czy chciałabyś być żoną/dziewczyną "rogacza"? - Netkobiety.pl

Witaj na Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone przez kobiety dla aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Porozmawiasz na takie tematy jak : miłość, związki, psychologia, edukacja, finanse, religia, zdrowie i uroda...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!

 

#1 2011-02-20 22:19:48

tomek2029
Net-facet
Wiek: 30
Zarejestrowany: 2011-02-20
Posty: 20

czy chciałabyś być żoną/dziewczyną "rogacza"?

Witajcie,
Mam na imię Tomek i mam problem, z którym nie potrafię sobie poradzić.
Podczas gdy większość facetów jest bardzo zazdrosna o swoje wybranki, ja czuję potrzebę bycia zdradzanym. Może nie w dosłownym znaczeniu, ale chciałbym, żeby moją dziewczyna od czasu do czasu sypiała z innym, miała kochanka.
Wiem, że to dla wielu jest przerażające, niezrozumiałe, może nawet obrzydliwe, ale taki już jestem, chociaż nie zawsze taki byłem. Jeszcze parę lat temu byłem bardzo zazdrosny. Wtedy nie miałem jeszcze nikogo, byłem 25-letnim prawiczkiem i wiedziałem, że będę czuł się źle jeżeli poznam dziewczynę która nie jest dziewicą. Tak też się stało. Moja pierwsza dziewczyna miała za sobą kilka związków, ale pokochałem ją bardzo. To, że nie byłem w jej życiu pierwszym było dla mnie bardzo bolesne. W końcu wpadłem na pomysł jak sobie z tym poradzić i poprosiłem, żeby opowiadała mi szczegóły ze swojego życia seksualnego z innymi mężczyznami. Początkowo bolało, ale po paru tygodniach pomogło. Przestałem się przejmować jej byłymi. Co mnie zaskoczyło, to fakt, że zacząłem mieć sny erotyczne o tym jak moja dziewczyna kocha się z innymi facetemi i co jeszcze dziwniejsze podniecało mnie to. Przyznałem jej się do tego i nawet jej do odpowiadało, do tego stopnia, że przekonałem ją do romansu. Zawsze kiedy jeździła do niego czułem się trochę zazdrosny, ale chyba jeszcze bardziej podniecony.
Potem jednak, z przyczyn zupełnie innych (niedopasowanie), rozstaliśmy się.

Byłem później z kilkoma kobietami, ale one już nie były w stanie zrozumieć mojego dziwactwa.
Z ostatnią z nich rozstałem się z tego właśnie powodu - męczyły ją moje fantazje i stwierdziła, że pewnie jej nie kocham - co wcale nie było prawdą, bo bardzo ją kochałem.

Moje pytanie: Czy są w ogóle kobiety, dla których związek z mężczyzną, który daje przyzwolenie na kochanka, ma sens? Czy są kobiety, które potrafią zrozumieć, że takie przyzwolenie wcale nie oznacza, że nie kocham mojej partnerki?

Dla sprecyzowania dodam jeszcze, że nie chciałbym nimfomanki, która robi to z kim popadnie, ani takiej, która zastępuje mnie innymi mężczyznami umniejszając moją rolę w jej życiu, lecz takiej która traktowałaby to jako odmianę od codzienności i przygodę. Ja pozostawałbym dla niej nadal numerem jeden.

Offline

 

#2 2011-02-20 23:23:24

lusinda
Tajemnicza Lady
Wiek: 21
Zarejestrowany: 2010-06-20
Posty: 92

Re: czy chciałabyś być żoną/dziewczyną "rogacza"?

wybacz, ale dla mnnie to Twoje `dziwactwo` jest nienormalne i nigdy w zyciu bym sie na cos takiego nie zgodziła, poprostu w głowie mi sie to nie miesci jak w ogole cos takiego moze miec miejsce  w zwiazku.........

Offline

 

#3 2011-02-21 00:08:10

tomek2029
Net-facet
Wiek: 30
Zarejestrowany: 2011-02-20
Posty: 20

Re: czy chciałabyś być żoną/dziewczyną "rogacza"?

Lusinda, dzięki za komentarz - wcale nie dziwi mnie Twoja reakcja. Wręcz przeciwnie jest naturalna i typowa. Zwłaszcza, że jesteś młoda. W Twoim wieku, odpowiedziałbym tak samo. Wtedy nie tylko nie wyobrażałem sobie jak można dopuścić do zdrady, ale nawet jak można wybaczyć zdradę. Nie szukałem wprawdzie wtedy kobiety, bo byłem przekonany, że znajdzie się sama, ale wiedziałem, że musi być dziewicą. Sama myśl o tym, że moja dziewczyna oddawała się innemu, a nawet tylko całowała się z nim, była nie do pomyślenia i nie do zaakceptowania.
Tym sposobem odrzuciłem całą masę wartościowych kobiet, tylko dlatego, że nie były już "niewinne".
Teraz mam zupełnie inne podejście. I chociaż wewnętrznie nie czuję się odmieńcem i dziwakiem, to wiem, że jestem inny. Wiem to na podstawie reakcji takich jak Twoja.
Mimo wszystko dzięki za szczerą opinię - bo po to tu jestem - chcę znać Wasze opinie.

Offline

 

#4 2011-02-21 00:29:09

Ema
Przyjaciółka Forum
Wiek: 29
Zarejestrowany: 2010-01-22
Posty: 5855

Re: czy chciałabyś być żoną/dziewczyną "rogacza"?

Witaj Tomku smile

Powiem szczerze,że pierwszy raz spotykam się z takim wyznaniem od mężczyzny.
Ale wcale nie jestem w szoku tak jak Lusinda.
Każdy z nas ma swoje ,,dziwactwa'' i jestem pewna,że Ty Lusindo także jakieś posiadasz jakby sie poszperało smile Niekoniecznie takie kontrowersyjne.

Dzięki temu ludzie są interesujący,bo każdy jest inny. smile

Tomku powiem czysto teoretycznie,że ja osobiście może i bym mogła  być z mężczyzną,który by mnie wysyłał do innych panów,pewnie wybieralabym sobie takich którzy mi sie podobaja..Ale nie chciałabym aby moj facet uprawiał seks z innymi. tongue Pisze ,,może'' bo pewnośći nie mam,czy by sie takie cos wogole przyjęło.Skoro mojego faceta by to podniecało,to czego sie nie robi dla miłości big_smile No oczywiście jakbym nie miała z tego powodu żadnych scen zazdrości.
Potrafie zrozumieć Twoje ,,dziwactwo'' jak to nazwaleś . wink
Myslę,że jest sporo kobiet ,które byłyby w stanie być z Toba. Sama znam dziewczyny,które zdradzaja swoich partnerow.widocznie to lubia.Więc jakbys taka dziewczyne posiadal to ona by jeszcze byla z tego zadowolona big_smile
Pewnośći nie mam,ale tak mysle .


