Temat: Kobiety używające kosmetyków dla mężczyzn?

Czy zdarza Wam się stosować kosmetyki przeznaczone dla mężczyzn - takie jak perfumy, dezodoranty, żele pod prysznic czy inne? Moja mama dostała kiedyś od swojej przyjaciółki na urodziny perfumy, które jak się okazało były męskie - a owa przyjaciółka twierdziła, że używa ich od dawna i po prostu tak jej się podoba ich zapach, że nie zwraca uwagi na to, dla kogo są przeznaczone wink Moja mama natomiast raczej woli używać typowo damskich zapachów, więc nietrafiony prezent trafił do mojego mężczyzny. Moja koleżanka natomiast opowiadała, że zawsze z bratem podkradali sobie dezodoranty i wody toaletowe - ona wolała jego zapachy, a on jej smile

Mi osobiście podoba się idea męskiego żelu 3 w jednym - do ciała, twarzy i włosów smile Super wygodne, nie trzeba zagracać łazienki butelkami.

A Wy - zwracacie uwagę na to, czy kosmetyk jest męski czy damski? Wolicie mimo wszystko pachnieć typowo kobieco, czy po prostu wybieracie zapach, który Wam się podoba?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Kobiety używające kosmetyków dla mężczyzn?

To mnie zastrzelilaś smile Zawsze byłam przekonana, że jestem anty wszelkim stereotypom i zasadom a tutaj muszę stwierdzić, że nawet przez myśl mi nie przeszło, żeby użyc męskiego kosmetyku smile

No więc - nie używam. Aczkolwiek muszę się przyznać, że kiedyś jeden zapach kojarzył mi się z moim mężczyzną (teraz juz ex), więc czasem psikałam sobie nadgarstek. Ale to raczej było coś na kształt sentymentu a nie świadome użycie męskiego kosmetyku.

W zasadzie nie miałabym uprzedzeń do używania męskich kremów czy szamponów, ale tego nie robię, bo kosmetyki dla mężczyzn przeważnie są bardziej agresywne dla skory. A ja mam bardzo wrażliwa skórę, więc nawet z babskich muszę wybierac te delikatniejsze. Tak więc mój mężczyzna może być spokojny - nic mu z kosmetyczki nie zginie smile

3

Odp: Kobiety używające kosmetyków dla mężczyzn?

Ja szczerze lubię kosmetyki damskie . Ale z męskich podobaja mi się wody taletowe niektóre nawet bym użyła bo mają taki zapach który ma coś w sobie.Kiedyś nawet sobie kupiłam i mam w szafie i tak co jakiś czas podchodzę i wącham jak jakaś durna przypomina mi zapach mojego faceta.

4

Odp: Kobiety używające kosmetyków dla mężczyzn?

Znam pewną kobietę, która lubuje się w męskich dezodorantach..mnie osobiście, nie wiedzieć czemu, to odpycha.. Po prostu uważam, że kobieta powinna pachnieć kobietą wink

5

Odp: Kobiety używające kosmetyków dla mężczyzn?

No to i ja sie wypowiem:) Meskie kosmetyki uwielbiam na moim facecie :-) sama bym ich raczej nie uzyla. Ale moja babcia uzywa tylko meskich perfum- mysle ze to kwestia mocnego zapachu. I oczywiscie nie pachnie jak facet ale jak typowa kobieta wiec moze meskie perfumy na kobiecie pachna kobieco?:D

6

Odp: Kobiety używające kosmetyków dla mężczyzn?

Noelle, dla mnie męskie perfumy to jednak męskie perfumy tongue oczywiście z całym szacunkiem dla Twojej babci smile Hmm..może to też wynikać z faktu, że ta osoba, którą ja opisywałam nie należy do grona osób, za którymi przepadam wink

7

Odp: Kobiety używające kosmetyków dla mężczyzn?

Moja znajoma używa męskich antyperspirantów, twierdzi,że są skuteczniejsze od damskich. Ile w tym prawdy? Nie wiem, nie używam męskich kosmetyków.No może czasami pożyczam pianki do golenia od ojca:P

8

Odp: Kobiety używające kosmetyków dla mężczyzn?

O, piankę to i mnie się zdarza pożyczyć wink a później jest jak w tej reklamie jogurtu:
"-Kasiu, widziałaś mój Fruup?
-Nieeee" wink

9

Odp: Kobiety używające kosmetyków dla mężczyzn?
AnnaMa napisał/a:

O, piankę to i mnie się zdarza pożyczyć wink a później jest jak w tej reklamie jogurtu:
"-Kasiu, widziałaś mój Fruup?
-Nieeee" wink

big_smile

10

Odp: Kobiety używające kosmetyków dla mężczyzn?

Ciekawy wątek. Nigdy do głowy mi nie przyszło, żeby używać kosmetyków mojego faceta. Hmmm, może dlatego, że jestem dosyć wyczulona na zapachy i bardzo mocno łączę daną osobą z "jej' zapachem. Poza tym mam wrażliwą skórę i muszę uważać z damskimi kosmetykami, a wątpię, żeby męskie kosmetyki sprzyjały kobietom, podobnie zresztą jak kosmetyki dla dzieci.

