znęcanie się psychiczne męża nad żoną, zastraszanie - Netkobiety.pl

Witaj na Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone przez kobiety dla aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Porozmawiasz na takie tematy jak : miłość, związki, psychologia, edukacja, finanse, religia, zdrowie i uroda...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!

 

#1 2011-03-02 17:14:17

azurka
Niewinne początki
Zarejestrowany: 2011-03-02
Posty: 4

znęcanie się psychiczne męża nad żoną, zastraszanie

Witam.
Zwracam się o pomoc ponieważ nie wiem co powinnam dalej zrobić.
Jestem w trakcie rozwodu, ponieważ mąż znęcał się nade mną (w ciąży dusił, szamotał, wulgarnie wyzywał). Po urodzeniu dziecka nic się nie zmieniło, a było nawet gorzej. Musiałam od niego uciec do moich rodziców razem z córeczką. Ja mam 25 lat, córeczka 2, a mąż 27.
Długo się zastanawiałam nad złożeniem pozwu rozwodowego, aż w końcu nie miałam wyjścia. Mąż w ciągu dnia wydzwaniał do mnie po 20-50 razy, zasypywał smsami. Przychodząc do dziecka wyzywał mnie (w mieszkaniu moich rodziców), zdarzyło się nawet że uderzył mnie i napluł w twarz.
Przez prawie dwa lata zasypywał mnie smsami w których wyzywał mnie od najgorszych, straszył, poniżał a potem przepraszał i pisał że kocha.
Założyłam mu sprawę o nękanie z art 107. Sprawa trafiła do Sądu i przyznał się dostając 350 zł do zapłaty. Na tym się skończyła jego kara. Kilka dni po rozprawie zaczął znowu mnie wyzywać. Zaczął za mną jeździć i kontrolować co robię.
Zmieniłam numer, założyłam maila żeby mógł się kontaktować ze mną w sprawach z dzieckiem związanych. Nie mając ze mną kontaktu telefonicznego, zaczął w mailach mi ubliżać, potem przepraszać i tak w kólko. Boję się wychodzić z dzieckiem z domu, ponieważ któregoś razu napadł mnie jak szłam z dzieckiem na wieczór i zaczął na ulicy wulgarnie wyzywać. Był z jakimś dobrze zbudowanym kolegom, niestety nie mam pojęcia kto to był. Zgłosiłam sprawę na Policję o znęcanie sie psychiczne z art 207 k.k., niestety zostało to potraktowane jako złośliwe niepokojenie. Policjanci, ze względu, iż jest to mała wioska znają męża (niektórzy się kolegują z nim) i zaczęli między sobą komentować to, że jestem złosliwa, że mąż to dobry chłopak a ja szukam winnego do rozwodu. 
Mając małe dziecko nie mam możliwości oddać go do przedszkola (przyjęcia są od 3 lat), na prywatne mnie nie stać, dlatego żyję za 700 zł alimentów (mąż jest wojskowym i dobrze zarabia, wyrok o alimenty był ugodowy z mojej strony). Nie mogę podjąć żadnej pracy bo nie mam z kim dziecka zostawić.
Jakiś czas temu mój znajomy zaproponował mi, że mógłby mnie zameldować u siebie tymczasowo, wtedy mogłabym się starać o dotację z Unii Europejskiej na rozpoczęcie działalności gospodarczej poprzez urząd Pracy. Kolega mieszka w innym mieście. Zameldował mnie jego tata na 6 miesięcy u siebie w domu. Ja zarejestrowałam się tam w Urzędzie Pracy jako bezrobotna, dostałam wnioski i miałam czekać aż będą terminy na ich składanie. W moim Urzędzie szanse były bardzo małe na dostanie takiej dotacji, wręcz nie możliwe.
Pracując wcześniej 2 lata w sklepie dziecięcym, wychowując sama dziecko uważałam, że mam wystarczające doświadczenie żeby podjąć to wyzwanie i stanąć na nogi sama. Koszty utrzymania 2- latka są duże a za 700 zł ciężko jest przeżyć miesiąc.
Meldunek, podjęcie pracy, wszystko to robiłam tak aby mąż się o tym nie dowiedział. Bałam się, że jak się dowie że chcę iść do pracy to pojedzie do kolegi taty i zrobi wielką awanturę. Dziecko ma stały meldunek u moich rodziców, ja także. Mieszkamy u moich rodziców a mimo to mąż w jakiś sposób dowiedział się ze zameldowana jestem gdzie indziej. Zarzucił mi, że to mój kochanek, mimo iż kolegę poznałam rok po załorzeniu sprawy rozwodowej, i nie łączą nas żadne kontakty seksualne itp. Nie mam samochodu a on mi dużo pomaga.
Mąż zdobył również mój nowy numer- zastrzeżony (ma 100% pewności że wyczytal go w moim kalendarzu, ponieważ wiedział o sprawach o których nikt więcej poza mną nie mógł wiedzieć, np. szukałam przedszkola dla córki i byłam w jednym przedszkolu po dokumenty do wypełnienia, wizyta była nie oficjalna, a wniosek ten trzymałam w zeszycie w szafce; jak był ostatnio u dziecka a ja wyszłam do kuchni żeby zrobić picie dla córki, to wtedy przegrzebał mi szuflady i znalazł kalendarz). Jak tylko zdobył adres meldunku tymczas  i nr telefonu zaczął mnie straszyć, że odbierze mi dziecko, bo "mój niby kochanek" nie będzie jego córki wychowywał, nawyzywał mnie jak zawsze wulgarnie, i zaczął straszyć że pojedzie do tego kolegi domu i zrobi z nim porządek, że go "dojedzie", a mi nie podaruje zdrady. Kolega sie teraz boi, że mąż mu coś zrobi bo wiem, że jest w stanie kogoś na niego nasłać (ma kolegów którzy są towarzystwem nie ciekawym). Teraz boję się, że może zrobić mi krzywdę, lub koledze. Nie mogę sobie wybaczyć tego, że byłam taka ufna i wpuściłam męża do mieszkania, pozwoliłam mu się z dzieckiem bawić a on zamiast zajmować się córką to przeszukał mi szafki, szuflady i pospisywał wszystkie dane. sad Boję się, że zrobi krzywdę koledze (może go zabić), a jak nie jego to mnie. Potem tylko w gazecie będą o mnie czytać. Nie wiem co mam robić. Nikt mi nie wierzy bo on jest wojskowym, ma miły wyraz twarzy. W kwietniu będzie kolejna rozprawa rozwodowa, nie wiem czy dożyję. Co będzie z dzieckiem?
Proszę o pomoc. Teraz toczy się kolejna sprawa na Policji o złośliwe nekanie, ale to nic nie pomoże.
Mam wszystkie maile z wyzwiskami, smsy. Jak się je czyta to tak jakby tecz człowiek był niezrównoważony psychicznie. Wszystko sprowadza się do tego że on uważa że go zdradzam. Nawet dzielnicowy który prowadził sprawę, został nazwany przez męża moim kochankiem. Koledzy siostry, nawet jej chłopak to mąż uważa że on do mnie przyjeżdżał.
Bardzo bym prosiła o jakąś radę. Najbardziej boję się o kolegę, ponieważ wystraszył się męża, że zna jego adres i przyjedzie i coś mu zrobi lub jego tacie. Ja naprawdę nie zdradzałam męża, a on myśli tylko o jednym, i grozi że nie daruje mi tego. sad

Offline

 

#2 2011-03-02 17:16:55

azurka
Niewinne początki
Zarejestrowany: 2011-03-02
Posty: 4

Re: znęcanie się psychiczne męża nad żoną, zastraszanie

nawet w domu boję się odezwać bo myślę że on załorzył mi podsłuch. zrezygnowałam już z dotacji bo się boję że potem spali mi sklep, jedyne czego nie mogę zmienić to faktu że poznał adres kolegi. sad

Offline

 

#3 2011-03-02 22:56:45

amore
Przyjaciółka Forum
Wiek: 34
Zarejestrowany: 2010-11-25
Posty: 616

Re: znęcanie się psychiczne męża nad żoną, zastraszanie

Moim zdaniem powinnaś zgłosic się do Ośrodka Interwencji Kryzysowe, może tam Ci pomogą.Powodzenia.