Zauważyłam,że sporo ludzi za dziwactwo bierze takie rzeczy jak np, seks w grupie,gadzety w łóżku lub inne tego typu sprawy.
A przecież to zupełnie normalne,że każdy chce jakoś urozmaicić sobie życie seksualne.

Nie uwazam abys byl nienormalny. Po prostu to jest jakis twój fetysz,ktory Cie kreci.

A mam pytanie. Powiedzmy,że masz dziewczyne.Ona Ciebie zdradza tak jak sobie tego zyczysz,nie boisz się,że istnieje ryzyko tego,że ona sie zakocha w ktoryms z kochankow ? I ciebie zostawi?


- Powinnam podziekowac wszystkim ktorzy mnie w zyciu zawiedli,dzieki nim wiem jakim czlowiekiem nigdy nie chcialabym byc -

Offline

 

#5 2011-02-21 01:10:01

tomek2029
Net-facet
Wiek: 30
Zarejestrowany: 2011-02-20
Posty: 20

Re: czy chciałabyś być żoną/dziewczyną "rogacza"?

Ema,
dziękuję za cieplejsze nieco słowa smile (jednak tego potrzebowałem).
Myślę, że dobrze to określiłaś - jest to taki mój fetysz, jest to coś co mnie podnieca, coś seksualnego.
Oczywiście wyobrażam sobie to tylko na zasadzie, że moja dziewczyna, chce tego również, a nie oddaje się innemu tylko po to, żeby poświęcać się w imię miłości do mnie. To musiałoby jej sprawiać przyjemność. I oczywiście o żadnych wyrzutach czy awanturach nie ma mowy - byłem już w takiej sytuacji i działało to bardzo dobrze (chociaż podnieceniu towarzyszyła zazdrość, ale to chyba nawet dobrze).

To pytanie, które zadałaś na końcu też mnie trochę nęka. I odpowiedź brzmi: tak, boję się tego.
Ale myślę, że to jest kwestia zaufania i miłości.

Jeżeli poznam dziewczynę, która lubi urozmaicenia i trudno jej jest być wierną, ale będzie mnie kochała, to powinna pójść za mną w ogień. Jeżeli do niego odejdzie, to straci mnie - faceta, który oferując jej wszystko, co mężczyzna może zaoferować kobiecie, daje jej też pewną dozę wolności, a przecież jak sama napisałaś są kobiety, które lubią zdradzać (chociażby dlatego, że odmiana - inne ciało, inna seksualność - jest dla nich podniecająca).
Wiem, że kobiecie jest trudno oddzielić seks od miłości i dlatego taki układ, może być niebezpieczny, ale z drugiej strony kobiety z reguły zakochują się zanim pójdą do łóżka (tak mi się przynajmniej wydaje), więc takie ryzyko zawsze będzie istniało. Zaufanie to podstawa każdego związku (nie tylko takiego jakiego ja szukam).
A przecież nie jeden raz słyszy się, że kobieta będąca w związku z zazdrośnikiem i zmęczona jego zaborczością wpada w ramiona innego, a jak już to zrobi, to albo czuje wyrzuty sumienia, albo stwierdza, że i tak wszystko już stracone i odchodzi.

Czasami staram się odwrócić sytuację: jeżeli ja miałbym ochotę na skoki w bok, to zrobiłbym wszystko, żeby być z kobietą, która mi na to pozwala. Nie musiałbym wtedy jej zdradzać, mieć wyrzutów sumienia, bać się, że pewnego dnia wszystko się wyda i zranię ją na zawsze.
Czy jest w tym coś z gruntu złego?

Offline

 

#6 2011-02-21 01:37:52

Ema
Przyjaciółka Forum
Wiek: 29
Zarejestrowany: 2010-01-22
Posty: 5855

Re: czy chciałabyś być żoną/dziewczyną "rogacza"?

Nie ma za co wink

Uważam,że każda para tworzy swój własny system. Jeżeli będziesz miał dziewczynę i ona zaakceptuje Twój fetysz i będzie wam razem tak dobrze,to to nie powinno obchodzić nikogo innego,bo to wasza sprawa.
Nie ranisz jej wtedy,bo to WASZ UKŁAD. Wiem,,słowo uklad jest wstrętne,ale nie umiem go zastąpić niczym innym smile Ale wiesz o co mi chodzi.

Myślę, że dobrze to określiłaś - jest to taki mój fetysz, jest to coś co mnie podnieca, coś seksualnego.
Każdego coś podnieca prawda ? A jak kogoś podnieca coś,co dla większości jest dziwne to zaraz przyklejają etykietkę ,,nienormalny'' . Bezsens.

Oglądalam program o kobiecie która uwielbia seks,z facetami,którzy są jej niewolnikami. W swojej piwnicy trzyma dwoch panów,są obrani w lateks i przypięci na lańcuachach..Dla tych mężczyzn jest to także spełnienie ich marzeń seksualnych,bo lubią być wykorzystywani i poniżani...Ot odpowiedni ludzie się znaleźli i są zadowoleni.Jesli mowa o krzywdzie,to jeśli jakąs robią to tylko sobie nawzajem.
I co ? To,że ja bym nigdy czegoś takiego nie spróbowala,i jest to dla mnie w jakiś sposób odrażające to mam ich zwyzywać od czubków ? Przecież są dorośli niech sobie robią co chcą,to ich sprawa tylko i wylącznie. Jak im to sprawai przyjemnosc...
A w dzień są normalnymi pracownikami w swoich firmach. smile

Myslę,że to zazdrość w jakimś stopniu Cię nakręca i podnieca.Widocznie lubisz byc zazdrosny big_smile


Jeżeli poznam dziewczynę, która lubi urozmaicenia i trudno jej jest być wierną, ale będzie mnie kochała, to powinna pójść za mną w ogień.

Oto kogo potrzebujesz smile Chyba nie powinno być aż tak trudne znalezienie takiej kobiety. Przeciez tyle ludzi zdradza swoich partnerów jednocześnie twierdzac,że ich kocha nad zycie. W twoim przypadku taka kobieta bedzie miala raj na ziemi big_smile wink

Zaoferowałbys jej więcej niz przecietny facet,pozwolenie na zdrade nie kazdy daje wink

Masz calkowita racje,że zaufanie do podstawa zwiazku.


- Powinnam podziekowac wszystkim ktorzy mnie w zyciu zawiedli,dzieki nim wiem jakim czlowiekiem nigdy nie chcialabym byc -

Offline

 

#7 2011-02-21 04:34:36

truskaweczka19
100% Netkobieta
Wiek: 23
Zarejestrowany: 2011-02-21
Posty: 13167

Re: czy chciałabyś być żoną/dziewczyną "rogacza"?