11

Odp: Kobiety używające kosmetyków dla mężczyzn?
AnnaMa napisał/a:

O, piankę to i mnie się zdarza pożyczyć wink a później jest jak w tej reklamie jogurtu:
"-Kasiu, widziałaś mój Fruup?
-Nieeee" wink

To u nas jest odwrotnie - to mój facet pożycza moją piankę i potem pachnie owocami tropikalnymi big_smile

12

Odp: Kobiety używające kosmetyków dla mężczyzn?

Nie używam męskich kosmetyków smile

Raz czy dwa skubnełam facetowi jego piankę,bo akurat mojej brakło tongue

I chyba użylam szamponu męskiego raz jeden big_smile

Więcej grzechów nie pamiętam .

13

Odp: Kobiety używające kosmetyków dla mężczyzn?

ja sporadycznie podkradam Robertowi antypespirant bo zauwazalam ze meskie sa bardziej skuteczne, czasami uzyje jego kremu pod oczy jak moj sie konczy wink jego zelem tez lubie sie od czasu do czasu umyc bo ma fajny zapach. Pianke mu chyba raz podkradlam wink

14

Odp: Kobiety używające kosmetyków dla mężczyzn?

Używam antyperspirantu mojego chłopaka, czasem lepiej działa, choć to zależy od sytuacji. Innych jego kosmetyków nie używam.
A zaczęłam to robić, bo moja kumpela mi to poleciła, uznała że są bardziej skuteczne więc też spróbowałam wink

15

Odp: Kobiety używające kosmetyków dla mężczyzn?

Ja parę razy byłam zmuszona do użycia żelu pod prysznic, bo akurat byłam u swojego faceta, a zapomniałam swojego żelu. smile Był to żel Axa i muszę powiedzieć, że po prysznicu pachniałam o wiele bardziej intensywnie niż po damskim żelu pod prysznic. smile Ale poza tym żadnych innych męskich kosmetyków nie używałam, i chyba bardziej wole moje własne. smile

16

Odp: Kobiety używające kosmetyków dla mężczyzn?

A ja używam antyperspirantu w sztyfcie mojego Misia, ale to od zawsze tak mam, zapachy damskich antyperspirantów wywołują u mnie mdłości...
Poza tym czasem skubnę trochę żelu pod prysznic albo pianki do golenia, zwykle rano bo te męskie kosmetyki są takie "pobudzające"... Chyba o to słowo mi chodziło...

17

Odp: Kobiety używające kosmetyków dla mężczyzn?

Aha, przypomniało mi się, że używałam raz też żel do twarzy, bo nie miałam swojego. big_smile Ale to na tyle z moich przygód w tym temacie. tongue

18

Odp: Kobiety używające kosmetyków dla mężczyzn?

Myślę, że nie bez kozery jest podział na damskie i męskie kosmetyki dlatego może nigdy  nie przyszło mi  do głowy używać męskich kosmetyków?.

19

Odp: Kobiety używające kosmetyków dla mężczyzn?

No nigdy jeszcze nie zdarzyło mi się kupić sobie specjalnie męskiego kosmetyku. Ewentualnie, jak już pisałam,to z biedy, bo nie miałam innego wyjścia. tongue Tak to już jest, gdy jest się zapominalskim. tongue

20

Odp: Kobiety używające kosmetyków dla mężczyzn?
CupraFR napisał/a:

No nigdy jeszcze nie zdarzyło mi się kupić sobie specjalnie męskiego kosmetyku. Ewentualnie, jak już pisałam,to z biedy, bo nie miałam innego wyjścia. tongue Tak to już jest, gdy jest się zapominalskim. tongue

Mi w sumie do tej pory nie przydarzyła się sytuacja w której musiałabym skorzystać z męskich kosmetyków ale jakby się takowa zdarzyła to pewnie bym skorzystała ale chyba tylko z szamponu bądź żelu.  Z antyperspirantu jednak nie  skorzystałabym a na pewno nie tego którego mój partner już używał.

21

Odp: Kobiety używające kosmetyków dla mężczyzn?
apoteoza23 napisał/a:

Z antyperspirantu jednak nie  skorzystałabym a na pewno nie tego którego mój partner już używał.

Mogę spytać dlaczego?
Ja korzystałam zazwyczaj z męskich kosmetyków mego eks gdy nie miałam przy sobie swoich antyperspirant czasem nawet wolałam Jego bo był bardziej skuteczny, mydełko, żele pod prysznic do twarzy, pianka, maszynka do golenia a nawet szczoteczkę do zębów.

22

Odp: Kobiety używające kosmetyków dla mężczyzn?

Ja zawsze do golenia pach podkradam mojemu mężczyźnie żel do golenia- zero podrażnień, maszynkę mam swoją, bardzo dobrą. Później muszę się starać zmyć ten męski zapach żelu,bo czuję się jak transwestyta, kiedy pachnę niekobieco wink W dodatku moje Słonce nabyło kiedyś nierealnie wspaniałą szczotkę do włosów, dla mężczyzn. Ma też fantastyczny krem do stóp, sama go stosuję, kiedy mam wysuszoną skórę, na stopach, łokciach, kolanach... Jeśli jednak chodzi o perfumy, nie biorę się za nie. Za antyperspiranty,których używa tym bardziej, ze względów higienicznych, gdzieś granica musi być.

