Szczególnie gdy prace ma się ciężką.
Ale wytrzymać można. Przerwałem po 14 dniach bo prawda jest taka, że musimy jeść choćby suchary.
Dla oczyszczenia (dosłownie) jelita. Takie moje doświadczenie. No i niestety organizm najpierw pobiera z masy mięśni
składniki potrzebne do funkcjonowania, a potem z tłuszczu (krótko mówiąc). Człowiek zaczyna wyglądać jak patyk, dosłownie.
A wiadomo "masę" trzeba mieć.
Więc myślę spróbować warto, choćby po to żeby poznać swoje możliwości, poznać swoje granice.
Wiara, tak jasne pomaga.
Napisz proszę jak Ci się powiodło.
1.Poprawka: post z 2011, ale jeżeli jeszcze tu jesteś odpisz.
2.Poprawka:Dopisać jeszcze chciałem sprostowanie. Rozumiem że to dział -RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA-
a nie -MEDYCYNA NATURALNA - ZIOŁA, ZDROWE ODŻYWIANIE, DIETY- bo po paru innych postach można do
takiego wniosku dojść. Pisałem o wpływie na ciało, ponieważ duchowych zmian nie odczułem.
Nie czułem się bliżej Boga, bardziej niż zwykle. Chciałem poznać swoje możliwości, granice.
Przyjemności też mi to nie sprawiło. Pozdrawiam.