Offline

 

#4 2011-03-06 13:29:37

ona32
Zbanowany
Zarejestrowany: 2011-01-05
Posty: 325

Re: znęcanie się psychiczne męża nad żoną, zastraszanie

Offline

 

#5 2011-03-06 15:57:12

azurka
Niewinne początki
Zarejestrowany: 2011-03-02
Posty: 4

Re: znęcanie się psychiczne męża nad żoną, zastraszanie

dziękuję za odpowiedź niestety chyba nikt mi nie pomoże. Byłam w Prokuraturze i Pani mi powiedziała, że jeżeli mąż jest taki agresywny to w momencie jak dostałby wyrok i zwolnią go z pracy wtedy może być jeszcze gorzej. On już teraz uważa że to ja zniszczyłam mu życie, że nie ma nic do stracenia. Dzisiaj napisał że dzień w którym go zdradziłam (mimo, że to nie prawda, bo rozwodzę się ze względu na jego agresywne zachowanie w stosunku do mnie) zapamiętam do końca życia, bo on nie jest mściwy ale tego mi nie daruje. Sprawa toczy się na Policji teraz o złośliwe niepokojenie, ponieważ nic więcej nie mogą zrobić. Dla nich to za małe dowody, nie ma podstaw do tego aby stwierdzić, że on może mi coś zrobić. Nawet to, że mnie napadł z jakimś mężczyzną na mieście jak szłam z dzieckiem i zwyzywał nic nie znaczy.
Wszyscy czekają aż on coś mi zrobi. Sama nie wiem co powinnam teraz robić. Jak ktoś ma problemy z panowaniem nad agresją i emocjami to nie da się przewidzieć jego kolejnego ruchu.
Boję się o swoje życie i o życie bliskich mi osób, które mi pomagają. :"(
Nawet nie ma z kim o tym rozmawiać.

Offline

 

#6 2011-03-06 16:29:47

Anhedonia
100% Netkobieta
Wiek: Over (?) 50
Zarejestrowany: 2010-11-16
Posty: 5117

Re: znęcanie się psychiczne męża nad żoną, zastraszanie

azurka napisał:

dziękuję za odpowiedź niestety chyba nikt mi nie pomoże.
Boję się o swoje życie i o życie bliskich mi osób, które mi pomagają. :"(
Nawet nie ma z kim o tym rozmawiać.

Jak zadzwonisz do niebieskiej linii - namiar wyżej od ONA23 - to na pewno pogadają, a może i założą niebieską kartę. Niestety nikt za Ciebie nie wykręci numeru telefonu. Życzę dużo siły, bo łatwo nie będzie - bardzo Ci współczuję takiego zycia

Offline

 

#7 2011-03-06 17:26:10

azurka
Niewinne początki
Zarejestrowany: 2011-03-02
Posty: 4

Re: znęcanie się psychiczne męża nad żoną, zastraszanie

spróbuję jutro tam zadzwonić i porozmawiać, tylko jak byłam na Policji to mi powiedzieli że nie mogę założyć niebieskiej karty ponieważ nie mieszkam z mężem. do tego on jest żołnierzem zawodowym więc czuje się nie tykalny i nikt nie chce się w to wtrącać. sprawy rodzinne mamy sami załatwiać. neutral dziękuję

Offline

 

#8 2011-03-06 17:48:56

Anhedonia
100% Netkobieta
Wiek: Over (?) 50
Zarejestrowany: 2010-11-16
Posty: 5117

Re: znęcanie się psychiczne męża nad żoną, zastraszanie

A mój EX był policjantem i też się czuł "ponad prawem" smile Nie ma co dawać się zakrakać. Niebieska Linia nie ma siedziby w twoim mieście, więc im nie zależy by się nie wtrącać - przeciwnie - po to istnieją BY się wtrącać smile

Offline

 

#9 2011-03-06 22:02:06

Bullinka
Redaktor Działu Prawo i Psychologia
Wiek: 43
Zarejestrowany: 2010-04-10
Posty: 799

Re: znęcanie się psychiczne męża nad żoną, zastraszanie

I jesli sie nabierzesz odwagi na telefon-pomoga


I'm so lonely, broken angel... Polamano mi skrzydla i odebrano z klawiatury polskie znaki diakrytyczne...

Offline

 

#10 2011-03-06 22:45:35

ona32
Zbanowany
Zarejestrowany: 2011-01-05
Posty: 325

Re: znęcanie się psychiczne męża nad żoną, zastraszanie

a jakby naglosnic sprawę?
idz do niezaleznego  paparazzi w miescie w malych dziurach to sensacje.. są te gazetki miesieczne.. to i sąsiedzi się włączą..cholera ja bym z nozem za pierwszym razem startnęła potem to dajesz przyzwolenie i nie szanuje.. kobiety co w Was? nie mowcie mi ze spotkalam lepszych bo meza ochrona zabierala -raz, obecnego nozem straszylam na jego agresywnosc.. oj baby baby  pierwszy policzek - bedzie drugi ale jak sovbie dajecie tak macie.. nikt nie poradzi!!!  jestem na Was zła i obecnie nie wspolczuje bo nicnie robicie i to smutne!!

sama sobie nie chcesz pomoc przyznaj się:)  TWOJE dziękuję za odpowiedź niestety chyba nikt mi nie pomoże. Byłam w Prokuraturze i Pani mi powiedziała, że jeżeli mąż jest taki agresywny to w momencie jak dostałby wyrok i zwolnią go z pracy wtedy może być jeszcze gorzej.  jestes jeszcze bardziej chiora niz on..  idz poglasz go po glowie:)

poglaszcz:
) daj się kopnąć  popluć   cios w bas i przylec się wypłakac a mi takie mizernoty brzydną w oku.. sorry w zyciu orzyzyłam to i owo i chyba to lubią takie skoro się na to godzą! to prawda!!! przyznaj ze nie??!! normalna kobieta zauwaza agresję i reaguje!!  na zdradę nie umie i stąd chyba forum. a nie czytaj leć nastaw się zeby mogl kopa  zasadzic... wybacz  głupota mnie poraza i te durne "nic nie mogę zrobic" big_smile   w buszu zyjecie??   znaki  dymne trzebawysylac??  jest policja  rodzina sasiedzi i znajomi .. To WY macie problem    nie chceci odejsc lubicie lanie chyba ..smile jezzzuuu  moglabym isczebrac nakolanach zdartych do krwi o chleb dla syna ale nie wrocilabvym jakby mnie uderzyl.. WYBACZCIE TO WASZA WINA BO   P O Z W A L A C I E

I czekam na bana ale to prawda.. lubicie przemoc to ze  Was bije.. czekacie na to (jezzuu jak inaczej wytlumaczyc - gdybym sie naczyla jezyka moglabym uciec ale tego b=nie robię i siedzi caly dzien na necie ..MASZ CZAS DLA NAS ALE NA JEZYK NIE?? lazi po mieszkaniu bez sensu (historia naszej koleaznki) a lekcje jezyka miala by zaliczona.. sama bym kopnęla Cię w zadek:) wirtualnie..  wchodzi facet po pracy i zajęciach.. (sport) i  widzi sierotę co ledwo zipie bo spala caly dzien.. jezuu kobiety wstys mi czasami za WaS!! SIEROTA ZACZYNA Od placzu  "nie znam jezyka" ... wulgaryzm siedzi w oby=cym kraju i sie nawet nie uczyc jezyka?? toz to strach na wrocle!! wstyd!  jak chlop macie szanowac!! dzieci nie masz calydzien łazisz i smrodzisz!! sama bym Cie w dupe kopnela.. wiem ze to moj konie na forum bo  powiedzialam bolesną prawdę  mi taka lala-płaczka na nic..  DROGIE MODERATORKI przezylam rozwod, rozbiebie rodziny.. . nie banujcie mnie.. ale ręce mi nad taką sierotą opadają!!!

z moich postow wynika - najpierw bylo mi Cie zal a teraz brzyde się Toba!!!  usprawiedliwiasz się lubisz ten stan!!!!  znam taką jedną co wiecznie chora i raka se wymyśliła:)

Offline

 