23

Odp: Kobiety używające kosmetyków dla mężczyzn?
malaiduzy napisał/a:
apoteoza23 napisał/a:

Z antyperspirantu jednak nie  skorzystałabym a na pewno nie tego którego mój partner już używał.

Mogę spytać dlaczego?
Ja korzystałam zazwyczaj z męskich kosmetyków mego eks gdy nie miałam przy sobie swoich antyperspirant czasem nawet wolałam Jego bo był bardziej skuteczny, mydełko, żele pod prysznic do twarzy, pianka, maszynka do golenia a nawet szczoteczkę do zębów.

Dokładnie. Jakaś granica musi być.  Korzystanie z używanej kulki uważam za  niehigieniczne. Dla mnie to tak samo jakbym miała skorzystać z jego szczoteczki do zębów .  Nie wyobrażam sobie żebym  miała kiedykolwiek coś takiego zrobić.. i nie wyobrażam sobie żeby ktoś korzystał z moich osobistych kosmetyków .

24

Odp: Kobiety używające kosmetyków dla mężczyzn?
apoteoza23 napisał/a:
malaiduzy napisał/a:
apoteoza23 napisał/a:

Z antyperspirantu jednak nie  skorzystałabym a na pewno nie tego którego mój partner już używał.

Mogę spytać dlaczego?
Ja korzystałam zazwyczaj z męskich kosmetyków mego eks gdy nie miałam przy sobie swoich antyperspirant czasem nawet wolałam Jego bo był bardziej skuteczny, mydełko, żele pod prysznic do twarzy, pianka, maszynka do golenia a nawet szczoteczkę do zębów.

Dokładnie. Jakaś granica musi być.  Korzystanie z używanej kulki uważam za  niehigieniczne. Dla mnie to tak samo jakbym miała skorzystać z jego szczoteczki do zębów .  Nie wyobrażam sobie żebym  miała kiedykolwiek coś takiego zrobić.. i nie wyobrażam sobie żeby ktoś korzystał z moich osobistych kosmetyków .

Hmm nie wiem... może to kwestia bliskości... z cudzych bym nie skorzystała ale z mego ukochanego owszem i nie uważam tego za niehigieniczne. Wiem, że On dba o higienę więc nie mam się czego obawiać.

25

Odp: Kobiety używające kosmetyków dla mężczyzn?

Ja lubię męskie żele pod prysznic w upalne letnie dni - zwłaszcza te, które dają przyjemny efekt chłodu na skórze smile
Często też kiedy wyjeżdżamy gdzieś z moim partnerem to w ramach ograniczania bagażu zabieramy tylko jeden antyperspirant - jego, czasem też zdarzają się sytuacje kiedy jest nagły wypadek i np. szampon mi się skończył wink

A co do szczoteczek do zębów - tak, wiem, to niehigieniczne ale chronicznie zdarza mi się użyć należącej do mojego ukochanego. Nie żeby specjalnie, po prostu czasem jestem tak zaspana że nie zauważam że biorę jego (mimo że moja jest różowa a jego niebieska wink).
Ale z drugiej strony - używanie szczoteczki partnera jest fe, ale moment wcześniej całowanie się z języczkiem już cacy?

26

Odp: Kobiety używające kosmetyków dla mężczyzn?
falka napisał/a:

Często też kiedy wyjeżdżamy gdzieś z moim partnerem to w ramach ograniczania bagażu zabieramy tylko jeden antyperspirant - jego

To ja nie wiem w co Ty się pakujesz skoro nie możesz zmieścić swojej kulki.. Przecież to takie malutkie,  że zmieści się wszędzie tak samo jak szczoteczka do zębów. 
Nawet jeśli to miało być kosztem błyszczyka czy czegokolwiek innego to zabieram ze sobą swoją kulkę i swoją szczoteczką pomimo tego, że to samo zabiera ze sobą mój partner.


falka napisał/a:

Ale z drugiej strony - używanie szczoteczki partnera jest fe, ale moment wcześniej całowanie się z języczkiem już cacy?

Uprawiasz seks ze swoim partnerem i chodzisz wobec tego w jego majtkach, które on nosił przed chwilą?

27

Odp: Kobiety używające kosmetyków dla mężczyzn?
apoteoza23 napisał/a:

Uprawiasz seks ze swoim partnerem i chodzisz wobec tego w jego majtkach, które on nosił przed chwilą?

ja nie miałabym nic przeciw żebym miała nałożyć majtki mego partnera które miał wcześniej na sobie.