Witam. Ja osobiscie ( i mowie to calkiem szczerze ) nie potrafilabym byc w zwiazku i uprawiac seks nawet sporadycznie z innym facetem niz moj facet. To przede wszystkim kwestia moich, ze chce sypiac tylko z tym jednym, ktorym jestem, ale tez tego, ze sama mysl, ze moglabym spac z kims innym nabawa mnie ogromnym wstretem, obrzydzeniem. Nawet , gdy bylam dluzszy czas sama, to nie potrafilam wyobrazic sobie seksu np z nieznajomym czy kolega, choc nie raz proponowano mi. Wiem tez, ze duzo osob ma takie fantazje jak seks z kims kogo sie nie zna czy jakis kolega, lecz ja nigdy tak nie mialam - pod tymi wzgledami jestem odmiencem. Mam tylko fantazje seksualne z partnerem. Owszem, podobaja mi sie niektorzy faceci z wygladu, lecz patrze na nich jak ladny obraz, a nie obiekt seksualny. Jednym slowem facet zaczyna mnie pociagac dopiero wtedy, gdy go pokocham, nawet, gdy mi sie podoba,  poznajemy sie coraz lepiej, to nie odczuwam jeszcze pociagu seksualnego. Dlatego np jak spotykam sie z chlopakiem, to na poczatku czuje tylko chec blizej poznac go, a nie isc do lozka, taka chec dopiero wychodzi wtedy, gdy zakocham sie w nim, a to nie ejst hop siup, troche musze go poznac itp. Dokladniej ujmujac, seks wiaze scisle z miloscia, taka juz jestem, nie zmienie tego smile
Jednak no, rozni sa ludzie i Ty masz prawo byc taki a nie inny. Wiesz, rozne sa kobiety na swiecie i mysle, ze mozesz znalezc kobiete, ktora zgodzi sie na taki uklad. Mnie tylko ciekawi skad wzielo sie takie Twoje pragnienie smile
No i nie dziw sie bylej, ona myslala, ze skoro chcesz, by robila to z innymi, to nie kochasz jej.
Zycze Ci bys znalazl podobna do siebie dziewczyny, i nie przejmuj sie, skoro jej to bedzie odpowiadac i Tobie,to nie bedziecie robic nic zlego, nikogo tym nie zranicie. smile

Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2011-02-21 04:41:00)


"Czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła"

Wisława Szymborska

Offline

 

#8 2011-02-21 05:03:36

słaba kobietka
Netbabeczka
Zarejestrowany: 2010-11-20
Posty: 487

Re: czy chciałabyś być żoną/dziewczyną "rogacza"?

myślę,że ten post jest prowokacją.

Offline

 

#9 2011-02-21 06:52:53

Zabcia80
Do zakochania jeden krok
Zarejestrowany: 2011-01-05
Posty: 41

Re: czy chciałabyś być żoną/dziewczyną "rogacza"?

Ciekawe co to za forma miłości? Może jakaś nowa odmiana. Ja bym miłością nie nazwała tego, kiedy swoją kobietę, którą ponoć darzyłeś miłością odsyłałeś do innych facetów, by tylko móc zadośćuczynić własnym żądzom seksualnym!

Ciekawa jestem co powiesz za kilka , może kilkanaście lat. Czy nadal będziesz uważać, że tego typu "miłość" tworzy warunki do trwałego związku. Kiedy zostaniesz sam wypalony, ze swoimi żądzami, i wszechogarniającą pustką, albo w toksycznym związku, gdzie oboje będziecie się wzajemnie ranić z powodu ścieżek, które wybrałeś/liście...

Chyba że trwałego związku i prawdziwej miłości nie szukasz, to powiedz od razu, że nie miłości szukasz, tylko UCZUCIA , które może ci się ewentualnie kojarzyć z miłością. A tak naprawdę to czysta żądza, egoizm aż do szpiku kości, brrrr.... przerażające i odrażające.

Offline

 

#10 2011-02-21 07:13:38

Zabcia80
Do zakochania jeden krok
Zarejestrowany: 2011-01-05
Posty: 41

Re: czy chciałabyś być żoną/dziewczyną "rogacza"?

A tak w ogóle to zgadzam się ze "słaba kobietka", że ten post może być zwyczajnie czystą prowokacją.
Także "Ema" uważaj z kim korespondujesz na takie tematy, by to się nie obróciło przeciw tobie.

Offline

 

#11 2011-02-21 08:37:13

vinnga
Moderator
Wiek: nie wiem kiedy zrobilo się 30 ;)
Zarejestrowany: 2010-01-19
Posty: 14248

Re: czy chciałabyś być żoną/dziewczyną "rogacza"?

Dlaczego zaraz prowokacja? Takie fantazje się zdarzają i są określane mianem zdrady kontrolowanej. Charakterystyczne jest to, że takie fantazje najczęściej miewają osoby bardzo przeżywające zdradę partnera lub, tak jak w przypadku Tomka, to, że ich partnerka nie była dziewicą.

Widziałam ten temat, kiedy jeszcze nie było zadnych odpowiedzi. Spodziewałam się, że jak rano zajrzę to będzie 30 postów typu "to nie do pomyślenia". A tu taka Ema się rozpisała i statystykę diabli wzięli smile

To ja się dołączę - myślę, że mogłabym być w takim związku. Nawet brzmi kusząco smile Sam fakt sypiania z innym za przyzwoleniem mojego faceta mnie nie odstrasza i z pewnością umiałabym z tego czerpać przyjemność. Bałabym się tylko o relacje z moim stałym partnerem. Wprawdzie umiem oddzielać seks od miłości, ale obawiałabym się nieprzewidzianych zwrotów akcji. Tomku, muszę sprostować Twoje rozumowanie - kobiety zakochują się przed seksem, ale naprawdę przywiązują się do faceta po seksie. Nie potrafię w czysto teoretycznych rozważaniach wymyślić, czy taka zdrada kontrolowana nie zmieniłaby moich uczuć do partnera, czy nie bałabym się, że on zechce zamienić tego rolami. A mojego faceta z inną babą nie chciałabym oglądać. No cóz, taka odmiana zboczenia smile

Podsumowując: Tomku, myślę, że będzie Ci trudniej znaleźć partnerkę niż statystycznemu facetowi, ale uważam, że jak najbardziej jest to możliwe.

Offline

 

#12 2011-02-21 08:43:14

Ema
Przyjaciółka Forum
Wiek: 29
Zarejestrowany: 2010-01-22
Posty: 5855

Re: czy chciałabyś być żoną/dziewczyną "rogacza"?

Żabcia dziękuję za troskę.

Napisalam tylko co myslę a poza tym uważam,że ten temat jest jak każdy inny.

A co ma sie obracać przeciwko mnie ? Przecież jesteśmy na forum publicznym,napisałam dwa posty a nie wymieniłam się numerem telefonu,gg czy adresem wink

Spokojnie,potrafię o siebie zadbać. No i Tomek mnie raczej nie ugryzie wink

Ostatnio edytowany przez Ema (2011-02-21 08:56:09)


- Powinnam podziekowac wszystkim ktorzy mnie w zyciu zawiedli,dzieki nim wiem jakim czlowiekiem nigdy nie chcialabym byc -

Offline

 

#13 2011-02-21 08:54:49

Ema
Przyjaciółka Forum
Wiek: 29
Zarejestrowany: 2010-01-22
Posty: 5855

Re: czy chciałabyś być żoną/dziewczyną "rogacza"?