#11 2011-04-02 08:27:58

monisia198410
Niewinne początki
Zarejestrowany: 2011-03-30
Posty: 9

Re: znęcanie się psychiczne męża nad żoną, zastraszanie

ja od 2 lat jestem w podobnej sytuacji i jest coraz gorzej...przerabialam policje odłączanie mediow przez mojego bylego nie ejstesm z nim od 2 tyg ale mieszkam z nim bo nie mam gdzie isc...i zneca sie nade mna i moimi dziecmi-z innego zwiazku-ciagle chcialby o wszystkim decydowac za mnie i ja nie mialam prawa glosu a sprzeciw wogole nie wchodzil w gre....choc kazdy ma swoj rozum to ten czlowiek nie pozwalal mi na posiadanie wlasnego zdania....ciagle dawal kare moim dzieciom-10lat i 6 lat- z byle powodu...moje dzieci musialy przez 2 tyg siedziec pod koldra na łóżku bez zabawek tv i komputera bo zle postprzatały pokój-zapomnialy wymiesc spod lozka....-a ja nie mialam prawa glosu ani sprzeciwu..pol roku temu zglosilam w opiece znecanie sie psychiczne opieka zawiadomila dzielnicowego...byl ale moj byly powiedzial ze nic sie nie dzieje a mnie nik nie zapytal o zdanie...ciagle jestem zastraszana...ze on sise zabije jak odejde od niego-byla jz jedna proba samobojcza-jego rodzina mnie obwinia o wszystko...-2tyg temu powiedizlam DOŚĆ!!! powiedzialam mu ze nie chce go juz znac ze nie chce z nim byc ze go nienawidze za to ze zniszczyl mnie i moje zycie ze zabil wszystkie uczucia moje do niego i juz go nie kocham....wiec on znow probowal sie zabic ale tak zeby mu ne wyszlo podcinal sobie żyly lykal tabletki...tylko zeby zwrocic na siebie uwage...jak sie klocilismy to zawsze udawal ze cos mu jest zebym sie o niego martwila i litowalam sie nad nim bo myslalam ze naprawde cos mu jest-do czasu-i wtedy zazwyczaj osiagał to co chcial i sie z nim pogodzilam i dalej zylam w tym zaklamanym swiecie z pijakiem i psychopata...dzisiaj siedze z dziecmi bez tv i internetu z zamknietym dostepem do kuchni lodowki i wody-jedynie woda w łazience-tylko tyle mi dalo zycie z nim...i jest coraz gorzej jestem zastraszana ze wystawia mnie za drzwi i wszystkie moje rzeczy i wymienia zamki.. ze pojda do opeiki ze zstawiam dzieci same w domu i inne rozne rzeczy....i choc jestem tam zameldowana z dzziecmi na stale niewiele mam do powiedzenia...RADZE WSZYSTKIM W PODOBNEJ SYTUACJI---JAK SIE OCKNIECIE I ZOBACZYCIE CO TAK NAPRAWDE DZIEJE SIE W WASZYM ZYCIU UCIEKAJCIE OD TEJ OSOBY JAK NAJSZYBCIEJ BEDZIE TO MOZLIWE BEZ ODZYWANIA SIE DO NIEJ....
ja tez mam taki zamiar...choc niemam gdzie pojsc ale cos wymysle wkoncu sie obudzilam z tego koszmary i wiem ze potrwa to dlugo zanim dojde do siebie---zamierzam leczyc se u psychologa w jakiejs poradni....---ale wiem ze dam rade bo mam dzieci... i wiem ze zaslugujemy na lepsze zycie niz mielismy dotychczas...POWODZENIA WSZYSTKIM JESTEM Z WAMI BADZCIE SILNI I NIE ZMIENIAJCIE ZDANIA---NIE ŁUDŹCIE SIE ZE BEDZIE DOBRZE...BO TACY LUDZIE SIE NIE ZMIENIAJA POWODZENIA....PA

Offline

 

#12 2011-04-02 21:56:42

barbara_wojas
Niewinne początki
Zarejestrowany: 2011-04-02
Posty: 1

Re: znęcanie się psychiczne męża nad żoną, zastraszanie

azurka napisał:

nawet w domu boję się odezwać bo myślę że on załorzył mi podsłuch. zrezygnowałam już z dotacji bo się boję że potem spali mi sklep, jedyne czego nie mogę zmienić to faktu że poznał adres kolegi. sad

bardzo ci współczuję, serce mnie boli że my kobiety jesteśmy tak słabe w tych sprawach i za tą swoją bojażliwość musimy cierpieć:(


basieńka

Offline

 

#13 2011-11-17 00:24:10

kobietazolnierza
Do zakochania jeden krok
Zarejestrowany: 2011-11-05
Posty: 48

Re: znęcanie się psychiczne męża nad żoną, zastraszanie

Boże ile podobieństw widze w zachowaniu wojskowego autorki wątku ,do mojego wojskowego.Co z tymi żołnierzami się dzieje,niby tacy silni i męscy,a ich występki tylko świadczą o tym,że są słabiutcy.Ja marze o dniu kiedy niebede musiala patrzeć na swojego męża i znosić upokorzeń z jego strony.

Offline

 

#14 2011-11-17 08:45:10

kaśka2209
Zaglądam tu coraz częściej
Wiek: 28
Zarejestrowany: 2011-11-17
Posty: 11

Re: znęcanie się psychiczne męża nad żoną, zastraszanie

kobietazolnierza napisał:

Boże ile podobieństw widze w zachowaniu wojskowego autorki wątku ,do mojego wojskowego.Co z tymi żołnierzami się dzieje,niby tacy silni i męscy,a ich występki tylko świadczą o tym,że są słabiutcy.Ja marze o dniu kiedy niebede musiala patrzeć na swojego męża i znosić upokorzeń z jego strony.

Drogie koleżanki każdy mundurowiec czy wojskowy to chore głowy .
Pamietajcie że taki człowiek "Bestia" będąc wojskowym myśli że jest panem. A my im na to pozwalamy - dlaczego? Mundurowy powinien być pod stała kontrolą psychiatry a jak to już nie pomoże to już dla nich nie ma ratunku!

Offline

 

#15 2011-11-17 09:32:11

kaśka2209
Zaglądam tu coraz częściej
Wiek: 28
Zarejestrowany: 2011-11-17
Posty: 11

Re: znęcanie się psychiczne męża nad żoną, zastraszanie

azurka napisał:

spróbuję jutro tam zadzwonić i porozmawiać, tylko jak byłam na Policji to mi powiedzieli że nie mogę założyć niebieskiej karty ponieważ nie mieszkam z mężem. do tego on jest żołnierzem zawodowym więc czuje się nie tykalny i nikt nie chce się w to wtrącać. sprawy rodzinne mamy sami załatwiać. neutral dziękuję