28

Odp: Kobiety używające kosmetyków dla mężczyzn?
apoteoza23 napisał/a:
falka napisał/a:

Często też kiedy wyjeżdżamy gdzieś z moim partnerem to w ramach ograniczania bagażu zabieramy tylko jeden antyperspirant - jego

To ja nie wiem w co Ty się pakujesz skoro nie możesz zmieścić swojej kulki.. Przecież to takie malutkie,  że zmieści się wszędzie tak samo jak szczoteczka do zębów. 
Nawet jeśli to miało być kosztem błyszczyka czy czegokolwiek innego to zabieram ze sobą swoją kulkę i swoją szczoteczką pomimo tego, że to samo zabiera ze sobą mój partner.

To nie chodzi o zmieszczenie, a bardziej o ciężar - na przykład ostatnio pakując się wiedziałam, że przez 4 dni wyprawy będę nosić wszystko przy sobie cały czas. Wiem, niby kulka prawie nic nie waży - takie jeśli takich "prawie nic" jest sporo, to łądnych parę kilogramów się nazbiera, a zw względu na problemy z kręgosłupem nie mogę dźwigać.

apoteoza23 napisał/a:
falka napisał/a:

Ale z drugiej strony - używanie szczoteczki partnera jest fe, ale moment wcześniej całowanie się z języczkiem już cacy?

Uprawiasz seks ze swoim partnerem i chodzisz wobec tego w jego majtkach, które on nosił przed chwilą?

Nie, czasem tylko "po" zakładam jego spodenki od piżamy i idę wstawić wodę na kawę wink

29

Odp: Kobiety używające kosmetyków dla mężczyzn?
malaiduzy napisał/a:
apoteoza23 napisał/a:

Uprawiasz seks ze swoim partnerem i chodzisz wobec tego w jego majtkach, które on nosił przed chwilą?

ja nie miałabym nic przeciw żebym miała nałożyć majtki mego partnera które miał wcześniej na sobie.

Nie wyobrażam sobie, że mój facet wraca do domu po 8 godzinach pracy a potem zakładam jego bieliznę i nosze kolejne 8 godz.  bo całujemy się, kochamy więc w sumie co to przeszkadza.  No ale widocznie,  Tobie nie przeszkadza noszenie  brudnych gaci ( a są brudne bo człowiek się poci).

falka napisał/a:

To nie chodzi o zmieszczenie, a bardziej o ciężar - na przykład ostatnio pakując się wiedziałam, że przez 4 dni wyprawy będę nosić wszystko przy sobie cały czas. Wiem, niby kulka prawie nic nie waży - takie jeśli takich "prawie nic" jest sporo, to łądnych parę kilogramów się nazbiera, a zw względu na problemy z kręgosłupem nie mogę dźwigać.

Falka  ale jak już się pakujesz to ta jedna rzecz nie jest aż takim ciężarem.  Ponadto jeśli już wyjeżdżasz na 4 dni to pakujesz się już w jakąś większa torbę czy plecak więc co za problem dorzucić ta kulkę?  Ja np. bym kupiła sobie mniejsze perfumy albo korzystała w tym czasie z próbek ale wzięłabym swój antyprespirant.

falka napisał/a:

Nie, czasem tylko "po" zakładam jego spodenki od piżamy i idę wstawić wodę na kawę

Skoro całowanie jest cacy, to dlaczego nie nosisz używanej,  wcześniej noszonej bielizny swojego partnera? Z szczoteczki do zębów korzystasz to chyba nie powinnaś mieć problemu z noszeniem jego majtek. Wyjasnij mi różnicę.

30

Odp: Kobiety używające kosmetyków dla mężczyzn?
apoteoza23 napisał/a:
falka napisał/a:

To nie chodzi o zmieszczenie, a bardziej o ciężar - na przykład ostatnio pakując się wiedziałam, że przez 4 dni wyprawy będę nosić wszystko przy sobie cały czas. Wiem, niby kulka prawie nic nie waży - takie jeśli takich "prawie nic" jest sporo, to łądnych parę kilogramów się nazbiera, a zw względu na problemy z kręgosłupem nie mogę dźwigać.

Falka  ale jak już się pakujesz to ta jedna rzecz nie jest aż takim ciężarem.  Ponadto jeśli już wyjeżdżasz na 4 dni to pakujesz się już w jakąś większa torbę czy plecak więc co za problem dorzucić ta kulkę?  Ja np. bym kupiła sobie mniejsze perfumy albo korzystała w tym czasie z próbek ale wzięłabym swój antyprespirant.

Na włóczęgę po Bieszczadach raczej perfum nie zabieram. Wymienionego przez Ciebie wcześniej błyszczyka też nie, tusz, puder i inne mazidełka też zostawiam na bardziej "miejsie" okazje.
Poza tym dla mnie to jest jakiś obłęd - od użycia kulki partnera (którą on stosuje na czystą skórę, bez żadnych infekcji, a nie jako zabijacz potu po całym dniu) jeszcze nikt nie umarł. Ani od użycia szczotki do włosów siostry. Ani od wytarcia twarzy ręcznikiem mamy - a potencjalnie każda z tych rzeczy jest wymarzonym miejscem do namnażania bakterii.

apoteoza23 napisał/a:
falka napisał/a:

Nie, czasem tylko "po" zakładam jego spodenki od piżamy i idę wstawić wodę na kawę

Skoro całowanie jest cacy, to dlaczego nie nosisz używanej,  wcześniej noszonej bielizny swojego partnera? Z szczoteczki do zębów korzystasz to chyba nie powinnaś mieć problemu z noszeniem jego majtek. Wyjasnij mi różnicę.