Vinnga napisał:

Widziałam ten temat, kiedy jeszcze nie było zadnych odpowiedzi. Spodziewałam się, że jak rano zajrzę to będzie 30 postów typu "to nie do pomyślenia". A tu taka Ema się rozpisała i statystykę diabli wzięli smile

big_smile big_smile big_smile

Vinnga myślimy podobnie zauważylam. Ja też bym nie chciała,aby inne kobiety zabierały się za mojego mężczyzne big_smile
Ale jak on by mi dał wolną rękę co do facetów, to może bym sie skusiła na taki układ.
No i też uważam,że jest szansa na znalezienie takiej partnerki smile
Co do nieprzewidzianych zwrotów akcji..rzeczywiście mogłoby się zdarzyć u być nie ciekawie .


- Powinnam podziekowac wszystkim ktorzy mnie w zyciu zawiedli,dzieki nim wiem jakim czlowiekiem nigdy nie chcialabym byc -

Offline

 

#14 2011-02-21 09:12:25

Małgorzatka
100% Netkobieta
Wiek: 26
Zarejestrowany: 2009-11-14
Posty: 1245

Re: czy chciałabyś być żoną/dziewczyną "rogacza"?

Mnie zastanawiam fakt, czy w tym wszystkim byłoby miejsce na seks Twój i partnerki. Wówczas kobieta musiałaby dawać radę za dwie tongue
Gdyby partner poprosił by mnie o coś takiego, to pomyślałabym że próbuje mnie właśnie sprowokować, pewnego rodzaju próba. Ja się zgodzę, a on wtedy, że to koniec.
Ogólnie to po dłuższym zastanowieniu być może bym poszła na taki układ. Ale musiałabym mieć pewność, że jego (mam na myśli faceta o takich upodobaniach jak Ty), nie krzywdziłoby to w rzeczywistości. Czy to nie jest kwestia jego "zagubienia", ale prawdziwy fetysz.


Miłość to nie pluszowy miś ani kwiaty, to też nie diabeł rogaty
Ani miłość kiedy jedno płacze, a drugie po nim skacze.
Bo miłość to żaden film w żadnym kinie, ani róże ani całusy małe duże
Ale miłość kiedy jedno spada w dół, drugie ciągnie je ku górze (Happysad)

Offline

 

#15 2011-02-21 09:15:44

tomek2029
Net-facet
Wiek: 30
Zarejestrowany: 2011-02-20
Posty: 20

Re: czy chciałabyś być żoną/dziewczyną "rogacza"?

"Słaba", "Żabcia" - mój post nie jest prowokacją.
To, że czegoś nie rozumiecie nie oznacza to, że takie rzeczy nie istnieją. Ja np. nie zakładam, że nie ma kosmitów, chociaż żadnego nigdy nie widziałem i nawet nie wyobrażam sobie jak takie coś miałoby wyglądać smile Dla Was ja jestem takim kosmitą wink.
Z drugiej strony sam kiedyś dostałem w dyskotece propozycję od faceta, żeby "przelecieć" jego żonę (podeszli do mnie oboje). Pomyślałem wtedy, że sobie ze mnie żartują, a kiedy się zorientowałem, że nie, byłem w ciężkim szoku! smile Parę lat później i mnie dopadł ten fetysz.
To jest forum więc każdy pisze co uważa, ale prosiłbym tylko, żebyście nie robiły ze mnie potwora, którym straszycie Emmę wink
Poza tą jedną perwersją jestem normalnym facetem, wesołym, inteligentnym, ustawionym, całkiem przystojnym, lubianym i - co w sposób oczywisty wynika z tego zdania - bez kompleksów wink

Vinnga trafiła w sedno - moje "dziwactwo" jest efektem tego, że będąc ekstremalnie zazdrosnym facetem zakochałem się w "nie-dziewicy" i to co stało się później było reakcją obronną mojej psychiki (tak to sobie wytłumaczyłem). Jeżeli czytałyście "Inny Świat" Gustawa Herlinga Grudzińskiego to pewnie znajdziecie analogię. W tej powieści zgwałcona grupowo kobieta w obozie na Syberii zakochuje się z jednym ze swoich gwałcicieli. Jej psychika broni się i próbuje znaleźć uzasadnienie doznanej krzywdy, a raczej obrócić zło w dobro. I nie oznacza to, że była zboczona czy nienormalna/niemoralna.
Tak czy inaczej teraz jestem taki jaki jestem (tak mi już zostało) i dobrze mi z tym. I chociaż wolałbym być w tym względzie "normalny" to jednak pocieszam się, że dużo łatwiej znajdę kobietę zdradzającą niż dziewicę smile

Ema, Vinnga, Truskaweczka, Lucinda, Słaba, Żabcia - pozdrawiam i dziękuję za dotychczasowe opinie

Offline

 

#16 2011-02-21 09:29:17

tomek2029
Net-facet
Wiek: 30
Zarejestrowany: 2011-02-20
Posty: 20

Re: czy chciałabyś być żoną/dziewczyną "rogacza"?

Małgorzatka napisał:

Mnie zastanawiam fakt, czy w tym wszystkim byłoby miejsce na seks Twój i partnerki. Wówczas kobieta musiałaby dawać radę za dwie tongue
Gdyby partner poprosił by mnie o coś takiego, to pomyślałabym że próbuje mnie właśnie sprowokować, pewnego rodzaju próba. Ja się zgodzę, a on wtedy, że to koniec.
Ogólnie to po dłuższym zastanowieniu być może bym poszła na taki układ. Ale musiałabym mieć pewność, że jego (mam na myśli faceta o takich upodobaniach jak Ty), nie krzywdziłoby to w rzeczywistości. Czy to nie jest kwestia jego "zagubienia", ale prawdziwy fetysz.

Gosiu,
trochę inaczej to sobie wyobrażam. Nie chodzi mi o częste skoki w bok - raczej sporadyczne spotkania z innym. Pozostawiłbym wybór mojej dziewczynie, ale jakby robiła to za często na pewno bym jej o tym powiedział. Oczywiście taka kobieta musiałaby mieć nieco większy apetyt seksualny, ale to akurat nie byłoby trudne (kobieta, której coś takiego odpowiada, z definicji jest bardzo "gorąca") smile

Prowokacja, którą opisujesz byłaby czymś na prawdę obrzydliwym z mojej strony. Tu znowu powraca kwestia zaufania. Jeżeli miałbym rzucić kobietę z jakichkolwiek powodów to bym jej o nich powiedział, a nie podstępnie próbował wyrobić sobie pretekst do rozstania. Taki numer pozostawia w psychice głębokie rany na lata.