Jeżeli mogę ci doradzić nie wierz w to co mówią policjanci oni nie angażują sie w sprawy rodzinne tak było i bedzie . Ja sama mam podobne problemy może znajdę czas to też napiszę.Po 1 masz takie prawo założyć mu niebieską karte nawet gdy nie przebywasz razem z nim pod jednym dachem {mnie też tak zrobili w ciula} i idz do MOPS załóż ta karte im szybciej to zrobisz tym lepiej dla ciebie uwierz mi!!
Co jeszcze możesz zrobić to zanotuj każde zdarzenie nasza pamięć bywa czasem zawodna! notuj takie info Kto cie skrzywdził? Kim jest dla ciebie sprawca przemocy?Kiedy to sie stało? godzina miejsce Na czym polegała przemoc?czy ktoś widział,słyszał przebieg zdarzenia?Kto interweniował?Czy przemocy towarzyszy picie  alkohoul? Czy zawsze krzywdzi Cię ten sam człowiek? Wiem o tym że panicznie się go boisz ale musisz to uczucie wyrzucić z siebie NIE BÓJ sie musisz patrzeć na siebie i dziecko nie pozwól sie zastraszac!!!! Bo wtedy człowiek wpada w wielka paranoje . twoje życie zamiast toczyć sie do przodu stoi w martwym punkcie musisz myśleć że masz dla kogo żyć i żyj tak jak chcesz nie patrz na tego piepszonego dupka!!!Co jeszcze mogę ci doradzić {te rady mam sprawdzone bo sama z tego korzystałam i korzystam do dziś}nie wiem czy macie zrobione miedzy sobą ograniczenie władzy rodzicielskiej np' chodzi o to że dziecko ma być z tobą gdzie kolwiek zamieszkasz robiłaś coś takiego sądownie?Pamietaj że jak założysz tą karte niebieską każda twoja interwencja na policji czy telefoniczna czy osobista musisz zawsze powiedziec że sprawca ktory się znęca psychicznie lub fizycznie ma założoną kartę taką informacje za każdym razem musisz podać i jeżeli dojdzie do rekoczynow ze strony tego dupka dzwoń na policje to nie ważne że on ucieknie przed przybyciem policji i 100% mów bardzo prosze przyjechać obawiam się o swoje i dziecka życie takie słowa policja przyjmie jak by robili najazd na bandyte.jeżeli policja przyjedzie opowiedz co miało miejsce co się wydarzyło rówież poproś o sporządzenie notatki służbowej masz takie prawo  zapytać o ich numery identyfikacyjne a także o nazwe i siedzibe jednostki w której pracują . Jeżeli dojdzie do jakiej kolwiek z jego strony to że cie uderzy popchnie potarga za włosy to normalnie robisz krok do lekarza rodzinnego informujesz lekarza jak wygląda sprawa nie bój sie o tym mówić i twoje obrażenia zapisuję w kartotece pamietaj jest to dowód! nie musisz mieć siniaków wystarczy że udeżył cie w głowę i masz bóle. nie każda z nas stać robić obdukcję u lekarza sądowego .A co do nekania sms i inne jeżeli nie chcą przyjąć na policji twoich zeznań jeżeli stawiasz się osobiście więc radzę nie kasować żadnych smsów a to dlatego że muszą być dobre dowody nawet jak napisze ci "zabije Cię" a na drugi dzień "KOcham Cię" to zatrzymuj wszyskie /.Wtedy moja droga siadasz w domu i 3 sztuki dokumentow składasz na komisariacie policji i w tym pismie opisujesz całe zdarzenie nawet możesz cytatów użyc co napisał  podając dzien godzine i z jakiego numeru telefonu tylko pamietaj że jak dojdzie do przesłuchania ciebie w tej sprawie to musisz miec te sms żebyś nie wyszła na wariatkę.Co jescze możesz zrobi.ć to ze takie pisma nazywa sie to AKT OSKARZenia taki dokument bez posrednio składasz do najbliszej prokuratury w 3 szt byś miała potwierdzenie co złożyłaś tam też opisujesz wszystkie fakty które miały miejsce. Jeżeli coś bedziesz chciała to służe pomocą . PAMIĘTAJ JESTEŚ W STANIE TO ZROBIĆ JEŻELI ZALEŻY CI NA TWOIM I DZIECKA SPOKOJNYM ŻYCIU !!!!A wracając do tego że zdrada to wiesz każdy facet tak uważa widocznie mierzy swoja miarą i to na bank on cię zdradza POWODZENIA

Offline

 

#16 2011-11-17 10:55:49

kobietazolnierza
Do zakochania jeden krok
Zarejestrowany: 2011-11-05
Posty: 48

Re: znęcanie się psychiczne męża nad żoną, zastraszanie

Kaśka2209 jak mnie ostatnio mąż stukł i to tak ostro,i jak wyszedł po tym z domu(zazwyczaj po tak robi)zaczełam dzwonić na policje ,ale się rozłonczyłam ostatecznie-bałam sie kolejnego upokorzenia ze strony mundurowych,konsekwencje pobicia odczułam okropne ,ponad tydzień z bulu głowy ,mdłości ,kręcenia w głowie,dojść do siebie niemogłam. Miałam ślady walki na ciele,a raczej ślady próby wyrwania się mu.Kilka razu mocno uderzył moją potylicą w ściane i bił pięściami w boki głowy.Powodem było ubzduranie sobie ,że schowałam mu bezprzewodowy interner-niezrobiłam tego ,byłam niewinna ,ale do niego to niedocierało.Mąż ma kilka uzależnień między nimi gra w grę internetową ogame i ma tam kilka kont,jedno konto ,z którego korzysta z internetu przewodowego z domu,a kilka innych ma  i korzysta z internetu bezprzewodowego.I o ten bezprzewodowy właśnie poszło.Po pobiciu znikł z domu na kilka dni,a ja zostałam sama z maleństwem ,bez rodziny tu w mieście w którym mieszkamy i bez środków do życia,czułam się coraz gorzej ból był niemiłosierny do tego mdłości i inne.Poszłam do internisty ,sporzadził notke,dostałam skierowanie Pilne do neurologa,ale nieprzyjeli mnie i tak ,załamałam sie ,ale w koncu doszłam do siebie.Poszłam do prawnika na bezpłatną porade,ale on tam mi powiedział ,że taka obdukcja to jest nieważna dla sądu ,ze liczy się tylko taka ,kiedy wezwiesz policje i policja cię skieruje na obdukcje,o i lipa...

Offline

 

#17 2011-11-17 19:05:23

kaśka2209
Zaglądam tu coraz częściej
Wiek: 28
Zarejestrowany: 2011-11-17
Posty: 11

Re: znęcanie się psychiczne męża nad żoną, zastraszanie

kobietazolnierza napisał:

Kaśka2209 jak mnie ostatnio mąż stukł i to tak ostro,i jak wyszedł po tym z domu(zazwyczaj po tak robi)zaczełam dzwonić na policje ,ale się rozłonczyłam ostatecznie-bałam sie kolejnego upokorzenia ze strony mundurowych,konsekwencje pobicia odczułam okropne ,ponad tydzień z bulu głowy ,mdłości ,kręcenia w głowie,dojść do siebie niemogłam. Miałam ślady walki na ciele,a raczej ślady próby wyrwania się mu.Kilka razu mocno uderzył moją potylicą w ściane i bił pięściami w boki głowy.Powodem było ubzduranie sobie ,że schowałam mu bezprzewodowy interner-niezrobiłam tego ,byłam niewinna ,ale do niego to niedocierało.Mąż ma kilka uzależnień między nimi gra w grę internetową ogame i ma tam kilka kont,jedno konto ,z którego korzysta z internetu przewodowego z domu,a kilka innych ma  i korzysta z internetu bezprzewodowego.I o ten bezprzewodowy właśnie poszło.Po pobiciu znikł z domu na kilka dni,a ja zostałam sama z maleństwem ,bez rodziny tu w mieście w którym mieszkamy i bez środków do życia,czułam się coraz gorzej ból był niemiłosierny do tego mdłości i inne.Poszłam do internisty ,sporzadził notke,dostałam skierowanie Pilne do neurologa,ale nieprzyjeli mnie i tak ,załamałam sie ,ale w koncu doszłam do siebie.Poszłam do prawnika na bezpłatną porade,ale on tam mi powiedział ,że taka obdukcja to jest nieważna dla sądu ,ze liczy się tylko taka ,kiedy wezwiesz policje i policja cię skieruje na obdukcje,o i lipa...

Witam wiem to strasznne sama to przeszłam i tak to kur.. jest szuka się pomocy a tak naprawde człowiek jest skazany sam na siebie .Posłuchaj mojej rady i załóz ta karte .lipy wtedy nie bedzie jeżeli lekarz skieruje cie do specjalisty to musisz iść i tam też musisz mówić czego jest przyczyna jak chcesz wiedzieć to każde uderzenie w głowe jest do udowodnienia wystarczy zrobic przeswietlenie i moge ci powiedziec ze wyjdzie wszystko Mój ciul też bił tak bym nie miała śladów ale ma pecha wszystko wyszło i dzisiaj za to ma zarzut oj gdyby tylko jedenPozdrawiam

Offline

 

#18 2012-01-20 23:55:59

dalyan
Niewinne początki
Zarejestrowany: 2012-01-20
Posty: 3

Re: znęcanie się psychiczne męża nad żoną, zastraszanie

Kochane. jestem tu nowa i tak czytając Wasze posty widzę własne życie.
Od roku jestem poniewierana, niszczona i bita. To nie prawda, że ktoś pomoże. Dzwoniąc na niebieską linie, owszem podnoszą na duchu i udzielają porad, a jak się zgłaszasz w poradni interwencji kryzysowej , to zjawia się  Twoj szanowny mą  i mówi, że jesteś psychicznie chora,  a wogóle to jesteś alkoholiczką / a Ty alkohol widzisz w sklepie/,a te szanowne pizdencje to notują i  wierzą tym debilą.
Nie ma przed nimi ucieczki, bo jak chcesz odejść , to mówią, że Cię zabiją, albo zniszczą Ci życie tak, że zdechniesz. Jak domagasz się rozwodu, to ma świadków, że dusisz dzieci na spaniu  i zabierze dzieci, a wogóle to   dlatego Cię bije.
To psychole, nieudacznicy życiowi, którzy bazują na tym, że nie mamy gdzie pójść, że nikt nam nie pomoże. Nasze państwo ma nas w dupie.  Każdy urzędnik ma procedury, które kurwa bronią   damskich bokserów.
Wiem, ze piszę wulgaryzmy, ale po tym, jak mąż mi wpierdolił, nie będę bawić się elokwencję. Bo żaden urzędas nie dostał tylko ja. Niech sobie te głupie procedury wsadzą w dupę, bo to ja przez tydzień miałam zawroty głowy.
Jedyna rada uciekać na drugi koniec  świata w moim przypadku.  Jak to określił mąż, "z pod dupy wyciągnę ostatnie  pieniądze i Cie znajdę, przekupię każdego adwokata i przegrasz, wydupczę każda adwokatkę i będzie za mną."  W moim kraju nie ma sprawiedliwości. Będę starała się wyjechąć z dziećmi. Dzisiaj rozmawiałam z dobrą koleżanką, w tajemnicy załatwia mi wizę dla dzieci do Rosji. Liczę, że w tej głuszy mnie nie znajdzie.
Życzcie mi powodzenia