Nie noszę jej z prostej przczyny, którą wyjaśniłaś wcześniej - bo jest brudna. Tak samo jak nie noszę swoich majtek dwa dni pod rząd.
Poza tym - nie używam jego szczoteczki, a zdarza mi się jej użyć. Kiedy jestem zmęczona i ledwo widzę na oczy, albo ostatnio - kiedy mój kot moją podryzł.

31

Odp: Kobiety używające kosmetyków dla mężczyzn?
AnnaMa napisał/a:

O, piankę to i mnie się zdarza pożyczyć wink a później jest jak w tej reklamie jogurtu:
"-Kasiu, widziałaś mój Fruup?
-Nieeee" wink

big_smile skąd ja to znam:P

32

Odp: Kobiety używające kosmetyków dla mężczyzn?
falka napisał/a:

Nie noszę jej z prostej przczyny, którą wyjaśniłaś wcześniej - bo jest brudna. Tak samo jak nie noszę swoich majtek dwa dni pod rząd.
Poza tym - nie używam jego szczoteczki, a zdarza mi się jej użyć. Kiedy jestem zmęczona i ledwo widzę na oczy, albo ostatnio - kiedy mój kot moją podryzł.

A całowanie jest już cacy??

Sama napisałaś, że nie widzisz problemu w używaniu szczoteczki swojego partnera. Twierdzisz, że skoro z nim się całujesz to można używać jego szczoteczki.

Wobec tego zapytałam się, czy mogłabyś nosić jego( używaną) bieliznę. Kochacie się więc dlaczego nie chcesz nosić jego majtek?

Dlaczego nie widzisz różnicy między całowaniem a korzystaniem ze szczoteczki a widzisz różnicę między kochaniem się a noszeniem jego bielizny?

Ja nie korzystam z jego szczoteczki a ni nie chodzę w jego majtkach. Obie sprawy uważam za niehigieniczne. A Tobie jedno nie przeszkadza a drugie już tak.

Dla jasności, ja nawet nie korzystam z jego ręcznika. smile

33

Odp: Kobiety używające kosmetyków dla mężczyzn?

Nie chodzę w jego majtkach z tej samej przczyny z której nie chodzę w swoich "noszonych" - bo są brudne.
Poza tym on nosi luźne bokserki, a ja dośc wąskie spodnie więc nawet jakbym chciała to raczej nie dam rady ich "upchnąć" wink

Wiem że odbiegamy od tematu, ale pytanie czysto z ciekawości - korzystasz czasem z cudzego telefonu? Ostatnio czytałam że mikrofon to jedno z największych siedlisk bakterii.

34

Odp: Kobiety używające kosmetyków dla mężczyzn?

apoteoza23, przesadzasz wink szczoteczka do zebow to nie to samo co brudne gacie wink
na szczoteczke naklada sie paste a po umyciu zebow splokuje sie ja wiec jest czysta.
zamiast brudnych gaci moglas podac przyklad czystych gaci, to bardziej da sie porownac do szczoteczki.
jesli jestes taka delikatna i rzeczy patrnera Cie obrzydzaja to jak mozesz z nim sypiac, calowac sie, przeciez on na ciele ma wiecej bakterii niz jest na jego szczoteczce czy reczniku tongue a moze przed jakim kolwiek kontaktem kazesz mu sie wyszorowac domestosem:P wtedy bedzie sterylnie czysty tongue

35

Odp: Kobiety używające kosmetyków dla mężczyzn?
falka napisał/a:

Nie chodzę w jego majtkach z tej samej przczyny z której nie chodzę w swoich "noszonych" - bo są brudne.
Poza tym on nosi luźne bokserki, a ja dośc wąskie spodnie więc nawet jakbym chciała to raczej nie dam rady ich "upchnąć" wink
Wiem że odbiegamy od tematu, ale pytanie czysto z ciekawości - korzystasz czasem z cudzego telefonu? Ostatnio czytałam że mikrofon to jedno z największych siedlisk bakterii.

Po prostu chciałam poznać Twoje zdanie.  A co do telefonu to korzystam tylko ze swojego? ale to raczej ze względu, że nie mam potrzeby pożyczenia  cudzego telefonu. Swoją drogą od czasu do czasu go czyszczę wacikiem do uszu bo faktycznie zbiera się tam brud.   smile

sisley napisał/a:

apoteoza23, przesadzasz  szczoteczka do zebow to nie to samo co brudne gacie 
na szczoteczke naklada sie paste a po umyciu zebow splokuje sie ja wiec jest czysta.
zamiast brudnych gaci moglas podac przyklad czystych gaci, to bardziej da sie porownac do szczoteczki.
jesli jestes taka delikatna i rzeczy patrnera Cie obrzydzaja to jak mozesz z nim sypiac, calowac sie, przeciez on na ciele ma wiecej bakterii niz jest na jego szczoteczce czy reczniku  a moze przed jakim kolwiek kontaktem kazesz mu sie wyszorowac domestosem:P wtedy bedzie sterylnie czysty

To jest moje prywatne odczucie i mam do tego prawo.  smile Nie będę z Tobą tym tonem rozmawiać i odstaw tą ironie na bok.