Małgorzatka napisał:

Ogólnie to po dłuższym zastanowieniu być może bym poszła na taki układ. Ale musiałabym mieć pewność, że jego (mam na myśli faceta o takich upodobaniach jak Ty), nie krzywdziłoby to w rzeczywistości. Czy to nie jest kwestia jego "zagubienia", ale prawdziwy fetysz.

W moim przypadku początkowo można to było nazwać zagubieniem, ale mam już za sobą takie przygody (z pierwszą dziewczyną) i wiem na pewno, że jest to mój prawdziwy fetysz. Dlatego też nie przejmuję się tym, a moją jedyną troską jest, czy znajdę odpowiednią kobietę.

Offline

 

#17 2011-02-21 10:21:28

Ema
Przyjaciółka Forum
Wiek: 29
Zarejestrowany: 2010-01-22
Posty: 5855

Re: czy chciałabyś być żoną/dziewczyną "rogacza"?

Słyszałam o akcjach jaką opisaleś,żę małżeństwa szukają kogoś do trójkąta smile I według mnie też to jest normalne.
Mnie to nigdy nie spotkało,ale jakby ktoś mi to zaproponował to bym sie chyba jednak nie zgodziła,ale nie mam nic do tego,że ludzie się tak zabawiają smile

Poza tą jedną perwersją jestem normalnym facetem, wesołym, inteligentnym, ustawionym, całkiem przystojnym, lubianym i - co w sposób oczywisty wynika z tego zdania - bez kompleksów wink
I to jest właśnie to o czym delikatnie wspomniałam wcześniej.Że ludzie z fetyszem są normalni!A nie jakieś dziwaki ze sterczącymi włosami na głowie i ubrani w skóry albo jakieś szatany-diabły lol


- Powinnam podziekowac wszystkim ktorzy mnie w zyciu zawiedli,dzieki nim wiem jakim czlowiekiem nigdy nie chcialabym byc -

Offline

 

#18 2011-02-21 10:23:43

Kriss
100% Netkobieta
Wiek: 37
Zarejestrowany: 2010-11-28
Posty: 1357

Re: czy chciałabyś być żoną/dziewczyną "rogacza"?

Odpowiem na pytanie zawarte w temacie - nie nie chciałabym. Moje prywatne zdanie. Jestem typem "ścisle terytorialnym" i mój mąż jest identyczny - nie lubimy się dzielić.
Podoba mi się że stawiasz sprawę jasno i klarownie - określasz co Cię podnieca i to jest OK.  Myślę że jesteś na początku swojej erotycznej drogi i dopiero zdobywasz doświadczenia, poznajesz sam siebie. Moim skromnym zdaniem różne doświadczenia seksualne są niezbędne żeby "dojrzeć" i wyszaleć się na tyle aby w przyszłości prowadzić świadome życie - jeśli rozumiesz co chcę przekazać.
Myślę że jeśli kiedykolwiek zdecydujesz się założyć rodzinę Twoje podejście do sprawy może ulec zmianie na typ "bardziej terytorialny".

Offline

 

#19 2011-02-21 10:27:40

Ema
Przyjaciółka Forum
Wiek: 29
Zarejestrowany: 2010-01-22
Posty: 5855

Re: czy chciałabyś być żoną/dziewczyną "rogacza"?

Moim skromnym zdaniem różne doświadczenia seksualne są niezbędne żeby "dojrzeć" i wyszaleć się na tyle aby w przyszłości prowadzić świadome życie - jeśli rozumiesz co chcę przekazać.
Ja rozumiem bardzo dobrze big_smile wink


- Powinnam podziekowac wszystkim ktorzy mnie w zyciu zawiedli,dzieki nim wiem jakim czlowiekiem nigdy nie chcialabym byc -

Offline

 

#20 2011-02-21 10:49:26

mc89
Net-facet
Zarejestrowany: 2010-12-01
Posty: 95

Re: czy chciałabyś być żoną/dziewczyną "rogacza"?

Dużo w tym wątku rzeczy , które chciałbym poruszyć , nie tylko z autorem tematu , jednak z braku czasu , najpierw z pytaniem podbijam do głównego bohatera .

W związku z tym ,że są rzeczy na świecie ,które się filozofom i fizjologom (nigdy nie wiem jak jest w oryginale) nie śniły , moje pierwsze pytanie brzmi , co zrobiłbyś w przypadku , gdyby dziewczyna zaszła w ciążę z jegomościem , z którym ty dałeś jej współżyć ? Zaakceptował byś dziecko ? kazał wyskrobać ? Co , gdyby dziewczyna się nie zgodziła ? Czy byłbyś z nią dalej , bo w końcu to nawet nie żona z obcym dzieckiem (co często się zdarza) , a dziewczyna , no właśnie tylko tak się zastanawiam jaką rolę odgrywa w tym dziewczyna ,bo mi wygląda na narzędzie do zaspokojenia twoich fantazji i abstrahuję od tego czy jej się to podoba czy nie , ale to temat na inne pytanie.dyskusję .
I proszę mi nie mówić ,że jest antykoncepcja , bo nie siedzę 70 lat od okupacji w lesie , a moje odpowiedź na to jest zawarta już na początku mojego pytania , jestem ciekawy jak autor się do tego ustosunkuje .

Offline

 

#21 2011-02-21 10:52:16

Kostka.Czekolady
O krok od uzależnienia
Wiek: dwudziestolatka
Zarejestrowany: 2011-02-21
Posty: 67

Re: czy chciałabyś być żoną/dziewczyną "rogacza"?

Tomku! ja osobiście nawet nie myślę, żeby nazwać Twoje upodobania chorobą. Nie sądze, żeby było coś nie tak z Tobą. Ja sama jestem w stałym związku w którym nie chciałabym się godzić na żadne "przygody" zarówno z mojej strony jak i partnera, ale nie znaczy to że nie jest to normalne. Wydaje mi się że uda Ci się kiedyś poznać kobietę która to zaakceptuje, doceni i ....nauczy się z tego cieszyć. Dziwi mnie niezmiennie postawa ludzi, którzy uparcie uważają, że jeśli im coś się nie podoba to nikomu nie może, i jeśli oni czegoś nie są w stanie zaakceptować to nikt tego nie akceptuje. Każdy z nas jest inną osobą. Każdy ma inne upodobania i powinniśmy je wzajemnie szanować. Zresztą to musi być całkiem ciekawe doświadczenie. Być może gdybym była z mężczyzną który chciałby gdybym od czasu do czasu przeżyła jednorazowy romans, to nabrałabym na to ochoty. Życzę spotkania tej właściwej dla której Twoja cecha będzie skarbem! smile


Jeśli nie znajdę drogi, zbuduję ją.

Offline

 

#22 2011-02-21 11:16:59

tomek2029
Net-facet
Wiek: 30
Zarejestrowany: 2011-02-20
Posty: 20

Re: czy chciałabyś być żoną/dziewczyną "rogacza"?