Offline

 

#19 2012-01-21 00:53:21

kobietazolnierza
Do zakochania jeden krok
Zarejestrowany: 2011-11-05
Posty: 48

Re: znęcanie się psychiczne męża nad żoną, zastraszanie

Dalyan życze Ci powodzenia !!! Trzymam za Ciebie i dzieciaki kciuki.Brak mi słów...na tych debili...strasznie przeżywam zawsze jak cytam historje innych np takie jak Twoja,bo dokładnie wiem co czuje ofiara,ileż upokorzeń musi znosić od jaśnie pana.Jest dokładnie tak jak piszesz,z najświętszej zrobią ladacznice itd.Mają "władze"nad nami bo wiedzą ,że pod most z dziećmi nie pujdziemy i trawy jesc tez niebędziemy.Nigdy nie pojme jak człowiek może tak drugiemu niszczyć  życietymbardziej bez powodu.Ja marze o dniu kiedy się "uwolnie",wiem,że taki dzień nadejdzie,myśle o nim codziennie,kombinuje ,ale z małym dzieckiem to nie takie hop siup.Siedze więc cicho i ciesze się jak zapewni podstawowe potrzeby dziecku i mi.Mam przerąbane jeszcze bardziej bo ja i maleństwo mamy problemy zdrowotne i ostatnio nasiliły się i też musimy po lekarzach biegać ,więc musze znosić wszystkie jego podłości by na potrzeby związane z leczeniem nie przestał łożyć.

Offline

 

#20 2012-01-22 00:28:30

iwona79
Mój jest ten kawałek podłogi
Zarejestrowany: 2011-03-14
Posty: 72

Re: znęcanie się psychiczne męża nad żoną, zastraszanie

Kobiety, jesssuuuuu, co Wy piszecie?? Przezyłam z wojskowym dużo, ale nigdy nie zrobił mi nic złego, nigdy nie wyzywał i nie znęcał sie nade mną, NIGDY!!! Pracuję z "potłuczonymi" rodzinami i nie mogę uwierzyć, ze nie robicie nic dla siebie, nie walczycie o siebie, bo wstyd, bo z wyrokiem straci prace...a co ciebie obchodzi czy on straci pracę? To jego sprawa, a Ty wystąp o zakaz zbliżania się i szybko skłądaj wniosek o znęcanie i groźby karalne! Nie pytaj czy mozesz złożyć tylko wystąp z wnioskiem i już! Nie mogą powiedzieć, ze nie można, że nic nie da sie zrobić. Idź do MOPSu popytaj tam o prawnika, ale też psychologa, teraz punkty interwencji kryzysowej dobrze działają, nie musisz się bać!!!

Offline

 

#21 2012-01-23 12:59:29

dalyan
Niewinne początki
Zarejestrowany: 2012-01-20
Posty: 3

Re: znęcanie się psychiczne męża nad żoną, zastraszanie

Kobito !! o czym Ty piszesz????
Nie wiem jak Wasz osrodek działa, alle do mojego już nie pójdę. Mnie sie nie opłaciło. Zapłaciłam za to dużą cenę.
A czy byłaś kiedyś w sądzie?  Jak napiszesz  wniosek, odpis, czy choćby wezwanie przesyłaja mężowi, a do wyroku  to rany będziesz leczyć na ojomie  w szpitalu. Jak dobrze pójdzie, to nie zostaniesz kaleką, tylko z lekko zdeformowaną twarzą. A mąż jak się uda to pójdzie siedzieć,a jak nie to uprzykrzy Ci zycie do końca.
Źyjemy w Polsce, a tu żądzi ten co ma pieniądze. Co my mamy?  Tylko dzieci. Nie możemy bez odmeldowania wyjść z domu, prosimy o każdy grosz. Owszem, po części godzimy się na to bo nie mamy pracy, nie mamy gdzie pójść i boimy się co będzie dalej?  Nasz kraj nie zapewnia nam nic, ile możemy być z dziećmi w ośodku?
To nie jest również kwestia wykształcenia, że niby jesteśmy niedouczone i nie wiemy gdzie się zgłosić. Ja kończyłam Uniwersytet Jagielloński/ nie jestem z Krakowa/  pracowałam 10 lat w banku jako zastępca naczelnika na przedsiębiorstwach, prowadziłam 5 lat działalność gospodarczą i pomagałam prowadzić 2 inne firmy. Po roku przerwy nie potrafię dostać pracy. I mam niby winić siebie, że nic nie robię? Nie prawda !!! Szukam pracy od roku. Kobito, żeby odejść od męża musisz coś mieć na początek. Dobrze opracowany plan i jakiś grosz.  Wierzę, że każdej z nas się kiedyś uda. Każdą z nas trzyma nadzieja.   
Wierzę, że kierują Tobą dobre intencje, ale każda z nas to inny przypadek, masz też rację, bo jedna złoży wniosek i mąż może się wystraszy, ale mój nie. Zasrany biznesmen z kasą  chyba w Rosji mnie nie znajdzie.

PS iwona79 wybacz bezsilnej w tej chwili kobiecie, która jedzie równo na czym świat stoi.

Offline

 

#22 2012-01-23 14:40:37

kobietazolnierza
Do zakochania jeden krok
Zarejestrowany: 2011-11-05
Posty: 48

Re: znęcanie się psychiczne męża nad żoną, zastraszanie

Dalyan ja też smile przez kilka lat prowadziłam własną działalnośc i zrezygnowałam wyjeżdzając do  pożal się boże wielkiej miłości.Ależ żałuje jedno dobre co mnie przy nim spotkało to dzieciątko,tyle ,że niestety teraz jest strasznie trudno znaleść prace.Szukam bez skutku.Znalesc prace by opłacić opiekunke i by na zycie zostało ,tu w Krakowie graniczy z cudem.Wysyłam  dziennie wiele cv i nawet za minimum socjalne nie dostałam propozycji .Mysle tez o jakiejs pracy wieczorem jak maz jest w domu,ale strach myslec,on jest tak nie odpowiedzialny,czesto pije i jak mam mu powierzyć dziecko,zwyczajnie boje sie ,tyle razy juz zawiodł mimo zapewnien.

Ostatnio edytowany przez kobietazolnierza (2012-01-23 14:44:15)

Offline

 

#23 2012-01-23 15:16:49

Anhedonia
100% Netkobieta
Wiek: Over (?) 50
Zarejestrowany: 2010-11-16
Posty: 5117

Re: znęcanie się psychiczne męża nad żoną, zastraszanie

dalyan napisał:

W moim kraju nie ma sprawiedliwości. Będę starała się wyjechąć z dziećmi. Dzisiaj rozmawiałam z dobrą koleżanką, w tajemnicy załatwia mi wizę dla dzieci do Rosji.

Oczywiście - wszytko to wina tego kraju.
To kraj zmusił do wyboru takich partnerów życiowych. Te inne kraje po prostu nie dałyby wyjść za mąż za łobuzów i drani.
Życzę Ci powodzenia w sprawiedliwszym kraju.