36

Odp: Kobiety używające kosmetyków dla mężczyzn?
apoteoza23 napisał/a:

A co do telefonu to korzystam tylko ze swojego? ale to raczej ze względu, że nie mam potrzeby pożyczenia  cudzego telefonu. Swoją drogą od czasu do czasu go czyszczę wacikiem do uszu bo faktycznie zbiera się tam brud.   smile

Podobno trzeba co najmniej raz dziennie przecierać tę część którą dotyka się twarzy wacikiem nasączonym spirytusem, bo namnażają się tam bakterie odpowiedzialne za infekcje górnych dróg oddechowych i wypryski na policzkach smile

37 Ostatnio edytowany przez comete (2011-03-28 11:52:56)

Odp: Kobiety używające kosmetyków dla mężczyzn?

Skóra mężczyzn, również poprzez codzienne golenie, szybciej się starzeje. Niszczy się bariera hydrolipidowa, co w rezultacie powoduje odwodnienie, spłaszczenie się skóry, uwrażliwienie i podrażnienie, dlatego też - kosmetyki dla mężczyzn, również są odpowiednio stworzone, dla każdego rodzaju skóry, nawet tej, najbardziej delikatnej. Wystarczy troszkę poczytać a dopiero później serwować zabawne odpowiedzi tongue. Szczoteczki nie należy dzielić, choćby z tego względu, że używanie może prowadzić do wymiany płynów ustrojowych. Przecież to logiczne, że podczas całowania, nie szorujemy językiem partnera zębów, odsłaniając, różnego rodzaju zarazki a czasem i krew. Fujj... dla mnie, to jest ohydne. Tak samo, jak poranne pocałunki, kiedy nie zdążył jeszcze umyć ząbków. Nigdy nie użyłam szczoteczki partnera, nawet kiedy u niego nocowałam. Wolałam już użyć płynu do ust lub wziąć miętówkę niż włożyć do buźki, jego niby umytą, szczoteczkę (nawet na umytej, zostają zarazki, no chyba, że po każdym umyciu, ją ślicznie wyparza tongue). Kilka razy, byłam skazana na męski żel do ciała, podczas wspólnej kąpieli - akurat, zastanawianie się w danej chwili nad wyborem, było najmniej istotne tongue. Z ręcznika oraz innych kosmetyków (pianka, sztyft, kremy...) nie korzystałam i raczej nie skorzystam. Wystarczą mi, moje.

Również, zdarzyło mi się skorzystać z tel. partnera, np. kiedy był pod ręką, lub kiedy w danej chwili, nie mógł odebrać.

A słyszałyście, o lakierze (firmy Inglot) do paznokci dla panów? Nakłada się go cienką warstwą na uprzednio odtłuszczoną płytkę paznokcia. Pozostawiając subtelnie, matowe wykończenia, które wyglądają świeżo i naturalnie big_smile:D:D.

38

Odp: Kobiety używające kosmetyków dla mężczyzn?
falka napisał/a:
apoteoza23 napisał/a:

A co do telefonu to korzystam tylko ze swojego? ale to raczej ze względu, że nie mam potrzeby pożyczenia  cudzego telefonu. Swoją drogą od czasu do czasu go czyszczę wacikiem do uszu bo faktycznie zbiera się tam brud.   smile

Podobno trzeba co najmniej raz dziennie przecierać tę część którą dotyka się twarzy wacikiem nasączonym spirytusem, bo namnażają się tam bakterie odpowiedzialne za infekcje górnych dróg oddechowych i wypryski na policzkach smile

Używając spirytusu załatwiłam sobie w ten sposób telefon. Lecą wówczas styki.

Wiem, że nie o to Ci chodzi. Chcesz sprawdzić do jakiego stopnia jestem pedantyczna. Otóż przesadną pedantką nie jestem .  :)Są pewne rzeczy które są dla mnie na ?nie?.  Uważam korzystanie ze szczoteczki swojego partnera za niehigieniczne. Czy tak ciężko jest to pojąć?

Codziennie biorę kąpiel,  zmieniam bieliznę, myję zęby dwa razy dziennie ( powinno się po każdym posiłku ..) , szczoteczkę czyszczę pod bardzo ciepłą woda aby ja wyparzyć a nie jak  koleżanka spłukuję. Czy to jakaś wielka zbrodnia , że lubię czystość? Telefon czyszczę wacikiem bo brud dostaje mi się pod klawisze dlatego jestem wręcz zmuszona co jakiś czas tel wyczyścić. Czy to powód do nabijania się? Nie sądzę.