Dziękuję Czekoladko,
jesteś bardzo tolerancyjną osobą, zresztą ja również.
Uważam, że jeżeli czyjeś upodobania, orientacja seksualna, zwyczaje nie robią nikomu krzywdy to nie są niczym złym, nawet jeżeli mnie coś dziwi a nawet przeraża.

Pozdrawiam serdecznie

Offline

 

#23 2011-02-21 11:20:01

lady
Wróżka Bajuszka
Zarejestrowany: 2009-12-16
Posty: 234

Re: czy chciałabyś być żoną/dziewczyną "rogacza"?

Jestem w stanie zrozumieć upodobania Tomka. Nie widzę w nich nic dziwnego.. Ot zwykły fetysz.. Wszystko jest kwestią tego jak pojmujemy seks .. czy jako zabawę czy też tylko jako uczucie między K a M .. Myślę że ciężko jest stworzyć poważny związek w którym istnieje przyzwolenie na seks z innym z wielu powodów: wpadka, zauroczenie  się w innym.. etc..
Na etapie zabawy czy luźniejszego związku nie przeszkadzałoby mi to lecz w stałym związku w którym bym kochała- tak. Z prostego powodu- chciałabym być tylko dla niego, a nie dla innych. Poza tym zastanawia mnie jak tzw. zdrada kontrolowana wpływa na relacje w związku... bo nie sądzę że nie ma żadnych tego skutków


Życie jest zbyt krótkie żeby pić złej jakości wino... smile

Offline

 

#24 2011-02-21 11:26:32

tomek2029
Net-facet
Wiek: 30
Zarejestrowany: 2011-02-20
Posty: 20

Re: czy chciałabyś być żoną/dziewczyną "rogacza"?

mc89 napisał:

Dużo w tym wątku rzeczy , które chciałbym poruszyć , nie tylko z autorem tematu , jednak z braku czasu , najpierw z pytaniem podbijam do głównego bohatera .

W związku z tym ,że są rzeczy na świecie ,które się filozofom i fizjologom (nigdy nie wiem jak jest w oryginale) nie śniły , moje pierwsze pytanie brzmi , co zrobiłbyś w przypadku , gdyby dziewczyna zaszła w ciążę z jegomościem , z którym ty dałeś jej współżyć ? Zaakceptował byś dziecko ? .

Bardzo dobre pytanie. Oczywiście wolałbym, żeby do takiej sytuacji nie doszło, a ryzyko na pewno istnieje, nawet przy najlepszej metodzie antykoncepcji.
Jednak zaakceptowałbym to dziecko. Chociaż sam chciałbym mieć swoje własne rodzone dziecko, ale myślałem też nawet o adopcji, więc zaadoptowanie dziecka mojej żony (jakkolwiek dziwacznie to brzmi) nie byłoby dla mnie nie do pomyślenia.
Tak samo można rozważać ideę seksu przed ślubem - w dzisiejszych czasach to raczej norma.
Wielu facetów (ja do nich nie należę) i kobiet też, uprawia seks z kimś prawie zupełnie obcym, poznanym w dyskotece. To jest, uważam dużo bardziej ryzykowne - bo można zajść w ciążę z kimś z kim się tego dziecka nie chce, a wtedy może dojść do prawdziwej patologii - przez nikogo niechciane dziecko bez rodziców. A w przypadku gdyby moja żona zaszła w ciążę z innym, to przynajmniej już jesteśmy razem i tworzymy dla tego dziecka rodzinę. Co z tego, że jest biologicznym ojcem jest ktoś inny.
Podsumowując: jest to problem, ale życie pisze znacznie gorsze scenariusze, a reżyserem są często zbyt swobodne obyczaje (tak jak wspomniany seks przed ślubem, seks bez zobowiązań).

Offline

 

#25 2011-02-21 12:11:47

tomek2029
Net-facet
Wiek: 30
Zarejestrowany: 2011-02-20
Posty: 20

Re: czy chciałabyś być żoną/dziewczyną "rogacza"?

I jeszcze jedna dygresja do wypowiedzi mc89:
Zdrada jest dziś bardzo powszechna i stanowi duży problem. To widać chociażby na podstawie Waszego Forum Drogie Kobiety. W przypadku zdrady problem niechcianej ciąży czy innych konsekwencji też przecież istnieje. Zdrada niekontrolowana jest zła, chociaż zrozumiała (przynajmniej ja te kobiety rozumiem) i niesie ze sobą wiele nieszczęść: wyrzuty sumienia, strach przed zdemaskowaniem, rany zadane najbliższej osobie, rozbite małżeństwa, a czasem też krzywda niewinnych temu wszystkiemu dzieci (płacących za niedoskonałości tego świata już od najmłodszych lat).

Czy nie lepiej byłoby, gdyby mężczyźni tacy jak ja byli z kobietami takimi jak niektóre z Was, którym trudno jest czasem utrzymać majteczki na pupie? smile

Wydaje mi się, że gdyby po obu stronach było nas tyle samo i gdybyśmy się zgrali na świecie byłoby o wiele mniej cierpienia... i nie byłoby wątków pt.: "Nie potrafię być wierna", "Zdradziłam męża, jestem zrozpaczona", "Zostałem zdradzony - nie wiem co dalej robić"...

Offline

 

#26 2011-02-21 12:15:53

Ema
Przyjaciółka Forum
Wiek: 29
Zarejestrowany: 2010-01-22
Posty: 5855

Re: czy chciałabyś być żoną/dziewczyną "rogacza"?

Masz rację Tomek smile

(Wow..to się rozpisałam lol )


- Powinnam podziekowac wszystkim ktorzy mnie w zyciu zawiedli,dzieki nim wiem jakim czlowiekiem nigdy nie chcialabym byc -

Offline

 

#27 2011-02-21 13:54:37

truskaweczka19
100% Netkobieta
Wiek: 23
Zarejestrowany: 2011-02-21
Posty: 13167

Re: czy chciałabyś być żoną/dziewczyną "rogacza"?

Ja rowniez jestem osoba tolerancyjna, dlatego obok wyrazenia, ze ja bym tak nie mogla (do czego mam prawo, kazdy jest inny) nie zrugalam autora i zyczylam szczescia
pozdrawiam smile


"Czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła"

Wisława Szymborska

Offline

 

#28 2011-02-21 14:30:08

Kami90
100% Netkobieta
Wiek: 23
Zarejestrowany: 2009-07-13
Posty: 8006

Re: czy chciałabyś być żoną/dziewczyną "rogacza"?

Witaj Tomku smile
Widzę że temat wre, więc i ja się dołączę smile

Twoje upodobanie uważam jako nietypowy fetysz, dość dziwny ale nie uważam tego za chore. Każdego podnieca co innego, świat już taki jest smile
Ja sama zapewne miała bym problem być w taki związku, bo bardzo szybko przywiązuje się do ludzi, i bała bym sie że zranię siebie i swojego stałego partnera bo przypadkiem przywiązała bym się do innego.... zresztą dla mnie seks to coś więcej niż tylko bliskość ciał. Chociaż kto wie czy kiedyś mi się to nie zmieni.