Offline

 

#24 2012-01-23 15:59:36

kobietazolnierza
Do zakochania jeden krok
Zarejestrowany: 2011-11-05
Posty: 48

Re: znęcanie się psychiczne męża nad żoną, zastraszanie

Co do kraju smile,wiadomo "wszędzie dobrze ,gdzie nas niema" ale,mozna by przytoczyć wiele przykładów na  nie sprawiedliwość  naszego,ale nie o to teraz chodzi.Nie zaprzeczalną sprawą jest to,że każda z nas(tak myśle smile ) sama wybrała sobie partnera,ale czy wiedząc jacy będą dla nas później powtórzyły byśmy ten krok.Ja nie,napewno nie.Zwyczajnie jak myśle wiekszość kobiet marzyłam o kochającym ,wspaniałym mężczyźnie.Ni z tąd ,ni z owąd pojawił się on,był cudowny .Miałam wielu adoratorów,ale on był wyjątkowy ,tak miły,czuły ,dobry dla mnie i taki rzekomo skrzywdzony przez pierwszą żone i tak biedny potrzebował wsparcia i miłości odemnie.Mimmo ,iż nie podobał mi się wogóle,jego cechy charakteru które mi pokazał ujeły moje serce.Dziś wiem ,że to była tylko gra by mnie zdobyć,ale skąd mogłam wiedzieć,że taki nie jest.Pojawił się książe i wsiadłam na rumaka i pogalopowałam z nim do nikąd...To była moja decyzja nikogo za nią nie obwiniam,wręcz jestem wdzięczna tym wszystkim,którzy mi radzili,bym do niego nie jechała.Jego zachowania wobec mnie sięgają zenitu.Wniosłam pozwy do sądu ale podupadłam na zdrowiu z dzieciątkiem i musząc mieć pieniązki na szeroko pojęte leczenie dla "spokoju"wycofałam pozwy.Ale one tylko wiszą w powietrzu.Choć nie ukrywam,że ciągle szukam pracy by radzić sobie samemu,choć jak już pisałam strasznie trudno o nią ale walcze i musi się udać.Tylko prosze boga o zdrowie dla maleństwa i dla siebie,a już wtedy damy rade i on nie bedzie mi w stanie niczym zaszkodzić,w d..... będe mieć jego groźby ,strachy i wyśmiewanie.Cfaniak wie dobrze,że moj organizm jest wyniszczony przez chorobe i musze dużo jeść by żyć bo organizm moj czuje się jak na głodówce a on potrafi mnie głodzić.Ach nie chce się żalić wieć nie wnikam w szczegóły...
Wiadomo równiez,że jedne z nas radzą sobie lepiej z zaistniałą sytuacją inne gorzej,różnie to bywa.Szereg różnych czynników ma wpływ na to jak dajemy rade,jak kierujemy swoim życiem.Tym którym udało się uwolnić od "katów" serdecznie gratuluje ,a za te które chcą  i próbują ,każda wedle swoich sił i możliwości ,TRZYMAM KCIUKI.
Dana sytuacja sytuacji nie równa,nikt naprawde nie wie jak ,by sie zachował ,jak by sobie poradził w danej sytuacji.Możemy przypuszczać znając siebie,ale tak naprawde niewiemy.Ja mam dość coraz bardziej bycia ofiarą ,za co mi ten los i choć miewam chwile załamania to widze i czuje,że rosne w siłe i dam rade .Wszystkim które potrzebują wsparcia życze siły ,dacie rade!!!

Offline

 

#25 2012-01-26 13:12:30

dalyan
Niewinne początki
Zarejestrowany: 2012-01-20
Posty: 3

Re: znęcanie się psychiczne męża nad żoną, zastraszanie

kobietazolnierza- masz rację. Oddałaś w kilku słowach całą istotę sprawy. A Tobie ANHEDONIO-  to my życzymy powodzenia i nie ważne w jakim kraju. Zyczymy mądrych wyborów, życzliwych ludzi wokół siebie, domu z basenem, piwniczki pełnej wina, prostych dróg, zasięgu wszędzie i wyrozumiałego spowiednika, końskiego zdrowia i czterolistnej koniczyny. Może my idiotki, tępe i głupie próbójemy uciekać bo...... no właśnie " syty głodnego nie zrozumie, ani bogaty biednego" - my nie potrafimy Ci tego wytłumaczyć, bo nie zrozumiesz, jeśli masz wszystko w zyciu poukładane, albo jesteś bardzo młoda i zycie przed Tobą pełne marzeń, wyzwań itp.. Wiem, że jest wolność słowa i każdy może tu wejść i nawrzucać drugiemu, oceniać go i krytykować wybory. Ale może to forum jest nam kobietom krzywdzonym potrzebne. Tutaj anonimowo możemy wypisywać gorzkie żale.Wesprzeć się, doidać otuchy. Skoro potrafimy poruszać sie po internecie, to może nie jesteśmy, aż takimi anafalbetkami, wiemy co mamy zrobić, ale do tego trzeba sie przygotować. Proszę nie krytykuj nas. Mozesz nas wesprzeć np podając super przepis na chandrę, albo wrzucić dowcip na temat mężczyzn- tego teraz potrzebujemy. Uszanuj to. Bardzo prosimy.

Offline

 

#26 2012-01-26 13:41:49

anula30
Niewinne początki
Zarejestrowany: 2012-01-26
Posty: 7

Re: znęcanie się psychiczne męża nad żoną, zastraszanie

A moja przyjaciółka miała męża tyrana górnika i co niby zawód ma mieć do tego ??
jeśli ktoś ma zrytą psyche to nic nie pomoże,a nie tylko wina zawodu...
Co z tego że Twój jest wojskowym i ma znajomości mój jest policjantem i gdy by coś było to nie poszłabym do nas na komende tylko do wojewódzkiej nie widzę tu akurat problemu... jedna jednostka wojskowa jest u Was?! Idź do głównej tam nie będą patrzeć że to kolega bo nie będą znali.

Offline

 

#27 2012-01-26 17:11:18

Anhedonia
100% Netkobieta
Wiek: Over (?) 50
Zarejestrowany: 2010-11-16
Posty: 5117

Re: znęcanie się psychiczne męża nad żoną, zastraszanie

dalyan napisał:

...Zyczymy mądrych wyborów, życzliwych ludzi wokół siebie, domu z basenem, piwniczki pełnej wina, prostych dróg, zasięgu wszędzie i wyrozumiałego spowiednika, końskiego zdrowia i czterolistnej koniczyny. Może my idiotki, tępe i głupie próbójemy uciekać bo...... no właśnie " syty głodnego nie zrozumie, ani bogaty biednego" - my nie potrafimy Ci tego wytłumaczyć, bo nie zrozumiesz, jeśli masz wszystko w zyciu poukładane, albo jesteś bardzo młoda i zycie przed Tobą pełne marzeń, wyzwań itp.. Wiem, że jest wolność słowa i każdy może tu wejść i nawrzucać drugiemu, oceniać go i krytykować wybory. Ale może to forum jest nam kobietom krzywdzonym potrzebne. Tutaj anonimowo możemy wypisywać gorzkie żale.Wesprzeć się, doidać otuchy. Skoro potrafimy poruszać sie po internecie, to może nie jesteśmy, aż takimi anafalbetkami, wiemy co mamy zrobić, ale do tego trzeba sie przygotować.

Dziękuję za życzenia i oby się spełniły - czas najwyższy.
NIE ZROZUMIEM?
Być może, aczkolwiek z innych powodów niż TY przywołujesz. Anim bowiem bardzo młoda - można sobie przeczytać ile mam lat (w przeciwieństwie do Ciebie nie ukrywam tego wcale), ani nie mam poukładane tak jak tobie się zdaje (a czego sobie w ślad twoich życzeń serdecznie winszuję) - też można przeczytać. Tylko PO CO jak można zaatakować?
Napisałam AŻ 4 zdania nt. tego, że NIE kraj jest winien debilnych wyborów. Żaden kraj w takowe nie wnika, bo ponoć jest wolność?
To że jest wolność słowa nie oznacza, że na forum siedzą wyłącznie tacy, którym można każdą ciemnotę wcisnąć. A czasem kubeł zimnej wody na głowę lepiej robi niż wieczne utyskiwanie i użalanie się. Ale co ja tam mogę wiedzieć? TY wiesz przecież WSZYSTKO LEPIEJ smile Czemu więc narzekasz? Powodzenia

Offline

 