Każdy  ma swoje własne nawyki.  Jedni bez problemu rozmawiają o seksie dla drugich jest to temat tabu.  Jednym przeszkadza mlaskanie i siorbanie a innym nie? i nie rozumiem dlaczego to jest powód do nabijania się. Ja również potrafię się ?odgryźć? ale potrafię uszanować odmienne zdanie. Jeśli nie jestem do niego przekonana chcę zrozumieć czyjś pogląd. Dlatego pytając o chodzenie w bieliźnie swojego partnera chciałam zrozumieć w czym widzisz różnicę. Wszystko.
smile

39

Odp: Kobiety używające kosmetyków dla mężczyzn?
comete napisał/a:

Skóra mężczyzn, również poprzez codzienne golenie, szybciej się starzeje. Niszczy się bariera hydrolipidowa, co w rezultacie powoduje odwodnienie, spłaszczenie się skóry, uwrażliwienie i podrażnienie, dlatego też - kosmetyki dla mężczyzn, również są odpowiednio stworzone, dla każdego rodzaju skóry, nawet tej, najbardziej delikatnej. Wystarczy troszkę poczytać a dopiero później serwować zabawne odpowiedzi tongue. Szczoteczki nie należy dzielić, choćby z tego względu, że używanie może prowadzić do wymiany płynów ustrojowych. Przecież to logiczne, że podczas całowania, nie szorujemy językiem partnera zębów, odsłaniając, różnego rodzaju zarazki a czasem i krew. Fujj... dla mnie, to jest ohydne. Tak samo, jak poranne pocałunki, kiedy nie zdążył jeszcze umyć ząbków. Nigdy nie użyłam szczoteczki partnera, nawet kiedy u niego nocowałam. Wolałam już użyć płynu do ust lub wziąć miętówkę niż włożyć do buźki, jego niby umytą, szczoteczkę (nawet na umytej, zostają zarazki, no chyba, że po każdym umyciu, ją ślicznie wyparza tongue). Kilka razy, byłam skazana na męski żel do ciała, podczas wspólnej kąpieli - akurat, zastanawianie się w danej chwili nad wyborem, było najmniej istotne tongue. Z ręcznika oraz innych kosmetyków (pianka, sztyft, kremy...) nie korzystałam i raczej nie skorzystam. Wystarczą mi, moje.

Również, zdarzyło mi się skorzystać z tel. partnera, np. kiedy był pod ręką, lub kiedy w danej chwili, nie mógł odebrać.

A słyszałyście, o lakierze (firmy Inglot) do paznokci dla panów? Nakłada się go cienką warstwą na uprzednio odtłuszczoną płytkę paznokcia. Pozostawiając subtelnie, matowe wykończenia, które wyglądają świeżo i naturalnie big_smile:D:D.

Pisałam w tym momencie swoją wypowiedź i nie widziałam Twojej. Dokładnie mam takie samo podejście smile

40

Odp: Kobiety używające kosmetyków dla mężczyzn?
apoteoza23 napisał/a:
falka napisał/a:
apoteoza23 napisał/a:

A co do telefonu to korzystam tylko ze swojego? ale to raczej ze względu, że nie mam potrzeby pożyczenia  cudzego telefonu. Swoją drogą od czasu do czasu go czyszczę wacikiem do uszu bo faktycznie zbiera się tam brud.   smile

Podobno trzeba co najmniej raz dziennie przecierać tę część którą dotyka się twarzy wacikiem nasączonym spirytusem, bo namnażają się tam bakterie odpowiedzialne za infekcje górnych dróg oddechowych i wypryski na policzkach smile

Używając spirytusu załatwiłam sobie w ten sposób telefon. Lecą wówczas styki.

Wiem, że nie o to Ci chodzi. Chcesz sprawdzić do jakiego stopnia jestem pedantyczna. Otóż przesadną pedantką nie jestem .  :)Są pewne rzeczy które są dla mnie na ?nie?.  Uważam korzystanie ze szczoteczki swojego partnera za niehigieniczne. Czy tak ciężko jest to pojąć?

Codziennie biorę kąpiel,  zmieniam bieliznę, myję zęby dwa razy dziennie ( powinno się po każdym posiłku ..) , szczoteczkę czyszczę pod bardzo ciepłą woda aby ja wyparzyć a nie jak  koleżanka spłukuję. Czy to jakaś wielka zbrodnia , że lubię czystość? Telefon czyszczę wacikiem bo brud dostaje mi się pod klawisze dlatego jestem wręcz zmuszona co jakiś czas tel wyczyścić. Czy to powód do nabijania się? Nie sądzę.


Każdy  ma swoje własne nawyki.  Jedni bez problemu rozmawiają o seksie dla drugich jest to temat tabu.  Jednym przeszkadza mlaskanie i siorbanie a innym nie? i nie rozumiem dlaczego to jest powód do nabijania się. Ja również potrafię się ?odgryźć? ale potrafię uszanować odmienne zdanie. Jeśli nie jestem do niego przekonana chcę zrozumieć czyjś pogląd. Dlatego pytając o chodzenie w bieliźnie swojego partnera chciałam zrozumieć w czym widzisz różnicę. Wszystko.
smile

Nie, źle mnie zrozumiałaś sądząc że chcę się z Ciebie nabijać albo Ci odgryźć. Wątek o myciu telefonu był już zupełnie czysto z ciekawości.
Chociaż przyznam, wkurzyło mnie pytanie o używanie noszonej bielizny. Zaatakowałaś mnie właściwie tylko dlatego, że postawiłam od czapy pytanie. Poczułam się jakbym była nie wiem jakim brudasem, bo (w wyjątkowych sytuacjach, bądź przez nieuwagę) wolę użyć szczoteczki partnera, niż iść spać z nieumytymi zębami. Potem już tylko broniłam swojego zdania, nikomu nie udowadniając, że jest jedyne słuszne, ani nie próbując nakłonić do niego.