Fakt faktem będzie Ci ciężko zleźć kobietę której będzie odpowiadał taki układ ale myślę że są takie, myślę że nawet znam jedną taką koleżankę, która ma tak inne podejście ode mnie że dla niej taki związek był by frajdą smile

Zresztą nigdy nie wiadomo czy gdy już znajdziesz taką kobietę to nie pojawi się u Ciebie inny fetysz który zastąpi ten obecny smile

A i jeszcze jedno... w sumie Ty byłbyś idealnym partnerem dla kobiety która uwielbia seks a wręcz jest od niego uzależniona... miała bym możliwość bycia z kimś miała by poczucie wsparcia, miłości, a jednocześnie mogła by nie rezygnować z tego co jej jest niejako potrzebne 

Pozdrawiam serdecznie

Ostatnio edytowany przez Kami90 (2011-02-21 14:32:12)


"Uśmiechnięci, wpół objęci spróbujemy szukać zgody,
choć różnimy się od siebie
jak dwie krople czystej wody." W. Szymborska

Offline

 

#29 2011-02-21 14:38:14

martii18
Powoli się zadomawiam
Zarejestrowany: 2011-02-20
Posty: 55

Re: czy chciałabyś być żoną/dziewczyną "rogacza"?

Brak słów.... Może zwiąż się z kobietą lekkich obyczajów

Offline

 

#30 2011-02-21 15:01:55

alaclaudie
Przyjaciółka Forum
Zarejestrowany: 2009-11-23
Posty: 4208

Re: czy chciałabyś być żoną/dziewczyną "rogacza"?

Tomek, pamiętaj ze forum to tylko wycinek, wychodzą na jaw koszmary pod otoczką anonimowości.
Odpowiadając na Twoje pytanie- nie, nie chciałabym, ponieważ nie byłabym w stanie kochać kogoś kto nie szanuje siebie, to jest coś więcej niż fetysz.

Tomek napisał:

Nie chodzi mi o częste skoki w bok - raczej sporadyczne spotkania z innym.

Nie zaprogramujesz człowieka smile Możesz po czasie nie ogarnąć a ona może nie chcieć Ci o przygodach opowiadać, także przemyśl to dobrze.

Offline

 

#31 2011-02-21 15:24:35

syla135
Przyjaciółka Forum
Wiek: 26
Zarejestrowany: 2010-07-19
Posty: 1974

Re: czy chciałabyś być żoną/dziewczyną "rogacza"?

ciekawe...kontrolowana zdrada...zdrada ktora zdrada chyba nie jest, tylko sportem.
tylko czemu to ma sluzyc? twemu podnieceniu?
ja jestem w zwiazku malzenskim od paru lat, troche nam sie nie uklada w sprawach lozkowych i tak patrzac na ta sytulacje gdyby mi maz to zaproponowal i zapewnil ze nie bedzie mial pretensji potem to nie wiem czy bym to zrobila i nie ci to o faceta, tylko jak oddac sie innemu gdy kocha sie meza?
szybciej bym wychodzila mowiac ze ide sie por... z innym i szlabym na zakupy a potem opowiadala swoja fantazje jako fakt ktory sie zdarzyl pare minut temu.
a gdybys to kobieta ci zaproponowala, zebys kochajac ja  z calych sil, przespal sie z inna to co bys zrobil? zgodzilbys sie? nie dla jej fantazji jak to piszesz o sobie, tylko czy bys chcial?
choc czasem tak mysle ze nie ma istot na ziemi ktore sa razem na cale zycie(nawet labedzie sie zdradzaja) a gdybysmy mieli podejscie takie jak Tomek to nie byloby tych zrozpaczonych kobiet i rozczarowanych panow, nie byloby bol i mysle czasem czy to nie wplynelo by pozytywnie na zwiazek... gdyby moj facet wychodzil na baby np raz w miesiacu to mi byloby to motywujace zeby sie starac o siebie o zwiazek zeby czasem tamta nie byla lepsza ode mnie.
ale nad zazdroscia i bolem w sercu niezapanujesz i wiele kobiet tego by nie znioslo
ja choc nie wiem jaki to byl gdy chlop zdradza to chyba bym chciala zeby moj maz to zrobil, ale z innych powodow niz Tomek-zeby sie przekonac ze ma wogole apetyt na sex:P

Ostatnio edytowany przez syla135 (2011-02-21 15:28:09)

Offline

 

#32 2011-02-21 15:38:26

mc89
Net-facet
Zarejestrowany: 2010-12-01
Posty: 95

Re: czy chciałabyś być żoną/dziewczyną "rogacza"?

tomek2029 napisał:

Czy nie lepiej byłoby, gdyby mężczyźni tacy jak ja byli z kobietami takimi jak niektóre z Was, którym trudno jest czasem utrzymać majteczki na pupie? smile

Wydaje mi się, że gdyby po obu stronach było nas tyle samo i gdybyśmy się zgrali na świecie byłoby o wiele mniej cierpienia... i nie byłoby wątków pt.: "Nie potrafię być wierna", "Zdradziłam męża, jestem zrozpaczona", "Zostałem zdradzony - nie wiem co dalej robić"...

Chociaż , ułożenie takich relacji z żoną/dziewczyną , jakie tutaj przedstawiłeś , przyznam się ,że niebyt mieści mi się w głowie (za małą może mam głowę) , osobiście nie poradził bym sobie z tym psychicznie , bo relacje z tą moją "partnerką" były by dla mnie nie jasne , nie widziałbym czy chce z nią żyć , bo ją kocham , czy dlatego ,że mam taki fetysz ,czyli patrzenie , gdy jest na warsztacie u innego , jak bym się zachował w chwilach kryzysu w związku czy miałbym do niej szacunek . Wszystkie te rozterki oraz wiele innych niewypowiedzianych pytań , dobitnie mi wskazują ,że nie jest to dla mnie i nigdy nie będzie . Jednak skoro nikogo to nie krzywdzi i póki nikt mi żony/dziewczyny w to wciągnąć przypadkiem nie chce , to nic mi do tego .

Zgadzam się z Tobą co do dopasowania . Wg. mnie to wszystko powinno być w związku określone , potrzeby jednej i drugiej strony , wyobrażenie na temat przyszłości , bo potem są takie komedie(raczej tragedie) ,że partnerzy oczekują od siebie tak na prawdę czego innego , ale już tyle ze sobą są , raz jest lepiej raz gorzej jak wszędzie , więc się pobierają i po paru miesiącach latach coś w nich pęka , jest płacz i łzy . W związku powinno być wszystko klarowne i nie można liczyć na to ,że partner się zmieni , czy coś takiego , my możemy się zmienić , bo to zależy od nas .