#28 2012-01-26 19:43:15

kobietazolnierza
Do zakochania jeden krok
Zarejestrowany: 2011-11-05
Posty: 48

Re: znęcanie się psychiczne męża nad żoną, zastraszanie

Anula30,a kto napisał ,że tylko zawód ma to do tego...Bo ja nie widze ,by ktoś tak napisał.Moim skromnym zdaniem,oczywiste jest to,że nie zawód o tym decyduje,aczkolwiek smile ,jeśli już zaczelaś temat ,to musze wyrazić swoje zdanie w danej kwestji-wojskowych.Otoz już jakiś czas żyje w ich środowisku i..... no niestety ...wiele złego w stosunku do kobiet obserwuje.Bez szczegułów,bo mi się nie chce opisywać ,tak dużo tego.Anulo30 co do tego ,że można iść do innej jednostki w danym mieście,to wiesz różnie to bywa,kwestja danego"przypadku".Mój mąz np.pracował nie w jednej w danym mieście,także nie wszystko jest takie proste i oczywiste jak piszesz.Mało tego pracował w różnych miastach smile ,a nie tylko w jednym.A pozatym nie trzeba pracować w jednej jednostce,by znać innych wojskowych..przecież to oczywiste.P.S mam nadzieje ,ze koleżanka wyszła na prostą .
Anhedoniu kochana(bez ironi smile ),tak sobie myśle,że no kurcze tacy my ludzie jesteśmy różni-pod każdym wzglendem i z tąd jest wśród ludzi tyle nieporozumień itp.Co moge od siebie napisać...Wiesz zrozum,że ktoś mógł odebrać to co napisałaś za niezbyt przyjemne,choć zapewne nie miałaś takowego zamiaru,ale tak niekiedy wyglądają twoje posty.Myśle,że spróbuj zrozumieć kobiete,której jest cieżko,a nawet bardzo cieżko w życiu i szuka wsparcia-pomocy tu na forum i liczy na choć promyk nadziei i słowa otuchy.Przecież nie o to chodzi by się kłócić czy coś w tym stylu.Jasne każdy wyraża swoje zdanie,ale myśle,że trzeba być bardzo delikatnym w wyrażaniu się (to nie do Ciebie personalnie,tylko tak ogólnie),bo można kogoś skrzywdzić ,a osoba która ma w życiu realnym przerąbane może być wrażliwa,bądź nadwrażliwa według kogoś.Dziewczyny dogadujmy się !!!Mam też pytanie do Ciebie,mam nadzieje,że nie nazbyt osobiste.Czy po rozstaniu z mężem,masz kogoś ,czy miałaś i jak Ci się żyje,czy żyło w kolejnych związkach po poprzednich złych przeżyciach.Pytam bo tak sobie myśle,choć wiem,że to zawcześnie,ale dumam o moim  przyszłym życiu i zastanawiam się czy dam rade zaufać innemu mężczyźnie jak już będe formalnie wolna.

Offline

 

#29 2012-01-26 21:15:35

iwona79
Mój jest ten kawałek podłogi
Zarejestrowany: 2011-03-14
Posty: 72

Re: znęcanie się psychiczne męża nad żoną, zastraszanie

Dalyan, pracuję w ośrodku i znam różne sytuacje, nawet takie gdy kobieta skatowana, która leżała w ganku bez okien, miała dosłownie mech na głowie, a mąz potrafił na nią oddać mocz (przy 4 dzieci) dziś mieszka z dziećmi, pracuje w sklepie i nigdy bym w niej nie poznała tamtej staruszki którą znalazłam 3 lata temu. Wiele widziałam i nigdy nie powiem "nie da sie nic zrobić" bo to by oznaczało, ze radziłabym Ci zostać przy kimś przy kim grozi Ci najgorsze. Wiem, ze nie ma pracy, ze każdy dzień to walka, ale kurcze, walczcie o siebie, bo macie dzieci! Nie piszę tego by Was obrazić, ale jeśli choc jedna osoba powie sobie "musze to przerwac" to wiem, ze warto.
Mówiąc, ze na forum szuka sie wsparcia masz rację kobietozolnirza, ale czy wsparciem będzie jak powiem, ze Wam współczuję? Współczuję z całego serca, bo nikt nie zasługuje na takie życie, ale te słowa Wam nie pomogą fizycznie, a tu potrzebny jest "kop" do działąnia, do tego by powiedzieć sobie "zmienię to-powoli ale zmienię". Pozdrawiam

Offline

 

#30 2012-01-26 21:55:31

kobietazolnierza
Do zakochania jeden krok
Zarejestrowany: 2011-11-05
Posty: 48

Re: znęcanie się psychiczne męża nad żoną, zastraszanie

Oczywiście iwona79,że masz rację we wszystkim co napisałaś,zgadzam się,tylko chodzi mi o to,że dla niektórych"kop"dodatkowo może pogłębić złe samopoczucie.Ale nie roztrząsajmy się nad tym bo mi nie o to chodzi.Ja tez mysle,ze nie ma sytuacj bez wyjścia.Trzymam kciuki za wszystkie,które tego potrzebują.A co do mnie to "walcze"-nie poddaje się,w końcu zanim go poznałam dobrze zarabiałam,miałam wielu znajomych i adoratorów,więc i teraz dam rade,choć zdrowie się sypie i trudno z maleństwem znaleść prace.Nastawiam sie pozytywnie i wierze w siebie..Pochwale się bo musze smile.Dziś np. usłyszałam od pewnej kobiety,ze lepszej mamy  odemnie nie widziała.No i tym miłym smile akcentem puki co kończe.Miłego wieczoru dla wszystkich.

Ostatnio edytowany przez kobietazolnierza (2012-01-26 21:57:39)

Offline

 

#31 2012-01-27 08:59:14

Anhedonia
100% Netkobieta
Wiek: Over (?) 50
Zarejestrowany: 2010-11-16
Posty: 5117

Re: znęcanie się psychiczne męża nad żoną, zastraszanie

kobietazolnierza napisał:

Anhedoniu kochana(bez ironi smile ),tak sobie myśle,że no kurcze tacy my ludzie jesteśmy różni-pod każdym wzglendem i z tąd jest wśród ludzi tyle nieporozumień itp.Co moge od siebie napisać...Wiesz zrozum,że ktoś mógł odebrać to co napisałaś za niezbyt przyjemne,choć zapewne nie miałaś takowego zamiaru,ale tak niekiedy wyglądają twoje posty.Myśle,że spróbuj zrozumieć kobiete,której jest cieżko,a nawet bardzo cieżko w życiu i szuka wsparcia-pomocy tu na forum i liczy na choć promyk nadziei i słowa otuchy.Przecież nie o to chodzi by się kłócić czy coś w tym stylu.Jasne każdy wyraża swoje zdanie,ale myśle,że trzeba być bardzo delikatnym w wyrażaniu się (to nie do Ciebie personalnie,tylko tak ogólnie),bo można kogoś skrzywdzić ,a osoba która ma w życiu realnym przerąbane może być wrażliwa,bądź nadwrażliwa według kogoś.Dziewczyny dogadujmy się !!!Mam też pytanie do Ciebie,mam nadzieje,że nie nazbyt osobiste.Czy po rozstaniu z mężem,masz kogoś ,czy miałaś i jak Ci się żyje,czy żyło w kolejnych związkach po poprzednich złych przeżyciach.Pytam bo tak sobie myśle,choć wiem,że to zawcześnie,ale dumam o moim  przyszłym życiu i zastanawiam się czy dam rade zaufać innemu mężczyźnie jak już będe formalnie wolna.

Kobietożołnierza - ja wiem, że TY akurat masz otwarty umysł i zmieniłaś BARDZO swoje myślenie od swojego 1 postu. Podziwiam Cię za TO. Widać to po twoich wpisach - Ty wiesz, że lekko nie będzie ALE jesteś istota myśłąca, pewna siebie i swojej wartości: "A co do mnie to "walcze" - nie poddaje się, w końcu zanim go poznałam dobrze zarabiałam, miałam wielu znajomych i adoratorów, więc i teraz dam rade, choć zdrowie się sypie i trudno z maleństwem znaleść prace. Nastawiam sie pozytywnie i wierze w siebie. Pochwale się bo musze. Dziś np. usłyszałam od pewnej kobiety, ze lepszej mamy od emnie nie widziała."
Powiedz sama czy do takiej postawy skłoniło cię słodkie pitu-pitu - jaka Ty biedniutka a on skończony... i głaskanie po główce?
Być może jestem przeczulona na punkcie kraju w którym mieszkam - może dlatego, że w dzieciństwie mnie wywieziono. ZNÓW dziś czytałam - w Polsce porządnych facetów NIE MA. Pierwsza ma myśl - oczywiście - gdzie indziej CI porządni (jak pieniądze) na ulicach leżą tongue
Kochana - tak jak piszesz ludzie są różni - ja akurat rygorystka, być może przesadna, nie przeczę. Nie lubię srania we własne gniazdo i zwalania winy za głupotę na bogu ducha winien kraj - bo i na mnie to odium odpowiedzialności spada - a jam do tego ręki nie przykładała, więc proszę wrrrr....