41

Odp: Kobiety używające kosmetyków dla mężczyzn?

Jeśli chodzi o mnie, to często zdarza mi się użyc tej samej maszynki do golenia, co mój facet. Niekiedy biorę od niego szampon, żel pod prysznic, jakie balsamy, kremy, kiedy po prstu moje się skonczą lub zpaomnę wziąc swoje do niego:) u niego śpię w jego koszuli i niekiedy gaciach tongue oczywiście jeśli chodzi o majtki, to czyste, po praniu wink nie widze w tym nic złego, a kobieta seksownie wygląda w męskiej koszuli:)

42 Ostatnio edytowany przez Anemonne (2011-03-29 18:47:46)

Odp: Kobiety używające kosmetyków dla mężczyzn?

Hmmm... raczej takie sytuacje rzadko się zdarzają. W sumie współny mamy szampon, żel do włosów, ale tylko dlatego, że mój facet zazwyczaj ma króciutko ogoloną łepetynkę i nie ma sensu, aby te rzeczy kupował osobno, bo i tak rzadko by ich używał. Powiedziałabym, że to on podkrada mi moje rzeczy typu balsam do ciała, krem, pomadkę do ust i zmywacz do paznokci, ale nie do normalnego użycia. Poprostu czyści sobie nim buty (podobno czarne ślady lepiej schodzą). Ja w sumie nagminnie kradne mu podkoszulki, bo poprostu lubię w nich spać i czasami zdarza mi się podwędzić maszynkę (ale nieużywaną) kiedy moje sie skończą. Sporadycznie użyje jego ręcznika, gdy mam "zamydlone" oczy i nie widze co biorę.... hmmmm tak to chyba wszystko. Natomiast nie wyobrażam sobie, tak jak tu pisała jedna dziewczyna używania ten samej kulki. Ja mam gładziutkie pachy, a mój facet wiadomo, jak to facet tongue Pomimo, że się umyjemy obydwoje to mimo to uważam, że jest to niehigieniczne jakieś takie. nawet jakbym zapomniała swoje wolałabym użyć takich mokrych chusteczek, które zresztą zawsze mam przy sobie. No, ale jak kto woli..

43

Odp: Kobiety używające kosmetyków dla mężczyzn?
falka napisał/a:

Nie, źle mnie zrozumiałaś sądząc że chcę się z Ciebie nabijać albo Ci odgryźć. Wątek o myciu telefonu był już zupełnie czysto z ciekawości.
Chociaż przyznam, wkurzyło mnie pytanie o używanie noszonej bielizny. Zaatakowałaś mnie właściwie tylko dlatego, że postawiłam od czapy pytanie. Poczułam się jakbym była nie wiem jakim brudasem, bo (w wyjątkowych sytuacjach, bądź przez nieuwagę) wolę użyć szczoteczki partnera, niż iść spać z nieumytymi zębami. Potem już tylko broniłam swojego zdania, nikomu nie udowadniając, że jest jedyne słuszne, ani nie próbując nakłonić do niego.

To, to samo poczułyśmy.  :)Twoim pytaniem ?od czapy? poczułam się urażona.  Wyszło na to, że jestem  jakaś dziwna,  myśląc w ten sposób.  Dlatego zadałam pytanie w drugą stronę po to abyś wyjaśniła mi swoje zdanie i zarazem poznała moje stanowisko- jak ja to widzę. I potem podobnie jak Ty broniłam swojego zdania smile .  A powyższa wypowiedź była podsumowaniem i głownie odniesieniem do słów Sisley.

44

Odp: Kobiety używające kosmetyków dla mężczyzn?

Powiem tak.... Nie jest to normalne, ale kilka razy podbierałam mojemu miśkowi perfumy. Same sprawdźcie jak pachnie woda perfumowana yDe 9, a przekonacie się dlaczego. To po prostu wciąga! Niesamowity zapach. Misiek o tym nie wie i się oczywiście nie dowie. Nie myślcie sobie, że robię to codziennie - raczej raz na jakiś czas.

45

Odp: Kobiety używające kosmetyków dla mężczyzn?

Lubię męskie żele pod prysznic smile

46

Odp: Kobiety używające kosmetyków dla mężczyzn?

O takkk... zapomniałam jeszcze ;-)
Żel do mycia ciałaTASK ESSENTIAL Wash Off - to jeden z kosmetyków, których zazdroszczę facetom. Ten z kolekcji damskiej nie jest aż taki... męski ;-)