Offline

 

#33 2011-02-21 16:04:03

Zmieniona91
O krok od uzależnienia
Wiek: 20
Zarejestrowany: 2011-02-10
Posty: 63

Re: czy chciałabyś być żoną/dziewczyną "rogacza"?

To ja też jestem nienormalna jeśli chciałabym popatrzeć jak inna pieści oralnie mojego faceta? Różne rzeczy ludzie lubią...

Offline

 

#34 2011-02-21 16:20:51

mc89
Net-facet
Zarejestrowany: 2010-12-01
Posty: 95

Re: czy chciałabyś być żoną/dziewczyną "rogacza"?

@Zmieniona91 , nie wiem co ma do tego normalność czy nienormalność , ale widzę ,że w wątku panuje raczej tolerancja i zdrowa dyskusja nad tym co , kto lubi .
Co do Twojej propozycji , to już mówię za siebie ,że przynajmniej teraz z takiej propozycji bym nie skorzystał ,chociaż niby teoretycznie więcej bym na tym skorzystał z czysto fizycznego punktu widzenia , ale teraz na początku mojej drogi życiowej i małego doświadczenia w relacjach między ludzkich , po prostu nie był bym w stanie poukładać sobie tego wszystkiego w głowie (może ktoś się śmieje w tym momencie co ma do tego głowa) , ale nie traktuję seksu jako sportu i wyłącznie doznań fizycznych.

W tej wypowiedzi świadomie pominąłem fakt ,że ta druga osoba miała by przyjemność patrzenia na mój kontakt z obca osobą , po prostu ja tego nie czuję ,ale gdy dobiorą się dwie osoby , które to kręci , no właśnie tylko trzeba o tym wszystkim rozmawiać z partnerem .

Offline

 

#35 2011-02-21 17:21:56

tomek2029
Net-facet
Wiek: 30
Zarejestrowany: 2011-02-20
Posty: 20

Re: czy chciałabyś być żoną/dziewczyną "rogacza"?

martii18 napisał:

Brak słów.... Może zwiąż się z kobietą lekkich obyczajów

Dziękuję Martii, ale nie bardzo zrozumiałaś kogo szukam. Na pewno nie prostytutki.
Kobieta, która ma kochanka, a prostytutka to jeszcze spora różnica...

Offline

 

#36 2011-02-21 17:25:51

tomek2029
Net-facet
Wiek: 30
Zarejestrowany: 2011-02-20
Posty: 20

Re: czy chciałabyś być żoną/dziewczyną "rogacza"?

Kami90 napisał:

Witaj Tomku smile
... w sumie Ty byłbyś idealnym partnerem dla kobiety która uwielbia seks a wręcz jest od niego uzależniona... miała bym możliwość bycia z kimś miała by poczucie wsparcia, miłości, a jednocześnie mogła by nie rezygnować z tego co jej jest niejako potrzebne

Dokładnie tak Kami. Liczę na to, że spotkam kobietę, która mnie pokocha i której będę mógł zaufać, a której "wadą" będzie zbytnio wyostrzony apetyt na seks i skłonność do poszukiwania odmiany.
Inaczej zawsze będzie nieszczęśliwa - albo będzie zdradzać, albo dusić w sobie chęć zdrady.

Offline

 

#37 2011-02-21 17:30:24

tomek2029
Net-facet
Wiek: 30
Zarejestrowany: 2011-02-20
Posty: 20

Re: czy chciałabyś być żoną/dziewczyną "rogacza"?

alaclaudie napisał:

Odpowiadając na Twoje pytanie- nie, nie chciałabym, ponieważ nie byłabym w stanie kochać kogoś kto nie szanuje siebie, to jest coś więcej niż fetysz.

Tomek napisał:

Nie chodzi mi o częste skoki w bok - raczej sporadyczne spotkania z innym.

Nie zaprogramujesz człowieka smile Możesz po czasie nie ogarnąć a ona może nie chcieć Ci o przygodach opowiadać, także przemyśl to dobrze.

Alaclaudie,
po pierwsze w moim przypadku przyzwolenie na kochanka wcale nie wiąże się z brakiem szacunki czy miłości. To jest fakt.
Co do kontrolowania, to nie musiałbym wiedzieć o wszystkich skokach w bok. Nie przeszkadzałoby mi to. Wiem też, że są kobiety, które lubią zdradzać, ale tak na prawdę, czyli bez wiedzy męża, bo zakazany owoc najlepiej im smakuje. Jeżeli trafiłbym na taką kobietę, też moglibyśmy dojść do porozumienia. Mogłaby mieć np. jednego kochanka o którym bym wiedział  i ona zawsze by mi mówiła, kiedy do niego jedzie, a potem opowiadała co z nią robił. Drugiego czy trzeciego mogłaby mieć w tajemnicy przede mną, nie przeszkadza mi to.

Offline

 

#38 2011-02-21 17:46:06

tomek2029
Net-facet
Wiek: 30
Zarejestrowany: 2011-02-20
Posty: 20

Re: czy chciałabyś być żoną/dziewczyną "rogacza"?

Zmieniona91 napisał:

To ja też jestem nienormalna jeśli chciałabym popatrzeć jak inna pieści oralnie mojego faceta? Różne rzeczy ludzie lubią...

I całe szczęście smile

Widzę Zmieniona, że jesteś najbardziej zbliżoną do mnie osobą na tym forum, chociaż nawiasem mówiąc reszta Koleżanek i Kolegów ma sporo wyrozumiałości. Na prawdę jestem pozytywnie zaskoczony (spodziewałem się raczej wyzwisk i linczu wink )

Ciekaw jestem na jakiej zasadzie ciebie podnieca seks twojego chłopaka z inną, skąd u Ciebie się to wzięło? Czy mówiłaś mu o tym? Jeżeli tak to jak on na to zareagował. W każdym razie Ty pewnie doskonale mnie rozumiesz smile

Ja nie widziałbym w tym nic złego, gdyby moja zona/ dziewczyna zaproponowała by mi seks z inną. To też byłoby podniecające, chociaż nie myślałem o tym do tej pory, ale na pewno bym się zgodził (tak MC89 - odpowiedź na Twoje pytanie).

I jeszcze pytanie, co to znaczy normalny/normalna?
Moim zdaniem ani ja, ani Ty Zmieniona nie jesteśmy normalni. Bo norma, to przeciętna. Przeciętny (czyli tzw. statystyczny) człowiek nie ma takich upodobań. Jednak tak jak zauważyła EMA na początku tej dyskusji, każdy w sobie ma coś "nienormalnego".
Ja pod wieloma względami jestem normalny, ale nigdy w życiu nie chciałbym być normalny pod każdym względem, czyli nie mieć nic nienormalnego. Oznaczało by to po prostu że jestem nijaki, taki sam jak miliony ludzi, pod każdym względem, czyli po prostu NUDNY smile

Offline

 

 

Ostatnie tematy :

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson

Mapa strony - Archiwum | Kontakt
© www.netkobiety.pl 2007-2013