Co do pytania twojego - żadna tajemnica, w moich postach można poczytać - po małżeństwie z panem mundurowym byłam w długoletnim (13 lat) związku z kimś nie umundurowanym smile Już nie jestem, nie udało się.
Ale uwierz - wielu osobom TO się udaje. Widzę to wokół siebie smile Młoda jesteś, znasz swoją wartość, dokładasz wielu starań i wiele pracy - TOBIE się uda. Nie siedzisz, nie narzekasz, nie czekasz na cud...

Nawet najnieszczęśliwsza osoba nie jest zwolniona z myślenia - dlatego dla nas wszystkich moja ulubiona mądrość WIELOKROPKA:
"Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób. Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód" - na dobry dzień i na dobre życie smile

Ostatnio edytowany przez Anhedonia (2012-01-27 09:24:10)

Offline

 

#32 2012-01-27 11:37:46

anula30
Niewinne początki
Zarejestrowany: 2012-01-26
Posty: 7

Re: znęcanie się psychiczne męża nad żoną, zastraszanie

Kobietażołnierza teraz tak czytam to co napisałam mam nadzieję,że nie odebrałaś tego jako wymądrzanie wink
Prawda jest taka,że dużo jest "chorych" facetów ..
A u mundurowych co poniektórych władza odbija hmm wiem,że jest dużo małżeństw, u nas również gdzie sypie się każdy patrząc z mojej strony idealny związek..
Niestety teraz rozwody modne hmm tak patrząc wkoło to chyba co drugie czy trzecie małżeństwo przez to przechodzi..
Aż się czasem boje co będzie z naszymi dziećmi...
Trzymam za Was mocno kciuki oby ten koszmar się skończył i oby każda zaczęła normalnie żyć.. To życie czasem takie krótkie a ludzie sobie je tak potrafią zatruwać hmm

Offline

 

#33 2012-01-27 11:51:32

kobietazolnierza
Do zakochania jeden krok
Zarejestrowany: 2011-11-05
Posty: 48

Re: znęcanie się psychiczne męża nad żoną, zastraszanie

Anula30 jest spoko nic nie odebralam smile,napisalam tylko swoje zdanie na temat.Często też tak sobie myśle o życiu,że takie krótkie-dokładnie jak napisałaś,a ludzie...hmm,no ale cóż świata nie zmienimy,no może malutka jego część ,np. siebie smile-jeśli zobaczymy,że to potrzebne .

Offline

 

#34 2012-02-10 09:35:41

smutna36
Niewinne początki
Zarejestrowany: 2012-02-10
Posty: 1

Re: znęcanie się psychiczne męża nad żoną, zastraszanie

Witam
Też jestem żoną mundurowego SW i jesteśmy małżeństwem od 7 lat. Mamy dwójkę dzieci. Mój mąż nie zwraca uwagi, że są dzieci i wyzywa mnie od najgorszych (jestem szmatą, puszczająca się suką itp). Jest mi strasznie źle gdyż miałam ostatnio rozmowę z sąsiadką, która zwróciła mi uwagę, że zbyt głośno "wychowuję" dzieci tzn. krzyczę na nie. Obwiniałam siebie za całą tą sytuację: za swoje zachowanie w stosunku do dzieci, za kryzys w małżeństwie. Dla mojego męża jest jednak dobrą zabawą znęcanie się psychiczne nade mną. Świadkiem "odpowiedniego" tekstu w stosunku do mnie była moja mama. Przeżyła to jak każda matka. Nic na to nie poradzę. Plusem dla "mojego kata" jest to ,że jeszcze mnie nie uderzył ale powyciągał wszystkie moje ubrania na korytarz i kazał wypier....( to wszystko widziały dzieciaki, które na swój sposób to przeżyły). W tym wszystkim popiera go moja teściowa, gdyż boi się swojego synka i obawia się rozwodu.
Co mam robić? Boję się o dzieci a zwłaszcza o syna, że będzie brał wzór ze swojego ojca. Może założymy jakieś stowarzyszenie i poprosimy rząd o pomoc.

Offline

 

#35 2012-02-10 16:49:30

dayzi
Przyjaciółka Forum
Zarejestrowany: 2011-01-29
Posty: 895

Re: znęcanie się psychiczne męża nad żoną, zastraszanie

smutna36 napisał:

Co mam robić?

Nie pozwalać się tak traktować.

smutna36 napisał:

Może założymy jakieś stowarzyszenie i poprosimy rząd o pomoc.

Stowarzyszenie kobiet, które pozwalają się poniżać? Nie trzeba pomocy rządu by to zmienić.


Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie. Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczyny.

Offline

 

#36 2012-02-10 21:27:59

kobietazolnierza
Do zakochania jeden krok
Zarejestrowany: 2011-11-05
Posty: 48

Re: znęcanie się psychiczne męża nad żoną, zastraszanie

Smutna36 zamało szczegółów Twojej sytuacji podajesz,no chyba ,że problemem jest tylko to co napisałaś ,a tak poza tym to wszystko oki?Może napisze w skrócie jak było między Wami na początku,później,później i teraz.Ile lat mają dzieci?Piszesz ,że obwiniasz siebie za kryzys w małżeństwie,nasówa mi się pytanie w takim razie,czy masz coś na sumieniu,że się obwiniasz ?Obwiniasz się też za zachowanie w stosunku do dzieci,napisz więcej jakie to zachowania,bo wiesz raczej każdemu zdaża się krzyknąć na dziecko,jednakże krzyk,a krzyk to różnica.Noi dziwne jest też dla mnie,że sąsiadka zwraca Ci uwage,bo raczej z obserwacji życiowych wiem,że ludzie się nie wtrącają w rodzinne sprawy sąsiadów,no chyba ,że to Twoja dobra znajoma to łatwiej o takie rozmowy.

Offline

 

#37 2012-02-16 12:29:50

Arachai
Niewinne początki
Zarejestrowany: 2012-02-16
Posty: 1

Re: znęcanie się psychiczne męża nad żoną, zastraszanie

Dot.wszystkich postów ona32-Kim jesteś, by dawać rady innym? A może nie potrafisz dojrzeć swoich własnych wad?Pozdrawiam Archaii.

Offline

 

#38 2012-02-16 17:45:21

andzka230782
Zaglądam tu coraz częściej
Zarejestrowany: 2012-02-13
Posty: 10

Re: znęcanie się psychiczne męża nad żoną, zastraszanie

azurka wiem co przeszlas bo ja przeszlam to samo.Czytajac twoja historie to tak jak bym przezyla to drugi raz tylko ze ja mialam jeszcz gozej.Moj byly maz probowal dac do buzi landrynke miesiecznemu dziecku,podczas karmienia piersia bylam kopana w nogi jak w worek treningowy,a w nocy wykrecal mi zarowki bym nie palila swiatla wstawajac i dajac cyca dziecku.Ja tez zalozylam sprawe o nekanie i wygralam ale tez zalozylam sprawe o znecanie sie i prokurator stwierdzil ze nie mam wystarczajacych dowodow by toczyla sie ta sprawa a mialam smsy z calego mojego malzenstwa jak mnie wyzywal,upokazal...mialam tez 4 nagrania na tel jak on probowal dac ta landrynke,mowil ze chcial sprawdzic moja reakcje DEBIL.Sam mowil w nagraniu zebym poszukala innego ojca dla dziecka.Kobieto ja bylam glodzona w ciazy i jak urodzilam dziecko az pokarm stracilam.Dziwilam sie ze dziecko urodzilam zdrowe bo przez to co ja przeszlam to szok...MYSLAM ZE TAKIE HISTORIE SA TYLKO W FILMACH A OKAZUJE ZE PRZEZYLAM TO NA WLASNEJ SKORZE I ZE NIE TYLKO JA BYLAM I JESTEM POSZKODOWANA.Nasz policja to nic nie robi.Musi sie naprawde cos powaznego wydazyc to wtedy zajma sie.Rozmawiajac z prokuratorem to wykrzyknelam mu ze siedzicie i nic nie robicie tylko sie kawujecie.Facet musi mnie oszpecic to wtedy zajma sie ta sprawa.

Offline

 

 

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson

Mapa strony - Archiwum | Kontakt
© www.netkobiety.pl 2007-2013